Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumMarzec 30 2020 11:38:09
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
Drugi od prawej p?k Jan Niewi?ski, dalej mec. Jan Skalski i dr Jacek Wilczur
Drugi od prawej p?k Jan Niewi?ski, dalej mec. Jan Skalski i dr Jacek Wilczur
VI Dzie? Kultury Kresowej w K?dzierzynie-Ko?lu 6.06.2009 r.
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Historia w wersji dla naiwnych

Nacjonalizm to "jedyna idea, która ma przysz?o??". Bez niej "Europa stanie si? komfortowym (do czasu) hotelem dla emigrantów". A "im dalej ?wiat post?puje 'na drodze globalizacji', tym silniejszy staje si? nacjonalizm", który nie by? wszak potrzebny, "kiedy do s?siedniego plemienia trzeba by?o jecha? trzy dni konno, (...) a narody mog?y nawet nie wiedzie? wzajemnie o swoim istnieniu. Teraz ?wiat sta? si? ciasny. ?eby prze?y? w bezrozumnej konkurencji, narody powinny rozwija? swoje najlepsze cechy." - Te wyrwane z kontekstu sformu?owania przy pierwszej, powierzchownej lekturze mog? si? wydawa? jak najbardziej s?uszne. Po chwili jednak przychodzi refleksja - co w?a?ciwie mia? na my?li ich autor, jak rozumie poj?cie "nacjonalizm", jakie idee chcia?by wciela? w ?ycie, w jaki sposób i wreszcie - kim jest?
Cytaty te pochodz? z zamieszczonego na stronie lenta.ru zapisu przebiegu rozmowy czytelników tego portalu z Olegiem Tiahnybokiem, ukrai?skim politykiem nacjonalistycznym, od 2004 r. liderem Ogólnoukrai?skiego Zjednoczenia Swoboda. Udziela? on odpowiedzi na pytania dotycz?ce partii, któr? reprezentuje, jej programu, a tak?e w?asnych pogl?dów na histori? i wspó?czesno?? Ukrainy. Nie wszystko, o czym mówi?, ma dla nas takie samo znaczenie, warto jednak podj?? prób? odtworzenia ?wiatopogl?du Olega Tiahnyboka, zw?aszcza w tym zakresie, który dotyczy bezpo?rednio, lub po?rednio, Polski.
Jeszcze o nacjonalizmie
Wskutek ?onglowania poj?ciem "idea narodowa" ono ostatecznie straci?o swoje znaczenie. Dlatego ukrai?scy nacjonali?ci wol? inny termin - "idea narodu". "Idea narodu to pe?nia w?adzy narodu ukrai?skiego w swoim, danym przez Boga, kraju. Pot??ne ukrai?skie pa?stwo, które gwarantuje nieustanny rozwój si?y, s?awy, przestrzeni (wp?ywu) narodu ukrai?skiego". Tak ukrai?scy nacjonali?ci rozumieli, rozumiej? i b?d? rozumie? t? ide?. Zreszt? wystarczy odwo?a? si? do 10 punktu "Dekalogu ukrai?skiego nacjonalisty".
Poniewa? "wsz?dzie dobrze, ale w domu najlepiej", a "nieproszony go?? gorszy od Tatarzyna", wszyscy powinni trzyma? si? swoich domów i rodzin, a do s?siadów chodzi? tylko w go?ci - taka postawa rozwi?za?aby wi?kszo?? problemów. Oczywi?cie, "jak mówi? na Ukrainie: Wst?pcie, drodzy go?cie! Czujcie si? jak w domu, ale nie zapominajcie, ?e jeste?cie w go?ciach!" Natomiast konflikty b?d?, dopóki ludzie nie stan? si? "zdrowymi nacjonalistami (nie myli? z imperialnymi szowinistami!)"
W tym kontek?cie mo?na umie?ci? problem wej?cia Ukrainy w struktury UE. Ukraina jest organiczn? cz??ci? Europy i zawsze ni? by?a. Jednak integracja europejska w takiej formie oznacza m.in. odebranie suwerenno?ci narodom, agresywne promowanie tzw. "multikulturalizmu", "masowe przenikanie afroazjatyckich migrantów"... Unia powinna by? "Europ? wolnych narodów", a nale?e? do niej musia?yby wszystkie nacje na równych prawach. Jednak ?eby do niej wst?pi?, nie wystarczy chcie?, potrzebna jest zgoda innych cz?onków. Na razie nie wida?, ?eby kto? tam na Ukrain? czeka?, czekaj? natomiast ju? na ró?ne ust?pstwa. "Nawet wed?ug najbardziej optymistycznych fanatyków UE, mo?emy mie? nadziej? na wst?pienie za 20 lat. Wygl?da na to, ?e UE w dzisiejszych czasach - to nowy "nienaruszalny sojusz". Tylko "lajt". Szczególnie po tym, jak brukselscy biurokraci zacz?li aktywnie "ugina? si?" przed Moskw? i rozpocz?? si? proces "szrederyzacji" Europy".
Stosunek do Rosji
Oczywi?cie ukrai?ska "idea narodu" nie zosta?a zbudowana na odrzuceniu wszystkiego, co "moskiewskie". Od Moskwy nacjonali?ci oczekuj? dwóch rzeczy: uznania ludobójstwa Ukrai?ców w XX w. i wynagrodzenia poniesionych strat oraz niemieszania si? w ich sprawy wewn?trzne. Poza tym ukrai?ska idea narodowa oraz pa?stwo ukrai?skie nie mog? by? z definicji antyrosyjskie, poniewa? kiedy powstawa?y, nie ukszta?towa?y si? jeszcze ani rosyjski naród, ani rosyjskie pa?stwo!
Je?li chodzi o histori? "ciasnego zwi?zku Ukrainy i Rosji", to dla Ukrai?ców krwawa historia i zbyt ciasny zwi?zek. "Jak p?tla na szyi". Jak zwi?zek Irlandii z Brytani?, Bu?garów i Ormian z Turcj?. Zacz??o si? od "wiaro?omnego zawarcia odr?bnego pokoju Moskali z Polakami w 1656 roku". Potem nast?pi?o zniszczenie "pa?stwa hetma?skiego" i "podwaliny narodu - Siczy Zaporoskiej", a jeszcze pó?niej - zamkni?cie Ukrainy w "wi?zieniu narodów ZSRR". W ci?gu 70 lat "okupacyjny re?im" wymordowa? ponad 20,5 milionów Ukrai?ców - "g?odomorami, masowymi rozstrzelaniami, niewolnicz? prac? w obozach koncentracyjnych".
Oczywi?cie nie s? to wymys?y wrogiej propagandy. Cz?onkowie rodziny Tiahnyboka gin?li z r?k bolszewików. Na przyk?ad rodzony brat jego babki, lekarz chirurg, zgin?? ratuj?c ?ycie rannego bojownika UPA... Podobne historie móg?by opowiedzie? prawie ka?dy Ukrainiec. Poszcz??ci?o si? tylko Zachodniej Ukrainie, bo jej "ciasny zwi?zek" z ZSRR trwa? tylko 50 lat i "Bóg ustrzeg? j? od G?odomoru w 1933 r."
"Czerwonoarmi?ci, którzy walczyli w okopach" równie? s? tragicznymi ofiarami moskiewsko-bolszewickiego re?imu i nale?y im si? wspó?czucie - tym, którzy nie pope?niali zbrodni przeciwko Ukrai?com. Ani Lenin, ani Trocki, ani Stalin nie mog? si? uwa?a? za Rosjan - bolszewizm to zjawisko antynarodowe. A w ZSRR najlepiej si? powodzi?o "sowieckiej partyjnej nomenklaturze", która za swój cel przyj??a utworzenie "sowieckiego narodu".
Dzisiaj stosunki Ukrainy i Rosji mog?yby by? dobros?siedzkie, gdyby nie rosyjski imperializm. W Rosji nie ma partii nacjonalistycznych, tylko "imperialne". Gdyby by?y, popar?yby demonta? wielonarodowej Federacji Rosyjskiej i utworzenie pa?stwa rosyjskiego w granicach Iwana Kality. I tu wraca problem nacjonalizmu - nacjonalizm to mi?o?? do narodu. "Jak w du?ej rodzinie." Patriotyzm natomiast - mi?o?? do ziemi, kraju, obywateli - do "w?asnego domu". "W Rosji dzisiaj, niestety, cz?sto myl? patriotyzm z wielkomocarstwowym szowinizmem."
O mniejszo?ciach
Ukraina jest pa?stwem jednonarodowym, zamieszkiwanym przez 77,8 % Ukrai?ców. Nie ma czego? takiego, jak "ignorowanie interesów mniejszo?ci narodowych". Z niektórymi mniejszo?ciami trzeba si? nawet obchodzi? jak z jajkiem, ?eby przypadkiem nie "zignorowa? jakich? ich interesów". Zreszt? prawie wszystkie mniejszo?ci maj? swoje pa?stwa narodowe, które broni? ich praw. Ukrai?cy nie mog? szuka? obrony nigdzie indziej, bo ich ojczyzna tylko tutaj. Oczywi?cie nie ma te? mowy o „dyskryminacyjnej, niehumanitarnej polityce naturalizacji". W ogóle jak mo?na zarzuca? narodowi, który prze?y? tak niewyobra?alne ludobójstwo, "niehumanitarn? polityk?"? "Wy nie macie zielonego poj?cia, co to jest!"
"Oni walczyli za Ukrain?"
Czy 20 plakatów z takim napisem i z wizerunkiem z?otego lwa to ekstremizm? "Trzeba nazywa? rzeczy po imieniu." Zupe?nie co innego jest ekstremizmem. Jest nim "zwierz?ce pobicie" pokojowej demonstracji w Odessie, zniewa?anie pa?stwowych symboli w Sewastopolu, "cyniczne zabójstwo" studenta Maksyma Czajki. "Historia Ha?yczyny to nie kwestia nacjonalizmu, tylko elementarnej historycznej prawdy." Na plakatach, które rozwieszono na ulicach Lwowa, nie by?o ani symboliki, ani nawet ?adnej wzmianki o "Swobodzie", bo to reklama spo?eczna. Rosjanie zupe?nie niepotrzebnie pobudzili t? "fal? histerii". "Burza w szklance wody".
To prawda, ?e historia powstania Ha?yczyny by?a niejednoznaczna. Ale trudno si? dziwi? m?odym Ukrai?com, ?e w reakcji na tak straszliwy terror NKWD poszli walczy? przeciw stalinowskiemu re?imowi. G?upot? by?oby twierdzi?, ?e te ponad 80 tys. ochotników to "ideowi hitlerowcy". Oczywi?cie OUN ju? wtedy ostrzega?a, ?e Niemcy mog? wykorzysta? Ukrai?ców jako "mi?so armatnie" i dlatego nale?y raczej tworzy? w?asne formacje - UPA. Kiedy to si? potwierdzi?o w bitwie pod Brodami, ci, którzy prze?yli, wst?pili do UPA.
"Je?li chodzi o uczestnictwo Ha?yczyny w innych operacjach, to zanim si? zada bezmy?lne pytania, warto by?oby zapozna? si? z przedmiotem dyskusji". We Francji np. ?adnych dzia?a? bojowych nie by?o, a w S?owacji i Jugos?awii miejscowa ludno?? nie tylko cieszy?a si? na widok "dywizjoników", ale te? pomaga?a im w walce przeciwko "czerwonym dywersantom".
Dywizja Ha?yczyna to by?a dywizja "broni", czyli wojenna i jako taka nie bra?a udzia?u w "karnych akcjach przeciw pokojowo nastawionej ludno?ci", nie ma wi?c nic wspólnego z hitlerowskim ludobójstwem. A ka?dy, kto "histori? zna nie tylko z sowieckich podr?czników, wie, ?e ani jeden bojownik Pierwszej Ukrai?skiej Dywizji nie by? os?dzony przed trybuna?em w Norymberdze ani ?adnym innym s?dem oprócz bolszewickich". Wielka Brytania nawet udzieli?a im schronienia. Zreszt? ci m?odzi Ukrai?cy nie chcieli s?u?y? nazistowskim Niemcom, to patrioci walcz?cy o niepodleg?o?? Ukrainy, podobnie jak nacjonali?ci, którzy w marcu 1939 r. pod wodz? Romana Szuchewycza bronili Karpackiej Ukrainy "stawiaj?c zbrojny opór niemiecko-w?gierskim naje?d?com". Oczywi?cie "dla Ukrai?ców nie ma istotnej ró?nicy mi?dzy ró?nej ma?ci okupantami: polskimi, moskiewskimi, w?gierskimi, rumu?skimi, s?owackimi czy niemieckimi".
Huta Pieniacka, Podkamie?,...
"Nie ma ?adnych ?wiadectw i dowodów uczestnictwa bojowników dywizji w niemieckich karnych operacjach. W?a?ciwie te miejscowo?ci wchodzi?y w okr?g wyborczy, z którego dwa razy zosta?em wybrany do parlamentu. Uwierzcie, ja dobrze znam miejscow? histori?, dlatego radz? nie zwraca? uwagi na polskie propagandowe insynuacje".
Je?li chodzi o "ofiary banderowców", to ju? dawno wiadomo, ?e w rzeczywisto?ci terror by? zwrócony przeciwko Ukrai?com. Potwierdzaj? to ?wiadkowie i dokumenty, jak np. raport prokuratora Koszarskiego dla Chruszczowa z 1949 r., wg którego grupy specjalne Ministerstwa Bezpiecze?stwa Publicznego ZSRR podszywa?y si? pod bojowników UPA, torturuj?c miejscow? ludno??. Ale ta ca?a "bezrozumna propaganda przeciw banderowcom niczego okupantom nie da?a. Nic te? nie da ich nast?pcom. Tam, gdzie dzia?ali banderowcy - naród ?piewa o nich pie?ni".
Komentarz
Rozmówcy Olega Tiahnyboka i on sam podejmowali jeszcze inne zagadnienia, takie jak problem lustracji, marketingu dla Ukrainy, finansowania "Swobody", jej programu politycznego oraz osi?gni?? w okr?gu tarnopolskim. Dwukrotnie pad?o pytanie o ewentualny podzia? Ukrainy, na które Tiahnybok dwukrotnie odpowiedzia?: "Nie doczekacie si?". Pojawi?a si? kwestia wzrostu popularno?ci "Swobody" oraz prezydenckich ambicji jej lidera. Wzrost zanotowano w okr?gu tarnopolskim, ale podobno te? w innych rejonach "Zachodniej Ukrainy". Ciekawe, ?e wg Zaxid.net, gdyby wybory odby?y si? 16.08.09 r., partia ta otrzyma?aby zaledwie 3% g?osów. Prognozy sprzed czterech lat niestety okaza?y si? zbyt optymistyczne, poniewa? ju? w wyborach komunalnych w 2010 r. na Swobod? zag?osowa?o ?rednio 25,7% wyborców Galicji Wschodniej. W wyborach parlamentarnych z kolei, 28 pa?dziernika 2012 r., partia Tiahnyboka zaj??a czwarte miejsce i 37 mandatów.

Oczywi?cie pogl?dy Tiahnyboka nie mog? pozosta? bez komentarza. Rozumienie nacjonalizmu, jakie prezentuje, nawet ubrane w pi?kne s?owa, pozostaje ska?one szowinizmem Doncowa i jego ideowych spadkobierców, do których sam niew?tpliwie nale?y. Dlatego udzielane przez niego odpowiedzi wymagaj? wyja?nienia, a nieraz uzupe?nienia. Kiedy twierdzi na przyk?ad, ?e "idea narodu" to "pe?nia w?adzy narodu ukrai?skiego w swoim, danym przez Boga, kraju", pomija, zapewne ?wiadomie, fakt, i? ten "dany przez Boga" kraj sk?ada si? równie? z ziem odebranych Polsce, z których wcze?niej pozbyto si? wi?kszo?ci Polaków, okrutnie ich morduj?c. Czy te ziemie równie? s? od Boga? Wed?ug Tiahnyboka zapewne tak. Pogl?d ten podzieliliby równie? ci ksi??a grekokatoliccy, którzy swojego czasu ?wi?cili podczas nabo?e?stw narz?dzia zbrodni: pi?y, siekiery. Nie bez powodu lider "Swobody" odsy?a czytelników lenty.ru do "Dekalogu Ukrai?skiego Nacjonalisty". W wersji z?agodzonej brzmi on: "B?dziesz d??y? do poszerzenia si?y, s?awy, bogactwa i obszaru Pa?stwa Ukrai?skiego". Pierwotna wersja, z 1929 r., by?a d?u?sza, bo zawiera?a jeszcze s?owa: "drog? ujarzmienia cudzoziemców". Pami?tajmy, ?e ideowi spadkobiercy Bandery za ukrai?skie uwa?aj? nie tylko te ziemie, które ju? odebrali Polsce, chcieliby "poszerzy? obszar Pa?stwa Ukrai?skiego" jeszcze bardziej. 22 stycznia 2011 r., podczas wiecu z okazji dnia jedno?ci Ukrainy, radny ze Lwowa Rostys?aw Nowo?ene? wzywa? do nazwania stadionu narodowego imieniem Bandery, a tak?e do odebrania Polsce cz??ci Podkarpacia, aby Ukraina si?ga?a a? po San i obejmowa?a Przemy?l. Nowo?ene? stoi na czele Fundacji Ukraina-Ru?, która w 2010 r. wyda?a przewodnik „Ukrai?skie miejsca w Polsce”. Mo?na si? by?o z niego dowiedzie? m. in., ?e nazwa „Polska” pochodzi od ukrai?skiego plemienia Polan, a Kraków to staroukrai?ski gród, od 999 r. pod polsk? okupacj?.
A zatem, nawet kiedy Oleg Tiahnybok mówi: "Wst?pcie, drodzy go?cie! Czujcie si? jak w domu, ale nie zapominajcie, ?e jeste?cie w go?ciach" - brzmi to jak gro?ba. "Nie zapominajcie, ?e jeste?cie w go?ciach"! Kto ma nie zapomina?? Polacy, którzy na Wo?yniu i Kresach Po?udniowo-Wschodnich zawsze byli u siebie?
Ciekaw? kwesti? jest stosunek Tiahnyboka i jego partii do Rosji. Co prawda podkre?la on, ?e "idea narodu" nie zosta?a zbudowana "na odrzuceniu wszystkiego, co moskiewskie", ale pozosta?e s?owa mówi? co innego - w?tek rosyjski pojawia si? w?a?ciwie w prawie ka?dej jego wypowiedzi - o czymkolwiek by nie pisa?, cie? pot??nego s?siada zdaje si? wszystko przys?ania?. Ta nie wyra?ona wprost, ale ujawniaj?ca si? na ka?dym kroku postawa, przypomina niestety postaw? niektórych Polaków, odziedziczon? po przodkach. Cz?owiek, który ?yje w niewoli, staje si?, jak niewolnik, zdolny tylko do uleg?o?ci lub buntu. Pisa? o tym Roman Dmowski w ksi??ce "Polityka polska i odbudowanie pa?stwa": "Zbuntowani umiej? tylko szuka? zemsty na swych panach, ale ani walczy? o wolno??, ani ?y? w wolno?ci nie umiej?". St?d tzw. choroba na Moskala, którego oskar?a si? o wszystkie nieszcz??cia, jakie spada?y i spadaj? na Ojczyzn?. Oczywi?cie Tiahnybok zdaje si? dostrzega? równie? tragedi? narodu rosyjskiego, "czerwonoarmistów walcz?cych w okopach; przyznaje, i? ani Lenin, ani Trocki, ani Stalin nie mog? uwa?a? si? za Rosjan, ale to zasadniczo nie wp?ywa na zmian? jego postawy. Ciekawe, ?e kiedy pisze, i? "poszcz??ci?o si? tylko Zachodniej Ukrainie, bo jej "ciasny zwi?zek" z ZSRR trwa? tylko 50 lat i Bóg ustrzeg? j? od G?odomoru w 1933", sprawia wra?enie, jakby nie wiedzia?, dlaczego "si? poszcz??ci?o". Ale to jest tylko wra?enie - on doskonale wie, ?e ziemie, które wspomina, by?y wtedy cz??ci? Polski. Wie równie?, dlaczego Ukraina sta?a si? pa?stwem jednonarodowym, ale o tym te? nie powie, bo musia?by przyzna?, ?e banderowcy, których tak czci, pope?niali wi?ksze zbrodnie ni? nawet bolszewicy.
Przygl?daj?c si? odpowiedziom, jakich Tiahnybok udziela na najbardziej niewygodne pytania, mo?na zauwa?y?, i? stosuje on prawie zawsze t? sam? taktyk?. Kiedy wyja?nia, ?e na dwudziestu plakatach, reklamuj?cych dywizj? Ha?yczyna jako walcz?c? za Ukrain?, które jego partia rozklei?a na ulicach Lwowa, nie by?o przecie? ani symboliki, ani nawet ?adnej wzmianki o "Swobodzie" - udaje, ?e nie wie, o co tak naprawd? chodzi. Przecie? nawet bez wzmianek czy symboli wszyscy wiedzieli, kto plakaty rozwiesi?, dlatego nie to jest istot? problemu. Jest ni? sama dywizja Ha?yczyna, a w?a?ciwie 14. Dywizja Waffen – SS Galizien, powsta?a 28.IV.1943 r, a 27.IV.1945 r. przemianowana na 1 Dywizj? Ha?yczyna stanowi?c? trzon tzw. Ukrai?skiej Narodowej Armii. I tak w prawie ka?dej kwestii – Tiahnybok udaje, ?e nie wie, nie rozumie. Ignoruje fakty, zapewne w imi? tej „elementarnej historycznej prawdy”, o któr? podobno mu chodzi. Ale có?, nawet je?li nazywa si? Polaków „okupantami”, nie wypada dzi? otwarcie nawo?ywa? do zbrodni. W tej sytuacji mo?liwo?ci s? dwie – albo zerwa? z banderowsk? tradycj?, przynajmniej oficjalnie, albo próbowa? j? wybieli?, wszelkie niewygodne informacje nazywaj?c „propagandowymi insynuacjami”. Jak dzi? jest, nietrudno zauwa?y?. A poniewa? Polsk? ci?gle rz?dz? zwolennicy pojednania z neobanderowcami, na razie pod tym wzgl?dem nic si? nie zmieni…


?ród?a:

http://lenta.ru

R. Dmowski, Polityka polska a odbudowanie pa?stwa, T. 1. Warszawa 1989, s. 77.

Ukrai?cy twierdz?, ?e za?o?yli Polsk? [online]. Interia.pl [dost?p 20.07.2013]. Dost?pny w World Wide Web: http://fakty.interia.pl/historia/news-ukraincy-twierdza-ze-zalozyli-polske,nId,880028

Ukraina a? po San? [online]. Newsweek [dost?p 20.07.2013]. Dost?pny w World Wide Web:
http://www.newsweek.pl/wydania/1265/ukraina-az-po-san,71440,1,1

Ukrai?cy znowu strasz? [online]. Kronika Tygodnia [dost?p 20.07.2013]. Dost?pny w World Wide Web: http://pow.home.pl/kronikatygodnia/tekst.php?abcd=33779&dz=1

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014