Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumLipiec 14 2020 15:43:53
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 3
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
Poczty sztandarowe 1
Poczty sztandarowe 1
VI Dzie? Kultury Kresowej w K?dzierzynie-Ko?lu 6.06.2009 r.
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Wywiad z Dmowskim 1907 r.

ROZWÓJ. - Nr 100, czwartek, dnia 9 maja 1907 r.

Prasa rosyjska.

Ten sam numer "Rieczi", który w artykule wst?pnym wyst?puje przeciwko projektowi autonomicznemu Ko?a Polskiego, podaje w odcinku rozmow? swego spó?pracownika, A. Wergie?skiego z Romanem Dmowskim. Stwierdziwszy fakt ogromnej przewagi politycznej stronnictwa demokratyczno-narodowego w Królestwie i zwarto?? Ko?a Polskiego, którego ka?dy krok ma na widoku jeden cel - autonomi?, autor przytacza nast?puj?ce wyja?nienie tego zjawiska ze strony Dmowskiego:

- Si?a nasza le?y nietylko w d??eniach do autonomii. Jeste?my silni naszym demokratyzmem. Wy, rosyanie, uwa?acie nas za nacyonalistów i szlachciców. Jeste?cie w b??dzie... Rosyanie pogardzaj? tradycy?, uwa?aj? j? za przes?d A ja uwa?am, ?e w niej le?y podstawa kultury. Wszak nawet nasz nacyonalizm jest dla was niezrozumia?y. S?dzicie, ?e nasza narodowo?? jest czem? w rodzaju szowinizmu francuskiego. Jest to zupe?nie b??dne. Bronimy ca?o?ci kultury polskiej, poczytuj?c to za obowi?zek ka?dego cywilizowanego narodu. W przeciwnym razie zatraca on swoj? flzyonomi?, rozp?ywa si? jest skazany na ?mier? polityczn?.

- Ale pan mówi? o waszym demokratyzmie?

- Tak jest, naturalnie - potwierdza Dmowski. - Mówili nam przedtem, ?e autonomia i interesy narodowe s? spraw? szlacheck?, pa?sk? a nie ludow?. I postanowili?my dowie??, ?e jest ona równie? potrzebna w?o?cianinowi jak i mnie. Szukali?my pierwiastków moralnej jedno?ci i znale?li?my je w idei narodowej. Idea za? nasza narodowa na tem polega, ?eby ugruntowa? przysz?o?? Polski na ludzie. Z tego wzgl?du interesom ludu - klasy w?o?cia?skiej i robotniczej - dajemy pierwsze miejsce w naszym programie.

Zaznaczywszy w tem miejscu "z w?a?ciw? prawdziwemu politykowi ogl?dno?ci? i bystro?ci?", ?e przemawia jako dzia?acz partyjny, a nie jako przewodnicz?cy Ko?a, skre?li? obraz pocz?tków ruchu narodowo-demokratycznego i tak mówi? dalej;

- Niech pan nie s?dzi, ?e?my szli do ludu z oderwanemi teoryami. Nie, postanowili?my, ?e trzeba nauczy? w?o?cianina walki o prawo, a w tym celu nale?y mu zaraz, w warunkach rzeczywisto?ci, wskaza? pierwszy etap walki. I wskazali?my mu na to, co najbli?ej i najsilniej porusza jego interesy - samorz?d gminny. Ju? wed?ug ustaw niewiele on wart, ale nawet te nieliczne prawa, które s? obj?te ustaw?, administracya uporczywie i bezprawnie okrawywa?a. Nauczyli?my w?o?cian przychodzi? do gminy z rz?dow? ustaw? pod pach? i punkt za punktem broni? samych siebie. W ten sposób poj?cia prawne ugruntowa?y si? w najciemniejszych zak?tkach kraju. ??danie j?zyka polskiego w procedurze gminnej, które przed dwoma laty zosta?y podniesione w ca?ej Polsce, dowiod?y ju?, do jakiego stopnia w?o?cia?stwo nasze jest w stanie wyst?powa? jednomy?lnie. Oto gdzie?my za?o?yli podstawy naszej autonomii. Teraz rz?dowi nie pozostaje tylko albo j? da?, albo utrzyma? Królestwo wiecznie w stanie wojennym. ?rodka niema.
- Oczywi?cie
- potwierdzi? ze spokojem Dmowski.

- Ale? to argument filologiczny a nie polityczny, - wyrwa?o mi si? pomimowoli. Zreszt? przepraszam, nie chc? dyskutowa?. Jak?e wi?c okre?lacie wasz stosunek do ?ydów?

- Nijak, stanowczo nijak - z jak?? niespodziewan? naiwno?ci? o?wiadczy? Dmowski - Je?eli ?yd idzie z nami, je?eli nie walczy z narodowemi d??eniami, uwa?amy go za swego. Je?eli nie, walczymy z nim. Naturalnie, nie przy pomocy praw wyj?tkowych. Stoimy mocno na gruncie równouprawnienia. Ale có?, przy wyborach nie przyj?li naszej platformy, nie pu?cili?my ich wi?c do Dumy. ?ydzi zaw?adn?li u nas ca?ym handlem, w?o?cianie zak?adaj? u nas koeperatywy. Nie dla tego, a?eby wyprze? ?ydów, ale poprostu z tej przyczyny, ?e jest to korzystne i potrzebne ze wzgl?dów gospodarczych. A tymczasem ?ydzi podnosz? ha?as, uwa?aj?c t? robot? za przejaw antysemityzmu. I takich przyk?adów jest mnóstwo.

- A wasz klerykalizm? Przecie? polak nosi? na sobie silne pi?tno wp?ywów ko?cielnych.

- Co znaczy wp?ywów? Jeste?my przeciwnikami zale?no?ci polityki od Ko?cio?a i uwa?amy, ?e w programach politycznych niema miejsca na kwestye religijne. Nie do nas, dzia?aczów partyjnych, nale?y pyta? si? ka?dego, jakie s? jego przekonania religijne. Ale je?eli stronnictwo opiera si? o g??boko wierz?cy lud, nie mo?e ono nie zwraca? si? z szacunkiem do jego wiary, nie patrz?c na to, ?e w?ród kierowników mog? si? znale?? ludzie niezupe?nie wierz?cy. W Polsce Ko?ció? d?ugo podlega? prze?ladowaniom, jako cz??? sk?adowa ?ycia narodowego. Czy? mo?e polityka narodowa nie broni? go, jako instytucyi narodowej? To w?a?nie jest zawarte w naszym programie. Niech duchowie?stwo pracuje razem z nami, ale jako równi nam, jako obywatele. Nie przyznajemy mu roli przoduj?cej. Przeprowadzamy wyra?n? granic? mi?dzy ?yciem politycznem i ko?cielnem; duchowie?stwu pozostawiamy kierownictwo tylko w tem ostatniem. St?d znaczna cz??? duchowie?stwa, zw?aszcza wy?szego, jest przeciwna. W ostatnich czasach zaznacza si? to do?? wyra?nie.

- Jest jeszcze jedna wielka kwestya, w której nie zgadzacie si? z post?powemi partyami rosyjskiemi - to ziemia...

Dmowski, przy ca?ej swojej rezerwie, niecierpliwie wzruszy? ramionami.

- Po co mamy si? zgadza?? Musimy j? rozwi?za? sami, w swym autonomicznym Sejmie. Mamy przecie zupe?nie inne warunki u?ytkowania ziemi, ni? u was. Wspólnoty gminy nie znamy. Wielkie posiad?o?ci stopniowo i do?? szybko przechodz? w r?ce w?o?cian. Bezrolni nawet jad? do Ameryki, po paru latach powracaj? z pieni?dzmi i kupuj? kawa?ek ziemi. W?o?cianin nasz domaga si? tylko swobody organizacyi o?wiaty i kredytu. Ca?ej reszty spodziewa si? tylko od siebie, od swej pracy i energii. Potrzebuje on ziemi i my ??damy jej dla niego, ale wobec ogromnej g?sto?ci zaludnienia w naszym kraju, nie mo?na nawet marzy? o tem, a?eby wszystkich zaopatrzy? w ziemi?. Z tego wzgl?du kwestya rolna jest u nas bardzo skomplikowana i rozwi?zanie jej i?? mo?e tylko w parze z szerokiemi reformami spo?ecznemi wogóle. Poczucie w?asno?ci wogóle, a ziemi w szczególno?ci, jest u nas nader silne. Czy wie pan, ?e jedynym czynnikiem, który móg?by wywo?a? prawdziwe powstanie w Polsce, to zaprowadzenie rezerwy ziemi?

Dzwonek przewodnicz?cego Dumy przerwa? rozmow?. Dmowski rzucil na po?egnanie:

- Jedno z prawide? naszej polityki, jedno z najg?ówniejszych g?osi: nale?y nietylko walczy?, ale i pracowa? dla wolno?ci. Jest to jedyny sposób i ugruntowania swobód i nadania im charakteru kulturalnego. A dla nas interesy kultury, w danym wypadku kultury polskiej, stoj? ponad wszystkiem.

Og?oszenie tej rozmowy ma mie? mo?e na celu os?abienie w czytelnikach polskich, a zw?aszcza w Kole polskiem, z?ego wra?enia, które musia? wywo?a? artyku? wst?pny.

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014