Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumMarzec 30 2020 12:42:18
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 3
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
49
49
SS-Galizien
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Grzegorz Grabowski - Król Stanis?aw Leszczy?ski – wizjoner narodowej Europy

Grzegorz Grabowski

Król Stanis?aw Leszczy?ski - wizjoner narodowej Europy






































Stanis?aw Leszczy?ski, król Polski (1705-1709 i 1733-1736)

W roku bie??cym obchodzili?my 245 rocznic? ?mierci dwukrotnego króla Polski i ksi?cia Lotaryngii i francuskiego Baru, Stanis?awa I Leszczy?skiego. Ten natchniony wizjoner narodowej Europy by? jednocze?nie wybitnym ideologiem katolickiego o?wiecenia sarmackiego w Polsce, zwolennikiem i obro?c? cywilizacji ?aci?skiej-personalistycznej i g??boko wierz?cym, uczestnicz?cym codziennie we Mszy ?w. katolikiem.

Stanis?aw Leszczy?ski jest znany jako autor traktatu politycznego pt. "G?os wolny wolno?? ubezpieczaj?cy". Ta sztandarowa pozycja katolickiego o?wiecenia sarmackiego i zarazem propozycja zmian ustrojowych dla Rzeczypospolitej sformu?owana zosta?a w latach 30. XVIII wieku i wydana po raz pierwszy w 1749 roku (z dat? 1733) pt. "La voix libre du citoyen". Na jej powstanie istotny wp?yw mia?y wcze?niejsze publikacje ?ukasza Opali?skiego ("Rozmowa plebana z ziemianinem albo dyskurs o postanowieniu tera?niejszym Rzeczypospolitej i sposobie zawierania Sejmów", 1641), Stanis?awa Karwickiego ("De ordinanda Republica seu de corrigendis defectibus in statu Reipublicae Poloniae", 1709), Antoniego Dembowskiego ("Wolno?? polska rozmow? Polaka z Francuzem roztrz??niona", 1732) i marsza?ka Francji, Sebastiana de Vauban ("Projet d'une dime royale", 1707).

G?os Polaka-katolika

Pomny na do?wiadczenia p?yn?ce ze swych dwukrotnie przerwanych rz?dów, a tak?e na bogate obserwacje europejskiej alternatywy (i negatywne wnioski z nich wyp?ywaj?ce), stan?? król Leszczy?ski w swych pomys?ach reform na gruncie obowi?zuj?cej w?ród szlachty wizji Rzeczypospolitej i z tej pozycji zaproponowa? rozwi?zania maj?ce przynie?? ratunek pa?stwu i narodowi. Uznaj?c realistycznie, ?e mi?dzy czynnikami "maiestas" i "libertas" toczy si? i b?dzie si? toczy? naturalna walka o przewag?, Leszczy?ski mówi: "Takiego tedy (króla) nam trzeba, ?eby?my go w r?ku i w mocy naszej zawsze mieli. (...) Niechaj b?dzie panem wolnego narodu, ale t? niezbit? kondicj?, ?eby si? oraz sta? ojcem nie tyranem swych poddanych". Dlatego senatorów obiera? b?d? województwa, ministrów - sejm, a dobra królewskie przejd? pod zarz?d skarbu pa?stwa. Decyzje w sprawach wewn?trznych b?dzie podejmowa? król w konsultacji z radami ministerialnymi, powo?ywanymi przez pos?ów i senatorów. Sejm zbieraj?cy si? na pó?roczne kadencje wzmocni sw? kontrol? nad pa?stwem i królem, wybieranym przez sejm elekcyjny spo?ród czterech kandydatów, którzy otrzymali najwi?ksze poparcie na sejmikach. Elektem mo?e by? tylko Polak (rodak), cudzoziemców wyklucza si? od tronu. Liberum veto pozostanie dobrym prawem szlachcica, ale na sejmikach instrukcje uchwalane b?d? wi?kszo?ci? g?osów, a na sejmie veto w danej sprawie nie uniewa?ni podj?tych ju? uchwa? i nie uniemo?liwi dalszych obrad. Wysocy urz?dnicy pa?stwowi b?d? obierani przez sejm na kilkuletnie kadencje, a obraduj?ce permanentnie kolegia sprawiedliwo?ci, policji, skarbu i wojska maj? stanowi? rz?d centralny. Senatorowie i pos?owie z danych województw utworz? rady wojewódzkie i b?d? nadzorowa? wykonywanie uchwa? sejmu w terenie. S?dy trybunalskie maj? by? obsadzane do?ywotnio wyszkolonymi i niezale?nymi finansowo s?dziami. Zatwierdzanie ostatecznych wyroków b?dzie nale?e? do izby piecz?tarskiej pod kierunkiem kanclerza.

W proponowanym tutaj systemie ?ród?em suwerenno?ci jest naród, piastunem w?adzy suwerennej - sejm, metod? ustanawiania suwerennych praw - consensus (z ograniczeniem prawa veta), sposobem delegowania w?adzy - g?osowanie wi?kszo?ciowe. W?adza wykonawcza (ius exequiendi) nale?y do kolegiów i ministrów, odpowiedzialnych przed parlamentem. Jednocze?nie król pozostaje drugim organem suwerennym w pa?stwie: obsadza urz?dy duchowne i wojskowe, przedstawia województwom kandydatów na senatorów, posiada 10 kresek przy wyborze ministrów w sejmie, osobi?cie i wy??cznie kieruje polityk? zagraniczn?, zachowuje decyduj?cy g?os w rozstrzyganiu spraw bie??cych z udzia?em rad ministerialnych. Narz?dziem w?adzy królewskiej mo?e by? te? armia, powi?kszona do 100 tys. ?o?nierzy, wy?wiczona, uzbrojona i zaopatrzona dzi?ki obfitym podatkom. P?yn?? one maj? z monopolu solnego, c?a generalnego, obrotu trunkami i powszechnego poboru dochodu dziesi?tego grosza. P?aci? b?dzie nie tylko szlachta, lecz tak?e obdarzeni wolno?ci? osobist?, oczynszowani ch?opi. Nadwy?ki dochodów duchownych znajd? si? pod jednym zarz?dem ko?cielnym, który wydziela? b?dzie potrzebne ?rodki równie? na si?y zbrojne. Miasta otrzymaj? olbrzymie po?yczki ze skarbu pa?stwa, by pod?wign?? handel i stan kupiecki, a nast?pnie dostarczy? ?rodków na potrzeby pa?stwa i armii.

Król Leszczy?ski spogl?da? na Polsk? i podkre?la? s?usznie, ?e "to rzecz niepoj?ta, ?e kraj tak ?yzny i we wszystkie urodzaje obfity, a wcale nie ludny, ledwo nie czwarta cz??? od?ogów i lasów" i powiada?, ?e zarówno "Rzecz Pospolita, jako i partykularny dziedzic Rzeczy Pospolitej, przy wolno?ci dobrze pomiarkowanej ludu pospolitego mo?e si? spodziewa? z tego kapita?u swego (...); mo?e si? spodziewa? i wi?kszych podatków i z wi?ksz? snadno?ci? p?aconych; mo?e si? na ostatek spodziewa? przy wi?kszych handlach wi?cej pieni?dzy". Po to, "aby handle rozmaite wprowadzi? a handluj?cym skuteczn? obwarowa? protekcj?", potrzebna jest reforma suwerennej w?adzy i potrzebna jest armia: "Nasza maxyma powinna by? nie pragn?? cudzego, ale broni? dobrze tego, czego?my jeszcze przez nasz nierz?d nie stracili".

"Program reformatorski Leszczy?skiego - pisze Feldman - uderza szeroko?ci? widnokr?gów i uwzgl?dnieniem wszystkich zasadniczych elementów, z których sk?ada?a si? ówczesna Rzplta. Omawia autor w?adz? królewsk? i sposób obsadzania tronu, sejmowanie oraz w?adz? wykonawcz?, s?downictwo, dyplomacj?, skarb i wojsko, polityk? zagraniczn?, stosunki gospodarcze, opiek? nad miastami i handlem, reform? duchowie?stwa oraz napraw? stosunków w?o?cia?skich. (...) Na pierwszym wszelako planie stoi u autora rolnictwo, jako najg?ówniejsze ?ród?o bogactwa narodowego w ogóle, pomy?lno?ci za? gospodarczej Polski w szczególno?ci." (J. Feldman, Stanis?aw Leszczy?ski, Warszawa 1959, s. 231).

Król-konserwatysta

Król Stanis?aw Leszczy?ski by? Europejczykiem, jak zreszt? i Przy?uski (który w XVI w. wyprzedzi? uchodz?cego za twórc? nowo?ytnego poj?cia suwerenno?ci, Bodina), Orzechowski, Zamoyski, Opali?ski czy Karwicki. By? on przecie? jednym z tych Wielkich Europejczyków i to nie tylko dlatego, ?e by? królem Polski, ksi?ciem Lotaryngii i te?ciem "Króla Arcychrze?cija?skiego", Ludwika XV. Stanis?aw Leszczy?ski wierzy?, ?e je?li jedne podstawowe prawa ludzkie, to znaczy prawa cywilne, opieraj?ce si? na samodzielnej m?dro?ci cz?owieka, nie s? zgodne z wrodzonymi zasadami moralnymi, opieraj?cymi si? na prawach moralnych pochodz?cych od Boga, to prowadzi? to mo?e do powa?nych szkód moralnych w pa?stwie i spo?ecze?stwie. Widzia? ju? te szkody w granicach Rzeczypospolitej, ale dostrzega? je tak?e na obszarze Zachodniej Europy, gdzie zmuszony by? przebywa? a? do ko?ca swego ?ycia.

"Gruntowna znajomo?? literatury Wieku O?wieconego, stosunki ze ?rodowiskami protestanckimi i wolnomy?lnymi nie zachwia?y w nim ?arliwej wiary w Opatrzno?? Bo??. (...) nie tajonym oburzeniem przejmowa?y go próby podwa?enia zasadniczych kanonów wiary przy pomocy dowodze? rozumowych i zast?pienia religii objawionej ?wiatopogl?dem deistycznym. W przestrogach, udzielonych córce w chwili wst?pienia na tron francuski, znajduje si? nast?puj?cy ust?p: "Winna jeste? przede wszystkim respektowa? religi?, nie staraj?c si? jej zg??bi?. Nie zwracaj uwagi na dysputy, które wszczyna w tej materii pró?na spekulacja i rozwi?z?a ciekawo??. Nie przechylaj si? ku ?adnej ze stron, która nie pragn?c tego, jednakowo? zniekszta?ca religi? lub j? unicestwia. Zali? powinno istnie? dla ciebie, dla t?umów chrze?cijan, dla najwi?kszych nawet geniuszów co? innego, jak katechizm i wiara?" Rozwini?ciem tych linii wytycznych jest rozprawa pt. "Niedowiarstwo zwalczone zdrowym rozs?dkiem" (wyd. pt. "Niedowiarstwo pokonane zdrowym rozumem", Kraków 1824 - przyp. GG). Przeciwstawia w niej Leszczy?ski poj?cie Boga chrze?cija?skiego, rz?dcy ?wiata, stró?a sumie?, przedmiotu kultu i mi?o?ci wiernych - zimnemu i bezosobistemu bóstwu deistów, które stworzywszy wszech?wiat, pozostawia go nast?pnie w?asnym losom, nie stawiaj?c tam zdro?nym nami?tno?ciom rodu ludzkiego: "Gdyby moralno?? deistów rozkrzewi?a si? w ?wiecie, ujrzeliby?my w nim zam?t, wyzwolenie si? z wszelkich wi?zów, ca?kowit? pogard? praw, obmierz?e tolerowanie naj?mieszniejszych religii"" (Feldman, op. cit., s. 208).

Pot?piaj?c negatywne strony ówczesnego ?ycia obyczajowego, widoczne ju? dobrze na zachodzie Europy, Stanis?aw Leszczy?ski przepowiedzia? proroczo dalekosi??ne skutki tolerowania wyuzdania kobiet: "Wszyscy si? zgadzaj? na to, ?e kobieta zalotna jest godna pogardy, lecz nie wiem, kogo bardziej pot?pia? nale?y: czy ?on? zalotn?, czy m??a, który patrzy na to oboj?tnym okiem? Wiek temu kobiety we Francji nosi?y zawsze zas?on? i nie pokazywa?y si? bez niej u dworu; dzi? ju? bez zas?ony wida? ich tam wiele, a za sto lat znowu, je?eli si? temu nie zapobie?y, gotowe pó?nago si? pokazywa?." (I rzeczywi?cie: "na tradycyjne uk?ady obyczajowe w wieku osiemnastym nak?ada si? przecie? w?tek arystokratycznego rozpasania erotycznego. Wydaje si?, ?e i ten nurt by? swego rodzaju antycypacj? rewolucji; czy? nie by? buntem obyczajowym, wspomagaj?cym poniek?d inne warianty buntu, przetaczaj?ce si? przez Francj??"" J. Baszkiewicz, S. Meller, Rewolucja francuska 1789-1794. Spo?ecze?stwo obywatelskie, Warszawa 1983, s. 497).

Kre?l?c plany nowoczesnej monarchii parlamentarnej i prow?o?cia?skich reform, król Leszczy?ski pozostawa? zdecydowanym konserwatyst? w sferze religii, obyczajów, wychowania i w kwestii... królewskiej w?adzy: "Idea? panuj?cego, jaki przebija w ró?nych wypowiedziach Stanis?awa, ma?o ma wspólnego z konstytucyjnym w?adc? Rzpltej Polskiej. (...) jest to ów wypieszczony przez literatur? XVIII wieku ?wiat?y absolutysta, który powierzony mu ogrom w?adzy zu?ytkowuje dla dobra swych poddanych, przez nikogo nie kr?powany, odpowiedzialny przed Bogiem i w?asnym sumieniem. Monarchia przedstawia si? synowi republika?skiej Polski jako najdoskonalsza forma rz?dzenia. (...) Rzecz jasna, ?e zachwalaj?c monarchi? absolutn?, pot?pia Stanis?aw jej skrajno?ci w postaci brutalnego despotyzmu i panoszenia si? nieodpowiedzialnych faworytów. (...) Najsympatyczniej przedstawia si? Stanis?awowi typ koronowanego patriarchy o zabarwieniu demokratycznym. (...) Idea?em jego jest Henryk IV, prosty w obej?ciu i przyst?pny dla maluczkich." (Feldman, op. cit., s. 211).

Stanis?aw Leszczy?ski by? zwolennikiem szerzenia nauki i sztuki, oparcia gospodarki na rolnictwie, tworzenia rezerw zbo?owych dla potrzeb ludzi ubogich, nak?adania sprawiedliwych podatków, utrzymywania równowagi bud?etowej pa?stwa, ustanowienia kompetentnego i niezale?nego wymiaru sprawiedliwo?ci, a jednocze?nie przeciwnikiem skupiania ?ycia i zasobów w wielkich miastach, kolonizacji krajów zamorskich i rabunkowej eksploatacji ich bogactw, forsowania polityki przemys?owo-kolonialnej kosztem nak?adów na w?asne rolnictwo, zuba?ania i z?ego traktowania zwyk?ej ludno?ci, a przede wszystkim przeciwnikiem wojen, podbojów i agresywnej dyplomacji.

W nie opublikowanym traktacie "O utwierdzeniu pokoju powszechnego", Stanis?aw Leszczy?ski zdecydowanie odrzuci? lansowany przez ksi?dza de Saint-Pierre'a (1658-1743) utopijny pomys? internacjonalnej "republiki chrze?cija?skiej", maj?cej przymusi? ?wiat do politycznej jedno?ci ("Nie mo?emy sobie pochlebia?, by?my ujrzeli kiedykolwiek ugruntowany w ?wiecie pokój solidny i trwa?y. Owa republika chrze?cija?ska, która pragnie uczyni? ze wszystkich sprzecznych interesów ró?nych narodów jedn? wspóln? spraw? i ka?dy z nich zamkn?? w s?usznych granicach, jest czyst? chimer?") i zaproponowa? stworzenie przyjaznej wspólnoty pa?stw narodowych, które by?yby zainteresowane zapewnieniem trwania wieczystego pokoju. W gronie tych pa?stw widzia? Polsk?, Holandi?, Angli? i Szwecj?, którym przewodzi? mia?a Francja ("Niechaj uczyni ona swym obowi?zkiem utrzymanie praw koron, utwierdzenie spokojno?ci narodów; niechaj stanie si? podpor? s?usznych pretensji a nieprzyjació?k? wszelkich uzurpacji. W ten sposób zagwarantuje ona pokój powszechny, a wyrzekaj?c si? ch?ci panowania, bardziej b?dzie panowa?, ani?eli to by?o dot?d"). Na wypadek wa?ni w Europie, projektowana wspólnota obronna mia?a zapewni? mediacj? w celu za?egnania konfliktu, albo udzieli? pomocy napadni?temu i nie mog?cemu si? obroni? pa?stwu. "Je?eli ks. St.Pierre ze swoim pomys?em republiki chrze?cija?skiej wyprzedzi? Paneurop?, to w Leszczy?skim s?usznie dopatrywa? si? mo?na jednego z ojców duchowych Ligi Narodów." - podsumowuje Feldman (op. cit., s. 217-218).

Król Stanis?aw Leszczy?ski nie do?y? do pierwszego rozbioru. Dwukrotnie pozbawiony polskiej korony, zmar? 23.02.1766 r. jako do?ywotni ksi??? lotary?ski w zbudowanym przez siebie pa?acu w Luneville, b?d?cym "jednym z najlepszych za?o?e? pó?nobarokowych na ?wiecie". Wspominany jest przez Francuzów jako "nieszcz??liwy w?adca, wspania?y mecenas, filozof i przyjaciel ludu", za? dla Polaków pozostanie ostatnim królem, który aktywnie walczy? o nale?ne miejsce Polski w Europie, a ponadto wybitnym my?licielem katolickiego o?wiecenia sarmackiego i pionierem tej wspólnoty suwerennych narodów, która na naszym kontynencie musi si? wcze?niej czy pó?niej narodzi?.

Je?li nie w oparciu o Francj?, która chrze?cija?stwo i cywilizacj? personalistyczn? u siebie zdepta?a, to, by? mo?e, z pomoc? Rosji, w której te warto?ci podnosi si? ju? i wspiera.

Grzegorz Grabowski

















Pa?ac Stanis?awa Leszczy?skiego w Luneville (Lotaryngia)


Zob.:
Król Stanis?aw Leszczy?ski, „G?os wolny wolno?? ubezpieczaj?cy”, Kraków 1858 Link




















Herb Stanis?awa I Leszczy?skiego

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014