Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumKwiecień 08 2020 01:25:28
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 6
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
39
39
SS-Galizien
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Grzegorz Grabowski - Bolszynstwo 3 Maja
[b]Grzegorz Grabowski (oprac.)[/b]

[b]Bolszynstwo 3 Maja[/b]

[i]"A skoro tak, skoro konstytucja 3 go maja przez t? ryzykown? reform?
przyspieszy?a zgub? pa?stwa, po có? jej dzisiaj ?wi?cimy pami?tk??"

"Tylko prawd? a prac? naród ?yje i d?wiga si?,
a k?amstwo jak opium upaja, truje i usypia".[/i]

(ks. Walerian Kalinka)


[b]Cele Sejmu 1788 roku[/b]

Pierwszy rozbiór Rzeczypospolitej (5.VIII.1772) by? dla naszej szlachty prawdziwym wstrz?sem. Mia?a ona ju? szczerze do?? obowi?zuj?cej od pocz?tku stulecia poprawno?ci politycznej, owej zak?amanej konwencji zamykaj?cej ludziom usta lub zmuszaj?cej ich do popierania oligarchicznego z?a i uprawiania chlebodajnej nowomowy. W ostatniej ?wierci XVIII wieku ??da?o reformy pa?stwa i usi?owa?o jej dokona? pokolenie wychowane na my?li politycznej katolickiego o?wiecenia sarmackiego, na idea?ach szlachecko-republika?skich, na katolickich zasadach moralnych, wpajanych przez jezuitów i pijarów, którzy strzegli szlacht? "od niewiary i herezji".
Wzmocnienia Polski domagali si? wi?c ludzie urodzeni i ?yj?cy w czasach tzw. nocy Saskiej. Musimy pami?ta?, ?e "przesadne i bezzasadne jest cz?ste, nieprzemy?lane twierdzenie (w szczególno?ci w wypowiedziach publicystów, wszak?e trafiaj?ce si? równie? w pisarstwie historyków) o szczególnej roli m?odych ludzi wykszta?conych ju? jakoby w szko?ach Komisji Edukacji Narodowej. By tak mog?o by?, up?yn??o na to zbyt ma?o lat od powstania jej szkó?, a zw?aszcza od faktycznego wprowadzenia w nich na szersz? skal? nowego programu nauczania. Wychowankowie szkó? Komisji odegrali wi?ksz? rol? w nast?pnym okresie. Podobnie rzecz ma si? z wychowankami Szko?y Rycerskiej. Co prawda spotyka si? ich w?ród pos?ów Sejmu Czteroletniego, lecz jest ich niewielu" (J. Kowecki, Pos?owie debiutanci na Sejmie Czteroletnim, w: Wiek XVIII. Polska i ?wiat, Warszawa 1974, s. 203-204).
[b]"Do r. 1780 oddzia?y rosyjskie zosta?y wycofane z kraju. Sejm i sejmiki cieszy?y si? zapomnian? od dawna swobod? dyskusji bez >ochrony< obcych bagnetów[/b]. Ten nowy kurs (Rosji) przyniós? pewn? popraw? sytuacji spo?ecze?stwa polskiego, zmniejszy? przynajmniej zewn?trzne oznaki zale?no?ci. Naród zacz?? oddycha? swobodniej, a co ?mielsze umys?y mog?y nawet marzy? o ca?kowitej niezale?no?ci (...) Prawie ca?y naród domaga? si? skonfederowanego sejmu, którego g?ównym zadaniem by?oby uchwalenie powa?nego zwi?kszenia armii. Potrzeba innych reform by?a równie? powszechnie uznawana"(R. H. Lord, Drugi rozbiór Polski, Warszawa 1973, s. 37 i 65). [b]W czerwcu 1788 roku Katarzyna II wyrazi?a zgod? na sejm skonfederowany, za??czaj?c do niej warunki sojuszu rosyjsko-polskiego, które Stanis?aw August przyj??.[/b] Przewidywa?y one "niewielkie powi?kszenie armii, by? mo?e do 30 000 - by?a to liczba zawarta w gwarancjach Katarzyny II - >zaszczyt< wys?ania polskich oddzia?ów, aby walczy?y w szeregach armii rosyjskiej na wojnie (z Turcj?) prowadzonej wy??cznie w interesie Rosji oraz w?tpliw?, bo zale?n? wy??cznie od uznania imperatorowej, [b]ochron? przed zamierzeniami Prus[/b]. Dla narodu, który oczekiwa? tak wiele by?y to propozycje wi?cej ni? skromne." (tam?e, s. 71).
Celem sejmu 1788 roku mia?y wi?c by? ograniczone reformy i zawarcie sojuszu z Rosj?, zabezpieczaj?cego, przynajmniej dora?nie, integralno?? terytorialn? Polski. Tymczasem "dnia 28 wrze?nia 1788 r. (ambasador) Stackelberg otrzyma? z Petersburga nowe instrukcje imperatorowej. Katarzyna II stwierdza?a, [b]?e z powodu stanowiska Prus [/b]nie chce nagli? teraz o zawarcie przymierza w Polsce, chocia? w przysz?o?ci by? mo?e powróci do tej my?li. Na razie poleca?a jednak ambasadorowi przerwa? natychmiast wszelkie pertraktacje w tej sprawie. Tak oto - niemal w przededniu otwarcia sejmu 1788 roku - run??y ostatecznie królewskie plany przymierza z Rosj?." (J. ?ojek, Geneza i obalenie Konstytucji 3 Maja. Polityka zagraniczna Rzeczypospolitej 1787-1792, Lublin 1986, s. 31).

[b]Perfidna akcja Prus[/b]

Zasadniczy wp?yw na ukszta?towanie si? orientacji antyrosyjskiej ju? na pocz?tku obrad sejmowych mia?a [b]perfidna deklaracja ambasadora Prus[/b], Heinricha Buchholtza, odczytana pos?om na sesji czwartej w dniu 13 pa?dziernika 1788 roku. Ambasador o?wiadcza? w imieniu Fryderyka Wilhelma II, ?e ewentualne zawarcie sojuszu z Rosj? nie s?u?y?o by sprawie bezpiecze?stwa i ca?o?ci Polski, zosta?o by niech?tnie przyj?te przez króla Prus, który ostrzega? Polaków przed wpl?taniem si? w wojn? rosyjsko-tureck?, a jednocze?nie oferowa? Rzeczypospolitej mo?liwo?? zawarcia sojuszu z Prusami. W przypadku odtr?cenia wyci?gni?tej do porozumienia d?oni Fryderyka, nota wspomina?a o przykrej ewentualno?ci udzielenia "skutecznej pomocy prawdziwym patriotom", co wzmocni?o prawdziwo?? pog?osek o podwy?szonej gotowo?ci bojowej dziesi?ciotysi?cznego korpusu pruskiego, skoncentrowanego w rejonie przygranicznym.
Pogró?ki pruskie okaza?y si? zbyteczne - "[b]rado?? patriotów nie mia?a granic. Po raz pierwszy od wielu lat jedno z mocarstw o?ciennych otwarcie przeciwstawia?o si? rosyjskiej polityce wobec Polski, zach?ca?o naród do zrzucenia jarzma i wyst?pi?o z propozycj? udzielenia pomocy. Po raz pierwszy od wielu lat jedno z pa?stw s?siednich zwróci?o si? do Rzeczypospolitej jak do niepodleg?ego i równego mu mocarstwa i zdawa?o si? szuka? jej przyja?ni [/b](...) Ambasador rosyjski z dnia na dzie? sta? si? przedmiotem bojkotu towarzyskiego. Stronnicy królewscy znale?li si? pod gradem najostrzejszych zarzutów w sejmie i obelg na ulicy. Jawne krytykowanie Rosji otwiera?o drog? do popularno?ci, a osobiste ataki na imperatorow? uwa?ane by?y za czyn patriotyczny" (Lord, op. cit., s. 70).
Deklaracja pruska spe?ni?a rol? katalizatora: fala nienawi?ci do Rosji rozla?a si? szerokim nurtem i nic nie by?o w stanie jej powstrzyma?. Obali?a koncepcj? sojuszu z Imperium Rosyjskim, zanim zdo?ano j? og?osi?; obali?a system gwarancyjny i jego g?ówne narz?dzie - Rad? Nieustaj?c?; zmieni?a kurs polityki pa?stwowej o 180 stopni. Si?? motoryczn? orientacji antyrosyjskiej by?a grupa czo?owych masonów polskich, z Ignacym Potockim, Stanis?awem Kostk? Potockim i Adamem Kazimierzem Czartoryskim na czele, okrzykni?ta mianem "patriotów". Zdecydowali si? oni sformu?owa? postulat daleko id?cych zmian ustrojowych i zabiega? o niepodleg?o?? pa?stwa w oparciu o pomoc prusk?. Do grupy tej zg?osi? swój akces na pocz?tku sejmu Stanis?aw Ma?achowski i wielu innych pos?ów, a z up?ywem czasu przekszta?ci?a si? ona w najsilniejsze stronnictwo polityczne. Dzia?ania "patriotów", których ukoronowaniem by?a Konstytucja 3 Maja przyczyni?y si? do upadku Rzeczypospolitej, a irracjonalna wiara w pomoc prusk? okaza?a si? tragiczn? pomy?k?.
[b]
"Samow?adztwo niepodleg?o?ci"[/b]

W dniu [b]20 pa?dziernika 1788[/b] roku skonfederowany Sejm uchwali? stutysi?czn? armi? - marzenie króla Leszczy?skiego - i zadeklarowa?, ?e w polityce zagranicznej zawsze b?dzie "stosowa? si? do [b]niepodleg?o?ci samow?adztwa[/b]". W nocy z [b]3 na 4 listopada[/b] tego? roku, pad? w tajnym g?osowaniu Departament Wojskowy Rady Nieustaj?cej - symbol systemu obcej protekcji. Obalono go kreskami przedstawicieli wszystkich stronnictw politycznych, w tym tak?e g?osami cz?onków stronnictwa królewskiego (prorosyjskiego). [b]Wnioskodawc? aukcji wojska i budowy umocnie? obronnych by? pose? kaliski, Jan Suchorzewski, aktywista konserwatywnej partii hetma?skiej i zwolennik "z?otej wolno?ci szlacheckiej"[/b]. Mówi? on wprost: "Przed kilkudziesi?ciu laty zakorzeni?o si? w narodzie prze?wiadczenie, ?e wojska i podatków nie potrzeba. Prze?wiadczenie wspierane przez rodzimych i zewn?trznych intrygantów. My?l?cy inaczej obywatele milczeli. Kto chcia?by si? odezwa? za aukcj? wojska i podatków, ten zrobi?by to w godzin? ?mierci swojej. Dzi? jest inaczej. Nie chcie? wojska i podatków, to znaczy szuka? wzgardy, to znaczy og?osi? si? wrogiem dobrego króla i Ojczyzny, to znaczy ?ci?gn?? na siebie zemst? ca?ego narodu" (Dyariusz sejmu ordynaryjnego warszawskiego odprawionego r. 1788, t. I ). W tym samym czasie Tadeusz Ko?ciuszko - s?ynny pó?niej bohater narodowy i zarazem obro?ca Konstytucji w wojnie 1792 roku - "jest przeciwny rozbudowie sta?ego wojska w obawie, by nie sta?o si? narz?dziem despotyzmu". Zmieni zdanie dopiero wówczas, gdy Ludwika z Sosnowskich Lubomirska (niedosz?a ?ona) za?atwi mu patent genera?a armii koronnej i towarzysz?c? tej nominacji wysok? pensj? (S. Herbst, Z dziejów wojskowych powstania ko?ciuszkowskiego 1794 roku, Warszawa 1983, s. 394).
[b]"Dopóki tematem obrad sejmowych by?y sprawy dotycz?ce obronno?ci pa?stwa, jego suwerenno?ci, usprawnienia aparatu w?adzy - Suchorzewski szed? r?ka w r?k? z patriotami"[/b] - stwierdza Roman Kaleta (O?wieceni i sentymentalni. Studia nad literatur? i ?yciem w Polsce w okresie trzech rozbiorów, Wroc?aw 1971, s. 492). [b]Natomiast w roku 1791 Suchorzewski "by? zdecydowanym przeciwnikiem Ustawy Rz?dowej"[/b] i "Oponowa? przeciw (niej) na sesji trzeciomajowej, a w dniu 4 maja z?o?y? w grodzie warszawskim protest przeciwko Konstytucji. Chcia? równie? manifestowa? si? w grodzie kaliskim, ale protestu nie przyj?to. (...) W?adze miejskie Poznania nie zezwoli?y (mu) na wydrukowanie Mowy, przeciwstawiaj?cej si? Konstytucji 3 Maja. Ostatecznie, nie znajduj?c wsparcia dla swoich poczyna? w rodzinnej Wielkopolsce, wyjecha? J. Suchorzewski za granic?." (W. Szczygielski, Referendum trzeciomajowe. Sejmiki lutowe 1792 roku, ?ód? 1994, s. 75). Los niepodleg?ej Pierwszej Rzeczypospolitej zacz?? si? dope?nia?.

[b]"Szcz??liwa rewolucya"[/b]

W dniu 18 kwietnia 1791 roku Sejm uchwali? jednog?o?nie prawo o miastach, zredagowane na podstawie "Zasad do projektu o miastach", zg?oszonych przez Jana Suchorzewskiego na sesji w dniu 14 kwietnia, a nast?pnie zawiesi? swoje obrady na dwa tygodnie, na okres ?wi?t Wielkiej Nocy. Czas ten wykorzystano na przygotowanie "spisku 3 Maja" (K. Zienkowska).

"Przywódcy stronnictwa patriotycznego zdawali sobie spraw?, ?e przeforsowanie programu reform w drodze przewlek?ych bojów parlamentarnych b?dzie wymaga?o bardzo d?ugiego czasu (...) Wobec silnie zakorzenionego konserwatyzmu szlacheckiego reformy mo?na by?o przeprowadzi? tylko w sposób arbitralny na drodze zamachu. I t? [b]jedynie s?uszn? drog? wybrano[/b]. (...) [b]Dyskusj? nad Reform? konstytucji[/b] (jak nazywa? si? projekt roboczy) [b]odbywano w ca?kowitej tajemnicy[/b], pocz?tkowo w domu Ma?achowskiego, gdzie przychodzili:(Ignacy) Potocki [mason, wielki mistrz tzw. Wielkiego Wschodu Polskiego], (ks. Hugo) Ko???taj, (ks. Scypion) Piattoli [[b]mason[/b]]. (...) Prawdopodobnie w kwietniu (1791) dyskusj? nad projektem konstytucji przeniesiono do mieszkania Piattolego na Zamku, aby królowi [[b]mason[/b]] da? mo?no?? uczestniczenia w ostatnich pracach redakcyjnych. (...) Przywódcy stronnictwa patriotycznego przewidywali, ?e wi?kszo?? pos?ów przed?u?y sobie ferie i nie powróci do Warszawy na pierwsze sesje po ?wi?tach (...) [b]Postanowili wi?c wykorzysta? sprzyjaj?c? okazj? i g?osami pos?ów post?powych uchwali? opracowan? w tajemnicy konstytucj? (...) Wielu ["post?powych pos?ów"] nie zastano ju? na stancjach i trzeba ich by?o zawraca? z drogi, a nawet s?a? umy?lnych pos?a?ców z listami, by ich ?ci?gn?li z domów[/b]. (...) Dzia?aj?cy od pewnego czasu w Warszawie >klub patriotyczny< zorganizowa? 2 maja wieczorem otwarte zebranie w pa?acu Radziwi??owskim w celu poparcia projektu. (...) odczytano projekt konstytucji, który wype?niona po brzegi sala przyj??a wielokrotnym radosnym okrzykiem: Zgoda! i hucznymi oklaskami. Obecni na zebraniu przeciwnicy konstytucji nie odwa?yli si? zaprotestowa?. Zaledwie jeden g?os domaga? si? [b]dyskusji[/b] nad projektem, [b]ale go zakrzyczano i wy?miano[/b]. (...) Wed?ug oblicze? w sesji sejmowej 3 maja wzi??o udzia? [b]182[/b] [na [b]359[/b]] pos?ów, z tego [b]110[/b] [[b]30,64 %[/b]] opowiedzia?o si? za konstytucj?, a 72 przeciw. (...) Rankiem 3 maja wymaszerowa?y z koszar pod broni? regimenty gwardii pieszej koronnej i obstawi?y Zamek oraz s?siednie ulice. Wytoczono te? dzia?a z arsena?u. Za wojskiem ?ci?gn??o na plac Zamkowy prawie 4000 rzemie?lników i pospólstwa. (...) W izbie sejmowej przebrani za lokai gemajni z regimentu (Ignacego) Dzia?y?skiego [[b]mason[/b], "ró?okrzy?owiec"], z pistoletami ukrytymi w kieszeniach, poprzydzielani zostali do ochrony wybitniejszych pos?ów patriotycznych. W pobli?u r?baj?ów hetma?skich rozstawiono przebranych za szlacht? u?anów królewskich. (...) Król by? dobrze chroniony przez stra? wojskow?, szambelanów, którzy tego dnia przypasali do boku szable, a tak?e przez ksi?cia Józefa Poniatowskiego [[b]mason[/b]], brygadiera Józefa Wielhorskiego [[b]mason[/b]], Jana Potockiego [[b]mason[/b]] i pu?kownika gwardii Ignacego Hoffmana, stoj?cych po bokach tronu (...) Po odczytaniu projektu konstytucji, w izbie i na galerii pocz?to skandowa?: [i]Zgoda! Zgoda![/i] W?ród tych okrzyków [b]zignorowane zosta?o ??danie pos?a wile?skiego Tadeusza Korsaka, by projekt podda? pod dyskusj?[/b] oraz wezwanie Suchorzewskiego do odrzucenia projektu bez deliberacji. (...) [b]Ko?czy?![/b] - wo?a? do (marsza?ka Ma?achowskiego) genera? ziem podolskich ksi??? Adam Czartoryski [[b]mason[/b], z-ca wielkiego mistrza Wielkiego Wschodu Polskiego], ale Ma?achowski waha? si?, gdy? by? przeciwnikiem tamowania dyskusji w sejmie. Wówczas wsta? pose? podolski Kazimierz Rzewuski [[b]mason[/b], z-ca wielkiego mistrza Wielkiego Wschodu Narodowego] i rzek?: [b]Nie ma czasu na deliberacj?. (...) póty z izby nie wyjd?, póki tego projektu decyzja nie stanie[/b]. (...) Gdy si? nieco uciszy?o, przemówi? pose? inflancki (Micha?) Zabie??o [[b]mason[/b]], wzywaj?c króla, by na utrzymanie projektu obywatelsk? wykona? przysi?g?, a wszyscy za twym pójdziemy przyk?adem. (...). Suchorzewski zerwa? si? z miejsca i podbieg? do tronu. Po?o?ywszy si? u jego stopni, usi?owa? swoim cia?em zagrodzi? drog? królowi. Nie przysi?gaj Wasza Królewska Mo?? - krzycza? przera?liwie - bo? ju? raz Bogu i ojczy?nie przysi?g?; dotrzymaj przeto ?lubów! (...) Po dope?nieniu przysi?gi (Stanis?aw August) rzek?: Juravi Deo et non me poenitebit (Przysi?g?em Bogu i ?a?owa? nie b?d?). (...) Do pó?nej nocy wznoszono na ulicach Warszawy spontaniczne okrzyki: Wiwat konstytucja! Wiwat król! Wiwat Ma?achowski!" (B. Szyndler, Stanis?aw Na??cz Ma?achowski 1736-1809, Warszawa 1979, s. 126-147).
W?adza nad Sejmem przesz?a w r?ce katolewicy i masonerii, których forum sta? si? jawny od 21 maja 1791 roku Klub Przyjació? Konstytucji, zwany tak?e Towarzystwem, zlokalizowany w pa?acu Radziwi??owskim w Warszawie. „Pos?owie i arbitrowie, którzy wchodzili do tego klubu, roztrz?sali materie, które mia?y i?? potem do decyzji sejmu; zar?czali sobie nawzajem jak najuroczy?ciej, i? co si? w nim zadecyduje wi?kszo?ci? lub jednomy?lno?ci?, b?dzie nieodst?pnie w Izbie sejmowej popieranym. [b]Klub ten by? sejmem nad sejmem[/b], ani nie by?o w tym sekretu, ?e co by?o na klubie uchwalonym, stanie si? na sejmie prawem. Uskar?ali si? na to w Izbie pos?owie do klubu nie wchodz?cy, ale ich zwano nieprzyjacielami Ojczyzny, moskiewskimi duchami” (M. Wolski, Obrona Stanis?awa Augusta, "Rocznik Towarzystwa Historyczno-Literackiego w Pary?u" 1867, s. 165).
Pose? Micha? Czacki we "Wspomnieniach z roku 1788 po 1792" (Pozna? 1862, s. 40-41) pisa? wprost: "By?y istotnie w stolicy tajemne zebrania ekscentrycznych opinii patriotów i rozprawiano tam w materiach spo?eczno-politycznych, [b]o prawach cz?owieka, o potrzebie zrównania stanów i wyrzucenia nawet wyrazu >stan< z narodowego s?ownika[/b], a nadania wszystkim bez wyj?tku na ziemi naszej ?yj?cym nazwy obywateli. Wreszcie zaledwo nie wszystkie ró?nobarwne utopie rewolucjonistów francuskich rozbierane tam by?y. Sam?? nawet [b]Konstytucj? 3 Maja i inne ustawy z ni? ??czne i przez sejm uchwalone uwa?ano jako wypadki tymczasowe, przygotowuj?ce tylko umys?y do wy?szej doli dla ca?ej spo?eczno?ci[/b]. (...) Co by?o na górze, b?dzie na dole, a co by?o na dole, b?dzie na górze. W tym to wyra?eniu ca?a [b]d??no?? spo?ecznej rewolucji[/b] zwyk?a si? objawia?". Cz?onkami Klubu byli m.in. Hugo Ko???taj, I. Potocki, Ma?achowski, ks. Józef Poniatowski, Niemcewicz i Wolski, a ogó?em 125 pos?ów i 14 senatorów. Co najmniej 37 spo?ród nich by?o masonami.
Wydawa?o si?, ?e "ludzie typu Suchorzewskiego znajdowali si? w zupe?nym odwrocie", a "Wolno?? o?wiecona wyra?nie ju? przewa?a?a nad ideologi? dawnej z?otej wolno?ci szlacheckiej", ?e gór? wzi??y "nowocze?nie pojmowane tendencje o?wieceniowo-republika?skie." (Szczygielski, Referendum..., s.16), lansowane przez autorów Konstytucji 3 Maja. "Odg?os [b]szcz??liwej rewolucyi[/b] rozszed? si? wkrótce po ca?ym kraju, szed? obok jego g?os ukontentowania i rado?ci powszechnej. Nic wyrówna? nie zdo?a mi?emu uczuciu, jakie pojmowa? ka?dy poczciwy obywatel, widz?c sw? ojczyzn? po przebytych tylu nieszcz??? kolejach [b]ju? na stopniu pa?stwa, maj?cego rz?d systematyczny, bezpiecze?stwo od wp?ywów s?siadów i wi?ksze w Europie znaczenie[/b]" (Dzie? Trzeci Maja 1791 roku, Kraków 1891, s. 147; I wyd. Warszawa 1791). - Jak si? okaza?o, rado?? by?a nieusprawiedliwiona i mocno przedwczesna.
"Dziesi?tego sierpnia (1792) dosz?a do Londynu wiadomo?? o królewskiej decyzji z?o?enia broni i akcesu do rekonfederacji (targowickiej). Okaza?o si? równie?, ?e Prusy z?ama?y warunki przymierza. Konstytucja 3 Maja, a wraz z ni? wielka reforma upad?y. (...) >Courrier de Londres< 17 sierpnia (1792): Fundamenty polskiej wolno?ci zosta?y zburzone. [b]Kontrrewolucja dokona?a si?[/b]. (...) Gazeta >The Public Advertiser< (27.08.1792) przypomnia?a swym czytelnikom dramat narodu polskiego, drukuj?c rymowany apel do walcz?cych Polaków:
TO THE POLES DO POLAKÓW
Bravely fight and save your nation Walczcie dzielnie, wasze progi
From the Russian conflagration. Od rosyjskiej wybawcie po?ogi,
Every despot soon shall fear you Ka?dy despota rych?o ba? si? was b?dzie,
Every freeman shall revere you Ka?dy wolny cz?owiek podziwia? was b?dzie.
[b]And if death shall overtake you A je?li ?mier? was nie ominie,
Glory shall immortel make you S?awa nie?miertelnymi was uczyni"[/b]

(Z. Libiszowska, Polska reforma w opinii angielskiej, w: Sejm Czteroletni i jego tradycje, red. J. Kowecki, Warszawa 1991, s. 73; wiersz w przek?adzie Autorki). Tak oto Anglicy, którzy dali uprzednio mocarstwom rozbiorowym woln? r?k? wobec Polski, skwitowali upadek polskiej konstytucji, zach?caj?c [b]perfidnie[/b] katolick? szlacht? polsk?, by nie zaprzesta?a pe?ni? roli talibów antykatolickiej, maso?skiej rewolucji.

[b]M?dry Polak po szkodzie?[/b]

"Traktaty rozbiorowe z 1795 roku po?o?y?y kres istnieniu [b]jakiegokolwiek pa?stwa polskiego[/b] - pisa? Jerzy ?ojek - Dla ca?ego spo?ecze?stwa Rzeczypospolitej, nawet dla tych, którzy sprowadzili na ziemie Polski i Litwy interwencj? rosyjsk? dla obalenia Konstytucji 3 Maja w 1792 roku, by? to szok ogromny. Z[b]naczna cz??? ludzi aktywnych politycznie w okresie Sejmu Czteroletniego i Insurekcji straci?a wiar? w mo?liwo?? odbudowy Rzeczypospolitej[/b]. Wi?kszo?? szlachty i magnaterii pocz??a dostosowywa? si? do nowych warunków bytowania, z wahaniami, ale bez specjalnych oporów natury moralno-politycznej, kieruj?c swoj? aktywno?? w nurty wyznaczane interesami pa?stwowymi Petersburga, Wiednia i Berlina. (...) [b]Polityczne i militarne znaczenie dzia?ania Legionów Polskich by?o niewielkie, nawet propagandowo raczej nik?e[/b] (...) Idea walki czynnej o odbudow? Rzeczypospolitej przygas?a zreszt? pr?dko. Kiedy w roku 1800 w otoczeniu Tadeusza Ko?ciuszki powsta?a s?ynna pó?niej broszura Czy Polacy mog? si? wybi? na niepodleg?o??? - sugeruj?ca, ?e oczywi?cie, byle tylko ca?y naród polski, z w?o?cia?stwem w??cznie, zerwa? si? do czynu zbrojnego - odd?wi?k tej my?li oka?e si? niewielki. (...) Przewaga materialna trzech mocarstw rozbiorowych i ich solidarno?? wydawa?y si? czynnikiem uniemo?liwiaj?cym raz na zawsze jak?kolwiek walk? o nowe pa?stwo polskie w pe?ni niepodleg?e. (...) Opinia szlachecka ziem dawnej Rzeczypospolitej nie sprzyja?a odbudowie Rzeczypospolitej w sojuszu z Francj? Napoleona. S?usznie czy nies?usznie, wi?zano ówczesn? Francj? z tradycj? Wielkiej Rewolucji, obawiano si? zburzenia istniej?cej struktury spo?ecznych uprzywilejowa? i systemu w?adzy, widz?c w panowaniu imperialnej Rosji gwarancje zachowania dotychczasowego ustroju. (...) [b]?adna z konspiracji tego okresu[/b] - a? do uformowania sprzysi??enia w Szkole Podchor??ych w po?owie grudnia 1828 roku - [b]nie uzna idei niepodleg?o?ci za istot? swego programu[/b]. (...) w czasie Powstania Listopadowego doszed? do g?osu i faktycznie si? sformu?owa? (chocia? nie zosta? wyra?nie wyartyku?owany) program antynomiczny wobec programu niepodleg?o?ciowego: polski program antyniepodleg?o?ciowy. (...) jest równie? faktem, i? kl?ska Powstania (Styczniowego) wywo?a?a w ?wiadomo?ci narodowej szok potworny, którego analogii mo?na szuka? dopiero po kl?sce sprawy polskiej w II wojnie ?wiatowej (...). Idea niepodleg?o?ci za?ama?a si? na lat kilkadziesi?t. [b]Zacz??o dominowa? prze?wiadczenie, ?e odbudowa niepodleg?ego pa?stwa polskiego jest w ogóle niemo?liwa[/b], a jedyn? osi?galn? form? egzystencji spo?ecze?stwa polskiego mo?e by? autonomia w obr?bie pa?stw zaborczych.” (J. ?ojek, Idea niepodleg?o?ci w okresie zaborów, „Przegl?d Katolicki” nr 16-17/1987).
Pojawia si? w tym miejscu pytanie: po co by?o narzuca? Polakom Konstytucj? 3 Maja, skoro wiadomym by?o, ?e Europa nie pozwoli w tamtym momencie na zasadnicz? reform? polskiego pa?stwa? Po co by?o kruszy? feudalizm, skoro by?o jasne, ?e mieszcza?stwo nie stanowi w Polsce ?adnej powa?nej si?y, zdolnej do obrony "wolno?ci o?wieconej"? Po co by?a ta ca?a "rewolucya"?
Inne pytanie, jakie nieuchronnie si? nasuwa, brzmi: dlaczego uwa?amy, ?e likwidacja katolickiego pa?stwa polskiego w ko?cu XVIII wieku by?a cen? wart? zap?acenia za "przywilej" posiadania "drugiej konstytucji na ?wiecie" i licznych mogi? dzielnych obro?ców "o?wieconej wolno?ci", rozsianych od Warszawy po kra?ce Syberii? - Wszak dzisiaj, po dwustu dwudziestu latach od uchwalenia Konstytucji, nie jeste?my nawet w punkcie wyj?cia!
I trzecie pytanie: czy jeste?my zdolni do wyci?gania wniosków z przesz?o?ci? Czy te? nadal, karmi?c si? o?wieceniow? mitologi?, piel?gnuj?c sw? bezp?odn? martyrologi? insurekcyjn?, b?dziemy dzia?a? pod czyje? dyktando - pour le Roi de Prusse?...
[b]"System [/b]- pisa? Andrzej J. Horodecki - [b]wykrzywi? perfidnie nasz? histori?, eksponuj?c przewrotnie te elementy, które przez stulecia by?y nam prezentowane jako skarbiec polityczny, a faktycznie parali?owa?y nasz? zdolno?? do prowadzenia suwerennej polityki polskiej, do zachowywania i ubogacania to?samo?ci narodowej. Tak zbudowana zosta?a, obros?a w niezas?u?on? legend? Konstytucja 3 Maja, w której znajdujemy ukrytego bo?ka demokracji: Wszystko, i wsz?dzie, wi?kszo?ci? g?osów decydowane by? powinno"[/b] ("My?l Polska" nr 6/2007). "Bolszynstwo" Trzeciego Maja zgubi?o niegdy? Polsk?, cho? samo z demokracj? nie mia?o nic wspólnego. Czas ju? to poj?? i czas wyci?gn?? wnioski.
Opr. Grzegorz Grabowski
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014