Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumKwiecień 08 2020 00:56:42
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 5
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
14
14
Protest w Lublinie 30.06.09 r.
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Paw?okoma.
Postanowi?am, po wielu miesi?cach przerwy, zabra? g?os, tym razem sprowokowana informacj? o przygotowywanych obchodach mordu dokonanego w Paw?okomie, we wsi le??cej w powiecie brzozowskim, czyli na terenie dzisiejszej Polski.

Kierowana nie tyle samym pomys?em organizatorów, uczynienia z tej jednostkowej, acz niew?tpliwie ha?bi?cej nasz polski honor tragedii, szumnych obchodów mi?dzypa?stwowych, ale obaw?, ?e fakt ten zostanie przez media po raz kolejny zmanipulowany i wykorzystany; obwo?any... nowym Jedwabnem.

Same osoby informuj?ce o zbli?aj?cych si? obchodach nie wzbudzi?y mojego zaufania. Pan Tyma – znany „polako?erca” ze Zwi?zku Ukrai?ców w Polsce- organizacji probanderowskiej i proupowskiej do bólu, i znany ze swego specyficznie stronniczego podchodzenia do dziejów stosunków polsko-ukrai?skich po wojnie - ulubiony historyk „Gazety Wyborczej”- Grzegorz Motyka. Zrodzi?a si? pierwsza w?tpliwo??. Dlaczego nie ma w?ród nich, ani jednego obiektywnego polskiego badacza ? To pytanie retoryczne. Jest przecie? takich osób w Polsce co najmniej kilka – na czele z dr. Zdzis?awem Koniecznym, historykiem z Przemy?la, autorem ksi??ki pt. „By? taki czas- u ?róde? akcji odwetowej w Paw?okomie”, Przemy?l 2005, czy pracownikami rzeszowskiego IPN.

Co wydarzy?o si? w Paw?okomie?

Sta?a si? rzecz bardzo z?a i tragiczna - w marcu 1945 roku, kiedy wojna si? ju? praktycznie ko?czy?a, polski postakowski oddzia? partyzancki (Armia Krajowa w tym czasie ju? nie istnia?a, bo zosta?a rozwi?zana) wraz z m??czyznami z okolicznych wsi, w akcie zemsty za uprowadzenia i mordy na Polakach, dokona? „akcji odwetowej” na ukrai?skich mieszka?cach tej wsi. Akcja, jedna z niewielu tego typu, jednak obci??a nasze polskie, chrze?cija?skie sumienie – które nakazuje uderzonemu nadstawi? drugi policzek. Dosz?o do zbrodni, któr? ka?dy z Polaków mo?e os?dzi? tylko w jeden sposób – pot?pi? sprawców.

Ale rodz? si? kolejne pytania. Podstawowe - dlaczego w?a?nie Paw?okoma? Na to pytanie postaram si? odpowiedzie?. Opiera? si? b?d? na bardzo dobrze udokumentowanej pracy Zdzis?awa Koniecznego, którego ksi??k? (z dokumentacj? i aparatem naukowym) polecam przeczyta? w ca?o?ci.

Autor ustali?, ?e ?ród?a antagonizmu narodowo?ciowego na tym terenie si?ga?y bardzo g??boko, bo jeszcze ko?ca I wojny ?wiatowej. W tym czasie, szczególnie po wojnie polsko-ukrai?skiej, wzros?a gwa?townie ?wiadomo?? odr?bno?ci narodowej ?yj?cych obok Polaków Rusinów- Ukrai?ców. Nielegalne organizacje UWO (konspiracyjna Ukrai?ska Wojskowa Organizacja), a potem OUN (Organizacja Ukrai?skich Nacjonalistów) latami budowa?y nastroje negatywizmu i nieakceptowania pa?stwa polskiego. Na terenach etnicznie mieszanych, a przede wszystkim w Ma?opolsce Wschodniej, pos?ugiwa?y si? terrorem (zamachy mordercze, napady, pobicia, skierowane przeciw administracji polskiej i Polakom). Niestety, owej wywrotowej dzia?alno?ci sekundowa?a du?a cz??? greckokatolickiego kleru.

Polska by?a dla nich krajem niechcianym. Mimo przegranej wojny i pozostawania wi?kszo?ci terytorium pod sowieck? okrutn? w?adz?, post?powanie Ukrai?ców wobec naszego pa?stwa by?o bezkompromisowe. Chcieli dosta? polskie województwa wschodnie na w?asno?? z prostej przyczyny- uwa?ali ?e one do nich nale?? i ju? !

W obr?b terytorialnej idei „Wielkiej Ukrainy” (do dzi? nacjonali?ci z jej budowania nie zrezygnowali i uwa?aj? to tylko za kwesti? czasu) wchodzi?y i wchodz? nast?puj?ce polskie ziemie: przedwojenne województwa: wo?y?skie, stanis?awowskie, tarnopolskie, lwowskie, a z powojennych, tak zwane Nadsanie i ?emkowszczyzna, obejmuj?ce dzisiejsze powiaty: ustrzycki, leski, sanocki, jasielski, brzozowski, przemyski, jaros?awski, le?ajski, lubaczowski, ?a?cucki a? po Rzeszów, kro?nie?ski, gorlicki, nowos?decki oraz tzw. Che?mszczyzn?, czyli obecne powiaty: hrubieszowski, tomaszowski, w?odawski, zamojski, bialskopodlaski, bi?gorajski i che?mski.

Od pocz?tku nacjonali?ci ukrai?scy w walce o swoje pa?stwo i o jak najszybsz? destrukcj? pa?stwa polskiego korzystali z pomocy wrogów Polski, w szczególno?ci Niemiec. Po doj?ciu do w?adzy Hitlera proces ten bardzo si? nasili?. W roku 1939, mimo oficjalnych deklaracji, ludno?? ukrai?ska dopu?ci?a si? tysi?cy mordów na walcz?cych na dwa fronty ?o?nierzach polskich i wita?a Niemców bramami triumfalnymi. Nota bene, w?a?nie otrzyma?am z Kijowa wydany w roku 2005 zbiór dokumentów dotycz?cych wspó?pracy nacjonalistów ukrai?skich z hitlerowskimi Niemcami pod znamiennym tytu?em „Dokumenty izobliczajut”. Warto, by pochylili si? nad nimi nasi badacze, bo to dokumenty ukrai?skich archiwów, dla nas praktycznie niedost?pne, ale jak na razie o ich wykorzystywaniu cicho...

Ukrai?cy za swoj? postaw? zostali przez Niemców nagrodzeni- dostali faktyczny zarz?d nad tymi powiatami Generalnego Gubernatorstwa, do których ro?cili sobie pretensje. Po?o?enie Polaków pogorszy? dodatkowo fakt, ?e w powiatach tych, i a? po Kraków, osiedli?y si? dziesi?tki tysi?cy zaprawionych w bojach z Polakami nacjonalistów ukrai?skich zbieg?ych pod niemieckie skrzyd?a z zaj?tych przez Sowiety województw wschodnich. Tu, w naszym dumnym Krakowie, grasowa? bezkarnie zbieg?y z wi?zienia za zamach na ministra Bronis?awa Pierackiego, zbrodniarz Bandera – i urz?dza? sobie weseliska. Tu, w politycznych – intelektualnych ukrai?skich gremiach opracowywano szczegó?owe plany pozbycia si? Polaków z Kresów. Najwygodniejsz? i najmniej k?opotliw? metod? mia?o by? za?atwienie „polskiego problemu” r?kami okupantów. Uda?o si?, cho? nie do ko?ca, na przyk?ad na ukrai?skie pro?by o wsadzenie Polaków do gett Niemcy powiedzieli – nie. Dlatego w roku 1943, kiedy losy wojny zacz??y kr?ci? si? w przeciwnym kierunku i akcje niemieckie zacz??y topnie?- „wzi?li sprawy” we w?asne r?ce. Przypominam sobie s?owa zagrzewaj?cych ich do boju piosenek:

„Lachiw rizaty UPA jde,

Bandery duch UPA wede,

Na wrazyj Krakiw i Warszawu...

czy :

„Zdobywaj, zdobywajmy s?aw?!

Wykosimy wszystkich Lachów po Warszaw?...

Ukrai?ski narodzie.

Zdobywaj, zdobywajmy si??!

Zar?niemy wszystkich Lachów do mogi?y...

Ukrai?ski narodzie...[1]

W miar? up?ywu wojennych lat, stosunki narodowo?ciowe we wspomnianych powiatach po?udniowo- wschodnich ulega?y dalszemu pogorszeniu. W?adz? lokaln? oddano Ukrai?com i ukrai?skiej policji, do której w pierwszej kolejno?ci trafili skrajni nacjonali?ci z OUN w?a?nie... Na efekty nie trzeba by?a czeka?: najwi?ksze kontyngenty dawa? musieli Polacy, ich w pierwszej kolejno?ci wywo?ono na roboty do Rzeszy (a w strefie sowieckiej na zsy?ki-deportacje), oni nara?eni byli na sta?e denucjacje ukrai?skich s?siadów i karne pacyfikacje. By?y to bardzo skuteczne metody wyniszczania ?ywio?u polskiego.

Etap drugi, trwaj?cy od roku 1943, to okres klasycznego ludobójstwa pozosta?ych mniejszo?ci- wed?ug zasady: „jeden zabity Polak to jeden metr wolnej Ukrainy”. Nie wszystkich mo?na by?o jednak zabi?- wi?c reszt? wyp?dza? strach przed nieludzkim okrucie?stwem s?siadów. Wyp?dzenie Polaków z Kresów usankcjonowano w ko?cu traktatami mi?dzynarodowymi – u?ywaj?c oficjalnie skandalicznej nazwy „repatriacja” dla wyrzucania ludzi ze swojej w?asnej ojczyzny.

Ale wró?my do Paw?okomy. Jak na tle owych zdarze? wygl?da?a ta wie?? Ksi??ka Koniecznego dostarcza nam danych i statystyk.

Wie? by?a mieszana, ale wi?kszo?? mieszka?ców stanowili Rusini- Ukrai?cy, co decydowa?o o jej charakterze. By?a tam cerkiew greckokatolicka, ukrai?ska kooperatywa, sklep i czytelnia „Pro?wity”[2]. By?y te? ma??e?stwa mieszane. Walka o dusze prowadzona by?a g?ównie przez grekokatolików, posiadaj?cych do?? wa?ki argument- finansowy –ukrai?ski sklep i kooperatyw? (spó?dzielni?), w której Polacy przechodz?cy na grekokatolicyzm mogli kupowa? towary znacznie taniej, ni? reszta. Pocz?tki konfliktu ukrai?sko-polskiego zarysowa?y si? wyra?nie z chwil? parcelacji maj?tku A. Skrzy?skiego, po zako?czeniu I wojny ?wiatowej. Wtedy to wi?kszo?? ziemi posz?a w r?ce polskich ch?opów, wywo?uj?c zawi?? u ukrai?skich mieszka?ców Paw?okomy. Problemem rzutuj?cym na przysz?o??, by? te? udzia? ukrai?skich mieszka?ców tej wsi w walkach polsko-ukrai?skich lat 1918-19 i trwa?e zwi?zanie ich uczestników po wojnie z konspiracyjn? organizacj? wojskow? UWO, a nast?pnie OUN. W latach II Rzeczypospolitej nast?pi? wzrost ?wiadomo?ci narodowej nie tylko Ukrai?ców, ale i Polaków. Ci ostatni za?o?yli we wsi ?wietlic? „Strzelca”, która si?? rzeczy sta?a si? konkurencj? dla jedynej dotychczas „Pro?wity”. Spraw? pogarsza?a jeszcze postawa tamtejszego gr.-kat. ksi?dza, znanego ze swej antypolskiej postawy i sympatii do OUN oraz nauczyciela ukrai?skiego Miko?aja Lewickiego.

Tu? po powstaniu OUN Polacy w Paw?okomie i okolicznych wioskach po raz pierwszy mogli us?ysze? o czekaj?cej ich przysz?o?ci z rozpowszechnianych uchwa? kongresu OUN. Pisano w nich o usuni?ciu wszystkich obcych z „ukrai?skich ziem” w czasie narodowej rewolucji. Pojawi?y si? te? z?owró?bne has?a: „Lachy za San” i pierwsze gro?by wymordowania. W Paw?okomie w czytelni „Pro?wity” urz?dzono obchody na cze?? Bi?asa i Dani?yszyna zamachowców z?apanych i straconych za okrutny mord na Tadeuszu Ho?ówce- znanym polskim polityku i po?le (jak na ironi?, gor?cym rzeczniku ust?pstw wobec mniejszo?ci). Mia?o to jednak swoja cen?- w?adze zawiesi?y dzia?alno?? „Pro?wity” w Paw?okomie. Nie zmniejszy?o to oczywi?cie dzia?a? OUN we wsi. Nadal ?piewano antypolskie, wyszydzaj?ce pa?stwo i Polaków pie?ni, w których wzywano ich do wyniesienia si? za San, bo „tu b?dzie Ukraina”. Po jakim? czasie i tych prowodyrów aresztowano, ale stosunków to nie poprawi?o. Konflikt narasta?, ale za Polakami sta?a jeszcze powaga i w?adza w?asnego pa?stwa.

Nadzieje ukrai?skie na powstanie na Rusi Zakarpackiej Autonomicznej Ukrainy Zakarpackiej, zal??ka przysz?ej Ukrainy budowanej przy pomocy hitlerowskich Niemiec, spotka?y si? w Paw?okomie z ?ywym odd?wi?kiem. Elektryzuj?ce informacje przywozili do wsi ukrai?scy ch?opcy, pobieraj?cy nauk? w wybitnie nacjonalistycznie nastrojonym ukrai?skim gimnazjum pa?stwowym. Zbli?aj?ca si? wojna u?wiadomi?a Polakom groz? sytuacji. Jej wybuch, a szczególnie kl?ska wrze?niowa, rozbudzi?y w Ukrai?cach wielkie nadzieje na „samostijno??”- znienawidzone pa?stwo polskie przestawa?o istnie?.

Ukrai?cy z Paw?okomy zacz?li wys?ugiwa? si? Niemcom. Przede wszystkim poinformowali niemieckie w?adze wojskowe i cywilne o tym, ?e polscy s?siedzi udzielili pomocy i dali odzie? zbieg?ym z niewoli polskim ?o?nierzom, donie?li, i to imiennie, kto z Polaków ostrzeliwa? ?o?nierzy niemieckich w chwili ich wkraczania do wsi. Zrobi? to z w?asnej woli ukrai?ski nauczyciel – Lewicki- wspomniany ju? za?arty nacjonalista. Z dwunastu zadenuncjowanych osób Niemcy aresztowali 5, bo reszta zdo?a?a si? ukry?. ?ycie uratowa? im prawdopodobnie Austriak, który jeszcze z wojska austriackiego zna? jednego z zatrzymanych i doprowadzi? do ich zwolnienia. Nie zmienia to jednak faktu, ?e ich ?ycie wisia?o na w?osku.

Tymczasem w wyniku ustalenia nowej granicy niemiecko-sowieckiej, Paw?okoma znalaz?a si? w strefie sowieckiej. S?ynny Lewicki i liczni nacjonali?ci z okolicy wycofali si? z Niemcami i rozpocz?li z nimi ?cis?? wspó?prac?. 10 lutego 1940 wywieziono z Paw?okomy 40 osób w g??b ZSRR. Z relacji mieszka?ców wynika, ?e inspiratorami wywózek byli Ukrai?cy. Oni te? zagarn?li domy, sprz?ty i ca?y pozostawiony dobytek s?siadów. ?agry prze?y?o jedynie 10 osób. Denucjacje i prowokacje trwa?y przez ca?? okupacj? sowieck? (1939-1941). Mi?dzy innymi nacjonali?ci ukrai?scy podrzucali star? bro? do polskich gospodarstw, a potem informowali w?adze sowieckie o jej posiadaniu przez Polaków. Na skutek rewizji dochodzi?o do licznych aresztowa?.

Wybuch wojny niemiecko - sowieckiej spowodowa? kolejn? zmian? okupacji. Do Paw?okomy wróci? Lewicki i od razu przyst?pi? do organizowania m?odzie?y ukrai?skiej w miejscowej „Pro?wicie”, do jej szkolenia wojskowego. Szykanowanie Polaków narasta?o. Wypasano byd?o na polach Polaków, co powodowa?o znaczne szkody, rozpocz??y si? gro?by, ?e wkrótce „budem rizaty Lachiw”. Okupant niemiecki wyra?nie faworyzowa? Ukrai?ców; dawano im inne, „lepsze” kennkarty, dawano zezwolenia na prowadzenie dzia?alno?ci. Do szkó? wprowadzono j?zyk ukrai?ski, dawano prac? w administracji okupacyjnej. M?odzi Ukrai?cy z Paw?okomy zg?aszali si? na ochotnika do SS- Galizien- z kilkunastu ch?tnych przyj?to 10. Najprawdopodobniej na skutek denucjacji i prowokacji gestapo aresztowa?o 3 marca 1943 roku kolejnych Polaków, którzy zostali wywiezieni do obozu koncentracyjnego w O?wi?cimiu. Podobnie, po aresztowaniu, w obozie o?wi?cimskim zgin??a sympatyzuj?ca z Polakami, Ukrainka Anna Szpak. Zosta? te? zastrzelony przez policj? ukrai?sk? i gestapo Polak, Józef Michalik.

W roku 1943 i na pocz?tku 1944, na terenie wsi pojawili si? pierwszy uciekinierzy, opowiadaj?cy straszne rzeczy o trwaj?cych od miesi?cy mordach OUN-UPA na ludno?ci polskiej. O wbijaniu dzieci na sztachety i niepoj?tych rozumem torturach. Opowie?ci te wywo?a?y przygn?bienie i l?k u Polaków, maj?cych w pami?ci pogró?ki s?siadów. Co do ?cis?ej wspó?pracy OUN i UPA z Paw?okomy z Niemcami, nikt nie móg? mie? najmniejszych w?tpliwo?ci. Cz?onkowie tych struktur pracowali w organizacjach ukrai?skich w Dynowie, wspó?pracowali z posterunkiem policji ukrai?skiej w Jaworniku Ruskim, stanowi?cym zreszt? placówk? szkol?c? m?odzie? ukrai?sk? dla potrzeb UPA i organizowanych przez OUN po wsiach Samoobronnych Kuszowych Widi?ów .

Prawdopodobnie jeszcze od czasów okupacji sowieckiej, dzia?a?o na tym terenie polskie podziemie akowskie. Z pocz?tkiem 1944 roku pluton AK liczy? w Paw?okomie 12 osób. Kolaboracja z okupantem prowadzi?a do wydawania wyroków przez s?dy Polskiego Pa?stwa Podziemnego, na najaktywniejszych dzia?aczy nacjonalistycznych. Na mocy takiego wyroku zastrzelono Lewickiego i 3 inne osoby, co mia?o by? ostrze?eniem przed dalsz? wspó?prac? i szkodzeniem narodowi polskiemu. Kolaboracja trwa?a jednak dalej, a jedynie j? bardziej ukrywano.

Nastroje antyukrai?skie w?ród Polaków ponownie wzros?y, kiedy 21 IV 1944 policja ukrai?ska aresztowa?a dwóch cz?onków AK oraz kilka innych osób. O wszystkie te nieszcz??cia obwiniano Ukrai?ców i ich zami?owanie do wydawania okupantom polskich s?siadów. Próba odbicia aresztowanych zako?czy?a si? niepowodzeniem, a nieszcz??cie spad?o na s?siedni? polsk? wie?, Dyl?gow?, gdzie ukrai?ska policja zabi?a jedn? osob?, drug? uprowadzi?a i s?uch o niej zagin??, wi?c prawdopodobnie te? zosta?a zg?adzona. W czasie poszukiwania broni we wsi ludno?? polska traktowana by?a przez nacjonalistów ukrai?skich okrutnie i poni?aj?co, bita pa?ami drewnianymi i kolbami karabinów.

Wkroczenie armii sowieckiej poprzedzone by?o akcj? „Burza” prowadzon? przez AK, stanowi?c? w powiecie brzozowskim znaczn? si??. Co z tego- AK wkrótce zacz??a by? straszliwie prze?ladowana przez nowe w?adze, za? Ukrai?cy star? metod? u?o?yli sobie doskona?e stosunki z komendantami sowieckimi i na nowo rozpocz?li donoszenie na Polaków, szczególnie wskazuj?c sowietom, gdzie ukrywaj? si? polskie oddzia?y podziemne. Spowodowa?o to kolejne liczne aresztowania.

Przez pewien okres stacjonowa?a w Paw?okomie sowiecka jednostka wojskowa, dzi?ki czemu usta?y wi?ksze ekscesy. Jednak w powiecie nadal funkcjonowa?y struktury OUN i przybudówki –UPA - S?u?by Bezpeky i SKW. Tu? przed wkroczeniem Rosjan dosz?o w okolicy Pawlokomy do mordowania ksi??y rzymsko- katolickich przez bojówki OUN. Mord na lubianych i szanowanych proboszczach wywo?a? skrajne oburzenie. W listopadzie i grudniu 1944 mia?y miejsce mordy na Polakach w wioskach le??cych niedaleko od Paw?okomy, m.in. w Jab?onicy Ruskiej, Obarzynie, Por?bach, Siedliskach, Harcie, Uluczu, Bachowie, Pi?tkowej, Kotowie, ?ohatynie, Sufczynie, Jaworniku. Niektóre z tych zbrodni pope?niano w sposób okrutny. W Siedliskach uprowadzono Stanis?awa Sycza z ?on? i trojgiem dzieci, którym po?amano r?ce, wyd?ubano oczy i dopiero zamordowano. W Por?bach 18 letniego Feliksa ?liwaka zam?czono w podobny sposób i wrzucono zw?oki do rzeki. Wiadomo?ci o tych bestialstwach rozchodzi?y si? w?ród ludno?ci polskiej, a ofensywa styczniowa i odej?cie Rosjan ponownie pogorszy?o jej po?o?enie. Mordy na Polakach nie ustawa?y: w Siedliskach, Wólce, Bartkówce, Kotowie, Borownicy, Brze?awie, Sielnicy, ?ohatynie i szczególnie bestialskie zabicie nauczycielskiej rodziny Sugierów w Sufczynie[3]. Nied?ugo potem zamordowano przez wrzucenie do studni dwie polskie rodziny w Jaworniku Ruskim. Rozchodzi?y si? pog?oski, ?e na tym nie koniec, a mordy i grabie?e b?d? trwa?y dot?d, a? jak g?osi?y has?a OUN – „tu b?dzie Ukraina”.

Po wyj?ciu Rosjan do wsi wkroczy? oddzia? UPA w liczbie ok. 60 osób. Uprowadzi? on ze wsi dwóch Polaków z Dynowa: Gerul? i G?seckiego (który przywióz? m?k? na wesele z pann? Trojanówn? z Paw?okomy) oraz polskich mieszka?ców Paw?okomy: Radonia (so?tysa), Wilka, Diablika, Trojana (ojca panny m?odej), Banasia oraz Ukraink? sympatyzuj?c? z Polakami- 20 letni? Kasi? Kosztowsk?. Zatrzymanych wi?zali Ukrai?cy z Paw?okomy na oczach s?siadów. Oddzia? poprowadzi? ich w stron? Jawornika Ruskiego... i s?uch o nich zagin??. To prawie w 100% oznacza?o mord dokonany w okolicznych lasach. Rodziny, a szczególnie matki m?odych uprowadzonych ludzi na pró?no b?aga?y o jak?kolwiek informacj? greckokatolickiego ksi?dza i ukrai?skich s?siadów- ju? li tylko w celu sprawienia im chrze?cija?skiego pochówku. Rozwiesi?y nawet na budynku „Pro?wity” apel o wskazanie miejsca gdzie zakopano ich zw?oki- wszystko na pró?no.

Nic te? nie da?o aresztowanie i przes?uchanie 11 Ukrai?ców z Paw?okomy. Tymczasem w Dynowie Polacy na burzliwych zebraniach wspominali ca?e litanie krzywd zaznanych przez lata od Ukrai?ców z Paw?okomy. Niemal równocze?nie, nadesz?a wie??, ?e Ukrai?cy planuj? nast?pne pogromy. Nastroje paniczne pot?gowa?a groza opowie?ci osiad?ych w tych stronach uciekinierów z województw wschodnich, którzy uszli z ?yciem spod ukrai?skiego no?a i siekiery, zostawiaj?c za sob? pomordowane rodziny i ca?y dorobek ?ycia. Uchod?cy ci przyjmowali ze skrajnym oburzeniem odmowy wyjazdu Ukrai?ców z obecnego terytorium Polskiego do ZSRR, maj?c niejaka nadziej?, ze za ich zabrane i spalone przez banderowców mienie dostan? wreszcie szans? normalnego ?ycia w ich opuszczonych cha?upach. W panuj?cej psychozie polscy mieszka?cy Paw?okomy postanowili z obawy o ?ycie uciec, ze wsi pozostawiaj?c swój dobytek na pastw? losu.

Wtedy ju? prawdopodobnie w gremiach polskiej postakowskiej partyzantki (przypominam, AK by?a ju? oficjalnie rozwi?zana) zapad?a decyzja o akcji odwetowej w Paw?okomie.

W Paw?okonie zamieszkiwa?o 570 Ukrai?ców. Pacyfikacja dokonana przez oddzia? „Wac?awa” (lwowiaka) i ludzi z okolicznych wsi w dniach 1 i 2 marca 1945 zdaniem Ukrai?ców dotkn??a (co zosta?o zapisane na pomniku, 365 osób, i przy tej liczbie upiera si? Grzegorz Motyka) jest zdaniem Koniecznego liczb? grubo zawy?on?. Nie dokonano dot?d – nie zabiega?a o to zreszt? z wiadomych przyczyn strona ukrai?ska- ekshumacji w miejscach strace?, które wyja?ni?yby t? spraw? do ko?ca. Wed?ug wi?kszo?ci ?wiadków, zabitych nie by?o wi?cej jak 150 osób, a zawy?anie liczby ofiar ma na celu wy??cznie zmniejszenie poczucia winy Ukrai?ców za masowe ludobójstwo dokonane na Kresach. Zreszt? wielu Ukrai?ców, wiedz?c o przygotowywanej akcji uciek?o ze wsi.

Polacy w Paw?okomie wiedzieli, ?e w wiosce jest wielu ukrai?skich nacjonalistów zwi?zanych z OUN, cz?onków SKW i SB- OUN. Ich przynale?no?ci do najbardziej brutalnych jednostek specjalnych, ze wzgl?du na ?cis?? konspiracj?, mogli si? tylko domy?la?. Badacze ustalili, ?e osób nale??cych do OUN- UPA by?o co najmniej 50. Wiadomo, ?e wielu innych , nie uj?tych w wykazach upowców, uciek?o ze wsi; niektórzy przedostali si? na zachód i cz?sto pod zmienionymi nazwiskami, lub wr?cz na papierach zrabowanych swym ofiarom wiod? na zachodzie Polski od lat ustabilizowane i spokojne ?ycie. Dzisiaj ich dzieci i wnuki daj? o sobie zna?, po przej?ciu „patriotycznej edukacji” w ukrai?skich szko?ach, w antypolskich wyst?pieniach i dzia?aniach.

Kilka podstawowych faktów z przebiegu pacyfikacji: (szczegó?y znale?? mo?na we wspomnianej ksi??ce):

Pozosta?ym we wsi Ukrai?com kazano zgromadzi? si? w cerkwi. Nast?pnie wypuszczono kobiety i dzieci i kazano i?? za Zbrucz. Grupa ta uda?a si? w kierunku Siedlisk, nast?pnie Ulucza i Jawornika. W Gdyczynie oddzia? „Wac?awa” przekaza? UPA 37 kobiet z dzie?mi. By?a jeszcze grupa druga, nie wiadomo jak liczna, któr? skierowano do Birczy.

Zalecenia polskiego podziemia by?y jasne: kobiet i dzieci zabija? nie wolno. Nie mog? te? ucierpie? osoby niewinne. Niestety wiele wskazuje, ?e rozkazu nie przestrzegano do ko?ca i w?ród zabitych znalaz?y si? i kobiety, i dzieci, cho? w niewielkiej liczbie. Atmosfer? podgrza?o odnalezienie du?ych ilo?ci broni w cerkwi i na plebanii, a tak?e odg?os wybuchów, jakie mia?y miejsce w po?arach ukrai?skich domów, co ?wiadczy?o o sk?adowaniu tam amunicji i granatów.

M??czyzn poddano przes?uchaniu – na okoliczno?? uprowadzenia Polaków i pytano gdzie s? ich cia?a. Kiedy nie uzyskano odpowiedzi wyprowadzono ich grupami na cmentarz i rozstrzelano. W ten sposób zako?czy?a ?ycie wi?kszo?? ofiar.

Po pacyfikacji kobiety ukrai?skie z dzie?mi uda?y si? na skarg? nie do w?adz polskich, ale do komendanta sowieckiego, do Sanoka. W po?owie kwietnia wys?a? on do Dynowa oddzia? NKWD, który aresztowa? 282 Polaków. 82 z nich skazano na wi?zienie i wywieziono do ZSRR. W lipcu wrócili jednak do domów jednym z transportów. W?adze polskie aresztowa?y kilka osób i skaza?y na wyroki 5-6 lat wi?zienia, ale cz??ciowo obj??a je amnestia. Co ciekawe, w?adza ludowa wszelkimi sposobami szkaluj?ca przejawy walki podziemnej i zawy?aj?ca m.in. straty w swych dokumentach, tu nie wykaza?a si? zbytni? surowo?ci?- a mo?e po prostu po przeprowadzeniu ?ledztw wiedzia?a jakie by?y przyczyny i rzeczywista liczba ofiar ?

Po pacyfikacji Paw?okomy wi?kszo?? polskich mieszka?ców przebywa?a poza ni? w obawie przed napadami UPA, które bynajmniej nie ustawa?y. Zabito kolejnych Polaków w Uluczu, Jab?onnicy Ruskiej. W Borowicy 20 IV 1945 roku UPA wymordowa?a 60 Polaków w tym kobiety i dzieci. Mimo od lat powtarzanych w ksi??kach dr. Motyki tezach o wspó?pracy i porozumieniach UPA z postakowskimi partyzantami, mia?o to miejsce tylko w sporadycznych wypadkach. Takiemu stawianiu sprawy przecz? fakty nieustaj?cych ataków UPA na Polaków i polskie wioski. Od maja do ko?ca czerwca 1945 pope?niono nast?puj?ce mordy: Roztoka 2 osoby (w tym jednotygodniowe dziecko), Brze?awa- 18 os., Lipa –15 os., w Barycz – 1 os., Wola Krzywiecka - 1 os., w Bachów – 2 os., Du?kowiczki - 1 repatriantka, Malawa - 5 os., Brzuska – 1 os., Ruska Wie? – 1 os., Polhowa - 2 os., Batycze – 3 os., Iska? -3 os. Wtedy to ze strachu przed UPA wi?kszo?? polskich mieszka?ców wsi uciek?a z wiosek na lewym brzegu Sanu.

W nocy 4-5 pa?dziernika 1945 skoncentrowane si?y UPA dokona?y równoleg?ego napadu na wsie; Bartkówka- Dyl?gowa- Sielnica. Zamordowano 9 m??czyzn i 2 kobiety (nie s? to dane pe?ne), a wsie spalono. By? to ukrai?ski odwet za pacyfikacj? Paw?okomy. W dniu 12 II 1946 UPA uprowadzi?a z Paw?okomy 13 osób – puszczono jedynie rodzin? Fedzugów, bo donosi?a Ukrai?com, i jednego m??czyzn?, który powiedzia? oprawcom, ?e jego ojciec jest Ukrai?cem i to uratowa?o mu ?ycie. W ?wietle jego relacji, uprowadzonych bito, krojono ich cia?a no?ami i sypano w nie sól, a po torturach zg?adzono. W czasie nast?pnego napadu zosta? zastrzelony Ludwik Potoczny, a dwoje uciekaj?cych przed UPA dzieci utopi?o si? w Sanie. Pacyfikacja Paw?okomy nie oznacza?a jeszcze opuszczenia jej przez wszystkich pozosta?ych przy ?yciu ukrai?skich mieszka?ców, wsi, gdy? podczas akcji „Wis?a” w 1947 roku przesiedlono na ziemie zachodnie dalszych 5 rodzin – 13 osób, a tak?e tych którzy opu?cili wie? a potem do niej wrócili. To, ?e mogli mieszka? po pacyfikacji z jej polskimi mieszka?cami ma swoj? wymow?. Podobnie jak ukrywanie przez Polaków 3 by?ych cz?onków UPA pochodz?cych z Paw?okomy. Obecni mieszka?cy Paw?okomy pami?taj?cy te czasy twierdz?, ?e w czasie akcji zastrzelono nacjonalistów ukrai?skich i popieraj?cych ich Ukrai?ców, którzy skrajnie wrogo nastawieni byli do Polaków i dzia?ali nieustannie na ich szkod?, sami, lub wspó?pracuj?c z kolejnymi okupantami Polski. Reszta jest milczeniem.

W tym dramacie naprawd? nie chodzi o przepraszanie. Wa?ne jest tylko pot?pienie przez nas tego czynu- odwetu czy nie- niewa?ne. Przyznanie, ?e metody takie, cho? skuteczne, jak wykaza? przyk?ad ukrai?ski, s? absolutnie niedopuszczalne. I tak chyba my?li ca?e nasze spo?ecze?stwo. Tak zachowuje si? naród psychicznie zdrowy. Polacy, mimo ?wiadomo?ci z?o?onych przyczyn nieszcz??cia, jego wyj?tkowo?ci, nie maj? ?adnych w?tpliwo?ci, ?e mordownie ludno?ci cywilnej jest z?em i musi by? napi?tnowane. Nikt u nas na szcz??cie nie wpadnie na tak ob??kany pomys?, by sprawców i inspiratorów mordów nazywa? bohaterami, stawia? im pomniki i panteony chwa?y i gloryfikowa? w szkolnych podr?cznikach. I to jest podstawowa ró?nica mi?dzy naszym i ukrai?skim spo?ecze?stwem. Bo z?o jest z?em, po prostu, i ?aden najbardziej chwalebny cel nie usprawiedliwi tak drastycznych ?rodków.

[1] Nie by?oby w tym mo?e nic dziwnego, gdyby nie fakt, ?e zbiory pie?ni zawieraj?ce takie i jeszcze straszniejsze wersy wydano w ?ucku na Ukrainie w roku 1992 !!!

[2] Ukrai?ska organizacja o?wiatowa, której celem by?o krzewienie kultury i j?zyka ukrai?skiego. Od lat 30-stych organizacja ta zosta?a w du?ej mierze opanowana przez nacjonalistów ukr.

[3] Cia?a ofiar, Jana, jego ?ony Anieli i synów znaleziono w piwnicy. Wszystkich okrutnie torturowano. B?d?cych w agonii, upowcy uformowali w scen? potwornej seksualnej orgii. Synowi Zbigniewowi obci?to genitalia i w?o?ono w usta umieraj?cej matki. A obci?te piersi matki wetkni?to jedn? w usta syna, drug? m??a Jana. Tak znale?li ich rano poprzymarzanych do siebie s?siedzi i pochowali na cmentarzu w Birczy.

Artyku? autorstwa dr Lucyny Kuli?skiej
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014