Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumMarzec 30 2020 12:08:27
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 4
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
Zjazd Kresowian 3
Zjazd Kresowian 3
XV Zjazd Kresowian na Jasnej Górze - 5.07.09 r.
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
?wiatopogl?dowe aspekty polskiego nacjonalizmu cz II.
Grupy roz?amowe
Obóz Narodowo Radykalny i Zwi?zek M?odych Narodowców


O ile „m?odzi” endecji w ca?o?ci reprezentowali katolicki tradycjonalizm to usamodzielnieni od roku 1934 narodowi radyka?owie nie byli ju? formacj? jednorodn?. Wi?kszo?? stanowili zwolennicy Henryka Rossmana (pó?niejsza grupa ABC), którzy w odró?nieniu od SN-u charakteryzowali si? „radykalizmem dzia?ania” natomiast pod wzgl?dem ideologicznym nie wiele odbiegali od tej partii. W zasadzie mo?na ich uzna? podobnie, jak „m?odych” z SN-u za tradycjonalistów. ?wiadcz? o tym, niektóre koncepcje polityczne i gospodarcze oraz najwa?niejsze teksty g?ównego ideologa grupy „ABC” Tadeusza Gluzi?skiego .
Natomiast mniejsza grupa narodowo-radykalna skupiaj?ca si? wokó? Boles?awa Piaseckiego (pó?niejsza Falanga), reprezentowa?a nie tylko „radykalizm dzia?ania” ale tak?e i „radykalizm programowy”, wykazuj?c ju? pewne cechy faszystowskie. W Falandze preferowano bowiem ide? wodzowsk?, rz?dy monopartii, wychowanie „nowego cz?owieka” i stworzenie „nowej kultury”, b?d?cej stanowcz? rewizj? tradycji, imperializm, militaryzm oraz gospodark? planow? i industrializacj? niezb?dn? ze wzgl?du na ambitne plany polityczne tego ugrupowania. Program Falangi posiada? tak?e szereg cech lewicowych a krzykliwie manifestowany katolicyzm cz?sto nie odpowiada? rzeczywisto?ci panuj?cej w tej formacji i nie wystarcza? za ?wiatopogl?dow? legitymacj? dla wszystkich wysuwanych tam idei oraz szczegó?owych koncepcji, a tym bardziej czynów. Grupa Falangi zbli?y?a si? te? do totalizmu poprzez wysuniecie koncepcji „totalizmu katolickiego” . Istotn? legitymacj? o charakterze katolickim, która uzasadnia?a taki projekt ustrojowy by?a te? ówczesna sytuacja ideologiczna i polityczna w Europie. W latach trzydziestych Polska znajdowa?a si? pomi?dzy agresywn? ateistyczn? Rosj? sowieck? i sposobi?cymi si? do nowej wojny hitlerowskimi Niemcami, gdzie los chrze?cija?stwa by? bardzo niepewny a ruchy neopoga?skie stanowi?y powa?n? komponent? niemieckiego nacjonalizmu i zagro?enie religii chrze?cija?skiej. W takiej sytuacji proponowany „totalizm katolicki”, a wiec podporz?dkowanie pa?stwu wszystkich wewn?trznych elementów ?ycia celom walki z wrogami chrze?cija?stwa wydawa?o si? gwarantowa? dla takiego ustroju równie? sankcj? religijn?.
Inna grup?, która wy?oni?a si? po rozwi?zaniu OWP by? Zwi?zek M?odych Narodowców. Pocz?tkowo organizacja ta zosta?a pomy?lana jako platforma maj?ca skupia? cz?onów likwidowanego stopniowo w ró?nych województwach OWP. Potem wesz?a ona jednak w uk?ad z sanacj? dochodz?c do przekonania, i? ta realizuje podstawowe postulaty polskiego nacjonalizmu, co nale?y popiera? i intensyfikowa? tak? tendencj? poprzez transplantowanie w jej obr?b idei nacjonalistycznych wypracowanych ju? przez endecj?. ZMN ogranicza? si? do kilkuset osób – dziennikarzy, publicystów i innych, stanowi?c licz?cy si? potencja? intelektualny. Brakowa?o mu jednak szerszego zaplecza spo?ecznego . Dlatego nie odegra? on ?adnej samodzielnej roli.
Partie i ugrupowania polityczne takie jak SN, ONR-ABC i Falang? charakteryzowa?y podobne, g?oszone przez nie, has?a. Wsz?dzie obowi?zywa?a idea Katolickiego Pa?stwa Narodu Polskiego, czy „nacjonalizmu chrze?cija?skiego”, a tak?e „Wielkiej Polski” oraz i ró?ne inne zasady proweniencji katolickiej. Mimo tego duch propozycji Falangi by? ju? wyra?nie inny w porównaniu z propozycjami SN-u i ONR-ABC. Falanga podobnie jak autentyczny faszyzm stara?a si? by? nowoczesna. Brak tam by?o retoryki typowo tradycjonalistycznej tak wyra?nej w pi?miennictwie „m?odych” SN-u. Kwestia si?y jako takiej, militaryzm oraz zapowied? industrializacji s? tam wyra?nie dostrzegalne. Brak jest natomiast nawi?zywania do zmitologizowanej wizji minionych epok charakteryzuj?cych si? dominacj? religii. Co prawda chrze?cija?skie ?redniowiecze formalnie by?o interesuj?ce dla falangistów ale pod innym wzgl?dem ni? to mia?o miejsce u „m?odych” endeków. Falangi?ci akceptowali t? epok? ze wzgl?du na fakt redukowania wówczas jednostki ludzkiej do ma?o licz?cego si? atomu i poddanie jej, panuj?cej wówczas hierarchii spo?ecznej oraz silnej w?adzy. Studiuj?c uwa?nie spu?cizn? ideow? tego ?rodowiska trzeba przyzna?, ?e brak tam zachwytu nad tymi elementami kultury chrze?cija?skiej, które wspiera?y odr?bno?? osoby ludzkiej natomiast na plan pierwszy wysuwa si? wielkie cele zbiorowe ca?ego narodu, budow? spo?ecze?stwa karnego i wysoko zorganizowanego, gotowego do stworzenia w?asnego imperium i sk?onnego do ponoszenia z tego powodu powa?nych ofiar. Koncepcja Falangi przewiduj?ca instytucj? charyzmatycznego wodza i decyduj?c? rol? dla monopartii nie harmonizowa?a te? z personalistycznym duchem „m?odej” endecji. Wielokrotnie mo?na zauwa?y?, ?e katolicyzm nie wystarcza? tam, jako fundament dla wszystkich koncepcji wysuwanych przez ?rodowisko Boles?awa Piaseckiego, poniewa? jest spraw? oczywist?, ?e niektóre z nich wykracza?y poza zakre?lane przez t? religi? granice. W pi?miennictwie Falangi mo?na wi?c zaobserwowa? szereg niekonsekwencji oraz przemilcze?, co musia?o by? dla wybredniejszych obserwatorów jej ideologii ?atwo czytelne. Jednak przyoblekanie prawie wszystkich twierdze? emitowanych przez to ?rodowisko w katolick? szat? by?o najprawdopodobniej spowodowane taktyk?, która nakazywa?a ostro?no?? celem nie zra?ania do siebie masy polskich katolików, traktowanych jako potencjalny rezerwuar ludzki dla grupy w wypadku powstania dla niej lepszej koniunktury politycznej. Taka jednak nie nast?pi?a. Tu? przed wojn? Falanga ulega dekompozycji a w latach okupacji ju? jako Konfederacja Narodu w dalszym ci?gu pozostaje ma?? grup? bez wi?kszego znaczenia.
W przeciwie?stwie do niej tradycjonalistyczna endecja mog?a poszczyci? si? du?? liczebno?ci? cz?onków, którzy w pocz?tkach 1939 roku osi?gali ilo?? przekraczaj?ca 200 000 osób regularnie p?ac?cych sk?adki. W latach okupacji równie? pozosta?a pot??nym ?rodowiskiem politycznym. Nieco mniejsze wp?ywy uzyska?a przedwojenna grupa ONR-ABC wyst?puj?ca pod okupacj?, jako grupa Sza?ca. Niemniej jednak swoj? liczebno?ci? górowa?a ona i to bardzo znacznie nad wojennym ?rodowiskiem Boles?awa Piaseckiego.
Aby jeszcze wyra?niej wyartyku?owa? tradycjonalistyczny i anty modernistyczny charakter „m?odej” endecji, czy grupy ABC, który na ogó? nie jest dostrzegany przez historyków czy politologów, jako zjawisko przynale?ne raczej do sfery kultury, nale?y go skonfrontowa? z nacjonalizmem neopoga?skiej Zadrugi.

Nacjonalizm neopoga?ski


W przeciwie?stwie do „nacjonalizmu chrze?cija?skiego” typ nacjonalizmu neopoga?skiego by? reprezentowany w Polsce przez nieliczne grupki pozbawione jakiegokolwiek znaczenia politycznego . Najbardziej interesuj?ca z nich grupa Zadrugi zas?uguje jednak na uwag? gdy? pozostawi?a po sobie rozbudowan? doktryn?, o charakterze tzw. „prawdy totalnej”, która podejmowa?a problemy bardzo istotne dla Polski . Zdaniem autora niniejszego tekstu doktryna ta bazuje na dorobku niektórych uczonych zajmuj?cych si? relacjami zachodz?cymi pomi?dzy religiami a ?yciem gospodarczym . Prace te, jak mo?na s?dzi?, dostarczy?y twórcy Zadrugi g?ównego pomys?u s?u??cego do jego interpretacji. Prawdopodobnie bez znajomo?ci takich zagadnie? doktryna Zadrugi nie osi?gn??a by charakteru neopoga?skiego i zatrzyma?aby si? na poziomie z roku 1935 roku, reprezentuj?c tylko pewn? swoist? odmian? narodowego komunizmu .
Za?o?ycielem grupy a potem i miesi?cznika wydawanego pod tytu?em „Zadruga” od roku 1937 by? Jan Stachniuk, wówczas autor dwóch ksi??ek oraz szeregu artyku?ów. Ca?y jego ?yciowy dorobek by? oczywi?cie o wiele wi?kszy i liczy? kilkana?cie ksi??ek i kilkuset artyku?ów. Stachniuk zosta? uznany przez swoich zwolenników za filozofa i twórc? oryginalnej teorii kultury . Jak sam stwierdza? ju? we wczesnych latach uwa?a? si? za nacjonalist?. Nic wi?c dziwnego, ?e po przybyciu na studia do Poznania swoje kroki skierowa? do tamtejszej M?odzie?y Wszechpolskiej, b?d?cej m?odzie?ow? przybudówk? endecji. Jednak wkrótce stwierdzi?, ?e zastana tam atmosfera i g?oszone katolickie pogl?dy powa?nie kolidowa?y z po??danym wed?ug niego kszta?tem nacjonalizmu.
Stachniuk sta? na stanowisku, ?e „kto g?osi nacjonalizm, a absolutne to kryterium ogranicza przez wprowadzanie jakich? nadbudówek dla celów ponadnarodowych, nadprzyrodzonych ten pope?nia perfidne lub ?wiadome oszustwo”. Z czasem uzna? te?, ?e pierwiastek katolicki z czasem coraz bardziej obecny w obr?bie endecji jest szkodliwy nie tylko jako czynnik ograniczaj?cy jej nacjonalizm, ale jako filozofia ?yciowa sprzeczna z tymi cechami cz?owieka, które uwa?a? za niezb?dne oraz potrzebne do walki o byt i przetrwanie zarówno ludzkiej jednostki jak i narodu.
Oczywi?cie dostrzega? olbrzymie dysproporcje istniej?ce pomi?dzy potencja?em Polski i jej pot??nych s?siadów. Zdawa? sobie spraw? z wynikaj?cych z tego faktu zagro?e? i z potrzeby najszybszej zmiany takiego stanu rzeczy. Szuka? równie? przyczyn zapó?nie? cywilizacyjnych kraju staraj?c si? w swoim systemie da? odpowied? na zwi?zane z tym problemem pytania.
W 1935 roku pisa?: „je?li mamy trwa? musimy zdoby? si? na stworzenie przecudnej epopei, krwawym trudem opromienionej, epopei znojnego wysi?ku, pisanej wierszem ze stali i betonu, autorem której b?dzie bezimienny w swojej masie kilkudziesi?ciomilionowy naród Polski” . Uwa?a?, ?e prawdziwy nacjonalizm – którego to miana odmawia? wspó?czesnej sobie endecji z lat trzydziestych – „niszczy si? dzi? u nas przez wszczepianie w (jej B.G. ) dusz? bakcyla mierno?ci, zamkni?tego w postaci tradycjonalizmu, uniwersalizmu katolickiego,…” . W po?owie lat trzydziestych skar?y? si?, ?e „nacjonalizm naszej m?odzie?y jest ruchem (który B.G.) usilnie deklaruje sw? wierno?? Ko?cio?owi; przyj?? zasad? neoscholastyki – prawo (…) wykl?? technik?” .
Rozwijaj?ca si? pomi?dzy pocz?tkiem lat trzydziestych a ko?cem czterdziestych jego doktryna sta?a si? równie? pewn? form? kontynuacji my?li Stanis?awa Brzozowskiego, z okresu jego twórczo?ci, który biografista tego filozofa profesor Bogdan Suchodolski nazwa? nacjonalistycznym. Stachniuk pot?pi? w ca?ej rozci?g?o?ci tradycjonalizm, jako formacj? cywilizacyjn? i polityczn?. Na gruncie my?li nacjonalistycznej sta? si? gor?cym propagatorem nowoczesno?ci. Jego modernizm nabra? jednak cech neopoga?skich, a tak?e i lewicowych co jak mo?na mniema? przes?dzi?o o jego kl?sce, jako przywódcy grupy, która chcia?a zaistnie? na p?aszczy?nie politycznej. Nie wchodz?c w relacjonowanie wszystkich aspektów my?li Stachniuka i jego kolei losu co zosta?o ju? uczynione w trzech monograficznych ksi??kach po?wi?conych jego twórczo?ci i osobie na tym miejscu ograniczmy si? tylko do zwrócenia uwagi na jego dzia?alno?? jako modernizatora, który pod tym wzgl?dem stan?? na przeciwleg?ym biegunie w stosunku do podstawowej formacji polskiego nacjonalizmu tj. „m?odej” endecji reprezentuj?cej, jak to ju? kilkakrotnie podkre?lano, w latach trzydziestych i czterdziestych pe?ny tradycjonalizm i zarazem katolicki fundamentalizm.
Jan Stachniuk i Zadruga odrzucaj?c katolicyzm wraz z jego nauk? spo?eczn?, jako czynniki kszta?tuj?ce model kultury, charakteryzuj?cy si? brakiem nacisku na wyt??on? dzia?alno?? cz?owieka w ?wiecie zewn?trznym celem jego opanowania i budowania pot?gi negowa? w?a?ciwie wszystkie wa?niejsze elementy ideologii „m?odych” endecji.
Jego wizja pa?stwa chocia? nakre?lona nader lakonicznie uzyska?a zupe?nie inny kszta?t ni? we wspó?czesnej mu endecji. Bez w?tpienia by?oby to pa?stwo totalitarne . W zamy?le Stachniuka mia?oby sta? si? ono g?ównym czynnikiem kapitalizuj?cym i zarazem inwestuj?cym w rozwój gospodarki i stymulowanie rozwoju industrialnego. Pa?stwo, jakie proponowali „m?odzi” endecji - skojarzone z systemem samorz?dów, nie si?gaj?ce swoimi strukturami g??boko w ?ycie spo?eczne nie wystarcza?o Stachniukowi. Wed?ug niego powinno by? ono koordynatorem i zarazem kontrolerem wszystkich wa?nych przedsi?wzi?? podejmowanych w jego obr?bie. Taki model pa?stwa wszystko obejmuj?cego by?by mo?liwy tylko w wypadku wyrugowania personalistycznej koncepcji cz?owieka, która z zasady musia?a odgradza? jednostk? ludzk? od omnipotencji w?adzy i podkre?la? jej cele indywidualne na czele ze zbawieniem. Ustawia?a ona inaczej zalecane priorytety co pokazano wyra?nie na przyk?adzie cytowanych wy?ej wypowiedzi ks. Poradowskiego i dr Tilgnera.
Cz?owiek zgodnie z koncepcj? Stachniuka nie jest warto?ci? sam? dla siebie. Jego warto?? polega bowiem wed?ug twórcy Zadrugi na zdolno?ciach twórczych, a wi?c przydatno?ci spo?ecznej. Cz?owiek podniesiony w systemie Stachniuka do godno?ci twórcy w rzeczywisto?ci zostaje sprowadzony tylko do roli narz?dzia wielkich planów i czynów zbiorowych maj?cych s?u?y? modernizacji cywilizacyjnej.
Wspomniana lewicowo?? Stachniuka wyra?a?a si? w wizji spo?ecze?stwa bezklasowego, zarazem pozbawionego indywidualnych i grupowych odcieni i odmian o ró?nych preferencjach duchowych i materialnych. Spo?ecze?stwo powinno by? jednolite tak?e na p?aszczy?nie kultury, „utrzymywane na poziomie klasy robotniczej”, podatne na impulsy socjotechniczne p?yn?ce z o?rodków w?adzy, daj?ce przyzwolenie na drena? jego energii dla celów zbiorowych, pe?ne entuzjazmu i dynamiki. Mia?oby ono budowa? wysok? cywilizacj? materialn? .
O ile doktryna „m?odych” obozu endeckiego zamyka?a si? w latach trzydziestych i czterdziestych w ramach wyznaczonych przez kulturowy idea? katolicki, g?osz?c go, jak ?mia?o mo?na to okre?li? w sposób wysoce „doktrynerski”, czego najlepszym dowodem s? gospodarcze koncepcje Adama Doboszy?skiego to my?l Stachniuka sta?a si? jedn? wielk? apoteoz? tworzenia wysoko zaawansowanej cywilizacji technicznej. By?a ona rodzajem ideologii pracy. Zawiera?a w sobie koncepcj? wielkiej modernizacji, która bazowa?a jednak na pomys?ach podpatrzonych na skrajnej lewicy. Co prawda sam duch kreatywnego kapitalizmu nie by? obcy Stachniukowi, co by?o sprzeczne z pogl?dami owej skrajnej lewicy, to jednak by? on zdania, ?e w XX wieku jest on ju? niewystarczaj?cy, a przysz?o?? nale?y do kolektywnych form gospodarowania. Dlatego te? uznawa? model pa?stwa sowieckiego jako dobre narz?dzie przeprowadzania kapitalizacji potrzebnej do realizacji szybkiego rozwoju. Natomiast marksizm z jego teori? walki klas Stachniuk uznawa? ju? za zb?dny i nie wystarczaj?cy do obja?nienia wszystkich zjawisk towarzysz?cych wielkiej rozbudowie w spo?ecze?stwie przeoranym ju? przez rewolucj?. Na tym etapie wed?ug twórcy Zadrugi potrzebna by?a wielka przemiana ludzkiej mentalno?ci, maj?ca doprowadzi? do odrzucenia katolickiego (ale tak?e i ?wieckiego) personalizmu przypisywanego przez niego wszystkim Polakom i ca?ej kulturze proweniencji katolickiej. Na tym w?a?nie polega? g?ówny sens jego neopoganizmu. By? on przede wszystkim walk? z zastanymi warto?ciami chrze?cijanskimi. Natomiast sfera nadprzyrodzona, która w obr?bie religii zajmuje miejsce naczelne nie interesowa?a go a? tak bardzo. Natomiast w sferze zewn?trznej neopoganizm Zadrugi objawia? si? akcentowaniem s?owia?sko?ci (u?ywanie imion staropolskich i obchodzenie ?wi?t poga?skich) jako elementu odwrotnego w stosunku do ?aci?sko?ci, z któr? do?? natr?tnie obnosi?a si? równolegle „m?oda” endecja.
Pro kolektywistyczne i skrajnie anty chrze?cija?skie nastawienie Stachniuka i ca?ej grupy Zadrugi praktycznie uniemo?liwi?o im odegranie istotniejszej roli na polskiej scenie politycznej w okresie przed komunistycznym. Mimo ?wiadomo?ci, ?e zakres zmian, które proponowa?, wymaga co najmniej obecno?ci w sferze polityki, nie zdo?a? tam zaistnie? i uzyska? dla swoich idei szerszego odzewu w spo?ecze?stwie. W wyniku tego w ostatnich latach przed drug? wojn? ?wiatow? zamkn?? si? w obr?bie ma?ej elitarnej grupy, jak? sta?a si? redakcja miesi?cznika „Zadruga”. Swoisty nacjonalizm Stachniuka , któremu towarzyszy? bardzo ostry atak na katolicyzm a nawet i ca?? tradycj? narodow? jako ukszta?towan? pod wp?ywem ducha tej religii uczyni? z niego destruktora prawie wszystkiego co powszechnie odczuwano w Polsce jako synonim polsko?ci. By? to wielki b??d taktyczny. Jan Mosdorf – pierwszy przywódca Obozu Narodowo Radykalnego i dr filozofii w jednej osobie, który mimo wszystko dopatrzy? si? wielu zalet w drugiej ksi??ce Stachniuka pt. „Heroiczna wspólnota narodu” równocze?nie okre?li? zawart? tam propozycj? „romantyzmem kopca termitów”, a autora ksi??ki „duchowym wasalem Kremla”. Brzmia?o to jak epitet, który zamyka? ideom Stachniuka drog? do serc polskich narodowców.
Po wojnie Stachniuk potraktowa? now? w?adz? jako taran, który burzy? „sektor tradycyjny” uznany przez niego za g?ównego wroga na drodze do zmodernizowania Polski. O jego ówczesnych zapatrywaniach uzyskujemy sporo wiadomo?ci z wydanej w roku 1948 jego ksi??ki pt. „Walka o zasady-drugi front III Rzeczypospolitej”, ze wspomnie? o nim jego przyjaciela i biografisty Antoniego Wacyka oraz z akt pozostaj?cych dzisiaj w posiadaniu IPN-u .
Stachniuk uwa?a?, ?e w?adza powojenna, któr? okre?li? jako „sektor planistyczny” powinna doj?? do porozumienia z Zadrug?, jako jedynym czynnikiem, który rozumie mechanizmy psychologiczne, gwarantuj?ce powodzenie gospodarcze, i pozwoli? jej na swobodn? dzia?alno?? wychowawcz?. Uwa?a? te?, ?e lansowana wówczas nachalnie marksistowska teoria walki klas niczego nie t?umaczy i nie spe?nia zadania gwaranta udanego przebiegu planów gospodarczych. Wiara w mo?liwo?? dyskusji z nowym re?imem okaza?a si? p?onna gdy? jego totalitarna istota nie dopuszcza?a ?adnego pluralizmu pogl?dów. Stachniuk natomiast zyska? w opinii polskiej emigracji i nie tylko miano kolaboranta. W ko?cu trafi? na szereg lat do ci??kiego wi?zienia, z którego wyszed? ze zniszczonym zdrowiem i nied?ugo potem zmar? w roku 1963 . Jego próby wspó?pracy z re?imem komunistycznym okaza?y si? wielkim b??dem. Re?im ten bowiem nie nadawa? si? do dyskusji o swoich pryncypiach co mo?na by?o ju? zaobserwowa? na podstawie sowieckiej polityki wewn?trznej jeszcze przez drug? wojn? ?wiatow?. Natomiast kolektywny system gospodarczy nie wytrzyma? próby czasu nie tylko w katolickiej Polsce ale i w ukszta?towanych przecie? przez protestanck? kultur? Niemczech wschodnich.

Twórca i przywódca Zadrugi Jan Stachniuk reprezentowa? zgo?a odmienny od innych typ neopoganizmu. Jego doktryna rozwija?a si? równocze?nie z doktryn? „m?odych” endecji i grup narodowo-radykalnych w latach trzydziestych XX wieku. Kszta?towa?a si? jako zaprzeczenie ideologii narodowo-katolickiej, g?oszonej przez zwolenników idei Katolickiego Pa?stwa Narodu Polskiego, a w szczególno?ci ich pogl?dów na cywilizacj? i gospodark?. Naczeln? warto?ci? w jego systemie by?a twórczo??. Warto?? cz?owieka mierzy? on- wy??cznie- co ju? podkre?lano jego zdolno?ciami twórczymi. Jego etyka i moralno?? mia?a stymulowa? w?a?nie twórczo?? i z ni? by? ?ci?le skorelowana.. „Tyle? war ile? stworzy?” – pisa? Stachniuk. Dlatego te? sprzeciwia? si? polskiemu, jak uwa?a?, wybuja?emu personalizmowi, który wynosi? na piedesta? osob? ludzk?, kwalifikuj?c j? w?a?nie nie wed?ug jej dokona? twórczych ale wed?ug stopnia osi?gni?tej doskona?o?ci duchowej – bycia dobrym i bezinteresownym. Stachniuk nie przywi?zywa? wagi do pracy cz?owieka nad sob?, nad swoim wn?trzem lecz jako pole jego realizacji traktowa? sfer? zewn?trzn?.
Przywódca Zadrugi próbowa? stworzy? alternatywny w stosunku do „m?odych” obozu narodowego neopoga?ski ruch nacjonalistyczny w Polsce. Stara? si? nawet nawi?zywa? do spu?cizny wczesnej endecji. Sugerowa? w swoich artyku?ach, ?e jest kontynuatorem zarzuconych ju? w latach dwudziestych i trzydziestych w tym obozie w?tków ideowych, które by?y do odnalezienia we wczesnych pismach Dmowskiego i u Balickiego. Ewolucj? ideow?, tego pierwszego, która prowadzi?a ku katolicyzmowi, okre?la? nawet jako „zaprza?stwo” oraz stara? si? dowodzi?, ?e Dmowski nigdy nie odwo?a? swoich pierwotnych pogl?dów, które by?y do?? odleg?e od katolickiej ortodoksji.
Równocze?nie trzeba podkre?li?, ?e my?l Stachniuka by?a zupe?nie wolna od rasizmu ??czonego w Niemczech z neopoga?stwem oraz szowinizmu narodowego. Przyj?ta przez niego metoda ostrej krytyki polskiej tradycji narodowej oraz wspó?czesnej mu polskiej kultury wyklucza?a przecie? uwielbienie w?asnego narodu i tym samym psychologicznie uniemo?liwia?a wszelki szowinizm.
Stachniuk krytykuj?c katolicyzm i ca?e chrze?cija?stwo (protestantyzm uzna? za krok w kierunku odchodzenia od w?a?ciwego chrze?cija?stwa, jakim pozostawa? dla niego katolicyzm) wszed? w konflikt z szerok? patriotycznie nastawion? opini? spo?eczn?, która dostarcza?a przecie? zwolenników i dzia?aczy nurtowi narodowemu. Ponadto propaguj?c kolektywizm , niepopularny w Polsce i b?d?cy synonimem Rosji sowieckiej pozbawi? si? te? i z tego powodu mo?liwo?ci szerszego oddzia?ywania , a jego grupa wed?ug relacji jednego ze zwolenników nigdy nie przekroczy?a czterystu osób.
Warto tez zauwa?y?, ?e teorie Stachniuka mo?na traktowa? jako prób? prze?o?enia na j?zyk doktryny politycznej osi?gni?? naukowych badaczy problemu wp?ywu religii na sfer? ekonomii. Tu trzeba doda?, ?e osi?gni?cia ich w zasadzie utrwali?y si? w nauce i po dzi? dzie? s? aktualne.

Polscy narodowi socjali?ci w II Rzeczypospolitej


Osobn? formacj? nacjonalistyczn? w Polsce mi?dzywojennej stanowili narodowi socjali?ci . Ich cech? generaln? by?a niewielka liczba cz?onków, nag?e pojawianie si? i znikanie poszczególnych partii i grup, ma?a zdolno?? ideotwórcza oraz podnoszenie postulatów bytowych warstwy robotniczej. Zasi?g tych partii ogranicza? si? do niektórych regionów kraju ,skupiaj?c si? g?ównie- chocia? by?y tu wyj?tki- w po?udniowo-zachodnich cz??ciach Polski. Najwa?niejsze spo?ród nich to: Partia Narodowych Socjalistów, Narodowo-Socjalistyczna Partia Robotnicza (frakcje Sosnowiec i Katowice), Polska Partia Narodowo- Socjalistyczna i Radykalny Ruch Uzdrowienia . Ta ostatnia formacja polityczna uzyska?a nieco wi?ksze znaczenie w porównaniu z innymi. W pocz?tkowej fazie liczy?a do kilku tysi?cy osób. Na jej czele sta? Józef Kowal-Lipi?ski.
Polscy narodowi socjali?ci z lat mi?dzywojennych charakteryzowali si? nastawieniem antyniemieckim. Nie akceptowali te? rasizmu i nie kopiowali wzorców nazistowskich jakkolwiek bez w?tpienia imponowa? im rozmach i rosn?ca pot?ga III Rzeszy. Wi?kszo?? z nich reprezentowa?a te? stanowisko pro katolickie co tym bardziej odcina?o ich od wp?ywu rasizmu z Niemiec. O religii i etyce Kowal-Lipi?ski pisa?: „stwierdzam, ?e oprócz etyki chrze?cija?skiej nikt lepszej i odpowiedzialniejszej dla ,?wiata i ludzko?ci nie znalaz?. Chrystus da? ?wiatu najwy?sz? moralno?? i najdoskonalsza zasad? religii” .
Partie narodowo-socjalistyczne nie odegra?y ?adnej istotniejszej roli w ?yciu politycznym II Rzeczypospolitej. Mo?na je okre?li? jako organizmy efemeryczne o ideologii zbli?onej do endeckiej, ale z silnym naciskiem na kwestie socjalne. Mia?y one bowiem prawie wy??cznie charakter plebejski, skupiaj?c bezrobotnych i spauperyzowanych robotników oraz przedstawicieli drobnomieszcza?stwa. Nie pozostawi?y tak?e po sobie jakiej? bardziej widocznej spu?cizny ideologicznej w postaci liczniejszych broszur czy ksi??ek politycznych. Ich pisma reprezentowa?y poziom daleko pozostaj?cy w tyle za tym, który charakteryzowa? pras? i pismiennictwo obozu narodowego. W?ród wyst?puj?cych w nich autorów brakowa?o te? licz?cych si? publicystów i dziennikarzy, którzy by pe?nili istotniejsze role. Polski narodowy socjalizm lat II Rzeczypospolitej by? zjawiskiem zupe?nie marginalnym. Dlatego te? historyk profesor Paczkowski s?usznie nazwa? go mianem „planktonu politycznego” .

Obóz Zjednoczenia Narodowego


Cechy formacji nacjonalistycznej posiada? równie? sanacyjny Obóz Zjednoczenia Narodowego . Przej?? on wiele koncepcji od konkuruj?cej z sanacj? endecji. Rol? po?rednika pod tym wzgl?dem odgrywa? wspomniany ju? wy?ej Zwi?zek M?odych Narodowców. Ze wzgl?du na krótki okres swojej dzia?alno?ci (1937-1939) OZN s?abo zaznaczy? si? w dziedzinie ideotwórczej. Chocia? deklarowa? pozytywny stosunek do Ko?cio?a katolickiego to jednak g?oszone przez niego tre?ci nie by?y ?ci?le skorelowane z nauk? katolick?. Dzia?alno?? OZN-u zosta?a przerwana przez wybuch wojny. Organizacja ta by?a liczna, jednak trzeba pami?ta?, i? cz?onkami cz?sto byli ludzie mechanicznie wci?gani do jej szeregów, którzy nie stanowili w pe?ni zaanga?owanej kadry.
Gdy my?limy o polskim nacjonalizmie mi?dzywojennym, to przede wszystkim musimy bra? pod uwag? endecj? z jej ideologicznym dorobkiem. W swojej pó?niejszej fazie reprezentowa?a ona bez w?tpienia typ „nacjonalizmu chrze?cija?skiego”.
Ten typ ideologii wykrystalizowa? si? w pe?ny system doktrynalny w ostatnich latach przed wybuchem drugiej wojny ?wiatowej, znajduj?c swoj? kulminacj? w idei „Katolickiego Pa?stwa Narodu Polskiego”. Pó?niejsze zmiany jakie mo?na dostrzec w jego obr?bie nie mia?y ju? istotnego znaczenia.

Nacjonalizm polski w latach II wojny ?wiatowe
j

Po kampanii wrze?niowej i upadku II Rzeczypospolitej Stronnictwo Narodowe sta?o si? jedn? z czterech partii, na których opiera? si? rz?d emigracyjny. Endecy pozostali w kraju utworzyli Narodow? Organizacje Wojskow?, natomiast przedwojenna grupa ONR-ABC, funkcjonuj?ca w nowych warunkach pod nazw? grupy „Sza?ca” powo?a?a Zwi?zek Jaszczurczy. Przedwojenna Falanga natomiast po pewnych przetasowaniach przekszta?ci?a si? w Konfederacj? Narodu, która zorganizowa?a nieliczne si?y zbrojne w podziemiu pod nazw? Uderzeniowe Bataliony Kadrowe podporz?dkowane AK. W roku 1943 w czasie wielkiej akcji scaleniowej cz??? NOW nie scali?a si? z AK tworz?c wraz ze Zwi?zkiem Jaszczurczym i kilkoma drobnymi organizacjami Narodowe Si?y Zbrojne . W roku 1944 endecka cz??? NSZ-u do??czy?a do AK a pozosta?a dalej utrzyma?a swoja niezale?no??.
Wydarzenia II wojny ?wiatowej utwierdzi?y przedstawicieli formacji narodowo-katolickiej w przekonaniu, ?e ich krytyka liberalizmu i demokracji parlamentarnej, a tak?e i totalizmu oraz przemian spo?ecznych i politycznych od nich pochodnych by?a s?uszna. Jednak zewn?trzne okoliczno?ci, a w?ród nich walka Polaków wspólnie z zachodnimi demokracjami przeciw totalitarnej osi zaciera?y nieco klarowno?? refleksji ustrojowej. W publicystyce endeckiej tego czasu pojawi?y si? nawet wyrazy aprobaty dla demokracji anglosaskich . Mimo tego we wszystkich ?rodowiskach „m?odych” aktualna pozostawa?a koncepcja pa?stwa narodowego (pa?stwa Polaków), opartego na zasadach elitarnych. Pod tym wzgl?dem istnia?a du?a zbie?no?? pomi?dzy przedstawicielami Sza?ca i SN-u. W?asn? koncepcj? przedstawi? tak?e przebywaj?cy na emigracji Adam Doboszy?ski ( broszura pt. Regimen commixtum). Natomiast Konfederacja Narodu na polu koncepcji ustrojowych by?a najbardziej radykalna. Za? przedstawiciele „starej” generacji endeków zachowali nadal swoje dawne pogl?dy ustrojowe. Pewnym nowum sta?y si? te? propozycje stworzenia po wojnie bloku pa?stw pomi?dzy Rosj? a Niemcami celem zapobie?enia w przysz?o?ci agresji z ich strony. Autorem jednej z nich by? Adam Doboszy?ski . Rozwijali je jednak i dzia?acze innych nurtów narodowo-katolickich. Obok koncepcji federacyjnych powstawa?y tak?e w podziemiu i na emigracji plany rozszerzenia polski na zachód kosztem Niemiec a uzyskanie granicy na Odrze i Nysie ?u?yckiej sta?o si? nawet jednym z g?ównych oficjalnych powodów zaistnienia NSZ-u i utrzymywania przez t? organizacj? oraz zwi?zanych z ni? polityków z Tymczasowej Narodowej Rady Politycznej niezale?no?ci w stosunku do AK . Natomiast poszerzenie Polski na wschód poza dawna granic? rysk? znalaz?o zwolenników tylko w cz??ci SN-u .
W obliczu ludobójstwa dokonywanego przez Niemców na ?ydach, nacjonali?ci polscy od?egnywali si? od stosowania takich metod pot?piaj?c i z tego powodu hitleryzm. Odró?niali bowiem wyra?nie anty?ydowsk? refleksj? ideologiczn? od eksterminacji biologicznej, rozumiej?c konieczno?? niesienia pomocy prze?ladowanym ( np. Jan Mosdorf by?y przywódca ONR-u czy Edward Kemnitz ).
W latach wojny funkcjonowa?a te? nadal neopoga?ska grupa , skupiona wokó? Jana Stachniuka wspó?dzia?aj?c z lewicowym Stronnictwem Zrywu Narodowego. Wed?ug relacji biografisty przywódcy Zadrugi, Antoniego Wacyka, ksi??ka Stachniuika „Dzieje bez dziejów-teoria rozwoju wewn?trznego Polski” wydana w ostatnich dniach sierpnia 1939 roku rozchodzi?a si? w podziemiu, budz?c zainteresowanie swoimi tezami i przysparza?a zwolenników jej autorowi oraz reprezentowanej przez niego ideologii. Jednak, równolegle Stachniuk budzi? nadal du?y sprzeciw, zw?aszcza w obr?bie ówczesnej formacji chadeckiej. Ówczesna krytyka Stachniuka osi?gn??a swój punkt kulminacyjny w paszkwilanckiej broszurze, pt. „Pod dyktando Berlina”, któr? napisa?a Zofia Kossak-Szczucka .

Nacjonalizm polski po roku 1945

Po obj?ciu w Polsce w?adzy przez komunistów, ruch nacjonalistyczny zosta? zepchni?ty do podziemia, a potem rozbity . Usta?a równie? dzia?alno?? ideotwórcza, cho? w g??bokiej opozycji wegetowa?y mikroskopijne grupy . Na emigracji dzia?a?o nadal SN i w Londynie wychodzi? jego organ „My?l Polska”. Jedynie ?rodowisko Boles?awa Piaseckiego po zwolnieniu go z wiezienia przyst?pi?o do wspó?pracy z komunistami, oficjalnie od?egnuj?c si? od swego dotychczasowego nacjonalizmu .
O zbli?ony status dla swojej grupy ubiega? si? równie? Jan Stachniuk. Jednak twórca przedwojennej Zadrugi nie by? potrzebny komunistom jako pozbawiony licz?cego si? zaplecza spo?ecznego. Natomiast, jak to ju? pisano wy?ej, jego krytycyzm w stosunku do marksizmu i nowych w?adz, nie rozumiej?cych potrzeby przebudowy mentalno?ci gospodarczej Polaków, czyni? z niego tylko nieprzystaj?cego do nowej rzeczywisto?ci niewygodnego outsidera, którego zgodnie z mechanizmami w?a?ciwymi dla pa?stwa totalitarnego w ko?cu zniszczono .
Warto te? pami?ta?, ?e w pierwszych latach Polski „ludowej”, gdy nie dosz?o jeszcze do ca?kowitej unifikacji w duchu stalinowskim polskiej kultury i nauki Stachniukowi uda?o si? wyda? drukiem swoj? podstawow? prac? pt. „Cz?owiecze?stwo i kultura” oraz inn? „Walka o zasady – drugi front III Rzeczypospolitej”, która by?a zarysem utopijnej propozycji wspó?pracy z re?imem na polu kszta?towania nowej mentalno?ci Polaków bardziej zwróconej w stron? pracy i rozbudowy przemys?owej infrastruktury kraju. W istocie rzeczy by?y to propozycje wymierzone przeciwko dotychczasowej polskiej to?samo?ci kulturowej, które w wypadku znalezienia przychylnego odd?wi?ku u ówczesnych w?adz mog?yby w jaki? sposób u?atwi? duchow?. sowietyzacj? Polski. W warunkach politycznych, jakie zapanowa?y na naszych ziemiach po drugiej wojnie ?wiatowej mog?oby doj?? do realizacji eksperymentu, któryby w jakim? zakresie przypomina? zamierzony i nieudany eksperyment sowiecki na Polakach zamieszkuj?cych w latach mi?dzywojnia na znajduj?cych si? poza Polsk? terenach Ukrainy i Bia?orusi . Eksperyment ten mia? ich przystosowa? do systemu gospodarki kolektywnej oraz sowieckiego ateizmu, i wi?c w ten sposób upodobni? do otoczenia. Obranie podobnej, cho?by tylko w cz??ci, drogi po roku 1945 by?o bardzo niebezpieczne. Oceniaj?c Zadrug? nie mo?na i o tym zapomina?!

Renesans czy zanik-nacjonalizm polski po upadku komunizmu


Upadek komunizmu w Polsce w roku 1989 da? szanse odrodzenia ró?nym t?pionym w latach PRL-u kierunkom politycznym, a wi?c tak?e i nacjonalizmowi. W powsta?ej wówczas nowej sytuacji nacjonalizm polski, reprezentuj?cy przed wojn? i w latach okupacji najsilniejszy nurt ideowo-polityczny w kraju nie odzyska? swych dawnych pozycji. Mnogo?? rejestruj?cych si? partii i neoendeckich i ?rodowisk ideowych nie ?wiadczy?a o sile odradzaj?cego si? nacjonalizmu., a wr?cz odwrotnie – wró?y?a jego s?abo??. Sta?e rozbicie sta?o si? jego cech? charakterystyczn? na d?ugo, a podejmowane od czasu do czasu próby zjednoczenia nie przynosi?y sukcesów . Do najwa?niejszych formacji narodowo-katolickich w III Rzeczypospolitej nale?a?y: Stronnictwo Narodowe tzw. „senioralne” , Stronnictwo Narodowe „Ojczyzna” wy?onione z czasem z tego pierwszego, Stronnictwo Narodowe „Szczerbiec” , Stronnictwo Narodowo-Demokratyczne , M?odzie? Wszechpolska , Stronnictwo Ludowo-Narodowe i Przymierz Ludowo-Narodowe oraz i inne istniej?ce chwilowo i nie posiadaj?ce istotnego znaczenia . Partie te kultywowa?y tradycj? endeck?. Natomiast Narodowe Odrodzenie Polski i Front Narodowo-Radykalny manifestuj? tradycj? narodowo-radykaln?.
Inne ju? stanowisko zaj??o Zjednoczenie Chrze?cija?sko-Narodowe, które odnosi?o pewne sukcesy wchodz?c nawet do parlamentu. Odwo?ywa?o si? ono nie tylko do tradycji endeckiej ale tak?e konserwatywnej, chadeckiej, enpeerowskiej (przedwojenna Narodowa Partia Robotnicza do roku 1937), ludowej - nurtu witosowego, czy nawet, do pi?sudczykowskiej. ZChN, jako jedyna partia parlamentarna uwzgl?dniaj?ca postulaty katolickie sta? si? rzecznikiem interesów Ko?cio?a na forum politycznym .
?rodowiska o charakterze narodowo-katolickim w okresie po upadku komunizmu w Polsce w zasadzie nie zmieni?y swoich podstaw ?wiatopogl?dowych. Jednak w warunkach tryumfuj?cej w Polsce oraz w Europie zachodniej i ?rodkowej demokracji liberalnej i gospodarki rynkowej oficjalnie odst?pi?y od koncepcji pa?stwa narodowego rozumianego jako Polska dla Polaków, ale bynajmniej nie od zasady ogólnej, wed?ug której narodowi powinno odpowiada? dane pa?stwo. Partie neoendeckie zrezygnowa?y te? z lansowania ustroju innego ni? parlamentarny oraz gospodarki sterowanej przez pa?stwo . Dlatego te? „starzy” endeccy w przedwojennym rozumieniu tej kwalifikacji wiekowej stali si? punktem odniesienia, co nie oznacza?o jednak, ?e wszelkie koncepcje mediewalne zosta?y przekre?lone. W dalszym ci?gu funkcjonuj? one w tym ?rodowisku czego wyrazem s? liczne przedruki dawnych ksi??ek ideologicznych, wznawiane celem prowadzenia pracy formacyjnej w?ród zwolenników ruchu.
Po roku 1989 w?ród neoendeków liberalizm filozoficzny i jego skutki nadal wywo?uj? dezaprobat?. Nurt neoendecki negowa? te? sens wst?pienia Polski do Unii Europejskiej, podkre?laj?c wi???ce si? z tym krokiem zagro?enie dominacj? niemieck? i duchowym spustoszeniem, jakie mo?e poczyni? przedostaj?ca si? z Zachodu na polski grunt w „?wiecie bez granic” masowa kultura liberalna. Ma ona zagrozi? tradycyjnej polskiej to?samo?ci narodowej zwi?zanej ?ci?le z katolicyzmem. Partie neoendeckie znalaz?y w ko?cu swoje uj?cie w politycznej formacji katolickiej jak? sta?a si? Liga Polskich Rodzin, która w wyborach w 2007 roku ponios?a kl?sk?, schodz?c do roli opozycji pozaparlamentarnej .
W obr?bie polskiego nacjonalizmu po roku 1989 osobn? kategori? stanowi?a partia o nazwie Polska Wspólnota Narodowa – Polskie Stronnictwo Narodowe. ?rodowisko to reprezentuje nacjonalizm ?wiecki. Tu nie b?dziemy go jednak omawia? gdy? jemu, jak te? i Narodowemu Odrodzeniu Polski po?wi?cono w niniejszym opracowaniu osobne obszerne artyku?y.
Po roku 1989 na scenie pojawi? si? znowu nacjonalizm neopoga?ski. We Wroc?awiu powo?ano wydawnictwo „Toporze?”, które przyst?pi?o do wznawiania ksi??ek Jana Stachniuka. Dzia?alno?? publicystyczn? podj?? te? jego przedwojenny wspó?pracownik i biografista Antoni Wacyk . Powsta?a nawet partia o nazwie Unia Spo?eczno-Narodowa , która jednak nie odnosz?c ?adnych politycznych sukcesów uleg?a wkrótce samorozwi?zaniu. Pojawi? si? te? biuletyn „?ywio?”, wydawany przez Narodowy Zespó? Koncepcyjno Studyjny. Równie? niektóre kr?gi m?odzie?owe ( np. Stowarzyszenie na rzecz Tradycji i Kultury – Niklot, wydaj?ce pismo „Tryg?aw” oraz inne) zainteresowa?y si? my?l? Stachniuka. Nie s? to ju? jednak ortodoksyjni zadru?anie. Pos?uguj?c si? nazw? Zadrugi cz?sto nie wiele rozumiej? z do?? skomplikowanej przecie? doktryny Stachniuka. Generalnie rzecz bior?c jego doktryna mimo odst?pienia od idei kolektywizmu równie? i teraz po upadku komunizmu nie zyska?a w Polsce licz?cej si? grupy zwolenników. Jak mo?na przypuszcza? powodem tego jest jej skrajny anty katolicyzm, antytradycjonalizm oraz krytycyzm w stosunku do Polski i Polaków. Abstrahuj?c od nieudanych prób reanimacji ruchu zadru?nego trzeba jednak przyj?? do wiadomo?ci, ?e mimo wielu zastrze?e? my?l Stachniuka zawiera ca?y szereg trafnych ustale? dotycz?cych polskiego charakteru narodowego oraz polskiej mentalno?ci gospodarczej, które wzbudzaj? zainteresowanie profesjonalnych historyków idei a tak?e i innych kategorii osób..

Wnioski ogólne


?aden typ polskiego nacjonalizmu nie propagowa? szowinizmu. Obcy te? mu by? rasizm. W swojej g?ównej masie reprezentowa? on ideow? formacj? narodowo-katolick?, która by?a symbioz? „Polaka-katolika” i dawnego nacjonalisty z prze?omu XIX i XX wieku. Symbioza ta doprowadzi?a do „rozmi?kczenia” wczesnego nacjonalizmu, krystalizuj?cego si? w okresie ukazania si? „Egoizmu narodowego wobec etyki” Zygmunta Balickiego i „My?li nowoczesnego Polaka” Romana Dmowskiego na pocz?tku XX wieku. By?a ona tym ?atwiejsza, ?e zarówno „Polaka-katolika”, jak i dawnego nacjonalist? ukszta?towanego w „duchu pozytywistycznym” cechowa?a niech?? do liberalizmu, socjalizmu, wszelkiego lewicowego radykalizmu, ?ydów, masonerii itd. Chocia? niech?? ta wyp?ywa?a z nieco innych pobudek u obu tych pierwotnie odmiennych formacji ludzkich to w odczuciach potocznych ró?nice te traci?y na ostro?ci, a nawet niekiedy zupe?nie si? zaciera?y. Nacjonalizm endecki z czasem przyci?gaj?c do swoich szeregów coraz to wi?cej katolików i staj?c si? liczn? formacj? polityczn?, wyzbywa? si? z tego powodu i tych elementów ideologicznych, które budzi?y krytyk? Ko?cio?a.
W przeciwie?stwie do nacjonalizmu umiarkowanego, idee skrajnie radykalne, czy nawet rewolucyjne, nie spotyka?y si? z aprobat? Polaków. Przedwojenna Falanga osi?gn??a najwy?ej oko?o 4000 cz?onków a potem uleg?a dekompozycji, Zadruga by?a kilkusetosobow? nieformaln? grup?, natomiast Stronnictwo Narodowe osi?gn??o w pocz?tkach 1939 roku du?? ilo?? cz?onków. Obliczono i? wówczas regularnie p?aci?o sk?adki partyjne oko?o 218 000 osób. G?ówny trzon nacjonalizmu polskiego reprezentowany przez „m?odych” ukszta?towanych w OWP, a potem przej?tych przez SN, cechowa? si? g??bokim tradycjonalizmem, a jego koncepcje gospodarcze mia?y charakter mediewalny i nie odpowiada?y potrzebom kraju. Z tego te? powodu by?y krytykowane przez profesora ekonomii Romana Rybarskiego przedstawiciela pokolenia „starych” endecji, ale tak?e i przez Falang? oraz Zadrug?, które s?usznie widzia?y potrzeb? industrializacji Polski.
Nacjonalizm polski we wszystkich swoich odmianach znacznie ró?ni? si? od formacji nacjonalistycznych w krajach s?siednich. Tzw. darwinizm spo?eczny wyst?pi? w nim jedynie ?ladowo i to tylko na prze?omie XIX i XX wieku, a nurt neopoga?ski, w przeciwie?stwie do Niemiec, nie odegra? ?adnej istotnej roli. Nacjonalizm polski w wersji chrze?cija?skiej zasadniczo aprobowa? personalizm, a w wersji neopoga?skiej preferowa? jako g?ówne zadanie cz?owieka walk? z przyrod?, a nie walk? z innym cz?owiekiem czy z innym narodem i stanowi? swoist? ideologi? pracy.
Nacjonalizm polski w swoim g?ównym od?amie m?odo endeckim oraz oenerowskim frakcji ABC nale?a? do kategorii okre?lonej przez angielskiego historyka Trevor-Ropera, jako „klerykalno-konserwatywna” czyli tradycjonalistyczna.
W?ród grup okre?laj?cych si? jako katolickie wyj?tek stanowi?a Falanga bardziej ju? zbli?ona do „dynamicznego faszyzmu” i bardziej nowoczesna oraz pragmatyczna. Bez w?tpienia trzeba jej przyzna? racj?, i? bez odpowiednio rozwini?tego przemys?u i odpowiednio du?ego obszaru pa?stwa (imperium) trudno by?o my?le? o utrzymaniu niepodleg?o?ci w warunkach ko?ca pierwszej polowy dwudziestego wieku. Falanga nie cieszy?a si? jednak szersz? sympati? w spo?ecze?stwie polskim gdy? proponowane przez ni? pó? totalitarne metody (tzw. „totalizm katolicki”) nie budzi?y szerszego zainteresowania w?ród Polaków.
Nacjonalizm ?wiecki, a wi?c traktuj?cy Ko?ció? i religi? tylko jako fakty spo?eczne i polityczne reprezentowa?a wczesna endecja a ostatnio grupa PWN-PSN. W obydwu wypadkach nie znalaz? on te? uznania w szerokich masach czego nie mo?na ju? powiedzie? o ideowej formacji narodowo-katolickiej (nacjonalizm chrze?cija?ski). Ogólnie nale?y stwierdzi?, ?e ugrupowania nie tylko antykatolickie ale tak?e i akatolickie nie uzyskiwa?y wp?ywów w naszym kraju. Neopoga?ska Zadruga zatrzyma?a si? na poziomie rozwoju, który mo?na by okre?li? jako embrionalny.
Lata II Rzeczypospolitej to czas odradzania si? religijno?ci polskiej inteligencji , a wi?c tej warstwy spo?ecznej, która na ogó? dostarcza?a przywódców i ideologów, tworz?cych programy i nowe idee. W?a?nie to odrodzenie mia?o du?y wp?yw na kszta?t polskiej my?li nacjonalistycznej, która charakteryzowa?a si? wed?ug s?ów badacza dziejów endecji profesora Romana Wapi?skiego, „procesem zespalania nacjonalizmu z katolicyzmem w jedn? ca?o?? ideow?”.
O ile w Polsce mi?dzywojennej mo?na mówi? o du?ym wp?ywie religii katolickiej na ?ycie spo?eczne to równocze?nie w Niemczech obserwuje si? zupe?nie odwrotn? sytuacj?. Tam pierwsze organizacje neopoga?skie pojawi?y si? jeszcze przed pierwsz? wojn? ?wiatow?. G?osi?y one nienawi?? do etyki chrze?cija?skiej i Chrystusa oraz propagowa?y etyk? Eddy i Nibelungów. Liczba tych organizacji zwi?ksza?a si? wraz z up?ywem czasu. Ich znaczenie i liczebno?? by?a bardzo ro?na. Kszta?towa?y one etos szerokich warstw nadaj?c mu nowy antyhumanitarny kszta?t. Uwydatni? si? on w pe?ni w latach drugiej wojny ?wiatowej.
Nacjonalizm polski proweniencji endeckiej rozwija? si? w zupe?nie innym kierunku. Posiada? on cechy zbie?ne z nacjonalizmem francuskim - Action Francaise, portugalskim salazaryzmem czy nacjonalizmem ró?nych si? skupionych wokó? genera?a Franco, a w szczególno?ci z hiszpa?skimi karlistami .
*
Na koniec zatrzymajmy si? jeszcze przy wspó?czesnej neoendecji. Jakie s? prognozy co do przysz?o?ci tego ruchu? Jeden z autorów podejmuj?cy temat neoendecji w artykule o takim w?a?nie tytule stara si? rzuci? kilka ocen i kilka sugestii. Tytu?y akapitów w jego artykule brzmi? prowokuj?co: „Czy endecja jeszcze istnieje?”, „Zerowa twórczo?? na niwie ideowej”, „Archeologizm w praktyce”, „Gospodarka w pogardzie” - oto niektóre z nich! Autor ten stwierdza, i? „Endecko?? w odró?nieniu od bardziej pojemnych kategorii jak konserwatyzm czy prawica by?a poj?ciem o skonkretyzowanych za?o?eniach, które w obecnych czasach najzwyczajniej si? wyczerpa?y” .
Z ocenami wyra?onymi w wy?ej przytoczonych s?owach zasadniczo mo?na si? zgodzi? jednak pod warunkiem, ?e zostan? one uzupe?nione dalszymi i to wyra?nie pog??bionymi wywodami. W powy?szych wywodach brak jest refleksji nad zmieniaj?c? si? relacj? pomi?dzy katolicyzmem a nacjonalizmem oraz zmianami, jakie zasz?y po wojnie w spo?ecznej mentalno?ci w Polsce . W latach mi?dzywojennych relacja: endecki nacjonalizm a katolicyzm by?a dobra. Ko?ció? ustami ró?nych swoich prominentów deklarowa? przyzwolenie dla tego kierunku politycznego pod warunkiem, ?e nie b?dzie on popada? w skrajno?ci szowinizmu oraz nie skojarzy si? z rasizmem lub jakim? innym ?wiatopogl?dem anty chrze?cija?skim . Ko?ció? w latach mi?dzywojennych sta? jeszcze na stanowisku idea?u pa?stwa wyznaniowego, które w Europie by?o regu?? do czasu rewolucji francuskiej. Dlatego ró?ne systemy autorytarne cieszy?y si? jego poparciem. W nauce bywaj? one te? okre?lane jako systemy „klerykalno-konserwatywne” . Ko?ció? dawa? wsparcie „nacjonalizmowi chrze?cija?skiemu” tj takiemu, który respektowa? nauk? Ko?cio?a i wi?za? si? z koncepcj? pa?stwa wyznaniowego, które w warunkach pierwszej polowy XX wieku musia?o by? pa?stwem autorytarnym tj. maj?cym zdolno?? do wykluczenia pluralizmu ?wiatopogl?dowego..
Natomiast po II Soborze watyka?skim sytuacja si? zmienia. Adam Wielomski autor wielu prac dotycz?cych nacjonalizmu, a w?ród nich ksi??ki pt. Hiszpania Franco. ?rod?a i istota doktryny politycznej, zastanawiaj?c si? nad upadkiem systemu frankistowskiego i braku w obecnej Hiszpanii wi?kszej liczby jego zwolenników pisze, ?e konstytucja soborowa „Dignitas humanae odrzuca oparcie nowoczesnego pa?stwa na podstawie prawdy religijnej – co wprost sugeruje przyj?cie rozwi?za? autorytarnych i ??da zniesienia poj?cia pa?stwa katolickiego” . I dalej: „Z powodu nauczania zawartego w Gaudium et spes Ko?ció? porzuci? sympatie dla partii prawicy, dla spo?ecznego konserwatyzmu, obrony autorytetów, tradycji (…). Ko?ció? posoborowy odrzuci? tradycyjny sojusz o?tarza i tronu” . Po II Soborze watyka?skim liberalizm przesta? by? traktowany w Ko?ciele jako „grzech” a w Ko?ciele zwyci??y?a koncepcja pa?stwa „laickiego” co nie znaczy, ?e laicyzuj?cego ,tyle ?e nie zaanga?owanego bezpo?rednio w sprawy religii. Dopuszczono pluralizm i zg?oszono ch?? wspó?pracy z wyznawcami ró?nych religii i co bardziej istotniejsze z punktu widzenia neoendecji z ró?nymi si?ami politycznymi byleby nie zamierza?y aktywnie szerzy? ateizmu . Nacjonalizm chrze?cija?ski przesta? wi?c by? potrzebny.
O pogl?dach wspó?czesnych liberalnych katolików na polski nacjonalizm mo?e wymownie ?wiadczy? tak?e recenzja ksi??ki pisz?cego te s?owa pt. „Nacjonalizm i religia – proces zespalania nacjonalizmu z katolicyzmem w jedn? ca?o?? ideow? w my?li Narodowej Demokracji 1926-1939” napisana dla „Tygodnika Powszechnego” w 1986 roku przez profesora Andrzeja Paczkowskiego. Nosi ona znamienny tytu? „Czy katolik mo?e by? nacjonalist??” .Wartym odnotowania jest te? fakt, ?e zosta?a opublikowana nied?ugo przed polsk? transformacj? kiedy to ju? liczono si? z perspektyw? podejmowania prób na rzecz odbudowywania w razie upadku komunizmu dawnych partii politycznych. Pami?tajmy, ?e endecja nale?a?a do tych najliczniejszych w naszym kraju zanim nie zosta?a rozbita przez re?im komunistyczny. Paczkowski napisa? wi?c nie tyle fachow? i wnikliw? recenzj? co stara? si? zasugerowa? katolikom czytuj?cym „Tygodnik Powszechny” ?e o ile przed wojn? mogliby by? oni nacjonalistami to po Soborze watyka?skim II nie powinni ju? tego czyni?. Recenzja mia?a wi?c charakter agitacji politycznej i mo?na j? uzna? jako posuniecie wymierzone w neoendecj?.
Publicy?ci i politycy podejmuj?cy temat perspektyw „ruchu narodowego” (nacjonalistycznego) we wspó?czesnej Polsce powinni dog??bnie analizowa? wskazane tu i inne aspekty zagadnienia. Mo?na mie? wra?enie, ?e relacja polskiego nacjonalizmu z katolicyzmem jest dla nich pewnym tabu, które obchodzi si? szerokim ?ukiem. Ko?ció? rezygnuj?c z koncepcji pa?stwa wyznaniowego i godz?c si? w zasadzie z polityczno-gospodarczym systemem liberalizmu straci? swoje dawne zainteresowanie dla nacjonalizmów umiarkowanych, a do takich nale?y „nacjonalizm chrze?cija?ski” endecji. Z drugiej za? strony wraz ze stopniowym wyp?ukiwaniem z kultury coraz to wi?kszej liczby pierwiastków proweniencji religijnej sama formu?a takiego nacjonalizmu bardzo straci?a w oczach spo?ecze?stwa na swojej dawnej atrakcyjno?ci. ?wiadczy o tym bardzo ma?a popularno?? partii o charakterze narodowo-katolickim, które po krachu komunizmu w Polsce nie odzyska?y swojej dawnej kondycji, na ogó? schodz?c do roli opozycji pozaparlamentarnej. Krótka prosperita ZChN-nu a potem Ligi Polskich Rodzin nie mo?e podwa?y? takiej oceny. Nie dziwi? wi?c g?osy wyra?aj?ce niepokój o dalsze losy formacji endeckiej. Nacjonalizm polski potrzebuje gruntownej przebudowy. Inaczej zniknie zupe?nie ze sceny politycznej staj?c si? tylko historycznym wspomnieniem.

Link do cz??ci drugiej artyku?u
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014