Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumKwiecień 09 2020 15:15:08
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 8
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
7
7
UNSO-OUN UPA
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Olgierd Grott - W imi? aryjskiego „nadnarodu” Infiltracja mi?dzynarodowego neonazizmu we wspó?czesnej Polsce jako nowa forma germanizacji i dechrystianizacji oraz

W imi? aryjskiego „nadnarodu”
Infiltracja mi?dzynarodowego neonazizmu we wspó?czesnej Polsce jako nowa forma germanizacji i dechrystianizacji oraz
zacierania polskiej to?samo?ci narodowej

Podtytu? niniejszego artyku?u pozornie zawiera paradoks. Germanizacja jest form? asymilacji narodowej za? ruchy mi?dzynarodowe ze swej istoty, przynajmniej teoretycznie, nie przywi?zuj? wi?kszej wagi do konserwowania to?samo?ci narodowej. Tu mamy jednak inny przypadek. Mi?dzynarodowy neonazizm poprzez mechanizm swojego dzia?ania przypomina sowiecki komunizm. Ten za? z jednej strony b?d?c ideologi? internacjonalistyczn?, a wi?c ponadnarodow?, z drugiej jednak co najmniej na etapie stalinizmu, niszczy? odr?bno?ci narodowe, a wi?c ujednolica? spo?ecze?stwa, które pad?y jego ofiar?, nie tylko w zakresie ?wiatopogl?du ale tak?e poprzez ich rusyfikacj? i asymilowanie do narodu centralnego nios?cego „sztandar komunizmu” czyli Rosjan. Piel?gnacja odr?bno?ci narodowych poszczególnych narodów stawa?a si? z czasem coraz to bardziej niepo??dan? gdy? mia?a jakoby os?abia? jedno?? w walce o internacjonalne, jak nauczano, idea?y. W efekcie powoli starano si? wykreowa? jeden „radziecki naród” mocno zwi?zany z „radzieck? ojczyzn?”.
W wypadku wspó?czesnego neonazizmu widzimy zbli?on? do pewnego stopnia sytuacj?. W jego ?onie te? dochodzi do krzy?owania si? ró?nych elementów. Wzorzec i zarazem prekursor jakim jest dla neonazistów III Rzesza staje si? punktem odniesienia. Nacjonalizm jest z ich punktu widzenia zjawiskiem nie po??danym bo stoi na drodze do uformowania si? wspólnej to?samo?ci Aryjczyków (bia?ych) i ich jedno?ci potrzebnej wobec domniemanej konfrontacji z innymi rasami.. Natomiast zapatrzenie si? w prekursora i twórc? pierwowzoru ideologicznego, jakim jest dla neonazistów III Rzesza czyni z niemczyzny w ich oczach godny zachwytu czynnik kulturowy, który w ten sposób pe?ni funkcj? germanizacyjn?. W?asna ojczyzna i naród staj? si? obce czy nawet ?mieszne i podporz?dkowane interesom wyimaginowanej wspólnoty aryjskiej a nacjonalizm wr?cz „awansuje” do roli „pomys?u ?ydowskiego” . ?ydzi bowiem, jak g?osz? neonazi?ci, chcieli by we w?asnym interesie utrzyma? Ariów w stanie rozbicia na poszczególne jednostki narodowe aby ci nie osi?gn?li nale?ytej pot?gi i znaczenia. Ca?o?? sygnalizowanego tu zjawiska na gruncie polskim musi by? odbierana przede wszystkim jako proces germanizuj?cy, a wi?c, jak uczy historia, niepokoj?cy, nie mówi?c ju? o innych wysoce negatywnych jego stronach.
Jak wida? z powy?szego paradoksalno?? powy?szego podtytu?u jest tylko pozorna. Tak jak stalinowski komunizm konsekwentnie niszczy? narody i wynaradawia?, spe?niaj?c mimo deklarowanego internacjonalizmu praktyczn? funkcj? pospolitego szowinizmu i to w najbrutalniejszym wydaniu, tak mi?dzynarodowy neonazizm wyst?puj?c w szacie germa?skiej w naszym wypadku deprecjonuje polsko?? i germanizuje ?wiadomo?? m?odych Polaków, do których dociera. U?yty tu termin neonazizm wydaje si? stosowniejszy w odniesieniu dla tych grup wspó?czesnych narodowych socjalistów w Polsce, które same siebie okre?laj? jako „germanofilskie” czy „filogerma?skie”, gdy? pozwala na odró?nienie ich od pozosta?ych deklaruj?cych swoj? s?owia?sko?? czy polsko?? lub europejsko??. Warto te? wiedzie?, ?e te trzy ostatnie odcienie stanowi? we wspó?czesnej Polsce wyra?n? mniejszo??!
W niniejszym tek?cie zajmiemy si? „germanofilami”, a wi?c neonazistami wyra?nie odwo?uj?cymi si? do ponurego dziedzictwa III Rzeszy odpowiednio spreparowanego i zak?amanego a tak?e w swoisty sposób „zaktualizowanego”.
*
Zanim przejdziemy do zagadnie? bardziej szczegó?owych musimy powiedzie? jeszcze par? zda? o tym jak wygl?daj? dzisiejsze ?rodowiska narodowo socjalistyczne w Polsce, w?ród których wi?ksz? cz??? stanowi element zas?uguj?cy raczej na miano neonazistów, a to ze wzgl?du na wspomniane w?a?nie jego proniemieckie sympatie i konieczno?? odró?nienia go od formacji przedwojennej wyst?puj?cej wówczas w naszym kraju pod t? sama nazw?. Otó? w przeciwie?stwie do przedwojennych narodowych socjalistów, którzy w Polsce formowali drobne co prawda i nie maj?ce istotnych wp?ywów partyjki, wydaj?ce jednak normalnym drukiem swoje pisma oraz nieliczne broszury polityczne, wspó?cze?ni wyst?puj?cy pod t? sam? nazw? przedstawiaj? ju? inny obraz. Dzisiaj trudno jest mówi? o partiach narodowo-socjalistycznych w Polsce. S? tylko drobne grupki o nieustalonej liczbie zainteresowanych t? ideologi?, które ponadto uchylaj? si? od wszelkich kontaktów z ewentualnymi badaczami problemu, gdy? jako wrogowie demokracji i rasi?ci s? traktowani przez organa ?cigania jako osoby ?ami?ce prawo. Dlatego na wst?pie trzeba zaznaczy?, ?e autorowi niniejszego tekstu nie uda?o si? dokona? ani jednego wywiadu o podobnym charakterze jakich dokonuj? historycy np. z ?yj?cymi jeszcze dzia?aczami endecji czy innych ?rodowisk politycznych celem pozyskanie w ten sposób ro?nych informacji, których nie utrwalono w ?adnych dokumentach. Wydaje si?, ze wywiady z narodowymi socjalistami w Polsce by?yby te? i dlatego potrzebne gdy? ich zachowania i powielane tre?ci wobec do?wiadcze? drugiej wojny ?wiatowej s? na tyle kuriozalne, ?e staj? si? trudno zrozumia?e dla ?wiata zewn?trznego. By? mo?e, ?e dodatkowe informacje pozyskiwane podczas takich wywiadów pomog?yby wnikn?? w psychik? badanych i precyzyjniej ustali? przyczyny ich zachowa?. Ze wzgl?du na powy?sze uwarunkowania rekonstrukcja, jak? przedstawia niniejszy artyku? b?dzie mniej ?cis?a ni? bywa to w wypadku innych ruchów politycznych, które dzia?aj?c jawnie i szeroko kolportuj?c swoje pogl?dy s? o wiele bardziej czytelne w swoich zamiarach i motywacjach. W niniejszym tek?cie b?dziemy mogli wykorzysta? jedynie nieliczne broszurki narodowosocjalistyczne oraz pisemka wydawane metod? „cha?upnicz?” przez zwolenników tego kierunki politycznego. Z ma?ymi wyj?tkami s? one odbijane na powielaczach i podawane z rak do r?k zaprzyja?nionym osobom a nie kolportowane kana?ami w?a?ciwymi dla normalnej prasy. Pisemka te tzw. „ziny” zazwyczaj nie stanowi? te? d?ugich serii. Co chwila pojawiaj? si? nowe tytu?y, które s? wytworem aktywizacji jakich? nowych grupek albo te? zast?puj? stare tytu?y, które dla zmylenia organów ?cigania przesta?y si? ukazywa?.
Autor opar? swoje rozwa?ania na trzydziestu pi?ciu tytu?ach , co uwzgl?dniaj?c przypadanie na jeden tytu? co najmniej kilku numerów danego pisma stanowi na tyle solidn? baz? ?ród?ow?, ?e pozwala na dokonanie w miar? wiarygodnej interpretacji badanej ideologii. Pisma narodowo socjalistyczne zosta?y zebrane od zaprzyja?nionych prasoznawców lub innych osób nie zwi?zanych z nurtem narodowo socjalistycznym. Pewien zasób znaleziono tak?e w Bibliotece Jagiello?skiej, która równie? gromadzi tego typu materia?y.
W tym miejscu nale?y jeszcze zrobi? kilka uwag na temat charakteru pism, o których by?a mowa powy?ej. Nie przypominaj? one zarówno wygl?dem zewn?trznym, jak i charakterem kolportowanych tre?ci, pism emitowanych przez inne, nawet bardzo s?abe nurty polityczne w Polsce, ??cznie z nurtem narodowosocjalistycznym w II Rzeczypospolitej. Wspó?czesne narodowosocjalistyczne pisma tzw. „ziny” powstaj? przy u?yciu prymitywnej techniki. Wype?niaj? je drobne teksty o ?enuj?cym cz?sto poziomie intelektualnytym. Bywaj? tam te? stosowane ordynarne s?owa. W pismach tych cz?sto reprodukuje si? rozmaite fragmenty wyj?te wprost z pism hitlerowskich a tak?e portrety prominentów III Rzeszy, has?a i emblematy nazistowskie. Czytelnik mo?e tam równie? znale?? szereg hase? i napisów w j?zyku niemieckim, wizerunki ?o?nierzy Wehrmachtu czy SS. Pisma te s? wi?c dowodem na uzale?nienie si? ich twórców od tradycji III Rzeszy i tre?ci przez ni? propagowanych. Z poziomu zamieszczanych tam artyku?ów wynika jasno, ze mo?liwo?ci intelektualne ich autorów s? niezwykle mizerne, a ich zdolno?ci twórcze ?adne. Nale?y s?dzi?, i? s? oni zafascynowani si?? fizyczn? III Rzeszy a przede wszystkim jej militaryzmem, który przemawia do wyobra?ni niewyrobionych intelektualnie osób czyni?c z nich, jak okre?laj? ich niektórzy spo?ród samych narodowych socjalistów „germanofilami” . Nie wykluczone, ?e trudno?ci z nawi?zaniem s?ownego kontaktu z narodowymi socjalistami bior? si? tak?e i z tego powodu, ?e ich mo?liwo?ci werbalizacji w?asnych pogl?dów s? znikome a czynnik emocjonalny przys?ania inne uniemo?liwiaj?c jak?kolwiek dyskusj?. Ca?e zjawisko infiltracji polskiego nurtu narodowosocjalistycznego przez inspiracje p?yn?ce z zagranicy ze strony tamtejszego neonazizmu stanowi oczywi?cie margines ?ycia ideowo-politycznego w Polsce. Mo?na by je zlekcewa?y? ze wzgl?du na jego niewielki zasi?g i nico?? intelektualn?. Ale czy by?aby to postawa s?uszna? Wydaje si?, ?e stanowczo nie! Zastanawiaj?ca jest emisja do Polski rozmaitych rekwizytów subkultury neonazistowskiej, hase? wyra?anych najcz??ciej w j?zyku niemieckim, hitlerowskich emblematów oraz ró?nych tre?ci pochwalnych pod adresem III Rzeszy i jej przywódców z Adolfem Hitlerem na czele. Warto te? tu doda?, co wiadome jest autorowi, ?e rozmaici wspó?cze?ni zbieracze i mi?o?nicy dawnych mundurów i broni w naszym kraju ma?o interesuj? si? polskimi zabytkami tego gatunku natomiast uwag? swoj? kieruj? ku niemieckim. Wszystko to razem daje wiele do my?lenia i podsuwa przypuszczenie, i? takie preferencje cz??ci wspó?czesnych m?odych Polaków s? pochodn? kryzysu polskiej to?samo?ci narodowej, jaki zauwa?a?y rozmaite ?rodowiska w latach dziewi??dziesi?tych XX wieku . Dlatego nale?y stan?? na stanowisku, ze sygnalizowany tu problem jest wa?ny i wart nag?o?nienia ponad to co podaj? w formie sensacyjnej, niektóre polskoj?zyczne gazety, o wyst?pieniach ró?nych „neofaszystów”, na ogó? mijaj?c si? z rzeteln? wiedz? na ten temat.
Wspó?cze?ni narodowi socjali?ci w Polsce o orientacji „filogerma?skiej” z lekcewa?eniem odnosz? si? do dawnych przedwojennych polskich narodowych socjalistów z lat II Rzeczypospolitej. Wspominaj? ich jako zjawisko ju? inne od nich samych a nawet tr?c?ce myszk? . Nawet narodowo-socjalistyczne pismo „Securius” wychodz?ce na prze?omie XX i XXI w., mieni?ce si? by? g?osem narodowych socjalistów o odcieniu s?owia?skim i polskim i krytykuj?ce „filogermanizm” innych grup, ozdabia swoje strony rycinami p?askorze?b hitlerowskiego rze?biarza Arno Braeckera . Czytelnik mo?e tam zaobserwowa? paradoksalne zjawisko. Obok artyku?ów opowiadaj?cych o walkach S?owian Po?abskich z Niemcami i sugestii powrotu na te tereny utracone przez S?owia?szczyzn? umieszczane s? hitlerowskie rekwizyty. Czy?by to mia?o znaczy?, ?e pewien margines m?odzie?y w Polsce czerpie natchnienie ze strony niemieckiej duchowo?ci i to w dodatku z jej skrajnego wydania nawet i w takich wypadkach gdy pod wzgl?dem politycznym zajmuje stanowiska o wymowie antyniemieckiej.
Natomiast pisma narodowo-socjalistyczne o zabarwieniu „filogerma?skim” ju? bez obs?onek emituj? wiele ironicznych i z?o?liwych uwag pod adresem polskiego tradycyjnego patriotyzmu i polskiej historii. Bez w?tpienia jest to forma negacji polsko?ci w sensie duchowym i przejaw wypierania jej przez inny jej typ, który znacznie lepiej jest wyra?any przez wspó?czesny mi?dzynarodowy neonazizm.
Brak mo?liwo?ci przeprowadzenia bada? o charakterze socjologicznym polskich narodowych socjalistów bardzo utrudnia pog??bienie tematu i pe?ne rozeznanie w sytuacji. Negacja szeroko rozumianego polonizmu nie jest spraw? now?. Do jej przejawów jeszcze w latach II Rzeczypospolitej mo?na równie? zaliczy? np. dzia?alno?? neopoga?skiej grupy Zadrugi, która dokona?a skrajnej krytyki polskiej duchowo?ci, neguj?c prawie ca?? polsk? tradycj?. Osobnej refleksji naukowej wymaga te? nie udawanie si? w latach mi?dzywojnia asymilacji nie tylko Ukrai?ców stosunkowo dobrze u?wiadomionych narodowo, ale i pozostaj?cych pod tym wzgl?dem w tyle Bia?orusinów –obywateli polskich, a po wojnie tzw. autochtonów, z których dzisiaj du?a cz??? wybra?a opcj? niemieck?. Wobec powy?szego ?miem wysun?? tez?, ?e wspó?czesny narodowy socjalizm o odcieniu „filogerma?skim” charakteryzuj?cy si? skrajnym prymitywizmem i serwilizmem w stosunku do Niemiec hitlerowskich i ich pot?gi, chocia? stanowi zjawisko gatunkowo odr?bne to jednak mie?ci si? w grupie postaw ?wiadcz?cych o stosunkowo ma?ej sile przyci?gania tradycyjnej polsko?ci z punktu widzenie niektórych kategorii ludzi. Dlatego problem nale?y uzna? za powa?ny i wart dalszych bada?. Nie mo?na go skwitowa? stwierdzeniem, ?e dotyczy on tylko efemerycznych grupek, które mo?na pomin?? i przej?? do porz?dku dziennego nad ich intelektualn? nico?ci? i prostactwem.
O ile przedwojenni narodowi socjali?ci w Polsce nie odwo?ywali si? do nazistowskich pism teoretycznych a w niektórych od?amach ch?tnie cytowali encykliki papieskie, to wspó?cze?ni zachowuj? si? ju? inaczej. Licz?cymi si? dla nich teoretykami s? np.: David Myatt , autor programowej broszury Narodowy Socjalizm – zasady i idea?y, David Lane , autor publikacji Prawo ?ycia oraz Andrew McDonald, autor Dzienników Turnera. Chocia? autorzy ci przynale?? do ?wiata anglosaskiego, to jednak ich pronazistowskie pogl?dy nie budz? najmniejszych w?tpliwo?ci. Dlatego te? mo?na ich zakwalifikowa? jako ideologów wzmacniaj?cych orientacj? „filogerma?sk?”. Tez? t? uzasadnimy jeszcze poni?ej.
Cz??? polskich dzia?aczy narodowosocjalistycznych utrzymuje równie? kontakty zagraniczne, mi?dzy innymi z NSDAP/AO – organizacj? za?o?on? w 1972 r. , maj?c? swoj? siedzib? w USA w mie?cie Lincoln i zajmuj?c? si? propagowaniem ideologii nazistowskiej. Litery AO s? skrótem od niemieckich s?ów „Auslands und Aufbauorganisation”. Organizacja ta ma charakter mi?dzynarodowy i s?u?y „promowaniu idei narodowosocjalistycznych w?ród bia?ych nacji“ . Jej przywódc? by? Gerhard Lauck, aresztowany w Danii 20 III 1995 r., a nast?pnie przekazany Niemcom i skazany na 4 lata wi?zienia za przesy?anie nazistowskich materia?ów do Niemiec . Pó?niej organizacj? kierowa? Michael Strom. NSDAP/AO prowadzi wysy?kow? sprzeda? czasopism, broszur, informatorów i ulotek w j?zyku angielskim i niemieckim. W latach 90. XX w. sponsorowa?a te? programy ideologiczne w 10 stacjach TV. Wydawa?a równie? miesi?cznik „New Order” w 10 j?zykach . Jak informuje zin o tytule „Wehrwolf” z lutego 1996 r. pismo to mia?o tak?e ukazywa? si? w j?zyku polskim. Cz?onkowie i aktywi?ci NSDAP/AO wed?ug tego samego ?ród?a s? rozrzuceni przewa?nie po Europie ale wyst?puj? i w innych cz??ciach ?wiata. O charakterze tej organizacji ?wiadczy np. artyku? kre?l?cy sylwetk? Hitlera zgodnie z tym, co s?dzi na jego temat drugi przywódca NSDAP/AO, M. Strom. Führer jest tam przedstawiony bardzo pozytywnie, podobnie jak i III Rzesza. Bardzo wymowne s? te? tytu?y sprzedawanych przez NSDAP/AO ksi??ek, np.: The true story of Waffem SS, Auschwitz – truth of lies czy SS ideology. Jak informuje inne wydawane w Polsce pisemko narodowo socjalistyczne „Aryan Pride” w artykule po?wi?conym w ca?o?ci NSDAP/AO, organizacja ta „ró?ni si?, oczywi?cie, od NSDAP z lat 30-tych., gdy? „tamta walczy?a za Niemcy, ta za? walczy o ka?dy aryjski zak?tek na ziemi” . Fragment ten ma sugerowa? mi?dzynarodowy charakter wspó?czesnego narodowego socjalizmu. Za taki uznaj? go te? liczni przedstawiciele tej formacji ideologicznej w III RP. Ich pogl?dy kszta?tuje przecie? tak?e propaganda NSDAP/AO, a w jej obr?bie równie? „Biuletyn NS. Organ NSDAP/AO – polska edycja internetowa”. Informuje on nie tylko o mi?dzynarodowych wydarzeniach w ?yciu neonazistów, ale i przekazuje inne informacje, które w sposób oczywisty wp?ywaj? na polskich narodowych socjalistów o orientacji nies?owia?skiej, czego potwierdzenie mo?na znale?? w wydawanych przez nich pismach.
Powró?my jeszcze do pogl?dów D. Myatta . Ju? ze wst?pu wymienionej wy?ej publikacji jego autorstwa dowiadujemy si?: „G?ównym zadaniem tej broszury jest wprowadzenie do ?wiatopogl?du idei stworzonej przez Adolfa Hitlera i znanej jako Narodowy Socjalizm. [...] Narodowosocjalistyczne Niemcy by?y par excellence wcieleniem prawdziwego europejskiego etosu, ducha naszej zachodniej cywilizacji. Narodowosocjalistyczne Niemcy wyra?a?y psyche Aryjczyka jak ?adne inne spo?ecze?stwo od czasów Greków i Rzymian. By?y uciele?nieniem tych wszystkich cnót i idea?ów, które czyni?y ze staro?ytnej Grecji i Rzymu spo?ecze?stwa ucywilizowane” . S?owa te s? nad wyraz jednoznaczne. Zacytujmy wi?c jeszcze inne wypowiedzi D. Myatta. Pisze on: „Jako Narodowy Socjalista jestem lojalny wobec narodowego socjalizmu i Adolfa Hitlera” . Hitler wraz z ca?ym kr?giem niemieckich narodowych socjalistów jawi? si? Myattowi jako ludzie „nieustannie oczerniani i pomawiani, ukazywani jako wrogowie cywilizacji” . Kontynuuj?c swoje wywody, stwierdza, i? „na jak?kolwiek form? zewn?trznej i politycznej walki si? zdecydujemy, wewn?trzn? inspiracj? zawsze stanowi? musi narodowy socjalizm i Adolf Hitler” . „Dzi?ki Adolfowi Hitlerowi znamy nasze przeznaczenie [...], dok?adnie wiemy, o co i z kim walczymy” . Myatt podkre?la znaczenie inspiracji „p?yn?cej z bohaterstwa narodowych socjalistów w czasie wielkiej wojny o aryjsk? supremacj?” . (Chodzi tu o II wojn? ?wiatow? wywo?an? przez hitlerowskie Niemcy). Wyra?a p?omienn? apoteoz? Hitlera, gdy? ten „przywróci? nam nasz? szlachetn? wizj?, [...] da? nam si?? do marze?, do d??enia do wielko?ci, tworzenia nowych cywilizacji i podejmowania kolejnych wyzwa?” .
Przejd?my teraz do zasad g?oszonych w broszurze D. Myatta i do jego wizji narodowego socjalizmu. Pierwszy rozdzia? pt. Podstawowe zasady Narodowego Socjalizmu zaczyna si? stwierdzeniem: „Narodowy Socjalizm jest ?wiatopogl?dem i filozofi? ?ycia” . Ju? na pocz?tku broszury D. Myatta pojawia si? problem rasy. „Rasa – jak pisze – jest objawieniem naturalnego porz?dku – tego, jak przebiega ewolucja, jak przejawia si? dzia?anie natury lub boga/ bogów na ziemi” . Tak wi?c „mieszanie ras – niszczenie tego, nad czym ewolucja (Natura) pracowa?a przez tysi?clecia” jest skrajn? g?upot?, „zuchwalstwem wobec bogów, [...] aktem absurdalnego buntu wobec praw natury” . Skutkiem ma by? upadek cywilizacji, a nawet wygini?cie rasy aryjskiej. Rozdzia? drugi pt. In?yniera spo?eczna i syjonistyczna w?adza rysuje wizj? dzia?ania si? wrogich „naturalnemu porz?dkowi” (oczywi?cie w rozumieniu narodowych socjalistów). Si?y te d??? do zniszczenia „zdrowych za?o?e? cywilizacji europejskiej i wychowania Europejczyków w my?l swoich zasad”. Prowadz? one dzia?alno?? w formie „utajonej rewolucji spo?ecznej” , czemu s?u?? „ró?ne abstrakcyjne idee” maj?ce na uwadze dobro ca?ej ludzko?ci . W stosunku do przeciwników tych idei stosuje si? terror . W ten sposób rodzi? si? ma idea spo?ecze?stwa wielorasowego, postrzeganego jako konieczno?? z moralnego punktu widzenia . Myatt, charakteryzuj?c wrogie si?y zwalczaj?ce – jak s?dzi – zdrowe zasady cywilizacji, mówi o „marksistowsko-liberalnej utopii polegaj?cej na wierze, i? jednostki s? w pe?ni zdeterminowane przez ?rodowisko i spo?ecze?stwo, w którym ?yj?, a wi?c mog? by? pod ka?dym wzgl?dem równe, pod warunkiem, ?e stworzy si? im jednakowe warunki” .
Nowe doktryny zdo?a?y ju?, wed?ug Myatta, dog??bnie przekszta?ci? zachodnie spo?ecze?stwa, doprowadzaj?c je do degradacji. Z imperialnych i ekspansjonistycznych zmieni?y si? one w konsumpcyjne i zmaterializowane, marz?ce o pokoju, równo?ci i oparte na systemie demokracji. Dosz?o wi?c do przekszta?cenia etosu spo?ecze?stw zachodnich: heroicznego zdobywc? i odkrywc? zast?pi? „bezbarwny profesjonalny polityk” b?d? ograniczaj?cy pragnienia do utrzymania swojego statusu materialnego „ojciec rodziny” . Dla Myatta konkluzja p?yn?ca z powy?szej diagnozy jest jednoznaczna: spo?ecze?stwa zachodnie zosta?y os?abione, robi? wra?enie chorych, co wró?y koniec Aryjczyków i upadek ich cywilizacji . Myatt pisze: „Gdy zanika rozp?d, impet cywilizacji – pragnienie odkry? i ekspansji – wkraczaj? elementy obce tej cywilizacji, pe?ne zazdro?ci o materialne osi?gni?cia, na które z?o?y?y si? wysi?ek i walka przedstawicieli danej cywilizacji. Wkraczaj? one, przystosowuj?c si?, by w ko?cu przej?? kontrol?” . S?ycha? tu echa wspó?czesnego konfliktu cywilizacji opisywanego co prawda w zupe?nie innym duchu przez Huntingtona . U Myatta wyst?puje on w formie wysoce zideologizowanej i skojarzonej z za?o?eniami hitleryzmu, który zostaje tu podci?gni?ty do roli obro?cy cywilizacji europejskiej. Jest to ra??ca mistyfikacja, któr? b?d? powiela? równie? i polscy narodowi socjali?ci o proniemieckiej orientacji.
W wywodach Myatta pojawia si? te? problem stosunku narodowego socjalizmu do chrze?cija?stwa. Etos „prawdziwej” cywilizacji „zosta? – jak pisze Myatt – pocz?tkowo zniekszta?cony, a nast?pnie usuni?ty. Nieprzypadkowo zosta? on zast?piony etosem opartym g?ównie na chrze?cija?skim ?wiatopogl?dzie, który dog??bnie przekszta?ci? wszystkie zachodnie spo?ecze?stwa. Chrze?cija?stwo bowiem, pozbawione swojej teologicznej otoczki i poga?skich zapo?ycze?, jest przede wszystkim utopijn? doktryn? marksistowsko-liberaln?, przeciwnikiem par exellence etyki i podej?cia do ?ycia wojownika. Z kolei w?a?nie owa etyka i ?yciowa droga wojownika stanowi prawdziwy etos cywilizacji Zachodu, a nie, jak wielu utrzymuje, chrze?cija?stwo. Chrze?cija?skie warto?ci i idea?y s? przekle?stwem dla szlachetnego ducha zdobywcy ka?dej, nie tylko zachodniej, cywilizacji” .
Powy?szy cytat by? potrzebny w tym miejscu, aby wyra?nie pokaza? dwubiegunowo?? systemu warto?ci wyznawanego przez Myatta i innych, podobnych mu, narodowych socjalistów. Po jednej stronie postawiony jest tu etos wojowniczy, nazywany te? etosem Thora (od imienia germa?skiego boga), a na drugim biegunie umieszczono zespó? warto?ci ogólnie odczuwanych jako humanistyczne. Klamr? spinaj?c? te ostatnie jest demokracja.
O wrogich sobie doktrynach okre?laj?cych nowy etos Myatt pisze tak: „Czym wi?c s? owe doktryny? S? one z gruntu marksistowskie, g?osz? prymat ?rodowiska nad wychowaniem, rasow? równo??, bogactwa materialne przedk?adaj? ponad rasow? to?samo?? [...] materialistyczn? utopi? podzia?u dóbr i ogólnoludzkie braterstwo, interes pospólstwa i miernoty w miejsce d??enia do doskona?o?ci i elitaryzmu. Przede wszystkim jednak zwiastuj? materialistyczne zbawienie dla ca?ej ludzko?ci, które osi?gni?te ma zosta? poprzez rekonstrukcj? jednostek i spo?ecze?stwa. Prezentuj? wi?c one postaw? marksistowsk? (nawet je?li ich zwolennicy nie dostrzegaj? w nich wp?ywów marksizmu), b?d?c? ca?kowitym zaprzeczeniem zachodniego etosu wojownika.
Wszystkie te doktryny (nale?y do nich bez w?tpienia chrze?cija?stwo oraz ró?norodne formy liberalizmu i marksistowskiego socjalizmu) sprzeczne s? z etosem naszej w?asnej cywilizacji. Ów etos nazwa? mo?na etosem prometejskim. [...] Jest on etosem wojownika [...]” .
Owe „z?owieszcze” doktryny – „od chrze?cija?stwa przez marksizm a? po antropologi? spo?eczn?” – to, wed?ug innego fragmentu broszury Myatta, „wytwory ?ydowskie” . Tu padaj? nazwiska: Durkheim, Mauss, Lévi-Strauss, Baas, Benedict czy Freud. Dzia?alno?? tych ludzi doprowadzi?a do „kastracji ducha Zachodu” . Na tle tak zarysowanego procesu przemian duchowo?ci europejskiej epizod III Rzeszy jawi si? Myattowi (podobnie jak innym powojennym neonazistom z ró?nych krajów) jako zdrowy bunt przeciwko post?puj?cemu upadkowi, który nale?y zahamowa?. W ramach takiej koncepcji holocaust zostaje uznany za k?amstwo , maj?ce tylko skompromitowa? „zbawienny” odruch, jakim by?a III Rzesza. Tak?e jej wszelkie inne zbrodnie s? przemilczane. Na ten ostatni problem b?d? usi?owali podobnie reagowa? wyst?puj?cy w Polsce wspó?cze?ni adepci narodowego socjalizmu o orientacji „filogermanskiej”.
Mayatt zajmuje postaw? bezkompromisow?. Zapowiada „?miertelny konflikt dwóch przeciwstawnych ?wiatopogl?dów – syjonistycznego i narodowo-socjalistycznego” . Pod pierwsz? nazw? kryj? si?, jak mo?na si? ?atwo domy?la?, wszystkie znienawidzone przez niego idee, ruchy, ustroje, religie oraz cechy kultury, „kompromis – jak pisze – jest nie osi?galny, mo?liwe jest tylko zwyci?stwo której? ze stron” . Wed?ug Mayatta „przeznaczeniem Zachodu jest zwyci?stwo narodowego socjalizmu, utworzenie przez Aryjczyków ?wiadomych w?asnego etosu, aryjskiego pa?stwa lub federacji pa?stw kieruj?cych si? dobrem Aryjczyka. Oznacza to stworzenie aryjskiego imperium, realizacji idei tysi?cletniej rzeszy, któaby by?a materialnym wyrazem etosu Thora, a wi?c kontynuowa?aby ekspansj? poszerzaj?c swe granice” .
Mniej wi?cej na tym wyczerpuje si? w istocie nie skomplikowana wizja rzeczywisto?ci i odczyt sensu dziejów dokonany przez Mayatta. Miejsce Hitlera jest w tej wizji jednoznacznie okre?lone a III Rzesza niemiecka s?u?y za natchnienie i drogowskaz. Tak przysposobiona koncepcja narodowo socjalistyczna znalaz?a zwolenników równie? i w Polsce i to na obszarze ca?ego kraju. Bynajmniej nie sta?a si? domen? tylko ?rodowisk „autochtonicznych”, zdawa?oby si? bardziej otwartych na wp?ywy ze strony Niemiec . Wspó?cze?ni narodowi socjali?ci na ogó? niech?tnie wi?c patrz? na zbytnie podkre?lanie istniej?cych odr?bno?ci narodowych. Cz?sto eksponuj? nadrz?dno?? rasy bia?ej (aryjskiej) wobec interesów narodowych. Ho?duj?c tej ogólnej tendencji, ró?nie jednak rozk?adaj? akcenty. Wspó?czesny ruch narodowo socjalistyczny na ?wiecie zasadniczo stoi na stanowisku prymatu warto?ci rasy bia?ej i g?osi potrzeb? jedno?ci wszystkich przynale?nych do niej ludzi. Obecn? sytuacj? cywilizacyjn? ocenia jako gro?n?, bo zapowiadaj?c? zmierzch bia?ych i ich znaczenia w ?wiecie. W ten sposób zarysowuje si? co? na kszta?t nowej ideologii mi?dzynarodowej, która z niech?ci? musi patrzy? na historyczne przeciwie?stwa i konflikty mi?dzynarodowe. B?d?ce ekspozytur? NSDAP/AO i wydawane w Polsce pismo „Phoenix” wr?cz pot?pia nacjonalizm i g?osi - „najwa?niejszym jest Aryjczyk” . Podobne uj?cie tematu obserwujemy na ?amach „?elaznego Krzy?a”, który informuje czytelnika: „Przez lata wpajano w nas najg?upsz? rzecz, jaka istnieje, to jest szowinistyczny nacjonalizm, przez który toczy?y si? wojny mi?dzy Bia?ymi Narodami” . Obawa przed k?adzeniem zbytniego nacisku na rol? w?asnego narodu i preferencje dla rasy bia?ej jako wi?kszej zbiorowo?ci s? widoczne w bardzo wielu pismach narodowosocjalistycznych we wspó?czesnej Polsce . Ta nowa „mi?dzynarodówka” funkcjonuje w wyobra?ni jej zwolenników jakby na tle tradycji III Rzeszy, traktowanej jako prekursor w?a?ciwego kierunku. Tu jednak pogl?dy wspó?czesnych narodowych socjalistów wydaj? si? by? do?? zró?nicowane: obserwujemy wi?c ró?ny stopie? zapo?ycze? ze spu?cizny Niemiec hitlerowskich. W takiej sytuacji najlepiej pos?u?y? si? szeregiem cytatów, które umo?liwi? czytelnikowi wyrobienie sobie w?asnego pogl?du na opisywane zagadnienie.
Niektórzy spo?ród narodowych socjalistów dzia?aj?cych w Polsce przekonuj?: „Nie jest to niemiecki narodowy socjalizm, który przegra? wojn? sze??dziesi?t lat temu, a my nie jeste?my niemieckimi narodowymi socjalistami. Wraz z czasem pewien etos uleg? rozwini?ciu, z pomoc? Bogów par? do przodu. [...] Nie jest to równie? narodowy socjalizm, który gloryfikuje jaki? z aryjskich narodów. Wierzymy, i? nasze zwyci?stwo jest mo?liwe tylko przy wspó?pracy braci z ca?ego ?wiata” .Inne z pism pt. „Odwet” uderza w podobne tony. Czytamy tam: „Jedyn? szans? na zwyci?stwo jest wspó?praca wszystkich ludzi na ca?ym ?wiecie. Musimy odrzuci? to, co nas dzieli, a co w gruncie rzeczy jest nieistotne i sztucznie wyolbrzymiane przez ?ydostwo, a skupi? si? na tym, co nas ??czy. S? to wspólne aryjskie korzenie, wspólny europejski dorobek cywilizacyjno-kulturowy oraz wspólne zagro?enie ze strony ?ydowskiego okupanta. Tylko staj?c rami? przy ramieniu, aryjskie narody Europy b?d? mog?y oprze? si? zalewowi czarnego i ?ó?tego mot?ochu oraz skutecznie zwalcza? wewn?trzne zagro?enie ze strony ?ydo-masonerii” .
Podkre?lanie wspólnoty aryjskiej i jej nadrz?dno?ci w stosunku do wspólnot narodowych oraz okre?lanie nacjonalizmu mianem wymys?u ?ydowskiego nie jest rzadko?ci? w pismach wspó?czesnych narodowych socjalistów. Jednak?e niektóre z nich akcentuj? te? sens zachowania odr?bno?ci narodowych, które w stanie ustabilizowanym (tj. bez tendencji do rozrostu jednych kosztem drugich) powinny trwa?, nie zak?ócaj?c po??danej harmonii pomi?dzy wszystkimi Aryjczykami. W kontek?cie tego w?a?nie zagadnienia bywa te? przedstawiana ocena II wojny ?wiatowej. Ton niektórych wypowiedzi szczególnie razi swoj? stylistyk? oraz stawianiem znaku równo?ci pomi?dzy walcz?cymi wówczas stronami. Jeden z autorów pisze: „II wojna ?wiatowa by?a jedn? z najwi?kszych tragedii, jakie dotkn??y bia?? ras?. Brat stan?? przeciw bratu w imi? urojonej wy?szo?ci jednych Europejczyków nad innymi. Konsekwencj? tamtej wojny jest dzisiejsza sytuacja naszej rasy – rozpowszechnienie si? ?ydostwa oraz kolorowych hord zagra?aj?cych biologicznym podstawom istnienia Bia?ego Cz?owieka” . Dalej ten sam autor wyra?a ?al z minimalnych – jak pisze – rozmiarów „wspó?pracy polsko-niemieckiej” w czasie wojny .
Uporczywe g?oszenie has?a nadrz?dno?ci rasy bia?ej w kontek?cie nienawi?ci do systemu demokratycznego i zwi?zanych z nim warto?ci oraz prze?wiadczenie o dziejowej roli III Rzeszy jako rzekomego prekursora po??danego przez wspó?czesnych narodowych socjalistów kierunku rozwoju ludzko?ci musi, co zauwa?ano ju? wy?ej, prost? drog? prowadzi? do zajmowania pozycji „filogerma?skich”. Niektórzy autorzy artyku?ów publikowanych w analizowanych tu pismach sami zwracaj? uwag? na taki rozwój ideologii narodowosocjalistycznej . Jeden z nich, pisz?c recenzj? nowego, uznanego za germanofilskie, pisma z kr?gu narodowego socjalizmu pt. „M?ot”, wr?cz stwierdza: „Mi?o widzie?, ?e szeregi ‘germanofili’ wci?? rosn? i ?e jest nas wci?? wi?cej”. I dodaje z przek?sem: „Panowie s?owianofile zastanówcie si? nad sob?, [...] czy to wszystko nie jest aby jedn? wielk? fars??” . W zdaniach tego typu pobrzmiewa wzgarda dla S?owian i Polaków oraz polsko?ci. Takie wypowiedzi s? ?wiadectwem mentalnej germanizacji ich autorów.
Bardzo charakterystyczne – a zarazem budz?ce g??boki sprzeciw – s? te? komentarze dotycz?ce oporu Polski przeciwko agresji niemieckiej w czasie II wojny ?wiatowej. Oto niektóre z nich: „Dzi? historycy wciskaj? nam do g?ów fakty dotycz?ce zbrodni hitlerowskich na narodzie polskim. Fakty te s? bezsprzeczne. Lecz tak naprawd?, co sprawi?o, ?e napieraj?ca z Zachodu armia tak okrutnie obesz?a si? z polsk? ludno?ci?? Sprawi?o to odwieczne prawo wojny i z?o??, zwyk?a ludzka w?ciek?o?? i ch?? zemsty za brak zrozumienia dla tak wa?nych idei. Nie rozumiem tego. Przecie? to ?ydostwo obejmuj?ce przed wojn? w?adz? doprowadzi?o do tego, ?e wielu niewinnych Polaków musia?o zgin??. To ?ydzi uparcie odrzucali wszelkie propozycje Hitlera. Ja jako Polak nie mam dzi? ?adnych pretensji – ani nie kryj? w sercu ?adnych zawi?ci – do Aryjskich braci z Niemiec za ich czyny dokonane na terenie Polski podczas ostatniej wojny. [...] Niemcy chcieli stworzy? now? Europ? Bia?ego Cz?owieka. Niestety to si? – jak wszyscy wiemy – nie uda?o. Nie uda?o si? to z wielu przyczyn, ale mi?dzy innymi sprawi?a to nasza w?asna buta i zacofanie my?lowe”. Ten kuriozalny artyku? ko?czy okrzyk: „Sieg Heil Biali Bracia” . Taki oburzaj?cy sposób interpretowania historii nie jest bynajmniej odosobniony w analizowanych tu pismach narodowych socjalistów – „germanofili”. Mo?na powiedzie?, ?e odwrotnie jest on typowy.
Inny z autorów wyra?a przekonanie o stosowno?ci niemieckiego postulatu podporz?dkowania si? przez Polsk? III Rzeszy w 1939 r. . Obydwaj autorzy celuj? w wasalnym stosunku do hitlerowskich Niemiec, które traktuj? jako godnego szacunku ewentualnego partnera.
Wypowiedzi dotycz?cych nazistowskich Niemiec o cho?by cz??ciowo krytycznym zabarwieniu w podobnych pismach jest znacznie mniej. W?ród tych ostatnich mo?na odnotowa? i tak?: „Wbrew temu, co dzisiaj g?osi narodowy socjalizm, Hitler by? uciele?nieniem niemieckiego nacjonalizmu, i logiczn? konsekwencj? logicznej my?li politycznej Niemiec” . Wi?kszo?? narodowych socjalistów, mo?e z wyj?tkiem ?rodowiska pisma „Securiusa”, nie dostrzega jednak takich „subtelno?ci”, daj?c tym samym dowód wyra?nego kompleksu ni?szo?ci w stosunku do Niemiec. Towarzyszy temu drastyczne naginanie historii i totalne niedokszta?cenie. Ca?o?? cechuje daleko posuni?ty serwilizm.
Obok bardziej konkretnych wypowiedzi z gatunku cytowanych powy?ej do przejawów tendencji germanofilskiej nale?y zaliczy? tak?e widoczn? w tekstach fascynacj? osobisto?ciami oraz organizacj? i praktyk? nazizmu, a tak?e jego si?? i technik?. W tej kategorii na pierwszym miejscu nale?y wymieni? liczne artyku?y po?wi?cone osobom Adolfa Hitlera oraz Rudolfa Hessa. I tak na przyk?ad wydawane w Tychach pismo „Phoenix” okre?lane jako „pismo m?odzie?y narodowosocjalistycznej wydawane w walce za prawd?” na ok?adce numeru pi?tego umieszcza portret Hitlera. Czytelnik mo?e si? tam dowiedzie?, i? „Adolf Hitler by? bez w?tpienia najwi?kszym ze wszystkich przywódców. Pokaza? nam swoj? wizj? spokojnego i sprawiedliwego ?wiata opartego na za?o?eniach narodowosocjalistycznych” .
Tak?e i inne pisma narodowosocjalistyczne publikuj? artyku?y o Hitlerze oraz jego portrety, nieraz nawet po kilka w jednym numerze . Cytowane s? listy kierowane do Hitlera , wspomnienia o jego dokonaniach malarskich , a nawet program NSDAP . Inn? ulubion? i cz?sto pokazywan? postaci? jest Rudolf Hess. Jeden z anonimowych autorów nazywa go „ostatnim sprawiedliwym”, wysuwaj?c tez? o zamordowaniu go przez aliantów w wi?zieniu w Spandau . Inny patetycznie mówi o nim: „symbol wierno?ci” . Pismo „Narew 88” pisze o Rudolfie Hessie jako rzekomym rzeczniku porozumienia pomi?dzy walcz?cymi ze sob? w czasie II wojny ?wiatowej „bia?ymi” pot?gami: „Na zawsze pozostanie w pami?ci narodowych socjalistów ca?ego ?wiata (…) w równym stopniu polskich” .
Innym tematem podejmowanym we wspó?czesnych pismach narodowosocjalistycznych jest SS. Jak wynika z tekstów publikowanych na ten temat, organizacja ta do?? silnie oddzia?uje na wyobra?ni? wspó?czesnych polskich narodowych socjalistów o orientacji filogerma?skiej. Na pytanie, kim byli Waffen-SS, odpowiada pismo „Duma” w artykule o takim w?a?nie tytule. Esesmani jawi? si? tam jako bojownicy Europy i obro?cy przed inwazj? ze Wschodu, honorowi, bohaterscy, solidarni i szlachetni . Wzmiankowany ju? „M?ot” celebruje temat z innej strony. Jeden z artyku?ów bezkrytycznie opisuje stosowane w SS pe?ne okrucie?stwa metody wychowawcze . Fragment jest wart zacytowania, gdy? pokazuje, jakim wzorcom ho?duj? adepci wspó?czesnego narodowego socjalizmu w Polsce o orientacji „filogerma?skiej”:
„Od pierwszych dni nauki trwa?y próby fizycznej i moralnej wytrzyma?o?ci inicjowanych. Do ?wicze? fizycznych nale?a?a na przyk?ad walka z psami bojowymi. Kandydat do przysz?ych godno?ci mia? przez 12 minut walczy? go?ymi r?kami i, je?li wierzy? pog?oskom, zdarza?o si?, ?e to psy odst?powa?y pora?one dziko?ci? cz?owieka. Próba czo?gów polega?a na tym, ?e rz?d pojazdów zbli?a? si? na g?sienicach do uczniów ze ?ci?le odmierzon? pr?dko?ci?. Ka?dy z nich mia? saperk? i 80 sekund na to, by wykopa? p?aski okop, w którym móg? si? ukry? i przeczeka? przejazd. Próba ko?czy?a si? ?mierci? dla jednego procenta uczestników, a uciekinierów rozstrzeliwano na miejscu. Próba granatu, o której wspomina wielu historyków, odbywa?a si? w bunkrze, za betonow? przegrod? chroni?c? komisj? egzaminacyjn?. Jeden z cz?onków wr?cza? uczniowi, ubranemu w ?elazny he?m, granat, który ucze? po odbezpieczeniu umieszcza? na szczycie he?mu. Je?eli granat eksplodowa? na he?mie, zdaj?cy wychodzi? z próby og?uszony, ale zwyci?ski. Je?eli spada? i wybucha? pod nogami ucznia, kandydat zostawa? kalek?, a SS by?o zobowi?zane wyp?aca? mu do?ywotni? pensj?. Odrzucenie lub kopni?cie spadaj?cego granatu równa?o si? z usuni?ciem z szeregów SS. Zupe?nie innego rodzaju odporno?? sprawdza?a próba kota, w czasie której za pomoc? trzymanego w prawym r?ku lancetu mia? wyj?? oczy trzymanego w lewej r?ce ?ywego kota. Mia?o si? to odby? bez u?miercania zwierz?cia i bez uszkodzenia jego oczu” .
Tego rodzaju teksty s? podawane czytelnikom bez komentarzy jako opisy wydarze? pozytywnych i aprobowanych. W takiej formie nie mog? by? one inaczej traktowane, jak tylko jako ?rodki propagandowe ?wiadomie stosowane po to, by kszta?towa? odpowiednio brutalne postawy. Poza tym maj? one umacnia? w czytelnikach fascynacj? SS, a w konsekwencji – nastawienie „filogerma?skie”. Temu ostatniemu celowi s?u?y równie? zainteresowanie nie niemieckimi formacjami SS. Jak mo?na si? domy?la?, maj? one stanowi? po?ywk? dla mi?dzynarodowej odmiany wspó?czesnego narodowego socjalizmu, s? jednak równocze?nie kolejnym przejawem si?gania do spu?cizny III Rzeszy jako stale aktualnego wzorca. Wys?awiany jest wi?c Leon Degrell, belgijski faszystowski polityk o nachyleniu g??boko proniemieckim i twórca w roku 1941 dywizji SS Wallonien . Tomasz Borkowski (autor wyj?tkowo podpisany swoim nazwiskiem) z nostalgi? przypomina: „Pod koniec 1944 r. liczebno?? Waffen-SS wynosi?a ponad 1 milion ?o?nierzy. Norwegowie, Finowie, Du?czycy, Belgowie, W?osi, Francuzi, Serbowie, Chorwaci, Alba?czycy, Holendrzy, Esto?czycy, Litwini, W?grzy, Bia?orusini, ?otysze, a nawet Anglicy i Szwajcarzy dumnie walczyli przeciwko bolszewizmowi” . Natomiast wydawca pisma „Phoenix” wyra?a ?al, i? „ta formacja by?a niedost?pna dla Polaków”, co nie przeszkadza pisa? o niej z podziwem . Pisma narodowosocjalistyczne piel?gnuj? równie? wspomnienia o niektórych nie niemieckich jednostkach SS. S? one przedstawiane jako formacje europejskie zas?aniaj?ce Europ? przed bolszewizmem . Podobne opinie wyra?ane s? o Wehrwolfie, w którym tak?e walczyli esesmani, rzekomo przekonani o tym, ?e broni? Polski przed zalewem bolszewickim . W tym samym artykule autor uznaje gest przyznania przez Niemców Polakom praw kombatanckich w czasie powstania warszawskiego za wyraz autentycznej przyja?ni. Za wzór stawiani s? te? Polacy, a ?ci?lej mówi?c ?l?zacy, b?d?cy ?o?nierzami SS, z których wypowiedzi wynika, ?e byli to ludzie pro?ci, mieszka?cy pogranicza o niejasnym pochodzeniu narodowo?ciowym lub wr?cz renegaci . O propagowaniu mitu SS doskonale ?wiadczy te? zamieszczony w „Zrywie” tekst piosenki pt. Waffen-SS . Jest ona ?piewana przez jeden z polskich narodowsocjalistycznych zespo?ów rockowych.
Wa?nym komponentem omawianej tu ideologii jest stosunek do problemu religii. W tej dziedzinie wyst?puje zgodno?? wszystkich odga??zie? narodowych socjalistów - nie akceptuj? one chrze?cija?stwa.
O etycznych za?o?eniach wspó?czesnego narodowego socjalizmu ?wiadczy taka oto wypowied? zamieszczona w pi?mie „Werhwolf”: „Idea walki jest tak stara, jak samo ?ycie, bo ?ycie mo?na zachowa? tylko dlatego, ?e jaka? inna istota ginie w walce. [...] W tej?e walce zwyci??a silniejszy i bardziej dzielny, gdy mniej dzielny i s?abszy przegrywa. Walka jest ojcem wszystkiego. Cz?owiek utrzymuje si? przy ?yciu lub broni si? przed zwierz?cym ?wiatem nie dzi?ki humanitarnym zasadom, lecz jedynie dzi?ki brutalnej walce. [...] Je?eli nie b?dziemy walczy? o ?ycie, nigdy nie wygramy o nic walki” . Mamy tu do czynienia z klasycznym darwinizmem spo?ecznym. Jego konsekwencj? musia?a by? walka z religi? chrze?cija?sk? i jej etyk?. I rzeczywi?cie walk? tak? zapowiadaj? wspó?czesne pisma narodowosocjalistyczne. Na przyk?ad „Wehrwolf” w innym artykule pisze: „Ko?ció? [...] jak najszybciej powinien zosta? usuni?ty z ?ycia politycznego kraju, powinien zaj?? marginalne stanowisko wobec narastaj?cych problemów, prócz tego ustawicznie musimy os?abia? wp?ywy ko?cio?a, a? do ostatecznego rozwi?zania kwestii chrze?cija?stwa w naszym kraju i w Europie” . Pismo to o?wiadcza równie?: „Poga?stwo to jedyna forma wiary dla nadchodz?cego nowego pokolenia. [...] Polak-katolik nigdy nie istnia?. Wszystko, co s?owia?skie, nigdy chrze?cija?skie” . W tym ostatnim zdaniu mo?na si? doszuka? parafrazy wypowiedzi poczytnego autora z okresu III Rzeszy, dr. Hompfa, która brzmi: „Kultura, któr? posiadamy, nie jest chrze?cija?ska, a co jest chrze?cija?skim, nie jest dla nas kultur?” .
„Werhwolf” podaje te? informacje o polityce wyznaniowej Hitlera formalnie wystrzegaj?cej si? podejmowania frontalnego ataku na ko?cio?y i religi? chrze?cija?sk?, a w rzeczywisto?ci nastawionej jednak na ostateczn? z nimi rozpraw? po zwyci?skiej wojnie. Filozofia Hitlera w tej dziedzinie jest tu podawana jako wzorzec do przemy?lenia i akceptacji . Pismo to wy?miewa chrze?cija?skie mi?osierdzie , apoteozuje wyniszczaj?c? wojn? jako form? „zbawiennej” selekcji, która odsuwa s?abych, czyli – w rozumieniu narodowych socjalistów – ludzi ma?o warto?ciowych . Dokonuje si? tak?e swoistej krytyki religii chrze?cija?skiej, próbuj?c poderwa? jej autorytet poprzez przedstawianie jej jako zbioru mitów, cz?sto zapo?yczanych z zewn?trz . Celowi temu ma równie? s?u?y? prezentacja „szkodliwo?ci Ko?cio?a katolickiego w Polsce” na przestrzeni wieków. Ca?o?ci obrazu narodowosocjalistycznego stosunku do religii chrze?cija?skiej dope?niaj? artyku?y po?wi?cone wierzeniom poga?skim , nie tylko Germanów, ale tak?e Celtów i S?owian, lub ruchom neopoga?skim. Wskazuje si? na Niemcy jako na kraj, gdzie te ostatnie rozwin??y si? najszerzej oraz mia?y ?cis?e zwi?zki z nazizmem .
Wspó?cze?ni narodowi socjali?ci religi? chrze?cija?sk? uznaj? za twór spreparowany przez ?ydów w celu zniewolenia ludów aryjskich. Jak pisz?: „Chrze?cija?stwo i judaizm s? religiami zbie?nymi, bardzo podobnymi w ogólnym przes?aniu” z t? ró?nic?, ?e judaizm pozosta? religi? ekskluzywn?, tylko dla ?ydów. Religia ta stoi na stra?y ci?g?o?ci istnienia izraelskiego narodu, gdy tymczasem chrze?cija?stwo „zaciera odr?bno?ci na rzecz ‘b?ogos?awionego’ zjednoczenia wszystkich narodów i ras w jedn? mi?uj?c? si? i bezwoln? ca?o??, która b?dzie ?atwo sterowalna”. Taka konstrukcja ma na celu, zdaniem narodowych socjalistów, umo?liwienie ?ydom „?ycia kosztem innych, mieszkania nie na swoim, rz?dzenia obcymi” . Aby uniemo?liwi? przeprowadzenie rzekomo istniej?cego ?ydowskiego planu, narodowi socjali?ci g?osz? walk? z judaizmem i chrze?cija?stwem . Uznaj? te? Ko?ció? katolicki za instytucj? ?ydowsk?, która szerz?c religijno?? judeochrze?cija?sk?, zniszczy?a i wyko?lawi?a ducha narodowego, a poprzez sw? propagand? mi?o?ci d??y tak?e do biologicznego zniszczenia narodu, propaguj?c nieczyste zwi?zki mi?dzy rasami .
Reasumuj?c narodowosocjalistyczne pogl?dy na temat religii, nale?y stwierdzi?, ?e brak tu, podobnie jak i w innych dziedzinach, jakiej? precyzyjnej koncepcji. Mo?na przyj??, ?e ramy tych s?dów wyznacza skrajny darwinizm spo?eczny oraz wrogie nastawienie do chrze?cija?stwa nie tylko jako systemu wierze?, ale tak?e do g?oszonego przez nie systemu etycznego i zwi?zanego z nim modelu kultury.
Naczelne miejsce w ideologii narodowych socjalistów wszystkich odcieni (a wi?c nie tylko „filogerma?skich”) zajmuje rasizm . Winni z?a s? przede wszystkim ?ydzi, a potem Cyganie i kolorowi emigranci. Najcz??ciej nienawi?? budz? ci pierwsi. Ideologia narodowosocjalistyczna pos?uguje si? kilkupunktowym schematem w formu?owaniu zarzutów w stosunku do ?ydów. S? to oskar?enia: 1) o sfa?szowanie holocaustu, 2) o spreparowanie religii chrze?cija?skiej, 3) o zdrad? Polski na rzecz ZSSR, 4) o kreowanie rzeczywisto?ci ekonomiczno-politycznej Polski i ?wiata.
Omawiana ideologia adresowana jest do ludzi wywodz?cych si? z biednych i zaniedbanych warstw spo?ecznych i ma w sobie wiele z populizmu . Narodowy socjalizm pragnie dotrze? zarówno do m??czyzn, jak i do kobiet. Tym ostatnim po?wi?cone jest pismo pt. „Bogini Wojny” stawiaj?ce sobie za cel: „Wychowanie m?odej kobiety do roli, jak? spe?nia ona w spo?ecze?stwie jako matka i dawczyni ?ycia, znaj?ca sw? warto?? jako cz?owieka równego m??czy?nie, […] stoj?ca na stra?y swej rasy, narodu, rodziny, w?asnego honoru i godno?ci” . Prezentowane ?rodowisko rekrutuje si? w ogromnej cz??ci z subkultur m?odzie?owych, które „zrodzi?y si? z frustracji bia?ej m?odzie?y z klasy robotniczej […] spychanej przez kapitalizm na boczny tor” . M?odzie? ta s?abo wyedukowana, niewidz?ca dla siebie perspektyw we wspó?czesnym ?wiecie czuje si? zapomniana, niepotrzebna, wyobcowana. Obserwuj?c otaczaj?c? j? rzeczywisto?? lansuj?c? modele konsumpcyjnego stylu zachodniego, nie umie si? w niej odnale??. Nie widzi dla siebie mo?liwo?ci rozwoju. Na styl jej ?ycia sk?adaj? si?: uliczne bójki, tani alkohol, nisko p?atna praca lub jej brak, a tak?e fascynacja brutaln? si??, co u wielu przekszta?ca si? w podziw dla hitleryzmu pomieszany z kompleksem ni?szo?ci. Liderzy ruchu mówi? o swoim ?yciu: „Zajmujemy si? wszystkim i niczym. Nauka, praca i bezrobotno??. […] Czytamy ksi??ki, s?uchamy muzyki, spotykamy si? na mniejszych lub wi?kszych imprezach à la grill, pijemy, leczymy kaca, wspó??yjemy, gramy w kapeli, bezustannie krytykujemy ekip? rz?dz?c?. Ponadto lejemy osiedlowych ?punów i unikamy odpowiedzialno?ci karnej za pobicia” .
Tego typu wypowiedzi mo?emy znale?? w wielu pismach wydawanych nieoficjalnie przez narodowosocjalistycznych aktywistów. Doskonale obrazuj? one ja?owo?? ?ycia zwolenników omawianej idei i ciasnot? ich horyzontów. Pod k?tem kszta?towanej w takim klimacie umys?owo?ci obecnych i potencjalnych wyznawców tej ideologii tworzy si? program i lansuje si? idee narodowosocjalistyczne, t?umaczy otaczaj?cy ?wiat, przedstawia recepty na ?ycie, wytycza si? cele.
Wspó?czesne pisma narodowo socjalistyczne wydawane w Polsce w?a?ciwie nie reprezentuj? ?adnej my?li politycznej poza jednym elementem. Bez w?tpienia wnosz? one nowy pierwiastek, którym jest odrzucenie dotychczasowego, dominuj?cego w Polsce od ko?ca XIX wieku, wypracowanego przez endecj? pogl?du, i? Niemcy stanowi? najwi?ksze zagro?enie dla Polski. „Filogerma?ski” trend w obr?bie nurtu narodowo socjalistycznego we wspó?czesnej Polsce stara si? zakwestionowa? taki sposób my?lenia, lansuj?c pogl?d o naszej podrz?dno?ci w stosunku do zachodniego s?siada i stosowno?ci otwarcia si? na jego wp?ywy. I na tym polega jego istota oraz zasadza si? g?ówna szkodliwo??. By? mo?e nurt „filogerma?ski” dzia?a pod wp?ywem zaplanowanych i wyre?yserowanych inspiracji zagranicznych zainteresowanych w u?pieniu czujno?ci Polaków.
Dla cz??ci czytelników niniejszego tekstu mo?e by? zaskoczeniem stwierdzenie faktu, i? pod pewnym wzgl?dem, mo?na mówi? o zbie?no?ciach pomi?dzy niektórymi wy?ej zasygnalizowanymi zjawiskami, a niektórymi pogl?dami g?oszonymi przez „Gazet? Wyborcz?”. Stara si? ona bowiem st?pi? czujno?? Polaków w stosunku do Niemiec odnosz?c si? indyferentnie do polskiego interesu narodowego w kontek?cie zagro?e? niemieckich . Na jej ?amach pobrzmiewaj? tony niekoniecznie zawsze zgodne z polsk? racj? stanu . Polegaj? one na deprecjonowaniu szacunku dla w?asnej odr?bno?ci narodowej, któr? okre?la si? uszczypliwie mianem „plemienno?ci” . Ma to oznacza? niezbyt wysoki status takiej postawy. Wszak „plemienno??” to cecha ludów prymitywnych, s?abo zaawansowanych w rozwoju cywilizacyjnym. Zbie?no?? pogl?dów kolportowanych przez „Gazet? Wyborcz?” z niektórymi pogl?dami narodowych socjalistów, dla niektórych mo?e i zaskakuj?ca, jest jednak faktem. Skrajny liberalizm os?abiaj?c polsk? to?samo?? narodow? i zwalczaj?c wyra?aj?ce j? tradycje ideowe oraz zwi?zanych z nimi ludzi (zjadliwie nazywanych w GW - „prawdziwymi Polakami”) tym samym niechc?cy u?atwia oddzia?ywanie pogl?dów emitowanych przez narodowych socjalistów b?d?cych równie? zajad?ymi rewizjonistami w stosunku do tradycyjnie rozumianej polsko?ci, a w szczególno?ci tych, którzy cechuj? si? nastawieniem „filogerma?skim”.
Mi?dzynarodowy neonazizm jest ideologi? wpasowuj?c? si? w epok?, która ma, jak chc? niektórzy zmierza? do zaniku pa?stw narodowych i pewnej dekompozycji odr?bno?ci narodowych. Nurt ten jest bardzo swoist? co prawda, odpowiedzi? na wyst?puj?ce na ?wiecie tendencje unifikuj?ce, a z drugiej strony stara si? wpisa? w og?aszany w ostatnich czasach konflikt cywilizacyjny. Odwo?uje si? wi?c nie do narodu jako takiego ale do szerokiej formu?y „rasowej” czyli „Aryjczyków”, jako skazanych na konflikt z innymi rasami. Nie poprzestaj?c na takiej konstrukcji ideologicznej tego opiera si? na zafa?szowanym micie III Rzeszy, uznaj?c j? za swego prekursora. Czerpi?c natchnienie z tego ?ród?a germanizuje te? mentalnie pozostaj?cych w jego zasi?gu zwolenników. Jako tendencja do rozwi?za? ponadnarodowych do pewnego stopnia jest zjawiskiem paralelnym do komunizmu oraz do skrajnego liberalizmu. Wszystkie te trzy formacje ideologiczne maj? bowiem sk?onno?? do podwa?ania sensu zró?nicowa? narodowych, do ich wydatnego ograniczania lub nawet likwidacji.

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014