Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumMarzec 30 2020 12:44:48
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 4
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
15
15
Mordy UPA
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
?wiatopogl?dowe aspekty polskiego nacjonalizmu cz I.
Bogumi? Grott

?wiatopogl?dowe aspekty polskiego nacjonalizmu

Nacjonalizm ?wiecki (pod wp?ywem pozytywizmu)


Nacjonalizm polski zrodzi? si? pod koniec XIX-tego wieku. Jego twórcami byli Jan Ludwik Pop?awski (18 -1908), Zygmunt Balicki (1858-1916) i Roman Dmowski (18 -1939). We wczesnej fazie swego rozwoju kszta?towa? si? jako zespó? idei pod wp?ywem „ducha pozytywizmu”. By? to, wi?c nacjonalizm ?wiecki wed?ug przedstawionej wy?ej typologii, nie kwestionuj?cy Ko?cio?a i jego nauki, niemniej jednak nie buduj?cy swoich koncepcji na fundamencie g?oszonych przez niego warto?ci.
Stanis?aw Kozicki dzia?acz i zarazem historyk Ligi Narodowej pierwszej formacji organizacyjnej w Polsce o cechach nacjonalistycznych tak okre?li? profil ?wiatopogl?dowy jej przywódców i ideologów:
„Nie wy?o?yli nigdzie metody, wedle której przyst?pili do poznawania praw rz?dz?cych ?yciem cz?owieka i spo?ecze?stwa, pisma ich s? jednak ?wiadectwem, ?e byli empirykami, zgodnie zreszt? z duchem czasu, jako wychowawcy okresu pozytywistycznego w Polsce . Nie zajmowali si? oni ani badaniem pocz?tków ?ycia spo?ecznego na ziemi ani jego celów ostatecznych (…).Cel by? polityczny, zakres polityka polska, zadanie na wskro? praktyczne. By?o to zgodne z maksym? Comtea: wiedzie? aby przewidzie? celem zaradzenia” .
Powy?sza charakterystyka jest trafna jakkolwiek nie do ko?ca kompletna i dlatego nale?a?oby j? uzupe?ni?! Bez w?tpienia na prze?omie XIX i XX wieku celem polskich nacjonalistów by?o przede wszystkim, jak to okre?li? Dmowski, „konserwowanie narodu” os?abionego ju? znacznie przez ponad stuletni? niewol? i ucisk zaborców. Niemniej jednak szereg sformu?owa?, które wychodzi?y spod piór ideologów narodowo demokratycznych budzi?o zastrze?enia duchowie?stwa i powodowa?o krytyk? wychodz?c? z jego strony. Krytykowanymi koncepcjami by?y: zasada egoizmu narodowego przedstawiona w broszurze Zygmunta Balickiego pt. „Egoizm narodowy wobec etyki”; zasada Ko?cio?a traktowanego, jako „instytucja narodowa” co sprowadza?o si? do sprawowania nad nim kontroli przez czynniki spo?eczne o wysokim u?wiadomieniu narodowym, oraz idea dwu niezale?nych od siebie etyk „etyki chrze?cija?skiej” i „etyki narodowej” co oznacza?o autonomi? tej ostatniej, a wi?c wyjecie spraw narodowych spod os?dów etyki chrze?cija?skiej.
Pogl?dy ideologów i przywódców wczesnej endecji wyra?ane w osobnych broszurach oraz na ?amach g?ównego periodyku tej formacji politycznej - „Przegl?du Wszechpolskiego” (1895-1905) kszta?towa?y si? na tle ówczesnej sytuacji ca?ego narodu i zachodz?cych wydarze? politycznych. Grozi?a wówczas germanizacja i rusyfikacja Ko?cio?a co mog?o z niego uczyni? instrument wynaradawiania Polaków . Walczono wówczas o wprowadzenie j?zyka polskiego do nauczania religii w Królestwie Polskim i w Pozna?skiem oraz o swobod? powrotu do wyznania rzymsko katolickiego dla dawnych unitów si?? wcielonych przez carat do prawos?awia. Ten splot zagadnie? religijnych i politycznych uniemo?liwia? ideologom narodowo demokratycznym zajmowanie wyra?nego stanowiska w stosunku do religii i Ko?cio?a katolickiego jako instytucji. Dlatego te? wypowiedzi ich nie stanowi? zawsze jednorodnej ustalonej linii, poniewa? bywaj? czy to reakcj? na nasuwaj?ce si? aktualnie problemy, czy te? s? przejawem ustosunkowania si? do jakiego? jednego aspektu dzia?alno?ci Ko?cio?a, ocenianego zawsze z punktu widzenia interesów projektowanej przez nich polityki narodowej, która musia?a tak?e reagowa? na problemy chwili.
Ogólnie rzecz bior?c ideologowie i przywódcy wczesnej endecji widzieli w Ko?ciele katolickim- maj?cym swoje centrum w Rzymie, a wi?c w miejscu niezale?nym od pa?stw zaborczych – si??, na której w pewnych sytuacjach i w pewnym zakresie mo?na si? by?o oprze?. Rzym dbaj?c o interesy katolicyzmu „musia? – jak pisa? Jan Ludwik Pop?awski - „by?, chocia?by nawet nie chcia?, w pewnych okoliczno?ciach naszym obro?c? uprawnionym” .
Jednocze?nie Pop?awski doskonale zdawa? sobie spraw?, ?e interesy polsko?ci nie zawsze pokrywaj?ce si? z interesami katolicyzmu mog?y by? wykorzystywane przez ten?e Rzym dla swoich celów. Z my?l? o takich wypadkach zaleca? stanowcze przeciwstawianie si? jego polityce. Nie chcia? jednak doprowadzi? do zerwania swego obozu z katolicyzmem .
Z powy?szego wida? wyra?nie jak wygl?da?a u schy?ku XIX wieku linia polityczna Narodowej Demokracji w stosunku do Ko?cio?a katolickiego. By?a ona wynikiem czystego interesu politycznego i brakowa?o w niej sk?adnika o charakterze ideowo-moralnym, dopatruj?cego si? w katolicyzmie warto?ci najwy?szej.
O polityce narodowych demokratów w stosunku do Ko?cio?a katolickiego decydowa?y istniej?ce warunki. Obawy przed germanizacj? czy rusyfikacj? Ko?cio?a chwilowo doprowadza?y nawet do wzi?cia pod uwag? mo?liwo?ci rzucenia has?a przeciwstawienia religii Ko?cio?owi. Jednak w endecji zdawano sobie spraw?, ?e plany oderwania ludu od duchowie?stwa by?yby jednak nie realne. W zwi?zku z tym poprzestano na próbach rozci?gni?cia wp?ywu na to duchowie?stwo lub chocia?by tylko pewn? jego cz??? . Zamierzenia te da?y ograniczone co prawda wyniki, zyskuj?c uznanie tych jednostek spo?ród kleru, które przyst?pi?y do wspó?dzia?ania z Narodow? Demokracj?. W ten sposób zrodzi? si? wydawany przez dwa lata przeznaczony dla kleru periodyk zatytu?owany „Dla Swoich”. Na jego ?amach jeden z autorów, krytykuj?c stosunki w Ko?ciele w Kongresówce, oraz mianowanych przez papie?a na zasadzie porozumienia z rz?dem carskim biskupów, pos?uguje si? takim oto charakterystycznym porównaniem:
„Co by?my powiedzieli o wodzach armii rosyjskiej gdyby ich mianowanie nast?powa?o za porozumieniem cara z rz?dem japo?skim”. (Zdanie to zosta?o napisane w czasie wojny rosyjsko-japo?skiej) .
Cz??ciowo realizowane zamiary doj?cia do porozumienia z klerem katolickim uwie?czone uzyskaniem ze strony niektórych jego przedstawicieli tak daleko id?cej wspó?pracy, ?e posuwa?a si? ona nawet do krytyki swoich prze?o?onych by?y z jednej strony wyrazem z?ego stanu ówczesnego Ko?cio?a w zaborze rosyjskim a z drugiej ?wiadectwem stosunku ideologów endeckich do samego Ko?cio?a. Uwa?ali oni wówczas, ?e katolicyzm ma donios?e znaczenie w ?yciu narodu, jest w pewnych warunkach symbolem polsko?ci, dlatego te? nie mo?e by? pomini?ty w ca?ym uk?adzie czynników, które uwzgl?dniano w konstruowanej przez nich linii polityki narodowej. Nie uznawali oni jednak katolicyzmu za warto?? najwy?sz? i podporz?dkowywali go narodowi traktowanemu jako warto?? nadrz?dna.
„jeste?my spo?ecze?stwem katolickim- ale nie jeste?my spo?ecze?stwem ko?cielnym- tylko spo?ecze?stwem narodowym-g?osi? artyku? zamieszczony w „Przegl?dzie Wszechpolskim” p t. Z ca?ej Polski – nie podpisany przez autora, ale b?d?cy prawdopodobnie dzie?em Pop?awskiego, który zazwyczaj redagowa? w?a?nie rubryk? o takim tytule. Czytamy tam dalej:
„Katolicyzm jest tylko jedn? z warto?ci charakteru narodowego i obrona interesów Ko?cio?a katolickiego stanowi zaledwie jedno z zada? polityki narodowej i to o tyle, o ile ten Ko?ció? jest Polski. Ze wzgl?du na solidarno?? interesów narodowych i ko?cielnych mo?liwe s? ust?pstwa na rzecz drugich, bodajby z pewnym formalnym uszczerbkiem pierwszych. Nie wolno jednak tych ust?pstw zaleca? ani nawet usprawiedliwia? i rozgrzesza?, je?eli one wprost szkodz? interesom narodowym. Powy?sze uwagi stosuj? si? do oceny po?o?enia duchowie?stwa nie tylko w zaborze rosyjskim ale i w zaborze pruskim. Tam germanizacja ludu polskiego za pomoc? Ko?cio?a katolickiego to ju? nie widmo gro??ce w przysz?o?ci naszej sprawie narodowej lecz fakt realny, z którym ju? dzi? powa?nie liczy? si? trzeba, któremu trzeba ?wiadomie i energicznie przeciwdzia?a?” .
To w?a?nie z takiego podej?cia do roli Ko?cio?a katolickiego w istniej?cej sytuacji wysnuto propozycj? traktowania go jako „instytucji narodowej” . Uznano, i? trzeba go odizolowa? od wp?ywów czynników wrogich sprawie polskiej. Jednak idea taka nie uzyska?a aprobaty Ko?cio?a, który uzna? za niedopuszczalne kontrolowanie jego poczyna? przez ?wieckich. Przeciwko koncepcji Ko?cio?a, pojmowanego, jako „instytucja narodowa”, z której wynika?a w?a?nie owa mo?liwo?? spo?ecznej kontroli , zwróci?o si? ostrze krytyki katolickiej, a pi?tnuj?ce stosunki w Ko?ciele pismo „Dla Swoich” po wydaniu drugiego tomu przesta?o si? ukazywa?.
Narodowi demokraci, co wynika z ich wypowiedzi na prze?omie XIX i XX wieku, traktowali kler jako pewnego rodzaju zamkni?t? grup? spo?eczn?, która nie powinna, rozci?ga? swoich wp?ywów na sfer? poza ko?cieln?. W obozie narodowo demokratycznym nie chciano uzna? jakiej? polityki ko?cielnej, jako ca?o?ci, a duchowie?stwo zamierzano traktowa? tylko, jako pewn? cz??? obywateli kraju. Oddzielano równie? Ko?ció? jako „instytucj? narodow?” od Ko?cio?a powszechnego. Stosunek do tego ostatniego mia? by? uzale?niony od tego, jakie stanowisko polityka ko?cielna zajmuje wobec ?ywotnych interesów narodu polskiego. Opinie ideologów endeckich na temat Ko?cio?a by?y raczej zwi?zane z sam? polityk? i udzia?em w niej tego? Ko?cio?a. Brak tu wyra?nego stosunku do religii. Jednak ju? na pocz?tku XX wieku pojawiaj? si? pierwsze próby precyzowania odno?nego stanowiska. W roku 1905 endecja odgradza si? ju? od „kierunków politycznych, stawiaj?cych sobie za zadanie walk? z religi? i Ko?cio?em” .
W nast?pnym roku zastrzega si? jednak, ?e wymaga w zamian od Ko?cio?a” „wierno?ci Polsce”, a nie „przeszkadzania rozwojowi si? narodowych” . Wypowied? ta jest zamieszczona w artykule o charakterystycznym tytule „Archaiczne przewodnictwo”, dotycz?cym roli Ko?cio?a w spo?ecze?stwie. Ju? sam taki tytu? mówi o sceptycznym stosunku do spo?ecznej roli kleru. Jednak religia zasadniczo zostaje wtedy uznana za podstaw? moralno?ci narodowej, ale w wymiarze jednostki i potraktowana jako sprawa prywatna. Sprawy ogólne – narodowe maj? natomiast podlega? „etyce narodowej”. Roman Dmowski przyjmuje wi?c, ?e: „stosunek jednostki do narodu i narodu do narodu le?y w?a?ciwie poza sfer? chrze?cija?skiej etyki. Chrystianizm jest – jak pisze wówczas – religi? jednostki i ludzko?ci jako zbioru jednostek” .
Tak wi?c Ko?ció? i jego warto?ci zosta?y wkomponowane w problematyk? narodu. Ko?ció? traktowany jako” „instytucja narodowa” oraz „etyka chrze?cija?ska” by?y w takim uk?adzie ideologicznym pomy?lane jako czynniki, które mia?y regulowa? nie wszystkie aspekty ?ycia cz?onków narodu. Ten ostatni jako kategoria, zachowywa? supremacj?, a „etyka narodowa” s?u?ebna w stosunku do spraw jego bytu, jako ca?o?ci, równie? musia?a uchyla? na pewnych p?aszczyznach oddzia?ywanie etyki chrze?cija?skiej, która tym samym stawa?a si? w stosunku do niej w pewnych przypadkach podrz?dna.
Z biegiem czasu nacjonalizm endecki wyzbywa? si? jednak tych elementów, które sta?y si? przedmiotem krytyki ze strony Ko?cio?a. Wraz z rozszerzaniem swoich wp?ywów endecja musia?a wychodzi? naprzeciw potencjalnej klienteli celem jej pozyskania, Gdy po roku 1905 zacz??a odnosi? ilo?ciowe sukcesy równolegle tonowa?a swoje wypowiedzi dotycz?ce sfery zagadnie? istotnych dla Ko?cio?a.
Po latach J?drzej Giertych, b?d?cy wówczas jednym z g?ównych ideologów „m?odej” generacji endeckiej tak scharakteryzowa? ideologie swojego obozu w jej pocz?tkowej fazie rozwojowej: „niebezpiecze?stwo pój?cia przez ten ruch (endecki B.G.) w kierunku poga?skim – uznania narodu za dobro absolutne (…) w pewnym momencie istnia?o. Przejawi?o si? ono najwyra?niej u Zygmunta Balickiego – Egoizm narodowy wobec etyki” .
Giertych nie wymieni? wówczas nazwiska Dmowskiego, do którego ?ywi? wielk? atencj?, chocia? i jego niektórym tekstom zarzucano wyst?powanie pierwiastków niezgodnych z duchem katolicyzmu. Przede wszystkim chodzi?o o katechizm polskiego nacjonalizmu, za jaki uwa?ano „My?li nowoczesnego Polaka”. W dziele tym dopatrywano si? pewnych elementów darwinizmu spo?ecznego, który najbardziej dochodzi? do g?osu w wyra?anym tam przekonaniu o tocz?cej si? walce o byt pomi?dzy narodami, której istnienie trzeba uzna? za fakt i uwzgl?dnia? go w prowadzonej polityce.
Trzeba pami?ta?, ?e nacjonalizm polski pojawiaj?c si? u schy?ku epoki zaborów w trudnej dla narodu polskiego sytuacji nie móg? nie zauwa?a? wyst?puj?cych wówczas trendów. Niemniej jednak jego postulaty utrzymywa?y si? w granicach cywilizowanych standardów dotycz?cych ?ycia spo?ecznego i mi?dzynarodowego czego nie mo?na powiedzie? o koncepcjach i praktyce nacjonalizmów niektórych narodów o?ciennych. Nacjonalizm endecki by? nacjonalizmem obronnym pozbawionym szowinizmu. Stawia? jednak Polakom twarde wymagania, wytykaj?c im ma?e przystosowanie do bezwzgl?dnej cz?sto rzeczywisto?ci. Wida? to wyra?nie na kartkach g?ównej pracy Romana Dmowskiego - „My?li nowoczesnego Polaka”.

„Starzy” parlamentarzy?ci u w?adzy


W Polsce niepodleg?ej reprezentantem kierunku nacjonalistycznego i kontynuacj? przedwojennego Stronnictwa Demokratyczno-Narodowego sta? si? Zwi?zek Ludowo-Narodowy. (1918-1928). Jego politycy wywarli du?y wp?yw na okre?lenie pozycji polskiego Ko?cio?a w konstytucji z roku 1921. Spe?nia?o ono wi?kszo?? jego postulatów, stawiaj?c go na pozycjach korzystnych. Równie? to samo mo?na powiedzie? o zawartym w roku 1925 konkordacie ze stolic? apostolsk?. Tak?e o innym ju? stosunku obozu endeckiego do Ko?cio?a i religii w porównaniu z latami prze?omu XIX i XX wieku ?wiadczy Program I Zjazdu ZLN- u z roku 1919. Czytamy tam: „Ko?cio?owi katolickiemu nale?y si? w Pa?stwie Polskim stanowisko odpowiadaj?ce jego boskiemu za?o?eniu i ca?kowita nieskr?powana wolno?? (…), fundamentem wychowania zw?aszcza musi by? wiara i religia” . Za? Program II Zjazdu ZLN-u postulowa? konieczno?? wychowania spo?ecze?stwa „w duchu religijnym”, a Ko?ció? okre?la? mianem „kierownika moralnego narodu ”. Nic wi?c dziwnego, ?e jeden z ówczesnych wybitnych katolików spo?ecznych ks. Antoni Szyma?ski w roku 1927 stwierdza? pozytywn? ewolucj? endecji w stosunku do Ko?cio?a. Zauwa?a? jednak i negatywne strony endeckiego programu, który uchyla? si? od wyra?nego stwierdzenia, „?e zasady katolickie powinny przenika? ca?e ?ycie pa?stwowe” oraz nie dostrzega? „potrzeby zbudowania pa?stwa na zasadach katolickich i wskutek tego przyznania Ko?cio?owi wp?ywu na ?ycie publiczne” .
Lata funkcjonowania ZLN-u tj. miedzy rokiem 1918 a 1928 mo?na uzna? za przej?ciowe pomi?dzy wczesn? faz? endecji, a etapem pó?niejszym, kiedy to w latach trzydziestych XX wieku w ?onie Stronnictwa Narodowego – kolejnego wcielenia organizacyjnego endecji - wysuni?to na czo?o ide? Katolickiego Pa?stwa Narodu Polskiego, które by mia?o zrealizowa? wszystkie postulaty Ko?cio?a.

Generacja „m?odych” wchodzi na widowni?


Krytycyzm wobec ZLN-u przejawia? sam Dmowski oraz skupieni wokó? niego „m?odzi”, którzy nie akceptowali liberalno-parlamentarnych cech tej partii, nie zdolnej równie? do przej?cia w?adzy i nie dopuszczenia do niej Marsza?ka Pi?sudskiego. W wyniku takich ocen i zwi?zanego z nimi fermentu ideowego, po??czonego z przekonaniem o rysuj?cym w ca?ej Europie kryzysie demokracji parlamentarnej, 4 grudnia 1926 roku w Poznaniu dochodzi do za?o?enia przez Romana Dmowskiego nowej organizacji – Obozu Wielkiej Polski (1926-1933).
Abstrahuj?c od organizacyjnych dziejów Obozu nale?y podkre?li? jego prokatolicki charakter, który ju? na wst?pie zosta? wyra?ony w programowej broszurze tej organizacji, zatytu?owanej „Ko?ció? Naród i Pa?stwo”, napisanej przez Dmowskiego. Ta enuncjacja ideowa szeroko otwiera drzwi Obozu dla wp?ywów my?li katolickiej na jego ideologi?. Dmowski w?ród wielu innych konstatacji stara? si? powi?za? na kartkach tej publikacji kierunek nacjonalistyczny z katolicyzmem w skali ogólno europejskiej. Pisz?c o Polsce stwierdza?, i? „katolicyzm nie jest dodatkiem do polsko?ci, zabarwieniem jej na pewien sposób, ale tkwi w jej istocie” .
Stwierdzenie to przez lata bywa?o wielokrotnie cytowane i uznane za bardzo istotn? deklaracj?, a sama broszura „Ko?ció?, Naród i Pa?stwo” jest wznawiana po dzi? dzie?. Jej opublikowanie nabra?o symbolicznego znaczenia, zwiastuj?c kszta?towanie si? w Polsce ideowej formacji narodowo-katolickiej, która reprezentowa?a ju? ca?kiem inn? jako?? w porównaniu z nacjonalizmem wczesnej endecji, okre?lanym cz?sto jako „pozytywistyczny”. Formacja narodowo-katolicka, dla której ramami organizacyjnymi sta? si? OWP reprezentowa?a ju? model „nacjonalizmu chrze?cija?skiego”, a wi?c co najmniej deklaratywnie podporz?dkowanego zasadom etyki katolickiej i ca?ej nauce Ko?cio?a. Konsekwencj? wkroczenia na tak? drog? by?a wspomniana ju? wy?ej idea Katolickiego Pa?stwa Narodu Polskiego, któr? wysuni?to pod koniec mi?dzywojnia. Mia?a ona s?u?y? realizacji w naszym kraju pa?stwa wyznaniowego .
Wraz z rozwojem OWP zacz??a si? równie? rozwija? i jego ideologia. Podwa?eniu wiary w dalsze trwanie liberalizmu przys?u?y? si? równie? i wielki kryzys gospodarczy z lat 1929 – 1933, który zachwia? podstawami liberalizmu gospodarczego, podaj?c w w?tpliwo?? jego ?ywotno?? i sens, oraz sugeruj?c potrzeb? szukania nowych rozwi?za? nie tylko w zakresie ustroju politycznego ale i gospodarczo-spo?ecznego. Jeden z m?odych publicystów narodowych z tamtych lat Wojciech Wasiuty?ski tak pisa? na ten temat:
„Na wszystkich ludziach, którzy dojrzewali w pó?nych latach dwudziestych i wczesnych trzydziestych wycisn?? niezatarte pi?tno wielki kryzys gospodarki. M?odzi ludzie z lat trzydziestych przyjmowali za pewnik, ?e kapitalizm si? ko?czy (…) Chodzi?o tylko o to co po kapitalizmie” .
Podobnie i Dmowski interpretowa? rysuj?cy si? krach kapitalizmu s?dz?c, i? nast?pi zmierzch epoki industrialnej a widoczny w tej dziedzinie niedorozwój Polski uzna? za okoliczno?? chroni?c? przed nag?ym upadkiem gospodarczym i zwi?zanymi z tym perturbacjami spo?ecznymi. Równie? og?oszona w?a?nie w roku 1931, a wi?c w latach kryzysu gospodarczego encyklika Quadragessimo anno podsuwa?a swoje propozycje w postaci korporacjonizmu uzyskuj?c du?y wp?yw na my?l spo?eczno-gospodarcz? a nawet po?rednio i polityczn? w?ród polskiej prawicy.

Endecja a w?oski faszyzm i jego filozoficzne podstawy


Pocz?tkowo w obr?bie endecji ?yczliwie obserwowano poczynania w?oskiego faszyzmu. Ustrój ten wydawa? si? rozwi?zywa? wiele problemów spo?ecznych i politycznych W?och, chroni?c kraj przed zagro?eniem komunistycznym, tworz?c te? pewne zabezpieczenia socjalne co s?u?y?o równie? pokojowi spo?ecznemu. Faszyzm w?oski przejmuj?c pewne elementy socjalizmu i ??cz?c je z nacjonalizmem pocz?tkowo wyda? si? interesuj?c? propozycj?. Jednak z czasem w obr?bie endecji zacz?to dostrzega? w nim formacj? w istocie obc? kulturze polskiej i pozostawiaj?c? wiele do ?yczenia z punku widzenia zasad katolicyzmu. W roku 1931 anonimowy publicysta „Szczerbca” tak scharakteryzowa? ten w?oski ustrój:
„Dzi? dopiero wida?, i? na filozofii faszyzmu zaci??y? szkodliwie wp?yw niemiecki, mianowicie wp?yw doktryny Hegla. Heglowskie ubóstwienie pa?stwa, które sta?o si? zasad? przedwojennych Prus. (..). Nadmierna egzaltacja pa?stwem wywo?a?a konflikt z religi? panuj?c?, z Ko?cio?em katolicki (…).
Faszyzm, który by? zrazu nie tylko zbawienn? reakcj? na komunizm lecz równie? rozumn? reakcj? na rozwydrzony liberalizm i demokracj?, posun?? si? zbyt daleko, bo a? do przesadnego kolektywizmu. Zwalczywszy mrzonk? indywidualistyczn?, nie potrafi? uszanowa? s?usznych praw jednostki w narodzie, podporz?dkowuj?c j? nadmiernie zbiorowo?ci. Jest to wypaczenie idei narodowej w pa?stwie katolickim, gdy? zarówno zdrowy nacjonalizm jak i katolicyzm nak?adaj?c jednostce pewne obowi?zki moralne, pozostawiaj? jej swobod? bytu i rozwoju, nie etatyzuj?c dusz ani umys?ów” .
Jak wida? z powy?szego pocz?tkowo faszyzm w?oski postrzegano powierzchownie, wyobra?aj?c go sobie jako po?yteczn? siln? w?adz? porz?dkuj?c? stosunki w pa?stwie, czego nie mog?a zrealizowa? liberalna demokracja. Nie dostrzegano jego podstaw filozoficznych i fundamentalnych warto?ci, na których si? opiera?. Dopiero potem przysz?o otrze?wienie.
Poza kryzysem gospodarczym, stymuluj?cym inn? w stosunku do liberalizmu my?l gospodarcz?, kryzysem demokracji parlamentarnej, który powodowa? rozwój nowych idei ustrojowych, dora?nym wp?ywem encykliki Quadragessimo anno, ci?gle wa?n? rol? w kszta?towaniu si? my?li nacjonalistycznej w Polsce mia?a rodzima gleba kulturowa, której bardzo istotnym czynnikiem warunkuj?cym w powa?nej mierze jej jako?? by? katolicyzm.
W?a?nie ta gleba kulturowa powodowa?a, ?e w naszym kraju, nie znajdowa? dobrego przyj?cia „dynamiczny faszyzm” z towarzysz?cym mu totalizmem natomiast istnia?y dobre warunki dla rozwoju polskiej wersji tzw. „systemu kleryklalno-konserwatrywnego” czyli tradycjonalizmu. Tak wiec „m?odzi” endecji odrzucaj?c liberalizm jako filozofi? a tak?e i jako system polityczny oraz ekonomiczny nie przyjmowali faszyzmu i jego filozofii oraz etyki. Mechanizmy rozwojowe ich nacjonalizmu by?y podobne do tych, które dawa?y zna? o sobie w Hiszpanii, Portugalii a po cz??ci tak?e we Francji w obr?bie nacjonalizmu Action Francaise.

W kr?gu idei Katolickiego Pa?stwa Narodu Polskiego


„M?odzi”, krytykuj?c liberalizm jako katolicy si?gali tak?e i po jego katolick? krytyk? , znajduj?c w niej uzasadnienie swoich pogl?dów. Rozgl?daj?c si? za nowym systemem silnej w?adzy zacz?li dostrzega? w?a?ciwo?ci pa?stwa przed liberalnego, a w szczególno?ci ?redniowiecznego, które nie b?d?c pluralistycznym jednak zapewnia?o autonomi? jednostkom i stanom oraz innym korporacjom czego nie da si? powiedzie? o w?adzy pa?stwa faszystowskiego o charakterze totalnym . Swoisty mediewalizm sta? si? wi?c wa?nym wspó?czynnikiem ideologii „m?odych”. Jego wyrazem by?a przet?umaczona na j?zyk polski przez narodowca Reutta ksi??ka rosyjskiego filozofa Miko?aja Bierdiajewa pt. Nowe ?redniowiecze.
Autor ten g?osi?, i?: „renesans zawiód?, zawiod?o o?wiecenie. Zawiod?y rewolucje inspirowane przez ludzi o?wiecenia , za?ama?y si? nadzieje, które w nich pok?adano” . Bierdiajew w swojej ksi??ce domaga? si? naczelnej roli w kulturze dla religii. Wyra?a? przekonanie, ?e „religia nie mo?e by? spraw? prywatn?, jak chc? tego czasy nowo?ytne(…). Religia staje si? w najwy?szym stopniu spraw? ogóln?, wszech ogóln? i wszystko okre?laj?c?” .
Filozof ten zapowiada? te? planowy regres i ucieczk? od ?wiata techniki oraz walki z przyrod?
„M?odzi” endecji zacz?li te? interpretowa? dzieje Europy jako pasmo walk „propagandy wywrotowej” z duchem chrze?cija?stwa, co osi?gn??o swoje apogeum w dobie o?wiecenia , którego p?odem by? w?a?nie liberalizm i ca?y wiek XIX-ty, wiek sekularyzacji i kszta?tuj?cej si? „nowoczesno?ci”.
Niektórzy z nich nawet z t?sknot? zwracali si? do epoki saskiej, jako ostatniego przed o?wieceniowego etapu naszej historii, wolnego od wp?ywów o?wieceniowej filozofii na czele z racjonalizmem. O ile w?oski faszyzm posi?kowa? si? filozofi? neohegelia?sk? to w endecji ko?ca II Rzeczypospolitej zbli?on? rol? zacz?? odgrywa? neotomizm . Tak wi?c przyj?ta wówczas w obozie narodowym filozofia cz?owieka zbli?a?a si? do personalizmu z tendencj? do jego ca?kowitej absorpcji, co eliminowa?o indywidualizm, jak i wszelkie formy kolektywizmu zarówno faszystowskiego, jak i skrajnie lewicowego. Wy?ania? si? wi?c system tzw. „trzeciej drogi”, plasuj?cy si? pomi?dzy demokracj? i totalizmem. Zapowiadano powrót „ku ?ród?om” , rozumiej?c pod tym poj?ciem warto?ci, które usun??a w cie? rewolucja francuska i spowodowany przez ni? przewrót realizuj?cy si? potem w Europie w ci?gu ca?ego XIX-tego wieku.
Wspomniany wy?ej mediewalizm zaznaczy? si? bardzo wyra?nie równie? w my?li gospodarczej czego ?wiadectwem sta?a si? popularna ksi??ka Adama Doboszy?skiego pt. „Gospodarka narodowa”. Autor kierowa? j? do osób, które jak to sam pisa?, chc? doprowadzi? do „ulepszenia ?wiata na drodze chrystianizmu” . Doboszy?ski planowa? likwidacj? nie tylko wielkiego kapita?u w Polsce ale i wielkiego przemys?u. Negowa? ca?y model ówczesnej cywilizacji industrialnej i zwi?zanego z ni? ducha kapitalizmu, jako etycznie nagannego. Uzna? nawet poziom rozwoju gospodarczego ówczesnej Polski za wystarczaj?cy.
Przeciwstawnym do koncepcji Doboszy?skiego by? inny pogl?d na rozwi?zanie problemów gospodarczych Polski, który reprezentowa? równie? endecki ekonomista ze starszego pokolenia profesor Roman Rybarski. Propagowa? on rozwój rodzimego kapitalizmu, bardzo sceptycznie ustosunkowuj?c si? do mediewalnych koncepcji Doboszy?skiego . Jednak jego wp?yw w obr?bie endecji z biegiem czasu stawa? si? coraz mniejszy. W ko?cu wraz z tzw. grup? profesorsk? znalaz? si? na marginesie Stronnictwa Narodowego.
Wp?yw katolicyzmu na ideologi? endecji mia? podwójne znaczenie. Z jednej strony spowodowa? on odrzucenie przez ten obóz polityczny koncepcji, kojarzonych z modelem skrajnego nacjonalizmu, których pewne, zreszt? nieliczne zadatki istnia?y u zarania endecji, nie rozwijaj?c si? jednak w system zwartej doktryny i z czasem obumieraj?c.
Z drugiej jednak przerodzi? si? on w pewn? form? fundamentalizmu religijnego zapatrzonego w minion? epok? przed liberaln?, która cechowa?a si? cywilizacyjn? statyczno?ci? i odwróceniem si? plecami do wszelkiej nowoczesno?ci w tym tak?e tej o charakterze technicznym, która jest niezb?dnym czynnikiem do trwania narodu i pa?stwa szczególnie po?o?onego w tak niedogodnym miejscu jak nizina polska pomi?dzy pot??nymi Niemcami i mocarstwow? Rosj?.
Katolicyzacja ideologii endeckiej zmieni?a szereg formu? ideowych wyst?puj?cych w tym obozie. Naród przesta? pe?ni? funkcj? absolutu, za który teraz móg? by? uznawany tylko Bóg. Pojmowano te? naród „jako rozro?ni?t? i powi?kszon? rodzin?”, w sk?ad której wchodz? nie tylko krewni (pokrewie?stwo cielesne), ale tak?e i osoby adoptowane . W ten sposób zostaj? otwarte drzwi dla pewnej grupy asymilowanych obcych, którzy przyjmuj?c cechy kulturowe narodu staj? si? jego cz??ci?. Naród jest wi?c wspólnot? warto?ci kulturowych co wyklucza?o podej?cie do tego zagadnienia z pozycji rasizmu opieraj?cego si? jedynie na blisko?ci i podobie?stwach fizycznych (rasowych). Szacunek i partycypacja w sprawach w?asnego narodu zostaje uzasadniona tym, i? jak to ujmuje ks. Micha? Poradowski autor broszury pt. „Katolickie Pa?stwo Narodu Polskiego”- „Naród jest dobrem najwy?szym i najpi?kniejszym w porz?dku przyrodzonym, dobrem tak cennym, ?e nie tylko mo?na ale nawet trzeba w razie koniecznej potrzeby i ?ycie odda?. Bo w nim i przez niego nast?puje urzeczywistnienie wszystkich idea?ów ?ycia, wszystkich najpi?kniejszych pragnie?, d??e? umi?owa? d?ugiego ?a?cucha pokole?. Dlatego, poza idea?ami religijnymi nie ma na ?wiecie nic pi?kniejszego jak Ojczyzna i poj?cie jej jest naj?ci?lej zwi?zane z poj?ciem narodu, który j? ??cznie z terytorium i rodzinn? ziemi? stanowi” .
Do narodu odnosi si? równie? katolicka zasada stopniowania mi?o?ci bli?niego, która nakazuje najwi?cej kocha? najbli?szych a dopiero pó?niej pozosta?ych .
W omawianym systemie ideologicznym znika równie? odr?bna „etyka narodowa” wypieraj?ca z p?aszczyzny spraw narodu „etyk? chrze?cija?sk?”. Dla narodu katolickiego etyk? narodow? jest etyka katolicka, która ma by? stosowana w ca?ym ?yciu narodu . Normuje ona tak?e ustrój pa?stwa katolickiego. Bowiem z punktu widzenia nauki katolickiej „b??dnymi s? wszystkie teorie, ruchy, pr?dy i stanowiska, które g?osz?, ?e cz?owiek istnieje dla pa?stwa (…). Kult pa?stwa, jego ubóstwienie, tzw. statolatria, jest ca?kowicie obca katolicyzmowi. Tym sposobem niedopuszczalny jest totalizm w?oskiego faszyzmu, hitleryzmu oraz komunizmu” .
Pa?stwo planowane przez „m?odych” endecji i nazwane Katolickim Pa?stwem Narodu Polskiego nie powinno si? wi?c wtr?ca? w ?ycie indywidualne obywateli. W endecji stano bowiem na stanowisku przyjmuj?cym, ?e cz?owiek nie wyczerpuje swoich zada? w ?yciu pa?stwowym i spo?ecznym. Posiada on w?asny cel istnienia o charakterze transcendentalnym wynikaj?cy z powo?ania do ?ycia wiecznego, cel który przerasta jego ?ycie ziemskie, a wiec i pa?stwowe.
W doktrynach politycznej formacji narodowo-katolickiej reprezentowanej przez „m?odych” endecji jak i przez jej grupy roz?amowe (narodowo-radykalne) warto?? cz?owieka oceniano zgodnie z duchem personalizmu tomistycznego.
Jak to uj?? ks. Poradowski – w latach okupacji ideolog Narodowych Si? Zbrojnych – organizacji skupiaj?cej w swoich szeregach zarówno endeków jak i by?ych onerowców - „warto?? ?ycia wi?c nie na tym polega, ?e cz?owiek dokona wielkich rzeczy w ?wiecie zewn?trznym, lecz pierwsze wielkie zadanie stawia mu w?asne ?ycie wewn?trzne. O to chodzi, ?eby by? dobrym i uczciwym, szlachetnym cz?owiekiem. To jedno jest bezwzgl?dnie konieczne. Kto tego dokona?, spe?ni? zadanie ?ycia, cho?by na zewn?trz nic wielkiego nie zdzia?a?, kto tego nie dokona? nie spe?ni? zadania ?ycia, cho?by ?wiat podziwia? jego dzie?a i czyny” .
O katolicko?ci pa?stwa, co podkre?la wymieniony wy?ej autor, decyduje jego ustrój; a wi?c zasady na jakich jest zbudowane i wed?ug których w rzeczywi?ci funkcjonuje w ?yciu praktycznym. Ks. Poradowski podobnie jak i inni duchowni komentuj?cy ?ycie polityczne wyra?nie rozró?niaj? sytuacj? ca?kowitej zgodno?ci ustroju z Ewangeli? od takiej, w której jej zasady s? „w konstytucji i ró?nych deklaracjach dekoracyjnie wspomniane” . T? pierwsz? sytuacj? mia?o gwarantowa? dopiero perspektywiczne Katolickie Pa?stwo Narodu Polskiego. Aby mog?o ono zrealizowa? stawiane mu cele musia?o odrzuci? wszelki pluralizm ?wiatopogl?dowy i si?gn?? po autorytarn? form? rz?dów. W niektórych wypadkach w pi?miennictwie obozu narodowego mówi si? wr?cz o pa?stwie jako brachium saeculare Ko?cio?a.
Z biegiem lat niektórzy publicy?ci wyst?puj?cy na ?amach pism endeckich trac? nawet z pola widzenia ró?ne elementy interesu narodowego, patrz?c si? na poszczegolne zagadnienia polityczno-spo?eczne przede wszystkiem z perspektywy interesu katolickiego. Obok koncepcji dotycz?cych ustroju pa?stwowego, skorygowanych z czasem z katolickimi pogl?dami na to zagadnienie (odrzucenie statolatrii) bardzo wa?n? rol? odgrywa?y pogl?dy gospodarcze. Nie ogranicza?y si? one do koncepcji technicznych maj?cych na uwadze rozwój gospodarstwa narodowego ale zawiera?y w sobie tak?e powa?ny ?adunek filozofii kultury zwi?zanej ?ci?le z katolickim personalizmem oraz niech?tnej nowoczesno?ci i duchowi kapitalizmu .
Jak zauwa?ono ju? wy?ej w latach trzydziestych formacja endecka wkracza?a w faz? fundamentalizmu religijnego. Og?aszano „walk? o jednolity pogl?d na ?wiat” czyli dominacj? ?wiatopogl?du chrze?cija?skiego. Wskazuj? na to ró?ne wypowiedzi zamieszczane w prasie narodowej oraz ksi??ki, które nadawa?y ogólny ton ca?ej ideologicznej dzia?alno?ci m?odego pokolenia tej formacji politycznej.. W?ród nich czo?owe miejsce zajmowa?o „Nowe ?redniowiecze” Miko?aja Bierdjajewa przet?umaczone w roku 1934 na j?zyk polski przez jednego z m?odych dzia?aczy narodowych Mariana Reutta. Ksi??ka ta by?a ostr? krytyk? nowoczesno?ci poczynaj?c od odrodzenia poprzez o?wiecenie i wiek XIX-ty, jako okres liberalizmu i szerokiej sekularyzacji. Bierdjajew stwierdza? kategorycznie: „renesans zawiód?, zawiod?a reformacja i zawiod?o o?wiecenie. Zawiod?y równie? rewolucje inspirowane przez ludzi o?wiecenia; za?ama?y si? nadzieje które w nich pok?adano” . Ten sam filozof pisa? tak?e w innym miejscu: „religia nie mo?e by? spraw? prywatn?, jak tego chc? czasy nowo?ytne. Nie mo?e by? ona autonomiczna, jak nie mog? by? autonomiczne wszelkie inne sfery kultury. Religia staje si? w najwy?szym stopniu spraw? ogóln?, wszechogóln? i wszystko okre?laj?c?” . Autor „Nowego ?redniowiecza” zapowiada? planowy regres i ucieczk? od ?wiata techniki i zmaga? z przyrod?. Nowe ?redniowiecze mia?o by? wed?ug Bierdjajewa „rytmiczn? zmian? epok, przej?ciem od racjonalizmu do irracjonalizmu” .
Wp?yw takiego sposobu my?lenia mo?na ?atwo odnale?? w enuncjacjach wielu publicystów i teoretyków m?odej generacji obozu narodowego w latach trzydziestych. Pogl?dy Bierdjajewa i jemu podobnych my?licieli odbi?y si? negatywnie na filozofii kultury i koncepcjach dotycz?cych wytwórczo?ci, ekonomii i funkcji pa?stwa w procesie rozwoju cywilizacyjnego. Plasuj? si? one w obr?bie skrajnego tradycjonalizmu. By?y na wskro? nie nowoczesne, mia?y charakter mediewalny!
Jednym z publicystów obozu narodowego, którego pisma odzwierciedla?y wp?ywy katolicyzmu by? Tadeusz Gluzi?ski, pó?niejszy g?ówny ideolog Obozu Narodowo radykalnego ABC. My?l przewodnia jego ksi??ki „Cele i drogi propagandy wywrotowej” w ogólnych zarysach pokrywa?a si? z pogl?dami Miko?aja Bierdjajewa. Gluzi?ski ze?rodkowa? uwag? na tych zjawiskach ?ycia spo?ecznego i ca?ej kultury, które by?y niezgodne z chrze?cija?stwem. Kategori?, któr? pos?ugiwa? si? w swoich wywodach by? „przewrót umys?owy”. Oznacza? on sum? wszystkich pojawiaj?cych si? trendów zmierzaj?cych do wyzwolenia kultury europejskiej spod wp?ywów religii. Gluzi?ski w ramach negacji tendencji anty chrze?cija?skich atakowa? tzw. „ideologi? rewolucji francuskiej” i ca?? spu?cizn? kulturow? XIX wieku . Stan obecny cywilizacji europejskiej traktowa? jako zapa??. Na ten temat pisa?: „cywilizacja nasza jest zatruta(…), ?e mog? si? budzi? w?tpliwo?ci, czy ju? nie za pó?no na ratunek” . Historiozoficzna my?l Tadeusza Glzi?skiego z czasem staje si? reprezentatywna dla sposobu my?lenia praktykowanego w obr?bie ca?ej formacji m?odoendeckiej. Jak pisze Dominika Motak, badaczka ruchów antymodernistycznych w obr?bie chrze?cija?stwa podobne postawy s? przejawem krytyki ideologii nowoczesno?ci. Nowoczesno?? jest oskar?ana o zniszczenie dawnego, u?wi?conego tradycj? i religi? etycznego ?adu ?wiata i budzi w zwi?zku z tym daleko id?cy krytycyzm. ?wiatopogl?d „m?odych” wraz z up?ywem czasu podporz?dkowuj?cy si? coraz bardziej kanonom tradycjonalizmu katolickiego staje si? odzwierciedleniem pewnej koncepcji cywilizacyjnej wrogiej nowoczesno?ci zarówno w wymiarze aksjologicznym jak i materialnym. Równie? i ocena dziejów Polski zostaje poddana ci?nieniu filozofii tradycjonalistycznej. W obozie narodowym zaczyna si? nawet mówi? o „narodowej szkole historycznej” . Jej prekursorem ma by? sam Roman Dmowski, znajduj?cy gorliwych na?ladowców w?ród m?odego pokolenia w?asnego ?rodowiska politycznego. Przedstawiciele tej szko?y wypracowali z biegiem czasu „krytyczne spojrzenie na humanizm i reformacj? z równoczesn? rehabilitacj? ?redniowiecza i roli Ko?cio?a katolickiego , krytyk? idei rewolucji francuskiej i walk o ich realizacj? w XIX wieku” . W ten sposób powstania narodowe, których ocena zostaje podporz?dkowana takim kanonom przyjmowanej przez m?odych historiozofii s? traktowane z du?? rezerwa, a ogólna ocena wydarze? staje si?, jak podkre?lono ju? wy?ej, nie tyle funkcj? interesu narodowego co katolicyzmu. Liberalne pierwiastki, które s? widoczne w powstaniach XIX – tego wieku powoduj?, ?e m?oda endecja odnosi si? do nich ze spor? rezerw? . Podobnie traktowane s? Sejm Czteroletni i Konstytucja 3-maja, jako wydarzenia owiane duchem o?wiecenia. Natomiast epok? godn? pochwa?y, do której zaczyna nawi?zywa? m?ode pokolenie endeckie staje si? epoka saska, w której dominacja katolicyzmu by?a oczywista. W takiej sytuacji win? za rozstrój pa?stwa w epoce saskiej starano si? przerzuci? na si?y zewn?trzne i tajemne, których uosobieniem mia?a by? masoneria. O takich zapatrywaniach najlepiej ?wiadczy m?tna i nieprzekonywuj?ca ksi??ka Kazimierza Mariana Morawskiego pt. „?ród?a rozbioru Polski”. On sam okre?la? siebie „szeregowcem Rzymu”, a wi?c cz?owiekiem wyznaj?cym pogl?dy w?a?ciwe dla katolików- tradycjonalistów.
O ile Roman Dmowski odnosi? si? krytycznie do powsta? narodowych i ró?nych innych wydarze? z przesz?o?ci Polsk,i uznaj?c je za ryzykowne z punktu widzenia troski o zachowanie substancji narodowej to „m?odzi” byli daleko bardziej inspirowani motywami religijnymi. Np. wzmiankowany wy?ej Tadeusz Gluzi?ski do?? emocjonalnie i niech?tnie traktowa? Komisj? Edukacji Narodowej , Sejm Czteroletni oraz Konstytucj? Trzeciego Maja jako elementy pi?tnowanego przez siebie „przewrotu umys?owego”, który na wschodzie Europy czyli w Polsce chcia? przeprowadzi? „z?owrogi eksperyment wyrwania m?odzie?y spod wp?ywów Ko?cio?a i tradycji” . Podobnego zdania by? inny wa?ny ideolog pokolenia „m?odych” endecji Adam Doboszy?ski, który ocenia? Sejm czteroletni jako „typowe osi?gniecie masonerii(…) w ?yciu polskim” . Jeszcze gorzej w ko?ach m?odoendeckich oceniano pozytywizm, zarzucaj?c mu materializm .
Wraz z umacnianiem si? tendencji fundamentalistycznych w obozie narodowym, a w?a?ciwie w obr?bie jego m?odej generacji, interes katolicki coraz bardziej zaczyna wyprzedza? polski interes narodowy, który nie zawsze pokrywa si? z tym pierwszym. Tu warto zwróci? uwag?, ?e takie warto?ciowanie jest zupe?nie niezgodne z duchem skrajnego nacjonalizmu, którym to mianem niektórzy historycy uformowani w latach PRL-u okre?lali endecj? okresu mi?dzywojennego. Przyczyn? takich ocen poza uwarunkowaniami ideologicznymi by?a tak?e ich niekompetencja w zakresie wielu zagadnie? zwi?zanych z filozofi?, socjologi?, nauk? o pa?stwie i prawie czy religioznawstwem. Tego rodzaju wiedza, co podkre?la?em ju? w wielu miejscach, jest niezb?dnym czynnikiem, który umo?liwia w?a?ciw? interpretacj? enuncjacji ideowych emitowanych przez rozmaite ?rodowiska polityczne. Bez niej dzieje ruchu politycznego w historiografii sprowadzaj? si? tylko do odtworzenia biegu wydarze? co nie pozwala na pe?n? rekonstrukcj? ca?ej minionej rzeczywisto?ci w raz z panuj?cym wówczas systemem warto?ci, na których politycy opierali swoje koncepcje i teorie..
Wracaj?c jeszcze raz do przyk?adów enuncjacji ideologicznych m?odej endecji wspomn? np. o specyficznym warto?ciowaniu ?redniowiecznego cesarstwa niemieckiego, które, jak g?osi? jeden z publicystów pisz?cych w naczelnym organie Stronnictwa Narodowego „My?li Narodowej”, „zbli?a?o si? najbardziej do idea?u chrze?cija?skiego pa?stwa, tworz?c wielk? rodzin? ludów chrze?cija?skich” . Autor tej publikacji zagalopowa? si? tak daleko, ?e o cesarstwie tym pisa?, i? „pod znakiem chrze?cija?skiej mi?o?ci bli?niego ?yj? w nim obok siebie germa?skie, ?aci?skie i s?owia?skie ludy, a cesarz, który nie jest w?adc? jakiego? narodu, lecz panem ?wiata, czuwa nad pokojem wszystkich poddanych” . Ten idealistyczny i nieprawdziwy zarys ?redniowiecznej wizji politycznej Niemiec ?wiadczy? o gradacji warto?ci jakiej ho?dowa? ów autor. Gradacja ta nie liczy?a si? z ogólnie przyj?t? w Polsce interpretacj? machanizmów dziejowych na rubie?y s?owia?sko-niemieckiej, gdzie nast?powa?a stopniowa eliminacja ?ywio?u s?owia?skiego przeprowadzana ?rodkami gwa?townymi lub pokojowo ale w obydwu wypadkach skutecznie.
„M?odzi” endecji ustawicznie negowali „ide? wiecznego post?pu” zrodzon? w ?onie filozofii o?wiecenia oraz wszelkie pr?dy umys?owe XIX wieku na obszarze ca?ej Europy, które rozwija?y si? niezale?nie od katolicyzmu lub pozostawa?y z nim w otwartym konflikcie . Dzieje Polski dzielono na okres przed o?wieceniowy traktowany pozytywnie i czasy o?wiecenia oraz pó?niejsze oceniane negatywnie . Jeden z cz?sto wyst?puj?cych na ?amach „My?li Narodowej” publicystów Karol Stefan Frycz, tak?e autor pozostaj?cej do dzisiaj w r?kopisie ksi??ki pt. „Prawdziwa Polska” tak pisa? o poszczególnych epokach w dziejach naszego kraju:
„Czasy saskie by?y epok? na wskro? dogmatyczn?; zrealizowano pewne postulaty i zmian ?adnych nie pragniono. I Ko?ció? i pa?stwo by?y zorganizowane raz na zawsze (…) tak?e ca?a kultura by?a w ten sposób nastawiona. Czasy stanis?awowskie (o?wiecenie B.G.) wnios?y zgo?a inne idea?y, zacz??y one now? er?, opart? na wierze w b?ogos?awie?stwo bezustannej ewolucji. Obalono wszelkie dogmaty, a na ich miejsce postawiono tylko ten jeden: ide? bezustannego i koniecznego post?pu. Odt?d nie mog?o by? ju? nic sta?ego, bo idea?em sta?a si? w?a?nie ci?g?a przemiana” .
W my?li obozu narodowego lat trzydziestych zostaje przerzucony pomost, ??cz?cy epok? sask?, której przewodnie idee chciano kontynuowa?, i które posiada?y wspólny mianownik w postaci „jednego sta?ego idea?u i braku poczucia konieczno?ci post?pu traktowanego jako zasada” . Publicy?ci „m?odych”endecji podkre?lali walory chrze?cija?skiego ?redniowiecza oraz jego grawitacj? w kierunku idea?ów religijnych i przeciwstawiali t? epok? dynamizmowi czasów nowych zwróconych ku zadaniom zwi?zanym z przebudowywaniem ?wiata zewn?trznego, a w szczególno?ci ?wiata przyrody . Sami natomiast uwa?ali za nieodzowny tylko post?p moralny .
M?oda endecja widziana w kategoriach szerszych ni? tylko ?ci?le polityczne i badana z pozycji warsztatu bogatszego w stosowane metody ni? te, którymi dysponuje warsztat tradycyjnego historyka jawi si? jako formacja o cechach wybitnie anty modernistycznych i tradycjonalistycznych a nawet fundamentalistycznych. Jak pisze badaczka zagadnienia ruchów anty modernistycznych w chrze?cija?stwie, Dominika Motak fundamentalizm mo?e pojawi? si? wsz?dzie tam gdzie sprzeczno?ci zachodz?ce pomi?dzy obietnicami nowoczesno?ci a jej przesadnymi wymaganiami staj? si? ju? niezno?ne . Fundamentalizm ma wi?c by? wed?ug niej i innych znawców tej problematyki „rewersem nowoczesno?ci” . Oraz wyrazem protestu przeciw liberalizmowi .Ruchy fundamentalistyczne d??? wi?c do rewolucji tradycjonalistycznej czy konserwatywnej, której celem staje si? osi?gni?cie zmitologizowanego stanu poprzedniego. Takim stanem w wypadku katolickich ruchów nacjonalistycznych mi?dzywojnia by?o „nowe ?redniowiecze”, maj?ce przywróci? podstawowe warunki epoki idealnej czyli chrze?cija?skiego ?redniowiecza.. Przywo?ywana tu autorka we wzmiankowanej ksi??ce stawia znak równo?ci pomi?dzy tradycjonalizmem katolickim a fundamentalizmem. Ten pierwszy nazywa form? fundamentalizmu. Tradycjonalizm jest wed?ug niej ruchem obrony zagro?onej tradycji i negacji nowej sytuacji. Wyst?puje wi?c w towarzystwie nowoczesno?ci. Tak te? i by?o w wypadku m?odego pokolenia polskiej endecji. Ostro krytykowano tam liberalizm, parlamentaryzm, teorie ekonomiczne Smitha, Ricarda i innych inicjuj?cych rozwój kapitalizmu. Wyst?powano, jak to zauwa?ono wy?ej u cytowanego ju? ideologa Tadeusza Gluzinskiego, przeciwko „ zatruciu naszej cywilizacji” i g?oszono has?o „powrotu do ?róde?” tj do warto?ci obowi?zuj?cych w epokach poprzedzaj?cych rewolucj? francusk? i liberalizm. M?oda endecja, jak na to wskazywano ju? wy?ej zacz??a apoteozowa? sarmatyzm. Jeden z publicystów m?odoendeckich- Karol Stefan Frycz zapowiada?: „tak jak barok prze?ama? reformacj? i to wszystko, co ona nios?a, tak my prze?ama? musimy cywilizacj? post?pu i ca?y stek bredni dziewi?tnastowiecznych. W tym le?y zadanie ruchu narodowego w Polsce i t? my?l jako z gruntu katolick? on najdok?adniej podejmie” . Tymi s?owy kwalifikowa? on m?od? endecj? w sposób nie pozostawiaj?cy ?adnych w?tpliwo?ci do kategorii fundamentalizmów katolickich. Z tych to wzgl?dów zarzucono ju? wcze?niej, bo na prze?omie lat dwudziestych i trzydziestych pierwotne pozytywne zainteresowanie w?oskim faszyzmem. Uznano, ?e „faszyzm i hitleryzm s? lekcjami, czego przy realizacji pa?stwa narodowego robi? nie nale?y” . Dla olbrzymiej wi?kszo?ci „m?odych” obozu narodowego ich nacjonalizm sta? si? form? realizacji zasad katolickich w ?yciu spo?ecznym, gospodarczym i polityce oraz kulturze. Jeden z g?ównych ideologów tej generacji Adam Doboszy?ski stwierdza?, i? jego koncepcja gospodarcza wy?o?ona w bardzo poczytnej i trzykrotnie wznowionej ksi??ce „Gospodarka narodowa” jest tylko sposobem przykrojenia do miejsca i czasu chrze?cija?skiej doktryny gospodarczej . Doboszy?ski we wzmiankowanej ksi??ce zaj?? stanowisko antykapitalistyczne. Jego koncepcja o cechach wybitnie mediewalnych odwraca?a si? plecami od nowoczesnych trendów gospodarczych. Idea?em by? dla Doboszy?skiego ustrój gospodarczy ?redniowiecza. W wyk?adzie tego autora dominowa?y wzgl?dy ?wiatopogl?dowe i troska o zaprowadzenie harmonii socjalnej, maj?cej zahamowa? sprzeczno?ci mi?dzy klasowe, stwarzaj?ce dogodn? sytuacj? dla rozwoju socjalizmu i komunizmu. Doboszy?ski podobnie jak i inni politycy i publicy?ci „m?odych” lekcewa?y? post?p techniczny uznaj?c stopie? rozwoju gospodarczego Polski w latach trzydziestych XX wieku za wystarczaj?cy. Nie uwzgl?dnia? potrzeb kraju po?o?onego pomi?dzy wysoko uprzemys?owionymi Niemcami i industrializujac? si? szybko Rosja sowieck?. Jego ?wiatopogl?d gospodarczy by? wi?c z gruntu nieadekwatny do miejsca i czasu ale by? za to wyrazicielem pewnej koncepcji cywilizacyjnej i kulturalnej o charakterze g??boko tradycjonalistycznej. Podobnie jak i wielu ówczesnych ideologów m?odo endeckich odwo?ywa? si? on do pism ?w. Tomasza z Akwenu ostentacyjnie podnosz?c fakt, i? wzoruje si? na jego my?li. Marz?c o sprawiedliwym ustroju spo?eczno-gospodarczym wolnym od sprzeczno?ci w?a?ciwych dla monopolistycznego kapitalizmu oczekiwa? spe?nienia si? dekoncentracji polskiego przemys?u, który by?by stopniowo zast?powany przez sie? drobnych warsztatów pozostaj?cych w r?kach poszczególnych rodzin co mia?oby zabezpiecza? ludzi przed wyzyskiem kapitalistycznym. W ten sposób chcia? wyeliminowa? „ducha kapitalizmu”, który wed?ug badaczy zagadnienia mia? by? pochodn? dzia?ania etyki puryta?skiej (protestanckiej) i w ten sposób doprowadzi? do oczyszczenia atmosfery poprzez, jak mniema?, umoralnienie ?ycia spowolnionego w swoim tempie i wolnego od morderczej pogoni za zyskiem i sukcesem.
By?y to za?o?enia „doktrynerskie” i wybitnie tradycjonalistyczne, mo?e najbardziej zas?uguj?ce na takie miano ze wszystkich koncepcji m?odoendeckich.
Tradycjonalizm mo?na wi?c uzna? za bardzo wa?n? cech? „m?odych”, którzy w lutym w 1935 roku, za spraw? Romana Dmowskiego zdominowali Stronnictwo Narodowe narzucaj?c mu w?asny styl dzia?ania i my?lenia .Wcze?niej jeszcze w kwietniu roku 1934 dosz?o w SN-ie do roz?amu, w wyniku którego pojawi?a si? nowa partia Obóz Narodowo Radykalny, który równie? wkrótce zosta? zdelegalizowany i w nast?pnych latach dzia?a? w postaci nieformalnych grup skupionych wokó? redakcji wydawanych gazet i pism teoretycznych.
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014