Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumMarzec 30 2020 11:49:04
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
49
49
SS-Galizien
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
W trosce o prawd? historyczn?

Mija kolejna rocznica zwyci?stwa w 1920 r. pod Warszaw?. Wydano kolejne ksi??ki, których autorzy g?osz? chwa?? Józefa Pi?sudskiego, jako rzekomego zbawcy Ojczyzny w trudnych dniach sierpnia 1920 r. Na uwag? zas?uguje zw?aszcza ksi??ka Janusza Ciska, która przy zachowaniu pozorów naukowo?ci jest w istocie apologi? Józefa Pi?sudskiego. Ju? adnotacja na ok?adce mówi?ca o istnieniu pokolenia JP I i nawi?zuj?ca w ten sposób do pokolenia JP II, czyli Jana Paw?a II, wskazuje na apologetyczny i wr?cz metafizyczny wyd?wi?k ksi??ki. Je?eli ju? na ok?adce g?osi si? kult postaci, o której si? pisze, to trudno spodziewa? si?, ?e b?dzie to pozycja historyczna. To w istocie ksi??ka g?osz?ca kult Pi?sudskiego, ksi??ka o kulcie, wreszcie, ksi??ka napisana przez jednego z wyznawców tego kultu. Dzie?o Ciska reklamowane jest w mediach publicznych przez… Józefa Szaniawskiego, znanego nam ze swoich rusofobicznych wyst?pie?, który sam równie? jest jednym z najbardziej fanatycznych wyznawców kultu marsza?ka. Wobec sytuacji, z któr? mamy do czynienia co roku, obowi?zkiem naszym jest zawsze przypomina? posta? Tego, dzi?ki któremu zwyci?stwo to sta?o si? faktem, posta? genera?a Tadeusza Jordan-Rozwadowskiego. Zosta? On ca?kowicie i planowo zapomniany. Je?eli wspomina si? jego osob?, to tylko w kontek?cie przeczenia Jego zas?ugom. Tymczasem to On, obejmuj?c funkcj? Szefa Sztabu Generalnego WP 22.07.1920 r., tchn?? nowego ducha w armi?, cofaj?c? si? na wszystkich kierunkach, przygn?bion? pora?kami. W dramatycznych dniach sierpnia 1920 r., wyt??aj?c ca?? swoj? wiedz? merytoryczn? i wrodzony talent, przela? odwa?n? my?l stoczenia walnej bitwy z bolszewikami w formie wielkiego zwrotu zaczepnego na j?zyk rozkazów dla ca?ej armii polskiej. Wraz ze sztabem przygotowa? rozkaz nr 8358-III z 6 sierpnia 1920 r., który zak?ada? skoncentrowanie w jednym miejscu du?ych si? polskich i wykonanie uderzenia na lewe skrzyd?o g?ównych si? bolszewickich id?cych na Warszaw?. Zaproponowa? Pi?sudskiemu, wówczas jeszcze Naczelnemu Wodzowi, dwa miejsca koncentracji polskiej grupy uderzeniowej, pod Garwolinem, bli?ej Warszawy i ko?o Pu?aw, dalej od stolicy. Pi?sudski zdecydowa? si? wybra? wariant koncentracji pod Pu?awami. Rozkaz zosta? podpisany przez gen. Rozwadowskiego i p?k Piskora i przekazany do realizacji. Po pewnym czasie okaza?o si?, ?e bolszewicy mog? zna? plan polski, w zwi?zku z czym Rozwadowski, ju? samodzielnie, wprowadzi? korekty do planu z 6 sierpnia i wyda? 9 sierpnia nowy rozkaz pod fikcyjnym numerem 10000, napisany odr?cznie przez Niego samego, który przekaza? do wykonania wszystkim dowódcom z Pi?sudskim na czele. Na rozkazie tym widnieje podpis Pi?sudskiego jako przyjmuj?cego do wiadomo?ci nowe rozwi?zania. Polega?y one na wzmocnieniu polskich si? na pó?nocnym odcinku frontu (V Armia gen. Sikorskiego), tak, aby mog?y one wykona? równoleg?e uderzenie wraz z grup? znad Wieprza(ko?o Pu?aw), tzw. manewr kanne?ski (nazywany tak od manewru Hannibala pod Kannami). W?a?nie wg tego rozkazu zosta?a rozegrana Bitwa Warszawska, a decyduj?ce znaczenie na najwa?niejszym, w?a?nie pó?nocnym odcinku frontu (tam bowiem atakowa? gros si? bolszewickich, zamierzaj?cych od pó?nocy obej?? Warszaw? i zaatakowa? j? od zachodu), mia?o uderzenie, rankiem 15 sierpnia, si? gen. Sikorskiego znad rzeki Wkry. Bolszewicy zostali zatrzymani, w krótkim czasie przeszli do odwrotu, ?cigani przez Wojsko Polskie. Pi?sudski, sprawiaj?cy wra?enie nie maj?cego poj?cia o tym, co si? dzieje pod Warszaw?, zwleka? z uderzeniem znad Wieprza. Kiedy w ko?cu uderzy?, przez kilkana?cie godzin atakowa? w pró?ni. Ostatecznie nawi?za? kontakt z bolszewikami i pokona? ich s?abe na tym kierunku si?y, ale straci? szans? na okr??enie si? g?ównych i na dokonanie ca?kowitej zag?ady Armii Czerwonej przez Wojsko Polskie. Tak wygl?da?a bitwa. Faktycznie, g?ównodowodz?cym wszystkich polskich si? by? w czasie jej trwania gen. Tadeusz Jordan-Rozwadowski. (Faktycznie, gdy? Pi?sudski w najtrudniejszych dniach 13-15 sierpnia by? nieobecny nie tylko w Warszawie, ale i w Pu?awach). By? te? g?ównodowodz?cym de iure, jako naturalny zast?pca Naczelnego Wodza, Józefa Pi?sudskiego, który 12 sierpnia 1920 r. z?o?y? na r?ce premiera Wincentego Witosa dymisj? z funkcji Naczelnika Pa?stwa i Naczelnego Wodza. Witos z oczywistych powodów nie poda? informacji o tej dymisji do wiadomo?ci publicznej, ale to w niczym nie zmienia mocy wi???cej samej dymisji. Pi?sudski, na skutek ci?g?ych pora?ek, popad? w apati? i za?amanie, nie rozumia? zamys?ów Rozwadowskiego, by? przera?ony perspektyw? kl?ski. Po dymisji, rankiem 13 sierpnia Pi?sudski wyjecha? z Warszawy do Pu?aw, aby obj?? dowodzenie grup? uderzeniow? znad Wieprza, jednak zamiast do Pu?aw pojecha? do Bobowej pod Tarnowem, do maj?tku Wieniawa-D?ugoszowskiego, gdzie znajdowa?a si? wówczas jego konkubina z dwiema córkami. Nadrobi? przez to, w drodze do Pu?aw, kilkaset kilometrów. Jest wi?c oczywistym, ?e móg? by? w dowództwie grupy uderzeniowej najwcze?niej 14 sierpnia po po?udniu, a prawdopodobnie by?o to jeszcze pó?niej. Pierwszy rozkaz Pi?sudskiego pochodzi z 15 sierpnia i nie ma podanej godziny. Dodatkowo istniej? dowody na to, ?e, tego? 15 sierpnia, Pi?sudski bra? udzia? w chrzcinach w jednym z ko?cio?ów w Pu?awach, jako... ojciec chrzestny. Tak zachowywa? si? w, co powtarzam raz jeszcze, najtrudniejszych dla Ojczyzny dniach 13-15 sierpnia rzekomy autor planu polskiego i rzekomy Naczelny Wódz armii polskiej. Po zwyci?skiej bitwie, jak gdyby nigdy nic, Pi?sudski przeszed? do porz?dku dziennego nad swoj? dymisj?, nad swoj? mizern? rol? w bitwie i rozpocz??, wraz z gronem ?lepo oddanych mu wyznawców, budowanie swojej legendy jako rzekomego zwyci?zcy i m??a opatrzno?ciowego Ojczyzny. Co na ten temat nale?y s?dzi? najlepiej wyrazi? gen. Tadeusz Machalski w li?cie do J?drzeja Giertycha (Rozwa?ania o Bitwie Warszawskiej 1920-go roku, red. J?drzej Giertych, Londyn, 1984, s.77): "(...) Opuszczenie pola bitwy jest najwi?ksz? ha?b? dla ?o?nierza. Mo?na jeszcze mie? pewne wyrozumienie dla Pi?sudskiego, który pod ci??arem odpowiedzialno?ci za katastrof?, któr? ?ci?gn?? na kraj, za?ama? si? duchowo, trac?c panowanie nad sob?, ale trudno wybaczy? mu jego zachowanie po wojnie, kiedy to zamiast nada? gen. Rozwadowskiemu Wielk? Wst?g? Orderu Virtuti Militari i mianowa? go marsza?kiem za wygran? bitw?, która uratowa?a kraj, wtr?ci? go do wi?zienia na Antokolu (...). Pi?sudski nie móg? znie?? tego, ?e obaj (Rozwadowski i Witos - przyp. mój - A?) widzieli go w chwili jego upadku i zamiast teraz okaza? im swoj? wdzi?czno?? za wyratowanie go, m?ci? si? bezlito?nie.

Dzi?, kiedy pi?sudczykowska wersja historii triumfuje, kiedy na jej us?ugach znajduje si? ca?a szeroko rozumiana polska formacja chadecka, nie wy??czaj?c tak?e Radia Maryja i Naszego Dziennika, kiedy obchody zwyci?skiej Bitwy Warszawskiej, Bitwy przygotowanej i dowodzonej przez gen. Rozwadowskiego, a przeprowadzonej w polu przez grono zdolnych dowódców (z genera?ami Hallerem, Sikorskim, Latinikiem, Zagórskim i innymi), stoj?cych na czele niez?omnych oddzia?ów Wojska Polskiego, wspartych moralnie i duchowo przez wi?kszo?? Narodu, sprowadza si? li tylko do oddania jak?e niezas?u?onej chwa?y Pi?sudskiemu, niech ten krótki tekst b?dzie wo?aniem o sprawiedliwo?? dziejow? dla prawdziwych bohaterów, dla ich m?stwa i dokona?, z najwi?kszym z nich, gen. Tadeuszem Jordan-Rozwadowskim na czele.

Adam ?miech

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014