Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumSierpień 15 2020 03:31:20
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 4
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
7
7
Irak
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
O Narodzie – praktyka, teoria i wnioski

Bycie Polakiem i poj?cie polsko?ci wi??e si? nieroz??cznie z poj?ciem narodu. St?d konieczne jest podj?cie próby okre?lenia czym jest naród, jak jest definiowany. W poni?szym opracowaniu przedstawiam niektóre wspó?czesne podej?cia do problematyki zwi?zanej z narodem, wybrane próby zdefiniowania poj?cia z punktu widzenia historycznego a? po dzie? dzisiejszy oraz formu?uj? wnioski na przysz?o??.



Praktyka i tendencje okresu po II wojnie ?wiatowej


Okres powojenny (ze szczególnym naciskiem na ostatnie 20-30 lat), to post?py globalizacji oraz pojawienie si? idei superpa?stwa europejskiego i realizacja kolejnych etapów budowy tego pa?stwa (Europejska Wspólnota W?gla i Stali, Europejska Wspólnota Gospodarcza, Unia Europejska, pomys? opracowania konstytucji UE oraz jego cz??ciowe wprowadzenie w ?ycie w postaci Traktatu Lizbo?skiego), której, od strony ideologicznej, towarzyszy ci?gle rosn?ca rola tzw. politycznej poprawno?ci (z ang. – political corectness) tj. takiego sposobu publicznego wyra?ania pogl?dów, którego celem, w za?o?eniu, jest obni?enie poziomu antyspo?ecznych uprzedze? i dyskryminacji danych grup spo?ecznych, ale motywem mo?e by? tak?e ch?? unikni?cia protekcjonalno?ci i respektowania godno?ci osób, do których odnosz? si? pejoratywne okre?lenia. Poniewa? arbitralnie uznano, ?e przynale?no?? etniczna, czy narodowa mo?e by? ?ród?em dyskryminacji, obserwujemy od wielu lat powolne odchodzenie od publicznego deklarowania narodowo?ci jako cechy maj?cej rodzi? negatywne konsekwencje, takie jak nacjonalizm oraz dyskryminacja mniejszo?ci przez wi?kszo??. Ciekawym zjawiskiem, zrodzonym na gruncie politycznej poprawno?ci, jest trwaj?cy od kilkunastu lat proces zmiany nazw niektórych narodowo?ci, czy grup etnicznych, którego celem jest wyeliminowanie negatywnych skojarze? z przesz?o?ci. Niektóre przyk?ady: Murzyni - Czarni - Afro-Amerykanie, Eskimosi - Innuici, Cyganie - Romowie. O ile mo?na jeszcze zrozumie? ch?? wyeliminowania ze s?ownika j?zyka angielskiego wulgarnego i obra?liwego s?owa „Nigger” (Czarnuch), maj?cego ?ród?o w czasach niewolnictwa w USA, o tyle wprowadzenie poj?cia „Afro-Americans” (Afro-Amerykanie) jest szczególnie nieudan? prób? znalezienia nowego terminu na okre?lenie czarnej ludno?ci Stanów Zjednoczonych. W samej nazwie znajduje si? bowiem sugestia, ?e okre?lani tym terminem nie s? prawdziwymi Amerykanami, a ich faktyczn? ojczyzn? jest Afryka. Wprowadzenie tego terminu do j?zyka polskiego (trend zauwa?alny przede wszystkim w mediach oraz w ksi??kach, artyku?ach i innych publikacjach dotycz?cych krytyki i historii literatury ameryka?skiej, np. Krzysztofa AndrzejczakaD?uga czarna pie?? – zarys literatury afroameryka?skiej” z 2005 r., podczas, gdy ten sam autor w 1980 r. og?osi? tekst „Pocz?tki literatury murzy?skiej w Stanach Zjednoczonych” lub „Historia literatury ameryka?skiej XX wieku” pod red. Agnieszki Salskiej) budzi? musi powa?ne w?tpliwo?ci, gdy? s?owa Murzyn, czy Czarny nie maj? w Polsce konotacji pejoratywnej. Generalnie rzecz ujmuj?c, zmiana nazw narodowo?ci jest drog? b??dn?, gdy? pr?dzej, czy pó?niej doprowadzi do powstania negatywnych stereotypów (?ycie nie znosi pró?ni) w oparciu o nowe nazewnictwo. Tak jak uporczywie narzucana w Polsce forma „Romowie” (na okre?lenie Cyganów) doprowadzi do odnowienia dawnych, negatywnych skojarze?, tyle, ?e pod inna nazw? (by? mo?e s?owo „cygani?” zostanie zast?pione przez „romi?” lub „romowa?”). Niezale?nie od do?? oczywistych i narzucaj?cych si? same przez si? spostrze?e? i w?tpliwo?ci, wyznawcy i propagatorzy politycznej poprawno?ci g??boko wierz? w swoje racje. Takie s? fakty. Konsekwencj? przyj?cia podobnej postawy jest ewolucja poj?cia narodu, ewolucja, która zmierza do oderwania narodowo?ci od pochodzenia etnicznego, które tym samym zostaje sprowadzone do kategorii li-tylko techniczno-statystycznej. Wreszcie porzuca si? samo poj?cie narodu, wprowadzaj?c w jego miejsce poj?cie spo?ecze?stwa obywatelskiego, które to poj?cie lepiej oddaje istot? tego, o czym mówi? zwolennicy politycznej poprawno?ci. Niemniej, w wielu kr?gach naukowych, jak i w nomenklaturze pa?stwowej nadal stosuje si? cz?sto poj?cie narodu. Dalsze jego stosowanie wydaje si? jednak by? tylko przej?ciowym uk?onem w stron? mniej wymagaj?cych zwolenników dawnej nomenklatury. Mniej wymagaj?cych, gdy? zadowalaj? si? pozostawieniem tradycyjnej nazwy, za? wobec nadania dawnemu poj?ciu zgo?a odmiennej, nowej tre?ci, pozostaj? oboj?tni.
Przyk?adem spo?ecze?stwa obywatelskiego nazywanego narodem jest spo?ecze?stwo francuskie. We Francji poj?cie narodowo?ci jest z punktu widzenia formalno - prawnego równoznaczne z obywatelstwem. Narodem jest ogó? ludzi ?yj?cych na terytorium danego pa?stwa i maj?cych jego obywatelstwo - niezale?nie od ich pochodzenia etnicznego. Takie uj?cie rodzi wiele problemów. Obserwacja francuskiej rzeczywisto?ci sk?ania do wniosku, ?e niektórym obywatelom francuskim, zw?aszcza pochodzenia arabskiego, czy murzy?skiego, narzuca si? w ten sposób narodowo?? francusk? wbrew ich woli oraz wbrew narodowej, i etnicznej identyfikacji, a je?li oni to mimo wszystko akceptuj?, to dlatego, ?e obywatelstwo francuskie daje im okre?lone przywileje np. socjalne. Nie przeszkadza to np. twierdzi? Tomaszowi Siemi?skiemu (korespondentowi Polskiego Radia we Francji), ?e Francuzi to „zbiorowisko ludzi podzielaj?cych przynale?no?? do owej „rzeczy wspólnej”(republiki francuskiej – przyp. A?), mówi?cych tym samym j?zykiem, wyznaj?cych podobne warto?ci”. Jest w?tpliwym, aby, poza wyj?tkami potwierdzaj?cymi regu??, obywatele francuscy przybyli z Algierii, czy z terytoriów zamorskich, podzielali zachwyt „Pie?ni? o Rolandzie”, fascynowali si? panowaniem Króla – s?o?ce, czy te? identyfikowali si? z wojennymi epopejami Napoleona.
Dla niektórych osób w Polsce mo?e to by? zaskakuj?cym, ale tak?e u nas, przynajmniej w ustawie zasadniczej, czyli obowi?zuj?cej konstytucji z 1997 r., przyjmuje si? poj?cie narodu wyp?ywaj?ce wprost z obywatelstwa polskiego. Mówi o tym preambu?a: „my, Naród Polski – wszyscy obywatele Rzeczypospolitej”. Oczywi?cie, obok konstytucyjnej próby zdefiniowania narodu, jako wspólnoty obywateli polskich, istniej? rozmaite definicje naukowe, popularno-naukowe i inne, które inaczej ujmuj? naród. Poza tymi sferami istnieje wreszcie ?ycie i tu, bez najmniejszej w?tpliwo?ci powiedzie? mo?na, ?e przeci?tny Polak ca?kowicie odmiennie rozumie poj?cie narodu, ma ugruntowane przekonania odno?nie w?asnej ?wiadomo?ci i to?samo?ci narodowej oraz doskonale orientuje si? w relacjach swoi-obcy tak w kraju, jak i poza jego granicami. ?ycie jeszcze raz rozmija si? z teori?.
Podsumowuj?c, nale?y podkre?li? dominuj?c? dzi? rol? trendu neguj?cego, czy te? marginalizuj?cego (do rangi przedmiotu bada? naukowych) kulturowo-etniczne poj?cie narodu, co wynika z przesadnej ch?ci unikni?cia za wszelk? cen? dyskryminacji ze wzgl?du na przynale?no?? narodowo-etniczn?, do czego rzekomo podkre?lanie w?asnej to?samo?ci ma prowadzi?. W efekcie, lansuje si? spo?ecze?stwo obywatelskie, kontrastuj?c jego rzeczywiste, czy domniemane zalety z rzeczywistymi lub urojonymi wadami narodów w znaczeniu kulturowo-etnicznym.



Definicje narodu zagranic? i w Polsce


Ujmuj?c rzecz najogólniej, wyró?nia si? szereg tzw. czynników konstytutywnych narodu (czyli czynników, których wyst?pienie mo?e prowadzi? do okre?lenia jakiej? zbiorowo?ci mianem narodu), spo?ród których najwa?niejsze to:

- wspólna kultura
- j?zyk
- religia
- historia
- pochodzenie etniczne
- istnienie pa?stwa
- ?wiadomo?? narodowa, czyli ?wiadomo?? postrzegania w?asnej
zbiorowo?ci jako narodu

Powy?sze wyliczenie nie jest ani zamkni?te, ani nie oznacza, ?e wymienione czynniki musz? wyst?pi? razem, aby?my mogli mówi? o narodzie. Poszczególne narody kszta?towa?y si? tak odmiennie, ?e stworzenie jednej definicji narodu jest bardzo trudne, a mo?e niemo?liwe. St?d wielo?? istniej?cych definicji. Poprzez wieki, rozmaici my?liciele, politycy i naukowcy próbowali znale?? definicj? najpe?niej oddaj?c? istot? narodu. Oto kilka przyk?adów:

Edmund Burke (1729-1797),irlandzki filozof i polityk twierdzi?, ?e naród to zwi?zek tych, którzy ?yj?, z tymi, którzy umarli, i tymi, którzy si? narodz?. Naród jest zawsze zwi?zkiem
w czasie. Nie ma narodu bez poczucia, ?e si? co? kontynuuje i co? zaczyna dla innych. ?adna generacja nie ma prawa podejmowania decyzji w imieniu pozosta?ych.

Johann Gottfried Herder (1744-1803), niemiecki filozof, pastor i pisarz, autor koncepcji Volk uwa?a?, ?e naród jest wychowywany i kszta?cony za po?rednictwem j?zyka.

Ernest Renan (1823-1892), pisarz, historyk i filozof francuski widzia? naród jako „Wielk? wspólnot? solidarno?ciow?, opart? na poczuciu ofiar, które z?o?ono i ofiar, które jest si? sk?onnym jeszcze pope?nia?. Naród jest dusz?, zasad? duchow?. Podobnie jak jednostka, naród jest punktem ko?cowym d?ugiej historii wysi?ków ofiar i po?wi?cenia. Wspólna s?awa w przesz?o?ci, wspólna wola wspólnego dokonywania czego? wielkiego w tera?niejszo?ci- oto istotne przes?anki istnienia ludu”( Co to jest naród?, 1882).

William McDougall (1871-1938), psycholog i socjolog brytyjski w dziele „Psychologia grupy” tak ujmowa? naród: „narodem zwiemy spo?eczno?? ciesz?c? si? pewnym stopniem niezale?no?ci i posiadaj?c? odr?bny od innych narodów charakter i duch, i z tego powodu zdoln? do obrad i aktów woli na skal? ca?ego narodu”.

Ernest André Gellner (1925-1995), urodzony w Czechos?owacji syn niemieckoj?zycznych ?ydów, filozof i antropolog spo?eczny, skupia? si? na relacjach pomi?dzy narodem a nacjonalizmem. Gellner uwa?a?, ?e to idea nacjonalizmu by?a pierwotna, a powstanie narodu jest jej ekspresj?. W tym uj?ciu naród definiujemy poprzez nacjonalizm rozumiany jako postulat pokrywania si? granic etnicznych i pa?stwowych.

William Donald Hamilton (1936-2000), brytyjski ewolucjonista i socjobiolog wypracowa? biologiczne uj?cie narodu wychodz?c z tezy o tzw. inclusive fitness (b?d?cego sum? dostosowa? bezwzgl?dnego i wzgl?dnego rzutuj?cych na zachowanie jednostek, gdzie dostosowanie bezwzgl?dne dotyczy konkretnej jednostki, za? wzgl?dne, jej spo?ecznego otoczenia). W tym uj?ciu naród jest definiowany jako zespó? wi?zi opieraj?cych si? na poznawczo postrzeganych cechach wspólnych, a nie na instynktownym pop?dzie.

Podsumowuj?c przegl?d koncepcji zagranicznych mo?na zauwa?y?, w pa?stwach europejskich oraz pa?stwach wyros?ych z pnia europejskiego, dominuj?c? rol? dwóch koncepcji narodu – narodu pa?stwowego (polityczna koncepcja narodu) i narodu kulturowego. Naród pa?stwowy zostaje uformowany w ju? istniej?cym pa?stwie. W tej koncepcji naród rozumie si? jako polityczn? wspólnot? obywateli, równych wobec prawa, niezale?nie od pozycji spo?ecznej, religii, j?zyka, czy pochodzenia. Historycznie wywodzi si? z Francji, Wielkiej Brytanii i Szwajcarii. Do pa?stw zbudowanych wedle tej koncepcji nale?? tak?e Stany Zjednoczone oraz kraje Ameryki P?d. Naród kulturowy to taki, gdzie, wobec braku w?asnego pa?stwa, poczucie przynale?no?ci opiera?o si? na j?zyku i kulturze. Dla koncepcji tej znamiennym jest przekonanie, ?e naród istnieje poza strukturami pa?stwowymi. Taka polityka implikuje ró?nic? mi?dzy swoimi a obcymi, mi?dzy obywatelami a imigrantami. Za ojczyzn? tej koncepcji uwa?a si? Niemcy i W?ochy, ale w równym stopniu oddaje ona tak?e sytuacj? narodów wschodnioeuropejskich (w tym Polski) oraz narodu ?ydowskiego.



w Polsce


Polska tradycja polityczna oraz polska nauka wnios?y ogromny i wybitny wk?ad w teori? narodu. Przyczyni?a si? do tego polska, skomplikowana historia, której ?cie?ki sprawi?y, ?e Polakom przysz?o na przestrzeni dziejów ?y? w tak odmiennych bytach jak mocarstwowa, wieloetniczna I Rzeczpospolita, jak rozbiory i okupacja (brak pa?stwa), wreszcie, niemal monoetniczna Polska po II wojnie ?wiatowej.
Jedn? z pierwszych prób opisania narodu polskiego, wówczas ograniczaj?cego si? zasadniczo do stanu szlacheckiego, by?a XVI-wieczna koncepcja narodu jako rodziny rodów, spopularyzowana przez Stanis?awa Orzechowskiego (1513-1566), która wyra?ana by?a formu?? „Gente Ruthenus – natione Polonus”(rodu ruskiego, narodowo?ci polskiej). Cho? sama formu?a ogranicza?a si? do rodu ruskiego, rozumiano j? szerzej, w odniesieniu do wszystkich innych etnicznie niepolskich rodów I RP. Koncepcja ta okaza?a si? bardzo ?ywotn? (przetrwa?a w propozycjach ideowo-programowych ró?nych polskich si? politycznych do ko?ca II RP). Wyra?nie czerpie z niej Adam Mickiewicz w „Ksi?gach narodu i pielgrzymstwa polskiego” pisz?c: „Litwin i Mazur bracia s?; czy? k?óc? si? bracia o to, i? jednemu na imi? W?adys?aw, drugiemu Witowt? Nazwisko ich jedne jest, nazwisko Polaków”. Jednocze?nie Mickiewicz w III cz??ci Dziadów (wielka improwizacja) wk?ada w usta Konrada s?owa, które ?wiadcz? o obecnym w jego czasach poczuciu narodu jako wspólnoty historycznej: „Ja kocham ca?y naród! Obj??em w ramiona wszystkie przesz?e i przysz?e jego pokolenia”.
Kl?ska powstania styczniowego, duch rodz?cego si? pozytywizmu i pracy od podstaw zaowocowa? wykszta?ceniem si? polskiej nauki socjologii oraz, w dziedzinie politycznej, powstaniem nowoczesnego polskiego ruchu narodowego.

Prof. Florian Znaniecki (1882-1958), filozof i socjolog, twórca polskiej szko?y socjologii, rozró?nia trzy etapy dojrzewania narodu, okre?lane terminami: lud, narodowo??, naród. Lud (rasa socjologiczna) sk?ada si? z jednostek zwi?zanych wspóln? mow?, obyczajem, pie?ni?, ba?niami, architektur? i sztuk?. Nie ma samowiedzy zbiorowej. Ta samowiedza, poczucie pewnej spoisto?ci, a tym samym odr?bno?ci w stosunku do obcych, budzi si? dopiero w narodowo?ci. Pe?ni? samowiedzy, po??czon? za zdolno?ci? do zbiorowego dzia?ania, wykazuje dopiero naród, st?d mo?na mówi? o woli narodu, a wola ludu pozostaje tylko frazesem.

Józef Maria Boche?ski (1902-1995), dominikanin, filozof i logik, definiuje naród jako „zespó? ludzi, przyznaj?cych si? do okre?lonego odcienia kultury, przy czym przez s?owo kultura rozumiemy to, co duch wnosi do psychiki ludzkiej (sprawno?ci intelektualne, techniczne, artystyczne, etyczne, religijne). A wi?c narodem jest taki tylko zespó? ludzi, którego idea? kultury zawiera swoiste, w?a?ciwe tylko danemu narodowi, odcienie wszystkich tych sprawno?ci”.

Rajmund Bu?awski (1892-1947), statystyk i socjolog, cz?onek Biura Spisów GUS tak definiowa? naród w kontek?cie przygotowa? do spisu powszechnego w 1931 r.: „Naród w nowoczesnym uj?ciu jest przede wszystkim wspólnot? ideow? i o przynale?no?ci do danego narodu decyduje w ostatniej instancji nie co innego tylko subiektywna wola poszczególnych jednostek”.

Wreszcie, wybitna polska socjolog, prof. Antonina K?oskowska (1919-2001) w dziele „Kultury narodowe u korzeni” wskazuje na potoczne poj?cie narodu oraz formu?uje kulturalistyczn? koncepcj? narodu. Naród w uj?ciu potocznym to zbiorowo??, w której naturalne wi?zi wyros?y ze wspólnoty przekona? i terytorium. W tym sensie, przekonanie o przynale?no?ci do okre?lonego narodu ma posta? silnie prze?ywanej, emocjonalnej wiary. Jest ona wynikiem procesu kulturowego i spo?ecznego przypisania. O naturalno?ci wi?zi decyduje mi?dzy innymi brak jakichkolwiek inicjacyjnych obrz?dów podczas przyst?powania do wspólnoty narodowej. Wi?? nie jest wyra?nie sformu?owana, ale funkcjonuje w ?wiadomo?ci wszystkich jednostek i mo?e znajdowa? wyraz w twórczo?ci artystycznej, postawach itp.Natomiast kulturalistyczn? koncepcja narodu zak?ada, i? naród to zbiorowo?? ludzka o charakterze autotelicznym (b?d?cy celem samym w sobie, usprawiedliwiaj?cym si? sam przez si?), po??czona wspólnot? kultury. Nie znaczy to jednak, "?e naród stanowi zjawisko wieczne, a jego indywidualne manifestacje s? niezmienne i wszechobejmuj?ce". Naród jest historycznie zmienny, zró?nicowany w ramach pewnego ogólnego typu. Definiuj?c go, nale?y mie? ?wiadomo?? wymienno?ci okre?laj?cych go kryteriów, mo?liwo?ci zmian ich si?y nat??enia w przypadku poszczególnych wspólnot narodowych. Nale?y go bada? z uwzgl?dnieniem perspektywy historycznej, a tak?e "u korzeni", to znaczy w do?wiadczeniu indywidualnym. Do to?samo?ci narodu K?oskowska zalicza mi?dzy innymi poczucie ci?g?o?ci. Wa?n? cech? jest to, ?e naród jest wynikiem twórczej i odbiorczej dzia?alno?ci jednostek i grup spo?ecznych. Uciele?nione elementy kultury narodowej to architektura, zbiory dzie? literackich itp. Powstanie i funkcjonowanie kultur narodowych realizuje si? przez dzia?anie mechanizmów: tworzenia systemów symbolicznych, wyodr?bniania tych systemów jako w?a?ciwych grupie, eksportu tych systemów do szerszej zbiorowo?ci spo?ecznej (np. pa?stwa) i wreszcie rozszerzenia w?asno?ci kultury poza granice pa?stw.

Warto jeszcze wskaza? na definicje popularne narodu proponowane uczniom gimnazjum w podr?cznikach do przedmiotu „Wiedza o spo?ecze?stwie”.
Hanna Konopka w podr?czniku z 1999 r. definiuje naród jako „trwa?? wspólnot? ludzk?, która powsta?a ewolucyjnie, na gruncie integruj?cej, historycznej wspólnoty terytorialnej, kulturalnej, obyczajowej i j?zykowej oraz ekonomicznej, w walce z obcoplemiennym otoczeniem o utrzymanie w?asnej odr?bno?ci i ?wiadomo?ci narodowej. Naród charakteryzuje d??enie do utrzymania lub uzyskania odr?bnej organizacji pa?stwowej”, za? Konstanty Adam Wojtaszczyk w 2002 r. ujmuje naród jako „trwa?? wspólnot? ludzi, wytworzon? dzi?ki zajmowaniu okre?lonego terytorium, po??czon? losami historycznymi, wspóln? kultur?, gospodark?, posiadaj?c? poczucie odr?bno?ci wobec innych narodów”. Pierwsza definicja k?adzie zatem nacisk na czynniki kulturowe, druga na czynniki geograficzne.

Wspomniane wy?ej ukszta?towanie si? nowoczesnego, polskiego ruchu narodowego
w ko?cu XIX wieku zaowocowa?o licznymi próbami uj?cia narodu przez ideologów tego? ruchu. Fundamentaln? zmian? we wszystkich uj?ciach tego poj?cia przez narodowych demokratów, zmian? w stosunku do poprzednich epok, jest rozci?gni?cie poj?cia narodu na wszystkie stany spo?eczne.

Zdaniem Jana Ludwika Pop?awskiegonaród to zbiorowo?? wszystkich warstw spo?ecznych, zwi?zanych jedno?ci? pochodzenia, tradycji historycznych i w?z?ów politycznych. Okre?lenie to nie jest ?cis?ym, w?a?ciwie bowiem naród jest poj?ciem historyczno-politycznym przeciwstawnym do plemienia, poj?cia etnograficznego”.

Zygmunt Balicki przedstawia naród jako kategori? polityczn?, kulturow?, historyczn?, a tak?e psychologiczn?, moraln? i mistyczn?. Wydaje si?, ?e cho? nigdzie tego nie stwierdzi? wprost, traktowa? naród jako absolut, warto?? nadrz?dn? i autoteliczn?.

Roman Dmowski z kolei uwa?a, ?e naród jest „wytworem bytu pa?stwowego. Trwanie przez szereg pokole? w jednej organizacji pa?stwowej, na jednej ziemi, pod jednym imieniem, z jedn? w?adz? na czele, z jednym typem wzajemnych uzale?nie?, z jednymi celami na zewn?trz – zabiera coraz wi?cej z duszy jednostki na rzecz ca?o?ci, na rzecz wielkiej, zbiorowej duszy narodu, tworzy najsilniejszy ze znanych w dziejach ludzko?ci wielki zwi?zek moralny, którego zerwanie, gdy si? nale?ycie utrwali?, przestaje wprost zale?e? od woli jednostki”. Dmowski precyzuje, co to oznacza by? Polakiem w swojej najs?ynniejszej deklaracji „Jestem Polakiem”. I cho? mówi w niej o sobie, jest oczywistym, ?e jego celem jest wy?o?enie programu-wzorca dla innych:

Jestem Polakiem - to s?owo w g??bszym rozumieniu wiele znaczy. Jestem nim nie dlatego tylko, ?e mówi? po polsku, ?e inni mówi?cy tym samym j?zykiem s? mi duchowo bli?si i bardziej dla mnie zrozumiali, ?e pewne moje osobiste sprawy ??cz? mnie bli?ej z nimi, ni? z obcymi, ale tak?e dlatego, ?e obok sfery ?ycia osobistego, indywidualnego znam zbiorowe ?ycie narodu, którego jestem cz?stk?, ?e obok swoich spraw i interesów osobistych znam sprawy narodowe, interesy Polski, jako ca?o??, interesy najwy?sze, dla których nale?y po?wi?ci? to, czego dla osobistych spraw po?wi?ci? me wolno.
Jestem Polakiem - to znaczy, ?e nale?? do narodu polskiego na ca?ym jego obszarze i przez ca?y czas jego istnienia zarówno dzi?, jak w wiekach ubieg?ych i w przysz?o?ci; to znaczy, ?e czuj? sw? ?cis?? ??czno?? z ca?? Polsk?: z dzisiejsz?, która b?d? cierpi prze?ladowanie, b?d? cieszy si? strz?pami swobód narodowych, b?d? pracuje i walczy, b?d? gnu?nieje w bezczynno?ci b?d? w ciemno?ci swej nie ma nawet poczucia narodowego istnienia; z przesz?? - z t?, która przed tysi?cleciem d?wiga?a si? dopiero, skupiaj?c ko?o siebie pierwotne pozbawione indywidualno?ci politycznej szczepy, i z t?, która w po?owie przebytej drogi dziejowej rozpo?ciera?a si? szeroko, grozi?a s?siadom sw? pot?g? i kroczy?a szybko po drodze cywilizacyjnego post?pu, i z t?, która pó?niej stacza?a si? ku upadkowi, grz?z?a w cywilizacyjnym zastoju, gotuj?c sobie rozk?ad si? narodowych i zag?ad? pa?stwa, i z t?, która pó?niej walczy?a bezskutecznie o wolno?? i niezawis?y byt pa?stwowy; z przysz?? wreszcie, bez wzgl?du na to, czy zmarnuje ona prac? poprzednich pokole?, czy wywalczy sobie w?asne pa?stwo, czy zdob?dzie stanowisko w pierwszym szeregu narodów. Wszystko co polskie jest moje: niczego si? wyrzec nie mog?. Wolno mi by? dumnym z tego, co w Polsce jest wielkie, ale musz? przyj?? i upokorzenie, które spada na naród za to co jest w nim marne.
Jestem Polakiem - wi?c ca?? rozleg?? stron? swego ducha ?yj? ?yciem Polski, jej uczuciami i my?lami, jej potrzebami, d??eniami i aspiracjami. Im wi?cej nim jestem, tym mniej z jej ?ycia jest mi obce i tym silniej chc?, ?eby to, co w mym przekonaniu uwa?am za najwy?szy wyraz ?ycia sta?o si? w?asno?ci? ca?ego narodu.
Jestem Polakiem - wi?c mam obowi?zki polskie: s? one tym wi?ksze i tym silniej si? do nich poczuwam, im wy?szy przedstawiam typ cz?owieka
.”

Inni ideologowie narodowi, jak Roman Rybarski, czy Stanis?aw Grabski proponowali definicje, które nie odbiega?y od wzorca twórców my?li narodowej, a tak?e od wspó?czesnego im uj?cia socjologicznego (Znaniecki).
Zlanie si? my?li narodowej z my?l? katolick? w latach 30-tych XX wieku oraz do?wiadczenia II wojny ?wiatowej zaowocowa?y dwoma interesuj?cymi uj?ciami poj?cia narodu, autorstwa dwóch wybitnych przedstawicieli my?li narodowej, których pogl?dy s? do dzisiaj ?ywe w ?rodowiskach narodowych, prof. Feliksa Konecznego, twórcy nauki porównawczej o cywilizacjach oraz J?drzeja Giertycha, jedynego konsekwentnego kontynuatora my?li Dmowskiego w okresie powojennym.


Koneczny w 1946 r. definiuje naród jako „zrzeszenie cywilizacyjne personalistyczne, posiadaj?ce Ojczyzn? i j?zyk ojczysty”.

Natomiast Giertych, dokonuj?c rewizji niektórych pogl?dów w?asnych i pogl?dów my?li narodowej pod wp?ywem wojny, zaproponowa? nast?puj?ce uj?cie narodu. Jego zdaniem „jest on zbiorowo?ci? ludzi zwi?zanych w?z?em duchowego, a nieraz te? i fizycznego pokrewie?stwa, o?ywionych wspóln? mi?o?ci? swej ziemi rodzinnej i swej cywilizacji, wspólnie piel?gnuj?cych pami?? swoich przodków i troszcz?cych si? o przysz?o?? swojego potomstwa. (…) Naród jest w istocie zjawiskiem do?? podobnym do rodziny. (…) Ludzko?? (…) ugrupowana jest hierarchicznie, sk?ada si? ona z narodów, a narody sk?adaj? si? z rodzin”. Dla krajów tradycji chrze?cija?skiej (w tym dla Polski) idea?em narodu jest dla Giertycha naród chrze?cija?ski.
Warto zwróci? uwag?, ?e poj?cie narodu jako rodziny rodzin wesz?o w II po?. XX wieku do j?zyka Ko?cio?a Rzym.-Kat. Wielokrotnie u?ywali tego poj?cia zarówno ks. kard. prymas Stefan Wyszy?ski, jak i papie? Jan Pawe? II.
Na koniec, chcia?bym, przy zachowaniu wszelkich proporcji, wspomnie? w?asn? prób? uj?cia poj?cia narodu, której dokona?em na potrzeby publicystyki politycznej (Biuletyn Rodziny Polskiej nr 2 z 1998 r.), okre?laj?c naród, jako wspólnot? przesz?ych, tera?niejszych i przysz?ych pokole?, po??czonych spoiwem kultury i j?zyka.



Podsumowanie i wnioski


Naród by?, jest i pozostanie najwy?sz? form? ludzkiej wspólnoty. Nie zmieni? tego ani procesy dziejowe jak globalizacja, czy wieloetniczno??, nie zmieni? tego tak?e przeciwni narodowi dogmatycy i ideologowie. Naród mo?e zosta? zepchni?ty na margines, obwiniony o wszystkie nieszcz??cia tego ?wiata, a nawet mo?e przesta? funkcjonowa? w praktyce (je?li np. wspó?czesne narody ulegn? degradacji w tzw. spo?ecze?stwa obywatelskie pod wp?ywem propagandy i procesów globalizacyjnych), podobnie do znajduj?cej si? w ogromnej defensywie cywilizacji ?aci?skiej, ale tak?e wówczas pozostanie, w?ród rzeczy ludzkich, najwi?ksz? warto?ci? i idea?em, do którego ka?de spo?ecze?stwo d??y? powinno.
Je?eli chodzi o polsk? my?l narodow?, jej dog??bna lektura przynosi surowemu czytelnikowi wiedz?, w pewnym stopniu, zaskakuj?c?. Wbrew definicjom nacjonalizmu, wbrew wiedzy o nacjonalizmach innych narodów, a tak?e wbrew temu, co stereotypowo mówi si? o polskim ruchu narodowym, polski nacjonalizm okazuje si? by? bardzo nietypowym, co przejawia si? przede wszystkim w jego niezwykle silnej krytyce wad narodu polskiego, wytykaniu win i b??dów pope?nionych na przestrzeni dziejów przez naród polski. Sztandarowe dzie?o Dmowskiego „My?li nowoczesnego Polaka” jest w istocie wielkim oskar?eniem narodu polskiego. Takim oskar?eniem jest „O wyj?cie z kryzysu” J?drzeja Giertycha z 1938 r., nie mówi?c ju? o jego pracach historycznych i publicystycznych z okresu powojennego. Przepa?? dzieli stereotyp polskiego nacjonalizmu, jako ruchu rzekomo ubóstwiaj?cego swój naród, od prawdy. Polski nacjonalizm chrze?cija?ski oznacza dzi? prac? na rzecz szeroko rozumianej edukacji narodu, wyja?nianie trudnych momentów naszej historii, nauk? wyci?gania w?a?ciwych wniosków z historii dawnej i najnowszej. Nie jest on skierowany przeciwko nikomu, ma pe?ni? przede wszystkim funkcj? edukacyjn? i obronn?. Nie jest sam w sobie agresywny, nikogo nie atakuje, natomiast rezerwuje sobie prawo do obrony dobrego imienia Polski i Polaków przed nies?usznymi oskar?eniami. Je?eli nazywa inne narodowo?ci po imieniu, to nie po to, aby je dyskryminowa?, ale tylko po to, ?eby je w?a?nie nazwa?, nie uwa?aj?c za s?uszne i zrozumia?e, zw?aszcza w dyskursie publicznym, ukrywania jakiegokolwiek pochodzenia. Ten polski nacjonalizm – ?wiadomy patriotyzm – jest ?wiatopogl?dem, który najkrócej ujmuj?c, pragnie z krytycznego ogl?du przesz?o?ci wyci?gn?? dla narodu polskiego jak najlepsze wnioski na przysz?o??. Nie wywy?sza si? ponad ?aden inny naród, domaga si? jedynie takich samych praw dla narodu polskiego, jakie posiadaj? inne narody. Jego fundamentem moralnym jest niezmienna nauka Ko?cio?a, która pe?ni równie? rol? hamulca w przypadku pojawienia si? wykoleje?. Has?em na dzi? dla polskiego nacjonalizmu chrze?cija?skiego powinno by? „Polacy dla Polski”. Celowo proponuj?, id?c za Stanis?awem Grabskim, takie w?a?nie has?o, has?o stoj?ce w oczywistej opozycji do cz?sto podnoszonego w ró?nych narodowych i pseudonarodowych ?rodowiskach has?a „Polska dla Polaków”. Chodzi o po?o?enie nacisku na powinno?ci wobec Ojczyzny, na obowi?zki, które powinny pe?ni? w ?yciu ka?dego Polaka rol? nadrz?dn?. Dopiero z ich wype?nienia wyp?ywaj? prawa. Nigdy odwrotnie! Od zrozumienia tych prostych prawd zale?y nie tylko zdrowie moralne narodu dzisiaj, ale tak?e jego pomy?lno?? w przysz?o?ci. Nie ?ud?my si?, ?e porwiemy do tak wy?o?onej ideologii masy. Masy maj? jednak to do siebie, ?e s? sterowalne. ?wiadoma powy?szych za?o?e? elita jest w stanie stawi? czo?a ogromowi zada?. I to od jej ukszta?towania, od jej wychowania, od jej ?wiadomo?ci zale?y, czy zaczniemy realizowa? cele narodowe, czy pogr??ymy si? w cywilizacyjnym ko?ob??dzie.



Adam ?miech


Bibliografia:

L. Adamczuk, S. ?odzi?ski (red.), Mniejszo?ci narodowe w Polsce w ?wietle Narodowego Spisu Powszechnego w 2002 roku, Scholar, Warszawa 2006
Aneta Dawidowicz, Zygmunt Balicki (1858-1916), Nomos, Kraków 2006
Roman Dmowski, My?li nowoczesnego Polaka, Nortom, Wroc?aw 1994
Adam Doboszy?ski, Teoria narodu, Prolog, Warszawa 1993
(Adam Doboszy?ski), Ma?a encyklopedia poj?? spo?ecznych, Mildner and Sons, Londyn ok. 1947
J?drzej Giertych, Nacjonalizm chrze?cija?ski, Dom Ksi??ki Polskiej, Stuttgart 1948
J?drzej Giertych, O wyj?cie z kryzysu, b. w., Warszawa 1938
Stanis?aw Grabski, Kryzys my?li pa?stwowej, Ksi?garnia Polska, Lwów 1927
Stanis?aw Grabski, Pami?tniki, Czytelnik, Warszawa 1989
Katarzyna Janowska, Piotr Mucharski, Rozmowy na nowy wiek, Znak, Kraków 2001
Antonina K?oskowska, Kultury narodowe u korzeni, PWN, Warszawa 1996
Feliks Koneczny, Co to jest naród?, w : Tygodnik Warszawski Nr 4/1946, s. 3
Hanna Konopka, Wiedza o spo?ecze?stwie. Wychowanie obywatelskie. Podr?cznik dla gimnazjum, Wydawnictwo Graf-Punkt, Warszawa 1999
Adam Mickiewicz, Dzie?a poetyckie, Komitet Mickiewiczowski, Nowogródek 1934
Jan Ludwik Pop?awski, Wybór pism, Nortom, Wroc?aw 1998
Roman Rybarski, Naród jednostka i klasa, Gebethner i Wolff, Warszawa 1926
Tomasz Siemie?ski - O narodzie i o wspólnotach – blog, 13.04.2007 r.
Wikipedia - encyklopedia internetowa, has?a Ernest André Gellner i William Donald Hamilton, wersja ang.
Konstanty Adam Wojtaszczyk, Piotr Za??ski, Wychowanie obywatelskie. Wiedza o spo?ecze?stwie, Oficyna Edukacyjna Krzysztof Pazdro, Warszawa 2002


Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014