Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumLipiec 14 2020 16:38:21
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 6
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
18
18
Protest w Lublinie 30.06.09 r.
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Roman Dmowski o Polsce, Narodzie, Ruchu Narodowym itd.
„Nasz patriotyzm” (1893) : „Polityka narodowa w g?ównych swoich zasadach nie mo?e by? ani pozna?sk?, ani galicyjsk?, ani warszawsk? - musi ona by? ogólno - polsk?. Odpowiednio do po?o?enia politycznego ka?dej dzielnicy, musimy uznawa? rozmaity stosunek do rz?dów zaborczych, musimy si? godzi? na rozmaite odpowiadaj?ce warunkom miejscowym ?rodki dzia?ania, ale nie zmienia to w niczym tej ogólnej zasady, wed?ug której ka?dy czyn polityczny Polaka, bez wzgl?du na to, gdzie jest dokonywany i przeciw komu skierowany, musi mie? na widoku interesy ca?ego narodu.

Przyjmuj?c zasad?, ?e polityka narodowa nie mo?e bra? za punkt wyj?cia interesów pojedynczej dzielnicy; stawiamy obok niej druga, wed?ug której prawdziwy patriotyzm nie mo?e mie? na wzgl?dzie interesów jednej jakiej? klasy, ale dobro ca?ego narodu. Zasady taj nie nale?y t?umaczy? niedorzecznie przez równomierne popieranie interesów wszystkich klas - t?umaczenie, b?d?ce banalnym, powszechnie u nas powtarzanym frazesem taniego patriotyzmu. W praktyce politycznej rzetelne stanowisko narodowe sprowadza si? do obrony interesów tych klas, których podniesienia, i dobrobyt le?y w interesie narodu, a których n?dza i ciemnota zgub? spo?ecze?stwu gotuj?. Patriotyzm nie nakazuje jedynie konserwowania narodu, ale czuwanie nad mo?liwie szybkim i prawid?owym si? jego rozwojem. Równomierne popieranie interesów wszystkich klas - to pusty frazes, którym wojuj? ci, co tworz? programy patriotyczne przy biurku lub przy k?dzieli a nie bior? si? do czynu, któryby im ca?? niedorzeczno?? tego pozornie szerokiego stanowiska wykaza?; to ob?udny p?aszczyk tych, co pokry? musz? grzeszne cia?o swego ciasnego klasowego interesu.

Mówimy tu naturalnie tylko o interesach klasowych. Obok nich istnieje ca?a sfera interesów ogólno - narodowych, o które chodzi wszystkim cz?onkom spo?ecze?stwa, bez wzgl?du na ich klasowe stanowisko. Ucisk j?zykowy, religijny, brak elementarnych swobód obywatelskich itp. dotyka interesów ka?dego obywatela bez wyj?tku.

Oto dwa dogmaty, z których wyp?ywa wyznanie naszej wiary narodowej.”



„My?li nowoczesnego Polaka”(1903) : „Jestem Polakiem - to s?owo w g??bszym rozumieniu wiele znaczy. Jestem nim nie dlatego tylko, ?e mówi? po polsku, ?e inni mówi?cy tym samym j?zykiem s? mi duchowo bli?si i bardziej dla mnie zrozumiali, ?e pewne moje osobiste sprawy ??cz? mnie bli?ej z nimi, ni? z obcymi, ale tak?e dlatego, ?e obok sfery ?ycia osobistego, indywidualnego znam zbiorowe ?ycie narodu, którego jestem cz?stk?, ?e obok swoich spraw i interesów osobistych znam sprawy narodowe, interesy Polski, jako ca?o??, interesy najwy?sze, dla których nale?y po?wi?ci? to, czego dla osobistych spraw po?wi?ci? me wolno.

Jestem Polakiem - to znaczy, ?e nale?? do narodu polskiego na ca?ym jego obszarze i przez ca?y czas jego istnienia zarówno dzi?, jak w wiekach ubieg?ych i w przysz?o?ci; to znaczy, ?e czuj? sw? ?cis?? ??czno?? z ca?? Polsk?: z dzisiejsz?, która b?d? cierpi prze?ladowanie, b?d? cieszy si? strz?pami swobód narodowych, b?d? pracuje i walczy, b?d? gnu?nieje w bezczynno?ci b?d? w ciemno?ci swej nie ma nawet poczucia narodowego istnienia; z przesz?? - z t?, która przed tysi?cleciem d?wiga?a si? dopiero, skupiaj?c ko?o siebie pierwotne pozbawione indywidualno?ci politycznej szczepy, i z t?, która w po?owie przebytej drogi dziejowej rozpo?ciera?a si? szeroko, grozi?a s?siadom sw? pot?g? i kroczy?a szybko po drodze cywilizacyjnego post?pu, i z t?, która pó?niej stacza?a si? ku upadkowi, grz?z?a w cywilizacyjnym zastoju, gotuj?c sobie rozk?ad si? narodowych i zag?ad? pa?stwa, i z t?, która pó?niej walczy?a bezskutecznie o wolno?? i niezawis?y byt pa?stwowy; z przysz?? wreszcie, bez wzgl?du na to, czy zmarnuje ona prac? poprzednich pokole?, czy wywalczy sobie w?asne pa?stwo, czy zdob?dzie stanowisko w pierwszym szeregu narodów. Wszystko co polskie jest moje: niczego si? wyrzec nie mog?. Wolno mi by? dumnym z tego, co w Polsce jest wielkie, ale musz? przyj?? i upokorzenie, które spada na naród za to co jest w nim marne.

Jestem Polakiem - wi?c ca?? rozleg?? stron? swego ducha ?yj? ?yciem Polski, jej uczuciami i my?lami, jej potrzebami, d??eniami i aspiracjami. Im wi?cej nim jestem, tym mniej z jej ?ycia jest mi obce i tym silniej chc?, ?eby to, co w mym przekonaniu uwa?am za najwy?szy wyraz ?ycia sta?o si? w?asno?ci? ca?ego narodu.

Jestem Polakiem - wi?c mam obowi?zki polskie: s? one tym wi?ksze i tym silniej si? do nich poczuwam, im wy?szy przedstawiam typ cz?owieka.”



„Polityka polska i odbudowanie pa?stwa” (1925) : „Polityk? niepodleg?o?ci nie jest ta, która o niej mówi, ani nawet ta, która jej tylko chce, jeno ta, która do niej prowadzi i ma jakiekolwiek widoki do prowadzenia. Je?eli si? popiera w wojnie dwa pot??ne pa?stwa, to o tyle jedynie wolno to nazywa? walk? o niepodleg?o??, o ile si? ma odpowiednie od tych pa?stw przyrzeczenia lub zobowi?zania. Inaczej oszukuje si? swych naiwniejszych rodaków. Polityka nasza nie og?asza?a si? w pocz?tku wojny za polityk? niepodleg?o?ci, bo nie mia?a do tego prawa, i nie by?oby w tym zdrowego sensu. Nazywa?a si? skromnie polityk? zjednoczenia, do czego mia?a prawo, bo Rosja postawi?a zjednoczenie ziem polskich w programie wojny, a w pozosta?ych pa?stwach sprzymierzonych to jej o?wiadczenie gor?co przyj?to”



„Zasady moralne (1926)” : „Zorganizowany nale?ycie naród jest pot?g?, której nic na ?wiecie przeciwstawi? si? nie zdo?a. Wobec tego organizacja narodowa ma obowi?zek dzia?a? uczciwie i otwarcie. Tylko obozy, dzia?aj?ce przeciw narodowi i jego dobru, maj? potrzeb? uciekania si? w walce o swe cele do ?rodków nikczemnych - do k?amstwa, ob?udy, oszczerstwa, nawet do skrytobójstwa.

Organizacja, wysoko ceni?ca godno?? swego narodu, pragn?ca, a?eby jak najwy?ej sta? pod wzgl?dem religijnym i moralnym, mo?e dzia?a? tylko ?rodkami uczciwymi. Uczciwo?? wszak?e, gdy staje do walki, wymaga wielkiego m?stwa. Tchórze nigdy nie walcz? uczciwie.

(...)Na k?amców, intrygantów, oszczerców, na ob?udników, za?atwiaj?cych swe prywatne sprawy pod pozorem s?u?by publicznej, na tchórzów, strzelaj?cych zza p?otu, na skrytobójców fizycznych czy moralnych w naszym Obozie miejsca niema. Gdy Ojczyzna b?dzie zagro?ona od zewn?trz czy od wewn?trz, staniemy do walki o byt jej bezpiecze?stwo o pomy?lny jej rozwój, o jej dobro moralne i materialne walczy? b?dziemy na ka?dym kroku ale w walce prawej, rycerskiej, nie chowaj?c si? przed niebezpiecze?stwem.Ludzi, którzy nie b?d? umieli si? podda? tym naszym zasadom moralnym, pozb?dziemy si? rych?o.Tylko t? drog? id?c, osi?gniemy swój cel - wielko?? swego narodu, a z ni? pot?g? pa?stwa.



„?wiat powojenny i Polska” (1931) : „Nasza walka z Rosj? w XIX stuleciu da?a liczne karty po?wi?cenia i m?cze?stwa, zrodzi?a najwi?ksz? poezj? patriotyzmu, jak? ?wiat widzia?, ale w tej walce my?l nasza nie m??nia?a, nie hartowa?a si?, nie pog??bia?a; przeciwnie, wyrodnia?a i coraz bardziej dziecinnia?a, nasz stosunek do Rosji stawa? si? coraz bardziej bezmy?lny i coraz bardziej upokarzaj?cy. (...) Ten stosunek do Rosji, wojuj?cy na ka?dym kroku frazesem o godno?ci narodowej, by? w?a?ciwie najbardziej upokarzaj?cy, bo przemawia przeze? psychologia zbuntowanych niewolników. (...) Gdy po ostatnim, najbardziej ju? niedorzecznym powstaniu, w którym znów s?u?yli?my za obce narz?dzi, tym razem wprost za narz?dzie wrogów, w psychologii narodu rozpocz?? si? g??boki prze?om (...)
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014