Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumGrudzień 10 2018 10:27:40
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 6
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
7
7
UNSO-OUN UPA
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
Podręcznik nacjonalizmu ukraińskiego cz.2
Autor pobieżnie tylko, bezpodstawnie w kontekście ideologii, wspomina prace M. Hruszewśkiego i Stepana Rudnyćkiego, chociaż nie mają one żadnego odniesienia do doktryny Doncowa, jednakże, skoro już mówi on, na przykład o S. Rydnyćkym, jako o tym, który wskazał na aspekt geograficzno-terytorialny Ukrainy (s. 77), a więc odnoszący się ewentualnie do polityki, a nie ideologii, to powienien był też powiedzieć, że według tego autora etnograficzne terytorium Ukrainy ma sięgać 1.200.000 km², jednakże taka informacja w dobie obecnej nie odpowiada przypominaniu ekspansywnych zamiarów OUN. Autor pośrednio tylko pisze, że S. Rudnyćkyj w swych publikacjach z dziedziny geografii przyczynił się nie tylko do podniesienia wiedzy na temat obszarów zamieszałych przez ludność ukraińską. A chodzi, jak powiedziano wyżej, o obszar 1.200.000 km², w tym, naturalnie, o należące do Polski, Podlasie, Chełmszczyznę, Nadsanie i Łemkowszczyznę. Jest to wyraźne podbudowywanie pretensji nacjonalizmu ukraińskiego do tzw. „Zakurzonia”.

Wspominając o Wiaczesławie Łypynśkym, Autor wskazał, że Łypynśkyj występował przeciwko nacjonalistom, którzy, według niego, podżegali do nienawiści narodowej. Nawet w tej prawdziwej informacji Autor stosuje chwyt z zasobów socjotechniki: tylko według W. Łypynśkiego nacjonaliści podżegali do nienawiści narodowej (s. 79), a więc, według Autora, nacjonaliści wcale do nienawiści narodowej nie podżegali, chociaż nieretuszowany punkt 8. Dekalogu nacjonalisty ukraińskiego brzmi: Nienawiścią i podstępem będziesz przyjmować wroga Twojej Nacji.

Autor, celem złagodzenia znaczenia doktryny D. Doncowa, bez jakichkolwiek podstaw pisze, że po zakończeniu pierwszej wojny światowej Doncow dał się poznać jako polonofil i uważany był za przedstawiciela nurtu reprezentowanego przez S. Petlurę. Oba te twierdzenia Autora są wyssane z palca, nie odpowiadają one rzeczywistości. Autor nie zauważa faktu, że D. Doncow w Austrii ożenił się z, pochodzącą z Halicji, córką popa greckokatolickiego i z tego powodu wystarał się o zezwolenie na pobyt w Polsce w charakterze bezpaństwowca, który nie mógł narażać się władzom Polski, aby nie ulec ekspulsji z terenu państwa, Autor nie zauważa, że Doncow szereg razy zmieniał swoje sympatie do ruchów społeczno-politycznych, od socjalizmu, poprzez demokrację, monarchizm, powrót do demokracji, aż zatrzymał się na nacjonalizmie ukraińskim, że w żadnym razie Doncowa nie można klasyfikować jako polonofila, bo byłoby to sprzeczne z jego, ogłoszoną w 1926 roku, doktryną nacjonalizmu ukraińskiego. Autor powinien też wiedzieć, że Doncow w życiu prywatnym nie utożsamiał się z narodowością ukraińską, będąc w Polsce międzywojennej, rozmawiał ze znajomymi emigrantami-Ukraińcami, po rosyjsku, że Doncow nie znał ukraińskiego języka literackiego. Całkowitym nieporozumieniem jest wskazywanie przez Autora na Doncowa, jako na tego, który rzekomo był przedstawiecielem nurtu reprezentowanego przez S. Petlurę. Symon Petlura i Dmytro Doncow, to ludzie przeciwstawnych sobie obozów, Doncow, co prawda, służył S. Petlurze, ale tylko do czasu obalenia URL, ale na terenie Polski Doncow już był po stronie nacjonalistów ukraińskich. Autor, mówiąc o „polonofilstwie” D. Doncowa, wyraźnie stoi w sprzeczności z faktami, co potwierdza bezpośredni obserwator poczynań nacjonalizmu ukraińskiego w Polsce. Józef Łobodowski pisze o Doncowie: Jak wyglądał jego stosunek do Polski w ciągu tych siedemnastu długich lat? Nie mógł być pozytywny ... Nie można było w tych warunkach oczekiwać od takiego pisarza jak Doncow, przyjaznego, lub chociażby neutralnego stosunku.[1] Czy taka opinia o stosunku D. Doncowa do Polski coś mówi Autorowi? Jeżeli nie on sam jest pomysłodawcą „polonofilstwa” Doncowa, to nich by wskazał na źródło takiej oceny.

Nie jest prawdą to co pisze Autor, mianowiecie, że według Doncowa Rosja jest głównym wrogiem Ukrainy (s. 81), a powtarza to on wielokrotnie, aby umniejszyć rolę Doncowa w kontekście Polski. W związku z ideologią nacjonalizmu ukraińskiego w postaci doktryny D. Doncowa rozważania o sympatiach czy antypatiach wobec innych narodów są bezprzedmiotowe, dla Doncowa wszystkie nieukraińskie nacje-narody były wrogami Ukrainy, o czym mowa będzie dalej.

O roli pracy D. Doncowa Nacionalizm Autor pisze, że w okresie międzywojennym wywarła ona ogromny wpływ na ewolucję poglądów młodego pokolenia Ukraińców mieszkających na zachód od Zbrucza, szczególnie w Galicji Wschodniej (s. 82). Jednakże Autor nie pisze - dla jakiego pokolenia młodych Ukraińców (może też młodych ukraińskich komunistów?) i jakiego rodzaju był to wpływ. Doradcy Autora (a musiało być ich wielu), jak widać, nie dostarczyli mu bardzo ważnego źródła dotyczącego tego zagadnienia, mianowicie numeru 1. czasopisma Probłemy[2], w którym bezpośredni uczestnik wydarzeń, członek Organizacji Wyższych Klas Gimnazjów Ukraińskich, Mychajło Demkowycz-Dobrianśkyj, występujący pod pseudonimem M. Łahodiwśkyj, napisał: Doncow, jak utalentowany kupiec na rynku, dobrze orientował się jaki towar staje się modny, na który towar jest największy popyt, jakim towarem można zdobyć największy rozgłos dla firmy oraz moralny i materialny kapital dla jego właściciela ... Stosunek Doncowa do religii, do świata wartości absolutnych był co najmniej negatywny, żeby nie powiedzieć wrogi. Jaskrawo negatywny stosunek do religii wyraził on w swej broszurce „Szkoła i religija” ... W głównym swoim utworze „Nacionalizm” Doncow sformułował tezę o amoralności w nacjonalizmie jako jednej z głównych zasad ideologii nacjonalistycznej i bronił jej zawzięcie gdy go atakowano ... Czego w żaden sposób nie udało się propagandzie komunistycznej, tego dokonał Doncow ... Doncowowi przypadł wątpliwy zaszczyt, że to on usankcjonował amoralność w metodach walki politycznej w naszym narodzie ... Doncow był tym, który wagą swego wpływu przeważył stosunek sił i zdecydował o wyniku walki o wyzwolenie bestii w ukraińskim człowieku.

Tej pozycji bibliograficznej Autor nie wykorzystał, bo mu nie pasowała do koncepcji wybielania OUN i umniejszania znaczenia roli doktryny Doncowa. Autor nie wykorzystał też innego, ważnego dla oceny D. Doncowa i jego doktryny, żródła, mianowicie rozmyślań o Doncowie wspomnianego już wyżej Józefa Łobodowskiego na łamach paryskich Zeszytów Historycznych[3]. J. Łobowowski w okresie międzywojennym obracał się w ukraińskich środowiskach intelektualnych, on to napisał, że młodzi nacjonaliści ukraińscy z OUN widzieli w nim (Doncowie – W.P.) przywódcę z powszechnej nominacji, ideologa o niewątpliwym autorytecie, niemal narodowego proroka. Tego nie kwestionował nikt, nawet żaden zdeklarowany oponent. A tymczasem Autor wyraźnie osłabia pozycję D. Doncowa, jego wpływ na ukraińską młodzież nacjonalistyczną. Autor pominął charakerystykę D. Doncowa daną w 1997 roku przez organ OUN Bandery Szliach Peremohy[4], w którym napisano: Szczególne znaczenie działalności Dmytra Doncowa polega na jego pracy propagandowej, która wychowała bojownika. Doncow przyczynił się do stworzenia w międzywojennej Halicji zdrowej atmosfery kultu walki i narodowego odwetu ... Jego prace budziły nienawiść do wszystkiego co wrogie ... Przyszli legendarni przywódcy ruchu nacjonalistycznego, w tej liczbie symbol nacji Stepan Badera, rośli i wychowywali się na pracach Dmytra Doncowa.

Autor, mając na myśli Nacjonalizm Doncowa, pisze, że w pracy tej Doncow nie zawarł pełnej wykładni własnej koncepcji nacjonalizmu ukraińskiego. Krytycznie ustosunkowali się do jego „Nacjonalizmu” ideolodzy OUN: Julian Wassyjan, Wołodymyr Martyneć, Jewhen Onaćkyj, Mykoła Sciborśkyj, Jurij Bojko (s. 82). Otóż nieprawda, są to gołosłowne twierdzenia Autora: doktryna D. Doncowa jest spójna, pełna, doktrynę Doncowa sformułowaną w jego Nacjonalizmie OUN przyjęła na swe ideologiczne uzbrojenie w drodze uchwały I. Kongresu OUN w 1929 roku. Po drugie – nie ma i nie było innych, poza D. Doncowem, twórców ideologii nacjonalizmu ukraińskiego. Wymienieni przez Autora, i nie to nie wszyscy, mogą być traktowani jako teoretycy tego nacjonalizmu, jako interpretujący jego zasady, ale w żadnym razie jako twórcy ideologii. Żaden z nich nie wyszedł ani na krok poza to, co napisał Doncow w swym Nacjonalizmie, a rzekomy ideolog Wołodymyr Martyneć, jako praktyk, a nie teoretyk nacjonalizmu ukraińskiego, miał do Doncowa pretensje o to, że ten w swym Nacionalizmie nie ustosunkował się w sposób jednoznacznie wrogi do Polski, że nic nie napisał o ukraińskich terytoriach etnograficznych. Autor powienien by wiedzieć, że nawet gdyby Doncow ustosunkował się do tych problemów, to przez to wchodziłby on w sferę polityki, a nie ideologii, a to oznacza, że W. Martyneć nie rozróżniał pojęć ideologii i polityki. Nie rozumie tej różnicy także Autor.

Autor wyraźnie nie docenia znaczenia ideologii nacjonalizmu ukraińskiego, a może jest to postawa celowa (s. 82). Wbrew Autorowi trzeba powiedzieć, że w środowisku nacjonalistów ukraińskich ideologia według Dmytra Doncowa miała pierwszorzędne znaczenie, co widać wyraźnie z enuncjacji wspomnianego już księdza greckokatolickiego, po wojnie doktora teologii chrześcijańskiej, Jurija Fedoriwa, a także oceny w tym zakresie wspomianego już Mychajła Demkowycza-Dobrianśkiego.

Autor nie docenia znaczenia słów D. Doncowa, choć powołuje się na nie, pisząc, że Doncow zaznaczył, że celem jego pracy było ustalenie pojęcia nacjonalizmu ukraińskiego ... nie jako programu, lecz jako „światopoglądu” (s. 83). O to właśnie chodzi: ideologia nie jest polityką, nie jest programem politycznym, jest ona światopoglądem, sferą filozofii, nie polityki.

Dowodem na to, że Autor nie rozumie doktryny Docowa jako ideologii nacjonalizmu ukraińskiego, jest to, że, jak on pisze, Doncow traktował narody jako oddzielne twory. Oznacza to, że Autor w ogóle nie zgłębił tej doktryny, on jej w ogóle nie rozumie. Co bowiem oznacza, że Doncow traktował narody jako oddzielne twory? To, że nacje-narody różnią się między sobą językiem, kukturą, zwyczajami ect., a więc stanowią „oddzielne twory”, wiadomo bez Doncowa. Autor, jak widać, nie zgłębił, być może nawet nie dotknął problemu nurtu socjologicznego, jakim był darwinizn społeczny, będący punktem wyjścia doktryny Doncowa. Przypomnijmy więc, że u Doncowa narody-nacje są gatunkiem w przyrodzie (species). W tym kontekście powiedzieć należy, że Hitler w swoim Mein Kampf wychodził z założenia, że cały ród ludzki jest gatunkiem w przyrodzie, a w ramach tego gatunku istnieją rasy, niektóre z nich należy zwalczać jako mniej wartościowe, szkodliwe dla ras wartoścowych. Doncow natomiast, zgodnie z darwinizmem społecznym, nacje traktuje jako odrębne w przyrodzie gatunki ze wszystkimi wynikającymi stąd następstwami w postaci walk nacji o byt i przestrzeń, co oznacza permanentne wojny między nacjami, co oznacza amoralność (przyroda nie zna moralności), co oznacza bezwględność w walce, przemoc, fanatyzm, nienawiść. Według niżej podpisanego te cechy stanowiły (i nadal stanowią) siły motoryczne nacjonalizmu ukraińskiego sformułowane przez D. Doncowa. Z prezentacji doktryny Doncowa, jaką ofiaruje Autor, wynika, że on nie wie nic o darwinizmie społecznym, jako znanym od XIX. wieku kierunku socjologicznym, Autor bowiem nawet nie wspomina o zakwalifikowaniu przez Doncowa nacji do gatunku w przyrodzie.

Powtórzmy: Autor ani słowem nie wspomniał o skutkach zaliczenia nacji do gatunków w przyrodzie, a więc o wynikających z ideologii nacjonalizmu ukraińskiego stosunków między nacjami, nie wspomniał też o wynikającej z ideologii nacjonalizmu ukraińskiego strukturze wewnętrznej nacji, w której, jak i w faszyzmie (też w bolszewizmie) na czele nacji stoi jej „wódz narodu”, mający do dyspozyzji „mniejszość inicjatywną” - „warstwę lepszych ludzi”, „arystokrację”, „zakon” – którzy wobec pozostałej większości narodu, nazywanej „okiełznanym bydłem”, „masą”, „tłumem” - stosowali „twórczą przemoc”.

Niedocenianie lub pomniejszanie przez Autora znaczenia ideologii nacjonalizmu ukraińskiego według doktyryny D. Doncowa oznacza wybielanie istoty OUN, tym bardziej, że doktryna Doncowa nie ograniczała się do sfery rozważań teoretycznych, ona była wcielana w życie w czasie okupacji hitlerowskiej Polski i Ukrainy, jej zasady były wcielane w życie każdego dnia i każdej nocy na Wołyniu, w Halicji. I nie jest istotne, że nie wszyscy czytali Nacjonalizm Doncowa. Nie można w parcy naukowej mieszać pracy doktrynalnej, jaką był Nacjonalizm Doncowa, z innymi jego, nic lub mało znaczącymi pracami, w szczególności z jego powojennymi pracami pisanymi w warunkach klęski faszyzmu, co skutkowało dokonanie retuszu w Nacionalizmie dokonanym przez samego Doncowa. Jednakże nawet ten retusz, ani inne prace Doncowa, w żadnej mierze nie naruszają zasad wyłożonych przez niego w Nacionalizmie. Można się o tym przekonać ze stanowiska OUN Bandery, która była wydawcą drugiego wydania Nacionalizmu w 1966 roku. O znaczeniu doktryny D. Doncowa powiedział obecnie wykładający na Politechnice Lwowskiej historię banderowskiej proweniencji działacz nacjonalistyczny Wałentyn Moroz: W UWO nie wiedzieli na którą nogę stanąć, aż Doncow napisał „Nacionalizm”, rzucił go na stół działaczom, i w krótkim czasie po tym powstała OUN.

Autor powołuje się na krytykę doktryny D. Doncowa dokonaną przez Pawła Dorożynśkiego, urodzonego w Stanach Zjednoczonych działacza OUN Melnyka. Ta krytyka była przedmiotem referatu na WZUN OUN Melnyka w Kijowie, jednak to najwyższe forum nie podjęło jakiejkolwiek uchwały w tym przedmiocie, OUN Melnyka nie opublikowała tego referatu w swym organie, nie zgodziła się na krytykę tej ideologii. Żaden z odłamów OUN (OUN Bandery, OUN Melnyka, tzw. OUN za granicą) nigdy nie odstąpił od ideologii nacjonalizmu ukraińskiego w postaci doktryny Doncowa. Istnieje dokument o przyjęciu tej doktryny na uzbrojenie ideologiczne OUN (P. Mirczuk, S. Łenkawśkyj), ale nie ma dokumentu, który by wskazywał na odstąpienie od tej ideolgii, bądź na jej modyfiakcję. Zresztą, opartej o darwinizm społeczny doktryny nie da się zmienić, można od niej jedynie odstąpić, co w OUN nie nastąpiło, wręcz przeciwnie – dziś na Ukrainie w OUN Bandery wyraźnie powołuje się na tę ideologię. Autor, jak widać, nie zna uchwały V. Konferencji OUN Bandery z 1955 roku, w której powiedziano: Konferencja ZO OUN (Zagraniczne Oddziały OUN - tak nazywała się w tym czasie OUN Bandery na Zachodzie) wita wybitnego ideologa nacjonalizmu ukraińskiego i niestrudzonego bojownika o duchowe odrodzenie rycerskiego typu ukraińskiego człowieka – dr. Dmytra Doncowa, z 70-leciem jego życia i 50-leciem działalności społeczno-politycznej. I dalej: Ukraińska nacjonalistyczna ideologia zrodziła się z duchowości nacji ukraińskiej oraz potrzeb jej swobodnego rozrostu ... Ukraińska ideologia nacjonalistyczna, opierając się o dominujące w duchowości ukraińskiej idealistyczne pierwiastki, stoi na pozycjach światopglądu idealistycznego ... Są to zasady ideologiczne według doktryny D. Doncowa. Pamiętać przy tym należy, że potwierdzone one zostały w 1955 roku.

W nauce obowiązuje zasada, zgodnie z którą prace doktorskie mają obowiązek uwględniać możliwie całą bibliografię przedmiotu, tymczasem Autor zignorował jedyną w skali światowej analizę ideologii nacjonalizmu ukraińskiego, jaką jest dysertacja doktorska niżej podpisanego pt. Ideologia nacjonalizmu ukraińskiego według Dmytra Doncowa. Autor nie musiał się z jej tezami zgadzać, ale wtedy miał obowiązek merytorycznego ustosunkowania się do nich. Takie stanowisko Autora traktować należy jako unikanie naukowej dyskusji. Można też twierdzić, że Autor pominął wspomnianą wyżej pracę zgodnie z zaleceniem prof. Wołodymyra Serhijczuka, który w trakcie jednego z seminariów (Warszawa, 1997 r.) powiedział: Na Poliszczuka powoływać się nie należy. Jeżeli tak, to Autorowi, jak i wszystkim zajmującym się stosunkami polsko-ukraińskimi historykom polskim, wobec tego, że wspomniany profesor odgrywał czołową rolę w seminariach historyków polskich i ukraińskich nacjonalistycznych, należy polecić wydany w 2003 roku, pięćsetstronicowy paszkwil na Polaków Wołynia pt. Polacy na Wołyniu ... autorstwa tego probanderowskiego profesora.

Powstanie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i pierwsze lata jej istnienia, to tytuł II. rozdziału recenzowanej książki. Autor podkreśla, że obrady I. Kongresu Ukraińskich Nacjonalsitów trwały siedem dni, od 28 I do 3 II 1929 r. (s. 90). Ta uwaga o siedmiu dniach trwania Kongresu nie jest przypadkowa, wiąże się ona z czasem trwania II. WZUN z 1939 roku, o czym dalej.

Autor szczegółowo wymienia skład komisji, w tym też komisji ideologicznej I. Kongresu OUN (s. 91), ale, nie przypadkowo przecież, nic nie mówi o tym, jakiego rodzaju ideologię komisja ideologiczna zaproponowała Kongresowi do uchwalenia, chociaż zna on pracę P. Mirczuka i S. Łenkawśkiego, w której wyraźnie napisano, że na posiedzeniu komisji ideologicznej wynikła polemika, która następnie przenisła się na końcowe plenarne posiedzenie podczas podejmowania uchwał w przedmiocie koncepcji ideologicznych. Julian Wassyjan, Stepan Łenkawśkyj i Stepan Ochrymowycz optowali za filozoficzno-idealistycznymi zasadami ... sformułowanymi w pisarstwie ... Dmytra Doncow.[5] Właśnie jego doktrynę przyjął Kongres. Przy okazji należałoby publicznie zapytać Autora – dlaczego pomija tak istotne informacje? Przy tym należy zwrócić uwagę, że współredaktorem pracy P. Mirczuka był właśnie Stepan Łenkawśkyj, jest to więc podana wyżej informacja z pierwoźródła, a według niej doktryna Doncowa została przyjęta w drodze uchwały na uzbrojenie ideologiczne OUN.

Nie do przyjęcia jest twierdzenie Autora co do tego, że w czasie trwania Kongresu I. Kedryn Rudnyćkyj opowiedział się ... przeciwko powiązaniu sfery ideologiczno-politycznej z wojskową (s. 92): Iwan Kedryn-Rudnyćkyj był tylko gościem Kongresu, a nie jego uczestnikiem, nie mógł więc zabierać głosu w sprawach merytorycznych.

Szkoda że Autor nie zwrócił uwagi na fakt, że to, co zostało nazwane „I. Kongresem OUN”, w rzeczy samej „kongresem” nie było, bowiem przez „kongres”, zarówno w języku ukraińskim, jak i w polskim, rozumie się zjazd większej ilości przedstawicieli, a nie trzydziestoosobowe spotkanie mające charakter zarodka terrorystycznej organizacji. Ta uwaga dotyczy również kolejnych „Wielkich Zborów Ukraińskich Nacjonalistów”, które Autor bezzasadnie nazywa „Wielkimi Zgromadzeniami”, chociaż przymiotnikiem „wielki” nazywać ich nie ma podstaw. I. Kongres był najliczniejszy, a już, na przykład, III. Wielki Zbór Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (sierpień 1943) liczył mniej, niż 10 osób.

W dalszej kolejności Autor omawia strukturę organizacyjną OUN, mówi, że przyjmowanie na członka następowało po wcześniejszym wykonaniu zadania specjalnie powierzonego, ale nie mówi, jaki charakter miały te „zadania”, a taka informacja dla oceny nielegalnie działającej terrorystycznej OUN nie jest bez znaczenia, czy, na przykład, zastrzelenie we Lwowie kuratora Sobińskiego przez Romana Szuchewycza, nie było wykonaniem takiego zadaniem w UWO? Autor, można się domyślać, że nie bez przyczyny, przemilcza fakt, że przyjmowany do OUN składał przysięgę na rewolwer, że członkostwo w OUN było dożywotnie, że OUN w samej rzeczy była organizacją zbrodniczą z samych założeń jej istnienia. Z całokształtu pracy można wnioskować, że Autor dysponował dokładnymi danymi o działaniach OUN, musiał więc mieć informacje o charakterze zadań, od wykonania których uzależniona była decyzja o przyjęciu kandydata na członka OUN. Struktura organizacyjna OUN w prezentacji Autora (ss. 93-114) warta jest uwagi, dotychczas w polskiej literaturze przedmiotu nie było tak dokładnych i szerokich jej opisów.

Również działalność UWO-OUN jest przedstawiona szeroko i szczegółowo (ss. 114-158), może ona stanowić podstawę do dalszych badań nacjonalizmu ukraińskiego.

Partie recenzowanej książki z zakresu opisów struktury organizacyjnej OUN oraz jej terrorystycznej działalności traktować należy jako bardzo przydatny do badań materiał faktograficzny, ale nie naukowy, bowiem takim on moźe się stać dopiero po rzetelnej analizie tego materiału i sformułowaniu obiektywnych wniosków co do oceny politycznej i prawnej, a tego Autor nie uczynił. Z opisu faktograficznego wynika, że OUN, ze względu na swoją ideologię i plany polityczne oraz metody działania, była organizacją, z którą nie można było szukać jakiegokolwiek modus vivendi, jej taktyką w okresie międzywojennym byla tzw. „permanentna rewolucja” polegająca na tym, że im gorzej dla ludności ukraińskiej w Polsce, tym lepiej dla OUN, bowiem nie zupełnie demokratyczna polityka II. RP wobec mniejszości narodowych (nie tylko ukraińskiej), czego nie należy ukrywać, faktycznie pomagała OUN utrzymywać nacjonalistów ukraińskich i pewne koła ludności ukraińskiej w „stanie wrzenia”.

Autor wyraźnie usiłuje minimalizować znaczenie OUN, twierdząc, na przykład, że kierownictwo „Płasta” nie było podporządkowane ani nielegalnej UWO, ani następnie OUN (s. 133), a jednak jednym ze skutków tzw. „pacyfiakcji” z roku 1930 było rozwiązanie „Płasta” przez władze polskie. Przypomnijmy, że „Płast”, to pozornie skauting, pozornie odpowiednik polskiego harcerstwa, Z przedstawienia sprawy przez Autora wynika, że antyukrańska władza polska rozwiązała nawet ukraińskie niewinne harcerstwo, chociaż sam Autor przyznaje, że wielu członków „Płasta” było jednocześnie członkami UWO, że Stepan Bandera wychował się w szeregach „Płasta”. W związku z tym należy powiedzieć, że brak formalnego podporządkowania „Płasta” kierownictwu UWO, potem OUN, nie oznacza, że „Płast” faktycznie nie podporządkowany kierownictwu UWO i OUN. Sowiecki komsomoł też formalnie nie był podporządkowany kierownictwu WKP(b) – KPZR, a Hitlerjugend kierownictwu NSDAP, ale faktycznie te młodzieżowe, bolszewickie i nazistowskie, organizacje były podporządkowane KPZR i NSDAP. Tak się złożyło, że autor recenzji znał osobiście byłego „płastuna” z oddziału „Lisowi Czorty” (”Leśne Diabły”) – Omelana (Omelian – po polsku Emil) Tarnawśkiego, członka OUN, skarbnika Ukraińskiego Centralnego Komitetu w Krakowie (UCK), zgodnie z którym „Płast” był kuźnią wychowania ukraińskich kadr nacjonalistycznych w przedwojennej Halicji. Nie przypadkowo wychowankami „Płasta” był „prowidnyk” OUN Bandery – Stepan Bandera, „prowidnyk” OUN Melnyka – Mykoła Pławiuk, działacz banderowskiego odłamu OUN, wieloletni rektor monachijskiego Ukraińskiego Wolnego Uniwersytetu, sądzony razem z Banderą – Wołodymyr Janiw, banderowiec Bohdan Krawciw. Tenże, wychowany w „Płaście”, O. Tarnawśkyj, przez całą zawieruchę wojenną przeniósł wydaną w 1926 roku pracę D. Doncowa Nacionalizm i dowiózł do Toronto, przekazując ją, podpisaną przez siebie na stronie tytułowej, do Robarts Library w Toronto (Uniwersytet Torontoński), gdzie jako jedyny egzemplarz jest ona dostępna do dziś. Trzeba wskazać, że praca naukowa ma docierać do sedna zaszłości, do prawdziwego oblicza organizacji, a nie ograniczać się do jej formalnego charakteru. O „Płaście” w kontekście nacjonalizmu ukraińskiego tak pisze Encykłopedija ukrajinoznawstwa: ... miały miejsce dążenia do pogłębienia treści ideowej „Płasta”, wśród członków którego coraz większego wpływu zaczęła nabierać nacjonalistyczna ideologia. Przynależność niektórych członków „Płasta” do UWO i OUN, ich udział w akcjach terrorystycznych i szczególnie wzrost wpływów „Płasta” na młodzież ukraińską tego czasu, wywoływały represje ze strony władz polskich ... W następstwie kroków OUN w kierunku zdobycia wpływu na zorganizowaną w „Płaście” młodzież, część starszych „płastunów” przeszła do pracy w OUN. W WPR (Werchowna Płastowa Rada – Główna Rada Płastu – W.P.) przekształciła się w tajne Centrum Płastowe.[6]

Tylko ta różnica w faktach co do roli „Płasta” w wersji Aurora i w ocenie ukraińskiej nacjonalistycznej encyklopedii potwierdza nieobiektywność Autora, jego usiłowania wybielenia ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego, którego (nieformalną) częścią składową był „Płast”. Takie przestawienie recenzowanej pracy dyskwalifikuje ją, potwierdza jej nienaukowość.

Ideologia i propaganda w działałności Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów na terenie Drugiej Rzeczypospolitej, to III. rozdział recenzowanej książki. Tytuł rozdziału dość dziwny, bowiem zasady ideologiczne i założenia programowe (ideologia i polityka) są przedmiotem indoktrynacji ściśle określonych kół społeczności, z reguły członków organizacji, natomiast propaganda jest kierowana do szerokich warstw społeczeństwa. OUN w swej propagandzie nie szerzyła informacji o swym, wynikającym z ideologii, celu w postaci zbudowania imperium ukraińskiego. Ideologia jest kategorią stałą w organizacji, zaś propaganda wynika z jej taktycznych, bieżących potrzeb, a więc nie ma uzasadnienia rozpatrywania tch probemów w jednym rozdziale.

O nierozróżnianiu przez Autora pojęć „ideologia” i „polityka” świadczy jego twierdzenie, że Doncow politycznie reprezentował kierunek tworzący nie partię, lecz szkołę (s. 159). Rzecz polega na tym, że Doncow w ogóle do polityki OUN nie mieszał się, nie był on członkiem ani UWO, ani OUN, on był wyłącznie autorem doktryny, którą na swoje ideologiczne uzbrojenie w drodze uchwały przyjęła OUN. Poza tym pisał on o myśli politytcznej ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego, o tzw. „idei narodowej”, ale w działalności politycznej OUN udziału nie brał.

Wskazywanie przez Autora na J. Wassyjana, jako na tego, który stworzył podstawy ideologii Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (s. 161) jest nieporozumieniem, Wassyjan tylko powtarzał to, co napisał Doncow, a to nie oznacza, że on tworzył lub przynajmniej współtworzył tę ideologię. Autor z uporem pisze o ideologii Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, a nie o ideologii nacjonalizmu ukraińskiego, prawdopodobnie chce on przez to odseparować faszystowskiego typu doktrynę D. Doncowa od OUN, ewentulanie pozostawić ją na sumieniu innych, niż OUN, struktur. Autor, nawet wbrew Martynciowi, na którego powołuje się, usiłuje przedstawić OUN jako odseparowaną strukturę, pozornie nie będącą formą organizacyjną ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego, chociaż faktycznie OUN taką formą była. Dlatego Autor pisze, że Doncow nie był ... czołowym ideologiem OUN (s. 160). To prawda, że Doncow nie był „czołowym ideologiem OUN”, bowiem Doncow był jedynym ideologiem integralnego nacjonalizmu ukraińskiego, który składał się z jego formy zorganizowanej w postaci OUN i niezorganizowanej w postaci sympatyków OUN i formalnie niepodporządkowanych jej organizacji młodzieżowych, kobiecych, a nawet religijnych.

Skoro Autor (bezpodstawnie) wskazał na Jarosława Stećkę, jako na jednego z twórców ideologii nacjonalizmu ukraińskiego (s. 165), to w tym kontekście można powiedzieć, iż Stećko był jedynie wyraziecielem rasizmu, on bowiem w swym życiorysie, w 1941 roku, napisał: Stoję na stanowisku wyniszczenia Żydów oraz celowości przeniesienia na Ukrainę niemieckich metod eksterminacji żydostwa, wykluczając ich asymilację ... Ten stant-punkt wyrażam jako Szef Rządu Ukraińskiego.[7] Ten pogląd z zakresu rasizmu należy do sfery ideologii, ale on nie wykracza poza doktrynę D. Docowa, on z niej wynika, jak też wspomniana przez Autora „elita” w ujęciu J. Stećki jest zwykłym powtórzeniem tego, co o roli elit napisał D. Doncow.

Autor mówi też o M. Sciborśkym, jako o współtwórcy ideolgii nacjonalizmu ukraińskiego, podkreślając uwypuklanie przez niego „imperializmu” (s. 169). W związku z tym trzeba powiedzieć, że „imperializm” w ideologii nacjonalizmu ukraińskiego wynika expressis verbis z doktryny Doncowa, wynika on z darwinizmu społecznego, a więc piszący na ten temat w 1938 roku M. Sciborśkyj nie wymyślił nic nowego. Przy tej okazji, ku lepszemu rozróżnieniu przez niektórych autorów ideologii od polityki, można wskazać, że zasada ekspansji (imperializmu) w nieskończoność nacjonalizmu ukraińskiego, wynika z jego ideologii, natomiast zasada (myśl polityczna) sprowadzająca się do zbudowania państwa ukraińskiego na wszystkich, według arbitralnych ocen OUN, ukraińskich terytoriach etnograficznych, wynika z założeń programowych, a więc jest ze sfery polityki.

W jednym tylko miejscu Autor mówi prawdę, że S. Łenkawśkyj w zasadzie kopiował poglądy Doncowa, ale w takim razie po co on zalicza Łenkawśkiego do współtwórców ideologii nacjonalizmu ukraińskiego?

Doncowowską zasadę kultu jednostki w nacjonalizmie ukraińskim Autor przypisuje Zenonowi Kossakowi (s. 171), a robi to niewątpliwie po to, aby umniejszyć rolę Doncowa, bowiem jego doktryna jest znana dosyć szeroko i w sposób istotny obciąża konto OUN. To Doncow w 1926 roku, gdy Zenon Kossak miał 19 lat, pisał o Wodzu Narodu, o Duce, o Führerze, a Z. Kossak tylko powtarzał za nim.

Autor przedstawia cytat z Zenona Pełenśkiego, według którego pierwszym politycznym obowiązkiem świadomego Ukraińca jest bycie nacjonalistą (s. 174). Pozostawienie tego cytatu bez komentarza, jak to uczynił Autor, może być rozumiane jako nawoływanie Ukraińców do „bycia nacjonalistą ukraińskim”, co nie jest bez znaczenia.

Autor podnosi rolę szkolenia ideologicznego w OUN (ss. 174, 175). Przy tej okazji warto wskazać – w jaki sposób i w jakim kierunku uwięzieni w okresie międzywojennym w więzieniu we Wronkach nacjonaliści ukraińscy przeprowadzali samokształcenie z zakresu ideologii.[8] Jest to bardzo ciekawy opis, z którego pośrednio wynikają też warunki odbywania przez nacjonalistów ukraińskich kary więzienia w Polsce.

Autor przedstawia podretuszowany po wojnie Delakog nacjonalisty ukraińskiego (s. 177), twierdząc, że pierwotny wariant „Dekalogu” uległ zmianom i ukształtował się ostatecznie w brzemienu prezentowanym przez Autora. Otóż jest to powtórzenie twierdzeń ukraińskich nacjonalistycznych autorów (wśród których historyk Roman Drozd dopuścił się nadto jawnego fałszowania tego Dekalogu), zaś w rzeczy samej Dekalog znany był szeroko w brzmieniu podanym wraz z wyjaśnieniami przez P. Mirczuka i S. Łenkawśkiego (ten ostatni był autorem Dekalogu), tych wyjaśnień Autor nie bierze pod uwagę. Retusz Dekalogu dokonany został po wojnie celem umniejszenia znaczenia tego credo nacjonalisty ukraińskiego. Szczególnie ważny jest retusz punktu 7. Dekalogu, w którym po wojnie słowo złoczynu zamieniono słowem czynu (Nie zawahasz się dokonać największej zbrodni (złoczynu), gdy tego wymagać będzie dobro Sprawy), tymczasem w brzmieniu podanym przez Autora punkt ten brzmi: Nie zwahasz się wykonać najniebezpieczniejszego czynu, jeśli tego wymagać będzie dobro sprawy. Słowo „czyn” nie jest tożsame ze słowem „złoczyn” (pol. „zbrodnia”). Jak wyjaśnia P. Mirczuk i S. Łenkawśkyj, przez „złoczyn” w Dekalogu rozumiane było dokonanie zabójstwa. W punkcie 8. Autor przedstawia: Nienawiścią i bezwzględną walką przyjmować będziesz wrogów Narodu Twego, w nim słowo „podstępem” zamienione zostało słowami „Bezwzględną walką”. W punkcie 10. Autor opuścił słowa nawet w drodze zniewolenia obcego elementu.

Autor, idąc po linii obrony OUN, wykorzystuje absolutnie nieprzekonywający argument Jewhena Onaćkiego, zgodnie z którym faszyzm jest nacjonalizmem narodu państwowego ... (s. 180), z czego nacjonaliści ukraińscy wywodzą, że OUN w takim razie faszystowską nie była, bo nie było państwa ukraińskiego. Tym „argumentem” posługują się ukraińscy nacjonalistyczni historycy. Trzeba więc wskazać, że, zgodnie z tym „argumentem” – przed 1947 rokiem nie było też syjonizmu, bo nie było państwa Izrael, że organizacja chorwackich ustaszów przed wojną nie była faszystowską, a stała się nią dopiero po utworzeniu, z przyzwolenia Hitlera, państwa Chorwacji.

Przy okazji tamże Autor umniejsza rolę ideologii nacjonalizmu ukraińskiego, mówiąc, że rzeczywisty stopień nasycenia ideologią dołów OUN w kraju nie był głęboki. Było to uwarunkowane wiejskim pochodzeniem członków OUN (s. 180). Nie jest to argument do przyjęcia, albowiem stosowanie w praktyce tego, co niżej podpisany określa jako „siły motoryczne” w ideologii nacjonalizmu ukraińskiego, wcale nie wymaga dokładnej lub chociażby pobieżnej znajomości doktryny, nie wymaga znajomości istoty darwinizmu społecznego, wystarczyło, że „doły OUN” wiedziały, że „wroga” trzeba nienawidzić, że można i trzeba go zwalczać podstępem, w drodze popełniania nakazanej zbrodni zabójstwa – wystarczyła wiedza tego wszystkiego tego, czego nauczał Dekalog nacjonalisty ukraińskiego, co potwierdza działanie i postawa czczonych przez OUN jako bohaterów narodowych terrorystów – Wasyla Biłasa, Dmytra Danyłyszyna, których wykształcenie nie przewyższało siedmioklasowej szkoły powszechnej.

O jawnej tendencyjności omawianej książki w kierunku wybielania OUN świadczy absolutnie bezpodstawne twierdzenie Autora o tym, że w latach trzydziestych ujawniały się w OUN tendencje do demokratyzacji, ewolucji w kierunku programu UNDO czy też formowania nurtu socjalistycznego (s. 181), co nie polega na prawdzie. Tego twierdzenia Autor niczym nie podbudował, albowiem nie jest w stanie znaleźć nie niego jakiegokolwiek dowodu. Tendencje w OUN, szczegłnie w Kraju, to znaczy na terenie Polski, szczególnie po objęciu w 1932 roku kierownictwa w OUN przez Stepana Banderę, szły w zupełnie odmiennym kierunku, co poświadcza skrajna postawa tegoż Bandery, która była ilustracją tych tendencji. Prawdą jest, że po aresztowaniu i skazaniu Stepana Bandery i jego towarzyszy działalność OUN na terenie Polski przycichła, ale było to następstwo izolacji prowodyrów OUN, a nie zmiany tendencji, i to w kierunku demokracji czy socjalizmu. Jednakże w tak ukształtowanych i osłabionych warunkach OUN wzięła aktywny udział w tworzeniu nacjonalistycznej Karpackiej Ukrainy. O demokracji, a tym bardziej socjalizmie w OUN, nigdy nie mogło być mowy, Autor w tym zakresie dopuszcza się mistyfikacji, przecież nie bez określonego celu.[9]

Autor porusza także, bardzo aktualny dziś, problem terroryzmu, cytując za Surmą¹ (s. 189): Terror ... sam w sobie niesie moralne wytłumaczenie dlatego, że jest odpowiedzią na przemoc wroga. Terror w tym rozumieniu nie jest przemocą ... Akt terrorystyczny, to akt bezpośredniego osądzenia. Terrorysta to jeden z sędziów ... występują przeciwko tyranii, przy czym Surma powołuje się na zasadę salus populi suprema lex, to znaczy, że dobro narodu jest prawem najwyższym. Dalej Autor cytuje z tegoż źródła: Nie trzeba dowodzić, jak wielkie znaczenie mają takie akty terroru; one nie tylko ratują honor narodu, nie tylko karzą wroga .... Autor pozostawia bez komentarza przytoczone (i bardziej obszerne od przytoczonych tutaj) cytaty, co można uznać za równoznaczne z pochwałą terroru, jako metody walki nielegalnego ruchu z przedstawicielami uznanego przez prawo międzynarodowe państwa. Tego aspektu książki jakoś nie zauważyli ani Promotor, ani Recenzenci pracy, ani jej Wydawca. Źle to o nich świadczy.

Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że Autor, mimo obszernej i bardzo szczegółowo rozbudowanej w książce struktury OUN i działalności terrorystycznej jej członków, nie podejmuje analizy uchwał I. Kongresu OUN, a są one przecież bardzo ważne, bowiem stanowią o założeniach politycznych OUN. Wskażmy zatem na niektóre przynajmniej postanowienia z uchwał tego Kongresu: W czasie walki wyzwoleńczej utworzona w toku rewolucji narodowej dyktatura narodowa stworzy możliwości zabezpieczenia siły wewnętrznej nacji ukraińskiej oraz jak nawiększą jej odporność. Czy nie dlatego Autor zrezygnował z omawiania tego aspeku polityki OUN, bowiem ona kojarzy się z krwawą dyktaturą OUN Bandery wobec ukraińskiej ludności Wołynia i Halicji w latach 1941-1950? Dalej: Całkowite usunięcie wszystkich okupantów z ziem ukraińskich, co nastąpi w toku rewolucji narodowej ... zabezpieczy tylko system własnych sił militarnych oraz celowościowa polityka sojusznicza. Powiedzmy od razu, że w języku ukraińskim „usunięcie” oznacza „doprowadzenie do nieistnienia”. Czy nie dlatego Autor pominął prezentację i analizę tego postanowienia, bowiem kojarzy się ono z czystką etniczną ludności polskiej Wołynia i Halicji w wykonaniu OUN Bandery? A także z „proklamacją państwa ukraińskiego” we Lwowie w dniu 30 czerwca 1941 roku, w której OUN Bandery jawnie stawiała na Niemcy hitlerowskie i samego „Wodza Narodu Niemieckiego Adolfa Hitlera” jako „sojusznika” OUN? A co dopiero mówić o nieznanym nauce polskiej fakcie, że tzw. Ukraińska Powstańcza Armia była tworzona w drodze stosowanego wobec chłopów ukraińskich terroru! Albo takie postanowienie: Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów będzie prowadzić politykę wszechukraińskiej państwowości ... przeciwstawiając ją wszystkim partyjnym i klasowym ugrupowaniom z ich metodami pracy politycznej. A więc deklaracja ruchu totalitarnego, nie uznającego jakichkolwiek innych partii czy ruchów politycznych. A oto najważniejsze postanowienie: W swej zewnętrzno-politycznej działalności Państwo Ukraińskie dążyć będzie do osągnięcia jak najbardziej obronnych granic, które obejmą wszystkie ukraińskie etnograficzne tereny ... Chodzi więc o wspomniane już 1.200.000 km², a co to oznacza? W pracy naukowej na temat OUN w okresie międzywojennym musiało to być przeanalizowane, a skoro nie zostało przeanalizowane, to wskażmy, że niezrewidowanym dotychczas celem politycznym (myślą polityczną, „nacjonalną” ideą) OUN jest państwo typu faszystowskiego, w skład którego mają wejść terytoria należące do Polski, Białorusi, Rosji, Mołdawii, Rumunii, Węgier i Słowacji, a realizacja tego celu oznacza wojny. Koncepcja budowania państw na ich etnograficznych terytoriach została uwypuklona w propagandzie OUN Bandery w czasie wojny, ta koncepcja nie doczekała się analizy, a jej punktem wyjścia powinno być sporządzenie mapy, na której by uwidoczniono tereny, do których politycy państw europejskich, nie tylko ościennych wobec Polski czy Ukrainy, roszczą głoszone oficjalnie i nieoficjalnie pretensje. Byłaby to mapa przyszłych permanentnych wojen wszystkich ze wszystkimi, co pozostawałoby w zgodzie z doktryną Doncowa, a więc z ideolgią OUN.

W dalszej części książki Autor bardzo szczegółowo (ss. 200-233) opisuje działalność propagandową i wydawniczą OUN, prezentowany materiał wart jest uwagi, jest on ilustracją tej dziedziny działalności OUN, może być nawet w pewnej mierze instrukcją, jak należy uprawiać propagandę.

Na ss. 233-246 Autor znów podejmuje poruszany już temat „świąt narodowych” i „kultu bohaterów” OUN. Autor pisze, że ze wszystkich ukraińskich świąt narodowych rangę najważniejszą ... otrzymały obchody rocznicy przejęcia w dniu 1 XI 1918 r. władzy we Lwowie (s. 233). Chodzi o to, że mogło to być „święto” wyłącznie haliczan, a nie jak Autor pisze, „ukraińskie święto narodowe”, bo przecież na sąsiednim Wołyniu nie było ono w ogóle znane, tam panował kult URL, a więc Symona Petlury, nie mówiąc już o Ukraińcach zza Zbrucza, dla których w bolszewickiej rzeczywistości jakiekolwiek świętowanie „świąt narodowych” nie wchodziło w rachubę. To samo dotyczy „bohaterów OUN” – J. Lubowycza, W. Biłasa, D. Danyłyszyna, Ukraińcy Wołynia ich nie znali, ich śmierć nie interesowała Ukrainców Wołynia, oni o nich nie słyszeli, tymczasem z opisów podanych przez Autora wynika, że są to „narodowi bohaterzy Ukrainy”, chociaż byli to tylko nacjonaliści ukraińscy, którzy ponieśli śmierć – Lubowycz w trakcie dokonywania przez niego zbrodni rozboju z bronią w ręku zakończonego zabójstwem, a Biłas i Danyłyszyn zostali skazani na karę śmierci za zbrodnię zabójstwa na tle rabunkowym i politycznym.

Autor opracował temat Czczenie rocznic śmierci członków OUN (s. 341), wskazując, między innymi, na śmierć wspominej już Olgi Basarab i mówi przy tym, że chociaż władze polskie nigdy nie przyznały się do odpowiedzialności za śmierć Olgi Basarab, ani nie zostało im to udowodnione, w świadomości społeczeństwa ukraińskiego istniało przekonanie, że rzeczywistą przyczyną śmierci było jej zamordowanie w celi więziennej. Brak ze strony Autora ustosunkowania się do opisanego zdarzenia jest wymowny, a przecież logika wskazuje na to, że Olga Basarab popełniła samobójstwo. Przemawiają za tą wersją dwie istotne okoliczności – na skutek fanatyzmu O. Basarab wybrała śmierć samobójczą, by nie zdradzić Organizacji i kontaktów wywiadowczych (patrz punkt 8. Dekalogu nacjonalisty ukraińskiego), a nadto, co bardzo ważne, – w sprawach o szpiegostwo policja najmniej jest zainteresowana śmiercią osoby podejrzanej, od któej można wydobyć informacje o siatce szpiegowskiej. Tymczasem z opisu Autora wynika, że on skłania się do obciążenia władz polskich za śmierć O. Basarab.

[1] ZeszytyHistoryczne, nr 55, Paryż, s. 159. Chodzi o 17 lat pobytu Doncowa w Polsce

[2] "Probłemy", Monachium, 1947, ss. 9-13

[3] Józef Łobodowski, Dmytro Doncow. Życie i działalność w: Zeszyty Historyczne n5 55, Paryż, 1981, ss. 145-160

[4] Szliach Peremohy, Nowy Jork, nr 1-2 z 5-12 stycznia 1997 r.

[5] Petro Mirczuk, „Narys istoriji OUN”, Monachium, 1968, t. I, s. 91

[6] „Encykłopedija ukrajinoznawstwa. Słownykowa czastyna”, t. II/6, Paryż – Nowy Jork, 1955, ss. 2101-2107

[7] Centr. Derż. Archiw Werchownych Orhaniw Włady Ukrajiny, Kijów, f. 3833, op. 3, spr. 7. kk. 1-6

[8] Wspomniana już książka ks. Jurija Fedoriwa, fragmenty z której szerzej cytowane są w: Wiktor Poliszczuk, Gorzka prawda: zbrodniczość OUN-UPA, Toronto, 1995

[9] Podobne twierdzenia co do „demokratyzacji” w OUN Bandery odnoszą się do III. Nadzywczajnego WZOUN z sierpnia 1943 r.
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014