Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumMarzec 30 2020 12:00:44
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
Poczty sztandarowe 3
Poczty sztandarowe 3
VI Dzie? Kultury Kresowej w K?dzierzynie-Ko?lu 6.06.2009 r.
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Polska a II wojna Swiatowa.
60-ta rocznica zako?czenia II w. ?w. w Europie prowokuje do kilku refleksji nad jej skutkami, zw?aszcza skutkami dla Polski. Dzisiaj mamy do czynienia z szeroko zakrojon? propagand? przedstawiaj?c? wyniki tej wojny, dla naszego pa?stwa i narodu, wy??cznie w czarnych barwach, propagand?, która widzi tylko negatywy, karmi?c odbiorców wizj? Polski, jako ofiary zmowy wrogów i zdrajców, która mo?e tylko op?akiwa? swych poleg?ych i pomordowanych, rozpami?tywa? krzywdy i bezsilnie krzycze? o sprawiedliwo??. Jest naturalnie bardzo wiele powodów, które mog? uzasadnia? takie stanowisko, jednak utrwalanie w narodzie polskim postawy wiecznie pokrzywdzonego, bezsilnego przedmiotu zmaga? mocarstw jest nie tylko nie godne naszego narodu, ale jest celowym utrzymywaniem takiego stanu polskich umys?ów, który skutkuje upadkiem my?lenia politycznego, apati? i sk?onno?ci? do nag?ych, krótkotrwa?ych zrywów, zazwyczaj wbrew zamys?om ich uczestników i prowodyrów, wywo?uj?cym zgo?a odwrotne skutki, korzystne, oczywi?cie nie dla nas, ale dla naszych wrogów. Wrogowie doskonale o tym wiedz? i jest tylko kwesti? bli?szego, lub dalszego czasu, kiedy kleszcze rozwarte dzisiaj nad Polsk?, zamkn? si? w kolejnym tragicznym u?cisku.

Spróbujmy wi?c przyjrze? si? tej strasznej wojnie z o?wietlenia narodowego.



Zwyci?stwo nad Niemcami

Polska sta?a si? przedmiotem niebywa?ego w dziejach ?wiata gwa?tu zadanego Jej przez re?im hitlerowski i stalinowski, jak równie? przez aliantów zachodnich. To nie ulega w?tpliwo?ci. Stracili?my 6 milionów istnie? ludzkich, 80 tys. km2 naszego terytorium (w stosunku do wielko?ci terytorium przedwojennego), ponie?li?my gigantyczne straty materialne, stracili?my pozycj? w pe?ni niepodleg?ego i suwerennego pa?stwa, narzucono nam obcy system rz?dów. Ale wojna ta toczy?a si? na wielu frontach. Aspekt polityczny, rachunek strat, to nie wszystko i nie na ka?dym kierunku ponie?li?my pora?k?. Dzisiaj nikt o tym nie mówi, ale to trzeba przypomina?, trzeba o tym g?o?no wo?a? – Polska wygra?a wojn? z Niemcami !!! To Niemcy t? wojn? wywo?a?y i s? odpowiedzialne w skali ?wiatowej za ?mier? i cierpienia setek milionów ludzi. To Niemcy szuka?y dla siebie, naszym kosztem, lebensraumu, i ponios?y straszliw? kl?sk?. To nie cele niemieckie tej wojny, ale cele polskie zosta?y zrealizowane !



J?drzej Giertych w kwietniu 1939 r. okre?li?, w imieniu Obozu Narodowego, te cele jako zdobycie bezpiecznej granicy na Odrze i Nysie i likwidacj? gniazda niemczyzny w Prusach, innymi s?owy zatrzymanie odwiecznego „Drang nach Osten” i zadanie mu decyduj?cego ciosu. Spójrzmy na map?. Tak w?a?nie si? sta?o ! Nie mo?na by? ?lepym na ten fakt, nie mo?na przes?ania? go uporczywie ci?g?ym przypominaniem kl?sk. Granica na Odrze i Nysie oraz likwidacja pa?stwa niemieckiego w Prusach to fakty o olbrzymim, fundamentalnym dla naszego bytu narodowego, znaczeniu dla Polski. To, czego nie uda?o nam si? utrwali? za Piastów, to co zaniedbali?my za Jagiellonów i królów elekcyjnych, to o czym nie mogli?my nawet marzy? w 1918 r., sta?o si? faktem w 1945. Oczywi?cie Polska nie osi?gn??a tego sama. Skala tej wojny na to nie pozwala?a. Osi?gn??a to stoj?c do ko?ca w jednym szeregu z mocarstwami alianckimi i to pomimo ich zdrad i zbrodni.

Panuje dzisiaj w narodzie niezrozumienie czym s? Ziemie Odzyskane. G?ównie okre?la si? je jako rekompensat? za Ziemie Wschodnie. Tymczasem w istocie s? one zdobycz? wojenn? na narodzie niemieckim, s?usznie nam si? nale??c?, nie tylko z powodów historycznych, czy jako cz??? odszkodowania za poniesione straty, ale tak?e z powodu, wspomnianej wy?ej, konieczno?ci przerwania niemieckiego parcia na wschód i uzyskania najlepszych granic z Niemcami z punktu widzenia polskiego interesu narodowego. A propos funkcji odszkodowawczej tych ziem, je?li mo?na si? tak wyrazi?. Jest ona dzisiaj równie? bardzo s?abo rozpoznawana w Polsce. W dyskusji o stratach wojennych, która przetoczy?a si? przez Polsk? i Niemcy przy okazji 65 rocznicy wybuchu II w. ?w., by? to element niemal zupe?nie nieobecny. Co ciekawe zwrócili na to uwag? sami Niemcy. Ziemie Odzyskane jako cz??? reparacji wojennych Niemiec wobec Polski to tak?e stanowisko J?drzeja Giertycha wyra?one w ksi??ce „Polska i Niemcy”.

Podkre?lanie polskiego historycznego zwyci?stwa nad niemieckim imperializmem jest dzisiaj konieczno?ci? i obowi?zkiem zw?aszcza wobec m?odych Polaków.



Dzielenie polskiej krwi, metod? walki politycznej

Polskie ofiary II w. ?w. znów traktowane s? w naszych czasach nierówno, i ponownie wynika to z powodów politycznych. Gdzie? w tle s?yszymy o ofiarach zbrodni niemieckich, ale tematem dominuj?cym, akcentowanym ponad wszelkie proporcje, jest temat zbrodni sowieckich z Katyniem i wywózkami na Sybir, na czele. Ruch Narodowy nie tylko nigdy nie kwestionowa? ofiary ?ycia i cierpienia pomordowanych w Katyniu oficerów, ani wywiezionych na Sybir setek tysi?cy Polaków z najlepszych warstw narodu, ale z szacunkiem pochyla przed Nimi g?owy. Jednocze?nie jednak g?o?no protestuje przeciwko bezwzgl?dnemu wykorzystywaniu tych ofiar dla celów politycznych niepolskich, b?d? dla Polski zgubnych. A tak si? niestety dzieje dzisiaj. Katy? jest wykorzystywany przez wewn?trznych i zewn?trznych wrogów Polski do ci?g?ego j?trzenia i podburzania narodu polskiego przeciwko Rosji. Cel to ustawienie Polski w pozycji wroga Rosji i wci?gni?cie Jej w orbit?, realizowanych z ?elazn? konsekwencj?, planów odepchni?cia Rosji od Europy i Kaukazu. Nie mo?na wykluczy?, ?e Polsce szykuje si?, jak to ju? wielokrotnie bywa?o w historii, rol? koz?a ofiarnego, na którym skupi si? reakcja Rosji. Upadek my?lenia politycznego w Polsce jest w tym dziele nieocenionym sojusznikiem naszych wrogów.

Inn?, skandaliczn? kwesti? jest, równie konsekwentne jak akcentowanie Katynia, pomijanie milczeniem polskich ofiar ukrai?skiego nacjonalizmu (ok. 200 tys. pomordowanych). Wyt?umaczenie takiej postawy jeszcze bardziej oburza od samego zjawiska. Otó?, rzekomo mamy o tej zbrodni milcze? ze wzgl?dów politycznych, którymi jest nasze, równie ?yczeniowe, co nieprzekonuj?ce, tzw. strategiczne partnerstwo z obecnie istniej?cym pa?stwem ukrai?skim. Je?eli tak jest, to ju? samo wyt?umaczenie mówi nam kim s? ci nasi „strategiczni sprzymierze?cy”. Tak wi?c mamy milcze? o zamordowanych Polakach, o wypalonej z ziem kresowych wielowiekowej polskiej obecno?ci, z powodów tak w?tpliwych i przemijaj?cych jak powody polityczne. Mamy milcze?, bo rz?dz?cy Ukrain? to spadkobiercy polityczni tamtych zbrodniarzy, ale mamy milcze? tak?e dlatego, ?e i tamci zbrodniarze i ci ich nast?pcy ... nienawidz? Rosji. To wystarczy, ?eby dzieli? polsk? krew na poprawnie (przez Rosjan) i niepoprawnie (przez Ukrai?ców) przelan?. Ot diabelska logika ! ?lepota polityczna wi?kszo?ci polskiej sceny politycznej powoduje, ?e sami hodujemy sobie pod bokiem przysz?? katastrof?, nie chc?c widzie?, ?e ideologia i byt polityczny nacjonalizmu ukrai?skiego zbudowane by?y na nienawi?ci, przede wszystkim do Polski i Polaków, ?e odrodzenie tej ideologii trwa dzisiaj w najlepsze, ?e dzieci karmi si? zak?aman? wersji historii.

Przesz?o?? uczy nas, ?e jest zawsze w naszym narodzie du?a grupa ludzi bezinteresownie naiwnych, realizuj?cych obce i antypolskie cele polityczne z g??bok? wiar?, ?e dzia?a dla dobra Ojczyzny, ale obok tych nieszcz??ników s? agenci obcego wp?ywu, którzy dzia?aj? umy?lnie. Zdaje si?, ?e jednych i drugich mamy w dzisiejszych czasach w nadmiarze.

Brak refleksji nad b??dami przodków

II w. ?w. to tak?e nauka dla nas Polaków, jak nie nale?y prowadzi? polityki. Pope?nili?my ca?? mas? katastrofalnych b??dów, które by?y wtedy i s? dzisiaj zas?aniane stwierdzeniem, ?e, rzekomo, honor tego wymaga? i nie by?o innego wyj?cia. Jest to nieprawda. Idealizowanie przesz?o?ci, widzenie jej li-tylko przez pryzmat doznanych krzywd, cz?sto nie pozwala dzi? na obiektywn? ocen? dzia?a? polskich polityków w okresie II w. ?w. Ocena ta musi by? negatywna. Dzia?ania polskich rz?dów sk?aniaj? do tezy, ?e, niemal?e zawsze wtedy, kiedy mieli?my mo?liwo?? wyboru ró?nych dróg post?powania, wybierali?my drog? najgorsz?, najmniej odpowiedni?, za to najbardziej korzystn? dla wrogów. Czasem mo?na odnie?? wra?enie, ?e wrogowie nie musieli nic czyni? od siebie, aby nas pogn?bi?, gdy? znaj?c nasz? psychologi?, mogli z du?? doz? pewno?ci, spodziewa? si? w?a?nie takiego zachowania, jakie nast?pi?o. Nie miejsce tu na rozpatrywanie konkretnych przyk?adów. ?wiadomy czytelnik z pewno?ci? dopasuje sobie odpowiednie sytuacje. Wa?niejsze jest co innego. Je?eli wówczas, a mieli?my przecie? do?? dobrze zorientowan?, samodzieln? klas? polityczn?, pope?nili?my tyle, brzemiennych w skutki, b??dów, to có? mamy powiedzie? dzisiaj, kiedy obecna „klasa polityczna” nie jest w stanie rozpozna? podstawowych praw rz?dz?cych wspó?czesn? polityk?, nie mówi?c ju? o rozpoznawaniu i eliminacji zagro?e?. Zwasalizowane umys?y plus przypadkowo wybrane z historii, co bardziej nierozs?dne, wzorce zachowa?, oto obraz naszej tera?niejszej polityki. Tymczasem wrogowie tylko pozornie spokojnie siedz?. Przebudzenie mo?e by? szybsze i bardziej brutalne ni? si? niektórzy spodziewaj?.

Nie wyci?gn?li?my wniosków z b??dów okresu II w. ?w., nie poszli?my do przodu w naszym my?leniu politycznym, wr?cz przeciwnie, cofn?li?my si?, mo?e nawet do punktu wyj?cia. Dobra koniunktura mi?dzynarodowa trwaj?ca od 20 lat (od nastania Gorbaczowa) mo?e si? w ka?dej chwili sko?czy?. Jakie dziedzictwo i, czy w ogóle, zostawimy naszym nast?pcom ? Sytuacja wymaga szybkiej odpowiedzi.



Adam ?miech
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014