Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumMarzec 30 2020 12:52:37
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 3
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
Tablica pami?ci weterana powstania styczniowego
Tablica pami?ci weterana powstania styczniowego
Pi?kno pabianickiego cmentarza
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Wychowanie m?odzie?y.
My?l?c o wychowaniu m?odzie?y, musimy przede wszystkim zastanowi? si? nad celami, które musz? nam przy?wieca? w realizacji tego najbardziej podstawowego zadania jakie nas czeka teraz i w przysz?o?ci. Te cele to: wychowanie cz?owieka, obywatela, wychowanie narodu – to s? zadania, które stoj? przed ka?dym pokoleniem wychowawców. W porz?dku donios?o?ci zada?: wychowanie duszy narodu w ka?dym wst?puj?cym w ?ycie pokoleniu, wychowanie jego instynktów spo?ecznych, wreszcie wychowanie charakteru w jednostkach.
Okre?lenia ogólne, jak wychowanie w duchu narodowym, wychowanie patriotyczne, wystarcza? mog? tylko wtedy, gdy si? przeciwstawiaj? poj?ciom i stanom przeciwnym: wychowaniu wynaradawiaj?cemu lub bez narodowemu. W naszej dzia?alno?ci buduj?cej, okre?lenia te staj? si? ogólnikami, w które dopiero wcieli? nale?y w?a?ciw? tre??.
M?odzie? mo?na wychowa? w egzaltacji dla oderwanego poj?cia Polski i nie da? podstaw patriotyzmu. Mo?na j? wyposa?y? w jak najobszerniejsze wiadomo?ci z zakresu j?zyka, historii i literatury polskiej, a nie da? wychowania narodowego. Dlaczego? Bo jest to ?wiat duszy, le??cy poza umiej?tno?ci? i wiedz?, ?wiat równie niedost?pny dla bez narodowo, cho? po polsku, wychowanego m?odzie?ca, jak jest nim dla cudzoziemca, chocia?by posiada? dla Polski szacunek i sympati?. Dusza polska nie tylko nosi Ojczyzn? wewn?trz siebie, ale czuje si? równie? wewn?trz niej, wszystkimi splotami z ni? zespolon? i zlewa ca?kowicie sw? osobowo?? z jej ja?ni? – a taki zwi?zek tylko wówczas wytworzy? si? mo?e, gdy pok?ady instynktu narodowego si?gaj? do g??bin przesz?o?ci ojczystej.
A wi?c od chwili gdy poznajemy, ?e si? ma przodków, gdy si? wie o tych zmar?ych, którzy nami rz?dz?, od tej chwili ma si? Ojczyzn?. Dzieje narodu powinny by? wiekowym wykonywaniem testamentu zostawionego przez tych którzy nadali narodowi osobowo??, w?ród innych narodów, nakre?lili drogi jego przysz?o?ci. Prawdziwe obcowanie z przesz?ymi pokoleniami – oto czym powinna by? historia ojczysta dla m?odzie?y. W?a?nie tak pojmowana b?dzie rzeczywist? podstaw? jej patriotyzmu, zadatkiem zespolenia z Ojczyzn?, która by?a, jest i b?dzie. Szczególnym szacunkiem powinno si? darzy? mow? ojczyst?, która jest ??cznikiem pokole?, wi???cym wspó?czesnych w naród. M?odzi musz? wiedzie?, ?e j?zyk którym mówi? s?u?y nie tylko do wyra?ania my?li w naj?atwiejszej dla Polaka formie, ale do wyra?ania duszy narodu, ?e w nim, jak w zwierciadle, odbijaj? si?: jego dar spostrzegawczy, metody my?li, charakter uczu? i w ogóle te szczególne cechy, które nadaj? swoist? posta? jego duchowej indywidualno?ci. S?usznie powiedziano, ?e „j?zyk narodowy jest tym doskonalszy im trudniej w nim k?ama?.” Na mowie polskiej m?odzie? uczy? si? powinna prostoty i prawo?ci orzecze?, która nie znosi dwuznaczno?ci, ani rozci?gliwo?ci poj??, ani umys?owego szalbierstwa. Wobec tego nale?y zaprawia? m?odzie? do odzwierciedlania w j?zyku cech zdrowego narodu, uczy? j? odczuwa? ducha j?zyka, a nie zna? tylko zasady jego poprawnych form.
Je?li j?zyk jest ?rodkiem wyra?ania duszy narodu to literatura jest jej wyrazem. Wszystkie dzie?a literatury ?wiatowej odbija?y ducha narodów, które je wyda?y i nie ma utworów pomnikowych, które by tego pi?tna nie nosi?y na sobie. Wielkie dzie?a pi?miennictwa polskiego, w stopniu wy?szym ni? jakiekolwiek inne s? bezpo?rednim wyrazem nie tylko ducha narodu, ale i my?li narodowej. W dzie?ach tych zawarta jest synteza wierze? polskich, znacz?ca blaskiem wy?yny poezji, do których wznosi? si? powinna my?l twórcza, ka?dego z nast?puj?cych po sobie pokole?.
W pi?miennictwie umys? m?odzie?y powinien szuka? tego co niepo?yte i wieczne, wynajdowa? nie to co zas?uguje na krytyk? i budzi zw?tpienie, ale to co jest godne uwielbienia i budzi zachwyt. Wtedy umys? m?odzie?y odkryje prawdziwy skarb: pozna to co w ?yciu, w dzie?ach cz?owieka, w duszy ludzkiej i duszy narodu jest godne kochania.
Mi?o?? Ojczyzny je?li ma by? w ?yciu doros?ym zdrow?, czyst? i wielk?, nie mo?e si? ?ywi? w m?odo?ci sokami p?yn?cymi z uczu? negatywnych, z nienawi?ci i przeczenia w jakiejkolwiek postaci. Jest tak, bo z dwóch kierunków duchowych, sk?adaj?cych si? na indywidualno?? narodu: pozytywnego i negatywnego, twórczego i zaprzeczaj?cego, uczu? ??cz?cych i uczu? dziel?cych, ?wiadomej siebie woli i odruchowych wstr?tów, my?li organicznej i my?li opozycyjnej – pierwszy jest tylko kierunkiem buduj?cym. Pokolenie wychowane w atmosferze uczu? negatywnych, przestaje by? zdolne do pracy twórczej, rodzi wiecznych opozycjonistów i umie ?y? tylko negacj?. Przenosi j? na sprawy w?asnego kraju i na ?ycie jego wewn?trzne, staje si? zaczynem rozk?adu duszy swego narodu.
Natomiast patriotyzm, wro?ni?ty korzeniami w rzeczywist? przesz?o??, z??czony mocnymi w?z?ami z rzeczywist? tera?niejszo?ci?, b?dzie patriotyzmem realnym. Taki patriotyzm, nie tworz?c sobie przesadnego, wi?c b??dnego poj?cia o warto?ci swojej ojczyzny, zapragnie przyczyni? si? do rzeczywistej jej wy?szo?ci po?ród innych narodów. A sam naród b?dzie móg? powiedzie?: „Skromnym si? czuj?, gdy wgl?dam w siebie; dumnym – gdy si? porównuj?.” Wychowanie nie mo?e nie bra? pod uwag? roli dwu p?ci w ?yciu narodu. Zadaniem wychowawców jest rozwija? w dusz dziecka w?a?ciwe mu uzdolnienia, sk?onno?ci, ca?? jego natur? duchow?. Stosowanie tego samego wzorca dla ch?opców i dziewcz?t mo?e te zadatki zabi? lub wypaczy?. Gdzie dusze s? ró?ne metody wychowawcze nie mog? by? takie same. Dlatego system koedukacji jest usprawiedliwiony do momentu kiedy zaczyna si? ró?niczkowanie duszy m?skiej i kobiecej. Kobieta wychowana w zakresie poj??, które odpowiadaj? umys?owo?ci m??czyzny zwichnie sw? dusz? kobiec? nie osi?gn?wszy zalet i w?a?ciwo?ci duszy m?skiej. M??czyzna, wychowany na mod??, która odpowiada duszy i zadaniom kobiety nie rozwinie najcenniejszych swych zalet i w?a?ciwo?ci. Tak obecnie tworzy si? spo?ecze?stwo wynaturzonych kobiet i zniewie?cia?ych m??czyzn.
Aby wychowa? dobrze naród trzeba cz??? m?sk? wychowywa? do zada?, które w przysz?o?ci na niej zaci???: do walki, do obrony, do kierownictwa, odpowiedzialno?ci i rz?dów, kobiec? za? – do tych zada?, które s? przyrodzon? sfer? jej kompetencji: do przechowania elementarnych, ale zarazem, najbardziej podstawowych instynktów narodu, do utworzenia ostoi narodowego bytu, do której nie si?gaj? ani wp?ywy obce, ani rozk?adowe dzia?anie powik?anych i pe?nych nieczystych dotkni?? stosunków ?yciowych. Uczucia narodowe musz? mie? mocn? podstaw? w duszy kobiety, ale wola narodowa mo?e si? tylko przejawia? przez dusz? m?sk?. M??czyzna, dodatkowo, powinien od m?odo?ci nawyka? do systematycznego obejmowania ca?o?ci ?ycia narodu, ca?okszta?tu jego zada?, spraw i celów, do umiej?tno?ci rozwi?zywania w?z?ów i sprzeczno?ci ?ycia publicznego. Musi rozumie?, ?e Ojczyzna – to budowla realna, któr? nale?y bezustannie wznosi? z planem, ?e nie wolno nic trwoni? z dorobku przesz?o?ci, lecz trzeba go w ka?dym pokoleniu pomna?a?. Oto w jaki sposób m?odzie? zawczasu ma rozwija? w swej duszy poczucie odpowiedzialno?ci za ca?o?? dóbr narodowych jak i uczu? gospodarczych wzgl?dem w?asnego kraju.
Wyrabianie si? w m?odzie?y poczucia gospodarczego wzgl?dem ojczyzny wprost wyklucza wszelkie mieszanie si? czynne ( lub cho?by zaprz?tanie swego umys?u ) w sprawy polityki bie??cej i praktycznej, przed doj?ciem do pe?noletno?ci obywatelskiej. Przedwczesne zwracanie my?li ku sprawom szczegó?owym, gdy umys? m?odzie?czy nie jest jeszcze zdolny ogarn?? ca?okszta?tu zada? narodowych planem syntetycznym i celowym, rozbudzanie w sobie nami?tno?ci politycznych, gdy nie okrzep? jeszcze charakter – branie si? nieudolne do pe?nienia funkcji, gdy nie przesz?o si? jeszcze odpowiedniej szko?y, równa si? wypaczeniu charakterów obywatelskich i uczynieniu ich nie zdolnymi do w?a?ciwego pe?nienia swej roli w przysz?o?ci. Praktyczn? szko?? uczu? gospodarczych wzgl?dem narodu, poczucie odpowiedzialno?ci za ?ycie zbiorowe, umiej?tno?ci rz?dzenia si? i rz?dzenia, mo?e by? tylko w?asna sfera m?odzie?y i to o tyle o ile nie wkracza w dziedzin? polityki narodu i stronnictw. W ?yciu m?odzie?y stowarzyszenia oparte na zasadach zwi?zków korporacyjnych s? zdolne da? m?odym cechy potrzebne do pe?nienia najwy?szych funkcji pa?stwowych. S? tez najlepsz? szko?? dla wyrobienia zdrowych zachowa? obywatelskich.
Pierwsz? cnot? obywatelsk? daj?c? mo?no?? pracy zbiorowej jest umiej?tno?? znalezienia swego miejsca w organizacji a dalej – zdolno?? poddawania czynów jednemu kierownictwu. Karne uznawanie w?adzy raz uznanej czy przez siebie wybranej, sta? si? powinno cech? pokolenia, które ma w ?yciu czegokolwiek dokona?. Tak wi?c: rodzina, nauczyciele, szko?a wszelkie zrzeszenia m?odzie?y zgodnie zmierza? powinny do rozwini?cia w m?odych prze?wiadczenia, ?e umie? s?ucha? nie jest s?abo?ci? lecz si??, ?e niekarno?? nie jest ?wiadectwem mocnej indywidualno?ci, ale samowolnego indywidualizmu, ?e cz?owiek swawolny nie jest wolny, bo jest niewolnikiem w?asnych s?abo?ci.
Ale pos?usze?stwo ( karno?? ) nie powinno by? bezmy?lne, opiera? si? ono musi o czynniki wewn?trzne: o poczucie hierarchii – od organizacji dora?nych a? do najwy?szej sta?ej organizacji spo?ecze?stwa, równie? o poczucie szacunku, szacunku dla tych, którzy maj? do niego prawo. M?odzieniec, który nie umie schyli? czo?a przed powag? wieku, cz?owiek dojrza?y – przed powag? charakteru i rozumu, obywatel – przed powag? zas?ugi – nie stworz? nigdy narodu powa?nego, bo sami nie wiedz?c, jak i kiedy, rozszarpi? na strz?py p?aszcz jego majestatu. Bez powag nie ma spo?ecze?stwa. Rzecz znamienna, ?e ci co najbardziej przeciw powagom powstaj?, dyskredytuj? i podkopuj? szacunek dla nich w narodzie, sami ulegaj?, ró?nym „ powagom „ koteryjnym, które tylko w ich kole ciesz? si? uznaniem. Narodu nie ma tam, gdzie nie ma czci wspólnej dla tych co na swych barkach nie?li ( historia ) i nios? brzemi? jego wielko?ci. M?odzie? zbacza z drogi wychowania obywatelskiego i schodzi na manowce je?li ma dla siebie inne ( „ swoje „ ) powagi, przygodne i partykularne. Nie te, które ?wiec? zas?ug? i uznaniem powszechnym.
Je?li poczucie szacunku, powagi i hierarchii zapewnia organizacji spo?ecznej si?? budowy to spoiwem ??cz?cym jej cz?stki jest kole?e?stwo i solidarno?? wspó?cz?onków. Wszystkie rzeczy wielkie i p?odne w spo?ecze?stwie zaczyna?y si? od zwi?zków przyjacielskich, ??cz?cych ich inicjatorów. Jakakolwiek akcja zbiorowa, uwie?czona sukcesem, by?a zawsze prowadzona przez kadry przesi?kni?te silnym poczuciem solidarno?ci i kole?e?stwa. Solidarno?? i kole?e?stwo to pot??ny czynnik w wychowaniu obywatela ( ale równie? cz?owieka ). Tu dochodzimy do problemu wychowania m?odego cz?owieka jako jednostki. Staje przed nami zagadnienie dotycz?ce ogólnej metody post?powania. Mianowicie: czy nale?y wytwarza? w ?yciu m?odzie?y atmosfer? dobra, prawdy, czysto?ci i pi?kna, nawet je?li jest sztuczna, i usuwa? z niej z?o i brzydot?? Czy te? oswaja? m?odych z tym co ich czeka w ?yciu u?wiadamia? im z?e i okrutne strony ?ycia i t? drog? czyni? ich odpornymi na dzia?anie z?a? S?owem – higiena moralna czy hartowanie przeciwko z?u?
Dusza dziecka tak jak jego cia?o musi by? mocna, zdrowa i odporna na zewn?trzne wp?ywy ujemne, z tym zgodzi si? ka?dy. Kiedy jednak hartujemy cia?o aby je uodporni? na zimno, nie d??ymy do obni?enia ciep?oty organizmu lecz raczej pobudzamy go do wytwarzania drog? reakcji wzmo?onego ciep?a, aby uchroni? si? od przezi?bienia. Nie mo?na chowa? dzieci w brudzie, aby uchroni? je przed spotykaniem go dalszym ?yciu, czy te? sprowadza? sztucznie wszelkie mog?ce dziecko nawiedzi? w przysz?o?ci choroby, aby wzmocni? odporno?? organizmu. Istnieje skuteczna metoda szczepie? ochronnych. Takiego szczepienia w dziedzinie moralnej dostarcza w?asne ?ycie dziecka, z jego cierpieniami, troskami, zawodami, przeciwno?ciami, przyk?adami z?a, brzydoty duchowej i drobnych upadków, pomimo, ?e nie ma w nim, ani duchowego brudu, ani zbrodniczo?ci, gnie?d??cych si? z regu?y w z?o?onym ?yciu ludzi doros?ych. W tym ?wiecie dusz dzieci?cych otwiera si? rozleg?e pole dla wychowawców do rozwijania w nich hartu moralnego, do wywo?ywania samorzutnej reakcji przeciwko z?u we wszelkiej formie. Ale roztacza? przed m?odym umys?em obrazy brudu, cierpie? i zbrodni obcego mu jeszcze ?wiata, znaczy to samo, co szczepi? rozwini?t? chorob?, zdeprawowa? dusz? i podkopa? w zarodku podstawy higieny moralnej.
Kto potrafi zapewni? duszy m?odzie?czej pogod? i rado?? ?ycia, da mu na ca?? dalsz? drog? nerwy nie stargane, równowag? umys?u, wreszcie spokój uczuciowy wewn?trzny, który jest pierwszym warunkiem spokoju na zewn?trz nas.
Je?li chodzi o zadania sk?adaj?ce si? na wychowanie cz?owieka, na pierwszym miejscu stoi jego wychowanie religijne. Religia nie sprowadza si? do wierze? teologicznych i kosmogonicznych spi?tych z przepisami etyki – jak chc? niektórzy – lecz opiera si? przede wszystkim na uczuciu religijnym. Uczucie Boga nie jest dane cz?owiekowi dlatego, ?e my?li i rozumuje, ale ?e czuje. Religia daje nam prze?wiadczenie, ?e nie ma si? szkodliwych – s? tylko si?y u?yteczne, ale niekiedy ?le zastosowane. Wiara jest jedna i mi?o?? jedna w duszy ludzkiej; wszystkie postacie jednej jak drugiej, o ile nie s? wypaczone, maj? jedn? istot? i tre?? wspóln?, która si? w ka?dym ich przejawie powinna zaznacza?. Wiara w ?adnej postaci ( cho?by naukowej ) niech si? nie przeciwstawia wierze, ani mi?o?? mi?o?ci. Si?y te rozbite na cz??ci rodz? szarpanin? wewn?trzn? i rozdwajanie si? osobowo?ci przy ka?dej pozornej mi?dzy nimi kolizji. Religia daje duszy ludzkiej, a tym bardziej m?odzie?czej jedno?? i harmoni? wewn?trzn?, odkrywa przed ni? wy?yny ?ycia duchowego i chroni od poczucia, ?e wszystko jest wzgl?dne, znikome, przemijaj?ce i sko?czone. Perspektywa niesko?czono?ci nie umniejsza donios?o?ci najdrobniejszych rzeczy i czynów, ale nadaje im wag? czynników wiecznych, rodzi wiar? w to, ?e ?adne drgnienie duszy ludzkiej nie przemija we wszech?wiecie bez ?ladu. Pokolenie wychowane bez religii, nie mo?e zrodzi? ludzi jednolitych, nie mo?e wyda? równie? entuzjastów, ani ludzi intuicji, ani ludzi, maj?cych zupe?ne poczucie, odpowiedzialno?ci za swoje czyny. Wychowanie religijne m?odzie?y musi polega? na rozbudzeniu w niej uczucia, a to zupe?nie co innego ni? sucha nauka katechizmu i przepisów Ko?cio?a. Tylko na takich podstawach mo?e okrzepn?? charakter cz?owieka.
A wi?c we wszystkich dziedzinach wychowanie musi i?? przed wykszta?ceniem. Jak mawia? Oskar Wilde: „ Wykszta?cenie jest rzecz? ?liczn?, ale od czasu do czasu nale?y sobie przypomina?, ?e cokolwiek jest prawdziwie godne wiedzy – tego nauczy? si? niepodobna.” lub Ruskin: „ Wychowa? dziecko nie znaczy to wcale nauczy? go czego?, czego przedtem nie wiedzia?o, lecz zrobi? z niego kogo?, kim pierwej nie by?o.
By? kim? – sprowadza si? we wszystkich dziedzinach ?ycia do jednego: mie? charakter. Mie? charakter – t.zn. doj?? do takiej jedno?ci i harmonii wewn?trznej, aby trzy zasadnicze pierwiastki duchowe: umys?, uczucie i wola, wyst?powa?y zawsze ??cznie w nale?ytej korelacji. Charakter polega na w?a?ciwej perspektywie i nale?ytym ustosunkowaniu pobudek, tak, a?eby cz?owiek kierowa? si? w ?yciu pobudkami najwa?niejszymi. Dlatego to nieod??czne od charakteru jest poczucie obowi?zku, kojarz?ce w sobie: poj?cie rozumowe, bodziec uczuciowy i pop?d woli. Sprzeczne za? z tym poczuciem s? pobudki interesowne jakiejkolwiek natury, przy nich bowiem, jeden z tych czynników, i to zawsze nie najwy?szego rz?du, góruje nad innymi. Lacodair’e wo?a?: „ wszystko, co si? wielkiego dokona?o w ?wiecie, sta?o si? pod has?em obowi?zku; wszystko, co si? dokona?o n?dznego, sta?o si? w imi? interesu.”
Obowi?zek tylko wtedy jest ?atwy do spe?nienia gdy nie jest bezmy?lnym wykonywaniem rozkazów. Musi by? ?wiadomym podejmowaniem ci??arów w celu rozwoju i ubogacenia ?ycia. Najlepsz? wi?c metod? zaprawiania m?odzie?y do obowi?zków jest wyrobienie w niej duch przedsi?biorczo?ci, wymagaj?cej wysi?ków i dobrowolnie przyj?tego przymusu wewn?trznego dla dopi?cia celu. Co stworzysz w ?yciu? – to pytanie powinno ci?gle przy?wieca? m?odzie?y, indywidualnie i zbiorowo. W?adaj sob?, licz tylko na siebie! A my jak s?usznie o wychowaniu mówi? Roman Dmowski, „ uczymy nasze dzieci, czego nie nale?y robi? tylko ich nie uczymy, co robi? trzeba.” Im silniej w m?odych rozwiniemy nakazy wewn?trzne, tym mniej potrzebowa? b?dzie zakazów zewn?trznych. A przecie? pierwsze s? zadatkiem twórczo?ci, drugie – tylko poprawno?ci. Na drobnych celach twórczych, przezwyci??onych i dokonanych, wyrabia si? charakter zawczasu do osi?gania celów wielkich i donios?ych.
Czym jest ?ycie wielkie? – Jest to my?l m?odo?ci, urzeczywistniona w wieku dojrza?ym. A ?ycie wielkie, wielkie nie przez powodzenie ani stanowisko, lecz sw? tre?ci?, warto?ci? wewn?trzn? i zas?ug?, jest przecie? najwy?szym celem wychowania.
Istotnym czynnikiem w kszta?towaniu charakteru odgrywa wychowanie fizyczne. Oczywi?cie nie chodzi o stron? wy??cznie zdrowotn?. ?wiczenia fizyczne wszelkiego rodzaju wyrabiaj? si??, sprawno??, rzutko??, odwag? i pewno?? ruchów a to s? ju? wybitne i dodatnie cechy charakteru. W grach i zabawach niemniej donios?e znaczenie ma zespó?, zdolno?? do zgodnych zbiorowych porusze?, do wspó?dzia?ania w wysi?kach, do organizacji. Dlatego gry zespo?owe, rozwijaj?ce takie strony charakteru, które s? najpotrzebniejsze w ?yciu zbiorowym, maj? najwi?ksze znaczenie wychowawcze.
W tych kilku s?owach chcia?em zawrze? zdrowe spojrzenie na problem wychowania ludzi m?odych. To z czym dzisiaj mamy do czynienia w „ polskim „ systemie wychowawczym wo?a o pomst? do nieba. W?a?ciwie wszystkie przedstawione tu postulaty na co dzie? deptane s? w sposób cyniczny przez tych, którzy mieni? si? przewodnikami Narodu. Przyk?ady bior? z systemów, które stosowano i stosuje si? na Zachodzie. W wielu przypadkach systemy te tam s? ju? wycofane lub wycofywane poniewa?, dokona?y spustosze? w duszach ludzkich. Mimo to grupa szale?ców z uporem maniaka próbuje wprowadza? zam?t do wychowania polskiej m?odzie?y. Naszym obowi?zkiem jest odsun?? ich od wp?ywu na budowane w Polsce systemy wychowania. Nie musimy korzysta? z chorych wzorców a pos?ugiwa? si? wielowiekow? tradycj? polskiego wychowania.
W ca?ym systemie wychowawczym, przy nakre?laniu jego kierunku, twórcom przy?wieca? powinien jeden cel – dobro Narodu, gdy? Naród jest naszym najwy?szym dobrem na ziemi.

Piotr Kolczy?ski
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014