Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumMarzec 30 2020 12:05:58
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 2
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
14
14
Marsz Pami?ci w Warszawie - 11.07.2013
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Nasz stosunek do Rosji dzisiaj.
My?l polityczna w Polsce znajduje si? w stanie ca?kowitego upadku. Nast?pi? niemal zupe?ny zanik my?lenia politycznego w ogóle, o my?leniu narodowym nawet nie wspominaj?c. Polska polityka zagraniczna od 1989 r. to polityka Giedroycia-Pi?sudskiego, której pryncypialno?? i jedynie-s?uszno?? nie podlega dyskusji. Jedn? z najbardziej niezwyk?ych cech tej polityki jest jej „zara?liwo??” uwidaczniaj?ca si? w, obserwowanej u wielu polityków, reorientacji dotychczasowych przekona? pod jej wp?ywem. Reorientacja taka dotyka zw?aszcza wielu (obecnie by?ych) narodowców. Panowanie polityki Giedroycia-Pi?sudskiego wp?ywa równie? na te ?ywio?y w narodzie, które jeszcze, jako tako, interesuj? si? polityk?. ?ywio?y te, skutkiem powy?szego, toczy "choroba na Moskala". Ruch Narodowy zna histori? Polski i zawsze b?dzie op?akiwa? ofiary st?umienia konfederacji barskiej, ofiary powsta?, zsy?ek, wyp?dze?, ?agrów, wreszcie ofiary niewinnie pomordowanych w Katyniu i w innych miejscach ka?ni, jak równie? zawsze b?dzie pami?ta? negatywny wp?yw polityczny Rosji na rz?dy w Polsce przedrozbiorowej, rozbiory, wojn? 1920 r., 17 wrze?nia, wreszcie dramat lat 44-56 i ograniczon? suwerenno?? PRL-u i inne nie wymienione tu wydarzenia i fakty. Ale to wszystko, pomimo ogromnego ?adunku emocjonalnego, który ze sob? niesie, nie zmieni wniosków p?yn?cych z realistycznej i logicznej analizy problemu rosyjskiego, któr? zawdzi?czamy g?ównie Romanowi Dmowskiemu. Zawieraj? si? one w kilku punktach:

1. Nie jest w interesie Polski by? w ci?g?ym konflikcie z Rosj?. Sytuacja ci?g?ego konfliktu prowadzi pr?dzej, czy pó?niej do porozumienia rosyjsko-niemieckiego skierowanego przeciw Polsce i zazwyczaj dla nas zgubnego. Próby rozwi?zania problemu osamotnienia Polski poprzez wi?zanie si? z odleg?ymi mocarstwami zachodnimi, b?d? poprzez budowanie na piasku t.j. bez uprzedniego zdobycia sobie zwolenników, bloku pa?stw tzw. mi?dzymorza, lub pomys?y federacyjne, zosta?y wielokrotnie negatywnie zweryfikowane przez do?wiadczenia historyczne ostatnich 200 lat. Powracanie dzisiaj do nich wydaje si? by?, w najlepszym wypadku, wysoce nieroztropne. Dziwna rzecz, ?e ?rodowiska antyrosyjskie z jak?? niezrozumia?? satysfakcj? konstatuj? dzi? rodzenie si? kolejnego przymierza rosyjsko-niemieckiego, w czym widz?, jakoby, dowód swojej przenikliwo?ci politycznej. Rzecz prosta jest dok?adnie odwrotnie. Sytuacja, z któr? dzi? mamy do czynienia, cho? nie przes?dzona jeszcze i mo?liwa do odwrócenia, jest, po?ród wielu innych czynników, tak?e konsekwencj? "choroby na Moskala" tych ?rodowisk.

2. W interesie Polski jest wspieranie przychylnego Polsce i Polakom, s?owia?skiego skrzyd?a polityki rosyjskiej. Warto przypomnie?, ?e prawdziwe niebezpiecze?stwo ze strony Rosji pojawi?o si? od momentu importowania niemieckiej dynastii do tego kraju, caryca Katarzyna by?a Niemk?, rzesze arystokracji i generalicji rosyjskiej to byli równie? ludzie pochodzenia niemieckiego, za? bolszewia i pó?niej stalinizm by?y w g?ównej mierze autorstwa i udzia?em ?ydów oraz innych mniejszo?ci dawnej Rosji carskiej. Skrzyd?o propolskie jest faktem w polityce rosyjskiej od czasów, ?eby nie si?ga? zbyt daleko, Aleksandra I i pierwszego Królestwa Kongresowego. Oczywi?cie to nie oznacza, ?e skrzyd?o to realizowa?o polityk? tak?, jak? chcieliby Polacy, by?oby naiwno?ci? tak uwa?a?, ale realizowa?o polityk? mniejszego, lub wi?kszego sprzyjania Polakom w istniej?cych w danym czasie okoliczno?ciach. Tak by?o przed powstaniem listopadowym, kiedy rodzi?a si? perspektywa znacznego powi?kszenia Królestwa Kongresowego, tak by?o przed powstaniem styczniowym, kiedy powsta?y widoki powrotu do autonomii z czasów przed powstaniem listopadowym, tak by?o wreszcie na pocz?tku I w.?w., kiedy zwyci?stwo tego skrzyd?a, b?d?ce efektem si?y samej frakcji w Rosji, ale tak?e tytanicznej pracy Ruchu Narodowego, który odwiód? Naród Polski od zgubnych pomys?ów powsta?czych (w efekcie faktem sta?o si? niepowodzenie Pi?sudskiego) oraz z?o?onej w najlepszym momencie deklaracji pos?a Wiktora Jaro?skiego w Dumie, jak i skutecznej mobilizacji polskiego rekruta z Kongresówki, która pozwoli?a Rosji uderzy? na Prusy Wschodnie w 2 tygodnie od rozpocz?cia wojny i pomimo kl?ski i daniny krwi polskiego ?o?nierza, doprowadzi? do brzemiennej w skutki pora?ki strategicznej Niemiec na Zachodzie (za?amanie blitzkriegu), otworzy?o nam drog? do niepodleg?o?ci. Na tych przyk?adach wida?, ?e prawdziwa polityka polska to nie jest polityka "wszystko, albo nic", czy "dzisiaj Twój tryumf, albo zgon", polityka romantycznych uniesie? i pi?knych kl?sk rozpami?tywanych w wielkiej poezji. Taka "polityka" zawsze wykorzystywana jest przez wrogów Polski przeciwko nam. Oni wiedz?, ?e mamy takie sk?onno?ci i tylko umiej?tnie nami manipuluj?, aby w odpowiednim czasie si? one uwydatni?y. Tymczasem zadaniem polityki polskiej na kierunku wschodnim jest wspiera? wspomniane skrzyd?o polityki rosyjskiej i nie dopuszcza? do zwyci?stwa kierunku antypolskiego. Tak? polityk? powinien prowadzi? dojrza?y, ?wiadomy swej warto?ci i celów Naród. Obecnie mamy niestety do czynienia z ca?kowitym przeciwie?stwem polityki jak? powinni?my prowadzi?. Pami?tajmy o prostych zale?no?ciach. Wrogom chodzi o utrzymywanie ci?g?ego napi?cia mi?dzy Polsk?, a Rosj?, gdy? to powoduje pora?k? skrzyd?a pros?owia?skiego w polityce rosyjskiej i sukces skrzyd?a proniemieckiego, to z kolei prowadzi, pr?dzej, czy pó?niej do upadku Polski. Napi?cie w stosunkach z Rosj? od strony polskiej polega na prowadzeniu na szczeblu rz?dowym polityki nieprzyjaznej Rosji oraz na antyrosyjskiej propagandzie partii opozycyjnych. Oczywi?cie ze strony rosyjskiej mamy do czynienia z prowokacjami, które w?a?nie taki efekt maj? wywo?a?. Jedynie porzucenie "choroby na Moskala" i podj?cie wspó?pracy ze wspomnianym skrzyd?em polityki rosyjskiej mo?e nas uchroni? przed kolejn? kl?sk?. Nie uchroni nas od niej pó?-radosna konstatacja g?upiego o rodz?cym sie sojuszu rosyjsko-niemieckim, ale praca nad tym, aby do tego sojuszu nie dosz?o. Droga do osi?gni?cia sukcesu nie jest us?ana ró?ami, ani nie wiedzie poprzez artyku?y ziej?ce zoologiczn? nienawi?ci? do Rosjan (czasami wydaje si?, ?e zaspokojenie tym ludziom przynios?oby tylko usuni?cie narodu rosyjskiego z powierzchni ziemi).

3. Polityka narodowa na kierunku wschodnim, to nie jest polityka wspierania si? od?rodkowych w Rosji, to nie jest polityka wspierania "procesów demokratycznych" na Ukrainie, Bia?orusi, w Mo?dawii, to nie jest polityka wspierania wysi?ków zmierzaj?cych do powstania pa?stw islamskich fanatyków na Kaukazie, wreszcie, to nie jest polityka wspierania ?wiatowego mocarstwa w celu przej?cia kontroli nad kaukaskimi z?o?ami ropy, zw?aszcza bior?c pod uwag? fakt, ?e USA sta?y si? w ostatnich dziesi?cioleciach, wyrazicielami polityki ?wiatowego obozu ?ydowskiego, z którym polska polityka narodowa nie chce zadra?nie? i sporów, ale z którym te? nie wyobra?a sobie wspólnych celów.

Maj?c na uwadze powy?sze mo?emy tylko wzi?? si? do pracy nad edukacj? polityczn? Narodu wzorem Dmowskiego i Jego przyjació? oraz liczy? na zrozumienie argumentacji wyp?ywaj?cej z my?li narodowej i na opami?tanie póki nie jest jeszcze za pó?no.

Adam ?miech
Komentarze
gjw dnia wrzesień 16 2007 14:58:17
Wielki re?yser - p. Wajda, który ostatnio wyspecjalizowa? si? w tematyce (hurra)patriotycznej, si?gn?? po nadzwyczaj smutny temat wymordowania polskich ?o?nierzy, policjantów i stra?ników granicznych w Katyniu na rozkaz Stalina, podpisany równie? przez Beri? i Kaganowicza. Jest to ten sam wielki artysta, który zacz?? swoj? karier? od filmu Lotna, w którym przedstawi? tych?e ?o?nierzy II Rzeczypospolitej jako sko?czonych g?upków, szar?uj?cych z szabl? w r?ku na czo?gi, co zreszt? by?o bajeczk?, której ojcem by? Goebbels. Osobi?cie nie mam ochoty chyli? czo?a przed takim wielkim patriot?.
Dla mnie ten film ma jednoznaczny wyd?wi?k polityczny i to wyd?wi?k ujemny. Co takiego pokaza? tam p. Wajda? Nie wdaj?c si? w ocen? filmu jako takiego (bo go nie widzia?em) da?bym sobie praw? r?k? uci?? za to, ?e pomini?to tam kilka tzw. szczegó?ów. Np. to, ?e takie Katynie bolszewicy zgotowali w roku 1917 i 18 rosyjskim oficerom, których rozstrzeliwano po kilkuset naraz (ogó?em ok. 40 000). Z pewno?ci? nie ma tam nic o narodowo?ci Lenina i 80% jego Komitetu Centralnego SDRPR (smiley. No i na 100 % nie ma tam najmniejszej wzmianki o narodowo?ci ogromnej wi?kszo?ci katy?skich oprawców.

Wywo?a natomiast z pewno?ci? ten film now? fal? usi?owa? wystawienia g?ównej ofierze rachunku za kata, przyczyniaj?c si? do psucia katastrofalnie (dla nas, a nie dla tego wielkiego mocarstwa) z?ych stosunków z Rosj?.

Rosja ma dziur? w historii i dwa pokolenia wielkich zbrodniarzy: ze szko?y Lenina-Dzier?y?skiego oraz Stalina-Berii. Potem byli ju? tylko drobni bandyci (w tym jeden wybitnie skruszony) i dwaj dobrotliwi ojczulkowie - B. i G. Zapewniam, ?e ka?dy wykszta?cony Rosjanin oraz ca?a m?odzie? doskonale zdaje sobie z tego spraw?.
Przyczyny, dla których Rosja nie chce wzi?? na siebie odpowiedzailno?ci za ZSRR s? dwie i jest bardzo trudno je obali?. Oczywi?cie chyba, ?e jest si? za?lepionym nienawi?ci? do innych ludzi szowinistycznym debilem.
1) ZSRR przynajmniej w latach 1917-53 nie by? pa?stwem rosyjskim w jakimkolwiek znaczeniu. Ca?y czas kierunek wytyczali obcy: Lenin (ojciec Ka?muk, matka - córka wychrzty, a ze strony jej matki Niemka z domieszk? szwedzk?), Trocki (Bronsztajn; nowe nazwisko przej?? po rosyjskiej rodzinie szlacheckiej, któr? osobi?cie wystrzela?), Stalin (zawodowy gruzi?ski bandyta - specjalista od napadów na banki), Beria (prawdopodobnie syn ?ydowskiego sklepikarza z Tyflisu; obecnie Tbilisi).
Oczywi?cie pomaga?o im ca?e mnóstwo ludzi, w tym Rosjan z nizin spo?ecznych, og?upionych i zastraszonych jak trzeba po wymordowaniu albo wyp?dzeniu prawie ca?ej rodzimej inteligencji tego narodu. Stale jednak za plecami Rosjan stali Zydzi-renegaci albo czerwoni ?otysze z rewolwerem w kieszeni. Dosz?o do tego mimo bohaterskiego oporu, jaki narody Rosji stawia?y swoim prze?ladowcom, poniewa? Zachód nie wspar? tego oporu w sposób stosowny do potrzeb i swoich w?asnych mo?liwo?ci.
Gdyby obecny rz?d rosyjski zacz?? g?o?ny rozrachunek od tego punktu, doprowadzi?by wy??cznie do swojej ca?kowitej izolacji i niekontrolowanego zagro?enia dla pokoju na ?wiecie.
2) Gdyby z kolei FR rozliczy?a si? politycznie ze zbrodni ZSRR (do czego, jak by?o do wykazania, s? nader w?tpliwe podstawy) to nast?pnym krokiem by?aby konieczno?? wyp?acenia odszkodowa? tudzie? zwrotu maj?tków szlachcie, arystokracji i spadkobiercom dawnej bur?uazji. Nast?pi?by nieopisany zam?t w gospodarce z powodu braku pewno?ci, co do kogo nale?y i jak (oraz ile czasu to zajmie!) to ustali?.

S? jeszcze inne przyczyny, jedn? z nich jest niew?tpliwie szeroka i daleko id?ca sowietyzacja ?wiadomo?ci, ale te s? g?ówne.
Zw?aszcza z punktu widzenia rzeczywistych o?rodków w?adzy Stanów Zjednoczonych (Council for Foreign Relations itd.) op?aca si? naciska? na Rosj? (najlepiej przez wynaj?tych lokajów, bo po co samemu dra?ni? wstaj?cego z powrotem na nogi nied?wiedzia?) scenariusz nr 2 jest ostatni? nadziej?.

I temu s?u?y film pana Wajdy i programy, które uka?? si? we wtorkowy wieczór w TVP 1 i wszystko inne po tej linii.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014