Po konferencji - ciąg dalszy
Dodane przez Adam Smiech dnia Luty 18 2019 09:50:29

Już po napisaniu tekstu "Po konferencji - Smutne widowisko" premier Morawiecki ogłosił, że nie pojedzie na szczyt Wyszehradu do... Izraela (geografia najwyraźniej podlega coraz bardziej zaskakującym zmianom w związku ze zmianami klimatu!). MM nie pojedzie, ale pojedzie inny tytan myśli politycznej - J. Czaputowicz. Niczego to nie zmieni. Po prostu Izrael i USA to nie są najlepsi kandydaci na sojuszników Polski. Mówiąc najdelikatniej.

Ponadto M. Morawiecki ujawnił, że tłumaczył Pence'owi, że "sprawa zwrotu mienia obywatelom amerykańskim pochodzenia żydowskiego jest zresztą całkowicie uregulowana - od lat mamy podpisaną w tej sprawie z Amerykanami umowę indemnizacyjną, która zwalnia nasz kraj z tej odpowiedzialności".

I tu właśnie dochodzimy do sedna problemu, jaki mają obecni rządzący i wszyscy radykalni antykomuniści nienawidzący PRL. Z wcześniejszych wypowiedzi MM, całej wierchuszki PiS i IPN z jego "polityką historyczną", wynika, że PRL to w istocie nie państwo polskie, lecz jedynie inna forma okupacji Polski przez ZSRR. MM zasłynął stwierdzeniem, że Polski w 1968 r. nie było. No, skoro tak, to nie było też ważnych i obowiązujących strony do dnia dzisiejszego umów indemnizacyjnych (podpisanych z 12 krajami, w tym z USA w 1960 r.), lecz jedynie umowy podpisane przez okupacyjną administrację sowiecką, uznawaną przez obecne władze Polski i samego M.Morawieckiego za nie-Polskę.Trzeba być konsekwentnym.

Oczywiście Polska współczesna nie ma wyjścia - musi trwać przy mocy prawnej tych umów bez żadnych wątpliwości i wyjątków. Były one wspaniałym osiągnięciem Władysława Gomułki, ale i wcześniejszych - stalinowskich władz. Taki jest paradoks historii. Nie można jednak mieć pretensji i podważać osiągnięć Polski Ludowej w jednych aspektach, tylko dlatego, że w innych aspektach mamy uzasadnioną negatywną opinię na temat tego państwa i działań jego władz.

Formalnie jest wszystko w porządku. Polska z 1945 r. była następcą prawnym II RP, a dzisiejsza Polska jest następcą prawnym PRL. Niemniej obłędna czarna propaganda Polski Ludowej odmawiająca jej prawa do bycia Polską i nazywająca ją okupacją sowiecką (a wg niektórych, nawet gorszą od niemieckiej!), robi nam fatalny PR i wręcz zachęca do kwestionowania naszych praw przez podmioty zewnętrzne. Niestety, nasi rządzący wciąż podchodzą do PRL i bloku problemów z lat 1945-89 wynikających, na sposób romantyczno-infantylny - odczuwają najpewniej sztubacką satysfakcję z publicznego "przyłożenia komunie".

Krótkotrwała satysfakcja przemija, a szkoda dla Polski pozostaje.

Adam Śmiech
niedziela 17.02.2019