W Banderlandii bez zmian
Dodane przez Adam Smiech dnia Styczeń 02 2018 22:36:16

W Polsce udzielnie panuje odmóżdżenie, tymczasem w Banderlandii, zwanej Ukrainą, którą nadal wielbią i będą wielbić, bez względu na wszystko, polscy psycho-politycy, bez zmian. Pod parasolem amerykańsko-syjonistycznym rozwija się bez przeszkód kult krwawych zbrodniarzy z OUN/UPA ze Stepanem Banderą i Romanem Szuchewyczem na czele. Nowy rok dziesiątki tysięcy Ukraińców powitało marszami ku czci 109 rocznicy urodzin patologicznego zbrodniarza Bandery. Maszerowano m.in. w Kijowie, Lwowie, Odessie, Równem. Polska ponosi permanentną klęskę na kierunku ukraińskim. Ostatnio prezydent Duda skompromitował się, kiedy podczas wizyty w Kijowie nie załatwił nic w sprawie zablokowanych przez Ukrainę ekshumacji na Wołyniu, Poroszenko zbył go nie zobowiązującym gderaniem, a ten i tak poszedł składać kwiaty ofiarom NKWD. Cała polska klasa polityczna ma psychozę maniakalną na punkcie Ukrainy, post-Unia Wolności, KOD i PO wielbią Ukrainę jak rodzoną matkę. Ale największą porażką jest hańba polskiej prawicy, której zwoje mózgowe wyparowały i zostały zastąpione rusofobią o konsystencji zlasowanego w słońcu krowiego placka. I jeszcze bezczelnie kłamią, że uzyskają to czy tamto i od czasu do czasu robią groźną minę a'la Waszczykowski. Prawda wygląda tymczasem tak, że Banderlandia istnieje, bo tak chce USA. Bez parasola ochronnego amerykańskich służb i neokonserwatystów, i generalnie lobby żydowskiego, (który zresztą trwa od 1945 r.) żadni banderowcy nie mogliby zaistnieć, a już absolutną niemożliwością byłaby ich państwowa gloryfikacja na Ukrainie i kult największych zbrodniarzy wpajany najmłodszym. Jest to wyraz woli USA. Inaczej oczywiści naziści jak Bandera, Szuchewycz, Kłym Sawur i gromada innych wraz z ich organizacyjnym pomiotem, zostaliby zepchnięci do właściwego sobie miejsca przez to samo USA - do dołu kloacznego. I niech nasze marionetki nie twierdzą, że coś zrobią. Zrobią tyle, na ile pozwoli im hegemon zza oceanu. Poza tym będą tylko minami kupować pozostałych jeszcze przy życiu kresowiaków, pragnących wierzyć, że wreszcie, że oni, ten rząd, patrioci i co tam kto jeszcze wymyśli. Dramat i pragnienie tych ludzi idzie niestety w parze z naiwnością... A tymczasem p. Waszczykowski robi miny, inni opowiadają bajki, ale nikt nie odwołał do tej pory nad wyraz szkodliwych uroczystych deklaracji Sejmu i Prezydenta RP o bezalternatywnym popieraniu Ukrainy.

Popatrzmy jak wygląda prawdziwa Ukraina, jak młodzi i dzieci nasiąkają jadem nienawiści...



Patrz całość

Rozszerzona zawartość newsa

W Polsce udzielnie panuje odmóżdżenie, tymczasem w Banderlandii, zwanej Ukrainą, którą nadal wielbią i będą wielbić, bez względu na wszystko, polscy psycho-politycy, bez zmian. Pod parasolem amerykańsko-syjonistycznym rozwija się bez przeszkód kult krwawych zbrodniarzy z OUN/UPA ze Stepanem Banderą i Romanem Szuchewyczem na czele. Nowy rok dziesiątki tysięcy Ukraińców powitało marszami ku czci 109 rocznicy urodzin patologicznego zbrodniarza Bandery. Maszerowano m.in. w Kijowie, Lwowie, Odessie, Równem. Polska ponosi permanentną klęskę na kierunku ukraińskim. Ostatnio prezydent Duda skompromitował się, kiedy podczas wizyty w Kijowie nie załatwił nic w sprawie zablokowanych przez Ukrainę ekshumacji na Wołyniu, Poroszenko zbył go nie zobowiązującym gderaniem, a ten i tak poszedł składać kwiaty ofiarom NKWD. Cała polska klasa polityczna ma psychozę maniakalną na punkcie Ukrainy, post-Unia Wolności, KOD i PO wielbią Ukrainę jak rodzoną matkę. Ale największą porażką jest hańba polskiej prawicy, której zwoje mózgowe wyparowały i zostały zastąpione rusofobią o konsystencji zlasowanego w słońcu krowiego placka. I jeszcze bezczelnie kłamią, że uzyskają to czy tamto i od czasu do czasu robią groźną minę a'la Waszczykowski. Prawda wygląda tymczasem tak, że Banderlandia istnieje, bo tak chce USA. Bez parasola ochronnego amerykańskich służb i neokonserwatystów, i generalnie lobby żydowskiego, (który zresztą trwa od 1945 r.) żadni banderowcy nie mogliby zaistnieć, a już absolutną niemożliwością byłaby ich państwowa gloryfikacja na Ukrainie i kult największych zbrodniarzy wpajany najmłodszym. Jest to wyraz woli USA. Inaczej oczywiści naziści jak Bandera, Szuchewycz, Kłym Sawur i gromada innych wraz z ich organizacyjnym pomiotem, zostaliby zepchnięci do właściwego sobie miejsca przez to samo USA - do dołu kloacznego. I niech nasze marionetki nie twierdzą, że coś zrobią. Zrobią tyle, na ile pozwoli im hegemon zza oceanu. Poza tym będą tylko minami kupować pozostałych jeszcze przy życiu kresowiaków, pragnących wierzyć, że wreszcie, że oni, ten rząd, patrioci i co tam kto jeszcze wymyśli. Dramat i pragnienie tych ludzi idzie niestety w parze z naiwnością... A tymczasem p. Waszczykowski robi miny, inni opowiadają bajki, ale nikt nie odwołał do tej pory nad wyraz szkodliwych uroczystych deklaracji Sejmu i Prezydenta RP o bezalternatywnym popieraniu Ukrainy.

Popatrzmy jak wygląda prawdziwa Ukraina, jak młodzi i dzieci nasiąkają jadem nienawiści...