Prof. Modzelewski o rewolucji bolszewickiej
Dodane przez Adam Smiech dnia Listopad 22 2017 12:25:36

Profesor Witold Modzelewski, specjalista od prawa podatkowego jest również - o czym może niektórzy nie wiedzą - autorem czterech już w tej chwili książek poświęconych tematyce rosyjskiej, w ujęciu historycznym, teraźniejszym i przyszłym, w kontekście zwłaszcza stosunków Polski z Rosją/ZSRR. Są to pozycje niezwykle cenne, w szczególności w naszej codzienności, wypełnionej nieprzytomną rusofobią, kreowaną przez państwo polskie za pośrednictwem naczelnych władz, tzw. opozycji, mediów państwowych i prywatnych. Przykład ostatnich przepychanek na linii Tusk-PiS i wzajemne oskarżenia o bycie agentem Kremla, najbardziej dobitnie pokazuje stopień - określmy to tak, jak na to obecna sytuacja w pełni zasługuje - zidiocenia "elit" naszej Ojczyzny. Patrzymy na to bezsilni wobec intelektualnego - nomen omen - gradiuszczego chamstwa fanatycznych antykomunistów/rusofobów. Dlatego głos profesora Modzelewskiego jest jak tlen na szczycie absurdu, na którym się znajdujemy. Oceny Profesora są w zaskakująco wielu punktach całkowicie zbieżne z ocenami endeckimi. Z przyjemnością zapraszam Państwa do wysłuchania profesora Modzelewskiego, a jeśli ktoś chce i go na to stać, niech po prostu zakupi najnowszy i wcześniejsze tomy tego wyjątkowego na dzisiejszym rynku wydawnictwa. Książki można zakupić u wydawcy - Księgarnia ISP - Modzelewski. Podpowiadam jednak, żeby poszukać książek także gdzie indziej, z wiadomych powodów.

Adam Śmiech


Film ma dwie części. Drugą znajdą Państwo po wejściu w "więcej".



Więcej...

Rozszerzona zawartość newsa

Profesor Witold Modzelewski, specjalista od prawa podatkowego jest również - o czym może niektórzy nie wiedzą - autorem czterech już w tej chwili książek poświęconych tematyce rosyjskiej, w ujęciu historycznym, teraźniejszym i przyszłym, w kontekście zwłaszcza stosunków Polski z Rosją/ZSRR. Są to pozycje niezwykle cenne, w szczególności w naszej codzienności, wypełnionej nieprzytomną rusofobią, kreowaną przez państwo polskie za pośrednictwem naczelnych władz, tzw. opozycji, mediów państwowych i prywatnych. Przykład ostatnich przepychanek na linii Tusk-PiS i wzajemne oskarżenia o bycie agentem Kremla, najbardziej dobitnie pokazuje stopień - określmy to tak, jak na to obecna sytuacja w pełni zasługuje - zidiocenia "elit" naszej Ojczyzny. Patrzymy na to bezsilni wobec intelektualnego - nomen omen - gradiuszczego chamstwa fanatycznych antykomunistów/rusofobów. Dlatego głos profesora Modzelewskiego jest jak tlen na szczycie absurdu, na którym się znajdujemy. Oceny Profesora są w zaskakująco wielu punktach całkowicie zbieżne z ocenami endeckimi. Z przyjemnością zapraszam Państwa do wysłuchania profesora Modzelewskiego, a jeśli ktoś chce i go na to stać, niech po prostu zakupi najnowszy i wcześniejsze tomy tego wyjątkowego na dzisiejszym rynku wydawnictwa. Książki można zakupić u wydawcy - Księgarnia ISP - Modzelewski. Podpowiadam jednak, żeby poszukać książek także gdzie indziej, z wiadomych powodów.
Adam Śmiech



Część I


Część II


Nowość wydawnicza
"Polska - Rosja. Refleksje na stulecie bolszewickiej rewolucji"
- Witold Modzelewski


Od Autora

Mija 100 lat od bolszewickiego, z istoty antyrosyjskiego przewrotu, zwanego do dziś "Rewolucją Październikową". Nasze, polskie postawy wobec bolszewizmu były (są?) pasmem wadliwych diagnoz i strategicznych błędów o długotrwałych, istotnych również dziś skutkach. Przed stu laty bez sensu opowiedzieliśmy się w wojnie bolszewicko-rosyjskiej po stronie "rewolucjonistów", dając szansę przetrwania ich zbrodniczemu reżimowi, który niszcząc Rosję był w ocenie ówczesnych polityków ponoć naszym realnym sojusznikiem.

A przecież był nieporównywalnie groźniejszym przeciwnikiem niż dogorywająca wówczas Rosja, o czym mogliśmy się szybko przekonać już po trzech latach - w sierpniu 1920 roku - ratował nas wtedy "cud nad Wisłą". Później piłsudczycy równie błędnie traktowali bolszewickie rządy za "najbardziej przyjazny Polsce wariant państwa rosyjskiego" (!). Klęski 1939 roku, a zwłaszcza dzień 17 września, mógł nas przekonać, że o geopolityce nie mamy zielonego pojęcia. Potem pod niemiecką okupacją, pozostało nam tylko poniżające oczekiwanie na "czerwoną zarazę", która miała nas "uratować od czarnej (czyli niemieckiej) śmierci". I uratowała, narzucając jednak swoją wersję "Polski Ludowej", która przecież w istocie trwa do dziś, mimo że od ponad ćwierćwiecza nie ma już bolszewickiego "socjalizmu" i ich państwa - Związku Radzieckiego. My jednak wciąż tkwimy w starych urojeniach, popełniając po raz kolejny te same błędy: spóźniony, w istocie bezprzedmiotowy "antykomunizm", utożsamiamy z rusofobią, czyli z nienawiścią do najważniejszej ofiary ich reżimu łączymy z bezwarunkową uległością wobec Niemiec, które - podobnie jak przed stu laty - nazywamy "niepodległością". Najważniejszymi deponentami bolszewickich postaw są dziś zagorzali... "antykomuniści"; czas przeszły sprzed stu lat wciąż żyje w nas uniemożliwiając wyrwanie się z naszych słabości, wyzbycie się fobii oraz politycznego infantylizmu.

O naszych starych i nowych rozliczeniach z bolszewizmem i jego współczesnymi demonami jest ta książka. Zaprzecza to wielu obowiązującym do dziś "zachodnim" bajeczkom, przy pomocy których "wyjaśniamy" naszą przeszłość i teraźniejszość. Jej lektura może być dla nas gorzką, wręcz przygnębiającą. Może jednak w czasach zamykających epokę III RP, warto podjąć próbę zrozumienia przeszłych 100 lat i wyzwolić się z demonów przeszłości, które zrodziły się w listopadowe dni 1917r. Może dzięki temu coś odbudujemy w naszych relacjach z Rosją.

"Polska - Rosja. Refleksje na stulecie bolszewickiej rewolucji"
Tom IV, Witold Modzelewski, stron 260, format 140x225 mm, oprawa twarda
wydawnictwo Instytutu Studiów Podatkowych
Księgarnia ISP - Modzelewski