Zniszczony pomnik w Hucie Pieniackiej
Dodane przez Adam Smiech dnia Styczeń 10 2017 11:20:15

8 stycznia 2017 r. nieznani sprawcy zniszczyli (wysadzili) pomnik-upamiętnienie polskich ofiar zbrodni w Hucie Pieniackiej. Przypomnijmy, 28 lutego 1944 r. pododdziały SS Galizien i miejscowy oddział UPA dokonały krwawej pacyfikacji Huty Pieniackiej mordując ponad 860 Polaków i niszcząc całkowicie wieś. Zniszczony pomnik stanął w 2005 r. Można domniemywać, gdyż takie argumenty pojawiały się i pojawiają w internecie i nie tylko, ze strony ukraińskiej, że jest to swoista zemsta za niszczenie w Polsce pomników UPA. Argumentacja taka jest całkowicie błędna i wynika z niemożności zrozumienia przez pogrobowców UPA różnicy między mordującym a mordowanym, między przejechanym a tym, który przejechał, innymi słowy, między dobrem a złem. Polski pomnik upamiętniał ofiary okrutnej zbrodni dokonanej przez pachołków hitlerowskich i organizację na wskroś szowinistyczną. Został postawiony z aprobatą władzy państwowej Ukrainy. Likwidowane w Polsce, jak najbardziej słusznie, upamiętnienia UPA są po pierwsze, nielegalne, po drugie zaś, jako gloryfikujące ludobójczą organizację, bezwzględnie niedopuszczalne w polskiej przestrzeni publicznej. Tyle. Czekamy jeszcze na sugestie wiadomych polskich polityków i pismaków, że wysadzenie było prowokacją Putina...

PS. No i tłumaczyć mużykowi a i tak nie zrozumie... Oto szef IPN ukraińskiego, znany kłamca i gloryfikator UPA Wołodymyr Wiatrowycz, stwierdził: "działania w Hucie Pieniackiej podobne są do aktów wandalizmu na ukraińskich cmentarzach w Polsce. Są one analogiczne i mają ten sam cel: wywołanie wojny na pomniki. Niszczenie grobów i pomników po obu stronach granicy powinno spotkać się z jednakowym, zdecydowanym potępieniem w obu krajach, zarówno ze strony władz, jak i społeczeństwa obywatelskiego".

Obejrzyj całość
Rozszerzona zawartość newsa

8 stycznia 2017 r. nieznani sprawcy zniszczyli (wysadzili) pomnik-upamiętnienie polskich ofiar zbrodni w Hucie Pieniackiej. Przypomnijmy, 28 lutego 1944 r. pododdziały SS Galizien i miejscowy oddział UPA dokonały krwawej pacyfikacji Huty Pieniackiej mordując ponad 860 Polaków i niszcząc całkowicie wieś. Zniszczony pomnik stanął w 2005 r. Można domniemywać, gdyż takie argumenty pojawiały się i pojawiają w internecie i nie tylko, ze strony ukraińskiej, że jest to swoista zemsta za niszczenie w Polsce pomników UPA. Argumentacja taka jest całkowicie błędna i wynika z niemożności zrozumienia przez pogrobowców UPA różnicy między mordującym a mordowanym, między przejechanym a tym, który przejechał, innymi słowy, między dobrem a złem. Polski pomnik upamiętniał ofiary okrutnej zbrodni dokonanej przez pachołków hitlerowskich i organizację na wskroś szowinistyczną. Został postawiony z aprobatą władzy państwowej Ukrainy. Likwidowane w Polsce, jak najbardziej słusznie, upamiętnienia UPA są po pierwsze, nielegalne, po drugie zaś, jako gloryfikujące ludobójczą organizację, bezwzględnie niedopuszczalne w polskiej przestrzeni publicznej. Tyle. Czekamy jeszcze na sugestie wiadomych polskich polityków i pismaków, że wysadzenie było prowokacją Putina...

PS. No i tłumaczyć mużykowi a i tak nie zrozumie... Oto szef IPN ukraińskiego, znany kłamca i gloryfikator UPA Wołodymyr Wiatrowycz, stwierdził: "działania w Hucie Pieniackiej podobne są do aktów wandalizmu na ukraińskich cmentarzach w Polsce. Są one analogiczne i mają ten sam cel: wywołanie wojny na pomniki. Niszczenie grobów i pomników po obu stronach granicy powinno spotkać się z jednakowym, zdecydowanym potępieniem w obu krajach, zarówno ze strony władz, jak i społeczeństwa obywatelskiego".