Wyborcza „broni” AK.
Dodane przez Piotr Kolczynski dnia Styczeń 10 2008 14:26:38
Dzisiaj w „G.W.” ( 10.01.2008r. ) pojawi? si? artyku? Poczobuta „Serial o „bandytach z AK” w bia?oruskiej telewizji”.

W owym artykule autor sugeruje, ?e oto re?imowa bia?oruska TV obra?a Polaków emituj?c serial uw?aczaj?cy by?ym ?o?nierzom AK ukazuj?c ich jako przest?pców, brutalnych morderców. Co wi?cej, podaje, ?e film zosta? zrobiony przez studio filmowe Faworit-film i dystrybuowany równie? przez, jak to okre?li?, „jednego z najwi?kszych rosyjskich dystrybutorów Central Partnerszip.”. A wi?c, dwie pieczenie przy jednym ogniu. ?li Rosjanie zlecaj? zrobienie antypolskiego filmu i rozpowszechniaj? go na Bia?orusi jako, ?e tam rz?dzi podleg?y im „dyktator” ?ukaszenko.

Jednak po bli?szym przyjrzeniu si? sprawie okazuje si? co innego. Pom?czy?em si? i znalaz?em stron? internetow? Partnerszip ( www.centpart.ru ), gdzie stoi jak byk, ?e film dotyczy organizacji „wilki i lisy” z?o?onej z separatystów litewskich, by?ych policjantów oraz kolaborantów. Gdzie tu AK?

Swoj? drog? re?yserem filmu jest niejaki Z. Rajzman, a ludzie o takich nazwiskach nie pa?aj? mi?o?ci? do Polaków, dlatego by? mo?e w szeregach „wilków i lisów” jest np. by?y akowiec. Nie mniej serial nie dotyczy AK jak sugeruje Poczobut a za nim „Wyborcza”.

Ca?a sprawa jest zwyk??, marnie przygotowan? prowokacja maj?c? udowodni? jaki to z ?ukaszenki ?obuz nienawidz?cy polskiej AK i wspó?pracuj?cy z Rosj? w jej oczernianiu. Po raz kolejny ?rodowisko „Wyborczej” próbuje napu?ci? Polaków na Bia?orusinów i Rosjan. „G.W.” za? przedstawia siebie jako obro?c? szykanowanych partyzantów.

Tymczasem jest oczywi?cie odwrotnie. Nie dalej jak tydzie? temu to samo pismo opisywa?o rzekom? rze? jak? sprawi? oddzia? AK wsi ukrai?skiej. Wida? w tym pewn? konsekwencj?, bowiem i w artykule Poczobuta pojawia si? historyk I. Kuzniecow, który mówi : „…Zdarzenia z Zachodniej Ukrainy, gdzie podobne mordy faktycznie mia?y miejsce, sztucznie przeniesiono na teren powojennej Grodzie?szczyzny…”. Wi?c ostatecznie wychodzi na to, ?e co prawda na Bia?orusi AK nie mordowa?o, ale na Ukrainie tak.

Autor artyku?u i ci, którzy go wydrukowali to wyj?tkowo perfidni mistrzowie ?wiata w k?amstwie.