O ?ród?ach neokonserwatyzmu
Dodane przez Adam Smiech dnia Wrzesień 23 2014 08:29:59

W 2005 roku oficyna wydawnicza prastarego Uniwersytetu w Cambridge wyda?a niezwykle interesuj?c? ksi??k? autorstwa ameryka?skiego dzia?acza ?ydowskiego Murraya Friedmana pt. "The Neoconservative Revolution - Jewish intellectuals and the Shaping of Public Policy" ("Neokonserwatywna rewolucja - ?ydowscy intelektuali?ci i kszta?towanie polityki publicznej"). Autor, zmar?y w tym samym 2005 r. w wieku 78 lat, to wybitny dzia?acz American-Jewish Committee, za?o?yciel Feinstein Center for American Jewish History, historyk i wyk?adowca akademicki. W powo?anej ksi??ce przedstawi? nie tylko genez? i histori? ruchu neokonserwatywnego, który od ?wier? wieku wywiera ogromny wp?yw na polityk? Stanów Zjednoczonych, ale równie? szerokie t?o zjawiska jakim by?o nie tylko upodmiotowienie ?ydowskiej mniejszo?ci we wszystkich dziedzinach ?ycia USA w XX wieku, ale wr?cz opanowanie wielu tych dziedzin. S?owo "opanowanie" jest skrajnie niepoprawne i pachnie czarnosecinnym antysemityzmem, niemniej trudno inaczej nazwa? stan faktyczny, jaki Friedman przedstawia. Zreszt? sami Pa?stwo przeczytajcie. Poni?szy fragment - w moim t?umaczeniu - to zaledwie ma?y wycinek pierwszego rozdzia?u tej niezwykle interesuj?cej ksi??ki. Do omówienia ca?o?ci powróc? w niedalekiej przysz?o?ci.

Czytaj ca?o??
Rozszerzona zawartość newsa

W 2005 roku oficyna wydawnicza prastarego Uniwersytetu w Cambridge wyda?a niezwykle interesuj?c? ksi??k? autorstwa ameryka?skiego dzia?acza ?ydowskiego Murraya Friedmana pt. "The Neoconservative Revolution - Jewish intellectuals and the Shaping of Public Policy" ("Neokonserwatywna rewolucja - ?ydowscy intelektuali?ci i kszta?towanie polityki publicznej"). Autor, zmar?y w tym samym 2005 r. w wieku 78 lat, to wybitny dzia?acz American-Jewish Committee, za?o?yciel Feinstein Center for American Jewish History, historyk i wyk?adowca akademicki. W powo?anej ksi??ce przedstawi? nie tylko genez? i histori? ruchu neokonserwatywnego, który od ?wier? wieku wywiera ogromny wp?yw na polityk? Stanów Zjednoczonych, ale równie? szerokie t?o zjawiska jakim by?o nie tylko upodmiotowienie ?ydowskiej mniejszo?ci we wszystkich dziedzinach ?ycia USA w XX wieku, ale wr?cz opanowanie wielu tych dziedzin. S?owo "opanowanie" jest skrajnie niepoprawne i pachnie czarnosecinnym antysemityzmem, niemniej trudno inaczej nazwa? stan faktyczny, jaki Friedman przedstawia. Zreszt? sami Pa?stwo przeczytajcie. Poni?szy fragment - w moim t?umaczeniu - to zaledwie ma?y wycinek pierwszego rozdzia?u tej niezwykle interesuj?cej ksi??ki. Do omówienia ca?o?ci powróc? w niedalekiej przysz?o?ci.

"W latach bezpo?rednio po II wojnie ?wiatowej rozpocz?? si? dla ?ydów "z?oty wiek". "Nagle", jak wspomina Irving Kristol, "zacz??y by? mo?liwe rzeczy, które wydawa?y si? by? do tej pory zupe?nie niemo?liwe". Hitlerowski Holocaust zademonstrowa? g??bi? deprawacji natury ludzkiej, która kosztowa?a ?ycie sze?ciu milionów ?ydów, ale bitwa z nazizmem zosta?a wygrana. Dla utrzymania pokoju powo?ano ONZ, stworzono pa?stwo ?ydowskie. Antysemityzm, chocia? wci?? b?d?cy si??, z któr? nale?a?o si? liczy? - by? w odwrocie. Pozycja ?yda zosta?a znormalizowana, jak og?osi? krytyk spo?eczny Will Herbert w swojej wybitnej ksi??ce "Protestant, katolik i ?yd" (1955).

W okresie powojennej transformacji spo?ecze?stwa ameryka?skiego ?adna inna grupa etniczna nie skorzysta?a tak silnie na ponownym po?o?eniu akcentu na równouprawnienie, jak ?ydzi. Tak?e wówczas ich liczba by?a niewielka - a i dzi? mamy nieca?e 6 milionów ?ydów w populacji licz?cej 220 milionów. Jednak ich wp?yw na kolejnych polach - pocz?wszy od prawa, medycyny, przedsi?biorczo?ci i filantropii, po wszelkie formy kultury wysokiej i popularnej - sta? si? nadzwyczajny. "Ludzie opowiadaj? co osi?gn?li wyznawcy ko?cio?a episkopalnego, jaka jest ich si?a" - pisa? socjolog z Uniwersytetu Pensylwanii E. Digby Baltzell, sam episkopalianin, "ale to, co uczynili ?ydzi w Stanach Zjednoczonych... stanowi wielk?, nieopowiedzian? histori?".

To nie by?o tak, ?e ?ydzi zacz?li ledwie zdobywa? akceptacj? w przewa?aj?co chrze?cija?skim spo?ecze?stwie, lecz raczej wielu z nich sta?o si? jasno ?wiec?cymi gwiazdami na nowym kulturalnym firmamencie. Tytu?em przyk?adu, porównywalne do sejsmicznych wstrz?sów zmiany na polu literatury, które nast?pi?y w okresie powojennym przynios?y zmierzch starszej generacji pisarzy i poetów takich jak Ernest Hemingway, F. Scott Fitzgerald, William Faulkner, czy T. S. Eliot i pojawienie si? nowej fali ?ydowskich pisarzy, artystów, kompozytorów i krytyków jak Saul Bellow, Aaron Copland, Leonard Bernstein, Philip Roth, J. D. Salinger, Norman Mailer, Arthur Miller, Herman Wouk, Bernard Malamud, i Alan Ginsberg. Zmiana ta by?a tak osza?amiaj?ca, ?e krytyk Leslie Fiedler og?osi? "wielkie przej?cie [literatury] przez ?ydowsko-ameryka?skich pisarzy".

Miller sta? si? czo?owym ameryka?skim dramaturgiem a Bernstein czo?owym dyrygentem-kompozytorem. W?ród krytyków spo?ecznych, dominuj?c? postaci? sta? si? Lionel Trilling, ten, którego zdaniem Davida Hollingera, "?wie?e spojrzenie na Ameryk? ukaza?o szczegó?y, niewidoczne dla rdzennych mieszka?ców [w tym kontek?cie s?owo "native" nale?y rozumie?, jako chrze?cija?skich kolonistów i osadników, którzy zbudowali Ameryk?, a nie Indian - przyp. A?] b?d? na które byli oni zamkni?ci". Intelektuali?ci tacy jak David Riesman czy Daniel Bell zast?pili przywódców religijnych w ich roli "obdarzonych najwi?kszym autorytetem moralistów" narodu. W swojej pierwszej wielkiej powie?ci "Przypadki Augiego Marcha", Saul Bellow, "?ydowski dzieciak, ?yj?cy w ?ydowskiej okolicy Parku Humboldta w Chicago" a pó?niej laureat Nagrody Nobla, powiedzia? Amerykanom, ?e naprawd? heroicznym w ich kraju by?y "nie czyny pionierów na Zachodzie, ale wyrastanie z biedy miejskiej dziatwy".

Wp?yw ?ydów rozszerzy? si? daleko poza wysok? kultur?. Uczyli Amerykanów jak ta?czy? (Arthur Murray), jak si? zachowywa? (Dear Abby i Ann Landers), jak si? ubiera? (Ralph Lauren), co czyta? (Irving Howe, Alfred Kazin, Trilling), i co ?piewa? (Irving Berlin, Barry Manilow, Barbara Streisand). Jonas Salk odkry? sposób na pokonanie pora?enia dzieci?cego. Sulzbergerowie zademonstrowali jak nale?y wydawa? wielk? gazet?, New York Times. Walter Annenberg pokaza? jak zbi? wielk? fortun? na wydawaniu gazety z programem telewizyjnym (TV Guide). Wp?yw Normana Leara na TV (seriale All in the Family, Sanford and Son, The Jeffersons, etc.) jest wci?? odczuwalny. Nie b?dzie przesad? sugestia, ?e w czasie "z?otej ery", ?ydzi, na dobre i na z?e, zacz?li odgrywa? kluczow? rol? w definiowaniu Ameryki innym Amerykanom.

Bardziej znacz?cym i mo?e bardziej trwa?ym wymiarem ich awansu by?a rosn?ca obecno?? ?ydów na wydzia?ach uniwersytetów, które wcze?niej ich stamt?d usuwa?y. W 1946 r. nie by?o cho?by jednego profesora ?yda na sta?ym etacie uniwersytetu Yale. W 1960 r. 28 spo?ród 260 profesorów zwyczajnych na Yale by?o ?ydami. Gdzie indziej post?p by? nawet bardziej spektakularny, szczególnie w dyscyplinach pozwalaj?cych wywrze? wp?yw na szeroko rozumian? kultur?. Na najbardziej presti?owych uniwersytetach profesorowie pochodzenia ?ydowskiego stanowili: 36% na wydzia?ach prawa, 34% na socjologii, 28% na ekonomii i 26% na fizyce. Stanowili równie? 22% kadry profesorskiej w?ród historyków i 20% w?ród filozofów - a by?y to dziedziny, do których byli oni systematycznie niedopuszczani jeszcze kilka lat wcze?niej. Co wi?cej, u progu nowego stulecia, trzy uczelnie, które znajduj? si? na czele elitarnego rankingu Ivy League - Yale, Harvard i Princeton (jak równie? Uniwersytet Pensylwanii) - mia?y wszystkie ?ydowskich rektorów."