UWAGA! POLECAMY! Znakomita książka o gen. Zagórskim
Dodane przez Adam Smiech dnia Grudzień 12 2007 10:22:23
Z prawdziwą przyjemnością informujemy Szanownych Czytelników o fakcie ukazania się książki autorstwa Piotra Kowalskiego - Generał brygady Włodzimierz Ostoja-Zagórski (1882-1927), Oficyna Wydawnicza Kucharski, Toruń 2007. Jest to pierwsza biografia gen. Zagórskiego. Do tej pory o gen. Zagórski mogliśmy dowiedzieć się tylko z nielicznych książek opisujących Jego owianą tajemnicą śmierć, głównie z doskonałej książki Z. Cieślikowskiego. Wreszcie jednak znalazł się ktoś, kto uzupełnił tę niepojętą lukę na rynku polskiej książki historycznej. Użyję wielkich słów, ale uważam, że Autor całkowicie na nie zasłużył - chwała Panu Piotrowi Kowalskiemu! Nie tylko za wysiłek opracowania szczegółowej biografii bohatera, ale przede wszystkim za odwagę w głoszeniu prawdy o konflikcie gen. Zagórskiego z Piłsudskim, o prześladowaniach jakim Go poddano, wreszcie, o Jego tragicznej śmierci. Autor nie ucieka także od nawiązań do współczesności. Przykład - rozdz. VII, s. 183: "Piastujący urząd prezydenta Lech Kaczyński, w udzielonym 13 maja 2006 r. wywiadzie dla "gazety Wyborczej", z okazji 80 rocznicy przewrotu majowego powiedział: "(...) gdybym jakimś cudem znalazł się w tamtych czasach, to bym ten zamach poparł. Poparłbym jako człowiek o przekonaniach patriotycznych, jako państwowiec, a równocześnie człowiek niechętny konfliktom narodowościowym". Porażające stwierdzenie, bo czyż prezydent nawiązując tradycją urzędu bardziej do S. Wojciechowskiego niż do Piłsudskiego może w ten sposób legitymizować zamach stanu na prawowitą władzę? Wreszcie czy sprowadzenie pojęcia patriotyzmu tylko i wyłącznie do zwolenników marszałka J. Piłsudskiego nie jest nadużyciem i uchybieniem dla osób, które w dni majowe opowiedziały się po stronie legalnych władz, właśnie z pobudek patriotycznych?". Trudno o bardziej trafne ujęcie sprawy. Kowalski wskazuje na Piłsudskiego jako głównego odpowiedzialnego za to, co się z gen. Zagórskim stało, dowodząc, że zorganizowana intryga zmierzająca do pozbawienia życia Generała musiała mieć akceptację najwyższego czynnika, czyli samego Piłsudskiego. Nie było więc tak, jak to próbował ująć piłsudczykowski historyk Pobóg-Malinowski, który odpowiedzialność za śmierć Zagórskiego zrzucił na grupę gorących legionowych głów. A cóż dopiero mówić o osobach uprawiających knajacką propagandę próbującą dodatkowo, już po śmierci, oczernić Zagórskiego, czyniąc z Niego zwykłego zbiega-przestępcę! Nawiasem mówiąc dodam, że osobnicy głoszący podobne, przynoszące im osobiście hańbę, poglądy istnieli nie tylko przed wojną. Leszek Moczulski tezę o ucieczce Zagórskiego głosił zupełnie poważnie w połowie lat 90-tych na łamach GW i nic nie wskazuje na to, aby od tej pory zmienił poglądy.
Wracając jednak do książki Kowalskiego - warto również zwrócić uwagę na ten fragment biografii Generała, kiedy pełnił On funkcję dowódcy lotnictwa polskiego. Opracował wówczas szeroko zakrojony plan rozwoju lotnictwa, który doprowadzić miał do stworzenia z Polski lotniczej potęgi. Wbrew późniejszej propagandzie piłsudczyzny mówiącej, że nic więcej się w Polsce nie dało zrobić żeby zapobiec klęsce wrześniowej, bo bieda, nędza itp., plan ten miał duże szanse urzeczywistnienia. Był stworzony i byłby realizowany przez fachowców. W pierwszym etapie lotnictwo miało opierać się na samolotach importowanych, potem produkcję obcych konstrukcji miały rozpocząć polskie zakłady, wreszcie, naturalny przy tym rozwój polskiej myśli technicznej, miał doprowadzić do oparcia się na polskich konstrukcjach. Realizacja tego planu, jak i w ogóle rozwój polskiego lotnictwa zostały zahamowane przez rządy Sanacji i samego Piłsudskiego, który lotnictwa nie rozumiał i ograniczył jego rolę do li-tylko lotnictwa armijnego, rozpoznawczego. Pamiętajmy o tym - Polska miała szansę być znacznie silniejszą w 39 r., ale najbardziej utalentowanych, w różnych dziedzinach, wojskowych, stłamszono po 26 r. Na szczytach władzy zastąpili ich amatorzy z I Brygady oraz grupa nie mających własnego zdania konformistów.
Niech ta krótka charakterystyka książki Piotra Kowalskiego będzie zachęta dla naszych Czytelników do jej nabycia.