Popieramy Janukowycza!
Dodane przez Adam Smiech dnia Styczeń 25 2014 16:19:34

Wobec dalszej eskalacji wydarzeń na Ukrainie podejmowanej przez rozanarchizowane grupy pod przewodnictwem banderowców, wobec przejmowania, blokady i okupacji budynków państwowych, wyrażamy całkowite, bezwarunkowe poparcie dla legalnego prezydenta Ukrainy pana Wiktora Janukowycza i dla Jego działań zmierzających do przywrócenia porządku w państwie. Ufamy, że nie ulegnie On bandyckiej guerilli wspieranej, bez najmniejszych wątpliwości, finansowo i politycznie, przez siły zewnętrzne, pragnące uczynić z Ukrainy "bałkański kocioł" i przyczółek frontowy do ataku na Rosję. Prezydent Janukowycz reprezentuje władzę legalnie wybraną w wyborach uznanych także przez opozycję. Z punktu widzenia polskiego jest On najlepszym prezydentem Ukrainy od czasu uzyskania przez ten kraj niepodległości. Nie można zapomnieć, że jako jedyny przywódca Ukrainy Janukowycz ukrócił państwowe formy kultu zbrodniarzy banderowskich Stepana Bandery i Romana Szuchewycza, usilnie forowanych przez poprzedniego prezydenta Wiktora Juszczenkę oraz obecnie nie tylko przez Oleha Tiahnyboka, szefa neobanderowskiej Swobody, ale także przez Kliczkę i Jaceniuka.

Wyrażamy jednocześnie najgłębszą dezaprobatę dla przeszłych, teraźniejszych i przyszłych działań ośrodków politycznych polskich bądź polskojęzycznych, które stoją po stronie rokoszan, anarchii, bandytyzmu i zamierzają wciągnąć Polskę w grę skierowaną przeciwko Rosji, ale także przeciwko tym Ukraińcom, którzy nie podzielają wizji banderowskiej, nie licząc się w ogóle z konsekwencjami swej nieodpowiedzialnej, szkodliwej polityki. Politykę tę symbolizują nazwiska Jarosława Kaczyńskiego, Adama Michnika, Pawła Kowala, Bronisława Wildsteina, Michała Kamińskiego i wielu innych. Są to wyznawcy prometeizmu, odwołujący się do myśli wschodniej Józefa Piłsudskiego i Jerzego Giedroycia. Trzeba podkreślić, że do tej samej myśli odwołuje się środowisko Platformy Obywatelskiej (prezydent, premier). Jedyna różnica pomiędzy jednymi a drugimi polega na różnym stopniu zaangażowania bezpośredniego w obecną awanturę na Ukrainie.

Tragizmem Polski jest to, że myśl prometejska leży w istocie od dawna na śmietniku historii, wielokrotnie negatywnie zweryfikowana przez rzeczywistość. Jej wyznawcy są jednak całkowicie zaślepieni. U źródła tego zaślepienia leży nienawiść do każdej Rosji, która mogłaby być samodzielnym i niezależnym podmiotem polityki międzynarodowej. Tragizm jest tym większy, że prometeizm panuje niepodzielnie na polskiej scenie politycznej od 25 lat. Ludzie myślący inaczej, realnie i racjonalnie, o Polsce, o Rosji, o Ukrainie i o polityce międzynarodowej w ogóle, znajdują się poza nawiasem polityki. Przyszłość Polski zależy od tego, czy tradycja polityki zdrowego rozsądku symbolizowana przez Romana Dmowskiego i jego obóz polityczny, przez Wincentego Witosa, Władysława Sikorskiego, Stanisława Grabskiego i innych, odrodzi się i zdobędzie wpływ na politykę polską.

Dalsze trwanie przy prometeizmie przyniesie Polsce nie tylko całkowity brak znaczenia i rozwoju, ale, przede wszystkim, realne zagrożenie dla Jej dalszego bytu narodowo-państwowego.

Adam Śmiech, Piotr Kolczyński, Marzena Zawodzińska
Jednodniówka Narodowa