SLD szachuje PiS
Dodane przez Adam Smiech dnia Styczeń 16 2014 09:20:47

Sojusz Lewicy Demokratycznej złożył 9 stycznia b.r. do Laski marszałkowskiej projekt uchwały w sprawie wzrostu nastrojów nacjonalistycznych i szowinistycznych na Ukrainie. Clou projektu jest wezwanie do izolacji neobanderowskiej partii Swoboda Oleha Tiahnyboka. Wnioskodawcy piszą:

"Ze szczególną obawą Sejm RP odnosi się do wzrostu popularności partii Swoboda, odwołującej się do dorobku politycznego przywódców i ideologów Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów - w okresie II wojny światowej kolaborującej z okupantem hitlerowskim - zwłaszcza Stepana Bandery, Dmytro Doncowa i Romana Szuchewycza.

Mając w pamięci zbrodnie popełnione na ludności polskiej w czasie II wojny światowej, Sejm RP apeluje do wszystkich uczestników polskiego życia publicznego o izolowanie partii Swoboda i nieuczestniczenie w zgromadzeniach organizowanych lub współorganizowanych przez to ugrupowanie."



Bez żadnych wątpliwości należy pochwalić tę inicjatywę SLD. Jest to próba jawnego postawienia na forum Sejmu problemu, którego inne siły polityczne nie chcą dostrzec, co więcej, udają, w imię prometeizmu i prowadzenia rozgrywki z Rosją, że go w ogóle nie ma. A np. taki PiS nawet nie udaje. P. J.Kaczyński powiedział bądź co bądź, że zrobią WSZYSTKO, aby Ukraina znalazła się w UE, a p. Janusz Wojciechowski tłumaczył, że choćby z Niemcami i neobanderowcami, ale trzeba iść przeciw Rosji. Jednocześnie, co jest wyrazem największej obłudy, PiS afiszuje się ze swoim rzekomym nastawieniem antybanderowskim. Paradowanie w pierwszym szeregu ubiegłorocznego marszu kresowian to już była daleko idąca żenada, ale jednak nie było tam prezesa Kaczyńskiego. Może obawiał się dokumentacji fotograficznej, która by po jego obecności na marszu pozostała? W każdym razie nie obawiał się, będąc na Majdanie, że zrobią mu zdjęcie z neobanderowcami z samym Tiahnybokiem na czele, na tle czerwono-czarnych flag UPA. Teraz, wybitny przedstawiciel kierunku neokonserwatywnego w PiS, p. Witold Waszczykowski, tłumaczy, że "premier Kaczyński nie miał wpływu na to, kto stanął koło niego". Dodam, że jeden z moich znajomych ogłosił na swojej stronie pod zdjęciem J. Kaczyńskiego na Majdanie, że tak czyni mąż stanu. Cóż, prawdziwy mąż stanu wie koło kogo można stanąć, a koło kogo nie wypada, czy wręcz nie wolno. Poza tym, jeśli ktoś widział zdjęcia z Majdanu, to wie, że to nie wokół Kaczyńskiego ustawiano Tiahnyboków, ale Kaczyńskiego brano na dokładkę.

Projekt uchwały z uzasadnieniem

Czytaj całość...
Rozszerzona zawartość newsa

Sojusz Lewicy Demokratycznej złożył 9 stycznia b.r. do Laski marszałkowskiej projekt uchwały w sprawie wzrostu nastrojów nacjonalistycznych i
szowinistycznych na Ukrainie. Clou projektu jest wezwanie do izolacji neobanderowskiej partii Swoboda Oleha Tiahnyboka. Wnioskodawcy piszą:

"Ze szczególną obawą Sejm RP odnosi się do wzrostu popularności partii Swoboda, odwołującej się do dorobku politycznego przywódców i ideologów Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów - w okresie II wojny światowej kolaborującej z okupantem hitlerowskim - zwłaszcza Stepana Bandery, Dmytro Doncowa i Romana Szuchewycza.

Mając w pamięci zbrodnie popełnione na ludności polskiej w czasie II wojny światowej, Sejm RP apeluje do wszystkich uczestników polskiego życia publicznego o izolowanie partii Swoboda i nieuczestniczenie w zgromadzeniach organizowanych lub współorganizowanych przez to ugrupowanie."



Bez żadnych wątpliwości należy pochwalić tę inicjatywę SLD. Jest to próba jawnego postawienia na forum Sejmu problemu, którego inne siły polityczne nie chcą dostrzec, co więcej, udają, w imię prometeizmu i prowadzenia rozgrywki z Rosją, że go w ogóle nie ma. A np. taki PiS nawet nie udaje. P. J.Kaczyński powiedział bądź co bądź, że zrobią WSZYSTKO, aby Ukraina znalazła się w UE, a p. Janusz Wojciechowski tłumaczył, że choćby z Niemcami i neobanderowcami, ale trzeba iść przeciw Rosji. Jednocześnie, co jest wyrazem największej obłudy, PiS afiszuje się ze swoim rzekomym nastawieniem antybanderowskim. Paradowanie w pierwszym szeregu ubiegłorocznego marszu kresowian to już była daleko idąca żenada, ale jednak nie było tam prezesa Kaczyńskiego. Może obawiał się dokumentacji fotograficznej, która by po jego obecności na marszu pozostała? W każdym razie nie obawiał się, będąc na Majdanie, że zrobią mu zdjęcie z neobanderowcami z samym Tiahnybokiem na czele, na tle czerwono-czarnych flag UPA. Teraz, wybitny przedstawiciel kierunku neokonserwatywnego w PiS, p. Witold Waszczykowski, tłumaczy, że "premier Kaczyński nie miał wpływu na to, kto stanął koło niego". Dodam, że jeden z moich znajomych ogłosił na swojej stronie pod zdjęciem J. Kaczyńskiego na Majdanie, że tak czyni mąż stanu. Cóż, prawdziwy mąż stanu wie koło kogo można stanąć, a koło kogo nie wypada, czy wręcz nie wolno. Poza tym, jeśli ktoś widział zdjęcia z Majdanu, to wie, że to nie wokół Kaczyńskiego ustawiano Tiahnyboków, ale Kaczyńskiego brano na dokładkę.



Wracając do p. Waszczykowskiego. Stwierdził on również, że "nie ma potrzeby, żeby Sejm podejmował taką uchwałę, bo trąci ona ingerencją w życie polityczne innych państw". Coś podobnego! Co za troska! A p. Kaczyński w Kijowie to co robił? Zwiedzał sobory? Robert Tyszkiewicz z PO, wiceszef Komisji Spraw Zagranicznych, uważa z kolei, że uchwała jest przejawem głupoty politycznej i wciąganiem polskiego Sejmu w rozgrywki polityczne na Ukrainie. Ma to być działanie poza wszelkimi standardami w stosunkach międzynarodowych. Oczywiście, obecność Kaczyńskiego na Majdanie, jego wypowiedzi, obecność kolegów pana Tyszkiewicza z PO tamże, czyli oczywiste wtrącanie się w wewnętrzny wybór Ukrainy i stawanie po jednej ze stron konfliktu, jest zgodne z tymi standardami? Doprawdy, zebrało się obu panom na rżnięcie głupa.



Konkludując, SLD swoim projektem uchwały, oprócz głośnego postawienia problemu, uderza w PiS i we wszystkich pozostałych wielbicieli "Samostijnej Ukrainy". I bardzo dobrze. Jest to działanie w interesie polskim. Naturalnie nie można być naiwnym. Część lewicy, np. środowisko "Krytyki Politycznej", ma poglądy gazetowyborcze na sprawy ukraińskie. Być może też cel antypisowski jest dla niektórych wnioskodawców ważniejszy od meritum, ale tak naprawdę to bez znaczenia. Praca redaktora Jerzego Domańskiego z tygodnika "Przegląd", który od lat prowadzi bezkompromisową walkę z banderowszczyzną, przynosi jednak wymierne rezultaty, nawet biorąc pod uwagę, że uchwała w tym Sejmie zapewne nie przejdzie. Sprawa została nagłośniona i to jest najistotniejsze. Informacja o neobanderowskim charakterze Swobody dotrze przynajmniej do części osób, które do tej pory, na podstawie przekazu medialnego, były przekonane, że to sympatyczni bohaterowie i patrioci broniący wolności Ukrainy przed zakusami imperialnej Rosji.

Projekt uchwały z uzasadnieniem