Nowocześni eNDecy
Dodane przez Adam Smiech dnia Październik 24 2012 17:47:42

W dzisiejszych czasach niewiele może człowieka zaskoczyć. I rzeczywiście, wszystko już było. Co najwyżej dziwi upór niektórych ludzi. Zwłaszcza na naszym, jakże skromnym, narodowym poletku. Poletko skromne, a rewizjonistów co niemiara. Duża ich część wciąż walczy zażarcie z komuną, wielbiąc leśnych ludzi z lat powojennych i jakby myląc epoki. Charakteryzuje ich głęboka nienawiść do Rosji (niektórzy wykazują nawet sympatie proukraińskie!) przejęta od wszelkiej maści piłsudczyków, mesjanistów, prometejczyków i innych koryfeuszy walki z "synem Wasilowym". Potrafią posiłkować się jednym wyrwanym z kontekstu zdaniem Dmowskiego, przekreślając za to, zupełnie swobodnym i pełnym młodzieńczej nonszalancji gestem, całą Jego i Narodowej Demokracji linię polityczną, bo to już nie te czasy, bo się świat zmienił itp. Wskazania Dmowskiego odnośnie Rosji nie mają, ich zdaniem, waloru ponadczasowości, a jedynie ściśle związany z wycinkiem czasu, w którym Dmowski działał. Niezmienna pozostaje za to obłąkańcza rusofobia i program rozbioru Rosji. Ci nasi rewizjoniści w istocie przyznają milcząco rację wspomnianym piłsudczykom et consortes.

Ale poza nimi, wchodzą na nasze terytorium ludzie ideowo obcy, którzy po prostu uznają się za narodowców i już. Ot, po prostu! Ni mniej ni więcej, tylko za eNDeka i to nowoczesnego (aż zadrżeli z trwogi epigoni zacofanej, nie-nowoczesnej eNDecji) uważa się, z uporem godnym lepszej sprawy, p. Rafał Ziemkiewicz.

Kimże jest wg niego nowoczesny eNDek?

Jest antyrosyjskim obsesjonatem, to po pierwsze.

Nienawidzi PRL, a usunięcie części stalinowców pochodzenia żydowskiego z Wojska Polskiego i administracji, uważa za skandal antysemicki i czystki rasistowskie, występując z ludźmi pokroju p. B. Wildsteina. To po drugie.

Po trzecie wreszcie - uważa, że Polska powinna iść w 1939 r. z Niemcami hitlerowskimi na Rosję (nawiasem mówiąc, dochodzi już do tak komicznych sytuacji, że niektórzy obsesyjni rusofobi uważają taki pogląd za w istocie - uwaga, uwaga - prorosyjski, bo Niemcy prowadzą politykę prorosyjską, a to może nas zaprowadzić pod skrzydła Putina! Np. tekst na wPolityce.pl - Ani z Rosją ani z Niemcami).

W każdym z tych punktów w sposób jaskrawy ów nowoczesny eNDek idzie ostro pod prąd tak polityce eNDecji, jak i jej, wyrażanym w epoce i ex post, ocenom i opiniom. Nie można po prostu bardziej różnić się od tego, co myślą eNDecką, narodową, jest. Ale cóż, nadal nie przeszkadza to p. Z. w nazywaniu się eNDekiem nowoczesnym. Widocznie tamci niczego nie rozumieli, zaś on przeciwnie, zrozumiał clou eNDecji!

Ktoś zapyta, po co to wszystko? Po co ta cała maskarada z eNDeckim przydomkiem? Czy ktoś p. Ziemkiewiczowi zabrania głosić właśnie takie poglądy, jakie głosi? Czy ktoś zabrania mu nazywania się jakkolwiek? Nic podobnego, przynajmniej na razie. A jednak p. Z. z uporem występuje jako eNDek (a nawet zatytułował tak blog na portalu głównonurtowym i swoją najnowszą książkę), a to już nie jest takie zupełnie dowolne, bo oznacza odwoływanie się do określonej treści historyczno-ideowej. Skutek oczywiście będzie taki, że tzw. przeciętny czytelnik mediów, mający - z całym szacunkiem - ale jednak takie pojęcie o Narodowej Demokracji, jakie ma świnia o orle, będzie kojarzył eNDecję z poglądami p. Ziemkiewicza. Czy to jedyny cel? Czy to tylko ponadnormatywna ambicja autora? Nie wiem, ale faktem jest, że w ten sposób, ręka w rękę z rewizjonistami i od dawna skrojonym przez wrogie media czarnym obrazem Narodowej Demokracji, dokłada on swoją cegiełkę do zaciemniana Jej rzeczywistej myśli politycznej oraz zasług dla Polski i ich istoty.