Dmowski inaczej
Dodane przez Adam Smiech dnia Sierpień 09 2012 14:45:56

Dzi? 148 rocznica urodzin Romana Dmowskiego, cz?owieka, który we w?a?ciwym miejscu i czasie rozerwa? ?a?cuch polskich katastrofalnych b??dów politycznych, polskiej g?upoty, gnu?no?ci, zadufania i lekcewa??cej logik? bezmy?lno?ci. Dla wielu jest postaci? pomnikow?, ale pomnikowo?? do Niego nie pasuje. Wyznawany przez Dmowskiego i Jego towarzyszy ?wiatopogl?d narodowy wr?cz wyklucza? nad?cie i pseudopatriotyczn? bufonad?. Dlatego dzisiaj nie b?dzie s?owa o polityce. Zamiast polityki - pieczarki! To nie ?art, ale ciekawostka z przesz?o?ci pokazuj?ca tego wielkiego my?liciela jako kogo? zwyk?ego potrafi?cego zajmowa? si? tak banaln? (a jednocze?nie niebanaln?, maj?c na uwadze wyj?tkowo?? osoby) czynno?ci?, jak hodowla pieczarek. Kto wie troch? wi?cej o Dmowskim, tego to nie zdziwi. Obok towarzyskiego obycia, erudycji, pisania zabawnych wierszy dla dzieci, zami?owania do owczarków, Roman Dmowski by? równie?... hodowc? pieczarek. Niech poni?szy tekst rozchmurzy nam smutn? rzeczywisto?? dooko?a. Pochodzi z czasopisma Ilustracja Wielkopolska nr 34 z 1929 r.


Pieczarkarnia w Chludowie

Jak p. Roman Dmowski hoduje pieczarki
Napisa? prof. F. Teodorowicz

W jednej z dawniejszych prac, nosz?cej tytu? "Owady a my" (wydanej w zbiorku "Dziwy ?wiata grzybowego", M. Arct, Warszawa 1928), opowiadaj?c o cudach z ?ycia mrówek i termitów, przedstawiam pe?ne przedziwnej twórczo?ci, podziemne a olbrzymie hodowle grzybów, jakie umiej?tnie zak?adaj? i prowadz? mrówki, zw?aszcza brazylijskie. Z pomi?dzy oko?o 100 odmiennych gatunków owych niezrównanych owadzich ogrodników, szczególniejszemi zdolno?ciami w tym kierunku wyró?nia si? mrówka sze?cioz?bna "Atta sexdens". Mrówki te, zwane krótko attinami, mog?yby s?u?y? nam za wzór nietylko pracowito?ci i pomys?owo?ci, ale przede wszystkiem spo?ecznej i ekonomicznej orjentacji, której skutkiem w?a?nie s? olbrzymie hodowle, przerastaj?ce miar? nasze poj?cia i oczekiwania.

A nawi?zuj?c w opowiadaniu tem do twórczej pracy ludzkiej, wskazuj? Francuzów, którzy od wieków hoduj? umiej?tnie na olbrzymi? skal? pieczarki, jako tych jedynych, którzy nazwani by? ?mia?o mog? "ludzkiemi attinami".

W Polsce jednym z pierwszych, którzy spraw? hodowli francuskich pieczarek podj?li na wi?ksz? skal?, nie dla materjalnej korzy?ci, lecz tylko dla idei, jednym z pierwszych, którzy hodowl? t? przeprowadzili ?ci?le i zapobiegliwie, nie jako zabawk? lub eksperyment, lecz wy??cznie dla propagandy, by? Roman Dmowski z Chludowa.

Tam to powsta?a jego pi?kna pieczarkarnia. W dwóch niewielkich ubikacjach suterenowych, ogrzewanych centralnie, ogrodnik p. Jan Wawrzyniak, za?o?y? w my?l moich instrukcyj hodowl?. W dniu 15 sierpnia 1928 wys?ano ?o?yska w dwóch kondygnacjach przemacerowanym nawozem. Powierzchnia hodowlana mierzy?a 25 m2, na niej zapikowano 18 wrze?nia francusk? grzybni?; lecz pierwsze pieczarki skutkiem nieopalania przez czas d?u?szy lokalu ukaza?y si? dopiero z ko?cem listopada. Lecz znów z powodu pope?nionych b??dów czeka? trzeba by?o 3 tygodnie na produkcj? normaln?. Rozpocz??a si? 21 grudnia; odt?d ju? co trzeci, czwarty dzie? zbierano pieczarki. Dziwna rzecz! Grzyby by?y tak dorodne, tak j?drne i s?odkie, ?e zdoby?y rekord ponad pieczarkami harcerzy rawickich! Nawet detali?ci pozna?scy wzbraniali si? je zrazu przyjmowa? z obawy, ?e publiczno?? nie zechce kupowa? takich kolosów w podejrzeniu, i? to mo?e jakie? grzyby truj?ce!

Po koniec marca 1929 zebrano z chludowskiej hodowli 86 funtów pieczarek, co wed?ug ceny dzisiejszej przedstawia dochód w kwocie 516 z?.

Jak zatem widzimy, produkcja by?a s?aba, to jest o wiele ni?sza od teoretycznej zasady, co przypisa? nale?y d?u?szemu nieogrzewaniu hodowli (w czasie nieobecno?ci p. Dmowskiego w domu), jak te? fatalnym mrozom, które i pieczarkom tej zimy da?y si? mocno we znaki!

... Ale pan Dmowski pieczarek nie sprzedawa?! Sz?y one masami do Warszawy w postaci hojnych prezentów dla najwybitniejszych osobisto?ci. Prócz tego, za ka?dorazowym pobytem p. Dmowskiego w Chludowie pieczarki podawano na stó? przed zawsze t?umnie nawiedzaj?cych zapalonego hodowc? go?ci. Pieczarkami zachwycano si?, z entuzjazmem podnosz?c ich zalety i z du?? ciekawo?ci? rozpytuj?c o sztuk? ich hodowania.

I dzi?ki temu wzrasta u nas zainteresowanie t? now? ga??zi? produkcji i hodowle pieczarek mno?? si? ustawicznie.

Niebawem tysi?ce go?ci z ca?ej Polski, zwiedzaj?c P. W. K. (Powszechn? Wystaw? Krajow?) b?dzie mia?o sposobno?? zapozna? si? z tym nowym przemys?em, który ma u nas wszelkie warunki pomy?lnego rozwoju.