Terror poprawno?ci
Dodane przez Marzena Zawodzinska dnia Luty 04 2011 22:10:07


"Dlatego t? ksi??k? powinien przeczyta? ka?dy polski inteligent, który chce ?y? w wolnej Polsce i demokratycznej Europie". Te s?owa A. Michnika powinny by? ostrze?eniem dla ka?dego, albo prawie ka?dego potencjalnego czytelnika esejów I. ?olovicia. Bior?c pod uwag? to, jak redaktor "Gazety Wyborczej" rozumie poj?cia "wolna Polska" i "demokratyczna Europa" oraz co mo?e kry? si? pod sformu?owaniem "koszmarna mieszanka populizmu z nacjonalizmem etnicznym wzbogaconym o religi? narodow?" - ksi??ki tej nie powinien czyta? polski, serbski ani w ogóle ?aden patriota o pogl?dach narodowych. Chyba ?e dla zapoznania si? z argumentami przeciwnika.


Czytaj ca?o??
Rozszerzona zawarto¶ę newsa


"Dlatego t? ksi??k? powinien przeczyta? ka?dy polski inteligent, który chce ?y? w wolnej Polsce i demokratycznej Europie". Te s?owa A. Michnika powinny by? ostrze?eniem dla ka?dego, albo prawie ka?dego potencjalnego czytelnika esejów I. ?olovicia. Bior?c pod uwag? to, jak redaktor "Gazety Wyborczej" rozumie poj?cia "wolna Polska" i "demokratyczna Europa" oraz co mo?e kry? si? pod sformu?owaniem "koszmarna mieszanka populizmu z nacjonalizmem etnicznym wzbogaconym o religi? narodow?" - ksi??ki tej nie powinien czyta? polski, serbski ani w ogóle ?aden patriota o pogl?dach narodowych. Chyba ?e dla zapoznania si? z argumentami przeciwnika

"Ba?kany - terror kultury" to ksi??ka g??boko antyserbska i tendencyjna. Jej autor chyba tak naprawd? nie rozumie Serbii, jej historii, specyfiki, a nawet gdy wydaje si?, ?e rozumie - kiedy wyja?nia poj?cie "duchowa przestrze? narodu" - odcina si? od tych wyja?nie?, nazywaj?c je "opowie?ciami". Wszystko, co nie zgadza si? z jego wizj? ?wiata, jest "ba?ni?", a w skrajnych przypadkach - "populistyczn? ba?ni?". I nawet je?li ta "ba??" ma "a? nadto mocne oparcie w rzeczywisto?ci", pozostaje ba?ni? - odpowiednio przekszta?con? przez "w?adz?". I tak np. wg ?olovicia "ba?ka?skie narody s? pono? zro?ni?te z ziemi?, na której ?yj? i do której prawo przypisuj? wy??cznie sobie" (s. 7). Te dwa pozornie niewinne s?owa: "pono?" i "przypisuj?" ujawniaj? prawdziwe intencje autora. Narodom si? tylko wydaje, ?e maj? prawo do ziemi, któr? zajmuj? b?d? zajmowali. To w istocie przejaw "zajad?ego nacjonalizmu", dla którego przecie? we wspó?czesnym ?wiecie nie powinno by? miejsca. Oczywi?cie wg ?olovicia, który niby jest Serbem, ale odmawia w?asnemu narodowi - przede wszystkim w?asnemu narodowi - prawa do walki o w?asn? ziemi?. Bo to jest dzisiaj takie niemodne, nieeuropejskie, broni? swojej to?samo?ci, przestrzeni duchowej czy ziemskiej. Dlatego ?olovi? zapewne pragn??by si? uwolni? od tego niewygodnego dziedzictwa - w gruncie rzeczy od samej serbsko?ci, której istot? odrzuca jako "Europejczyk" - ale bez konsekwencji. Czyli ?eby czasami kto? nie nazwa? go zdrajc?, bo by?by to przejaw krytyki, któr? sam odbiera jako "niemi?osiern? mi?o?? do narodu", przypominaj?c? "mi?o?? surowych nauczycieli do uczniów, o której Blake mówi, ?e by?a równa zbrodni." (s. 15) "Pot?pia si? ich [zdrajców] z góry za to, co na pewno zrobi?, nie za? po fakcie za zbrodni?, która zale?a?aby od ich wolnej woli i której mogliby nie pope?ni?". (s. 54) Nie wiadomo jednak, co autor w?a?ciwie ma na my?li, bo s?owa Slobodana Tomovicia, ministra energetyki: "dzi? nasi janczarzy wyje?d?aj? w ?wiat po pieni?dze i za pieni?dze ucz? si? tam, jak zdradza? swój kraj i swój naród" (s. 53-54) s? tylko smutn? refleksj? nad rzeczywisto?ci?, a nie pot?pieniem za niepope?nione zbrodnie czy zbrodnie, które na pewno zostan? pope?nione. Widocznie poczu? si? szczególnie dotkni?ty, a mo?e nawet wskazany palcem, jako ten, co uczy si? jak zdradza? swój kraj. Nie bez powodu. W ko?cu nie tylko poddaje w w?tpliwo?? negatywne skutki obcych wp?ywów ("duchowo?? narodu jest pono? zagro?ona" s. 71). Sam staje w szeregu oskar?ycieli w?asnego narodu, kiedy bezkrytycznie powtarza nigdzie nie potwierdzone informacje o siedmiu tysi?cach muzu?ma?skich mieszka?ców Srebrenicy wymordowanych przez wojsko Republiki Serbskiej, a jednocze?nie Jasenowac, najwi?kszy z powsta?ych w Chorwacji w czasie II wojny ?wiatowej obóz koncentracyjny, za?o?ony przez faszystowskich Ustaszów w sierpniu 1941, nazywa obozem, "w którym zgin??o bardzo wielu Serbów". Czy wynika to z niewiedzy? Bardzo w?tpliwe.

?olovi? w swojej ksi??ce zdaje si?, wbrew najoczywistszym faktom, sugerowa?, ?e Serbowie (pewnie nie tylko oni, ale przede wszystkim) cierpi? na jaki? rodzaj schizofrenii, manii prze?ladowczej, ?e broni? w?asnej kultury przed fikcyjnymi zagro?eniami. Ba??, któr? sam opowiada, jest przesi?kni?ta polityczn? poprawno?ci?. Nic dziwnego, ?e podoba si? komu? takiemu, jak Adam Michnik. Jej twórca, ostrzegaj?c Serbów przed terrorem kultury, serwuje im inny terror - politycznej poprawno?ci. W ?adnym opakowaniu.



?olovic I., Ba?kany - terror kultury, Wo?owiec 2007