Z nienawi?ci do Rosji w obj?cia UE...
Dodane przez Adam Smiech dnia Listopad 03 2010 10:40:21

Po rozlicznych perturbacjach i przeszkodach ze strony szarog?sz?cej si? Unii Europejskiej, uda?o si? wreszcie podpisa? tzw. umow? gazow? pomi?dzy Polsk? a Rosj?. Porozumienie zak?ada dostawy gazu do Polski do 2022 r., a tranzyt - do 2019 r. W umowie znalaz? si? te? zapis o tym, ?e Polska i Rosja b?d? d??y? do nowego kontraktu na tranzyt - od 2020 do 2045 r. Jakie s? jej zasadnicze plusy?

Po pierwsze - zapewniamy sobie dostaw? gazu i jego i tranzyt ruroci?giem jamalskim. Nie staje si? on przez to, przynajmniej na czas obowi?zywania umowy, bezu?yteczny, niepotrzebny, wobec budowanego gazoci?gu pó?nocnego.

Po drugie - w interesie Polski, z tych samych powodów, le?y przed?u?enie umowy tranzytowej do 2045 r., a umowa daje tak? mo?liwo??. Je?eli premier Putin wyrazi?, z ca?? pewno?ci? nie na skutek przej?zyczenia, opini?, ?e w istocie kontrakt na tranzyt zosta? przed?u?ony do 2045 r., to znaczy, ?e taka jest równie? wola Rosji.

Nale?y podkre?li? wyra?nie - bardzo dobrze si? sta?o. Jest to sukces nie tylko wicepremiera Waldemara Pawlaka, osobi?cie zaanga?owanego w negocjacje, ale i, w ogóle, polityki zagranicznej rz?du Donalda Tuska, która na kierunku rosyjskim wykazuje zdecydowanie wi?cej pozytywów ni? negatywów i jako taka zas?uguje na pochwa??. Umowa jest elementem szeroko zakrojonej, w pewnym sensie, nowej polityki wobec Rosji. Przynios?a ona, równie? szeroki i pozytywny, odzew ze strony Moskwy. W interesie Polski le?y jak najszerzej zarysowana wspó?praca z Rosj? na polu gospodarczym. Dotychczasowy bilans handlowy, pomimo sta?ego wzrostu, jest nadal zdecydowanie niewystarczaj?cy i nie odpowiadaj?cy mo?liwo?ciom obu stron. Aby zintensyfikowa? wspó?prac? obu krajów konieczne s? powa?ne, spektakularne kontrakty. Takim jest umowa gazowa, ale to nie wszystko. Miejmy nadziej?, ?e rz?d nie cofnie si? i zg?osi akces Polski do proponowanej przez Rosj? pot??nej inwestycji w postaci wspólnej budowy elektrowni atomowej w obwodzie kaliningradzkim. Obawa istnieje, gdy? ludzie rozumiej?cy konieczno?? normalnego, a co za tym idzie, tak?e ekonomicznie korzystnego wspó?istnienia z Rosj?, musz? si? boryka? nie tylko z prometejskim szale?stwem opozycji, ale i z wyznawcami mrzonek we w?asnym obozie politycznym.

Czytaj ca?o??...
Rozszerzona zawartość newsa

Po rozlicznych perturbacjach i przeszkodach ze strony szarog?sz?cej si? Unii Europejskiej, uda?o si? wreszcie podpisa? tzw. umow? gazow? pomi?dzy Polsk? a Rosj?. Porozumienie zak?ada dostawy gazu do Polski do 2022 r., a tranzyt - do 2019 r. W umowie znalaz? si? te? zapis o tym, ?e Polska i Rosja b?d? d??y? do nowego kontraktu na tranzyt - od 2020 do 2045 r. Jakie s? jej zasadnicze plusy?

Po pierwsze - zapewniamy sobie dostaw? gazu i jego i tranzyt ruroci?giem jamalskim. Nie staje si? on przez to, przynajmniej na czas obowi?zywania umowy, bezu?yteczny, niepotrzebny, wobec budowanego gazoci?gu pó?nocnego.

Po drugie - w interesie Polski, z tych samych powodów, le?y przed?u?enie umowy tranzytowej do 2045 r., a umowa daje tak? mo?liwo??. Je?eli premier Putin wyrazi?, z ca?? pewno?ci? nie na skutek przej?zyczenia, opini?, ?e w istocie kontrakt na tranzyt zosta? przed?u?ony do 2045 r., to znaczy, ?e taka jest równie? wola Rosji.

Nale?y podkre?li? wyra?nie - bardzo dobrze si? sta?o. Jest to sukces nie tylko wicepremiera Waldemara Pawlaka, osobi?cie zaanga?owanego w negocjacje, ale i, w ogóle, polityki zagranicznej rz?du Donalda Tuska, która na kierunku rosyjskim wykazuje zdecydowanie wi?cej pozytywów ni? negatywów i jako taka zas?uguje na pochwa??. Umowa jest elementem szeroko zakrojonej, w pewnym sensie, nowej polityki wobec Rosji. Przynios?a ona, równie? szeroki i pozytywny, odzew ze strony Moskwy. W interesie Polski le?y jak najszerzej zarysowana wspó?praca z Rosj? na polu gospodarczym. Dotychczasowy bilans handlowy, pomimo sta?ego wzrostu, jest nadal zdecydowanie niewystarczaj?cy i nie odpowiadaj?cy mo?liwo?ciom obu stron. Aby zintensyfikowa? wspó?prac? obu krajów konieczne s? powa?ne, spektakularne kontrakty. Takim jest umowa gazowa, ale to nie wszystko. Miejmy nadziej?, ?e rz?d nie cofnie si? i zg?osi akces Polski do proponowanej przez Rosj? pot??nej inwestycji w postaci wspólnej budowy elektrowni atomowej w obwodzie kaliningradzkim. Obawa istnieje, gdy? ludzie rozumiej?cy konieczno?? normalnego, a co za tym idzie, tak?e ekonomicznie korzystnego wspó?istnienia z Rosj?, musz? si? boryka? nie tylko z prometejskim szale?stwem opozycji, ale i z wyznawcami mrzonek we w?asnym obozie politycznym.
W tym miejscu trzeba odnie?? si? do negatywnych komentarzy p?yn?cych ze strony polskiego obozu rusofobicznego, czyli PiS i prasy tzw. prawicowo-katolickiej z Gazet? Polsk?, Naszym Dziennikiem itd. Reakcja tego obozu ?wiadczy, to fakt, ?e nie po raz pierwszy, za to wyj?tkowo dobitnie, ?e ludzie go stanowi?cy nie tylko nie maj? najmniejszego poj?cia o polskiej racji stanu, ale nie posiadaj? nawet elementarnej umiej?tno?ci rozumienia na czym polega polityka mi?dzynarodowa, i co si? w niej konkretnie wokó? Polski dzieje. ?lepa nienawi?? do Rosji przes?ania im wszystko. Gotowi wyrazi? najg?upszy pogl?d, byle tylko programowo stan?? przeciwko Moskwie. Generalnie mo?na zauwa?y?, ?e ich zdaniem, Polska powinna by? równocze?nie przeciwko gazoci?gowi pó?nocnemu oraz przeciwko d?ugoletniej Jamalskiej umowie gazowej! Kilka przyk?adów tej istnej aberracji umys?owej obozu rusofobicznego.

- prezes PiS, J. Kaczy?ski stwierdzi?, ?e gdyby jego rz?d dalej sprawowa? w?adz? w Polsce, gazoci?g pó?nocny by nie powsta?. Niestety, J. Kaczy?ski nie podzieli? si? z nami tajemnic? metod prowadz?cych do podobnego efektu politycznego, ale by? mo?e nale?? one do tego rodzaju tajemnic, których t?py t?um zna? nie musi. Ale pozgadujmy sobie - mo?e jaki? gest rejtanowski? Mo?e zbrojna koalicja z Ameryk? McCaina, który niechybnie wygra?by wybory w USA, gdyby nie Tusk i Putin? W zasadzie, trudno komentowa? podobn? wypowied?, przypomn? tylko ca?kowit? oboj?tno?? administracji USA w tej sprawie oraz kolejne zgody krajów skandynawskich na gazoci?g i udzia? w jego budowie firm w?oskich i francuskich.

- wypowied? p. Witolda Szirina Micha?owskiego (znany zwolennik rozbicia Rosji, sojuszu Polski z Ukrain?, Izraelem i ludami kaukaskimi, i syberyjskimi) na antenie Radia Maryja. Odrobina rozs?dku, gdy twierdzi,?e Polska przegra?a spraw? gazoci?gu pó?nocnego nie w??czaj?c si? w t? inicjatyw? (to prawda, tyle,?e przecie? Polska najpierw odrzuci?a pomys? budowy drugiej nitki Jamalu z troski o Ukrain?, a pó?niej, z tych samych powodów, odrzuci?a propozycj? wspó?pracy przy samym Nordstreamie). Pó?niej by?o ju? tylko gorzej - o umowie gazowej nie powinni?my rozmawia? z "bandytami Putinem i Miedwiediewem, którzy powinni najpierw wyt?umaczy? si? ze zbrodni w Czeczenii". Nawo?ywa? te? do strajków i niep?acenia za gaz przez odbiorców. Na zako?czenie za? wezwa? - "b?d?my realistami!". Nie rozumiej?c ostatniego wezwania, mog? tylko zada? pytanie, czy nale?y utrzymywa? stosunki np. z USA, które, jak ujawniono na Wikileaks, odpowiadaj? za ?mier? ok. 66 tysi?cy Irakijczyków - cywili? Jest to pytanie retoryczne. Polityka mi?dzynarodowa to nie przedszkole dla Don Kichotów, ale niezwykle trudny teren, na którym trzeba szczególnie uwa?a?, zw?aszcza, kiedy nie jest si? ?wiatowym mocarstwem, czy chocia?by lokalnym rozgrywaj?cym. W tej niebezpiecznej rozgrywce nale?y przede wszystkim my?le? o zapewnieniu minimum (a maksimum w danych okoliczno?ciach) suwerennej egzystencji w?asnemu pa?stwu, a nie rzuca? si? z motyk? na s?o?ce. W tej samej kategorii aberracji le?? ataki na rz?d Tuska, który w w czasie swoich wizyt zagranicznych nie wypowiedzia? Chinom wojny za Tybet, a Indiom za prze?ladowanie chrze?cijan.

- wreszcie ostatnie komentarze - wielu "prawicowych" polityków, dziennikarzy i publicystów dosz?o do wstrz?saj?cego wniosku, ?e jednak ta ca?a Unia Europejska to jest dobra dla Polski. A czemu? to, go??beczki? Ano temu, ?e dzielnie chroni?a nas przed Rosj? , i przed t? "wasalizuj?c?" nas umow?. Wywalczy?a skrócenie terminów. P. Kaczy?ski stwierdzi?: "ze wzgl?du na swoj? d?ugotrwa?o?? i jednostronno??, to znaczy pe?ne ust?pstwa wobec Gazpromu, negocjowana umowa gazowa oznacza pewien akt polityczny" i "zbli?a nas do Wschodu, a powinni?my i?? na Zachód". Tak - wi?c cho?by i z diab?em, byle przeciw Ruchom. R?ce opadaj?. Ale odrzu?my sarkazm. Obóz rusofobiczny bowiem, na naszych oczach, dzia?ania Unii Europejskiej, b?d?ce bez konieczno?ci przeprowadzania dowodu, wyrazem praktycznego ograniczania suwerenno?ci pa?stwa narodowego, jakim jest Polska, uzna? za s?uszne i nadto - s?u??ce dobrze naszemu krajowi! Powtórz? po raz n-ty - nienawi?? do Rosji odbiera resztki zdrowego rozs?dku, "czerwon? mg?? zasnuwa oczy". Co wi?cej, nikt nie zauwa?y?, w tym porywie wdzi?czno?ci dla UE, ?e w istocie chodzi tu o realizacj? interesów przede wszystkim Niemiec w ramach UE. To Niemcom zale?y na uczynieniu gazoci?gu jamalskiego bezu?ytecznym jak najszybciej, a co za tym idzie, na uczynieniu z Polski przedmiotu uk?adów z Rosj?, czemu, czy to si? rusofobom podoba, czy nie, przeciwdzia?aj? dwustronne uk?ady polsko-rosyjskie. Jestem nawet sk?onny uwierzy?, ?e nie czyni? tego z powodu jakiego? za?o?onego programu antypolskiego, ale po prostu z prozaicznego powodu jakim jest zapewnienie sukcesu interesom ekonomicznych Niemiec. Ci, którzy chwal? dzisiaj Uni? zachowuj? si? wi?c jak ludzie niepoczytalni, zadowoleni z podcinania ga??zi na której siedz?. Mo?na tez postawi? spore pieni?dze bez ryzyka straty, ?e je?eli dojdzie do "wy??czenia" Jamalu, ci sami polityczni analfabeci og?osz? sojusz rosyjsko-niemiecki przeciw Polsce, tradycyjnie odrzucaj?c refleksj? o w?asnym przyczynieniu si? do tego?. A co ze stwierdzeniami p. J. Kaczy?skiego? Czy?by to by? wyraz jaki? kompleksów? Przecie? jeste?my "na Zachodzie", jeste?my w UE, w NATO. A gdzie tradycja polityki polskiej promieniowania na Wschód? Zamiast tego, p. Kaczy?ski proponuje odgrodzi? si? murem? Fakt, ?e wtedy ZACHODNIM krajom i firmom ?atwiej b?dzie dogadywa? si? z Rosj? i robi? z ni? interesy, tylko czy aby na pewno o to chodzi?!

Podsumowuj?c, nale?y stwierdzi? po raz kolejny, ?e obóz rusofobiczny, czyli obóz zaciek?ych wrogów umowy gazowej i w ogóle wrogów normalnych stosunków z Rosj?, nie jest zdolny do prowadzenia polityki pa?stwa polskiego. Gdyby przypadkiem znalaz? si? ponownie u w?adzy, stanowi? to b?dzie dla Polski ogromne niebezpiecze?stwo. Recept? za? na istniej?ce niebezpiecze?stwa zwi?zane z polityk? niemieck?, czy polityk? UE, jak równie? polityk? niech?tnych nam kr?gów w Rosji (a takie by?y, s? i b?d?), jest utrzymywanie jak najbardziej zdrowych, normalnych stosunków z Rosj?, mo?liwie szeroko zakrojonych, których podwalin? b?d? powa?ne, dotycz?ce wielkich inwestycji, umowy-kontrakty dwustronne. Jest rzecz? naturaln? i logiczn?, ?e podj?cie takiego wyzwania musi i?? w parze z porzuceniem mrzonek polityki prometejskiej/mesjanistycznej, w której Rosja jest permanentnym wrogiem, do którego zniszczenia nale?y d??y? bez wzgl?du na okoliczno?ci. Nie b?dzie to droga ?atwa.