Brukselska pora?ka – zabrak?o wiary i konsekwencji
Dodane przez Adam Smiech dnia Czerwiec 25 2007 09:45:04
Szczyt w Brukseli, na którym ustalono i przyj?to tzw. mandat negocjacyjny w sprawie Traktatu Konstytucyjnego UE (odt?d nazywanego Traktatem Reformuj?cym) zako?czy? si? pora?k? Polski. Praca nad traktatem ma zako?czy? si? przed ko?cem 2007 r., tak by móg? on zosta? ratyfikowany przed wyborami do Parlamentu Europejskiego w czerwcu 2009 r. Sprawa jest ?wie?a, zapewne wi?cej szczegó?ów b?dziemy znali wkrótce, ale ju? w tej chwili mo?na wskaza? na podstawowe elementy dokonanych ustale? ?wiadcz?ce o pora?ce w?adz naszego kraju.

Oto one:

1. traktat reformuj?cy nie uchyli dotychczas obowi?zuj?cych traktatów, a jedynie wprowadzi do nich odpowiednie rewizje
2. Unii Europejskiej zostanie nadana osobowo?? prawna
3. zrezygnowano z nazwy "konstytucja"
4. usuni?to artyku? mówi?cy o symbolach Unii
5. "minister spraw zagranicznych Unii" b?dzie nazwany Wysokim Przedstawicielem Unii ds. Zagranicznych i Polityki Bezpiecze?stwa
6. zrezygnowano z nowego nazewnictwa aktów prawnych (ustawa, ustawa ramowa) na rzecz dotychczasowych nazw (rozporz?dzenie, dyrektywa)
7. W odniesieniu do pierwsze?stwa prawa UE (nad prawem pa?stw cz?onkowskich) konferencja mi?dzyrz?dowa przyjmie deklaracj? przywo?uj?c? obowi?zuj?ce orzecznictwo Trybuna?u Sprawiedliwo?ci UE. Cho? artyku? o pierwsze?stwie prawa Unii nie zostanie powtórzony w TUE(Traktacie o Unii Europejskiej), konferencja mi?dzyrz?dowa uzgodni nast?puj?c? deklaracj?: „Konferencja przypomina, ?e zgodnie z ustalonym orzecznictwem Trybuna?u Sprawiedliwo?ci UE Traktaty i prawo przyj?te przez Uni? na podstawie Traktatów maj? pierwsze?stwo przed prawem pa?stw cz?onkowskich na warunkach ustanowionych przez wspomniane orzecznictwo”. Ponadto do aktu ko?cowego konferencji zostanie do??czona opinia S?u?by Prawnej Rady (dok.580/07).
8. do 2014 r. w Radzie Unii Europejskiej obowi?zywa? b?dzie nicejski system liczenia g?osów, do 2017 r. system przej?ciowy (na ??danie pa?stwa cz?onkowskiego b?dzie mo?na u?y? systemu nicejskiego), wreszcie od 2017 r. system wi?kszo?ciowy.

Zaznaczam, ?e powy?sze wyliczenie postanowie? mandatu jest jedynie wyj?tkiem spo?ród wielkiej liczby poczynionych ustale?. Co mo?na powiedzie? na ich podstawie?

Po pierwsze – Polska ponios?a powa?n? pora?k?. Nie uwzgl?dniono jej ??da? zwi?zanych ze sposobem liczenia g?osów, ale, co najwa?niejsze, Unia Europejska stanie si? de facto superpa?stwem, na co, wg deklaracji wyborczych i ustale? sejmowych, rz?dz?cy PiS mia? nie wyrazi? zgody. Tymczasem tak? zgod? wyrazi?. Nie nale?y da? si? zmyli? wskazanymi powy?ej ustaleniami (punkty 3-6), które sugeruj?, ?e takiego superpa?stwa nie b?dzie. Nale?y pami?ta?, ?e nie nazewnictwo ?wiadczy o istocie ka?dej rzeczy, ale jej rzeczywiste w?a?ciwo?ci. Kluczowe dla oceny tego, czym b?dzie nowa Unia Europejska s? ustalenia wskazane w punktach 2 i 7, a te wskazuj? jednoznacznie(obok szeregu innych, nie wymienionych tutaj regulacji) na rzeczywiste przeforsowanie powstania nowego podmiotu prawa mi?dzynarodowego w postaci uzbrojonej w osobowo?? prawn? Unii Europejskiej.

Po drugie – rzeczywistym zwyci?zc? szczytu s? Niemcy. Polska u?ywa?a wielkich s?ów i argumentów historycznych, co tradycyjnie nie przynios?o nam nic, za? Niemcy z uporem forsowa?y swoje koncepcje i je przeforsowa?y. Pami?tajmy, ?e w odró?nieniu od polskich dzia?a? politycznych opartych na uczuciach i dotkni?tych s?omianym zapa?em, polityka niemiecka jest polityk? d?ugofalow?, obliczon? na dziesi?ciolecia. Polityka taka zawsze przynosi?a Niemcom sukcesy. Tak by?o z powstaniem i umocnieniem pot?gi Prus, tak by?o ze zjednoczeniem Niemiec w XIX w, i w XX w. Tam, gdzie Niemcy, uniesione wiara we w?asn? niezniszczalno??, porzuca?y t? polityk? (I i II w.?w.), ponosi?y straszliwe kl?ski. Dzi? nie prowadza jednak polityki militarystycznej, lecz wróci?y do polityki pruskiej i da?o im to na szczycie Unii wyniki, które s? oczywistym wst?pem do ustanowienia niemieckiej hegemonii nad UE, które b?dzie zreszt? tylko ?rodkiem dla tej hegemonii sprawowania. Có? to bowiem jest 7 lat oczekiwania na zmian? systemu g?osowania? Niemcy po siedmiu latach zyskaj?, my stracimy. Niemcy mog? poczeka? 7 lat, my po siedmiu latach nie b?dziemy mieli ju? ?adnych mo?liwo?ci, aby nasz? nieuchronnie pogarszaj?c? si? sytuacj? zmieni?.

Tak wi?c, pora?ka. Kolejna pora?ka polityki opartej na niew?a?ciwych fundamentach. Dopóki nasi rz?dz?cy nie zrozumiej?, ?e idee polityczne Pi?sudskiego i Giedroycia nie s? w istocie ideami polskimi, ale s? efektem podszeptów wrogów Polski, dopóty tkwi? b?dziemy w b??dnym kole kl?sk i niepowodze?, b?d?c cz??ciej przedmiotem, ni? podmiotem rozgrywek mi?dzynarodowych.

Adam ?miech