Fanatycy łamią gentleman's agreement
Dodane przez Adam Smiech dnia Kwiecień 14 2010 11:25:49

Medialny szum wokół śmierci Prezydenta RP przerodził się w cyrk. Oto, Don Stanislao kard. Dziwisz ogłosił, że para Prezydencka zostanie pochowana na Wawelu, obok Józefa Piłsudskiego! Pełną parą ruszyła budowa kultu "bohatersko poległego" Lecha Kaczyńskiego. Ranga bohaterstwa zmalała widać w naszych czasach do wymiaru wypadku komunikacyjnego...

Można było ten tydzień żałoby przeżyć inaczej, zwyczajnie, bez zadęcia, bez prób tworzenia nowej idolatrii, bez skandalicznego, bo grającego na wyższych uczuciach ludzkich, wykorzystywania śmierci dla doraźnych celów. Można było się, bez oglądania na polityczne podziały, po prostu pochylić nad dramatem tych, którzy zginęli, ich rodzin, także nad problemem państwa pozbawionego tylu osób funkcyjnych. Ale... Do tego potrzeba dotrzymywania przez wszystkich gentleman's agreement polegającego na tym, że każda strona respektuje polityczne wyciszenie. Obóz Zmarłego Pana Prezydenta nie jest jednak do tego zdolny. To oni gentleman's agreement złamali. Ludzi, którzy poddają w wątpliwość najnowsze pomysły dotyczące pochówku Głowy Państwa szantażuje się moralnie i piętnuje, mówiąc, że nie są prawdziwymi patriotami! Klamka zapadła, nie wolno nic powiedzieć, nie wolno myśleć inaczej! Wolno tylko przyłączyć się bez szemrania do stada owiec.. Obóz prezydencki i posłuszne, ale i usłużne mu media, nie wymyślił tego sam, lecz odziedziczył po przedwojennych sanatorach. To wciąż ta sama buta, ta sama pycha, ten sam brak pokory i megalomania. To ich antenaci wymusili na krakowskim Kościele pochowanie Piłsudskiego na Wawelu. Przeniesienie zwłok marszałka poza katedrę (w której znajdowano puste butelki i ślady po załatwianiu potrzeb naturalnych przez zwiedzających) stało się asumptem do chamskiej kampanii przeciw abp Sapieże, z wybijaniem okien, z demonstracjami, z publicznym sugerowaniem choroby psychicznej krakowskiego metropolity, z żądaniami usunięcia Go z kraju. Dziś Kościół krakowski nie tylko stoi po stronie wyznawców nowego kultu, ale jest, za pośrednictwem obecnego metropolity, kard. Dziwisza, tego kultu katalizatorem. Czasy, kiedy polski Kościół ostrzegał wiernych przed kultem jednostki (np. biskup piński Zygmunt Łoziński wydał w sprawie kultu, żyjącego jeszcze wówczas, Piłsudskiego, specjalny list pasterski), minęły.

Najbardziej przykre, że ŚP Prezydent RP i jego Małżonka nie mogą już nic z tym zrobić, nie mogą zaprotestować. Ich trumny wykorzystują dziś cynicy - dla zbicia kapitału politycznego oraz, równie niebezpieczni z punktu widzenia interesów państwa, ludzie nawiedzeni - współcześni "mistycy" rusofobii.