Segregacja Polaków
Dodane przez Adam Smiech dnia Kwiecień 07 2010 02:07:28

W godzinach wieczornych, we wtorek 6.04.10 r. otrzymaliśmy od Przyjaciela, p. Wiktora Dmuchowskiego, informację o skandalicznym pozbawieniu polskiej wizy, a co za tym idzie, nie wpuszczeniu do Polski p. Mieczysława Łysego, zasłużonego dla polskości na Białorusi działacza ZPB. Jego "wina" polega na tym, że nie jest zausznikiem etatowej awanturnicy A. Borys oraz jej mocodawców w Polsce. Oto streszczenie relacji, którą otrzymaliśmy: "straż graniczna dziś (tj. we wtorek) o 2-ej w nocy nie wpuściła do Polski p. Mieczysława Łysego. Anulowano mu wizę! Przeżył szok i upokorzenie... Mieczysław Łysy - w ZPB od 1990 roku - jest człowiekiem prawym, kulturalnym i bezinteresownym. W trudnych czasach, w ZSRR, nie bał się i nie wstydził swojej polskości. Zaangażował się bez reszty. W dużym stopniu dzięki niemu powstała organizacja o nazwie ZPB z Zarządem Głównym w Grodnie. Władze polskie nie przebierają w środkach. Porównałbym to do unicestwienia resztek polskiej inteligencji, tej która nigdy nie zdradzała swoich poglądów i nie służyła żadnemu SB i KGB i nie uzależniała swojej działalności od układów politycznych. Jak łatwo można dziś człowieka Bogu ducha winnego, zeszmacić. Zaangażowane są w to same władze RP! Po takich incydentach pozostaje jedynie wstyd i ból!"
Cóż można powiedzieć na ten akt bandytyzmu politycznego?! Najwyraźniej tym, którzy tak walczą o demokrację na Białorusi, którzy tak werbalnie nienawidzą komunizmu, najbliższe są metody wypracowane w najczarniejszym okresie panowania tegoż komunizmu. Czarne listy ludzi niewygodnych, zakazy wjazdu do Ojczyzny, publiczne spotwarzanie, itp., itd. Widocznie tak nienawidzą komunizmu, że stali się jego lustrzanym odbiciem. W tym samym czasie media przyniosły informację, że polski MSZ zamierza zapłacić grzywnę za swoją pacynkę A. Borys. Źle się panowie bawicie - nie macie mandatu na wydawanie naszych pieniędzy na politycznych awanturników w sąsiednim kraju. Jednocześnie, MSZ przyznaje się w ten sposób do finansowania, a także firmowania działalności grupy p. Borys. Jak słusznie zauważyła p. Helena Bohdan, wiceprezes ZPB, w wywiadzie udzielonym tuż przed Wielkanocą - Polska będzie finansować działalność ZPB tylko pod warunkiem prowadzenia narzuconej odgórnie polityki antypaństwowej i bezwarunkowego bratania się z opozycją białoruską. Jest to istota rzeczy. Rumieniec wstydu oblewa każdego uczciwego Polaka, kiedy patrzy na te przesycone fałszem i oparte na podwójnych standardach etycznych działania państwa polskiego. Z jednej strony chcielibyśmy czerpać korzyści z gospodarczych związków z Białorusią, z drugiej, finansujemy jakieś obłąkane pomysły w rodzaju Biełsatu oraz grupy politycznych hochsztaplerów. Przypomnieć w tym miejscu wypada słuszne oburzenie, powszechne w polskiej nauce i ocenie historii, na działalność niemieckiej i sowieckiej agentury w Polsce w okresie międzywojennym, wspieranie, zwłaszcza przez ZSRR, działalności KPP, KPZU, KPZB itd. Czy już o tym zapomnieliśmy? Na jakiej podstawie przyznaliśmy sobie prawo do traktowania suwerennej Białorusi na sposób, w jaki nas traktowano przed wojną? Są to pytania retoryczne. Kłania się po raz kolejny jałowość polskiej polityki zagranicznej, zwłaszcza na kierunku wschodnim, jej bezpłciowość, brak pomysłu na cokolwiek ponad bezrefleksyjne kopiowanie dawnych pomysłów i idei, wielokrotnie negatywnie zweryfikowanych nie tylko w przeszłości, ale i współcześnie. Co sądzić o tych, którzy wbrew logice, wbrew wszystkim znakom na niebie i na ziemi, brną uporczywie w błąd? Niech każdy sam sobie dopowie.