Bia?oruska hucpa redivivus?
Dodane przez Piotr Kolczynski dnia Marzec 29 2007 00:00:00
Co jaki? czas od?ywa w mediach, jak Feniks z popio?ów, temat bia?oruski. Zawsze przy tego typu okazjach s?yszymy o „ostatniej dyktaturze w Europie”, o „skansenie komunizmu” itd. Ta „straszliwa dyktatura”(ju?, ju? og?oszono niedawno, ?e lider opozycji, Milinkiewicz, zostanie skazany na 10 lat – sko?czy?o si? na grzywnie, która jest, jak wiadomo, typow? kar? dla „straszliwych dyktatur”; co jaki? czas ubolewa si?, ?e jakie? m?odzie?owe chamstwo zosta?o surowo ukarane za niszczenie elewacji budynków itp.) tak bardzo boli wszystkich ja?nie o?wieconych wspó?czesnego zdegenerowanego Zachodu, bo nie chce podda? si? systemowi panuj?cemu, z niewielkimi wyj?tkami i lokalnymi ró?nicami, od Ameryki P?n. po Bug. Tak ich dra?ni, ?e nie mog? pokona? cz?owieka, który nie chce szczeka? jak mu pan ameryka?ski, czy europejski, ka?e.
Kilka dni temu mieli?my do czynienia z kolejnym uderzeniem g?upoty, która niestety, ze wzgl?dów geograficznych, dotyka g?ównie Polski. To nasz kraj wykorzystywany jest, czy przez neokonserwatystów, czy przez skrzyd?o Sorosa, czy przez wywiad niemiecki, do roli g?upiego, który wykonuje najgorsz? robot? przeciwko s?siedniemu pa?stwu, nie maj?c po temu ?adnych racjonalnych powodów. Tym razem, wykorzystano 89 rocznic? powo?ania, pod nazw? Bia?oruskiej Republiki Ludowej, mo?na by dzisiaj powiedzie?, wirtualnego pa?stwa bia?oruskiego w 1918 r.. W istocie, pa?stwo to nigdy nie zafunkcjonowa?o jako odr?bny, zorganizowany aparat pa?stwowy. Dzia?acze polityczni, którzy „pa?stwo” to powo?ali byli dzia?aczami zbyt ma?ego formatu, posiadaj?cymi zbyt ma?e wp?ywy na ówczesnej scenie politycznej, aby uzyska? poparcie jakiejkolwiek powa?nej si?y politycznej. A zosta?o ono powo?ane, przypomnijmy, na terenach stanowi?cych przed wojn? t? cz??? cesarstwa rosyjskiego, która pochodzi?a z zaborów dokonanych przez Rosj? na I Rzeczypospolitej. W 1918 r., tereny te znajdowa?y si? pod okupacj? cesarskich Niemiec, które wojn? na wschodzie wygra?y i by?y w?a?nie w trakcie urz?dzania Europy Wschodniej na swoj? mod??. To urz?dzanie polega?o na tworzeniu szeregu uleg?ych Niemcom pa?stw kosztem Polski, a najwa?niejszym wyrazem tej polityki niemieckiej by? tzw. pokój brzeski z 9 marca 1918 r., który ustanawia? niemiecki porz?dek w Europie Wschodniej z Ukrain?, jako najistotniejszym czynnikiem. Niemcy w Brze?ciu dowolnie szafowali polsk? ziemi?, nie dopuszczaj?c nawet do sto?u rokowa? stworzonych przez siebie marionetkowych w?adz Królestwa Polskiego z Rad? Regencyjn? na czele. Optyka niemiecka uzna?a, ?e Bia?orusini z Bia?oruskiego Komitetu Narodowego nie stanowi? si?y na tyle powa?nej, aby opiera? na nich polityk? i w zwi?zku z tym pomin?li ich przy podziale ?upów w Brze?ciu. Ci, rozczarowani, powo?ali wspomniane wy?ej wirtualne pa?stwo. Trzeba przyzna?, ?e jak wielu im podobnych polityków oderwanych od rzeczywisto?ci, mieli du?e apetyty terytorialne. Ich „pa?stwo” mia?o obejmowa? obszar pomi?dzy ?om?? a Smole?skiem!!! Pomimo nieuwzgl?dnienia Bia?orusi w pokoju brzeskim i braku oficjalnego uznania przez Niemcy, „pa?stwo” bia?oruskie by?o narz?dziem polityki niemieckiej do ko?ca wojny. Kres bia?oruskim aspiracjom pa?stwowym po?o?y?a w sposób naturalny, bez przemocy, odradzaj?ca si? z niewoli Polska z jednej strony, z drugiej za? si??, bolszewicka Rosja nabieraj?ca rozp?du po pokonaniu bia?ych. Jednak najistotniejszym powodem by?a s?abo?? wewn?trzna bia?oruskiego ruchu niepodleg?o?ciowo-pa?stwowego, s?abo?? wynikaj?ca z niewykszta?conej dostatecznie bia?oruskiej ?wiadomo?ci narodowej (ca?e rzesze mieszka?ców geograficznej Czarnej i Bia?ej Rusi, co do których pretensje ro?ci?a sobie Bia?oruska Republika Ludowa okre?la?y same siebie jako „tutejszych”; nawet swój j?zyk okre?la?y jako „tutejszy”), wreszcie braku w?asnej elity politycznej i kulturalnej, która na tych ziemiach by?a niemal czysto polska. Dzia?aczom, którzy udali si? na emigracj? nie przeszkodzi?o to wszystko w stworzeniu mitu niepodleg?ej Bia?orusi istniej?cej rzekomo w 1918 r., tworzeniu rz?dów emigracyjnych itp.wi?cej…


Rozszerzona zawartość newsa
Co jaki? czas od?ywa w mediach, jak Feniks z popio?ów, temat bia?oruski. Zawsze przy tego typu okazjach s?yszymy o „ostatniej dyktaturze w Europie”, o „skansenie komunizmu” itd. Ta „straszliwa dyktatura”(ju?, ju? og?oszono niedawno, ?e lider opozycji, Milinkiewicz, zostanie skazany na 10 lat – sko?czy?o si? na grzywnie, która jest, jak wiadomo, typow? kar? dla „straszliwych dyktatur”; co jaki? czas ubolewa si?, ?e jakie? m?odzie?owe chamstwo zosta?o surowo ukarane za niszczenie elewacji budynków itp.) tak bardzo boli wszystkich ja?nie o?wieconych wspó?czesnego zdegenerowanego Zachodu, bo nie chce podda? si? systemowi panuj?cemu, z niewielkimi wyj?tkami i lokalnymi ró?nicami, od Ameryki P?n. po Bug. Tak ich dra?ni, ?e nie mog? pokona? cz?owieka, który nie chce szczeka? jak mu pan ameryka?ski, czy europejski, ka?e.
Kilka dni temu mieli?my do czynienia z kolejnym uderzeniem g?upoty, która niestety, ze wzgl?dów geograficznych, dotyka g?ównie Polski. To nasz kraj wykorzystywany jest, czy przez neokonserwatystów, czy przez skrzyd?o Sorosa, czy przez wywiad niemiecki, do roli g?upiego, który wykonuje najgorsz? robot? przeciwko s?siedniemu pa?stwu, nie maj?c po temu ?adnych racjonalnych powodów. Tym razem, wykorzystano 89 rocznic? powo?ania, pod nazw? Bia?oruskiej Republiki Ludowej, mo?na by dzisiaj powiedzie?, wirtualnego pa?stwa bia?oruskiego w 1918 r.. W istocie, pa?stwo to nigdy nie zafunkcjonowa?o jako odr?bny, zorganizowany aparat pa?stwowy. Dzia?acze polityczni, którzy „pa?stwo” to powo?ali byli dzia?aczami zbyt ma?ego formatu, posiadaj?cymi zbyt ma?e wp?ywy na ówczesnej scenie politycznej, aby uzyska? poparcie jakiejkolwiek powa?nej si?y politycznej. A zosta?o ono powo?ane, przypomnijmy, na terenach stanowi?cych przed wojn? t? cz??? cesarstwa rosyjskiego, która pochodzi?a z zaborów dokonanych przez Rosj? na I Rzeczypospolitej. W 1918 r., tereny te znajdowa?y si? pod okupacj? cesarskich Niemiec, które wojn? na wschodzie wygra?y i by?y w?a?nie w trakcie urz?dzania Europy Wschodniej na swoj? mod??. To urz?dzanie polega?o na tworzeniu szeregu uleg?ych Niemcom pa?stw kosztem Polski, a najwa?niejszym wyrazem tej polityki niemieckiej by? tzw. pokój brzeski z 9 marca 1918 r., który ustanawia? niemiecki porz?dek w Europie Wschodniej z Ukrain?, jako najistotniejszym czynnikiem. Niemcy w Brze?ciu dowolnie szafowali polsk? ziemi?, nie dopuszczaj?c nawet do sto?u rokowa? stworzonych przez siebie marionetkowych w?adz Królestwa Polskiego z Rad? Regencyjn? na czele. Optyka niemiecka uzna?a, ?e Bia?orusini z Bia?oruskiego Komitetu Narodowego nie stanowi? si?y na tyle powa?nej, aby opiera? na nich polityk? i w zwi?zku z tym pomin?li ich przy podziale ?upów w Brze?ciu. Ci, rozczarowani, powo?ali wspomniane wy?ej wirtualne pa?stwo. Trzeba przyzna?, ?e jak wielu im podobnych polityków oderwanych od rzeczywisto?ci, mieli du?e apetyty terytorialne. Ich „pa?stwo” mia?o obejmowa? obszar pomi?dzy ?om?? a Smole?skiem!!! Pomimo nieuwzgl?dnienia Bia?orusi w pokoju brzeskim i braku oficjalnego uznania przez Niemcy, „pa?stwo” bia?oruskie by?o narz?dziem polityki niemieckiej do ko?ca wojny. Kres bia?oruskim aspiracjom pa?stwowym po?o?y?a w sposób naturalny, bez przemocy, odradzaj?ca si? z niewoli Polska z jednej strony, z drugiej za? si??, bolszewicka Rosja nabieraj?ca rozp?du po pokonaniu bia?ych. Jednak najistotniejszym powodem by?a s?abo?? wewn?trzna bia?oruskiego ruchu niepodleg?o?ciowo-pa?stwowego, s?abo?? wynikaj?ca z niewykszta?conej dostatecznie bia?oruskiej ?wiadomo?ci narodowej (ca?e rzesze mieszka?ców geograficznej Czarnej i Bia?ej Rusi, co do których pretensje ro?ci?a sobie Bia?oruska Republika Ludowa okre?la?y same siebie jako „tutejszych”; nawet swój j?zyk okre?la?y jako „tutejszy”), wreszcie braku w?asnej elity politycznej i kulturalnej, która na tych ziemiach by?a niemal czysto polska. Dzia?aczom, którzy udali si? na emigracj? nie przeszkodzi?o to wszystko w stworzeniu mitu niepodleg?ej Bia?orusi istniej?cej rzekomo w 1918 r., tworzeniu rz?dów emigracyjnych itp.wi?cej…



I oto dzisiaj Polska, której ?wiadomo?? historyczna stoi na poziomie tak ?enuj?co niskim, ?e wymyka si? wszelkim klasyfikacjom, poprzez czynniki oficjalne, wspó?organizuje obchody rocznicy powo?ania pa?stwa, które mia?o nas pozbawi? ziem polskich z takimi miastami jak Wilno, Bia?ystok, Grodno, czy Augustów! Nie sposób powstrzyma? si? od nazwania tego po imieniu – jest to wyraz politycznej g?upoty! Uleg? jej tak?e, niestety, bia?ostocki korespondent Naszego Dziennika, A. Bia?ous, który w podnio?le-naiwnym stylu zrelacjonowa? obchody zorganizowane w Bia?ymstoku (na który dyba? jeszcze na prze?omie lat 80-tych i 90-tych, azylant ameryka?ski-opozycjonista Zianon Pa?niak tak?e odwo?uj?cy si? do tamtego „pa?stwa” z 1918 r.) przez pogrobowców owego „pa?stwa” i bia?oruskie organizacje mniejszo?ciowe w Polsce. ?adnej refleksji, ?adnego zastanowienia si?, byle „przy?o?y?” znienawidzonemu ?ukaszence, a po?rednio i Rosji. Polscy zwolennicy niepodleg?ych Bia?orusi, Litw, Ukrain, maj?cych odgradza? nas od Rosji nigdy nie mogli zrozumie?, nie byli w stanie nawet przyj?? do wiadomo?ci, ?e ka?demu wykrystalizowaniu si? tych pa?stw jako antyrosyjskich towarzyszy jednocze?nie postawa skrajnie antypolska si? te pa?stwa tworz?cych. Po drugie, maj? one swoich politycznych patronów nie w Polsce, ale w Niemczech, b?d? w USA, w tym ostatnim przypadku, zw?aszcza w ostatnich latach, w kr?gach politycznych ?ydowskich. Negatywne implikacje dla Polski s? oczywiste, a jednak niczego to nie nauczy?o polskich fanatyków polityki federacyjnej. Mo?na nawet odnie?? wra?enie, ?e gdyby dzisiaj nie uda?o si? ustanowi? „swoich” w?adz na Bia?orusi, a Ukraina znalaz?aby si? w orbicie wp?ywów rosyjskich, gotowi byliby wykroi? z terytorium Polski jakie? ziemie, byleby utworzy? tam „niepodleg??” Bia?oru?, b?d? wspiera? powstanie np. „niepodleg?ej”, banderowskiej Ukrainy Zachodniej. To tylko wra?enie, nawet nie hipoteza, niemniej, prosz? Czytelników o zastanowienie i obserwowanie tego, co si? dzieje i b?dzie si? dzia? na interesuj?cym nas obszarze. Wydaje si?, ?e zw?aszcza scenariusz dla Ukrainy, w postaci ewentualnego powo?ania odr?bnego pa?stwa zachodnioukraiskiego, nie jest li tylko pomys?em z dziedziny SF i mo?e by? rozpatrywany w przysz?o?ci jako jedna z dróg rozwoju sytuacji w tym regionie.

W opisie ostatnich wyst?pie? przeciwko legalnemu pa?stwu bia?oruskiemu i jego legalnej w?adzy celowo pomijam zachowanie tzw. artystów, którzy wyst?pili na koncercie „Solidarni z Bia?orusi?”. Nie warto o nich pisa?. Warto tylko wspomnie? posta? piosenkarza z filmu „Mi?”, który partyjnym autorom mówi „ja wam zawsze, wszystko za?piewam”. Jak si? okazuje konformistyczna postawa artystów PRL-owskich, wy?miewana w filmie sprzed 27 lat, pozostaje wci?? niezwykle aktualna.

A.?miech