Prze?ladowanie Polaków na Wile?szczy?nie
Dodane przez Adam Smiech dnia Marzec 04 2009 13:51:58

Bezczelni, k?amliwi i nieprawdopodobnie zawistni nacjonali?ci litewscy, maj?cy prze?o?enie na w?adze pa?stwa litewskiego, doprowadzili do ko?ca (?) swój skandaliczny plan likwidacji polskiego nazewnictwa miejscowo?ci i ulic na terenach zamieszka?ych w wi?kszo?ci przez Polaków (cz??? Wile?szczyzny znajduj?ca si? w pa?stwie litewskim). Jak poda?y media, w ?rod? 4 marca 2009 r., tablice z polskimi nazwami zosta?y usuni?te przez samorz?d rejonu wile?skiego (w którym rz?dz? Polacy), do czego zosta? on zmuszony decyzj? s?du litewskiego uznaj?cego podwójne nazewnictwo za nielegalne. Polacy z Wile?szczyzny zapowiadaj? dalsz? walk? z umniejszaniem ich praw jako mniejszo?ci narodowej pa?stwa litewskiego.
Wydarzenie to nale?y odpowiednio skomentowa?. To, do czego dosz?o, to wielki skandal. Dopóki wybryki antypolskie wychodzi?y od osób prywatnych, czy ?rodowisk prowadz?cych partykularn? polityk?, dopóty mo?na by?o na to patrze?, naturalnie jedynie w pewnym akceptowalnym zakresie, z lito?ciwym pob?a?aniem, tak, jak olbrzym patrzy na kar?a, który opluwa sam siebie jadem nienawi?ci, tak , jak z lito?ciwym pob?a?aniem patrzymy na upami?tnianie przez Litwinów oddzia?ów gen. Povilasa Plechavicziusa - Lietuvos Vietine Rinktine, których "wojenny marsz" zako?czy? si? puszczeniem ich w kalesonach przez AK-owców pod Oszmian? Murowan?. Rzecz jednak w tym, ?e obecnie mamy do czynienia ze strony Litwy z pa?stwowym bandytyzmem skierowanym przeciwko znienawidzonej mniejszo?ci polskiej, która jako? nie chce znikn?? i stanowi samym swoim istnieniem dla Litwinów permanentne ?wiadectwo, ?e Ziemia Wile?ska, to ziemia polska, a tego zdzier?y? nie mog?. St?d nielegalne dzia?ania w?adz litewskich. To, ?e za orzeczeniem o konieczno?ci zdj?cia tablic stoi powaga litewskiego s?du, nie oznacza, ?e tym samym jest to decyzja legalna. S?d ten nie istnieje w pró?ni i nie stanowi prawa objawionego. Jego orzeczenie jest pogwa?ceniem szeregu praw, których Republika Litewska zobowi?za?a si? przestrzega? podpisuj?c traktat z Polsk?, czy te? wst?puj?c do Unii Europejskiej. Tak wi?c jasnym jest, ?e orzeczenie spe?niaj?ce warunki formalne, jak i wydane przez w?a?ciwy organ, ale jednocze?nie niezgodne z mi?dzynarodowymi traktatami oraz prawem mi?dzynarodowym w cz??ci dotycz?cej traktowania mniejszo?ci narodowych, jest nielegalne i niewa?ne od samego pocz?tku. Naturalnie, stwierdzenie tego faktu, samo w sobie niczego nie zmieni. Powinny za nim pój?? dzia?ania, przede wszystkim w postaci twardych retorsji polskich wobec mniejszo?ci litewskiej w Polsce, której prawa s? respektowane przez Rzeczpospolit? Polsk? w zgodzie z powo?anymi wy?ej aktami prawa. Najpó?niej jutro powinny znikn?? np. z Pu?ska tablice z nazwami w j?zyku litewskim. Takie dzia?ania zagwarantowa?yby szybk? zmian? stanowiska przez Litwinów (odwo?anie orzeczenia, rozpatrzenie na nowo ze zmienion? sentencj?), co wi?cej, nauczy?oby ich pokory na przysz?o?? - zastanowiliby si? cztery razy przed podj?ciem antypolskiej akcji na nowo. Niestety, ze strony w?adz polskich nie dzieje si? nic. Dla w?adz Rzeczypospolitej Polacy z Wile?szczyzny nie istniej?, poza przy?piewkami w Mr?gowie i festiwalami blinów, i innych wyrobów kuchni wile?skiej. Zamiast obro?ców maj?, w osobach przedstawicieli najwy?szych w?adz Polski, strachliwych oportunistów, fanatycznie przywi?zanych do obcych polskiej racji stanu wywodów Jerzego Giedroycia i jego ?rodowiska, uwa?aj?cych politycznych kar?ów takich jak Litwa za strategicznych partnerów Polski, i w imi? tych glinianych idei gotowych do po?wi?cenia polskiej mniejszo?ci, po?wi?cenia Polaków, zw?aszcza tam, gdzie s? oni najsilniejsi, na Wile?szczy?nie w?a?nie.
Odpowiedzialno?? za zaistnia?? sytuacj? ponosz?:

- Prezydent RP Lech Kaczy?ski, którego o?rodek jest g?ównym or?downikiem idei Giedroycia. Pan Prezydent je?dzi co roku na obchody tzw. niepodleg?o?ci Litwy kowie?skiej, czyli og?oszenia niepodleg?o?ci Litwy w polskim Wilnie, przez b?d?c? na garnuszku Niemiec kajzerowskich, skrajnie antypolsk?, Taryb?.

- Premier RP Donald Tusk oraz Minister SZ Rados?aw Sikorski, którzy zobowi?zani przez Konstytucj? RP do prowadzenia polityki zagranicznej pa?stwa, nie zrobili nic, ?eby chroni? prawa Polaków ?yj?cych tu? za miedz?, pomimo tego, ?e takiego ko?ca sprawy nale?a?o si? spodziewa? od dawna - toczy?a si? od wielu miesi?cy.

Czas zmieni? sytuacj?, w której stajemy si? po?miewiskiem w?ród narodów, a dla Polaków ?yj?cych za granic? powodem do wstydu. Czas, aby polityk? polsk? kierowali ludzie, dla których fundamentem i drogowskazem jest interes Polski i Polaków.

PS. Na zdj?ciu ul. Wile?ska (Vilniaus) w Turgielach pod Wilnem. Sierpie? 2008 r.