Komentarz do wyst?pie? Prezydenta RP w USA
Dodane przez Adam Smiech dnia Wrzesień 25 2008 02:40:23

Prezydent RP wyst?pi na forum ONZ. Ju? wiemy, co powie, gdy? wcze?niej podzieli? si? informacjami na ten temat z polskimi mediami oraz z cz?onkami Foreign Policy Association, w siedzibie którego go?ci?. Naturalnie, nie dowiedzieli?my si? niczego nowego poza sta?? mantr? antyrosyjsk?, przekazan? niezr?cznie, niepolitycznie i bez pozostawienia sobie (i Polsce) pola manewru politycznego. Tragicznym wyrazem b??dzenia polskiej polityki jest zdanie: "je?li Rosja zrealizuje swój cel, b?dzie to cios dla polskiej polityki". Tak mówi? w polityce nie wolno! Nihil novi sub sole, kto? powie. Tak, a poniewa? nie chcemy si? powtarza?, niech komentarzem do wystapie? Prezydenta b?dzie nast?puj?cy tekst:


"(...) od paru ju? stuleci jeste?my w stosunku do Rosji w defensywie i przegrywamy walk? za walk?. Czy zatem nie nale?a?oby si? zastanowi?, gdzie le?y tego przyczyna? (...) Osobi?cie wydaje mi si?, ?e w dysproporcji zamierze? w stosunku do ?rodków i we wrodzonym wstr?cie do trze?wej kalkulacji, któr? jak?e ch?tnie zast?pujemy mistyczn? wiar? w cuda i tani? frazeologi?. Brak nam poczucia rzeczywisto?ci. Brak poczucia czasu. Brak nam poczucia skali, któr? nale?y mierzy? rzeczy wielkie i ma?e. Brak nam charakterów, które jedynie potrafi? przedsi?bra? ci??kie i niepopularne decyzje. Osza?amiamy sie frazesami w rodzaju "nic si? nie zmieni?o", by unikn?? jasnego spojrzenia prawdzie w oczy. Naród nasz od wieków przywyk? rozmienia? si? na drobne, pociesza? si?, ?e "jako? to b?dzie" i w tych nawykach trwa do dzi?. Mówimy sobie, ?e jeste?my niespo?yci. ?e po ka?dej kl?sce odradzamy si? jak feniks. Tylko nikt nie chce sobie u?wiadomi? i wyci?gn?? z tego konsekwencji, ?e odradzamy si? coraz s?absi, coraz dalsi od swoich podstawowych celów, coraz ubo?si. Pariasy Europy, pobrz?kuj?ce u?a?sk? szabelk?. Snuj?ce z?udne sny o podbojach. (...) Dopasowana by? winna do realnej, aktualnej rzeczywisto?ci polityka bie??ca, której nie wolno kalkulowa? inaczej, jak na zimno, z ca?kowitym wyeliminowaniem aspektów emocjonalnych.(...)"


Prawda, ?e wyj?tkowo trafne i dosadne?! Jeste?my bardzo ciekawi, czy kto? odgadnie pochodzenie tego tekstu.