Maso?skie wychowanie m?odzie?y.
Dodane przez Piotr Kolczynski dnia Maj 19 2007 16:46:38
Odk?d powsta?a sekta zwana masoneri? jej cz?onkowie próbuj? przenikn?? ze swymi ideami do m?odzie?y, s?usznie s?dz?c, ?e kszta?tuj?c m?ode pokolenie zdob?dzie w?adz? nad ?wiatem. Nie b?d? tu pisa? o masonerii w ogóle, ale postaram si? pokaza? jak sprytnie uczniowie Szatana poprzez wp?yw na programy polskiej szko?y skutecznie, niestety, wykorzeniaj? katolicyzm i patriotyzm z ?ycia polskiego narodu.

W wykazie masonów zawartym w pracy L. Hassa „Masoneria polska XX wieku” mo?na odnale?? ca?e stada nauczycieli, wychowawców, pedagogów, pracowników dydaktycznych wy?szych uczelni, urz?dników instytucji zajmuj?cych si? kszta?ceniem nauczycieli, tworzeniem programów, pracowników Kuratoriów i Ministerstwa O?wiaty. Ot, cho?by, dwaj Wielcy Mistrzowie Jan Józef Lipski i Janusz Maciejewski byli polonistami, a Tadeusz Cegielski historykiem. Jak pisze Andrzej Nowicki w „Wolnomularzu Polskim” w artykule „Dzie?a maso?skie w kulturze polskiej” : „Szczególn? donios?o?? ma wk?ad masonów do pedagogiki. Do pozycji klasycznych nale?? takie prace jak „Rady przyjacielskie m?odemu czcicielowi nauk i filozofii pragn?cemu znale?? pewniejsz? drog? do prawdziwego i wy?szego o?wiecenia” ( W-wa 1805 ), które napisa? Józef Kalasanty Szaniawski ( 1764 – 1843 ) czy „Chowanna czyli system pedagogiki narodowej jako umiej?tno?ci wychowania, nauki i o?wiaty, s?owem wykszta?cenia naszej m?odzie?y” (Pozna? 1842 ) Bronis?awa Ferdynanda Trentowskiego ( 1808 – 1869 ). Uznanym klasykiem pedagogiki jest Janusz Korczak ( 1879 – 1942 ). Szerszego spopularyzowania i przypomnienia wymagaj? prace Stefana B. Drzewieckiego ( 1888 – 1953 ) i Aleksandra Janowskiego ( 1866 – 1946 ). W przypadku Korczaka i Janowskiego nale?y uwzgl?dni? tak?e – przenikni?te ideami maso?skimi – powie?ci dla m?odzie?y”. A wi?c wp?yw masonów na pedagogik? jest du?y cho? ma?o znany. Dodam, ?e tylko dwaj spo?ród wy?ej wymienionych figuruj? w przewodniku encyklopedycznym –„Literatura Polska” ( Wyd. PWN 1986r ) – B. F. Trentowski i J. Korczak. Wszyscy jednak wiemy jak wielk? estym? w?ród nauczycieli ciesz? si? prace tego ostatniego.

„Nowo powstaj?ce lo?e – jak pisze Nowicki – powinny w wi?kszym stopniu zwraca? uwag? na ?rodowisko nauczycieli, na ludzi, którzy maj? bezpo?redni kontakt z m?odzie??. Wielu z nich, chocia? nie s? jeszcze masonami, oddzia?uje na m?odzie? w sposób bliski ideom masonerii. Warto w tym im pomóc przez opracowania charakteryzuj?ce zasady pedagogiki maso?skiej, a tak?e przez przypominanie i przybli?anie im tych postaci, które powinny funkcjonowa? w ?rodowisku szkolnym jako wzory osobowe znakomitych nauczycieli”.

Trzeba przypomnie?, ?e w pracach Komisji Edukacji Narodowej brali aktywny udzia? masoni: Adam Kazimierz Czartoryski, Ignacy Potocki, Andrzej Mokronowski, Micha? Jerzy Mniszech, Feliks Oraczewski. Wiele ówczesnych podr?czników opracowali masoni.

No i prosz? – we wrze?niu 1996 r Fundacja im. Stefana Batorego i Centralny O?rodek Doskonalenia Nauczycieli ( instytucja pa?stwowa ) zaproponowa?y : „Program wspierania uczestnictwa nauczycieli i pedagogów w szkoleniach profesjonalnych”. Mia?o to polega? na uczestnictwie nauczycieli polskich „w zagranicznych szkoleniach profesjonalnych z zakresu szkolnictwa ?redniego i podstawowego”. Co to znaczy „szkolenie profesjonalne”? W jakich o?rodkach zagranicznych ma przebiega?? Stawiam dziesi?? do jednego, ?e to o?rodki maso?skie ukryte pod postaciami fundacji i stowarzysze?. Przyjrzyjmy si? teraz co masoni rozumiej? przez „szkolenie profesjonalne”, które ma przekaza? indoktrynowanym wychowawcom odpowiednie zasady post?powania z lud?mi m?odymi.

Po pierwsze szko?a powinna si? kierowa? w pracy wychowawczej „szacunkiem dla osobowo?ci dziecka”, a zatem pomi?dzy nauczycielem a uczniem nie mo?e istnie? „stosunek zwierzchnika do poddanego”. Nauczyciel nie mo?e narzuca? swoich pogl?dów bo m?odzie? przez przekor? przyjmie pogl?dy biegunowo przeciwstawne. Poniewa? jednak m?odzi przy naturalnym p?dzie do samodzielno?ci odczuwaj? potrzeb? pomocy, rady, kierownictwa masoni proponuj? pozyskanie zaufania m?odzie?y przez nauczyciela. A wi?c pedagog ma wkra?? si? w wzgl?dy m?odych i sugerowa? im, pod przykrywk? wolnego wyboru swoje zasady. Sprowadza si? to de facto do stworzenia w?ród dzieci wra?enia, ?e same kszta?tuj? swoje pogl?dy, których rzeczywistymi twórcami s? masoni. Ba, maj?c do dyspozycji media masoneria kreuje wirtualne autorytety moralne dla m?odych : Harry Potter, Jerzy Owsiak. Oczywi?cie to „wolny” wybór m?odzie?y... Druga sprawa – szko?a maso?ska ma by? „szko?? radosn?”. Rzecz jasna szko?a b?dzie radosna je?li nie b?dzie w niej jakichkolwiek zakazów, nakazów, przymusu i kary, a wi?c realizuj?ca zasad? „róbta co chceta”. Jest to satanizm, bo w?a?nie Ksi??? Ciemno?ci g?osi, cho? w troch? innej formie, t? zasad?. Pozwol? sobie na cytat Michela Bareta Mistrza Wielkiej Lo?y Francji : „Cho? konieczne jest przebudzenie m?odzie?y do krytykowania filozofii szcz??cia, nie zale?nie od tego, czy s? to filozofie religijne czy materialistyczne, to nie nale?y jednak przekszta?ca? niezb?dnego zmys?u krytycznego w cynizm. Rozpowszechniony pesymizm prowadzi nieuchronnie do ust?powania wobec silniejszego. Myl?ce filozofie szcz??cia trzeba zast?pi? nie filozofiami nieszcz??cia, ale filozofiami rado?ci ?ycia, rado?ci poszukiwania, rado?ci zaanga?owania etycznego. Trzeba zerwa? ze smutnym, a niekiedy desperackim moralizmem, aby zbudowa? etyk? rado?ci”. Có? jest tym „smutnym, a niekiedy desperackim moralizmem”? Wed?ug masonów : etyka obiektywna, g?ównie oczywi?cie chrze?cija?ska, a szczególnie katolicka. W jakim wypadku wi?c mo?e wyst?pi? „rado?? zaanga?owania etycznego”? Wtedy mianowicie, gdy post?puje si? w my?l zasad „etyki” maso?skiej, a wi?c etyki, której zasady sami sobie okre?lamy.

Maso?ska „rado??” to rado?? u?ycia bez ogranicze?. To znaczy : wszystko co sprawia przyjemno?? jest dobre, to co nieprzyjemne, niemi?e jest z?e. To filozofia egocentryzmu, ubóstwienie siebie.

Trzeci? zasad? jest, ?e „ró?norodno?? to warto?? kulturalna”. To podst?pny atak na prawd? i dobro, bo nie ma tam odniesienia do prawdy objawionej przez Boga. Maso?sk? ró?norodno?? mo?na nazwa? totaln?, w której m?ody cz?owiek uzna za warto?? istnienie obok siebie prawdy i k?amstwa, dobra i z?a. Oznacza to w praktyce, ?e k?amstwo i z?o nie s? k?amstwem i z?em, a w konsekwencji – ?e wy??cznie cz?owiek moc? swej decyzji ustala wszelkie moralne i poznawcze kryteria.

Czwarta zasada mówi, ?e maso?ska szko?a to szko?a „Wolnego Nauczyciela”, który przyznajmy, mówi i robi co chce. W takiej szkole nauczyciele pozornie reprezentuj? inne opcje, a zatem lepiej s? w stanie wprowadzi? m?odzie? w relatywizm poznawczy i moralny. Efektem obecno?ci w szkole „Wolnego Nauczyciela” jest „Wolny Ucze?” – m?ody cz?owiek, który mówi i robi co chce. Po pi?te w szko?ach nowoczesnych do nauczania musi by? stosowana „metoda projektów”. Ucze? ma by? twórc? – lub mówi?c skrajnie stwórc?. W autentycznej szkole prawdy i dobra uczy si? identyfikacji rzeczy i zjawisk, odpowiedzi na pytanie – czym s? w swojej istocie, rozumienia wszystkiego. „Metoda projektów” przeciwnie uczy aprioryzmu, samodzielnego „my?lenia”, a raczej wymy?lania i wprowadzania w ?ycie pomys?ów nie potwierdzonych do?wiadczeniem. Ta szko?a uczy by? „bogiem”, „stwórc?”.

Po szóste maso?ska szko?a to szko?a – tu ma?y szok – której osi? programow? powinna by? Polska i jej kultura. Z tym, ?e polsko?? pojmuje si? tu tak jak mówi? o niej A. Michnik i Wielki Mistrz Jan Józef Lipski – to my jeste?my prawdziwymi Polakami bo prawdziwa Polska to nie nacjonalizm i ksenofobia lecz tradycja ?eromskiego, D?browskiej i Struga. I dalej, po siódme, szko?a ich „stosuje rozmaite ?rodki wychowawcze, maj?ce na celu rozbudzenie i pog??bienie mi?o?ci Ojczyzny”, wi???ce si? jednak „z postulatem szerokiego otwarcia na ?wiat”, z umo?liwieniem m?odzie?y „zetkni?cia si? w sposób najbardziej przyst?pny z elementami kultury obcej”. Wychowanie przebiega w „duchu ?yczliwego zainteresowania odmienno?ci? innych kultur, w poszanowaniu i tolerancji dla ?ycia intelektualnego i uczuciowego innych jednostek czy zespo?ów ludzkich”.

Plot? co? o Ojczy?nie, ale co oznacza ten termin? Chyba jedynie ludno??, ziemi? i pa?stwowo??, no mo?e jeszcze par? pasuj?cych masonom obyczajów i tradycji. Nie chodzi tu tak naprawd? o Polsk? lecz o euroregion lub bli?ej nieokre?lony obszar.

Ostatnie dwie zasady w istocie d??? do wynarodowienia m?odzie?y, uczynienia z niej „obywateli ?wiata”. Tacy ludzie Ojczyzn? dostosowuj? do swojej, wpojonej im przez masonów, wizji cz?owieka, kultury, moralno?ci i.t.p.

Na koniec, ósma zasada : praca nauczyciela to „czynno?? budowania wspania?ych gmachów z ?ywych kamieni”. Ta praca mo?e „zapewni? ( wg. masonów ) nauczycielowi nie?miertelno??”. Napawa pedagoga rado?ci?, bo „daje r?kojmi?, ?e w ?yciu i pracach ucznia przetrwa mistrz i jego dzie?a”.

Ile w tym programie sprzeczno?ci i kr?tactw. Najpierw mówi si? o wychowaniu wolnego cz?owieka, o szacunku dla osobowo?ci dziecka, a pó?niej stwierdza wprost, ?e ucze? ma by? kopi? nauczyciela, kontynuatorem jego trudów, swego rodzaju zaprogramowan? maszyn?, w której ma przetrwa? „mistrz i jego dzie?a”.

Masoni pokazuj? nauczycielowi bardzo atrakcyjn? i kusz?c? wizj? „wychowania”, wizj? której realizacja poci?ga pojawienie si? dwóch „s?odkich” dla nauczyciela owoców – popularno?ci w?ród uczniów ( to równy go?? bo mówi nam „róbta co chceta” i traktuje jak doros?ych ) i mo?liwo?? dokonania wr?cz boskiej kreacji ( stworzenia nowego cz?owieka na swój obraz i podobie?stwo, cz?owieka, który b?dzie wype?nia? zakodowane w nim rozkazy ).

Po przeczytaniu tego artyku?u proponuj? rozejrze? si? wokó? siebie i sprawdzi? czego te? s? uczone nasze dzieci w szko?ach. Niestety olbrzymia wi?kszo?? ho?duje zasadom opisanym wy?ej. Dzieje si? tak poniewa? sekta maso?ska dzia?a w tajemnicy, nie wiemy kim s? masoni. Nie zawsze fakt przynale?no?ci do lo?y ujawniany jest po ?mierci brata. Sama masoneria propaguje siebie jako ?rodowisko niewinnych, ?wiat?ych ludzi chc?cych pchn?? rozwój cz?owieka na nowe tory. Nie wierzcie w to – t ?wiadomi uczniowie Szatana, jego poplecznicy w walce o ludzkie dusze.

Piotr Kolczy?ski