Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumPaździernik 23 2018 11:04:40
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
12
12
Marsz Pamięci w Warszawie - 11.07.2013
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
Juszczenko dokonuje przewrotu.
Polityka ZagranicznaPrezydent Ukrainy Juszczenko zdecydował się na przejęcie władzy dokonując zamachu stanu. Nie mogąc pokonać premiera Janukowycza w sposób demokratyczny postanowił odsunąć go siłą. Pulsujący konflikt na Ukrainie osiągnął apogeum.

Oto „demokrata” Juszczenko początkowo wprowadza niezgodny z konstytucją Ukrainy dekret o wcześniejszych wyborach. Kiedy okazuje się, że większość sędziów Sądu Konstytucyjnego jest przeciwna jego dekretowi prezydent, również przy pomocy dekretów, odwołuje ich. W sumie trzech. (Popierająca Juszczenkę opozycja twierdziła w tym czasie, że Sąd uchwali orzeczenie niekorzystne dla głowy państwa.)

Ostatecznie zgodził się na powołanie grupy roboczej mającej przygotować grunt prawny pod przyszłe wybory. Jak się okazało był to tylko wybieg dający mu czas na przygotowanie zamachu. „Grupa” rzecz jasna niczego nie przygotowała.

Dzisiaj około południa zaproszonego na ministerialne kolegium do Prokuratury Generalnej Ministra Spraw Wewnętrznych Cuszko nie wpuszczono. Było to jawne bezprawie zapewne inspirowane przez Juszczenkę, który potrzebował pretekstu, aby wywołać nowe napięcia i przedstawić się w roli demokraty broniącego porządku konstytucyjnego. Dołożył do tego kolejne odwołanie nieposłusznego mu Światosława Piskuna Prokuratora Generalnego. Broniąc Prokuratora Cuszko wszedł do Prokuratury Generalnej siłą. No i pretekst został znaleziony!

Juszczenko pewnie już się produkuje jako obrońca demokracji…
„Gazeta Polska” puszcza „farbę”.
Tematyka ukraińskaW „Gazecie Polskiej” pojawił się wywiad z Andrzejem Łomanowskim z Instytutu Wschodniego. W całej powodzi bzdur wypowiadanych przez tego pana wyłapałem tych parę, naprawdę istotnych. Otóż Łomanowski nie ukrywa ( do tej pory w Polsce nie wolno było tym mówić oficjalnie ), że prezydent Wiktor Juszczenko blisko współpracuje z nacjonalistami ukraińskimi. Są to pogrobowcy zbrodniczej OUN-UPA ( dziś UNA-UNSO ) odpowiedzialnej za rzezie rdzennej ludności polskiej na Wołyniu, Lubelszczyźnie i Małopolsce Wschodniej. Mordowali nie tylko Polaków, ale również Rosjan, Żydów i nieposłusznych im współbraci Ukraińców.

czyt. więcej...
Niszczenie resztek polskiej zbrojeniówki.
ObronnośćOstatnio miały miejsce dwa fakty bardzo źle świadczące o podejściu rządu do polskiego przemysłu zbrojeniowego. O sprawie oddania z dopłatą, najlepszej polskiej fabryki lotniczej PZL Mielec już pisaliśmy. Do tego dochodzi informacja o zakupie 123 czołgów Leopard od Niemców. Nie będę tu pisał o kiepskiej jakości Leoparda A4 zrobili to już specjaliści, a jeśli powiemy jeszcze, że poprzednia partia Leopardów stoi bezczynnie (nadają się tylko do generalnego remontu) na poligonie, decyzja MON-u co najmniej dziwi.

A przecież polska fabryka „Bumar” produkuje czołgi PT-91M „Twardy”, które sprzedawane są z powodzeniem do kilku krajów ( ostatnio Malezja ), gdzie uchodzą za bardzo dobry i tani sprzęt bojowy. Czyżby rząd polski nie był zainteresowany wspieraniem polskiej myśli technicznej?

Związkowcy fabryczni są oburzeni takim działaniem. Jak wytłumaczyć krajom kupującym czołgi PT-91 z Gliwickich Zakładów Mechanicznych "Bumar - Łabędy", że Polska nie chce kupować swoich produktów, tylko woli z demobilu innych armii? Czy to jest dobra reklama dla polskiej gospodarki i polskiego przemysłu? - pytają związkowcy.

W opinii posła Zygmunta Wrzodaka, projektowany zakup to dowód na nieustanną patologię myślenia w MON. - Nie wiem, jak to się dzieje, że mimo kolejnych zmian rządów ministerstwo powiela szkodliwe pomysły. Zamiast opierać się na polskiej myśli technicznej, która w efekcie wpłynie na rozwój przemysłu, wydaje się nasze pieniądze na przestarzałe niemieckie technologie - mówi. Podkreśla, że sami powinniśmy udoskonalać nasze rozwiązania techniczne, a potem wprowadzać je do sektora cywilnego, tak jak to robią Francuzi, Niemcy i Amerykanie. Jego zainteresowanie budzi informacja czy zakupimy czołgi bezpośrednio od rządu Niemiec czy od pośrednika. Dlaczego? Wrzodak niedawno dowiedział się, że serwisowaniem F-16 zajmować się będzie firma… z Izraela.

Należy zadać pytanie : dlaczego rząd RP torpeduje rozwój rodzimego przemysłu zbrojeniowego? Czy rządowi nie zależy na rozwoju tego przemysłu? A może przyczyny takiego zachowania tkwią gdzie indziej?
Jedrzej Giertych o istocie polskiej rusofobii
Historia PolskiPrzedstawiamy znakomity tekst Jędrzeja Giertycha, w którym ukazuje On istotę polskiej rusofobii. Pierwotnie tekst ukazał się jako zakończenie książki "Kulisy powstania styczniowego" wydanej w 1965r. w Kurytybie. Narodowcom z ciała, nie z ducha, konieczne jest wyjaśnienie dotyczące dnia dzisiejszego. Otóż, prof. Maciej Giertych, co stwierdzamy z wielkim żalem, na przestrzeni ostatnich kilku lat konsekwentnie odchodzi od myśli swego Ojca, natomiast poglądy p.Romana Giertycha stanowią w sposób oczywisty zaprzeczenie myśli ideowo-politycznej Jędrzeja Giertycha. Nie potrzeba tego udowadniać, tak jak nie potrzeba udowadniać, że 2 plus 2 jest 4.

Taniec Chochoła, czyli o chorobie polityki polskiej

(…) Nie jestem zawsze i z zasady przeciwnikiem powstania jako narzędzia polityki narodowej. Istnieją sytuacje, gdy powstanie zrobić trzeba. Lichy to naród i liche społeczeństwo, które nie są zdolne do chwycenia w razie konieczności za broń. Ale chodzi o czas i o miejsce. Trzeba robić powstanie – a tak samo, trzeba być gotowym do narażenia się na wojnę – wtedy, gdy dobro narodu tego nieodparcie wymaga.
Nie należy być jednak cudzym narzędziem.
Czemu się z największą stanowczością przeciwstawiam, to zepchnięcie naszego narodu do roli ładunku materiału wybuchowego do wywoływania wstrząsów w Europie, mających nie nam, lecz komu innemu przynieść korzyść.
Więcej...
Komentarz do polityki zagranicznej Polski.
Polityka Zagraniczna„Nasza walka z Rosją w XIX stuleciu dała liczne karty poświęcenia i męczeństwa, zrodziła największą poezję patriotyzmu, jaką świat widział, ale w tej walce myśl nasza nie mężniała, nie hartowała się, nie pogłębiała; przeciwnie, wyrodniała i coraz bardziej dziecinniała, nasz stosunek do Rosji stawał się coraz bardziej bezmyślny i coraz bardziej upokarzający. (...) Ten stosunek do Rosji, wojujący na każdym kroku frazesem o godności narodowej, był właściwie najbardziej upokarzający, bo przemawia przezeń psychologia zbuntowanych niewolników.”
Ten cytat poglądów R. Dmowskiego na polską politykę w stosunku do Rosji oddaje w pełni to z czym mamy dzisiaj do czynienia. A. Fotyga jest przykładem polityka uciekającego do politycznych iluzji oraz romantycznych uniesień. Pani minister zachowuje się tak jakby Polska nie miała swoich interesów a jeśli już, to pilnowanie ich przekazuje w obce ręce biurokratów unijnych. Są to najczęściej „ręce” niemieckie. Wiara w to, że obcy załatwią nasze problemy świadczy, iż polski MSZ nie ma żadnych politycznych planów. Może być tylko emanacją obcej polityki z którą się, niesłusznie utożsamia. To agresywna polityka neokonserwatystów amerykańskich w stosunku do Rosji niezgodna z Polską Racją Stanu. Włączanie się Polski w taką polityczną agresję powoduje, że popieramy skrajnie antyrosyjskie reżimy na Ukrainie ( Juszczenko wspierany przez pogrobowców UPA - UNA-UNSO ), Litwie ostatnio Estonii. MSZ nie zauważa, że owe reżimy są na wskroś antypolskie. Skutki takiej polityki mogą być katastrofalne dla Polski w niedalekiej przyszłości. Pewne sprawy już są widoczne - np. popieranie wywrotowców Milinkiewicza i Borys na Białorusi spowodowało pogorszenie się relacji między Białorusinami a zamieszkałymi tam Polakami. Na Litwie wspieranie Adamusa i Landsbergisa „zaowocowało” pozbawieniem Polaków w t.zw. okręgu wileńskim możliwości odzyskania ziemi, której byli właścicielami. Najgorzej jest na Ukrainie, gdzie szaleje propaganda UPA dążąc do uznania rzeźników odpowiedzialnych za wymordowanie 200tys. Polaków ( Wołyń, Lubelszczyzna, Małopolska Wschodnia ) za bohaterów „walczących” o niepodległość Ukrainy. Rząd polski zezwala nawet na stawianie „pomników” zbrodniarzom z UPA w Polsce o czym rzecz jasna oficjalnie się nie mówi. W ten sposób polska polityka aktywnie włączyła się w budowę wokół Polski państw, które oficjalnie są niby nam przyjazne, ale fakty temu przeczą. Służy zaś agresji neokonserwatystów „amerykańskich” ( rodzina Kristolów ) na Rosję.

Uzasadnieniem dla takiej polityki MSZ i stojącej na jego czele A. Fotygi jest rzekoma antypolskość Rosji oraz wiara, że nasze postulaty muszą być zrealizowane za wszelką cenę, choćby zniszczenia RP. W rzeczywistości widać tylko brak jakiegokolwiek pomysłu na uregulowanie naszych stosunków z Moskwą oraz romantyczne pobrzękiwanie szabelką u boku „amerykańskiego” Wielkiego Brata” czy też jak kto woli „Wuja Sama”. Jest to dziecinada niestety bardzo niebezpieczna dla przyszłości Polski.
Jednodniówka Narodowa
Jednodniówka NarodowaDrodzy czytelnicy Jednodniówka Narodowa zmienia szatę graficzną. W związku z tym czasowo wystąpią niewielkie problemy z dotarciem do wszystkich informacji zamieszczonych na stronie. Chcąc dotrzeć do „starej” Jednodniówki należy kliknąć link „Archiwalna wersja JN”, w dziale „Nawigacja”.

Za utrudnienia przepraszamy.



Redakcja
Całkowite fiasko „szczytu energetycznego”.
Polityka ZagranicznaCałkowitym fiaskiem zakończył się t.zw. „Szczyt energetyczny” w Krakowie. Na spotkanie nie przybył prezydent Kazachstanu Nazarbajew. W tej sytuacji spotkanie pozostałych można uznać za towarzyskie.
Na JN ukazał się niewielki news ( "Nazarbajew studzi emocje" ), który przestrzegał polskich polityków przed optymizmem w tej sprawie. Już w czasie spotkania prezydenta Kaczyńskiego z Nazarbajewem w Kazachstanie ten ostatni wyraźnie powiedział, że dla jego kraju współpraca z Rosją jest priorytetowa, więc trudno było być dobrej myśli przed „szczytem”. Ślepa wiara w nieomylność własnych wizji, prezydenta RP, skończyła się zimnym kazachskim prysznicem. Szczyt jednak się odbył. Rzecz jasna nic z niego nie wynika. Nie podpisano żadnego dokumentu końcowego, a powołanie międzyrządowej grupy roboczej ds. energetyki oznacza tylko jedno : odłożenie pomysłu w bliżej nieokreśloną przyszłość, de facto, rezygnacja. Ropociąg Odessa-Brody-Gdańsk odchodzi do historii.
Media całą winą za nie przybycie Nazarbajewa do Krakowa obarczają prezydenta Rosji Putina. W ich pojęciu jest to kolejny dowód na antypolskie działania prezydenta Rosji. Czy to prawda? Rzecz jasna : nie. Putin najzwyczajniej w świecie bronił interesów przemysłu energetycznego Rosji i udało mu się odwieść Nazarbajewa od podpisania dokumentów „krakowskiego szczytu”. Trudno tu się doszukiwać działań antypolskich.
Natomiast cała idea „szczytu” bez wątpienia jest antyrosyjska. Myliłby się jednak ten kto sądziłby, że pomysłodawcą był prezydent Kaczyński. Chodzi raczej o neokonserwatystów amerykańskich. Jeśli spojrzeć na mapę Eurazji wyraźnie widać o co w całej hucpie „szczytowej” chodzi. Rzecz jasna położenie „łapy” na cudzej ropie oraz dalsze pogłębienie rozdźwięków na linii Kazachstan Moskwa. Prezydent Kaczyński występuje tu w roli harcownika, któremu, jak zwykle zresztą, najbardziej się dostanie…

Piotr Kolczyński
62 rocznica zakończenia II wojny światowej...
Historia PolskiZ okazji 62 rocznicy zakończenia II wojny światowej w Europie przypominamy artykuł sprzed dwóch lat, w którym prezentujemy całościową ocenę skutków wojny dla Polski oraz przedstawiamy, kierując się wskazaniami Myśli Narodowej, jak Polacy powinni na tę wojnę patrzeć. Nie zmieniamy treści artykułu tam, gdzie są odniesienia do ówczesnej, 60-tej rocznicy zakończenia wojny. Jest to kwestia techniczna. Treść merytoryczna pozostaje aktualna niezależnie od numeru rocznicy. Artykuł dostępny jest w dziale „Artykuły - Historia”. Na skróty można go znaleźć TUTAJ

Redakcja
Jeszcze o sprawie estońskiej
Polityka ZagranicznaTak jak wspominaliśmy wcześniej, Komitet Katyński wydał agresywnie antyrosyjskie oświadczenie w związku ze sprawą pomnika Armii Czerwonej w Tallinie, angażując siebie jak i, pośrednio, Polskę w nie nasz konflikt rosyjsko-estoński. Warto zatrzymać się chwilę dłużej przy tym nieodpowiedzialnym zachowaniu wpisującym się w historycznie długą i bogatą listę polskich irracjonalnych zachowań wobec Rosji. Oświadczenie zawiera m.in. następujące stwierdzenia (podajemy za RMF/FM):

„Komitet Katyński solidaryzuje się z władzami niepodległej Estonii i popiera decyzję o usuwaniu sowieckich monumentów, pomników czerwonego imperium. Z oburzeniem przyjmujemy wypowiedzi przedstawicieli władz Federacji Rosyjskiej grożące zerwaniem stosunków dyplomatycznych z Estonią - głosi oświadczenie Komitetu Katyńskiego. Przypomniano w nim, że Estonia, tak jak i Polska, przez pół wieku doświadczyła okupacji radzieckiej, a sowieckie pomniki były i są świadectwem zniewolenia i kłamstwa, szowinizmu wielkoruskiego (...) Radzieckie pomniki lansowały i podbudowywały sowiecką wersję kłamstwa, przedstawiając Armię Czerwoną jako wyzwolicielkę ludów - napisano w oświadczeniu. Podkreślono, że nadszedł czas, aby z ulic polskich miast usunięto pomniki sowieckie, przywołujące epokę paragrafu śmierci i czasy grozy (...) To hańba, że na konserwację i utrzymanie tych 2 tys. sowieckich pomników z kieszeni polskiego podatnika nadal wydaje się miliony.”

Charakterystyczne dla tego typu wystąpień jest mieszanie pojęć i porządków. Oto, jednocześnie atakuje się „wielkoruski szowinizm” i „sowiecką agresję”. To tak jak z koncesjonowanymi badaczami tzw. Żydo-komuny, którzy najpierw udowadniają rażącą nadreprezentację żydowską w strukturach narzuconej Polsce po 44 r. władzy, by za chwilę atakować podziemie komunistyczne za... zbrodnie o podłożu antysemickim, nie mówiąc już o nagłej miłości do Żydów stalinowców, jaką ci sami, bardzo prawicowi badacze, okazują przy okazji marca ’68 (ostatnio wyspecjalizowali się w wykazywaniu antysemickiej postawy gen. Jaruzelskiego, który przeprowadzał, ich zdaniem, czystki antysemickie w latach 67-68). Jest to postawa, nad którą nie warto się być może zbyt długo rozwodzić, ze względu na jej doktrynerskie skrępowanie, niemniej warto zauważyć, że jest to dziś niestety postawa dominująca na polskiej prawicy. Niezwykły proces myślowy, który do niej prowadzi zasadza się na aksjomacie „muszę być przeciwko komunie, zawsze i wszędzie, i już”. Bardzo głębokie. W stosunku do Rosji ci sami ludzie zachowują się naturalnie tak samo, tylko miejsce komuny zajmuje Rosja. Nasz ulubieniec J. Szaniawski stwierdził nawet niegdyś w programie telewizyjnym p. Skowrońskiego(podówczas, zdaje się, emitowanego przez Polsat), że zdradzić można tylko na rzecz Rosji carskiej, sowieckiej i Rosji w ogóle. Nie trzeba dodawać, że nasi wrogowie z innych części świata umierali z pewnością ze śmiechu słysząc podobne rewelacje. Wiecej...

Adam Śmiech
You Tube.
Jednodniówka NarodowaSzanowni czytelnicy Jednodniówki, dokładnie minęły 24 godziny odkąd zamieściliśmy nasz "filmik" o OUN/UPA na YouTube.com
W nocy został on "skasowany", a nasze konto zablokowane. Powód? Film ten propaguje nienawiść i przemoc w stosunkach międzynarodowych. Paradoksalnie filmiki UNSO, które propagują przemoc, nie są wyrzucane...

Pobierz film
Polska wojna o Inflanty
Polityka ZagranicznaOd pewnego czasu toczy się konflikt o pomnik żołnierzy Armii Czerwonej w Tallinie. I o ile jesteśmy w stanie zrozumieć racje i Estonii i Rosji w tym sporze, o tyle zupełnie nie możemy pojąć, dlaczego Polska wtrąca się tam, gdzie nie trzeba. Najpierw odezwał się Komitet Katyński, potem niestety Prezydent i Rząd RP. Polskie czynniki oficjalne ogłosiły solidarność Polski z Estonią. Jest to posunięcie dalece nieprzemyślane. Tylko pozornie losy naszych państw i narodów są podobne. Ale nawet, gdyby na siłę takie podobieństwo wykazać, to nie wystarczy, żeby podejmować tak niewłaściwą decyzję.
Otóż może się okazać za chwilę, że stajemy w obronie tradycji estońskiej w wydaniu hitlerowskim. Nie wolno zapominać, że po stronie III Rzeszy walczyły na froncie wschodnim przeciwko Armii Czerwonej jednostki niemieckie złożone z Estończyków z 20 Dywizją Waffen-SS na czele. Tutaj właśnie widzimy zasadniczą rozbieżność losów Polski i Estonii w latach II Wojny Światowej. Polska nie była sojusznikiem III Rzeszy, nie stworzono żadnej formacji złożonej z Polaków w ramach armii niemieckiej, czy działającej z ramienia jakiejkolwiek władzy kolaborującej z Niemcami, gdyż Niemcom, mimo prób, ani takiej władzy, ani takich jednostek stworzyć się nie udało. Polacy stali w tej wojnie konsekwentnie w obozie wrogów III Rzeszy i stawianie dzisiaj na równi polskich i estońskich doświadczeń z systemem sowieckim świadczy o kompletnym braku wiedzy i zrozumienia istoty problemu.
Nie ulega również wątpliwości, że sprawa pomnika została wykorzystana przez te same polskie siły , o których tyle piszemy na Jednodniówce, przez ludzi owładniętych obsesją antyrosyjską, do podtrzymania rusofobii i odwrócenia uwagi Polaków od spraw naprawdę istotnych takich jak np. „tarcza antyrakietowa”, czy roszczenia banderowskie. Nie można nie widzieć, że ani Komitet Katyński, ani K.M. Ujazdowski, Minister Dziedzictwa Narodowego, nie zrobili nic w sprawie choćby upamiętnienia niebywałej rzezi co najmniej 200 tysięcy Polaków dokonanej przez nacjonalistów ukraińskich na Kresach Płd. - Wsch. Zarzut ten odnosi się głównie do ministra, który będzie teraz robił kosztowne akcje przypominające powszechnie znaną zbrodnię katyńską, natomiast nie słychać, aby robił cokolwiek dla rozpowszechnienia wiedzy o zbrodniach OUN-UPA, czy SS-Galizien, o których w Polsce wie garstka ludzi, nie mówiąc już o braku jakiejkolwiek edukacji młodzieży w tym temacie. To zaniechanie, celowe, czy narzucone przez aksjomaty błędnej koncepcji polityki zagranicznej, okrywają hańbą polskie instytucje odpowiedzialne za wychowanie młodego pokolenia, takie jak Ministerstwa Dziedzictwa Narodowego, Edukacji, czy IPN. Tak jest wtedy, kiedy o historii decydują doktrynerzy.


A. Śmiech
Strona 57 z 59 << < 54 55 56 57 58 59 >
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014