Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumMaj 22 2018 23:25:49
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 7
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
...narodowców...
...narodowców...
Piękno pabianickiego cmentarza
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Projekt euromajdanu ...
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
Polska a szczyt Unii Europejskiej
Polityka ZagranicznaGorącym tematem ostatnich dni jest szczyt Unii Europejskiej, na którym mają zapaść decyzje dotyczące traktatu konstytucyjnego UE. Polskie media koncentrują się wyłącznie na sprawie tzw. pierwiastka, tj. metody liczenia głosów w Radzie Europy, zaproponowanej przez Polskę jako alternatywę dla bardzo niekorzystnego dla Polski systemu liczenia głosów przyjętego w projekcie unijnej konstytucji. Nie będziemy oceniali żadnego z tych systemów, gdyż sprawa ta ma w istocie znaczenie trzeciorzędne.
Istotne jest co innego, a mianowicie, czy polski rząd opowiada się za konstytucją UE ustanawiającą superpaństwo pod nazwą „Unia Europejska”, będące podmiotem prawa międzynarodowego na prawach państwa (którego częściami składowymi na prawach quasi-województw będą dotychczasowe państwa członkowskie umowy międzynarodowej również funkcjonującej pod nazwą „Unii Europejskiej”, i które to państwa utracą poprzez ustanowienie nowego podmiotu swoją odrębność i suwerenność), czy też nie.
To jest kwestia fundamentalna, zasadnicza. Niestety, wypowiedzi członków polskiego rządu (nie mówiąc już o mediach) są zbyt zagmatwane, zbyt niejednoznaczne, abyśmy byli w stanie powiedzieć z całą pewnością, po co przedstawiciele państwa polskiego na ten szczyt jadą. Dlatego nasze stanowisko jest stanowiskiem „sub conditione”.
Jeżeli polski rząd zamierza na szczycie UE walczyć o zachowanie suwerenności państw narodowych, występując przeciwko ustanowieniu superpaństwa europejskiego, a wobec prawdopodobnego braku sukcesu, zerwie ten szczyt swoim wetem, stanowisko to będzie cieszyć się naszym pełnym poparciem. Wówczas walka o pierwiastek ma sens, gdyż dotyczyć będzie sprawy wycinkowej. Konstytucja UE będzie na jakiś czas zarzucona, natomiast rozwiązania cząstkowe, jak właśnie zmiana sposobu liczenia głosów, mogą być przeforsowane, dlatego wtedy pierwiastek będzie ważny.
Natomiast, jeżeli polski rząd jedzie na szczyt tylko po to, aby sprzeciwić się samemu sposobowi liczenia głosów w organie superpaństwa europejskiego, przy braku sprzeciwu wobec ustanowienia superpaństwa jako takiego, to oczywiście postawa taka będzie niezgodna z interesem Polski dzisiaj i w przyszłości, zaś sama walka o pierwiastek będzie nieistotnym przekomarzaniem się z możnymi tego szczytu, być może podejmowanym jedynie pod publiczkę, żeby wywrzeć na Polakach wrażenie, że prowadzi się jakąś, niezwykle ciężką, walkę o narodowe priorytety Polski.
Jak jest i jak będzie nie wiemy. Obawiamy się niestety, że wariant pesymistyczny jest bardziej prawdopodobny, niemniej pozostaje nadzieja, że nawet popełniający dotychczas poważne błędy w polityce zagranicznej rząd, stanie choć w tej sprawie na wysokości zadania. Historia przypomina nam przecież w tym momencie wystąpienie sejmowe Becka, odrzucające żądania niemieckie. Dla Becka była to w istocie katastrofa jego polityki, więcej, katastrofa całej polityki sanacyjnej, ale dla Polski był to krok milowy, był to powrót do polityki (to prawda, że jednorazowy i nie mający dalszych konsekwencji) Dmowskiego. Skoro mógł Beck, może i Kaczyński.
Jeszcze jedno słowo o preambule konstytucji europejskiej. W sposób oczywisty nie będzie ona zawierać odniesienia do Boga, ani do wartości chrześcijańskich, czy też do dziedzictwa chrześcijańskiego. Zresztą nawet gdyby zawierała, to wobec likwidacji suwerenności państw narodowych poprzez ustanowienie superpaństwa europejskiego, jak również wobec w istocie masońskiej proweniencji UE, preambuła z invocatio Dei i tak nie miałaby żadnego znaczenia. Polska propozycja (poza tym, że jest bez znaczenia z wyżej wskazanych powodów) wpisania do preambuły odwołania do judeo-chrześcijańskich korzeni Europy jest swoistym kuriozum. Nie istnieje żadna wspólna tradycja żydowsko-chrześcijańska w Europie. To tak, jakby mówić o judeo-germańskiej tradycji III Rzeszy.

Adam Śmiech
Kosowo było, jest i pozostanie serbskie
Polityka ZagranicznaTytuł newsa, to słowa premiera Serbii Vojislava Kosztunicy wypowiedziane podczas spotkania z prezydentem Rosji Władymirem Putinem w Petersburgu w czasie XI Międzynarodowego Forum Gospodarczego (9.06.07 r.). Oddają one nie tylko pogląd samego premiera, ale wyrażają stanowisko narodu serbskiego, a także wszystkich tych, którzy rozumieją istotę sprawy i w konsekwencji, w sposób naturalny, stoją po stronie Serbii i Serbów w konflikcie kosowskim. Żeby sprawa była jasna do końca – Jednodniówka Narodowa, wierna ortodoksyjnej Myśli Narodowej Romana Dmowskiego i Jędrzeja Giertycha, bez jakichkolwiek wątpliwości, jednoznacznie i całkowicie, popiera naszych braci Serbów w ich walce o zachowanie świętej dla każdego Serba ziemi kosowskiej. Czynimy to z trzech zasadniczych powodów:

- po pierwsze, gdyż prawo Serbów do Kosowa jest historycznie uzasadnione. Jest ono kolebką serbskiej państwowości, źródłem serbskiej świadomości narodowej, a także symbolem oporu wobec najeźdźcy tureckiego (bitwa na Kosowym Polu 1389 r.). Wbrew powszechnemu w ostatnim stuleciu przekonaniu, narzuconemu zresztą przez tych, którym było to na rękę, jedynym kryterium przynależności jakiejś ziemi, jest kryterium etniczne. Jest to oczywisty fałsz. Kryterium etniczne jest bez wątpienia bardzo istotne, ale nie jedyne. Polskie prawo do Ziem Odzyskanych oparte było, obok uzasadnienia geopolitycznego wynikającego wprost z faktu pokonania niemieckiego agresora, właśnie na racjach historycznych, a nie etnicznych (nawiasem mówiąc, o kryterium etnicznym, jako jedynym istotnym dla możnych tego świata w II w. św., dobrze wiedzieli zbrodniarze ukraińscy, dokonując rzezi, która miała zmienić i zmieniła w istocie skład narodowościowy Wołynia, Ziemi Lwowskiej i Podola).

- po drugie, gdyż my, Polacy, wiemy najlepiej, co to znaczy być pozbawionym przez bandyckie sprzysiężenia zewnętrzne odwiecznie polskich ziem i dlatego rozumiemy doskonale uczucia i ból Serbów
, którzy z powodów fundamentalnych nie mogą zgodzić się na oderwanie od swojego państwa 15% terytorium. Pamiętamy dobrze „etniczne państwo polskie” z propozycji Wilsona, linię Curzona (w istocie będącą tworem polityka żydowskiego Lewisa Namiera i stanowiącą kwintesencję anglosaskiej niechęci do stworzenia silnej Polski), najpierw narzuconą nam w Spa w 1920 r., a później wykorzystaną przez amerykańskich i angielskich zdrajców w Teheranie i Jałcie.

- po trzecie, gdyż ewentualne, przestępcze odebranie Serbii Kosowa jest kolejnym elementem polityki prowadzonej przez światowy obóz żydowski w Europie, realizowanej poprzez kontrolowany przez ten obóz rząd USA, a polityce tej przeciwstawiamy się stanowczo, jako prowadzącej do ustanowienia żydowskiego porządku w Europie i na świecie i, jako takiej, będącej w ostrym konflikcie z interesami i racjami Polski i racjami prawdziwie chrześcijańskiej części świata. O ile obóz żydowski w USA jest podzielony w wielu kwestiach współczesnej polityki (Irak, Afganistan, tarcza, kolorowe rewolucje), o tyle w kwestii serbskiej (wcześniej jugosłowiańskiej) jest niezwykle konsekwentny, niezależnie od aktualnie rządzącej denominacji. Clinton niszczył Jugosławię w interesie niemieckim i muzułmańskim, zaś Bush kontynuował jego politykę, a dzisiaj popiera muzułmańskich Albańczyków, głosząc publicznie, że jest za niepodległością (?) Kosowa (a gdzie wojna cywilizacji, chciałoby się zapytać, gdyby nie to, że wiemy doskonale, że jest to tylko jałowe hasło obliczone na nabranie politycznych idiotów i ludzi nieskończenie naiwnych).

Serbia i Serbowie stali się w polityce międzynarodowej ostatnich 16 lat kozłami ofiarnymi. Uznano, że tylko oni nie mają prawa do swoich ziem, tylko oni nie mają prawa ustanowić po zniszczeniu Jugosławii swojego państwa na zasadach i prawach przyznanych innym narodom byłej Jugosławii, wreszcie, że tylko oni są odpowiedzialni za wojny i zbrodnie. Jest to czarny obraz, tak jednostronny, jak i fałszywy. Ogromnie niesprawiedliwy i obłudny. Jednocześnie, tak wielkie zaangażowanie wrogów w niszczenie Serbii, świadczy o wielkiej roli, jaką Serbowie pełnią. Nienawiść do Serbii jest wyznacznikiem, jest potwierdzeniem słuszności sprawy serbskiej i słuszności dążeń dumnego narodu serbskiego. Nie może także dziwić, że dokładnie ci sami wrogowie (światowy obóz żydowski oraz polityka niemiecka) stanowią największe zagrożenie dla Polski. Jest to logiczne. Dlatego też, stoimy po stronie naszych serbskich braci, dzieląc nie tylko słowiański rodowód i doświadczenia historyczne, ale i współczesne zagrożenia. Więcej, stoimy ramię przy ramieniu. Jednocześnie wyrażamy nadzieję, że nie będą Oni na Polskę i Polaków patrzeć li tylko przez pryzmat polskich rządów ostatnich 18 lat. Rządów uległych i uzależnionych w dużym stopniu od polityki światowego obozu żydowskiego oraz od polityki niemieckiej, czy to z powodu uzależnienia formalnego, czy z powodu choroby „na Moskala”, wynikającej wprost z wyznawania i realizacji błędnych idei politycznych Piłsudskiego, Giedroycia i całego tego towarzystwa.

Adam Śmiech
Skandal!
Polityka WewnętrznaOd kilku tygodni na wydziałach poznańskiego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, wiszą plakaty fundacji - "Krzyżowa - Kreisau". Informują one o możliwości uczestniczenia w "Międzynarodowym Wolontariacie na rzecz Europejskiego Dziedzictwa Kulturowego". Na zdjęciu widoczna jest młoda dziewczyna odnawiająca nagrobek, i nie wzbudzało by to podejrzeń, gdyby nie fakt, że nagrobek ten jest w j. niemieckim. W opisie na plakacie czytamy: "Wolontariusze z Polski, Niemiec i Czech pracują wspólnie przez rok w kilkuosobowych międzynarodowych grupach w obiektach zabytkowych, muzeach, miejscach pamięci, archiwach, organizacjach pozarządowych na terenie Dolnego Śląska, Brandenburgii lub północnych Czech". Ze strony fundacji dowiadujemy się, iż w ramach tego projektu odrestaurowała m.in. dom prusaka hrabiego Helmutha von Moltke, a większość wymienianych na stronie nazw miejscowości poza nazwami polskimi, ma nazwy niemieckie w nawiasach... Po zagłębieniu się bardziej w materiał serwisu fundacji, dowiadujemy się o niemieckich partnerach - sponsorujących działalność statutową. Powiem krótko - germanizacja pod płaszczykiem europeizacji, polskimi rękami. Najgorsze jest to, że znajdzie się grupka moich rówieśników, którzy na ślepo staną się narzędziem w przywracaniu kultury niemieckiej na naszych ziemiach...
Aby obejrzeć plakat w powiększeniu proszę o kliknięcie w miniaturkę.
„Amerykański” podział opozycji na Białorusi.
Polityka ZagranicznaOstatnio w kraju podobno ogarniętym terrorem „dyktatora” Łukaszenki, Białorusi, w Mińsku odbył się kongres… opozycji. Nie było policyjnych nalotów, aresztowań ani podobnych ekscesów, które potwierdziłyby słuszność oskarżeń t.zw. „wolnego świata” o niszczeniu opozycyjnych ugrupowań przez panujący reżim.

Zaś sam kongres potwierdził podział „opozycjonistów” zgodnie z podziałami na „amerykańskiej” scenie politycznej. W USA mamy do czynienia z dwoma środowiskami żydów zarządzających polityką tego państwa. Jest to mianowicie środowisko skupione wokół G. Sorosa i drugie związane z rodziną Kristolów. Soros głównie steruje t.zw. Partią Demokratyczną i skłonny jest, w wydanej światu walce, hołdować spokojnemu przejmowaniu kontroli nad kolejnymi narodami. Z kolei środowisko związane z Kristolami, zarządzające neokonserwatystami (republikanie) podejmuje brutalne akcje takie jak wojna w Iraku czy Afganistanie, budowa tarczy antyrakietowej. Inicjatywy takie burzą niestety równowagę sił przez co świat staje się bardziej podatny na konflikt globalny.

Dokładnie tak samo wygląda „białoruska opozycja”. Część podlega wpływom neokonserwatystów „amerykańskich” inni jak np. grupa Milinkiewicza środowisku Sorosa. Tak jak pisałem wcześniej, na tym tle w czasie trwania kongresu doszło do podziału, a jego rezultatem jest rezygnacja „opozycjonistów” z jednego przedstawiciela reprezentującego całą opozycję na zewnątrz. Bez wątpienia pozwoli to prezydentowi Łukaszence na spokojniejszy sen, a także osłabi działania „opozycji” wewnątrz państwa.
Ankieta...
AnkietaZdecydowana większość naszych czytelników, bo aż 92% opowiedziało się za karą śmierci, zaledwie 4% przeciw, i 4% wstrzymało się z oceną...
Od dziś nowa ankieta, zapraszamy do udziału...
Juszczenko dokonuje przewrotu.
Polityka ZagranicznaPrezydent Ukrainy Juszczenko zdecydował się na przejęcie władzy dokonując zamachu stanu. Nie mogąc pokonać premiera Janukowycza w sposób demokratyczny postanowił odsunąć go siłą. Pulsujący konflikt na Ukrainie osiągnął apogeum.

Oto „demokrata” Juszczenko początkowo wprowadza niezgodny z konstytucją Ukrainy dekret o wcześniejszych wyborach. Kiedy okazuje się, że większość sędziów Sądu Konstytucyjnego jest przeciwna jego dekretowi prezydent, również przy pomocy dekretów, odwołuje ich. W sumie trzech. (Popierająca Juszczenkę opozycja twierdziła w tym czasie, że Sąd uchwali orzeczenie niekorzystne dla głowy państwa.)

Ostatecznie zgodził się na powołanie grupy roboczej mającej przygotować grunt prawny pod przyszłe wybory. Jak się okazało był to tylko wybieg dający mu czas na przygotowanie zamachu. „Grupa” rzecz jasna niczego nie przygotowała.

Dzisiaj około południa zaproszonego na ministerialne kolegium do Prokuratury Generalnej Ministra Spraw Wewnętrznych Cuszko nie wpuszczono. Było to jawne bezprawie zapewne inspirowane przez Juszczenkę, który potrzebował pretekstu, aby wywołać nowe napięcia i przedstawić się w roli demokraty broniącego porządku konstytucyjnego. Dołożył do tego kolejne odwołanie nieposłusznego mu Światosława Piskuna Prokuratora Generalnego. Broniąc Prokuratora Cuszko wszedł do Prokuratury Generalnej siłą. No i pretekst został znaleziony!

Juszczenko pewnie już się produkuje jako obrońca demokracji…
„Gazeta Polska” puszcza „farbę”.
Tematyka ukraińskaW „Gazecie Polskiej” pojawił się wywiad z Andrzejem Łomanowskim z Instytutu Wschodniego. W całej powodzi bzdur wypowiadanych przez tego pana wyłapałem tych parę, naprawdę istotnych. Otóż Łomanowski nie ukrywa ( do tej pory w Polsce nie wolno było tym mówić oficjalnie ), że prezydent Wiktor Juszczenko blisko współpracuje z nacjonalistami ukraińskimi. Są to pogrobowcy zbrodniczej OUN-UPA ( dziś UNA-UNSO ) odpowiedzialnej za rzezie rdzennej ludności polskiej na Wołyniu, Lubelszczyźnie i Małopolsce Wschodniej. Mordowali nie tylko Polaków, ale również Rosjan, Żydów i nieposłusznych im współbraci Ukraińców.

czyt. więcej...
Niszczenie resztek polskiej zbrojeniówki.
ObronnośćOstatnio miały miejsce dwa fakty bardzo źle świadczące o podejściu rządu do polskiego przemysłu zbrojeniowego. O sprawie oddania z dopłatą, najlepszej polskiej fabryki lotniczej PZL Mielec już pisaliśmy. Do tego dochodzi informacja o zakupie 123 czołgów Leopard od Niemców. Nie będę tu pisał o kiepskiej jakości Leoparda A4 zrobili to już specjaliści, a jeśli powiemy jeszcze, że poprzednia partia Leopardów stoi bezczynnie (nadają się tylko do generalnego remontu) na poligonie, decyzja MON-u co najmniej dziwi.

A przecież polska fabryka „Bumar” produkuje czołgi PT-91M „Twardy”, które sprzedawane są z powodzeniem do kilku krajów ( ostatnio Malezja ), gdzie uchodzą za bardzo dobry i tani sprzęt bojowy. Czyżby rząd polski nie był zainteresowany wspieraniem polskiej myśli technicznej?

Związkowcy fabryczni są oburzeni takim działaniem. Jak wytłumaczyć krajom kupującym czołgi PT-91 z Gliwickich Zakładów Mechanicznych "Bumar - Łabędy", że Polska nie chce kupować swoich produktów, tylko woli z demobilu innych armii? Czy to jest dobra reklama dla polskiej gospodarki i polskiego przemysłu? - pytają związkowcy.

W opinii posła Zygmunta Wrzodaka, projektowany zakup to dowód na nieustanną patologię myślenia w MON. - Nie wiem, jak to się dzieje, że mimo kolejnych zmian rządów ministerstwo powiela szkodliwe pomysły. Zamiast opierać się na polskiej myśli technicznej, która w efekcie wpłynie na rozwój przemysłu, wydaje się nasze pieniądze na przestarzałe niemieckie technologie - mówi. Podkreśla, że sami powinniśmy udoskonalać nasze rozwiązania techniczne, a potem wprowadzać je do sektora cywilnego, tak jak to robią Francuzi, Niemcy i Amerykanie. Jego zainteresowanie budzi informacja czy zakupimy czołgi bezpośrednio od rządu Niemiec czy od pośrednika. Dlaczego? Wrzodak niedawno dowiedział się, że serwisowaniem F-16 zajmować się będzie firma… z Izraela.

Należy zadać pytanie : dlaczego rząd RP torpeduje rozwój rodzimego przemysłu zbrojeniowego? Czy rządowi nie zależy na rozwoju tego przemysłu? A może przyczyny takiego zachowania tkwią gdzie indziej?
Jedrzej Giertych o istocie polskiej rusofobii
Historia PolskiPrzedstawiamy znakomity tekst Jędrzeja Giertycha, w którym ukazuje On istotę polskiej rusofobii. Pierwotnie tekst ukazał się jako zakończenie książki "Kulisy powstania styczniowego" wydanej w 1965r. w Kurytybie. Narodowcom z ciała, nie z ducha, konieczne jest wyjaśnienie dotyczące dnia dzisiejszego. Otóż, prof. Maciej Giertych, co stwierdzamy z wielkim żalem, na przestrzeni ostatnich kilku lat konsekwentnie odchodzi od myśli swego Ojca, natomiast poglądy p.Romana Giertycha stanowią w sposób oczywisty zaprzeczenie myśli ideowo-politycznej Jędrzeja Giertycha. Nie potrzeba tego udowadniać, tak jak nie potrzeba udowadniać, że 2 plus 2 jest 4.

Taniec Chochoła, czyli o chorobie polityki polskiej

(…) Nie jestem zawsze i z zasady przeciwnikiem powstania jako narzędzia polityki narodowej. Istnieją sytuacje, gdy powstanie zrobić trzeba. Lichy to naród i liche społeczeństwo, które nie są zdolne do chwycenia w razie konieczności za broń. Ale chodzi o czas i o miejsce. Trzeba robić powstanie – a tak samo, trzeba być gotowym do narażenia się na wojnę – wtedy, gdy dobro narodu tego nieodparcie wymaga.
Nie należy być jednak cudzym narzędziem.
Czemu się z największą stanowczością przeciwstawiam, to zepchnięcie naszego narodu do roli ładunku materiału wybuchowego do wywoływania wstrząsów w Europie, mających nie nam, lecz komu innemu przynieść korzyść.
Więcej...
Komentarz do polityki zagranicznej Polski.
Polityka Zagraniczna„Nasza walka z Rosją w XIX stuleciu dała liczne karty poświęcenia i męczeństwa, zrodziła największą poezję patriotyzmu, jaką świat widział, ale w tej walce myśl nasza nie mężniała, nie hartowała się, nie pogłębiała; przeciwnie, wyrodniała i coraz bardziej dziecinniała, nasz stosunek do Rosji stawał się coraz bardziej bezmyślny i coraz bardziej upokarzający. (...) Ten stosunek do Rosji, wojujący na każdym kroku frazesem o godności narodowej, był właściwie najbardziej upokarzający, bo przemawia przezeń psychologia zbuntowanych niewolników.”
Ten cytat poglądów R. Dmowskiego na polską politykę w stosunku do Rosji oddaje w pełni to z czym mamy dzisiaj do czynienia. A. Fotyga jest przykładem polityka uciekającego do politycznych iluzji oraz romantycznych uniesień. Pani minister zachowuje się tak jakby Polska nie miała swoich interesów a jeśli już, to pilnowanie ich przekazuje w obce ręce biurokratów unijnych. Są to najczęściej „ręce” niemieckie. Wiara w to, że obcy załatwią nasze problemy świadczy, iż polski MSZ nie ma żadnych politycznych planów. Może być tylko emanacją obcej polityki z którą się, niesłusznie utożsamia. To agresywna polityka neokonserwatystów amerykańskich w stosunku do Rosji niezgodna z Polską Racją Stanu. Włączanie się Polski w taką polityczną agresję powoduje, że popieramy skrajnie antyrosyjskie reżimy na Ukrainie ( Juszczenko wspierany przez pogrobowców UPA - UNA-UNSO ), Litwie ostatnio Estonii. MSZ nie zauważa, że owe reżimy są na wskroś antypolskie. Skutki takiej polityki mogą być katastrofalne dla Polski w niedalekiej przyszłości. Pewne sprawy już są widoczne - np. popieranie wywrotowców Milinkiewicza i Borys na Białorusi spowodowało pogorszenie się relacji między Białorusinami a zamieszkałymi tam Polakami. Na Litwie wspieranie Adamusa i Landsbergisa „zaowocowało” pozbawieniem Polaków w t.zw. okręgu wileńskim możliwości odzyskania ziemi, której byli właścicielami. Najgorzej jest na Ukrainie, gdzie szaleje propaganda UPA dążąc do uznania rzeźników odpowiedzialnych za wymordowanie 200tys. Polaków ( Wołyń, Lubelszczyzna, Małopolska Wschodnia ) za bohaterów „walczących” o niepodległość Ukrainy. Rząd polski zezwala nawet na stawianie „pomników” zbrodniarzom z UPA w Polsce o czym rzecz jasna oficjalnie się nie mówi. W ten sposób polska polityka aktywnie włączyła się w budowę wokół Polski państw, które oficjalnie są niby nam przyjazne, ale fakty temu przeczą. Służy zaś agresji neokonserwatystów „amerykańskich” ( rodzina Kristolów ) na Rosję.

Uzasadnieniem dla takiej polityki MSZ i stojącej na jego czele A. Fotygi jest rzekoma antypolskość Rosji oraz wiara, że nasze postulaty muszą być zrealizowane za wszelką cenę, choćby zniszczenia RP. W rzeczywistości widać tylko brak jakiegokolwiek pomysłu na uregulowanie naszych stosunków z Moskwą oraz romantyczne pobrzękiwanie szabelką u boku „amerykańskiego” Wielkiego Brata” czy też jak kto woli „Wuja Sama”. Jest to dziecinada niestety bardzo niebezpieczna dla przyszłości Polski.
Jednodniówka Narodowa
Jednodniówka NarodowaDrodzy czytelnicy Jednodniówka Narodowa zmienia szatę graficzną. W związku z tym czasowo wystąpią niewielkie problemy z dotarciem do wszystkich informacji zamieszczonych na stronie. Chcąc dotrzeć do „starej” Jednodniówki należy kliknąć link „Archiwalna wersja JN”, w dziale „Nawigacja”.

Za utrudnienia przepraszamy.



Redakcja
Strona 56 z 58 << < 53 54 55 56 57 58 >
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014