Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumGrudzień 10 2019 11:59:20
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 6
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
41
41
VI Dzie? Kultury Kresowej w K?dzierzynie-Ko?lu 6.06.2009 r.
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Polska paranoja trwa
JednodniĂłwka NarodowaPolska paranoja galopuje i nie wida? ko?ca tego chocholego ta?ca szale?stwa. Oto p.
Stanis?aw ?aryn, rzecznik koordynatora ds. s?u?b specjalnych napisa? tekst o
nieprawdopodobnym zagro?eniu rosyjskim dla ca?ego tzw. wolnego ?wiata, który zosta?
zamieszczony na stronie ameryka?skiego think tanku Washington Examiner. Tekst ten to swoiste kuriozum i w istocie autodiagnoza najskrajniejszej rusofobii, która jest ju? tak
groteskowa, ?e przestaje ?mieszy?. Przekaz pana ?aryna jest prosty jak jego wizja ?wiata – za
ca?e z?o drogi mlecznej odpowiada Rosja, wszystkie negatywne rzeczy, które dziej? si? na
?wiecie s? efektem tajnej, przebieg?ej, gro?nej, przera?aj?cej, maj?cej ukryte z?owieszcze
cele, polityki Rosji i Putina osobi?cie. Demonizacja posuni?ta jest do takiego stopnia, ?e w
gruncie rzeczy nie dowiadujemy si? najwa?niejszego - dok?d ma owa polityka Rosji
prowadzi?, jaki jest jej cel, co Rosja ma przez to osi?gn??? Nie dowiadujemy si? nic o
kolejnym terminie zupe?nie pewnej inwazji na Ukrain? (na której inwazja ta trwa ju? zreszt?
pi?? lat), po której i to ju? nast?pnego dnia (dzi? Kijów, jutro Warszawa) z pewno?ci? (z
powo?aniem na ?p. L. Kaczy?skiego) nast?pi inwazja na nasz kraj sko?atany i j?cz?cy w
okowach sowieckiej agentury PiS-u i PO, w którym nawet dyskusje internetowe, te jeszcze
nie zlikwidowane (jak w Onecie), zosta?y przej?te przez tajnych trolli wyszkolonych jeszcze
tajniej w tajnym o?rodku KGB. Czy celem Rosji ma by? okupacja ca?ego wolnego ?wiata?
Tego si? nie dowiadujemy, bo przecie? nie o to chodzi. P. ?aryn nie zastanawia si? nad
swoimi bredniami, nie zastanawia si? nad rzeczywistymi problemami tego ?wiata. Kiedy?
zakodowano mu, ?e z?o to wy??cznie Rosja i tak ju? mu zosta?o. Wg logiki nies?awnej
pami?ci J. Szaniawskiego i jego „zdradzi? mo?na tylko na rzecz Rosji – Rosji carskiej, sowieckiej i Rosji w ogóle” (powiedzia? to dawnymi czasy w programie K. Skowro?skiego, zdaje si? na Polsacie; nie pami?tam dok?adnych danych, ale s?ysza?em na w?asne uszy).
Dlatego te? suwerenno?? mo?na utraci? równie? tylko na rzecz Rosji. PiS godz?c si? na utrat?
suwerenno?ci poprzez akceptacj? traktatu lizbo?skiego oczywi?cie ?adnej suwerenno?ci nie
oddawa?, to by?a tylko metafora, teraz podlizuj?c i oddaj?c si? USA tak?e nie traci ?adnej
suwerenno?ci. Przeciwnie, te dzia?ania to wyraz g??bokiej godno?ci narodowej i
niepospolitego patriotyzmu, na dodatek wzmacniaj?ce nasza suwerenno??. Co? Nie wierzysz,
trollu i sowiecki pacho?ku? Tym gorzej dla ciebie.
A tymczasem agenci Putina kpi? sobie z tego i organizuj? na Ukrainie wielotysi?czne
marsze (zapewne) mniejszo?ci rosyjskiej ku czci Bandery, ?eby sk?óci? mi?uj?cych pokój i
Polsk? prawdziwych banderowców z prawdziwymi polskimi patriotami, którzy wiedz?, dzi?ki
zarówno Br. Komorowskiemu, jak i A. Macierewiczowi, ?e ju? Wo?y? z przyleg?o?ciami
by? win? Rosji, a nie ?adnych fa?szywie oskar?anych przy pomocy spreparowanych przez
NKWD dokumentów bohaterskich bojowców UPA, którzy tak?e rami? w rami? z wykl?tymi
walczyli(by) z sowieck? zaraz?, gdyby nie przemy?lna prowokacja rosyjska utrzymuj?ca w
Polakach nastroje antyukrai?skie i antybanderowskie.
Tymczasem, minister spraw zagranicznych Ukrainy/Polski (niepotrzebne skre?li?), P.
Jacek Czaputowicz w niemieckiej gazecie og?osi?, ?e Nord-Stream2 zabija Ukrain?.
2
Ciekawe, ?e nie zrobili tego Klimkinowie i Poroszenkowie, którzy jeszcze przecie? nie siedz?
w obl??onym przez Rosj? Kijowie. Ale zrobi? to pan Czaputowicz, najlepszy ambasador i
adwokat Ukrainy na arenie mi?dzynarodowej. Niech si? Kresowianie nie ?udz? i nie ?ywi?
nadziei w zwi?zku z kolejn? gr? pozorów pod has?em „odwo?any Piek?o”. Nie o Piek?o tu
chodzi, ale o polityk?, nie nazwisko decyduje o polityce, ale jej rzeczywista tre??. Prezydent
Duda wszak w?a?nie zakwestionowa? poj?cia „ukrai?ski nacjonalizm” i „Ma?opolska
Wschodnia” w ustawie o IPN, a „Trybuna? Konstytucyjny” podzieli? jego punkt widzenia. Te
i inne dzia?ania utwierdzaj? w przekonaniu o polskiej proukrai?skiej obsesji. Czy zdaj? sobie
Pa?stwo spraw?, ?e jeste?my jako Polska autentycznym ewenementem w historii polityki i
dyplomacji, ?ywym precedensem na arenie ?wiata – jako jedyni (wybrani?) wyst?pujemy
najmocniej, najg?o?niej w obronie interesów obcego pa?stwa, które nas o to nie prosi, które na
sztandarach i w szko?ach czci morderców Polaków, i przede wszystkim, wyst?pujemy wbrew
interesom w?asnego pa?stwa. A przecie? sprawa Nord Streamów zosta?a od pocz?tku
sprowokowana przez Polsk? i mog?o jej w ogóle nie by?, gdyby nie fanatyzm polskich
obro?ców Ukrainy.
Kto?, kto chce naprawd? wyrwa? Polsk? z pochodu szale?stwa musi od tego
zacz?? – Ukraina musi przesta? by? aksjomatem, musi przesta? rz?dzi? polskim
my?leniem politycznym. W pierwszym etapie musi przesta? wyst?powa? jako jedyna,
bezalternatywna opcja w polityce zagranicznej.
Dopóki tego nie zrozumiej? pogrobowcy
kl?skowych powsta?, mistycy rusofobii i atlantyzmu, dopóty b?dziemy tkwi? w oparach
absurdu, w matriksie XIX i XX-wiecznym.
Nie znam p. Adama Andruszkiewicza, nic mnie z nim nie ??czy poza imieniem. Nie jestem zwolennikiem ani jego pomys?u na polityk?, ani praktycznego zastosowania tego
pomys?u. Nie podzielam jego wyborów, nie popieram, a wr?cz w wielu sprawach jestem w b.
ostrej opozycji w stosunku do rz?du, do którego on ma wej??, ale zwyczajny zdrowy rozs?dek
ka?e wzi?? go w obron? przed szale?stwem tego ?wiata. P. Andruszkiewicz ma by?
pozbawiony mo?liwo?ci pe?nienia funkcji publicznych w tym bycia cz?onkiem rz?du, gdy?
by? w przesz?o?ci w MW, by? jej szefem i jeszcze do tego bra? udzia? w marszach i
demonstracjach, na których wykrzykiwa? has?a antylewackie. P. Andruszkiewicz nie zosta?
przez nikogo oskar?ony przed s?dem, ani skazany, ma by? zatem odsuni?ty za pogl?dy, które
przez niektóre ?rodowiska s? uznawane za faktyczny, a nie np. formalno-prawny powód do
ostracyzmu obywatela Polski, tylko dlatego, ?e kto? w Polsce i na ?wiecie tworzy sobie
prywatnie takie katalogi jego zdaniem niedopuszczalnych zachowa? (cho? nie karalnych).
Powtarzam, ?e demonstracje i okrzyki to nie jest ani moja estetyka, ani wizja nowoczesnej
endecji, przeciwnie, uwa?am, ?e to archaiczne nawi?zanie do lat trzydziestych ze wszystkimi
ich inklinacjami przynios?o wspó?czesnemu nam ruchowi narodowemu znacznie wi?cej
szkody ni? po?ytku, ale moja ocena (i innych), która mo?e dotyczy? odmiennych aspektów
wieców i okrzyków, jest jedynie pogl?dem w równouprawnionej dyskusji, i nie mo?e by?
przyczyn? jakichkolwiek represji wobec jej uczestników. W polskim prawie istnieje
wystarczaj?co du?o przepisów wykluczaj?cych z polityki okre?lone osoby, którym
udowodniono to i owo. Jest rzecz? absolutnie niedopuszczaln? tworzenie pozaprawnych
katalogów pogl?dów i grup nacisków maj?cych spowodowa? dla osób stanowi?cych
przedmiot takiego ataku negatywne konsekwencje. Dlatego staj? w obronie P.
Andruszkiewicza, a w przysz?o?ci jak b?dzie potrzeba stan? w obronie tak?e kogo?,
przeciwko któremu jedynym argumentem b?dzie oskar?enie o lewactwo. Tylko potwornie
niskiemu poziomowi polskich „elit” politycznych zawdzi?czamy, ?e takie prymitywne
dzia?ania w ogóle mog? mie? miejsce. A panów pos?ów z PO, którzy sugeruj? agenturalno??
p. Andruszkiewicza na rzecz Rosji (no, kogó?by innego), mo?na tylko powita? w rosn?cym w
si?? rusofobicznym komandzie „Tworki”. Trafili?cie Panowie do grona najbardziej
zas?u?onych towarzyszy. Co prawda oni, to Was uwa?aj? za agentur? Rosji, Wy ich, ale nie
martwcie si?, przed wami i nocne Polaków rozmowy, i „bez wodki nie razbieriosz”. W
naszym sklepie osobliwo?ci mamy równie? p. Abrahama Foxmana, by?ego szefa B’Nai
B’Rith, który rozdar?szy szaty pyta oskar?aj?co, gdzie jest departament stanu USA. Prosz?
zwróci? uwag?, ?e takie skojarzenie przysz?o mu niejako automatycznie do g?owy. A to
znaczy, ?e w taki w?a?nie sposób widzi on „suwerenno??” krajów „sojuszników USA”. Po
reakcji USA i Izraela na polsk? ustaw? o IPN, pobrz?kuj?ca szabelk? narodowej godno?ci,
zaraz nam (znaczy PiSowi) t? godno?? odebrano, a potem by?y wyczyny udzielnej p.
Mosbacher („w tej sprawie nie mo?ecie dzwoni?, w innych mo?ecie” – do dzi? niestety nie
wiemy, w jakich to sprawach dzwoni? do ambasady USA nasi pomnikowej niez?omno?ci
patrioci), teraz Foxman. A jakby tak, dajmy na to, jaka? polska organizacja pozarz?dowa
wyrazi?a negatywn? opini? na temat nowego wiceministra w rz?dzie Izraela z powo?aniem si?
na Departament Stanu? To by dopiero by?a zabawa. Dopiero wyobra?enie siebie tej sytuacji
pokazuje, w jakim miejscu jeste?my jako Polska. Na w?asne ?yczenie i z nieprzymuszonej
woli. Sami z siebie. Pariasi jednych szermuj?cy frazesem o godno?ci narodowej i
suwerenno?ci wobec drugich, za?atwiaj?cy wszystko prostackim straszakiem rosyjskim.
Adam ?miech
PS. Na zako?czenie og?aszam przymru?enie oka, ?eby by?o jasne, ?e „?miech jest na
sali”. Pami?taj? Pa?stwo informacj? po incydencie kercze?skim o tym, ?e flota ukrai?ska
wysz?a w morze? Brzmia?o gro?nie i czeka?em a? wreszcie naucz? moresu ohydnych
agresorów. A tu nic. Ani informacji o jakim? mia?d??cym uderzeniu tej floty, ani nawet o
tym, czy z tego morza w ogóle wróci?a…
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014