Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumCzerwiec 18 2019 09:25:36
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 5
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
13
13
Mordy UPA
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
Polska paranoja trwa
Jednodniówka NarodowaPolska paranoja galopuje i nie widać końca tego chocholego tańca szaleństwa. Oto p.
Stanisław Żaryn, rzecznik koordynatora ds. służb specjalnych napisał tekst o
nieprawdopodobnym zagrożeniu rosyjskim dla całego tzw. wolnego świata, który został
zamieszczony na stronie amerykańskiego think tanku Washington Examiner. Tekst ten to swoiste kuriozum i w istocie autodiagnoza najskrajniejszej rusofobii, która jest już tak
groteskowa, że przestaje śmieszyć. Przekaz pana Żaryna jest prosty jak jego wizja świata – za
całe zło drogi mlecznej odpowiada Rosja, wszystkie negatywne rzeczy, które dzieją się na
świecie są efektem tajnej, przebiegłej, groźnej, przerażającej, mającej ukryte złowieszcze
cele, polityki Rosji i Putina osobiście. Demonizacja posunięta jest do takiego stopnia, że w
gruncie rzeczy nie dowiadujemy się najważniejszego - dokąd ma owa polityka Rosji
prowadzić, jaki jest jej cel, co Rosja ma przez to osiągnąć? Nie dowiadujemy się nic o
kolejnym terminie zupełnie pewnej inwazji na Ukrainę (na której inwazja ta trwa już zresztą
pięć lat), po której i to już następnego dnia (dziś Kijów, jutro Warszawa) z pewnością (z
powołaniem na śp. L. Kaczyńskiego) nastąpi inwazja na nasz kraj skołatany i jęczący w
okowach sowieckiej agentury PiS-u i PO, w którym nawet dyskusje internetowe, te jeszcze
nie zlikwidowane (jak w Onecie), zostały przejęte przez tajnych trolli wyszkolonych jeszcze
tajniej w tajnym ośrodku KGB. Czy celem Rosji ma być okupacja całego wolnego świata?
Tego się nie dowiadujemy, bo przecież nie o to chodzi. P. Żaryn nie zastanawia się nad
swoimi bredniami, nie zastanawia się nad rzeczywistymi problemami tego świata. Kiedyś
zakodowano mu, że zło to wyłącznie Rosja i tak już mu zostało. Wg logiki niesławnej
pamięci J. Szaniawskiego i jego „zdradzić można tylko na rzecz Rosji – Rosji carskiej, sowieckiej i Rosji w ogóle” (powiedział to dawnymi czasy w programie K. Skowrońskiego, zdaje się na Polsacie; nie pamiętam dokładnych danych, ale słyszałem na własne uszy).
Dlatego też suwerenność można utracić również tylko na rzecz Rosji. PiS godząc się na utratę
suwerenności poprzez akceptację traktatu lizbońskiego oczywiście żadnej suwerenności nie
oddawał, to była tylko metafora, teraz podlizując i oddając się USA także nie traci żadnej
suwerenności. Przeciwnie, te działania to wyraz głębokiej godności narodowej i
niepospolitego patriotyzmu, na dodatek wzmacniające nasza suwerenność. Co? Nie wierzysz,
trollu i sowiecki pachołku? Tym gorzej dla ciebie.
A tymczasem agenci Putina kpią sobie z tego i organizują na Ukrainie wielotysięczne
marsze (zapewne) mniejszości rosyjskiej ku czci Bandery, żeby skłócić miłujących pokój i
Polskę prawdziwych banderowców z prawdziwymi polskimi patriotami, którzy wiedzą, dzięki
zarówno Br. Komorowskiemu, jak i A. Macierewiczowi, że już Wołyń z przyległościami
był winą Rosji, a nie żadnych fałszywie oskarżanych przy pomocy spreparowanych przez
NKWD dokumentów bohaterskich bojowców UPA, którzy także ramię w ramię z wyklętymi
walczyli(by) z sowiecką zarazą, gdyby nie przemyślna prowokacja rosyjska utrzymująca w
Polakach nastroje antyukraińskie i antybanderowskie.
Tymczasem, minister spraw zagranicznych Ukrainy/Polski (niepotrzebne skreślić), P.
Jacek Czaputowicz w niemieckiej gazecie ogłosił, że Nord-Stream2 zabija Ukrainę.
2
Ciekawe, że nie zrobili tego Klimkinowie i Poroszenkowie, którzy jeszcze przecież nie siedzą
w oblężonym przez Rosję Kijowie. Ale zrobił to pan Czaputowicz, najlepszy ambasador i
adwokat Ukrainy na arenie międzynarodowej. Niech się Kresowianie nie łudzą i nie żywią
nadziei w związku z kolejną grą pozorów pod hasłem „odwołany Piekło”. Nie o Piekło tu
chodzi, ale o politykę, nie nazwisko decyduje o polityce, ale jej rzeczywista treść. Prezydent
Duda wszak właśnie zakwestionował pojęcia „ukraiński nacjonalizm” i „Małopolska
Wschodnia” w ustawie o IPN, a „Trybunał Konstytucyjny” podzielił jego punkt widzenia. Te
i inne działania utwierdzają w przekonaniu o polskiej proukraińskiej obsesji. Czy zdają sobie
Państwo sprawę, że jesteśmy jako Polska autentycznym ewenementem w historii polityki i
dyplomacji, żywym precedensem na arenie świata – jako jedyni (wybrani?) występujemy
najmocniej, najgłośniej w obronie interesów obcego państwa, które nas o to nie prosi, które na
sztandarach i w szkołach czci morderców Polaków, i przede wszystkim, występujemy wbrew
interesom własnego państwa. A przecież sprawa Nord Streamów została od początku
sprowokowana przez Polskę i mogło jej w ogóle nie być, gdyby nie fanatyzm polskich
obrońców Ukrainy.
Ktoś, kto chce naprawdę wyrwać Polskę z pochodu szaleństwa musi od tego
zacząć – Ukraina musi przestać być aksjomatem, musi przestać rządzić polskim
myśleniem politycznym. W pierwszym etapie musi przestać występować jako jedyna,
bezalternatywna opcja w polityce zagranicznej.
Dopóki tego nie zrozumieją pogrobowcy
klęskowych powstań, mistycy rusofobii i atlantyzmu, dopóty będziemy tkwić w oparach
absurdu, w matriksie XIX i XX-wiecznym.
Nie znam p. Adama Andruszkiewicza, nic mnie z nim nie łączy poza imieniem. Nie jestem zwolennikiem ani jego pomysłu na politykę, ani praktycznego zastosowania tego
pomysłu. Nie podzielam jego wyborów, nie popieram, a wręcz w wielu sprawach jestem w b.
ostrej opozycji w stosunku do rządu, do którego on ma wejść, ale zwyczajny zdrowy rozsądek
każe wziąć go w obronę przed szaleństwem tego świata. P. Andruszkiewicz ma być
pozbawiony możliwości pełnienia funkcji publicznych w tym bycia członkiem rządu, gdyż
był w przeszłości w MW, był jej szefem i jeszcze do tego brał udział w marszach i
demonstracjach, na których wykrzykiwał hasła antylewackie. P. Andruszkiewicz nie został
przez nikogo oskarżony przed sądem, ani skazany, ma być zatem odsunięty za poglądy, które
przez niektóre środowiska są uznawane za faktyczny, a nie np. formalno-prawny powód do
ostracyzmu obywatela Polski, tylko dlatego, że ktoś w Polsce i na świecie tworzy sobie
prywatnie takie katalogi jego zdaniem niedopuszczalnych zachowań (choć nie karalnych).
Powtarzam, że demonstracje i okrzyki to nie jest ani moja estetyka, ani wizja nowoczesnej
endecji, przeciwnie, uważam, że to archaiczne nawiązanie do lat trzydziestych ze wszystkimi
ich inklinacjami przyniosło współczesnemu nam ruchowi narodowemu znacznie więcej
szkody niż pożytku, ale moja ocena (i innych), która może dotyczyć odmiennych aspektów
wieców i okrzyków, jest jedynie poglądem w równouprawnionej dyskusji, i nie może być
przyczyną jakichkolwiek represji wobec jej uczestników. W polskim prawie istnieje
wystarczająco dużo przepisów wykluczających z polityki określone osoby, którym
udowodniono to i owo. Jest rzeczą absolutnie niedopuszczalną tworzenie pozaprawnych
katalogów poglądów i grup nacisków mających spowodować dla osób stanowiących
przedmiot takiego ataku negatywne konsekwencje. Dlatego staję w obronie P.
Andruszkiewicza, a w przyszłości jak będzie potrzeba stanę w obronie także kogoś,
przeciwko któremu jedynym argumentem będzie oskarżenie o lewactwo. Tylko potwornie
niskiemu poziomowi polskich „elit” politycznych zawdzięczamy, że takie prymitywne
działania w ogóle mogą mieć miejsce. A panów posłów z PO, którzy sugerują agenturalność
p. Andruszkiewicza na rzecz Rosji (no, kogóżby innego), można tylko powitać w rosnącym w
siłę rusofobicznym komandzie „Tworki”. Trafiliście Panowie do grona najbardziej
zasłużonych towarzyszy. Co prawda oni, to Was uważają za agenturę Rosji, Wy ich, ale nie
martwcie się, przed wami i nocne Polaków rozmowy, i „bez wodki nie razbieriosz”. W
naszym sklepie osobliwości mamy również p. Abrahama Foxmana, byłego szefa B’Nai
B’Rith, który rozdarłszy szaty pyta oskarżająco, gdzie jest departament stanu USA. Proszę
zwrócić uwagę, że takie skojarzenie przyszło mu niejako automatycznie do głowy. A to
znaczy, że w taki właśnie sposób widzi on „suwerenność” krajów „sojuszników USA”. Po
reakcji USA i Izraela na polską ustawę o IPN, pobrzękująca szabelką narodowej godności,
zaraz nam (znaczy PiSowi) tę godność odebrano, a potem były wyczyny udzielnej p.
Mosbacher („w tej sprawie nie możecie dzwonić, w innych możecie” – do dziś niestety nie
wiemy, w jakich to sprawach dzwonią do ambasady USA nasi pomnikowej niezłomności
patrioci), teraz Foxman. A jakby tak, dajmy na to, jakaś polska organizacja pozarządowa
wyraziła negatywną opinię na temat nowego wiceministra w rządzie Izraela z powołaniem się
na Departament Stanu? To by dopiero była zabawa. Dopiero wyobrażenie siebie tej sytuacji
pokazuje, w jakim miejscu jesteśmy jako Polska. Na własne życzenie i z nieprzymuszonej
woli. Sami z siebie. Pariasi jednych szermujący frazesem o godności narodowej i
suwerenności wobec drugich, załatwiający wszystko prostackim straszakiem rosyjskim.
Adam Śmiech
PS. Na zakończenie ogłaszam przymrużenie oka, żeby było jasne, że „Śmiech jest na
sali”. Pamiętają Państwo informację po incydencie kerczeńskim o tym, że flota ukraińska
wyszła w morze? Brzmiało groźnie i czekałem aż wreszcie nauczą moresu ohydnych
agresorów. A tu nic. Ani informacji o jakimś miażdżącym uderzeniu tej floty, ani nawet o
tym, czy z tego morza w ogóle wróciła…
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014