Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumListopad 17 2019 03:05:59
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 6
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
Skwer Wo?y?ski 9
Skwer Wo?y?ski 9
Skwer Wo?y?ski - 11.07.2013
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Ile to ju? lat!
JednodniĂłwka Narodowa

Przedstawiam dzi? PT Czytelnikom skan tekstu z Biuletynu Stronnictwa Narodowego nr 2 z 1990 r. traktuj?cego o odrodzeniu Stronnictwa Narodowego w ?odzi. Kto chce zobaczy? stron? w wielko?ci pozwalaj?cej przeczyta? tekst, niech kliknie na zdj?cie.



Pami?tam ten zjazd. A mo?e nie ten? Do tej pory ??czy?em to wydarzenie w pami?ci z rokiem 1990, ale mo?e to by?o jednak w listopadzie 1989 r. albo w 1990 r. by? drugi zjazd ?ódzki z udzia?em tych samych w?adz. W listopadzie 1989 r. by?em cz?owiekiem 19-letnim, zupe?nie politycznie surowym, pe?nym uczu? patriotycznych, ale ca?kowicie nieopierzonym. Którykolwiek to by? rok, pami?tam ten pierwszy okres SN w ?odzi, jako co? niesamowitego. Chcecie to wierzcie, chcecie nie wierzcie, ale ko?ció? ?w. Krzy?a by? pe?en. Zawsze u?miechni?ty Prezes Jerzy Sasin czu?, ?e mo?emy by? wielkim stronnictwem. Pami?tam Go, jako niezwykle serdecznego cz?owieka. Nie wiem, co si? z nim sta?o po tym, jak pewne osoby doprowadzi?y SN w ?odzi do pozycji kanapy podzielonej na kilka podkanap. Pami?tam Kolegów - Seniorów - Trzcink? i Kociubi?skiego oraz nie wymienionego tu Zenona Gwiszczy?skiego (narodowiec ze Lwowa, potem berlingowiec; oj, gdyby dzisiaj dosta? w swoje r?ce tych wszystkich pseudonarodowców pragn?cych wspó?pracy z banderowcami!), który prowadzi? pogadanki dla nas m?odych. Mog? tylko po latach podzi?kowa? Starszemu Koledze. Je?eli mówimy o ?rodowisku ?ódzkim, to ?yczliwa pami?? nale?y si? równie? Kol. Eli Wilczy?skiej, która krótko po odrodzeniu ruchu w ?odzi przenios?a si? do stolicy.

Pami?tam mo?e dziesi?ciu kolegów z pierwszej grupy m?odzie?owej (Ko?o M?odych, potem MW). Byli?my pierwsi, wy?owi? nas z t?umu w pa?dzierniku 1989 r. nasz pierwszy kierownik. Nie pami?tam wszystkich nazwisk. Z jednym koleg? utrzymuj? bliski kontakt, kilku innych zachowa?o swoje ówczesne pogl?dy, cho? ju? dawno nie dzia?aj?, innych straci?em z oczu, ?a?uj? zw?aszcza fantastycznego kolegi z ?asku, który, jak to mówiono wówczas, poszed? w kamasze. Byli?my prowadzeni w duchu jednoznacznie endeckim, szczególnie silnie antyniemieckim. Znów nie pami?tam, kiedy to si? sta?o, ale w pewnym momencie ówczesna MW sta?a si? bardzo siln? liczebnie organizacj?. Na zje?dzie, mo?e w 1991 r. nie by?o gdzie usi???. Pojawi?y si? wówczas dziwne osoby i niesnaski z Warszaw?. Nied?ugo potem nasz szef domaga? si? od W-wy na pi?mie wyja?nienia, o co chodzi z dywersj? w szeregach i podkopywaniem jego pozycji. Podpisa?em pismo z poparciem dla niego. Wkrótce on i wszyscy sygnatariusze zostali wyrzuceni z MW jako "grupa komunizuj?ca"(?!? - i tak do dzi?, tym razem w dobrym towarzystwie "My?li Polskiej" jeste?my endekokomuchami).

Nie wiem, czy w tym samym czasie, ale by? mo?e (jako szary cz?onek z Pabianic nie bra?em udzia?u w spotkaniach w?adz doros?ego SN w ?odzi), prezesem SN przesta? by? Kolega Sasin. Nast?pi? przyspieszony upadek SN w ?odzi i w Polsce. Podzia?y, k?ótnie, topniej?ca liczba cz?onków i przyjmowanie m?odzie?y bez kr?gos?upa, któr? potem te? niespecjalnie formowano. W po?owie lat 90-tych by?em ?wiadkiem przyjmowania do jednego z SN m?odzie?y o aparycji chuliganów, zachowuj?cej si? prymitywnie i pos?uguj?cej si? takim?, uproszczonym j?zykiem. Zapanowa? bezw?ad i brak pomys?u na cokolwiek. Pod koniec lat 90-tych szans? na co? wi?cej mia? przez chwil? Kol. Bogus?aw Rybicki z SN Ojczyzn?, ale o pora?ce próby zjednoczenia zadecydowa?y uprzedzenia i zarzuty wobec jego osoby wysuwane przez ludzi z SN Senioralnego. Rybicki by? sprawnym organizatorem, tygodnik "Ojczyzna" prze?ywa? wówczas swoje apogeum, wydawa? mnóstwo ksi??ek, ale mo?e powinien by? wtedy ust?pi?? Ostatni? powa?n? gr? ?ódzkiego SN (potocznie Senioralnego) by?y wybory samorz?dowe w 1998, stworzenie Rodziny ?ódzkiej i wybory sejmowe 2001. Koledzy z ?odzi mog? powiedzie? wi?cej. Nie chc? nikogo pomija?, ale musz? wymieni? tych, których pami?tam - kol. Kolczy?skiego i Makowskiego.

Potem ju? by?a Liga Polskich Rodzin, ta wielka stracona ostatecznie szansa na zdobycie sta?ego miejsca w polskiej polityce przez parti? narodow?. W ?odzi LPR by?a ma?o narodowa, by?a bardzo chadecka, o mocnym rysie toru?skim. W naszej walce pope?nili?my mnóstwo b??dów. Jednym z nich by? brak porozumienia z siln? grup? kolegów z SN z Tomaszowa. W LPR nie by?o miejsca na zwalczanie si? trzech grup narodowych na raz, podczas gdy istnia?a ca?a du?a czwarta grupa nienarodowa - ludzi wiernych wy??cznie Ojcu Rydzykowi. Nasze zwyci?stwo w postaci przeforsowania p. Urszuli Krupy do PE wbrew kandydatowi W-wy (?p. prof. Ryszardowi Benderowi) by?o pocz?tkiem kl?ski. By?a to osoba, która kompletnie nie nadawa?a si? na lidera czy cho?by patrona naszej walki. Co innego, gdyby europos?em zosta? Zygmunt Wrzodak. Oczywi?cie to nie oznacza, ?e dzisiaj uwa?am samo przeforsowanie Krupy za b??d. Zwyci?stwo Bendera oznacza?oby wyci?cie nas kilka miesi?cy wcze?niej, a tak cho? mogli?my si? ?udzi?, ?e walczymy dalej. Przegrali?my ostatecznie z Toruniem walk? o dusze (a jeszcze w 2003 r. w pabianickiej Lidze wspania?a grupa starszych pa? i panów, bez w?tpienia o profilu toru?skim, s?ucha?a o Dmowskim i ?piewa?a Hymn M?odych podczas marszu anty-UE; tradycja Pi?sudskiego i nawet tak liczne pie?ni jego obozu, nie istnia?y) i z Romanem Giertychem, i MW o LPR. Nie zmieniam zdania, pewnym osobom z tego ?rodowiska nie podam r?ki. Poza nielicznymi, ale chlubnymi wyj?tkami, by?o to ?rodowisko oportunistyczne nastawione na karier? i lekko traktuj?ce dostosowywanie idei narodowej do wymaga? panuj?cego w Polsce establishmentu (proameryka?sko??, antyrosyjsko??, antybia?orusko?? i o ma?o co, poparcie majdanowej Ukrainy).

Dzi? intelektualny ruch narodowy (a ruch endecki zawsze by? przede wszystkim ruchem intelektualnym) skupia si? wokó? "My?li Polskiej". Poza ni? istniej? rewizjoni?ci, ludzie niepoczytalni, zwolennicy sojuszu z banderowcami, a nawet, na marginesie, wielbiciele Hitlera i rasi?ci. Wszystko pod szyldami narodowymi. Szyldami zbrukanymi i skompromitowanymi.

Je?eli chodzi o - de facto - zniszczenie mocy organizacyjnej SN w pierwszym okresie, tak w ?odzi, jak i w kraju, i ró?ne pó?niejsze problemy, to by? mo?e doczekamy si? kiedy? ujawnienia archiwów s?u?b specjalnych dzia?aj?cych po 1989 r. (UOP itp.). Przed wojn? SN by?o infiltrowane przez szereg agentów, których meldunki z terenu ?ódzkiego zosta?y niedawno wydane przez Wydawnictwo U?. Jestem przekonany, ?e niepowodzenia i kl?ska SN etc. zosta?y spowodowane nie tylko przez ludzk? s?abo?? a czasem i g?upot? tych, którzy SN tworzyli, ale tak?e intencjonalnie przez dzia?anie agentury wewn?trz.

Do tych wspomnie? i smutnej refleksji zmobilizowa?a mnie lektura ?wie?o nabytego Biuletynu SN nr 2/90, kiedy wszystko wygl?da?o inaczej, tak?e w ?odzi.

Komentarze
kot dnia maj 19 2018 20:39:26
Polskie d??enia narodowe pr?dzej czy pó?niej zetr? si? z d??eniami innych nacji. Innym nacjom wygodniej jest d??enia polskie st?pi? polskimi r?kami, zanim w ogóle wyjd? na powierzchni? ?ycia spo?ecznego. W tym sensie lata dyktatury sanacyjnej przypominaj? III RP, nawet metody dzia?ania wygl?daj? podobnie, jak wida? z powy?szego.

ALE si?gaj?c wg??b w czasy jeszcze mroczniejsze przed 1914 r. - polski nacjonalizm nie by? na r?k? Rosji ani Austrii ani tym bardziej Niemcom. Dopiero po wybuchu wojny 1914 r. rz?d rosyjski taktycznie wszed? we wspó?prac? z lud?mi Dmowskiego , co po nieoczekiwanym upadku caratu i krachu tego kraju otworzy?o endekom drog? do odbudowy Polski w oparciu o pa?stwa zachodnie.

I mimo tych wszystkich przeciwno?ci zaistnia? tak wspania?y i pot??ny ruch polski we wszystkich trzech zaborach, skupiaj?cy najwybitniejsze osobisto?ci polskiego ?ycia spo?ecznego i kulturalnego.

Jak to si? sta?o ?e pod koniec XIX wieku si? uda?o, a pod koniec XX w. ju? nie? Ten pierwszy ruch by? kierowany przez w?a?ciwych ludzi, powiedzmy szczerze wybitnych. Ten sto lat pó?niej, mimo najszczerszych ch?ci wielu osób, by? prób? imitacji wyja?owion? z ideowo -twórczego wysi?ku, jakby ?yw? skamielin? wyj?t? z lat 30-tych.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Świetne! Świetne! 100% [1 Głos]
Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [Żadnych głosów]
Dobre Dobre 0% [Żadnych głosów]
Przeciętne Przeciętne 0% [Żadnych głosów]
Słabe Słabe 0% [Żadnych głosów]
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014