Jednodni?wka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G??wna Artyku?y Galeria ForumStyczeń 20 2019 20:02:39
Nawigacja
Strona G??wna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 5
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
Zjazd Kresowian 13
Zjazd Kresowian 13
XV Zjazd Kresowian na Jasnej G?rze - 5.07.09 r.
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrog?w Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencik?w, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Zapraszamy do naszego forum!!!
Jednodni?wka NarodowaOd pewnego czasu toczymy niezwykle ciekawe dyskusje w komentarzach pod newsami. To bardzo dobrze, ale w?a?ciwe miejsce dla dyskusji jest na forum. Rozruszajmy je! Jako zach?t? proponujemy dzi? temat "A co m?wi? lekarze", kt?ry dotyczy wypowiedzi pewnego znanego polityka.

Redakcja

P.S. Kolejny nowy temat - "Do?ywocie, czy 9 lat?". O systemie sprawiedliwo?ci w Europie.
Komentarze
gjw dnia styczeń 29 2008 09:08:21
No dobrze, uczmy si? od Niemcw, ?e jaki? porz?dek musi by?. smiley
Adam Smiech dnia styczeń 29 2008 09:13:10
Panie Grzegorzu! Porz?dek rozstrzeliwa? te? Pan zalicza do jakiego? porz?dku? Przepraszam, ale prymitywny prusacki dryl i porz?dek to dwa zupe?nie r??ne ?wiaty.
gjw dnia styczeń 31 2008 16:12:50
Hitleryzm nie by? zjawiskiem niemieckim. Mo?na go ?mia?o uzna? za zbiorowe szale?stwo na pod?o?u cywilizacji syn?w Jakuba. Tak lektura dzie? Konecznego (ostatni rozdzia? Cywilizacji ?ydowskiej) jak uwa?ne przestudiowanie historii Niemiec prowadz? do wniosku, ?e by? to okres niemal ca?kowitego odci?cia si? od kultury niemieckiej, kt?ra opiera si? na zupe?nie innych rzeczach ni? ?lepe pos?usze?stwo. Jej podstawowymi wyznacznikami s? bowiem: honor, wsp?lnotowo??, zami?owanie do czysto?ci i porz?dku, rzetelno??, uczciwo??, dok?adno?? i umi?owanie pi?kna. Za? za ten sw?j ca?y bezduszny dryl Prusacy byli otoczeni pogard? od Hamburga po Baden-Baden. Zreszt? w?r?d samych Prusak?w nie brakowa?o ludzi, kt?rzy woleli odwo?ywa? si? do kultury og?lnoniemieckiej oraz jej rzymskich podstaw i uwa?ali Bismarcka i Wilhelma II za g?upc?w, m. in. ze wzgl?du na ich stosunek do sprawy polskiej. Za Hitlera niestety takie g?osy zosta?y zakneblowane.
Adam Smiech dnia styczeń 31 2008 21:26:18
Panie Grzegorzu, jednak nie zgodz? si? z Panem, je?eli chodzi o zachwyt kultur? niemieck?. Oczywi?cie, nie uwa?am, ?e nie by?o i nie ma w og?le Niemc?w kieruj?cych si? wspomnianymi przez Pana warto?ciami, niemniej II wojna ?wiatowa pokaza?a, je?li nawet nie ich zupe?ny brak, to w ka?dym b?d? razie, ra??cy deficyt. Gdzie byli ci Niemcy, o kt?rych Pan m?wi? Ja widz? niestety tylko hitlerowskich pogan odurzonych nienawi?ci? do Polski i Polak?w, czy szerzej S?owian oraz prusackich cwaniaczk?w, kt?rzy dop?ki Hitler zwyci??a? byli z nim na ?mier? i ?ycie, a jak mu si? noga podwin??a, jak n?dzni tch?rze i zdrajcy, w spos?b zreszt? dziecinny, chcieli go zabi? i przej?? w?adz?, aby ratowa? dla Niemiec co si? da. Kosztem g??wnie Polski oczywi?cie. Rozumiem Pana zauroczenie kultur? niemieck?. Sam by?bym g?upcem, gdybym pryncypialnie odrzuca? jej warto??, ale m?wimy o praktyce. W jaki spos?b Pan chce Niemc?w obroni? po tym co zrobili Polsce, po tym co zrobili Warszawie? Czym by?o systematyczne wiercenie dziur pod dynamit w zamku kr?lewskim i tylu innych miejscach, kt?re kulturalni Niemcy powinni uzna? za dorobek kultury europejskiej i chroni? cho?by dla siebie? Niemcy bardzo nisko upadli niszcz?c Warszaw?, z dzikim, ob??dnym okrucie?stwem mszcz?c si? na murach, na ceg?ach. Przecie? to barbarzy?stwo jakiego ?wiat nie widzia?! Najgorsze wschodnie hordy zachowywa?y si? umiarkowanie przy tym, co zrobili Niemcy. A ten system zimnej, metodycznej zbrodni, planowego degradowania cz?owieka w obozach koncentracyjnych (poczucie odrazy wzmacniaj? jeszcze dodatkowo zdj?cia funkcjonariuszy, na kt?rych, przy choince, tul? oni swoje dzieci i ?ony, podczas, gdy obok inne dzieci mordowano albo dokonywano na nich eksperyment?w - kto dokonywa?? lekarze, ludzie wykszta?ceni, kulturalni)? Z ca?ym szacunkiem dla ich kultury sprzed I wojny ?wiatowej, oblali egzamin praktyczny i podwa?yli do siebie zaufanie tak mocno, ?e nie maj? prawa dziwi? si?, ?e kwestia zaufania im dzisiaj i w przysz?o?ci d?ugo jeszcze b?dzie obarczona baga?em strasznej przesz?o?ci. Na zako?czenie pozwol? sobie zacytowa? Adama Grzyma??-Siedleckiego ("Sto jedena?cie dni letargu" ) : "Dlaczego mi tak cz?sto wraca my?l do Schopenhauera? Mo?e i wiem dlaczego; serce mi dokucza dotkliwie, nawet kr?tki po celi spacer m?czy mnie, czyli wyra?niejsze u?wiadomienie sobie staro?ci, a staro?? zawsze t?skni?co przywo?uje do siebie to, co si? w m?odo?ci kocha?o: w mojej m?odo?ci rozkochani byli?my w Schopenhauerze.(...) Niew?tpliwie jeden z najoryginalniejszych my?licieli. A w tym narodzie tylu innych my?licieli, uczonych, poet?w - Goethe! - wynalazc?w. Kogo nas w czasie okupacji nie n?ka?a my?l: "Czy da si? znale?? jakie? w??kienko wsp?lnoty psychicznej tych wielkich Niemc?w i tych Niemc?w, z kt?rymi mamy do czynienia? Czy jest na ?wiecie jeszcze drugie spo?ecze?stwo tak obce my?li swoich najwi?kszych ludzi? "Obce ich my?li", ale czy i charakterowi? Zaczynam sobie przypomina?: "Najwi?kszy z Niemc?w", tw?rca wspania?ego systemu filozoficznego, pierwszy, kt?y nakazy moralne spi?em wmurowa? w godno?? ludzk? - Immanuel Kant. W?a?nie on... W roku 1794 kr?l pruski Fryderyk Wilhelm, jeden z najbardziej t?pych Hohenzollern?w, ubrda? sobie, ?e wyklady Kanta na uniwersytecie w Kr?lewcu "przekr?caj? i poni?aj? wiele g??wnych, podstawowych nauk Pisma ?wi?tego" - i za??da? od filozofa, by ten "na przyszlo?? nie dopuszcza? si? tego przekroczenia". C?? na to 70-letni my?liciel, s?aw? europejsk? otoczony, w razie konfliktu ze swym monarch? mog?cy liczy? na azyl i opiek? ka?dego innego kraju? Stra?nik my?li niemieckiej w odpowiedzi "najwy?szej osobie" broni si?, co prawda, przeciwko postawionym mu zarzutom, zaznacza, ze uczony ma prawo naukowego traktowania ka?dej sprawy, ale skoro Najja?niejszy Pan jest przeciwnego zdania, to ju? nie mo?e by? dyskusji - i "jako JK Mo?ci najwierniejszy poddany, niniejszym najuroczy?ciej o?wiadczam, ?e w przyszlo?ci powstrzymam si? od wszelkiego publicznego wyg?aszania zda? dotycz?cych religii". Gdyby najwy?sza osoba za??da?a od niego poniechania wyk?ad?w logiki, to - "Befehl ist Befehl" - te? by ust?pi? , jako "najwierniejszy poddany". "Aaaachtung!" - wykrzyk naszego starosty przerywa mi tok rozmy?la?. Apel wieczorny. Odbiera go sam pan wachman Boethke, "najwierniejszy poddany" swojego Fuhrera. ?yczliwym okiem zaczynam spogl?da? na tego potwora, b?d? co b?d?, to rodak Immanuela Kanta..."
gjw dnia luty 03 2008 18:42:55
Ba! Ja co jaki? czas chadzam do bilioteki uniwersyteckiej (o czym ju? w jednym z komentarzy wspomina?em) i zagrzebuj? si? tam w starych czasopismach. Czasem bardzo starych. Ludzie, kt?rzy ?yli, dajmy na to, 90 lat temu, ju? nam nie odpowiedz? na pytania np. o to, jak oceniali inne narody. Pozostawili jednak swoje my?li przelane na papier. Ot?? niedawno temu czyta?em (nawet to sobie skopiowa?em) bardzo ciekaw? analiz? przyczyn upadku caratu (pouczaj?c? te? o nieuleczalnej zgnili?nie i obrzydliwo?ci Rosji jako takiej). Autor tego artyku?u nie mia? najmniejszych w?tpliwo?ci co do swoich racji i pisa? o Rosjanach podobnie jak Pan o Niemcach.

Broni? ani Kozak?w ?cinaj?cych dla zabawy z konia g?owy wzi?tym do niewoli powsta?com, ?o?nierzy Hitlera traktuj?cych granatem cywil?w st?oczonych w piwnicy, ani angielskich "d?entelmen?w" morduj?cych dzieci "bia?ych dzikus?w" w pierwszych obozach zag?ady na ?wiecie nie mam zamiaru ani nie znajduj? w tym celu ni przyjemno?ci...

Dla mnie to s? wszystko (a nie od rzeczy by?oby jeszcze np. wymieni? to, co zrobiono z Dreznem) godne najwi?kszego pot?pienia i nadzwyczaj niepokoj?ce przypadki wypadni?cia z tor?w cywilizacji ?aci?skiej, a szerzej - zwyk?ej ludzkiej przyzwoito?ci i zdrowego rozs?dku.

Czy dla Niemc?w w ich szale?stwie, dokonuj?cym si? pod wyra?nym wp?ywem cywilizacji ?ydowskiej, by?o jednak jakie? usprawiedliwienie (nie myli? z rozgrzeszeniem)? Owszem. By?a nim polityka mocarstw zachodnich i sytuacja spo?eczno-gospodarcza Republiki Weimarskiej. Nie b?d? si? nad tym rozwodzi?, bo mniej wi?cej wiadomo, o co chodzi.

Pewien historyk rosyjski wskaza? ostatnio, ?e gdyby Hitler nie by? osobowo?ci? psychopatyczn?, gdyby mia? chocia? pewne cechy cz?owieka przyzwoitego (np. cho?by tylko kierowa?o nim przekonanie, ?e honor w?asny i ca?ego narodu nie pozwala na ?amanie uk?ad?w) to historia XX wieku potoczy?aby si? znacznie szcz??liwiej. W przeciwie?stwie do zwolennik?w cywilizacji gromadno?ciowych, takich jak marksi?ci, powinni?my sobie zdawa? spraw?, ?e histori? tworz? wybitne jednostki. Mo?na twierdzi?, ?e ka?dy normalny psychicznie cz?owiek, nawet doznawszy zawrotu g?owy od w?adzy absolutnej i tytu?u zbawcy Niemiec, dokonywa?by o wiele lepszych wybor?w ni? Hitler b?d?c na jego miejscu. Za? z punktu widzenia ludzi wierz?cych w postawieniu takiego cz?owieka na czele takiego pa?stwa w takim punkcie historii mo?na ?mia?o dopatrywa? si? bezpo?redniego wp?ywu diab?a, kt?ry niestety okaza? si? mocniejszy ni? ca?a niemiecka filozofia idealistyczna razem wzi?ta.
Przywo?a? tu te? nale?y wieszcza narodu niemieckiego i w og?le bia?ych chrze?cijan - Ryszarda Wagnera, kt?ry w broszurze ?ydostwo w muzyce ostrzega? (niestety nadaremnie) przed zmaterializowaniem i sp?yceniem kultury, kt?re doprowadzi do powrotu barbarzy?stwa i to w znacznej gorszej postaci ni? to staro?ytne, bo uzbrojonego we wszystkie zdobycze techniki.
Adam Smiech dnia luty 04 2008 00:00:37
Zasadniczo zgoda. Jednak mam nadziej?, ?e nie przekroczy Pan granicy , pomi?dzy byciem Polakiem, co niestety(ale i stety) implikuje pewn? doz? subiektywizmu, a wzorcowo obiektywnym obywatelem ?wiata, kt?ry wsz?dzie zauwa?a, na zimno, bez emocji z?o i dobro, nikogo nie pochwala i nikogo nie usprawiedliwia itp. By?aby to wielka strata. T? granic? przekraczaj? cz?sto libera?owie, tak?e ci konserwatywni, staj?c si? , jak zauwa?y? Doboszy?ski, anarchistami.
My mamy formowa? Polak?w wg tego, co uwa?amy za s?uszne dla Polski z punktu widzenia my?li narodowej. Z natury rzeczy jest to obci??one subiektywizmem. Dwa mechanizmy, kt?re w za?o?eniu powinny pozwoli? nam unikn?? popadni?cia w samouwielbienie, to wyznawanie obiektywnych warto?ci b?d?cych fundamentem cywilizacji ?aci?skiej oraz, mechanizm mniej ostry, ale uwa?am, ?e r?wnie? skuteczny, a mianowicie historyzm rozumiany jako ci?g?a weryfikacja naszych propozycji w oparciu o nauk? wiek?w. Je?li to, co proponujemy, g?osimy, znajduje pozytywne, czy negatywne potwierdzenie w sytuacjach, kt?re mia?y, b?d? maj? miejsce, tzn., ?e nie jest to tylko nasze oderwane od rzeczywisto?ci widzimisi?, ale co? wi?cej, co, prosz? o wybaczenie sformu?owania, obiektywizuje nasz subiektywny pogl?d.
gjw dnia luty 04 2008 19:27:07
Moje rozwa?ania na temat kwestii niemieckiej dotycz? rownie? nas samych. Zapewne uczestnicy tego forum znaj? ksi??k? pana de Villiers p. t. Zrod?a finasowania komunizmu i nazizmu... Zawarte tam dobrze udokumentowane fakty t?umacz? m. in., dlaczego na czele Niemiec w latach trzydziestych nie stan?? Hugenberg - cz?owiek o wiele bardziej przytomny i rozs?dny.
Nie, nie mog? by? obywatelem ?wiata, w ktorym rozdaj? karty ciemne si?y hedonizmu, kaba?y i w?gielnicy. Nie, nie mog? by? klasycznym libera?em w ?wiecie, w ktorym wolno?? s?u?y za p?aszczyk swawoli garstki bogaczy, spiskuj?cych na szkod? ca?ej reszty ludzi. Za jedyn? w?a?ciw? odpowiedz na t? sytuacj? uwa?am nacjonalizm ograniczony przez wierno?? wy?szym warto?ciom. Poniewa? za? wskutek przedwiecznego przejrzenia Bo?ego urodzi?em si? Polakiem, musz? dzia?a? na rzecz polskiego ruchu narodowego w celu wyzwolenia i rozkwitu mojego w?asnego narodu. W tej podstawowej sprawie nie b?dziemy si? r??ni? jak d?ugo mi tchu w piersiach stanie.
Natomiast wszelkie dyskusje odno?nie dr?g prowadz?cych do tego celu s? chyba nieodzowne, bo nikt nie mo?e by? sam jeden m?dry za wszystkich (jak to usi?owa? robi? z op?akanymi skutkami np. w?a?nie Hitler); a? do punktu, w kt?rym zostanie wypracowany wsp?lny program dzia?ania, do kt?rego zwyci?stwa wszyscy powinni si? przyczynia? na miar? si? i mo?liwo?ci. W tym znaczeniu porz?dek jednak musi by?.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014