Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumStyczeń 17 2018 19:20:38
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 8
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
1
1
Mordy UPA
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Projekt euromajdanu ...
Trump w Polsce
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
prof. Giertych i Andrzej Meissner o PRL
Jednodniówka Narodowa

Z nowej "Opoki w Kraju" przytaczamy fragmenty wypowiedzi na temat PRL prof. Macieja Giertycha i śp. Andrzeja Meissnera, wybitnego działacza narodowego zmarłego w 2008 r.

prof. Maciej Giertych:
"Dla PiS-u wszystko co przed nim, to "Polska w ruinie". Już za pierwszego rządu PiS mówiło się o IV RP, bo to co przed nimi, to mało warte. Szczególnie w pogardzie jest wszystko, co działo się w czasach PRL. Tymczasem historia Polski to ciągłość dziejowa. To przekazywanie pałeczki z pokolenia na pokolenie. Każda epoka ma swoje blaski i cienie. Wiele z tego, co działo się w PRL zasługuje na krytykę, ale działy się też rzeczy dobre i nie wolno o nich zapominać. Nie wolno zapominać, że te dobre rzeczy tworzyli Polacy, w takich warunkach, jakie wówczas istniały. Półtora pokolenia żyło, uczyło się, pracowało, wychowywało dzieci w PRLu. Robiono to, co w owych warunkach było możliwe do zrobienia, by trwać jako naród.

Bardzo krytycznie oceniam odbieranie emerytur byłym ubekom. Można ich karać za złe czyny, ale to trzeba udowodnić. Pacta sunt servanda. Jeżeli ktoś pracował np. w cenzurze, to wykonywał pracę zbędną. Obiektywnie nie miała ona żadnej wartości. Ale była to praca, za którą płacono pensję, i z której odprowadzano składkę na emeryturę. Ta emerytura się należy.

Dzisiaj Sławomir Cenckiewicz stawia zarzuty z tytułu walki z "żołnierzami wyklętymi". A niby co w tym nadzwyczajnego. Wielu polskich żołnierzy, którzy walczyli z Niemcami wraz z armią sowiecką, Kościuszkowców, po wojnie zostało zdemobilizowanych. Ale byli też tacy, co pozostali w wojsku, i tam służyli Polsce w taki sposób, jak wówczas nakazywało im sumienie. Ktoś w wojsku musiał być. Ktoś musiał walczyć z bandami ukraińskimi w Bieszczadach. Ktoś musiał bronić nowych granic Polski. Ktoś musiał też walczyć z kontynuatorami bezsensownej walki podziemnej z nową władzą. Niezłomni byli bohaterami, ale ich walka była bez sensu - ich przywódcy popełnili polityczny błąd, kontynuując walkę. Tak samo powstańcy warszawscy byli bohaterami, ale decyzja o powstaniu była politycznym błędem o tragicznych konsekwencjach. Dzisiaj możemy ścigać przestępców wojennych, tych co dopuszczali się ludobójstwa, rozstrzeliwali cywilów, tych co niszczyli Warszawę po powstaniu itd., czyli winnych zbrodni wojennych według obowiązującego wówczas prawa wojny. Ale nie możemy mieć pretensji do niemieckiego żołnierza, że strzelał na froncie. Taki był jego obowiązek żołnierski. Tak samo nie możemy mieć pretensji do Polaków, którzy służyli w polskim wojsku czasów PRL. Udział w różnych misjach pokojowych, to chlubna karta polskiego wojska.

Polska była w takiej sytuacji politycznej, w jakiej była po Jałcie i Poczdamie. To był czas odbudowy, czas zagospodarowywania Ziem Odzyskanych, czas wyżu demograficznego, czas budowania siły narodu oddolnie, mimo niesprzyjającej koniunktury międzynarodowej. Był to czas przygotowywania się i oczekiwania zmiany tej koniunktury na czas, kiedy komunizm wypali się w Rosji, kiedy odejdzie pokolenie wielkiej rewolucji październikowej (Breżniew, Czernienko, Andropow) i kiedy będzie można upomnieć się o niezależność polityczną. W międzyczasie ktoś musiał w Polsce rządzić. Nie wszystko co zrobili tacy ludzie jak Gomułka czy Gierek zasługuje na przekreślenie. To też historia Polski, historia starań o poprawę bytu narodowego, o wzrost naszej siły gospodarczej, demograficznej, intelektualnej, duchowej. To nie był czas zmarnowany."


Andrzej Meissner:
"Z wielu źródeł słyszy się dziś wyłącznie negatywną ocenę PRL. Taką opinię inicjują ośrodki nie mające na celu dobra Kraju i świadomie wprowadzające w błąd. Rzadko ktoś odważa się zaprzeczyć powierzchownym sądom, a często demagogicznym hasłom. (...)

Można sporządzić 10 tomów wad tego okresu i mówić o poszczególnych z nich, m.in. o różnych formach ograniczania wolności, głównie przed 1956 rokiem. Nikt tego nie zabrania. Ale jednocześnie, jeżeli chce się mówić prawdę, to trzeba sobie zdawać sprawę, że był to okres historycznego rozwoju kraju po zwycięskiej wojnie, który w innych warunkach, nie byłby możliwy. A prawda jest taka, że w tym okresie:

- uzyskała Polska najlepsze w swojej historii granice. Zlikwidowane zostało państwo pruskie, szkodzące Polsce od XVII wieku. Było to ważne nie tylko dla Polski, ale i całej Europy;

- nastąpiło sprawne zasiedlenie i zagospodarowanie Ziem Zachodnich od Karkonoszy po Świnoujście i jednolitość etniczna kraju;

- w ramach tych granic już w 1945 roku ustanowiona została hierarchia kościelna, a dwa obszary uprzednio protestanckie (pomorze Zachodnie i Ziemia Lubuska) stają się katolickie;

- zostaje dokonana odbudowa zniszczonych wojną miast, zarówno dużych: Warszawy, Wrocławia czy Gdańska, jak i mniejszych, po czym nastąpiła ich rozbudowa z budownictwem mieszkaniowym i infrastrukturą;

- następuje poważny wzrost przemysłu, m.in. dziedzin, których przedtem nie było. Zbędne jest mówić o rozwoju przemysłu stoczniowego i motoryzacyjnego, ale także elektroniki, chemii i przemysłu lekkiego;

(...) Ogólny wniosek, by dany okres historyczny poddawać nie jednostronności, ale rzeczowej analizie i wyciągać wnioski na przyszłość dla zwiększania siły i sprawności kraju."

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014