Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumGrudzień 11 2019 04:26:05
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 9
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
16
16
Marsz Pami?ci w Warszawie - 11.07.2013
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Poza granic? szale?stwa
Polityka Wewnętrzna

Prezydent Andrzej Duda jednak zawetowa? dwie ustawy s?dowe PiS-u – o S?dzie Najwy?szym i o Krajowej Radzie S?downictwa. Nie zawetowa? trzeciej ustawy – o ustroju s?dów powszechnych. Postanowienia dwóch zawetowanych ustaw, podporz?dkowuj?ce w?adz? s?downicz? w?adzy wykonawczej, prowadzi?y do naruszenia równowagi w ramach trójpodzia?u w?adzy.

Tzw. reforma SN i KRS podporz?dkowuj?ca te organy ministrowi sprawiedliwo?ci mia?a charakter stricte polityczny, skrojony nie tylko pod rz?dy PiS jako takie, ale wr?cz pod jedn? osob? – ministra Zbigniewa Ziobr?.

Wokó? tych bardzo z?ych ustaw propaganda rz?dowa wytworzy?a otoczk? „walki z komunizmem”. Dzieje si? to 28 lat po zmianie w?adzy w Polsce i faktycznej niemal ca?kowitej wymianie kadr z powodów biologicznych, pomijaj?c ju? absurdalno?? za?o?enia, ?e wszyscy s?dziowie nominowani w PRL to wykoleje?cy, przest?pcy, czy ubecy. PiS nie po raz pierwszy pokazuje swoj? jakobi?sk? twarz o coraz wyra?niejszym rysie czekistowskim. „Zaostrzenie walki klasowej”, napuszczanie jednych na drugich, histeria „zagro?e?” itp. doskonale pasuje do mentalno?ci pisowskiej. Dosta?o si? te? prezydentowi Dudzie.

Okaza?o si? – co zreszt? ?adn? niespodziank? nie jest, bo? wiemy przecie?, ?e Kali jest prawdziwym w?adc? sumie? tej polskiej „prawicy”, któr? reprezentuje PiS – ?e dopóki Dud? atakowali zdrajcy i przest?pcy z opozycji, którzy „najwyra?niej nie s? w stanie zaakceptowa? wyboru suwerena”, PiS sta? za nim murem. Teraz, kiedy okaza?o si?, ?e prezydent, nie jest ju? tak zdalnie sterowany i postanowi? si? im przeciwstawi? (skali i zakresu tego sprzeciwu nie znamy – wi?cej b?dziemy wiedzieli, kiedy prezydent przedstawi swoje propozycje zmian), nagle niektórzy przestali go lubi?.

Wierzcie Pa?stwo lub nie, ale obserwuj?c nastroje elektoratu PiS, w ci?gu krótkiego czasu od wizyty Trumpa po weta, mia?em mo?no?? dowiedzie? si? od tych samych ludzi, jak wielkim m??em stanu jest prezydent Duda (to po wizycie Trumpa), by po zawetowaniu ustaw przeczyta? o uleg?ym ciemnym si?om „prezydencie zdrady narodowej”. Oczywi?cie ludzie ci id? za propagand? PIS – dla nich wystarczy, jak si? wykurzy komuchów, tych z misternej sieci utkanej przez ubeków, w któr? wpad? Andrzej Duda (tako rzecze Targalski).

Tymczasem nasz ustrój oczywi?cie potrzebuje reformy, ale nie robionej przez politykierów i ow?adni?tych misj? fanatyków. Mechanizmy ustrojowe zapewniaj?ce równowag? w?adz i ich prawid?owe funkcjonowanie dla dobra spo?ecze?stwa, jako zawarte w zasadach ustrojowych pa?stwa musz?, stanowi? obiektywny punkt odniesienia – nigdy nie mog? by? pisane pod kogo? i powinny by? tak samo przestrzegane i szanowane niezale?nie od tego, czy ludzie stoj?cy na czele urz?dów realizuj?cych te mechanizmy to nasi polityczni przyjaciele czy wrogowie. Dotyczy to ka?dego i ka?dej opcji politycznej. Inaczej b?dziemy mieli do czynienia z powszechnym chaosem i wojn? domow? grup wyzywaj?cych si? od zdrajców. To cechy spo?ecze?stw politycznie niedojrza?ych, którym bli?ej do zapewnienia sobie racji maczug? w ramach msty grupowej ni? do obiektywnych i abstrakcyjnych zasad cywilizacji ?aci?skiej.

PiS wybra? jednak nie reform?, ale jakobi?skie, rewolucyjne awantury podawane z wielkim ci?nieniem emocjonalnym (vide Kaczy?ski). Przecie? mo?na to by?o wszystko przeprowadzi? inaczej, poprzez debat? publiczn?, dyskusj? z teoretykami i praktykami prawa, wypracowa? konsensus. Na tym jednak PiS-owi najwyra?niej nie zale?a?o. Bez awantur i stygmatyzowania to nie to samo, prawda? Dlatego w ustawach reformuj?cych tak ma?o prawdziwej reformy. Mamy za to podporz?dkowanie w?adzy s?downiczej trzeciorz?dnemu (po prezydencie i premierze) przedstawicielowi w?adzy wykonawczej bez zmian wychodz?cych naprzeciw obywatelowi.

Te wady zawarte s? równie? w ustawie o ustroju s?dów, któr? prezydent RP podpisa?. Nieobligatoryjno?? losowania spraw i mo?liwo?? „kupowania” s?dziów manipulacjami z premi? to najwa?niejsze wady tej ustawy. Rzeczywi?cie potrzebne zmiany w s?downictwie, to np. wprowadzenie s?dziów pokoju, jak reforma upraszczaj?ca procedury cywilne i karne tj. eliminuj?ca wszystkie nadmiernie rozd?te mechanizmy pozwalaj?ce na odk?adanie spraw w niesko?czono??. Na poziomie stosunków mi?dzy w?adzami – ograniczenie wp?ywu w?adzy wykonawczej do prerogatyw prezydenta, rozdzielenie funkcji prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwo?ci, wyd?u?enie kadencji organów takich jak prokurator generalny, s?dziowie KRS itd., celem zmniejszenia ich upolitycznienia.

Right or wrong, my country. Ta angielska maksyma (dobry, czy z?y, ale to mój kraj) wyra?a sposób my?lenia Anglosasów o pa?stwie. Jest zupe?nie oczywistym, ?e w Polsce ta mentalno?? nie obowi?zuje. To znaczy oczywi?cie ka?dy na zagrodzie ma swój w?asny kraj, ale ju? kraj Nowaka czy Kowalskiego nie jest swój, nie mówi?c o pa?stwie. A je?li jeszcze element warcholski I RP zostanie podlany mistycyzmem, mesjanizmem, prometeizmem i rusofobi? okresu rozbiorów i dalej, dostaniemy konglomerat trudnych do ogarni?cia i zniesienia cech z siln? dominacj? tych destrukcyjnych.

Nie szanujemy, w swej masie, tego, co mamy. Z ?atwo?ci? i lekko?ci? przekre?lamy wszystko, co si? nie mie?ci w naszym jedynie s?usznym pogl?dzie na ?wiat. Ten maksymalizm, wysoce negatywna bezkompromisowo??, maj? swoje ?ród?o w ideologii „wszystko albo nic”, „tryumf albo zgon”. Powiedzmy do ko?ca, jakie s? konsekwencje takiej postawy. To „je?li nie my, to nikt”, innymi s?owy „po nas cho?by i potop”. Nasza wspó?czesno?? przesi?kni?ta jest do trzewi tego typu my?leniem. Cofn?li?my si? do czasów przedpowstaniowych w XIX wieku, bez my?lenia o konsekwencjach, bez planu, bez pomys?u na sytuacj?, gdy plan nie wypali. Nie szanujemy, ba, nienawidzimy tych form pa?stwowo?ci polskiej, których do „wszystko albo nic” nie da si? zakwalifikowa?. Dzisiaj przedmiotem wszechstronnego zohydzania jest pierwsze monoetniczne pa?stwo polskie, którego granice by?y (s?) wyrazem kl?ski tysi?cletniego pochodu Niemiec na wschód i które by?o najbardziej polskim pod wzgl?dem struktury w?asno?ci ziemi i ?rodków produkcji w historii – PRL.

To ju? nie tylko retoryka tzw. historyków IPN, ale i wypowiedzi przedstawicieli pa?stwa polskiego. Wielokrotnie pisa?em o niedopuszczalnym nazywaniu PRL okupacj? sowieck?. Nie tylko nie by?a to okupacja (jedynie w okresie 1947-56 mo?emy i to w przeno?ni mówi? o okupacji stalinowskiej w sensie ideologicznym), ale i g?oszenie takich pogl?dów jest gro?ne dla obecnego pa?stwa polskiego b?d?cego kontynuacj? PRL. Teraz minister Macierewicz dok?ada poj?cie „kolonii sowieckiej”. I niech nikogo nie zmyli, ?e minister powiedzia? to w kontek?cie odszkodowa? nale?nych nam od Niemiec. Jest to kolejne zagranie efekciarskie PiS.

Negowanie zrzeczenia si? przez PRL cz??ci reparacji w 1953 r. na podstawie argumentu, ?e nie by?o to legalne pa?stwo polskie, lecz okupacja b?d? kolonia sowiecka nie przyniesie nam oczywi?cie ?adnych odszkodowa? od Niemiec, natomiast z pewno?ci? da tym ostatnim powa?ny argument w dyskusji o granicach tej?e okupacji czy kolonii sowieckiej, ich legalno?ci i trwa?o?ci.

Niemcy przez 45 lat Polski Ludowej spotykali si? z jednolitym frontem polskim w tej sprawie, pó?niej pod naciskiem dawnych aliantów podpisali z now? Polsk? uk?ady definitywnie reguluj?ce granice, ale skoro dzisiaj sami Polacy i to nie tylko podró?nik wyra?aj?cy ch?? oddania Szczecina, ale i minister rz?du RP, podwa?a samo istnienie pa?stwa polskiego w latach 1944-89, to mo?e i w Niemczech pojawi si? my?l, ?e mo?na spraw? na nowo otworzy?. Czy szermierze nienawi?ci do PRL i Rosji tego nie widz?? Mo?e czas ju? na zadanie pytania i domaganie si? oficjalnej odpowiedzi-wyk?adni, jak obecne w?adze traktuj? Polsk? Ludow? w sensie prawnym, czy nazywanie jej okupacj? i koloni? to oficjalne stanowisko w stosunkach mi?dzynarodowych ze ?wiadomo?ci? wszystkich konsekwencji? Na jakiej podstawie obecne w?adze, uwa?aj?c poprzednie pa?stwo za nielegalne i za okupacj?, powo?uj? si? np. na umowy odszkodowawcze zawarte przez to pa?stwo? Czy umowy zawarte przez okupacj?/koloni? b?d? nielegalne pa?stwo, mog? by? legalne?

Dobry, z?y, ale to mój kraj – tak, dla mnie II RP z wszystkimi jej wadami i sanacj? u w?adzy, tako? PRL z tragicznym okresem stalinowskim i wadami innych okresów, ale i ta Polska po 1989 r., wyprzedaj?ca dorobek pokole? PRL, ?asz?ca si? do Zachodu i g?osuj?ca w 75 % za wej?ciem do UE oraz Polska Tuska, Kaczy?skiego i Macierewicza to nadal mój kraj. Cz??ciej z?y ni? dobry, ale mój kraj. Nie uwa?am, ?e go nie ma, ?e znajduje si? pod okupacj?, b?d? jest kondominium rosyjsko-niemieckim. Ma ogromnie du?o wad i prowadzi polityk?, która w wielu aspektach jest mi obca i wstr?tna, ale to jedyna Polska jaka istnieje, innej nie ma. Zawsze tak by?o. Polska zawsze by?a tylko jedna, tu nad Wis??.

To wszystko mo?na skwitowa? jednym s?owem – ob??d. Ob??d, któremu towarzyszy niezno?na megalomania, przekonanie o byciu p?pkiem ?wiata, punktem odniesienia wszelkich ocen i racji. Szczególnym przyk?adem tego typu postawy jest propaganda zwi?zana z powstaniem warszawskim. Okazuje si?, ?e by?o ono zwyci?skie, bo da?o nam wolno?? po 45 latach; ka?dy mia? obowi?zek nam pomaga?, cho?by?my go nie poinformowali o naszym zamiarze; by?o politycznie wymierzone przeciwko ZSRR, ale ZSRR mia? oczywisty obowi?zek pomóc; podkre?lanie zniszcze? i strat ludno?ci to sowiecka i komunistyczna propaganda; w istocie dla walki o wolno?? nale?y i mo?na po?wi?ci? wszystko, i nie ma co w ogóle o tym ci?gle mówi?. Wyznawcy takich pogl?dów nie wiedz? pewnie nawet jak dalece przesi?kn?li judaistyczn? wizj? ?wiata…

W duchu tej historycznej psychopatii wypowiada si? S?awomir Cenckiewicz, og?aszaj?c triumfalnie przygwo?d?enie zdrajcy Jaruzelskiego odnalezieniem („wielki dzie?”) raportów tego? o walce z wykl?tymi z lat 1946-47. A có? to za sensacja? To ju? nie wystarczy kierowanie przez Jaruzelskiego w 1981 „zwi?zkiem przest?pczym o charakterze zbrojnym”, nie wystarczy sta?y repertuar obelg o namiestniku Kremla, czerwonym pacho?ku itd. I dopiero raporty z walk z podziemiem ?wiadcz? i przes?dzaj? o strasznej zdradzie gen. J.? Wielki dzie?? Czekam a? Cenckiewicz i jemu podobni ludzie o konstrukcji psychicznej a la Robespierre zdekomunizuj? wreszcie Polsk? do ko?ca. I razem z gen. Jaruzelskim wymarz? z polskiej historii tych wszystkich zdrajców, którzy w tamtych latach 1946-47 s?u?yli w wojsku sowieckiej kolonii.

Wymie?my kilku z nich i to tylko samych genera?ów i admira?ów: Stanis?aw Szeptycki, Juliusz Rómmel, Mieczys?aw Boruta-Spiechowicz (do 1946), Heliodor Cepa, Izydor Modelski, Bruno Olbrycht, Gustaw Paszkiewicz (on i Olbrycht pacyfikowali wykl?tych), Boles?aw Szarecki, Stefan Mossor, Miko?aj Prus-Wi?ckowski, Bronis?aw Prugar-Ketling. Jerzy Kirchmayer, Franciszek Herman, Stanis?aw Tatar, Adam Mohuczy, W?odzimierz Steyer. Ewentualnie tych, którzy byli pó?niej prze?ladowani przez stalinowców, mo?na ?askawie tylko zdegradowa?. Dalej panowie jakobini – prawdziwy dzie? waszej chwa?y dopiero przed wami.

Wreszcie TV Republika i kuriozalny wywiad z Saakaszwilim, ameryka?sko-gruzi?sko-ukrai?skim prawdziwym obywatelem ?wiata. Pod has?em „Lech Kaczy?ski zosta? zamordowany”. Zaskoczenie – przez Putina! Ten mi?dzynarodowy hochsztapler mówi w wywiadzie dok?adnie to, czego oczekuj? i chc? us?ysze? widzowie i czytelnicy TV Republika. O morderstwie ju? by?o, ale jest i o Polsce supermocarstwie ?rodkowoeuropejskim, naturalnym liderze mi?dzymorza, o pijanych naturalnie ?o?nierzach rosyjskich strzelaj?cych do prezydentów podczas s?ynnego wypadu na pogranicze i o tym, ?e Lech Kaczy?ski sta? wtedy wyprostowany („wyprostowanie” to jeden z leitmotivów poezji smole?skiej).

Ale s? tam tak?e stwierdzenia, które nie s? zgodne z propagand? PiS, ale na zasadzie „nikt nie zauwa?y” i tak posz?y. Mianowicie, wg Saakaszwilego Polska wspaniale poradzi?a sobie ze zmianami ustrojowymi, przetrwa?a mimo przeciwno?ci i nie ma tu oligarchów. Jak to, a w?adza agentów sowieckich i ubeków nad Polsk? po 1989 r. i ustrój postkomunistyczny, i oligarchia mi?dzynarodowej finansjery? I tak miotamy si?, mi?dzy supermocarstwem, a krajem totalnie kontrolowanym przez wrogów, który dopiero walczy o niepodleg?o??…



Adam ?miech
Komentarze
gjw dnia sierpień 17 2017 10:32:48
Napisa? pan, Drogi Panie Kolego Adamie: Ob??d, któremu towarzyszy niezno?na megalomania, przekonanie o byciu p?pkiem ?wiata, punktem odniesienia wszelkich ocen i racji." Jakobini, czeki?ci, zeloci, wojuj?cy libera?owie od siedmiu bole?ci. W USA dosz?o do kruszenia kopii na sposób smole?ski. Ofiar? ma by? prawda i Donald Trump, okrzyczany jako socjopata, umys?owo chory, kuzyn Hitlera itd. Jak?e ten "nasz" PiS-nick konserwatywny, narodowy...:

http//pl.blastingnews.com/swiat/2017/08/krwawe-zamieszki-w-usa-po-zamachu-na-generala-roberta-lee-wideo-001907647.html
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014