Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumGrudzień 11 2019 02:01:38
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 8
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
Wi?zanki pod tablic? ku czci pomordowanych Polaków
Wi?zanki pod tablic? ku czci pomordowanych Polaków
VI Dzie? Kultury Kresowej w K?dzierzynie-Ko?lu 6.06.2009 r.
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Trump po ataku na Syri?
Polityka Zagraniczna

Jak pisa?em w poprzednim numerze pozycja Donalda Trumpa i zaufanie do jego osoby zosta?y mocno nadwyr??one po wykonanym w stylu jego poprzedników w fotelu prezydenta USA, tj. bez ogl?dania si? na Kongres i ONZ, ataku na Syri?.

I cho? sam atak, od strony militarnej mia? niewielkie znaczenie, o tyle politycznie przyniós? du?e rozczarowanie tym wszystkim na ?wiecie (tak?e w Polsce, w tym pisz?cemu te s?owa), którzy oczekiwali, zgodnej z zapowiedziami z kampanii wyborczej, zmiany w polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych.
Przy czym nie chodzi tu o naiwne spodziewanie si? natychmiastowego odwrócenia polityki USA o 180 stopni, ale przynajmniej o oznaki pewnych zaniecha? w stosunku do dotychczasowego kursu hegemonistycznego. By?o to oczekiwanie uzasadnione nie tylko zapowiedziami z kampanii, ale faktem, ?e Trump, b?d?c cz?owiekiem zaawansowanym wiekowo a jednocze?nie bardzo bogatym, nie powinien ulec pokusom i gro?bom ?atwym do zrealizowania wobec ludzi nie posiadaj?cych tych atrybutów. St?d równie uzasadnione rozczarowanie.

Szczególny charakter - nie tylko rozczarowania, ale wr?cz gniewu - ma reakcja tych, którzy w Stanach Zjednoczonych stanowili rzeczywiste wsparcie ideologiczne dla Trumpa w czasie kampanii przedwyborczej. Nie mo?na nie docenia? wagi faktów przy ostatnich wyborach w USA. Trump szed? do nich i wygra? wbrew establishmentowi, wbrew ustalonemu "p?odozmianowi" na linii Republikanie-Demokraci, a maj?c wymuszon? okoliczno?ciami, nominacj? Starej Partii, posiada? w niej grono zagorza?ych przeciwników publicznie deklaruj?cych swoj? wrogo??. Jego antyestablishmentowi kampania w wi?kszym stopniu ni? na kwestie wewn?trzne zorientowana by?a na problemy zewn?trzne USA. Po raz pierwszy w historii tak ogromne znaczenie dla wyników wyborów mia? Internet.

25 lat wojen hegemonistycznych prowadzonych przez kolejnych prezydentów w po??czeniu ze sprawami Assange'a i Snowdena doprowadzi?o do wytworzenia si? silnego ?rodowiska - nazwijmy je - mediów spo?eczno?ciowych, niejednolitego ideologicznie, ale ostatecznie skupionego wokó? dwóch najistotniejszych problemów - krytyki imperialnej polityki zagranicznej USA oraz zanegowania nie tylko wiarygodno?ci, ale i roli mediów g?ównonurtowych, na czele z "Washington Post", "New York Times" i CNN, b?d?cych cz??ci? tego, co dzisiaj robi karier? pod nazw? "Deep State" (dos?. G??bokie Pa?stwo, jako synonim wszechmocnych struktur pa?stwa), i podaj?cym odbiorcom propagandow? papk? tworz?c? do g??bi fa?szyw? "rzeczywisto??" medialn?. Wp?yw blogerów, freelancerów, komentatorów, internetowych telewizji i milionów bezimiennych u?ytkowników b?d?cych cz??ci? ?a?cuszka przekazywania informacji dalej, cho? trudny do wymiernego okre?lenia, móg? przes?dzi? i moim zdaniem przes?dzi? o wygranej Trumpa.

Pierwsze sto dni prezydentury Trumpa przynios?y tym ?rodowiskom, jak powiedzia?em, ogromne rozczarowanie. Z ich reakcj?, cz?sto przesadzon? i nerwow?, skutkuj?c? gniewem i kategorycznymi s?dami warto si? zapozna?, gdy? jest to po pierwsze, g?os prawdziwie wolnej Ameryki, a po drugie, istotna wskazówka dla nas, dla Polski, która ?yje przecie? w oparach propagandy tworz?cej rzekomo dychotomiczn? "rzeczywisto??" patriotów i zdrajców, a miliony Polaków, w odró?nieniu od Amerykanów, w t? propagand?, cz?sto z przys?owiowym nabo?e?stwem, wierzy.

Przypomnijmy zatem podstawowe fakty. Od czasu kampanii s?u?by specjalne z CIA na czele tocz? walk? przeciwko Trumpowi sugeruj?c decyduj?cy, a co najmniej powa?ny wp?yw tzw. rosyjskich hakerów na wynik wyborów w USA. Obok tego trwa lustracja ludzi Trumpa pod k?tem ich powi?za? z Rosj? przy czym owym powi?zaniom nadaje si? jednoznacznie negatywny wyd?wi?k. Z tego powodu (bo rozmawia? z rosyjskim ambasadorem) rezygnuje ze stanowiska gen. Michael Flynn, a Trump jego rezygnacj? przyjmuje. Jest to moim zdaniem moment kluczowy dla zrozumienia dalszych decyzji Trumpa. Przyn?ta zosta?a rzucona, a Trump da? si? z?apa?. I odt?d mo?e gra? dalej, ale na warunkach establishmentu. Atak na Syri?, jego uzasadnienie, ma tutaj wymiar wr?cz groteskowy.

Oto cz?owiek, który g?osi? nie jednorazowo, ale wielokrotnie i przez lata, ?e zaanga?owanie USA w wojny bliskowschodnie jest powa?nym b??dem, ?e nie powinno si? ulega? propagandowym pu?apkom, nagle na skutek szoku doznanego widokiem zabitych gazem bojowym dzieci syryjskich (!!!) decyduje si? na atak, którym idzie dalej ni? krytykowany przez niego Obama. Nie pyta przy tym o zdanie nie tylko ONZ (co jest norm?), ale i Kongresu, na co nawet zwraca mu uwag? Senat. Po czym nast?puje seria o?wiadcze? strony ameryka?skiej w typowym zimnowojennym stylu ze stwierdzeniem, w odpowiedzi na ??danie strony rosyjskiej przedstawienia dowodów odpowiedzialno?ci w?adz Syrii za atak gazowy, ?e to Rosja powinna przedstawi? dowody, ?e Syria za tym atakiem nie stoi! Nawiasem mówi?c, Pentagon, pomimo zapowiedzi, ?adnych dowodów nie przedstawi? - War Party zaraz po ataku na Syri? przeprowadzi?a szybk? rozgrywk? z Rosj?, w której odnios?a zwyci?stwo.

Pomimo zapowiedzi, Rosja nie odwo?a?a zapowiedzianej przed atakiem wizyty Sekretarza Stanu Rexa Tillersona. Dosz?o nawet do spotkania z W?adimirem Putinem. Nie wiemy, czy zapad?y tam jakie? ustalenia zakulisowe, natomiast wizerunkowo Rosja zosta?a pokonana na w?asnym boisku. Tillerson po spotkaniach z Putinem i ?awrowem jeszcze w Moskwie pozwoli? sobie na krytyk? gospodarzy w zwi?zku z sytuacj? w Syrii i podtrzyma? stanowisko w sprawie ataku. Dzia?ania Trumpa w Syrii i pó?niej spotka?y si? z ostr? reakcj? na ?wiecie. Sam Assad odwo?a? si? do komentarzy obecnych w ameryka?skim necie mówi?c: "Trump jest marionetk? Deep State, nie posiada ?adnej w?asnej polityki zagranicznej".

O reakcji w?adz Rosji pisa?em poprzednio, warto jednak przytoczy? tak?e wypowiedzi ludzi ni?szego szczebla w?adzy w Rosji. Konstantin Kosaczow, szef Komisji Spraw Zagranicznych Rady Federacji powiedzia?: "Najbardziej alarmuj?ca kwesti? je?li chodzi o obecna administracj? USA jest, ?e nigdy nie mo?emy by? pewni, czy blefuje, czy naprawd? zamierza zrealizowa? swoje gro?by. Obiektywnie, Ameryka jawi si? jako wi?ksze zagro?enie dla pokoju ni? Korea Pó?nocna". Igor Konaszenkow, rzecznik ministerstwa obrony Rosji stwierdzi?: "Zgodnie z wieloletni? tradycj? Pentagon zawsze przykrywa ka?de naruszenie prawa mi?dzynarodowego, ka?d? agresj? USA przeciwko suwerennym pa?stwom, istnieniem jakich? 'niepodwa?alnych' dowodów zbrodni. Im bardziej wymy?lne s? te pseudo-dowody, tym bardziej jednocze?nie tajne".

Jak zareagowali na syryjski atak Trumpa jego ideologicznie zorientowani zwolennicy? Najpowa?niejszy z nich - Pat Buchanan wo?a "Czy McCain przejmuje zagraniczn? polityk? Trumpa?", "Wo?anie o wojn? topi America First", "Genera?owie rosn? w si??". Paul Craig Roberts (obaj, Buchanan i Roberts pracowali w administracji Reagana) "Trump zak?adnikiem Deep State". Blogerzy - Paul Joseph Watson (Prison Planet): "Trump to kolejna marionetka Deep State/neokonów. Oficjalnie wysiadam z poci?gu Trump". Laura Ingraham (Ingraham Angle), która przemawia?a na Konwencji Republikanów za Trumpem: "Rakiety lec?, Rubio szcz??liwy. McCain w ekstazie. Hillary na pok?adzie. Totalna zmiana polityki w 48 godzin".
Mike Cernovich (prawnik i filmowiec): "Je?li ktokolwiek my?la?, ?e zwolennicy Trumpa s? ?lepi w swej lojalno?ci, dzisiaj zosta? otrze?wiony". Baked Alaska: "Ludzie popieraj?cy atak na Syri?: Hillary, McCain, Lindsey Graham, Paul Ryan, lewacy. Przeciwnicy ataku: prawdziwi zwolennicy Trumpa". The Saker (bloger-analityk) widzi ?wiat?o w tunelu: "Chocia? neokoni z?amali Trumpa, to nie powstrzymaj? bratobójczej walki wewn?trz ameryka?skiej plutokracji. (...) Imperializm zginie, zdyskredytowany i znienawidzony przez tych, którym przyjdzie prze?y? nadchodz?cy upadek zbudowanego w USA Anglosyjonistycznego imperium". Stephen M. Walt (wspó?autor ksi??ki o lobby ?ydowskim w USA) wskazuje na nieprzygotowanie Trumpa do przej?cia tak istotnego odcinka jak polityka zagraniczna, na brak ludzi, na s?abo?? tych, którzy s?. Ostrzega przed propozycjami Toma Friedmana z „New York Times”, aby Trump dokona? rozbioru Syrii. Jack Matlock, by?y ambasador w ZSRR (1987-1991) t?umaczy, ?e nie ma nic zdro?nego w kontaktach z przedstawicielami innych krajów, tak wa?ny dla USA kraj jak Rosja nie jest tu ?adnym wyj?tkiem, to normalna praktyka dyplomatyczna.
Podsumujmy ten krotki przegl?d s?owami Pata Buchanana: „Porzucenie – jak si? wydaje – przez prezydenta Trumpa antyinterwencyjnej polityki zagranicznej jest wielk? niespodziank? jego pierwszych 100 dni, i to najbardziej z?owieszcz?. Ka?da nowa wojna mo?e nadwyr??y? mandat Trumpa i zniszczy? jego prezydentur?. Trump nie nazywa ju? NATO „przestarza?ym”, ale umieszcza wojska ameryka?skie w pobli?u Rosji, w krajach ba?tyckich i we wschodnich Ba?kanach. Rex Tillerson, odznaczony rosyjskim Orderem Przyja?ni, ostrzega teraz, ?e USA nie zniesie sankcji wobec Rosji, dopóki ta nie wyjdzie z Ukrainy. Je?li Tillerson nie blefuje, wykluczy to jakiekolwiek zbli?enie podczas jego prezydencji.
Bo ani Putin, ani ?aden jego nast?pca nie mog? odda? Krymu i przetrwa?. Co si? sta?o z Trumpem z 2016 r.? W którym momencie roszczenia Kijowa do Krymu sta?y si? dla nas bardziej kluczowe, od opartych na wspó?pracy relacjach z uzbrojon? w bro? nuklearn? Rosj?? (…) Czy zastanawiamy si? nad tym, dok?d zaprowadzi nas demonizowanie Putina i ostracyzm wobec Rosji?”
Obecnie Trump próbuje przenosi? swoje dzia?ania na Daleki Wschód. Umizgi do Tajwanu posz?y szybko w zapomnienie (mo?na zapyta?, po co to by?o; pozosta?o wra?enie braku profesjonalizmu). Teraz Chiny s? g?ównym sojusznikiem i partnerem w sprawie korea?skiej. A i tu trzeba by? wysoce ostro?nym i zada? pytanie, czy i po co anga?owa? si? w spraw? dynastii Kimów. Dawno temu napisa?em, ?e Korea P?n to pa?stwo-folwark jednej rodziny, której celem jest utrzymanie w?adzy. Dopóki kto? nie zagrozi jej istnieniu nikogo nie zaatakuje, tylko b?dzie pr??y? musku?y. Posiadanie cho?by technologicznie zacofanej broni atomowej czyni dokonywanie interwencji w Korei zupe?nie nieop?acalnym. Pozostaje oczywi?cie problem moralny z pó?nocnymi Korea?czykami, niemniej, z dochodz?cych stamt?d wie?ci, nie mamy ju? do czynienia z g?odem lat 90-tych, a ch?opi uzyskali nawet mo?liwo?? zachowania dla siebie 70% p?odów (wcze?niej nic) i handlu nimi.

Nie wydaje si?, aby zachowanie Trumpa mo?na by?o sprowadzi? z jednej strony do oszustwa, do swoistego ?artu ze swoich wyborców, z drugiej za?, do jakiej? przemy?lanej strategii wyprowadzenia w pole swoich przeciwników na gruncie ameryka?skim. Po prostu zderzy? si? z rzeczywisto?ci?, z Deep State. Nie wydaje si? te?, aby cz?owiek o jego temperamencie pogodzi? si? z pora?k? ju? po stu dniach pe?nienia urz?du. Musi jednak uwa?a?, aby nie przekroczy? granicy poza któr? zostanie ju? tylko rzeczywist? marionetk? w r?kach War Party. Lekkomy?lne wydanie kolejnego rozkazu ataku w tym czy innym rejonie ?wiata mo?e uruchomi? lawin? zdarze?, nad która trudno b?dzie zapanowa?. Ostra krytyka Trumpa w wykonaniu dotychczasowych zwolenników nie jest w moim przekonaniu jeszcze ostatecznym wypowiedzeniem poparcia, lecz raczej krzykiem otrze?wienia.


Adam ?miech
"My?l Polska", nr 19-20 (7-14.05.2017)
Komentarze
ricardopl77 dnia maj 05 2017 09:58:35
Zaostrzenie relacji Korei Pó?nocnej
z Chinami - pó?nocnokorea?ska agencja KCNA ostrzega przez "nieodpowiedzialnymi" posuni?ciami Chin które "ta?cz? jak im zagra USA":
http://kcna.kp/kcna.user.article.retrieveNewsViewInfoList.kcmsf#this
gjw dnia maj 06 2017 01:48:04
S?usznie! Niech gra - raczej musi, ale tak, by nie da? si? ogra?.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014