Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona Główna Artykuły Galeria ForumKwiecień 29 2017 15:16:13
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Galeria
Kategorie aktualności
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 8
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
41
41
VI Dzień Kultury Kresowej w Kędzierzynie-Koźlu 6.06.2009 r.
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Pobicie Mateusza Pis...
Wybory we Francji i RFN
Inwazja Korei Płn na...
M.Giertych - Aroganc...
Dygat o polskiej men...
Najciekawsze Tematy
Uczmy się angiels... [50]
Kto pomoże mi sfo... [46]
Bałkany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostrożnie ze słowami, panie anonimie! Może by tak zerwać przyłbicę i stanąć, jak mężczyzna, twarzą w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jesteście ostoją... politycznej prostytucji. Więcej pisać nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Może być?

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porządek by trzeba zrobić...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie widać go.

Archiwum
Wielkopolskie drogi do niepodległości
Historia Polski

Serdecznie zapraszam PT Czytelników do obejrzenia krótkiej Konferencji "Wielkopolskie drogi do niepodległości". Miała ona miejsce 27 grudnia 2016 r. w Poznaniu. Wziąłem w niej udział dzięki zaproszeniu przez Kol. Przemysława Piastę, jednego z głównych organizatorów, za co Mu jeszcze raz w tym miejscu dziękuję.

Jedna uwaga. Tytularnym organizatorem konferencji było Stowarzyszenie Endecja. Nie oznacza to, że jestem członkiem tego stowarzyszenia. Występuję tam, gdzie mam możliwość przekazania ludziom swoich poglądów w sposób nieskrępowany.

Komentarze
Stas dnia styczeń 31 2017 19:10:21
Ta Endecja to atlantycko,syjonistyczny twór Ziemkiewicza i reszty pseudoendeków.
Adam Smiech dnia luty 01 2017 08:38:38
Stąd moje wyraźne zastrzeżenie. Pytałem Kol. S.Chruszcza publicznie o powody, dla których Ziemkiewicz w tym bierze udział. Niestety, nie otrzymałem odpowiedzi.

Powtórzę jeszcze RAZsmiley moje zastrzeżenia w stosunku do Ziemkiewicza:

- jest to człowiek obcy tradycji polskiego ruchu narodowego; jego kariera polityczna wolna jest od związków z organizacjami narodowymi, był za to związany z obozem proamerykańskim; generalnie jest twardym ogniwem tzw. prawicowego establishmentu;

- lektura i znajomość niektórych dzieł należących do tej tradycji nie czyni człowieka endekiem, stąd jego neoendeckość jest zwykłą, prywatną, indywidualną uzurpacją; w tym sensie jest podobny do Mariana Kowalskiego, który fotografuje się z portretem Piłsudskiego i jednocześnie uważa się za endeka;

- jest on skrajnie antyprlowski, także w takich sprawach, jak Marzec 68 i stan wojenny; podpisuje listy oskarżające Jaruzelskiego o rasizm i antysemityzm z towarzystwem "niepodległościowym" i kosmopolitycznym;

- jest skrajnie antysowiecki i antyrosyjski; atakuje Putina i wyzywa Rosjan od kacapów; w konfliktach ostatnich lat zajmuje stanowisko antyrosyjskie;

- skłania się do proniemieckich poglądów historycznych Zychowicza;

- jest w istocie beneficjentem rządów PiS, ma okienko w programie Wolskiego;

- wciąż koncentruje się głównie na totalnej krytyce PO; jakkolwiek w dużej mierze jest to krytyka zasłużona, to umieszczona w kontekście czasu i miejsca daje wynik w postaci wniosku o -w istocie- wsparciu udzielanym przez Ziemkiewicza rządom PiS;

Tylko tyle i aż tyle. Kto obejrzy całość, zauważy, że Kol. Chruszcz w swoim krótkim wystąpieniu znalazł miejsce na powołanie się na Ziemkiewicza. Wyraźnie widać, że osoby zaangażowane w Stowarzyszenie używają osoby Ziemkiewicza jako hasła rozpoznawczego. Pytanie, dlaczego to wszystko? Czy to strach przed wzięciem odpowiedzialności za szyld wyłącznie na siebie? Może chęć posiadania mocnego kontaktu w pisowsko "prawicowym" establishmencie? Obawa przed jasnym endeckim zdefiniowaniem postulatów politycznych z perspektywą narażenia się na oskarżenia o agenturalność, branie pieniędzy od Putina itd.? Zapewne wszystko po trochu.
Stas dnia luty 03 2017 15:22:23
A widział Pan list Ziemkiewicza do Szewacha Weissa?.

Rafał Ziemkiewicz do Szewacha Weissa: "Mamy dziś nie tylko wspólne interesy. Mamy także wspólnych wrogów"
Nie ma dość słów potępienia dla chuliganów profanujących pomniki, ale chcę też zauważyć, iż pewne opiniotwórcze ośrodki r11; nie tylko w Polsce ochoczo przydają niewspółmiernego znaczenia ich ekscesom, by poniżać Polaków i propagować stereotyp narodu antysemitów. Nie wiem, czy się pan ze mną zgodzi, ale zbyt rzadko się zauważa, iż są to te same ośrodki, które równie wrogo jak nas traktują żydowskie państwo. Zdarzają się sytuacje, gdy te same media i osoby upowszechniają określenie rpolskie obozy zagładyr1; i frazy typu rPolacy byli gorsi od Niemcówr1; oraz zrównują Izrael z III Rzeszą, interwencję w Gazie z Holokaustem, a mur wokół Autonomii Palestyńskiej z murem warszawskiego getta.
Panie Ambasadorze, mamy dziś nie tylko wspólne interesy. Mamy także wspólnych wrogów.

za:Rafał Ziemkiewicz, "List do Szewacha Weissa", "Rzeczpospolita", 18 września 2011 r.
Oraz artykuł Ziemkiewicza Żydzi do Gazy! wielokrotnie pochwalał i sympatyzował z syjonizmem a do tego to liberał . A co do Chruszcza niech się pan go spyta czego bronił Macierewicza i jak również czego bronił Macierewicza.
Czego w znajomych ma takiego osobnika jak Profesor Andrzej Zybertowicz zajadły atlantysta i rusofob który nazwał sympatyków Rosji a zarazem oponentów USA idiotami.A do tego zmyśla bo głosi że Komitet Obrony Demokracji jest stworzony przez Rosję.Jak również czego on snuje jakieś pragnienia o wojnie Rosji i Chin o czym oś Anglo-Amerykańska oraz żydzi syjoniści i żydzi liberałowie mażą.Jak również czego nie interweniował kiedy współpracownikiem MSZ był żyd amerykański atlantysta a zarazem syjonista i liberał Matthew Tyrmand z którym Bosak i Winnicki mają sweet focie.Bardzo chciałbym wiedzieć czy to go nie zgarsza.
A więc oprócz związków z Ziemkiewiczem i tymi 4 pseudoendekami Zawiszą,Bosakiem,Winnickim,Kowalskim bo o Bakunie nie mam informacji.
Adam Smiech dnia luty 03 2017 21:36:00
Widziałem, czytałem. Może warto przypomnieć Czytelnikom nie tylko przesłanki i wnioski, ale i większe fragmenty.

Rafał Ziemkiewicz, List do Szewacha Weissa, Rzeczpospolita 19 września 2011 r.

Szanowny Panie Ambasadorze, bardzo dziękuję za pański List do chuliganów z Jedwabnego". Pierwsze lata życia spędziłem w Górze Kalwarii, skąd wywodzi się rodzina mojej matki - przed wojną była to jedna z duchowych stolic polskich Żydów. Wielu żyło także

w Czerwińsku, gdzie mój dziadek był wójtem. Pański felieton obudził we mnie wspomnienie tego, czego przed laty dowiadywałem się od swoich dziadków, także o ówczesnych polsko-żydowskich konfliktach.

Co ważne, i co potwierdza moja wiedza historyczna, te konflikty miały bardzo konkretne przyczyny. Raczej nie brały się z rasizmu, był on wtórny wobec rywalizacji ekonomicznej, napięcia między produ- centem a pośrednikiem, walki biedy z biedą o zbyt mały dla obu kawałek chleba.

To wszystko sprawy minione. Żadnej realnej, politycznej czy ekonomicznej sprzeczności interesów między Polakami a Żydami nie ma już od dawna. Przeciwnie, mamy coraz więcej wspólnych interesów. W tej sytuacji dobrze jest wyraźnie pokazywać, kto nam w ich realizowaniu przeszkadza.

Nie ma dość słów potępienia dla chuliganów profanujących pomniki, ale chcę też zauważyć, iż pewne opiniotwórcze ośrodki - nie tylko w Polsce - ochoczo przydają niewspółmiernego znaczenia ich ekscesom, by poniżać Polaków i propagować stereotyp narodu antysemitów. Nie wiem, czy się pan ze mną zgodzi, ale zbyt rzadko się zauważa, iż są to te same ośrodki, które równie wrogo jak nas traktują żydowskie państwo. Zdarzają się sytuacje, gdy te same media i osoby upowszechniają określenie polskie obozy zagłady" i frazy typu Polacy byli gorsi od Niemców" oraz zrównują Izrael z III Rzeszą, interwencję w Gazie z Holokaustem, a mur wokół Autonomii Palestyńskiej z murem warszawskiego getta.

Panie Ambasadorze, mamy dziś nie tylko wspólne interesy. Mamy także wspólnych wrogów.

Rafał Ziemkiewicz
Adam Smiech dnia luty 03 2017 21:46:16
Ziemkiewicz z innymi w obronie marcowych "ofiar" i przeciwko antysemityzmowi i rasizmowi Jaruzelskiego. I cała reszta "prawicowego" bełkotu w najgorszym i najbardziej klasycznym stylu.

Pamięć o ofiarach, niezgoda i wstyd, Rzeczpospolita 4 grudnia 2010 r.

List otwarty w sprawie gen. Wojciecha Jaruzelskiego


Od lat w nocy z 12 na 13 grudnia pod domem Jaruzelskiego zbiera się grupa ludzi, chcących uczcić pamięć ofiar stanu wojennego. W tym roku 13 grudnia będzie jednak wyjątkowy. Okazało się, że w demokratycznym państwie, chlubiącym się akcesem do Unii Europejskiej oraz poszanowaniem praw człowieka, możliwa jest nobilitacja takiej postaci jak Wojciech Jaruzelski.

Generał ma zostać członkiem gremium, doradzającym w najistotniejszych sprawach naszego kraju, czyli Rady Bezpieczeństwa Narodowego przy prezydencie RP. Dyktator, którego podstawowym zadaniem było utrzymanie Polski w sowieckiej niewoli, ma wspomagać swym doświadczeniem demokratycznie wybranego prezydenta wolnej Polski.

Przypomnijmy: gen. Jaruzelski, znany jako kat Solidarności, jako dowódca polskich wojsk uczestniczył w agresji Paktu Warszawskiego na Czechosłowację. Jest odpowiedzialny za masakrę robotników na Wybrzeżu w 1970 roku. Cała jego droga życiowa to służba totalitarnemu imperium, które niewoliło nasz kraj, w służbie któremu nie wahał się przelewać krwi niewinnych ludzi oraz organizować antysemickie, rasistowskie nagonki.

Okazało się, że wbrew propagowanej polityce zapomnienia, rządzący nie pozostawiają nam wyboru. Dziś znowu musimy zaprotestować przeciw akceptacji w przestrzeni publicznej, w najważniejszych polskich instytucjach, polityka, który niszczył idee stanowiące fundament wolnej Polski. Każdy, komu zależy na tym, by prawda i wolność nie zostały ostatecznie skompromitowane, musi zaprotestować.

Dlatego my, niżej podpisani, spotkamy się w nocy z 12 na 13 grudnia. Łączy nas zarówno pamięć o ofiarach, jak niezgoda i wstyd za to co się dziś dzieje. Po 29 latach nie chcemy powrotu i rehabilitacji antywartości, które przeczą demokracji. Dlatego prosimy was o obecność.

Bądźmy tam razem.

Mirosław Chojecki, honorowy prezes Stowarzyszenia Wolnego Słowa

Janina Jankowska, dziennikarka, członek zarządu Stowarzyszenia Wolnego Słowa

Dariusz Karłowicz, prezes zarządu Fundacji Świętego Mikołaja; redaktor Teologii Politycznej

Zdzisław Krasnodębski, filozof, profesor Uniwersytetu w Bremie

Paweł Lisicki, redaktor naczelny Rz

Jan Pospieszalski, dziennikarz, prowadzący program Warto rozmawiać

Bronisław Wildstein, publicysta Rz

Piotr Zaremba, publicysta Rz

Rafał Ziemkiewicz, publicysta Rz

Wanda Zwinogrodzka, kierownik artystyczny Teatru TV

Jacek Karnowski, dziennikarz

Michał Karnowski, redaktor naczelny wPolityce. pl

Krzysztof Skowroński, dziennikarz, były dyrektor Programu III Polskiego Radia, dyrektor Radia Wnet

Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny tygodnika Gazeta Polska

Grzegorz Górny, redaktor naczelny Frondy
Stas dnia luty 03 2017 22:59:47
Ale niech się zapyta Chruszcza o to co napisałem a do tego bardzo Pana cenie Panie Adamie i uważam że Pan tak samo jak Bohdan Piętka,Łukasz Kobeszko marnujecie się w Myśli Polskiej bo.
Obecnie triumwirat Engelgard-Lipiński-Eckard a kiedyś czworokąt bo jeszcze nie świętej pamięci atlantysta i syjonista styropianiarz,duposenator ,PISuar Ryszard Bender był redaktorem w MP.Ten szkodliwy Triuwiarat promuje atlantystów i syjonistów oraz wciska opium ludowi między nimi a takimi ludzmi jak Robert Mazurek,Łukasz Warzecha,Piotr Semka jest nie wielka rużnica.
Adam Smiech dnia luty 03 2017 23:13:38
Tezy zawarte w liście do Weissa Ziemkiewicz głosił już wcześniej.

Rafał Ziemkiewicz

I ty zostaniesz antysemitą, Rzeczpospolita 28 lutego 2009 r.


(...) Zakrawa to na paradoks, ale w dobie wielkiego upadku rozumu, jaki przyniosła dominacja mediów elektronicznych, nie powinno dziwić, że z jednej strony negując holokaust, z drugiej jednocześnie używają go przeciwko Żydom muzułmańscy radykałowie i pozostający pod ich wpływem lewicowcy. Poręczny, uproszczony obraz Holokaustu stworzony pod wpływem ludzi pokroju Wiesela pozwala mediom ukuć morderczo skuteczny, bo w wielu kręgach chętnie przyjmowany, nowy stereotyp, w którym teraz to Żydzi (Izraelczycy) są nazistami, Palestyńczycy ofiarami nowego holokaustu, a Strefa Gazy gettem warszawskim. Swobodne wymienianie pojęć Żydzi (gdy potępiamy faszystów w rodzaju Williamsona i papieża) i Izrael (gdy solidaryzujemy się z ofiarami żydowskiego nacjonalizmu) sprawiają, że mimo wszelkich swych wpływów Żydzi coraz wyraźniej walkę z tym stereotypem przegrywają. (...)


Szczególnie ohydnym tekstem jest artykuł wspomniany przez Pana Stasia, a mianowicie "Żydzi do Gazy!".

Rafał Ziemkiewicz

Żydzi do Gazy! Interia 8 sierpnia 2014 r.


(...) Oczywiście, endecja traktowała Żydów jako przeciwników w walce o odzyskanie i modernizację Polski, bo w konkretnej sytuacji historycznej, gdy stali oni na drodze budowy rodzimej klasy średniej, miało to racjonalne przyczyny. Ale z syjonistami blisko współpracowała i jak mogła, tak pomagała.

Dlatego mało co irytuje mnie bardziej niż ludzie, którym wydaje się, że są "narodowcami", bo przy każdej możliwej okazji dają upust żydofobicznym obsesjom, a już najchętniej perorują o mniemanych podłościach Izraela. To nie są żadni narodowcy, tylko w najgorszym wypadku prowokatorzy, a w najlepszym - wariaci, którzy z mediów salonu dowiedzieli się, że ten zespół obsesji, któremu hołdują, to "endeckość", i uwierzyli w to.

Od paru tygodni pożywką dla żydofobii jest wojna prowadzona przez Izrael w strefie Gazy; paru nieszczęśników z endeckimi znakami dało się nawet wciągnąć w demonstracje pod ambasadą Izraela, ramię w ramię z najbardziej ekstremalnymi lewakami odpowiedzialnymi za napaści na Marsz Niepodległości - co stanowiło widok doprawdy żałosny. Rozumiem, że ktoś może nie rozumieć zawiłości geopolityki, ale przynajmniej towarzystwo, jakie rozpętuje wściekłą nagonkę na "psa łańcuchowego amerykańskiego imperializmu", jak w mowie lewicy zwie się Izrael, powinno mu dać do myślenia.(...)

(...)Rozum i uczciwość każe w toczącej się na Bliskim Wschodzie wojnie wspierać zdecydowanie Izrael. Jeśli ktoś nie rozumie, jaką rolę pełni on jako wyspa zachodniej cywilizacji w morzu groźnego dla niej islamskiego fundamentalizmu, czy może raczej jako korek zatykający butelkę z dżinnem - niech weźmie pod uwagę choćby argument najbardziej prymitywny, ale nieodparty, że póki Żydzi są tam, nie ma ich tu.(...)


Komentarz.
Ciekawe, że dla Ziemkiewicza tragedia Palestyńczyków jest tylko faktem medialnym wykorzystywanym przez lewicę przeciwko słusznym interesom Izraela. Tymczasem takie stawianie sprawy jest chamskim intelektualnie uproszczeniem. Izrael posiada bombę atomową oraz największego protektora wszechczasów - USA. W tej sytuacji mówienie o zagrożeniu Izraela, budzenie wobec niego współczucia, solidarności i wyciąganie wniosku o naturalnym sojuszu pomiędzy nacjonalistycznym Izraelem a narodowcami, jest tak samo uzasadnione, jak cała koncepcja międzynarodówki nacjonalistycznej i np. sojuszu z NPD czy banderowcami. Trwająca dziesięciolecia brutalna kolonizacja ziem Palestyńczyków jest dla Ziemkiewicza jedynie przyczynkiem do kpin i żartów. Prawda wygląda inaczej - niezależnie od tego, czy to było w 1948 r. słuszne i jak to oceniamy, ONZ dokonał określonego podziału Palestyny na część arabską i żydowską. Decyzja ta, dla ówcześnie żyjących Arabów, głęboko niesprawiedliwa, była jednak konkretnym postanowieniem o randze międzynarodowej i musi i dziś stanowić punkt wyjścia dyskusji o przyszłości całej Palestyny. Potęga Izraela i jego całkowita bezkarność, stanie ponad, czy obok prawa międzynarodowego, dały mu możliwość prowadzenia polityki agresji, zaboru i apartheidu wobec Palestyńczyków, dodatkowo, co zakrawa na kpinę we współczesnym świecie, motywowaną sakralnie, albowiem wyprowadzaną z żydowskiej tradycji religijnej zarówno pod względem rzekomego prawa do ziem, jak i, może przede wszystkim, jako uzasadnienie dla ekskluzywizmu Żydów i Izraela, jako lepszych od nie-Żydów. Każdy, któremu bliskie są standardy kultury i prawa grecko-rzymskiego i moralności i sprawiedliwości chrześcijańskiej, musi stanąć po stronie Palestyńczyków, nie zastanawiając się, czy wyrzucani z dnia na dzień ze swoich domów Palestyńczycy, są lewicowi, prawicowi, czy jeszcze jacyś inni. Nie oznacza to wezwania do krucjaty antyizraelskiej, ani kwestionowania prawa Izraela do istnienia. Chodzi o wymuszenie porozumienia w imię poszanowania decyzji wspólnoty międzynarodowej, która się co do takiego poszanowania umówiła zakładając ONZ, o zakończenie 70 lat wojny. Mieszanie do tego lewicy i prawicy to omijanie istoty sprawy.

A teza Ziemkiewicza o Izraelu, jako wyspie zachodniej cywilizacji? Też niezbyt oryginalna. Dobrze, że nie napisał łacińskiej, a są i tacy, którzy tak uważają, tak naprawdę uważając, że istnieje coś takiego jak zachodnia cywilizacja judeochrześcijańska. Takim kimś na poziomie idei był Huntington, który w ogóle nie wyróżniał odrębnej cywilizacji żydowskiej. Nie trudno zauważyć komu taka podbudowa służy.

Ziemkiewicz wyśmiewa narodowców, którzy protestowali przeciwko polityce Izraela, bo protestowali tam także lewicowcy. Otóż, nie będąc lewicowcem, nie uważam a priori wszystkich lewicowców za ludzi niemających nic do zaoferowania, wykluczonych z samego faktu bycia lewicowcem z dyskusji i z życia politycznego. Wydaje się, że lewicowcy, czy lewacy, nie mówiąc już o Rosjanach w Polsce, są za zgodą, powiedzmy, międzynarodowego układu sił nie-lewicowych, można w Polsce traktować jak Żydów w III Rzeszy. Można zupełnie dowolnie obrażać wszystkich ludzi określających się, bądź określanych jako lewicowcy, oraz Rosję i Rosjan bez żadnych ograniczeń. Wyłącza to konieczność używania jakichkolwiek argumentów, czy tym bardziej, ich uzasadniania. Jestem przekonany, że gdyby podobne metody postępowania, jak w stosunku do, przede wszystkim Rosjan, stosuje się u nas zastosowano wobec Żydów, Polska zostałaby prawdopodobnie poddana okupacji międzynarodowych sił humanitarnych , a może i pokojowym bombardowaniom NATO.

To dowodzi, że stosunek do Rosji jest absolutnym kluczem do zrozumienia sytuacji Polski. Jest dla Polski Złotą Regułą. Reszta jest dodatkiem.

Wielkim zagrożeniem dla wszystkich wrogów Polski jest silna - przepraszam za wyrażenie - prawdziwa Endecja. Dlatego robią wszystko, aby autentyk zastąpić ersatzami. Stąd tyle pseudoendekówi pseudoendecji. Taka pseudoendecja musi być werbalnie bardzo prawicowa, prozachodnia, proatlantycka, ma podzielać uprzedzenia antyrosyjskie i być sojusznikiem Izraela i Ukrainy. W ostatnich czasach takim pomysłem był Ruch Narodowy, który ze względu na okoliczności zewnętrzne zmuszony był zmienić stosunek do tematyki ukraińskiej, choć wcześniej panowie Bosak i Winnicki, występując u tytanów prawicy polskiej - młodego Wildsteina i Pereiry, głosili ustami Bosaka 11 marca 2013 r., że można się dogadać z banderowcami.

Krzysztof Bosak: "Mieliśmy kontakty z narodowcami ukraińskimi, którzy mimo bardzo głębokich dzielących nas tradycji - bo oni odwołują się do Bandery, bo zresztą żadnej innej tradycji nie mają i to powinno ich dyskwalifikować wydawałoby się - to jednak okazuje się że oni odnajdują gdzieś swoje korzenie chrześcijańskie, rewidują swój sposób patrzenia na tradycje narodowe ukraińskie, nacjonalizm ukraiński i jest z nimi o czym gadać" Patrz niżej:

https://www.youtube.com/embed/tiNM2b-2hEA

Przynajmniej od 2007 r. ludzie z MW spotykali się z banderowcami w imię walki z Rosją. zostało to m.in. uwiecznione wywiadem z Jurijem Mindjukiem we Wszechpolaku z tamtego roku. Przy okazji drugiego Majdanu towarzystwo z Polityki Narodowej (Jakub Siemiątkowski i inni), także uważające się za narodowców, ogłosiło oświadczenie o poparciu Ukrainy przeciwko Rosji.

Dla nas endeków jest zabawne, kiedy czytamy, jak to Ruch Narodowy występuje przeciw banderowcom. No niech występuje, byle nie tylko do czasu następnej wolty.

Tak więc neoendecja, nazwijmy ją judeoendecją, miałaby akceptację ważnych i potężnych sił międzynarodowych. Nic w sumie dziwnego, że wielu młodych ludzi się na to łapie, mając za mało wiedzy o świecie a o historii endecji w szczególności. Dlatego trzeba o tym mówić i ostrzegać. Wiedza jest fundamentem każdego działania.

Podsumowując - mamy do czynienia z szeregiem środowisk pseudoendeckich, które mają zastąpić potencjalne, największe zagrożenie dla wrogów Polski - autentyczny ruch endecki, żelazny w swym realizmie i konsekwencji działania. Stąd potrzebni są Ziemkiewicze, Siemiątkowscy, Pateyowie (ten od oświadczeń podpisywanych ze Słomką i banderowcami w 2015 r.) a także Chodakiewicze i całe towarzystwo od wyklętych i od oenerowskiej tradycji NSZ.

My uważamy się za słabych, za niezdolnych do stworzenia realnej siły. To być może błędna postawa, skoro nasi wrogowie dokonują aż takiej ekwilibrystyki, żeby stworzyć kontrolowany przez siebie miraż Endecji.
Adam Smiech dnia luty 03 2017 23:28:54
Panie Stasiu. Upraszcza Pan sytuacje w Myśli. Jest to w tej chwili jedyny niezależny i poważny periodyk w Polsce. I przy wszystkich zastrzeżeniach, szanujmy to, bo może nie być nic. Tytuły sensacyjno-obłąkane, jak tzw. Gazeta Warszawska, będą popierane, bo wizja endeka-szaleńca jest najbardziej korzystna i potrzebna naszym wrogom. Nie odczuwam jak do tej pory żadnej presji ani nie muszę niczego pisać inaczej niż chcę w MP. Dlatego dopóki czuje się wolny ideowo i intelektualnie, mam zamiar wspierać MP.

PS. Zawsze istnieje możliwość odkrycia jakiejś własnej Monte Christo - wtedy ruszymy z kopyta!smiley
Stas dnia luty 05 2017 00:45:09
Panie Adasiu nie zgadzam się z Panem nie mieniący się endeckim lewicowy tygodni Przegląd jest bliższy endecji niż MP pod władzą Engelgarda.Oraz tymi dwoma osobnikami na pokładzie Bendera nie liczę bo nie żyje.A wielu kwestiach nawet Najwyższy Czas jest bliższy endecji.Engelgard i Lipiński są zakałą endecji a ten cały Eckerd to jakaś szkodliwa destrukcyjna polityczna przybłęda.
Adam Smiech dnia luty 05 2017 22:24:38
Pana prawo się nie zgadzać. Pozostaniemy przy swoim. Nie wiem tylko, gdzie Pan widzi te wpływy Eckardta. Przecież on prawie nic nie pisze, nie udziela się. Kol. Lipiński oczywiście ma pewne inklinacje propisowskie, w czym się naturalnie myli, natomiast do Kol. Engelgarda i do Myśli jako takiej to dobrze by było, gdyby Pan sformułował jakieś oskarżenia poza personalnymi i ogólnymi. Widzi Pan alternatywę dla Myśli? Bądźmy ostrożni i rozsądni w ocenach. W czym NCz jest bardziej endecki? Kol.Engelgard występuje np. przeciwko rusofobii i kultowi wyklętych i tym różni się zasadniczo od omawianych wyżej środowisk. I to już jest bardzo dużo. Proszę zwrócić uwagę, co ja głoszę od lat i jak rozumiem, w ślad za poprzednimi pokoleniami endeków - realizm i zdroworozsądkowe podejście także do naszego środowiska. Otóż jestem w każdym przypadku przeciwny hasłu "wszystko albo nic". Nie można potępiać innych za wszystko albo nic, a gdy chodzi o nasze środowisko nagle żądać wszystkiego. Taka postawa to główny powód niepowodzenia odrodzenia silnego i zjednoczonego ruchu narodowego, bo różni mędrcy chcieli zawsze przeprowadzać swoją wizję w 100%. Życie składa się z kompromisów, rzecz w tym, aby kompromisy nie obejmowały spraw dla ruchu narodowego zasadniczych. I ten test dla mnie Myśl przechodzi, a Winniccy, Kowalscy, Ziemkiewicze zdecydowanie nie.
ricardopl77 dnia luty 06 2017 18:23:44
Jeśli chodzi o MP to mimo wielu meandrów (z Wałęsą w '95, z PiSem w '07) jest to obecnie jednak najbardziej zbliżony do "ideału" endecji periodyk, a różnice zdań między poszczególnymi autorami mają wobec tego znaczenie drugorzędne. Co zaś się tyczy "Winnickich, Kowalskich..." to jednak ostatnio daje się zauważyć pozytywna ewolucja w poglądach Winnickiego i ogólnie RN na kwestię polityki zagranicznej (stosunek do Rosji, Ukrainy itd. zob. artykuł A.Wielomskiego na ten temat: http://www.prawica.net/5987). Oczywiście co do M. Kowalskiego - szkoda słów... smiley
Adam Smiech dnia luty 07 2017 13:41:18
jednak ostatnio daje się zauważyć pozytywna ewolucja w poglądach Winnickiego i ogólnie RN na kwestię polityki zagranicznej (stosunek do Rosji, Ukrainy itd. zob. artykuł A.Wielomskiego na ten temat

Dla nas endeków jest zabawne, kiedy czytamy, jak to Ruch Narodowy występuje przeciw banderowcom. No niech występuje, byle nie tylko do czasu następnej wolty.

Zauważam, i to był właśnie mój komentarz. Po prostu moje zaufanie do osób zmieniających poglądy i rozmawiających w przeszłości z banderowcami chodzi po bardzo cienkim lodzie...
Stas dnia luty 08 2017 00:11:36
Ja nie insynuje w 2014 jako autorytet był przedstawiony szowinista żydowski który był w rządzie Ariela Szarona.
Jak również on i Eckerd mają w znajomych atlantystę i syjonistę żydowskiego Filipa Memchesa i wiele innych rzeczy.
Ja Panie Adasiu widziałem co najmniej jeden artykuł Eckerda w MP.
Jak również niestety co najmniej od 2006 niema w MP doktora Marka Głogoczowskiego. Ten triumwirat Englgard-Lipiński-Eckerd nadają się do Uważam że, Do Rzeczy.
ricardopl77 dnia luty 08 2017 23:46:21
O rozmowie z banderowcami - czy szerzej z ukraińskimi nacjonalistami - mówił swego czasu Bosak. Winnicki ma z tym problem do dziś, zwłaszcza że wypominanie tego jest to ulubiony chwyt rozmaitych proukraińskich publicystów, jak w podczas dyskusji u Wildsteina. Niemniej jednak jest to w zasadzie jedyny tak wyraźny głos rozsądku w Sejmie w tych kwestiach i poprzednie poglądy tego nie zmienią, myślę że ma prawo ewoluować, ostatecznie nikt nie rodzi się z jedynymi słusznymi poglądami na całe życie smiley
Co do MP - litości .... jest to poniekąd związane z powyższym wątkiem, że przy zgodzie w sprawach zasadniczych i odrzuceniu postawy "rozmywania" doktryny endeckiej, nie popadajmy w drugą skrajność uniemożliwiając ludziom różnicę w poglądach! MP przechodziła rozmaite meandry, niemniej jednak obecnie jest jedyna gazeta najbardziej zbliżona do doktryny ND. Mogą się nie podobać te czy inne nazwiska, ale istotą publicystyki MP była zawsze dyskusja na pewnym poziomie, a nie odsądzanie się od czci i wiary i schodzenie do poziomu małostkowych analiz kto kogo ma w znajomych na FB.
Adam Smiech dnia luty 09 2017 00:57:56
Byle nie ewoluowały dalej... Widzi Kolega, ja jestem za pokojowym współżyciem z normalną Ukraina i Ukraińcami, Ukrainą, która istnieje dla celów pozytywnych, a nie przeciwko Rosji, przeciwko Polsce, w celu zbudowania przyczółka USA itd. W takiej wizji oraz z podbudową w postaci znajomości literatury historycznej obozu narodowego i ukształtowania przez jeszcze przedwojennych narodowców, nie jest nigdy możliwa moja ewolucja w kierunku współpracy z banderowcami. Stąd u mnie pewne poczucie patriarchalne wobec tych kolegów i niepewność jutra w ich wykonaniu. Wchodząc w konszachty z banderowcami popełnili potężny błąd, wybierając drogę przedwojennych narodowców, powiedzmy, nieortodoksyjnych, z Adamem Doboszyńskim na czele i czasopismem Wielka Polska. Siemiątkowski mówił w jakimś wywiadzie, że oni wybrali drogę, która przed wojną była poglądem zdecydowanie mniejszościowym w ON. Tylko że przed wojną to było też przed ludobójstwem. To samo tyczy się Doboszyńskiego, który pisał swoje czysto prometejskie i antyrosyjskie koncepcje bez wiedzy o tym, co się stało na Kresach. Niestety, to część większego problemu lat 30-tych i "wpuszczenia" do Ruchu Narodowego poglądów prometejskich, mesjanistycznych itp., itd. Zachłyśnięcie się sanacyjną bajką o mocarstwowości wbrew samym sobie (bo przecież kurs antysanacyjny był cały czas utrzymywany i słusznie) i niestety, w pewnym wymiarze, także hitlerowskim totalizmem. Miraże, atakowanie Traktatu Wersalskiego, nie rozpoznanie we właściwym czasie zagrożenia hitlerowskiego. SN budzi się i to nie całe przy okazji Monachium (nie całe, bo niektórzy cieszą się bezrefleksyjnie z Cieszyna). To wtedy obudził się Jędrzej i popchnął Kowalskiego w ostrym kierunku antyniemieckim z zapowiadaniem granicy na Odrze i Nysie włącznie. Niestety Kowalskiego utrącono. Ale do tego momentu wielu starych już zdążyło odejść, odsunąć się, bądź zostać odsuniętymi, chociaż z relacji wiemy, jak przerażała ich ta niefrasobliwość, głupie hasła i zadufanie w siebie młodych i całego towarzystwa od marszów i mundurów. Niestety, druga połowa lat 30-tych pokazuje jak bardzo nieprzygotowane intelektualnie było tamto pokolenie do przejęcia SN po Dmowskim. Jeżeli dziś RN Winnickiego i wcześniej MW zbudowano li tylko na tradycji przedwojennych marszów, nie mówiąc już o całkowicie obcej ON tradycji straceńczej wyklętych, to nie możemy się dziwić, że ruch narodowy jest tam gdzie jest...

MP - ma dzisiaj kierunek antyukraiński i prorosyjski w sensie zwalczania rusofobii i postulowania normalnych stosunków z Rosją. Ma właściwą ocenę II wojny światowej, wyklętych, PRL, marca i stanu wojennego. W tych i wielu innych sprawach prezentuje myśl endecką tradycji Horyzontów i Jędrzeja. Chociaż, i to już nasz wkład współczesny, porzuciła klerykalne zapędy z przeszłości. To ogromnie dużo, zważywszy na fakt, że pierwotnie była organem Bieleckiego, którego poglądy stoją często w jawnej sprzeczności z tym, co dzisiaj głosi MP. W pewnym sensie można powiedzieć, że wbrew idei założycieli w 1941 r., MP jest dzisiaj - z zachowaniem proporcji i wzięciem pod uwagę upływu czasu - jednak w rękach zupełnie innego nurtu endecji, odwołującego się do tradycji starych oraz właśnie Jędrzeja i Horyzontów.
ricardopl77 dnia luty 09 2017 01:31:33
Dobrze, a co Kolega powie na z kolei "realistyczną" ewolucję Romana Giertycha, kiedyś wyśmiewanego przez media mainstreamowe z powodu "nacjonalizmu", "mundurków" itp. , którego chęć odegrania się na PiS za doprowadziła do roli etatowego komentatora TVN 24. Godny to spadkobierca dziadka - Jędrzeja? smiley
Adam Smiech dnia luty 09 2017 01:46:51
Kolega powiedział już wszystko. Odkąd ten pan stwierdził, w swej nieograniczonej pysze, że Dmowskiego do Ligi by nie przyjął oraz odciął się od poglądów Dziadka, tematu nie ma.
Co nie znaczy, że czasem czegoś słusznie, czy zabawnie nie wypunktuje, jak wczorajszy wpis z facebooka na temat Smoleńska.

Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKUŁY PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKUŁY L. KULIŃSKIEJ
Tłumaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014