Jednodni?wka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G??wna Artyku?y Galeria ForumStyczeń 20 2019 20:41:19
Nawigacja
Strona G??wna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 6
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
18
18
Irak
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrog?w Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencik?w, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
"Degradacja" Jaruzelskiego..?
Jednodni?wka Narodowa

Nie b?d? m?wi? o rzeczywisto?ci za oknem. Nie jestem po ?adnej ze stron. Nie popieram ani tych, kt?rzy po o?miu latach w opozycji wzi?li si? do rz?d?w w spos?b skrajnie amatorski, do niczego nie przygotowani, tworz?cy prawne buble i ustawy pisane pod konkretne zam?wienie, kupuj?cy poparcie rozdawnictwem pieni?dzy na kredyt, wszystko utopione w sosie zupe?nie niezno?nej propagandy.

Nie popieram te? tych, kt?rzy po o?miu latach rz?d?w rosn?cej biurokracji i kontroli nad obywatelem, wyst?puj? teraz w roli obro?c?w nie wiadomo kogo, bo nie zwyk?ego Polaka, kt?remu za ich rz?d?w przyby?o jedynie obowi?zk?w nak?adanych przez pa?stwo. Przy czym jedni i drudzy prze?cigaj? si? w nienawi?ci do Rosji i w mi?o?ci do Ukrainy. Jedni i drudzy s? siebie warci. Niestety, skala poparcia partii rz?dz?cej i g??wnych si? opozycji parlamentarnej dowodzi, ?e Polacy pragn? dalej b??dnego ko?a rz?d?w postsolidarno?ciowych, ?e nie s? gotowi na realn? zmian?, zmian?, kt?rej przyk?ady mamy w ?wiecie. Cyrk, z kt?rym mamy do czynienia, dotyczy mnie jak ka?dego innego obywatela naszego kraju. ?wiadczy on na pewno o naszej cywilizacyjnej degradacji. Jednak moja pozycja polityczna jest zupe?nie inna od pozycji rz?du i opozycji. To nie moja walka i nie zamierzam si? w ni? anga?owa?, pozostawiaj?c sobie prawo do krytyki z mojego punktu widzenia.

Przechodz?c do meritum. W kolejn? rocznic? stanu wojennego niez?omny minister Antoni Macierewicz zapowiedzia? degradacj? genera??w Wojciecha Jaruzelskiego i Czes?awa Kiszczaka do stopni szeregowc?w. Ma by? to symboliczna odp?ata za stan wojenny. Co wi?cej, zapowiedziano tak?e prace nad przepisami, kt?re da?yby prawo degradowa? po?miertnie ka?dego wg uznania ministra. Na razie, na szcz??cie, nie ma tak?e podstawy prawnej do degradacji wymienionych genera??w, ale mo?emy by? spokojni – fanatycy z g??bokim poczuciem misji z pewno?ci? znajd? wyj?cie, aby zado??uczyni? swojemu swoistemu „poczuciu sprawiedliwo?ci”, nie maj?cemu nic wsp?lnego ze sprawiedliwo?ci? i podszytego do g??bi etyk? Kalego. To nie jest tak, jak m?wi szef IPN, dr Jaros?aw Szarek, ?e degradacje "jest to wyraz zado??uczynienia milionom Polak?w, kt?rzy byli przez dziesi?tki lat w PRL-u niewoleni, marzyli o wolnej Polsce, a 13 grudnia te ich marzenia zosta?y w tak brutalny spos?b zd?awione". Wbrew tej romantycznej wizji, ogromna wi?kszo?? Polak?w przyj??a w?wczas stan wojenny z ulg?.

Sam pami?tam spotkanie w rodzinnym domu w niedziel? 13 grudnia, kiedy do mojego Taty przyjechali koledzy w liczbie kilkunastu, prawie wszyscy cz?onkowie Solidarno?ci. Nie, nie g?osili pean?w na cze?? WRON, ale wbrew obecnej propagandzie, ich najwi?ksz? trosk? by?o, aby nie dosz?o w Polsce do wojny domowej, do rozruch?w, do tragedii rozlewu krwi. I to w?a?nie tej reakcji, a raczej – nazwijmy j? po imieniu - braku reakcji olbrzymiej wi?kszo?ci spo?ecze?stwa na stan wojenny, nie mog? dzisiaj znie?? zwolennicy ideologii "wszystko albo nic".

Bo Polacy odrzucili w 1981 r. strace?czy, ofiarny patriotyzm, nie dali si? sprowokowa? do kolejnego „romantycznego” zrywu, w kt?rym krew p?yn??aby rynsztokami. Nie zachowali si?, wg kryteri?w dzisiejszych hiperpatriot?w, jak nale?y. To ich boli, st?d nagromadzenie propagandy maj?cej zohydzi? tych, kt?rzy do rozlewu krwi nie dopu?cili, st?d agresywna propaganda o „setkach ofiar stanu wojennego i dziesi?tkach tysi?cy aresztowanych”. Ale – rzecz ciekawa – ta ca?kowicie jednostronna i narzucaj?ca si? bez prawa sprzeciwu, bez prawa posiadania innego zdania, propaganda, ma niewielkie odzwierciedlenie w pogl?dach Polak?w. Wci?? wi?cej (41% do 35%) rodak?w uwa?a decyzj? wprowadzenia stanu wojennego za s?uszn?. Faktycznie jest to liczba wi?ksza, gdy cz??? ludzi ankietowanych zwyczajnie boi si? ujawnia? pogl?dy niezgodne z obowi?zuj?c? lini? propagandy.

Z czym zatem mamy do czynienia w przypadku zapowiedzianych degradacji? Z pr?b? dokonania radykalnej zmiany postrzegania historii przez Polak?w. Jestem daleki od u?ywania s??w nadu?ywanych przez hiperpatriot?w, ale w tym wypadku ci?nie si? na usta s?owo „ha?ba” na okre?lenie dzia?a? podejmowanych wobec os?b, kt?re nie spowodowa?y, ale zapobieg?y masowemu rozlewowi krwi polskiej, i kt?re zatrzyma?y proces staczania si? praktycznej strony funkcjonowania ?wczesnego pa?stwa w niebyt. Niedosz??, na szcz??cie, alternatyw? dla tej sytuacji, by? rozk?ad pa?stwa i wysoce prawdopodobna interwencja wojsk uk?adu warszawskiego, po??czona z hekatomb? krwi polskiej i z perspektyw? zmian geopolitycznych, kt?re mog?yby zaprowadzi? „zanarchizowanych Polak?w” do kolejnego rozbioru i wci?ni?cia w ramy jakiego? nowego ksi?stwa warszawskiego.

Przy wszystkich rzeczywistych ofiarach stanu wojennego, b??dach rz?dz?cych genera??w i niezale?nie od oceny p??niejszych posuni?? genera?a Jaruzelskiego, nale?y jemu i jego wsp??pracownikom odda?, ?e uda?o im si? uczyni? rzecz przeciwn? do tego, co zrobi? i sprowadzi? na Polak?w swoj? decyzj? gen. Tadeusz B?r-Komorowski ze swoim sztabem, daj?c rozkaz do rozpocz?cia powstania warszawskiego. Patrzmy na historie realistycznie, a nie ideologicznie.

Po latach warto?ci? stanu wojennego jest zapobie?enie masowemu rozlewowi krwi polskiej, tak jak win? powstania warszawskiego jest hekatomba krwi i zniszczenie dorobku pokole?. Z punktu widzenia historycznego, jak i z punktu widzenia narodu rozumianego, jako wsp?lnota przesz?ych, obecnych i przysz?ych pokole?, nie jest istotne, ?e pierwsze dokona?o si? cz??ciowo pod has?ami obrony socjalizmu, a wykonawcami byli ludzie przynajmniej deklaruj?cy si? jako komuni?ci, natomiast w drugim, wa?ne jest, ?e dokona?o si? pod najszczytniejszymi has?ami patriotyzmu. Wa?ne, pokazuje bowiem, ?e dzieje i ?ycie narodu nie s? prostym zbiorem formu?ek uwa?anych przez niekt?rych, czy nawet wi?kszo?? za najbardziej wznios?e. Doskonale rozumieli te sytuacje i zale?no?ci polscy narodowcy, zar?wno na emigracji, z J?drzejem Giertychem na czele, jak i w Polsce z ks. Janem St?pniem czy Leonem Mireckim.

W sprawie degradacji genera??w wa?ny jest atoli tak?e drugi aspekt, a mianowicie powo?ywanie si? na tzw. legalizm. Oto, czo?owy hunwejbin prawdziwych patriot?w, S?awomir Cenckiewicz, og?osi?, ?e nie jest zwolennikiem wchodzenia w kwestie stopni wojskowych, ale dlatego, ze nie uwa?a PRL za legalne pa?stwo, a si? zbrojnych PRL za legalne si?y zbrojne Rzeczypospolitej.

Takie stawianie sprawy jest wyrazem ?lepej wiary w tzw. legalizm. Wsp??cze?ni polscy legali?ci uczynili ju? nawet nie ?wi?to??, ale bo?ka z II RP. To jest punkt odniesienia ich legalizmu, razem z groteskowym (przynajmniej od lat 50-tych) tzw. rz?dem na uchod?stwie. Przyjrzyjmy si? zatem nieco owemu legalizmowi, gdy? w?a?nie w nim odbija si? w najwi?kszym stopniu etyka Kalego polskiej tzw. prawicy niepodleg?o?ciowej, etyka podw?jnych standard?w i ocen.

Ich „legalizm” wywodzi si? bezpo?rednio z zamachu majowego, kt?ry by? zamachem stanu skierowanym przeciwko jak najbardziej legalnym rz?dom konstytucyjnym RP, kt?rych jedyn? win? by?o to, ?e nie by?y „nasze” w uj?ciu Pi?sudskiego i jego fanatycznej koterii. Ale id?c dalej, widzimy podbudow? owego „legalizmu” w przyj?tej niezgodnie z przewidzianymi procedurami (a wi?c nielegalnie), konstytucji kwietniowej. Wreszcie, przypiecz?towanie po wojnie – samowolna decyzja Augusta Zaleskiego o przed?u?eniu prezydentury emigracyjnej. Doprawdy pot??ny fundament ma „legalizm”, na kt?ry powo?uj? si? dzi? prawdziwi patrioci! Prawdziwy, praktyczny legalizm, kiedy m?wimy o pa?stwach, ma swoje ?r?d?o nie tylko i nie przede wszystkim w wewn?trznych ustaleniach, ale g??wnie w tzw. mi?dzynarodowym uznaniu. A uznanie to zosta?o najpierw przez mocarstwa ?wiatowe (a za nimi, przez wi?kszo?? innych pa?stw) cofni?te rz?dowi emigracyjnemu premiera Arciszewskiego, kt?ry sta? na gruncie negacji rzeczywisto?ci, nast?pnie za?, dokonane na rzecz rz?du powsta?ego w Polsce w efekcie ustale? ja?ta?skich.

To ten rz?d i ta Polska by?a dla spo?eczno?ci mi?dzynarodowej legalna. Nie cofni?to ich uznania nawet po sfa?szowanych wyborach 1947 r., ani w najgorszym okresie stalinowskim. Watykan, kt?ry najd?u?ej uznawa? rz?d emigracyjny, respektowa?, a przynajmniej nie sprzeciwia? si? faktycznym zmianom jakie zasz?y w Polsce pod wzgl?dem organizacji ko?cielnej, co by?o ?ci?le zwi?zane z now? Polsk? i jej w?adzami.

Warto te? wspomnie?, ?e legali?ci odrzucaj?cy fakt mi?dzynarodowego uznania, jako decyduj?cy o legalno?ci pa?stwa, nie protestuj? przeciwko decyzji Rady Ambasador?w, a wi?c czynnika zewn?trznego, z 1923 r., dotycz?cej przynale?no?ci Wile?szczyzny do Polski. Pomimo wewn?trznego uznawania przez Sejm w Warszawie i Sejm w Wilnie tego regionu za cz??? Polski, dopiero decyzja zewn?trzna nada?a mu atrybut legalno?ci na arenie mi?dzynarodowej. Nauka z tego jest taka, ?e nie mo?emy wybiera? z historii tylko tego, co jest dla nas wygodne, lecz musimy stara? si? zachowywa? obiektywne kryteria i stosowa? jednolite standardy, tym bardziej, ?e, jak to wielokrotnie podkre?la?em, ?yjemy w pa?stwie b?d?cym formaln? i faktyczn? kontynuacj? PRL i podwa?anie jego legalno?ci, zw?aszcza w kontek?cie jego kszta?tu terytorialnego (cho? oczywi?cie nie tylko), jest dzia?aniem na pograniczu szale?stwa.

Warto przy okazji dyskusji o legalno?ci przypomnie? s?owa Prymasa kard. Stefana Wyszy?skiego o pa?stwie, takim, jakie ono za Jego ?ycia by?o, czyli o Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej:

Zapis z 21.X.1980 r. ze spotkania ze Stanis?awem Kani?, I sekretarzem KC PZPR: „Nie dostrzeg?em, by ZZ (rodz?ce si? wolne zwi?zki zawodowe – przyp. A?) godzi?y w zwarto?? Bloku (pa?stw komunistycznych – przyp. A?). Wszyscy, kt?rzy doceniaj? aktualn? sytuacj? mi?dzynarodow?, wiedz?, ?e by?oby to niemo?liwe. Zreszt? Polska nie mo?e mie? dw?ch wrog?w – musi z kt?rym? s?siadem wsp??pracowa? (teza R. Dmowskiego). W?a?ciwsza jest rzecz? dla nas wsp??praca ze S?owianami. To wszyscy rozumiej?”.

Zapis z rozmowy z Jerzym Turowiczem 27.X.1980 r.: ”Nie trzeba zmniejsza? czujno?ci Narodu i nie uzbraja? go w awanturnicz? gotowo?? do wszelkich poryw?w, by nie doprowadzi? do rozlewu krwi”. Zapis z rozmowy z prof. Janem Szczepa?skim z 14.XI.1980 r.: „Utrzymanie Pa?stwa Polskiego le?y w interesie Bloku. Rozs?dek ka?e utrzyma? Pa?stwo Polskie, ale nami?tno?ci komponent?w Bloku mog? stan?? na przeszkodzie rozs?dkowi, i wtedy Pa?stwo Polskie mo?e by? zagro?one. (...) Nale?y d??y? do utrzymania Pa?stwa Polskiego, gdy? w centralnej Europie Polska jest warunkiem utrzymania r?wnowagi politycznej Europy. St?d trzeba Polsce pomaga?, by wydoby?a si? z deflacji spo?.-gosp.”

Z przem?wienia do kombatant?w 24.I.1981 r.: „Na pewno szlachetn? rzecz? jest walczy?, ale w walce trzeba okazywa? spok?j, rozwag? i umiej?tno?? doczekania si? w?a?ciwej chwili. I mam wra?enie, Najmilsi, ?e obecnie jeszcze nie przysz?a godzina. Mo?e to nie s? pocieszaj?ce ?yczenia na uroczysto??, gdy si? Chrystus rodzi. (…) W tej sali, kilka dni temu by?o ponad 250 ch?opc?w w wieku 16-18 lat. (...) Patrzy?em na nich i my?la?em: nie mog? zdoby? si? ani na jeden krok nierozwa?ny, kt?ry sta?by si? przyczyn? ?mierci tych ch?opc?w, cho?by jednego z nich. Bo cho? na pewno donios?? jest rzecz? pro Patria mori, ale sytuacja, w kt?rej ?yjemy, wymaga ?y? dla Ojczyzny. Nie tyle dla niej umiera?, ile ?y? dla niej. I to ?y? m?drze, rozumnie, rozwa?nie, odpowiedzialnie, cierpliwie, przygotowuj?c si? do tych czas?w, gdy b?dzie potrzeba nowych energii duchowych Narodu. (wszystkie cytaty pochodz? z ksi??ki Petera Rainy, Kardyna? Wyszy?ski i Solidarno??, Warszawa 2005)

Na koniec jeszcze jedna refleksja. Dok?d zaprowadzi nas grzebanie w przesz?o?ci? Czy prawdziwi patrioci zdegraduj? wszystkich ?o?nierzy tzw. ludowego Wojska Polskiego? Czy wezm? si? za dalsz? przesz?o??? Dopadn? genera??w „wys?uguj?cych si?” zaborcom w czasie I wojny ?wiatowej? A mo?e zdegraduj? gen. Zaj?czka i zdetronizuj? Stanis?awa Augusta za podpisanie traktat?w rozbiorowych? C??, ob??d nie jedno ma imi?. Cho? oczywi?cie fanatycy maj? i swoje problemy jak np. problem degradacji Pi?sudskiego za zamach stanu, nie m?wi?c ju? o tym, ?e sw?j jedyny stopie? wojskowy poza marsza?kiem, otrzyma? on od Austriak?w, za? w?adz? w 1918 od Rady Regencyjnej z nadania germa?skich cesarzy.

Prawdziwi patrioci maj? zaiste pi?kne wzorce w postaci pozbawienia obywatelstwa kilkudziesi?ciu oficer?w PSZ w 1946 r. przez rz?d Polski Ludowej. Tyle tyko ?e w?adze PRL po dwudziestu z g?r? latach wycofa?y si? po cichu z tego skandalicznego aktu, a nawet przeprosi?y. Kto i kiedy b?dzie przeprasza? za Macierewicza i jego ekip? neo-jakobin?w?



Adam ?miech
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014