Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumLuty 21 2020 14:14:10
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 6
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
14
14
Protest w Lublinie 30.06.09 r.
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Na nut? "wszystko albo nic" - polemika z J.Dmowskim
JednodniĂłwka Narodowa

W "My?li Polskiej" nr 47/48 z 20-27 listopada 2016 r., Kol. J?drzej Dmowski w ostrych s?owach polemizowa? z pozytywnymi ocenami twórczo?ci zmar?ego niedawno Andrzeja Wajdy, które ukaza?y si? po ?mierci re?ysera na ?amach naszego tygodnika. Poniewa? obok Kol. ?ukasza Kobeszki i przytoczonych krótko opinii Kolegów Jana Engelgarda i Bohdana Pi?tki, d?u?szy tekst po?wi?ci?em Wajdzie równie? ja, uwa?am za konieczne odnie?? si? w do krytyki Kol. Dmowskiego.

Przede wszystkim powtórz?, co ju? napisa?em w mojej opinii o filmie "Wyrok na Franciszka K?osa" - trudno mie? pretensje do pisarzy i re?yserów o zmiany dokonane w ich dzie?ach. Rembek i Andrzejewski, nawet je?eli "po?yczyli" niektóre w?tki biografii swoich bohaterów od rzeczywi?cie istniej?cych osób, nie pisali reporta?u z ich ?ycia, ale tworzyli w?asn? wizj? ich losów. Jest to technika obecna w literaturze od samego jej pocz?tku. Podobnie re?yserzy nie s? w 100% zwi?zani tre?ciami powie?ci, które ekranizuj?, ani tym bardziej realnymi pierwowzorami postaci. To tak?e praktyka znana od samego pocz?tku kina. Czym innym by?aby powie?? i film biograficzny. Wówczas stawianie zarzutów niezgodno?ci z ?yciem ma swój sens i uzasadnienie.

Tym, co jednak w najwi?kszym stopniu uderzy?o mnie w krytyce Kol. Dmowskiego, to olbrzymi ?adunek agresji i emocji w ocenach oraz - to jest najistotniejsze - same oceny. Niech mi Szanowny Kolega wybaczy, ale odnios?em przemo?ne wra?enie, ?e wpisuj? si? one w stanowisko antykomunistyczne i anty-PRL w wydaniu tzw. prawicy postsolidarno?ciowej, szerzej - prawicy odwo?uj?cej si? do tradycji romantycznej patriotyzmu ofiarnego. Taki punkt widzenia jest oczywi?cie cz??ci? polskiego ?wiata, dzi? szczególnie mocno obecn?, ale jest równie? faktem, ?e w?a?nie ten rodzaj patriotyzmu emocjonalnego, uczuciowego by? wielokrotnie poddawany ostrej krytyce i odrzucany przez narodowo-demokratyczny nurt ideowy w polityce polskiej.

Czy "szlachetni komuni?ci nigdy i nigdzie nie istnieli", bo nie mo?na zachowa? prawo?ci i zacno?ci wyznaj?c zbrodnicz? ideologi?? Co to znaczy? Czy komunizm by? jednorodny niezale?nie od czasu i miejsca, nie tylko w Polsce, ale i w ZSRR? Oczywi?cie nie da si? obroni? takiego pogl?du. Nikt nie zamierza broni? autentycznych zbrodniarzy komunistycznych, ani wybiela? represji, tortur, a pó?niej serwilizmu, czy oportunizmu. Ale trzeba zachowa? umiar i poczucie proporcji w krytyce. Czy istnieje znak równo?ci pomi?dzy czekist?, czy zbrodniarzem z UB, a szefem zak?adowej POP w wielkim przemy?le, dajmy na to, za Gierka? Czy takiemu cz?owiekowi mo?na przypisa? s?u?b? zbrodniczej ideologii? Czy Gierek by? tak samo zbrodniczy jak Ró?a?ski? Czy ZSRR Bre?niewa, w którym nawet cz?owiek, który dokona? na niego zamach, nie zosta? skazany na ?mier? i jatki Swierd?owa, to to samo? Takich pyta? s? tysi?ce i nie ma tu na ich rozwa?anie miejsca. Czy sp?aszczona, ?eby nie powiedzie? prymitywna wizja historii komunizmu i PRL, nie jest tylko lustrzanym odbiciem najgorszej propagandy okresu stalinowskiego w Polsce? Moim zdaniem jest. To swoisty odwet z u?yciem tych samych uogólniaj?cych w dó? metod, tyle ?e bez u?ycia przemocy bezpo?redniej. Jest to ja?owa negacja, prowadz?ca do wysoce uproszczonych wyobra?e? i pogl?dów o tamtych czasach, w istocie obracaj?ca si? przeciwko nam, tu i teraz ?yj?cym.

Ca?a dyskusja sprowadza si? bowiem do czego? innego – do oceny czym by?a Polska Ludowa/PRL. Czy odrzucamy j?, jako okupacj? sowieck? w ca?ej rozci?g?o?ci i z wszystkimi konsekwencjami z tego wyp?ywaj?cymi, tak?e dla formalno-prawnej strony funkcjonowania naszego obecnego pa?stwa (a wi?c, czy np. negujemy jego kszta?t terytorialny, zobowi?zania mi?dzynarodowe podj?te w latach 1944-89, przekszta?cenia wewn?trzne, w tym w?asno?ciowe etc., etc.), czy te? - absolutnie nie akceptuj?c z?a tego okresu i tam, gdzie nale?y, je wytykaj?c - uznajemy tamt? Polsk? za pa?stwo polskie, które by?o cenn? zdobycz?, któr? nale?a?o bezwzgl?dnie broni?? Otó?, ja, odwo?uj?c si? w tym wzgl?dzie do przemy?le? i wniosków wybitnych przedstawicieli endecji, tak?e emigrantów, odpowiadam zdecydowanie "tak" na drug? cz??? powy?szego pytania/zagadnienia. To w?a?nie narodowcy na emigracji znale?li si? w forpoczcie racjonalnego, zdroworozs?dkowego my?lenia o PRL, id?c czasem ostro pod pr?d emigracyjnym "niez?omnym", którzy uwa?ali si? za uprawnionych do decydowania nawet o tym, czy kto? mo?e do "komunistycznej" Polski pojecha?, czy nie. Ale przecie? nie tylko na emigracji. Starzy narodowcy mieszkaj?cy w Polsce, tak?e ci, którzy doznali wiele z?ego od tego pa?stwa, bronili go z ca?ej si?y, a gen. Jaruzelskiego uwa?ali za wybitnego polityka. Dzi?kuj? Opatrzno?ci za to, ?e w 1989 r. postawi?a mi w?a?nie ich na pocz?tku mojej narodowej drogi.

Oddajmy jednak g?os J?drzejowi Giertychowi:

Czy nam si? podoba, czy nie, pa?stwem polskim jest dzisiaj Polska Rzeczpospolita Ludowa.

Nasz? ojczyzn? jest Polska. I naszym polskim pa?stwem jest pa?stwo, którego dzisiejsza nazwa brzmi: Polska Rzeczpospolita Ludowa.

Owa Rzeczpospolita Ludowa jest dla naszego narodu wielk? zdobycz?, której trzeba strzec, jak oka w g?owie.

By?oby dla nas straszliw? kl?sk?, gdyby jaki? kataklizm Polsk? Rzeczpospolita Ludow? unicestwi?, a cho?by tylko terytorialnie okroi?.

Tylko bardzo za?lepieni doktrynerzy emigracyjni, powoduj?cy si? rozumowaniem, ?e "wszystko albo nic" mog? o byt Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej nie dba? i mog? by? gotowi po?egna? si? z ni? bez ?alu, gdyby zosta?a zmia?d?ona. Za?lepieni i dziecinni - albo nie kochaj?cy Polski i wprz?gni?ci w obc? s?u?b?.

Polak, który by dzi? w jakiej? wojnie walczy?, lub gotów by? walczy? przeciwko wojskom Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, to by?by po prostu zdrajca.


(cytaty z "Opoki" nr 10 z 1974 r., s.22-23 oraz "Opoki" nr 13 z 1976 r., s.63)

Odnosz? wra?enie, ?e Kol. Dmowski - by? mo?e pod wp?ywem panuj?cych nastrojów - niebezpiecznie zbli?y? si? do krytykowanej przez Giertycha pozycji doktrynerskiej, mówi?c o "uzurpatorach w?adzy", "z nadania okupantów" itd. Smutnym memento jest fakt, ?e ?yjemy w kraju, w którym agent w obcej s?u?bie zostaje genera?em, a gen. Jaruzelskiego ma si? degradowa?.

Nie jest prawd?, ?e komuni?ci jako tacy w swoim w?skim dogmatycznym spojrzeniu walczyli z bohaterszczyzn? i o?mieszali tradycj? starej Polski. Nie kto inny, jak Zbigniew Za?uski, jeden z "uzurpatorów w?adzy z nadania okupanta", atakowa? Wajd? za atak kawalerii na czo?gi w "Lotnej". Osobi?cie nigdy nie odbiera?em tej sceny, jako o?mieszenia WP, raczej jako prób? symbolicznego pokazania polskiej bezsilno?ci, a pami?tajmy, ?e Wajda w filmach historycznych wr?cz p?awi? si? w symbolizmie. Opis zwyci?skich szar? kawalerii Kol. Dmowskiego (spanikowana piechota wroga z obrazem zwyci?stw polskich na koniach i z szablami w r?ku) jest bardzo sugestywny, tak, ?e nawet kto? móg?by pomy?le?, ?e kto inny wygra? t? wojn? we wrze?niu 39. Tymczasem nawet Goebbels nie musia? wymy?la? "szar? na czo?gi". J?drzej Giertych wspomina we Wrze?niowcach oraz w "Opoce" nr 19 z 1987 r. o dwóch niezale?nych relacjach - niemieckiego sier?anta i polskiego oficera - jakie mia? o takich atakach. Naturalnie nie chodzi?o o atakowanie czo?gów szabl?, ale o wyrwanie si? z okr??enia polskiego oddzia?u kawalerii otoczonego przez czo?gi niemieckie. By? mo?e w bezpo?redniej blisko?ci czo?gu który? u?an odepchn?? si? czy podpar? o czo?g szabl?, a wydarzenie to (przede wszystkim wyrwanie si? z okr??enia brawurowym cwa?em) podzia?a?o na wyobra?ni? Niemców tak, ?e dotar?o a? do Goebbelsa. Ale przedstawianie sceny z filmu Wajdy jako zamierzonego o?mieszenia polskiej kawalerii r?ka w r?k? z Goebbelsem i propagand? komunistyczn?, uwa?am za zdecydowanie nieuprawnione. Zgadzam si? tu w ca?ej pe?ni z pogl?dem wyra?onym przez Kol. Kobeszk?.

Daleki jestem te? od deprecjonowania Jerzego Andrzejewskiego za jego "zdrad?" (nawiasem mówi?c, zosta? po?miertnie odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczy?skiego!). Powie?? powiedzia?a bardzo du?o i na pewno trudno nazywa? j? komunistyczn? agitk?. Tak?e film Wajdy nie pokazuje ?mierci na wysypisku ?mieci Andrzeja (niez?omnego), lecz Ma?ka, tego, który chcia? kocha?, chcia? ?y?, mia? dosy?. ?ycie w?a?nie z takich ludzi kpi najbardziej i Wajda t? symboliczn? scen? pokaza? to doskonale. Sportretowa? te? ludzi prawdziwych, a nie chodz?ce pos?gi wyg?aszaj?ce patriotyczne formu?y. Mo?e jest to paradoks historii, ale to w?a?nie powie?? Jerzego Andrzejewskiego (zw?aszcza jej pierwotna wersja) oraz "Kolumbowie" Romana Bratnego s? do dzi? najlepszym literacko przedstawieniem czasów, o których opowiadaj?.

Reasumuj?c, dyskusja o Wajdzie, jego filmach itd. to dyskusja znacznie szersza, dotycz?ca w istocie ca?ego okresu 1944-89 w polskiej historii, okresu, który - je?li chcemy by? powa?nymi i rozwa?nymi krytykami - zdecydowanie wymyka si? prostym i czarno-bia?ym s?dom. Naszym obowi?zkiem jest dopominanie si? o uczciw? ocen? tego okresu, nawet w sytuacji, kiedy w oczach za?lepionych doktrynerów b?dziemy obro?cami "komuny". Nic to. W istocie b?dziemy obro?cami Polski, tej, która wówczas istnia?a pod nazw? Polska Rzeczpospolita Ludowa. Innej nie by?o. I to dedykuj? do przemy?lenia mojemu starszemu Koledze J?drzejowi Dmowskiemu.

Adam ?miech

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014