Jednodni?wka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G??wna Artyku?y Galeria ForumStyczeń 20 2019 20:01:31
Nawigacja
Strona G??wna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 5
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
10
10
UNSO-OUN UPA
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrog?w Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencik?w, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
By?em w Rz?bcu
Historia Polski

11 wrze?nia br. by?em w Rz?bcu ko?o W?oszczowej. By?a to moja druga wizyta, nazwijmy j? oficjaln?, na zaproszenie organizator?w. Reprezentowa?em oczywi?cie tylko siebie, a poza mn?, z os?b odwo?uj?cych si? do tradycji polskiego ruchu narodowego, by? tak?e kol. S?awomir Zakrzewski z Ruchu Suwerenno?? Narodu Polskiego.
Tak, by?em w TYM Rz?bcu, gdzie znajduje si? pomnik po?wi?cony pami?ci zabitych przez pododdzia? Brygady ?wi?tokrzyskiej NSZ/ONR AL-owc?w i ?o?nierzy radzieckich. Nie mam tutaj miejsca na odnoszenie si? do wszystkich okoliczno?ci samej zbrodni dokonanej 8 wrze?nia 1944 r. w Rz?bcu, ani tym bardziej, do ca?okszta?tu problemu dzia?alno?ci Brygady ?wi?tokrzyskiej, gdy? jest to kwestia niezwykle rozleg?a i obejmuje takie zagadnienia, jak dzia?ania przeciwko polskiej partyzantce lewicowej, oddzia?om radzieckim, wsp??praca z Niemcami (i jej skala) od mniej wi?cej po?owy 1943 r., kiedy w o?rodku kierowniczym NSZ/ZJ uznano, ?e g??wnym wrogiem jest odt?d ZSRR, mordy dokonywane na zwolennikach scalenia NSZ z AK w 1944 r., wreszcie wycofanie Brygady pod okiem i za zgod? Niemc?w do Czechos?owacji, przekazanie czynnikom niemieckim kilkudziesi?ciu ?o?nierzy B? celem odbycia szkolenia wywiadowczego i przerzucenia drog? lotnicz? na terytorium Polski, wreszcie udzia? wyselekcjonowanej grupy ?o?nierzy w szkoleniu wywiadowczym pod auspicjami ameryka?skiego wywiadu wojskowego CIC, wraz z faszystami w?gierskimi, rumu?skimi i banderowcami.

S? to wszystko bardzo trudne sprawy, kt?re nadal wymagaj? wy?wietlenia i wyja?nienia. Z wielu powod?w, tak si? nie dzieje. G??wnym jest narzucona przez apologet?w NSZ-ONR agresywna narracja, nie znosz?ca jakiejkolwiek dyskusji, za? wszystkich maj?cych zdanie odmienne kwalifikuj?ca natychmiast jako komunist?w, ich pacho?k?w lub wr?cz zdrajc?w. Jak wida?, w istocie nie jest to dyskusja, to jednostronny wyk?ad, w kt?rym apologeci s? faktycznie s?dziami we w?asnej sprawie i jako tacy, dok?adnie wszystkie w?tpliwo?ci rozwi?zuj? na korzy?? obiektu swoich westchnie?.

Wa?nymi elementami tej bia?ej legendy NSZ/ONR jest, de facto, narzucenie opinii publicznej skojarzenia, ?e i sam o?rodek kierowniczy, jak i Brygada r?wna si? Narodowym Si?om Zbrojnym jako takim, po drugie za? narzucenie narracji, w kt?rej w ca?o?ci i bez wyj?tku, lewicowy ruch oporu oparty o ZSRR, to bandyci, mordercy, z?odzieje, gwa?ciciele itd., co s?u?y uzyskaniu jedynego dopuszczalnego wniosku – zabijanie ich nie tylko nie by?o niczym z?ym, ale by?o obowi?zkiem. Dosz?o do tego, ?e o zabijaniu tych ludzi m?wi si? zupe?nie bez emocji, jakby przedstawiaj?c tylko pozycje statystyczne. PPR-owiec, AL-owiec, to nie cz?owiek, jego zabicia nie traktuje si? w kategoriach pozbawienia ?ycia istoty ludzkiej. Kiedy to pasuje powo?uje si? ?ydowskie pochodzenie niekt?rych dzia?aczy lewicowych, ale kiedy indziej potrafi si? pi?tnowa? ich za… antysemityzm. W takiej atmosferze trudno o rzetelne badania naukowe, trudno te? o odwa?nych historyk?w w sytuacji perspektywy oczywistego nara?enia si? na najgorsze kalumnie. Wbrew propagandzie odwa?yli si? i?? J?drzej Giertych na emigracji i Wies?aw Bara?ski w Polsce, wydawca i redaktor „Sza?ca” tzw. gda?skiego.

Dlaczego zatem pojecha?em do Rz?bca? Nie, nie chodzi tu o odwag?. Nie przypisuj? sobie takich przymiot?w. Pojecha?em dlatego, ?e wyznaj? kilka zasad, kt?re wedle mojego najg??bszego przekonania, stanowi? fundament polskiej my?li narodowej, tj. przede wszystkim monizm etyczny w opozycji do etyki sytuacyjnej (tzw. etyki Kalego), po drugie za? m?j pogl?d na II wojn? ?wiatow? i udzia? w niej Polski i Polak?w nie przyjmuje do wiadomo?ci kolaboracji (enigmatycznie – wsp??pracy) z okupantem hitlerowskim, zw?aszcza wsp??pracy w zabijaniu innych Polak?w, cho?by nawet wrogich ideowo, zabijania sojusznik?w naszych sojusznik?w (Stanis?aw B?br-Tylingo, historyk zwi?zany z emigracyjnym o?rodkiem NSZ/ONR napisa? w li?cie do „Zeszyt?w Historycznych” nr 102 z 1992 r., odnosz?c si? do postaci Leonarda Zub-Zdanowicza, ?e: „Wzi?tych do niewoli Rosjan kaza? rozstrzeliwa?, po odkryciu w Katyniu nie mog?o by? inaczej”), wreszcie wsp??pracy wywiadowczej przeciwko Polsce powojennej, szczeg?lnie r?ka w r?k? z banderowcami. Jestem zwolennikiem tezy o jednolitym froncie walki narodu polskiego z Niemcami w czasie II wojny ?wiatowej.

Nie miejsce tu tak?e na dowodzenie takiego stanowiska. My?l?, ?e jest ono zrozumia?e i oczywiste dla wi?kszo?ci PT Czytelnik?w. Tytu?em przyk?adu jedynie chcia?bym zwr?ci? uwag? na posta? Jana Mosdorfa, przedwojennego wodza ONR, kt?ry wr?ci? na pocz?tku wojny do Stronnictwa Narodowego i w czasie okupacji trafi? najpierw na Pawiak, a potem do O?wi?cimia. Jak napisa? Jerzy Patkowski w swej znakomitej ksi??ce „O?wi?cim bez cenzury i bez legend” Mosdorf: „Respektowa? w pe?ni zasad? utrzymywania wsp?lnego frontu walce z hitleryzmem i opieki nad wszystkimi prze?ladowanymi narodowo?ciami, w??czaj? w to i ?yd?w”.

Mosdorf spotka? si? za sw? dzia?alno?? z uznaniem ze strony swoich wsp??wi??ni?w, dzia?aczy PPS, a potem prominentnych dzia?aczy PZPR na polu polityki i literatury – J?zefa Cyrankiewicza i Tadeusza Ho?uja. Paradoksem jego ?ycia okaza?o si?, ?e ?mier? przynios?a mu denuncjacja ze strony zacietrzewionych koleg?w ideowych, dla kt?rych najwidoczniej nienawi?? do „komuny” by?a priorytetem. Patkowski tak o tym pisze: „W?r?d cz?stych krytyk?w wyr??niali si? zw?aszcza dwaj m?odzi Pflegierzy, dobrze znani d?ugoletnim wi??niom: Zenek ?awski, nr 6561 i Ada? Dembi?ski, nr 667. Stawiali oni Mosdorfowi zarzut wsp??pracy z komunistami, uciekaj?c si? nawet do gr??b: «My Mosdorfowi nigdy tego nie zapomnimy!» Wed?ug informacji, jakie otrzymali?my od podziemnego wywiadu, ?awski zrobi? donos do gestapo obozowego na Mosdorfa, oskar?aj?c go o udzia? w konspiracji komunistycznej. Na podstawie tego donosu szereg wi??ni?w ze szpitala dosta?o si? do bunkra na bloku jedenastym”.

Tam te?, 11 pa?dziernika 1943 r. Jan Mosdorf zosta? zamordowany. To m.in. dlatego by?em w Rz?bcu. Ale tak?e z tej przyczyny, ?e uwa?am, to co si? dzieje dzisiaj, zw?aszcza na kanwie kultu tzw. ?o?nierzy wykl?tych za dalszy ci?g dzielenia Polak?w w interesie niepolskim. Atmosfera, jak? wytworzono w ostatnich latach, z zachowaniem proporcji, ale jednak zaczyna przypomina? t? z lat wojny i po niej. To dzisiaj m?odzi Polacy, nadaj?cy sobie historyczne nazwy przejmuj? podej?cie do innych Polak?w sk?pane w nienawi?ci i agresji. Jak niedawno napisa? do mnie m?j ideowy Przyjaciel: „?rodowisko, kt?re dzi? przybra?o historyczn? nazw? to kalka jedynie w sferze dzia?alno?ci zewn?trznej (pochody, marsze itp.) przy r?wnoczesnej impotencji umys?owej. Gdyby jeszcze ich akcje nie sz?y „r?sia w r?si?” z PiS-em, a podobnymi metodami pr?bowali odwojowa? nieco „historycznej” m?odzie?y od ob??dnego kultu ?o?nierzy wykl?tych, to widzia?bym w tym jaki? sens, ale te wszystkie happeningi pod TK i ca?a reszta, to pomy?ka i jedynie bardziej radykalny PiS”.

Na pewno nie s?u?y to Polsce, natomiast s?u?y ludziom, dla kt?rych utrzymywanie stanu „Polak Polakowi wilkiem” jest przyczynkiem do sukcesu politycznego. Zamiast zwr?cenia ku przysz?o?ci w trosce o Polsk?, akcentuje si? wy??cznie punkty zapalne z przesz?o?ci, rozbijaj?c zwyk?? codzienn? wsp?lnot? polsk?. Widzi si? tylko zabitych wykl?tych, a zabitych przez nich ju? nie. S?u?ba w tzw. ludowym Wojsku Polskim ma by? co najmniej przyczynkiem do wstydu, za? agenci obcego wywiadu s? stawiani na piedesta?. Point? do powy?szych rozwa?a? dopisa?o ?ycie. Oto, nast?pnego dnia po uroczysto?ci w Rz?bcu dowiedzia?em si?, ?e „bohaterowie” neo-ONR dokonali profanacji pomnika. Wyrwali krzy?, polali cok?? ciemn? farb?, pomazali drugi krzy? i przystawili piecz?tki z jaszczurkami. Tym samym wystawili sobie „najlepsze” ?wiadectwo, o wiele wi?cej m?wi?ce o nich od – pustych, jak si? okazuje – hase? typu „wielka Polska katolicka”.



Adam ?miech
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014