Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumListopad 25 2020 17:47:49
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 9
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
Kolega Redaktor Jan Engelgard
Kolega Redaktor Jan Engelgard
90 rocznica podpisania Traktatu Wersalskiego - Warszawa 27.06.09 r.
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Katastrofa na kierunku rosyjskim
Polityka Zagraniczna

Konstatowanie po raz kolejny, ?e rz?d PiS prowadzi polityk? antyrosyjsk? by?oby truizmem i bana?em. Niemniej, dla kronikarskiego obowi?zku i z my?l? o potomno?ci nale?y odnotowywa?, a nawet wi?cej, uwa?nie przygl?da? si? zaawansowanym stadiom rusofobii obecnego uk?adu w?adzy. Zaiste, jest si? czemu przygl?da?.

Stosunek pisowskiego czynownictwa do Rosji jest wielop?aszczyznowym wyrazem op?tania zupe?nie ju? irracjonaln? nienawi?ci? do wszystkiego, co rosyjskie, w ka?dym czasie i pod ka?dym pozorem. Czy Polska PiS prowadzi jak?kolwiek polityk? wobec Rosji? To pytanie najbardziej retoryczne z retorycznych. Tak, prowadzi, o ile za polityk? uznamy prymitywne walenie w b?ben pod has?em „Bi? Rucha!”. Pretekst? Ka?dy jest dobry, ale najlepszym jest sam fakt istnienia Rosji. Ci ludzie, którym a? si? trz?sie g?os, z – jak im si? wydaje - patriotycznego uniesienia, kiedy mówi? o Rosji, nawet nie zdaj? sobie sprawy z ci??aru przygniataj?cego ich kompleksu by?ego niewolnika. St?d ta hiperpatriotyczna s?owna papka b?d?ca mieszanin? niezno?nego patosu i cierpi?tnictwa.

To wyraz zewn?trzny tej „polityki”. A tre??? Czy ma ona jaki? dalekosi??ny, czy cho?by bliski do osi?gni?cia cel? Nic z tych rzeczy. Ca?a jej tre?? zamyka si? w s?owach „nie o to chodzi, by z?apa? króliczka, ale by goni? go”. St?d to ci?g?e j?trzenie, obowi?zkowe docinki w stron? Rosji nawet przy najbardziej neutralnych tematach w programach informacyjnych, ale przede wszystkim – budowanie atmosfery jakiego? monstrualnego zagro?enia ze strony Rosji. Jakie b?d? skutki tej ra??cej nieodpowiedzialno?ci?

Najpierw ulegn? rozlu?nieniu ostatnie istniej?ce jeszcze po??czenia faktyczne mi?dzy naszymi krajami, a w ko?cu obecna w?adza doprowadzi do zerwania stosunków, by? mo?e po cichu, w drodze ich ca?kowitego, naturalnego zamro?enia na ka?dej p?aszczy?nie. PiS mia? szans? dokona? – nomen omen – dobrej zmiany, bo przecie?, jak s?usznie zauwa?y? w najnowszym wywiadzie dla Onetu ambasador Rosji Siergiej Andriejew, to ekipa Donalda Tuska i Ewy Kopacz zacz??a zamra?a? nasze stosunki wzajemne w imi? walki o Ukrain? – ale nadziej? podniecany PiS wszed? z ca?? moc? w buty poprzedników na drog? tryumfu albo zgonu.

Walka z Rosj? toczy si? na p?aszczy?nie silnie wzmo?onej propagandy, coraz bardziej prymitywnej, a tak?e poprzez realizowanie dzia?a? wewn?trz, takich jak wojna o pomniki i na zewn?trz, jak wykrzyczane na ca?y ?wiat pragnienie sprowadzenia baz NATO na sta?e do Polski, o Smole?sku ju? nawet nie wspominaj?c. Zw?aszcza na arenie mi?dzynarodowej towarzysz? tym dzia?aniom wypowiedzi pe?ne przekonania o w?asnej pot?dze, tr?c?ce but?. Nie chc? ju? „zn?ca? si?” nad osob? i dzia?aniami ministra obrony narodowej, który w swym uwielbieniu dla USA i NATO nie zauwa?y? momentu, w którym w swej nadgorliwo?ci w komplementach na rzecz zachodnich partnerów, sta? si? lustrzanym odbiciem co bardziej lizusowsko nastawionych do ZSRR dygnitarzy PRL.

Ale spójrzmy na wypowied? doradcy prezydenta Dudy p. Krzysztofa Szczerskiego w zwi?zku ze zbli?aj?cym si? spotkaniem Rady NATO-Rosja. Zaczyna dobrze - „jeste?my przeciwni izolowaniu Rosji”. Ale, ale, porzu?my nadziej?, dalej ju? to samo, co zawsze – „co nie oznacza, ?e jeste?my zwolennikami zniesienia sankcji”. I obowi?zkowe – „Polska zgodzi?a si? na posiedzenie Rady pod warunkiem, ?e jego tematem numer jeden b?dzie kwestia Ukrainy”. No, naturalnie, prawda. W ko?cu mo?e p. minister ma troch? racji. Jak si? wyrzuci?o w b?oto 4,5 miliarda z?otych przekazuj?c je mi?dzynarodowym gangsterom „rz?dz?cym” obecnie Ukrain?, to nie ma si? co dziwi? tej trosce… Ale to tylko moje domys?y, dalej p. Szczerski wyja?nia:

„Chodzi o to, by wznowi? kana? komunikacji, by strona rosyjska uzyska?a od NATO jasn?, czyteln? odpowied? na to, ?e NATO jest Sojuszem, który b?dzie dba? o bezpiecze?stwo swojego najbli?szego otoczenia. NATO ma obowi?zek powiedzenia partnerom rosyjskim, ?e pokój na Ukrainie to element oczywistego zainteresowania samego Paktu”.

To bardzo interesuj?ca koncepcja, przy tym niezwykle komfortowa dla NATO. Oto, mamy od 25 lat do czynienia z procesem zbli?ania si? NATO do granic Rosji, i w tej sytuacji Sojusz ma dba? o bezpiecze?stwo swojego najbli?szego otoczenia?! Czyli Ukrainy, Bia?orusi, Mo?dawii, Kaukazu itd. Có?, je?eli polscy i niektórzy zachodni politycy wyobra?aj? sobie, ?e wobec takiego postawienia sprawy znajd? w stronie rosyjskiej partnera, to grubo si? myl?. Oczywi?cie, by? mo?e, ?e si? nie myl?, ale robi? to celowo. Wówczas jednak powinni nie ukrywa? si? za frazesami o bezpiecze?stwie, tylko powiedzie?, ?e chodzi im o zdominowanie Rosji. Ale tego wprost nie powiedz?, bo to nie ?adnie wygl?da w mediach. Jest to tymczasem polityka prowadz?ca do eskalacji nowej zimnej wojny i do realnego zagro?enia wojn? rzeczywist? o zasi?gu ?wiatowym.

Swoje do?o?y? równie? niezawodny na kierunku rosyjskim p. minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski. Na odbywaj?cym si? w Bratys?awie posiedzeniu Global Security Forum stwierdzi?, ?e „ewentualne stacjonowanie zachodnich wojsk w Polsce nie jest prowokacj? wymierzon? w stron? Rosji. To nie obecno?? wojsk by?aby prowokacj? wymierzon? w stron? Rosji, ale to w?a?nie jej brak zach?ca?by do dzia?a?, jakie widzieli?my, chocia?by ostatnio na Ba?tyku (i jeszcze to pragnienie wyartyku?owane przez ministra – obecno??, obecno?? i jeszcze raz obecno??)”.

Oczywi?cie, nie jest to ?adn? prowokacj?, tak jak nie by?yby prowokacj? rosyjskie bazy w Meksyku i p?ywaj?ce sobie dla sportu rosyjskie niszczyciele w odleg?o?ci 70 km od Nowego Jorku. Ale – zapomnia?em – exceptional country rz?dzi si? innymi prawami.

W ten sposób rusofobi prowadz? nas prost? drog? do katastrofy geopolitycznej. Chc? radykalnego zaognienia stosunków z Rosj?, a ?eby dope?ni? obrazu, to w?a?nie z Polski pragn? uczyni? pa?stwo frontowe. Jest to ca?kowite zaprzeczenie nie tylko endeckiej koncepcji polityki mi?dzynarodowej Polski, ale i ka?dej innej, której celem jest pokojowe wspó?istnienie wielkich, ?rednich i ma?ych pa?stw.
Dzieje si? to wszystko w sytuacji, w której Rosja od lat zachowuje si? na arenie mi?dzynarodowej, jak przysta?o na cywilizowane pa?stwo, broni?c jedynie swojego najbli?szego przedpola przed zuchwa?? bezczelno?ci? zachodnich „partnerów”, za? na zewn?trz, tj. do Syrii wchodz?c jedynie na wyra?n? pro?b? jej legalnych w?adz. I nie zagra?a Polsce…

Nie twierdz?, ?e Rosja jest wzorcem cnót wszelakich, niemniej porównanie dzia?a? USA realizuj?cych koncepcj? ?wiatowego hegemona wypada dla kraju za Atlantykiem wysoce niekorzystnie. Politycy, którzy pragn? widzie? Polsk? jako kolejny stan USA powinni to g??boko przemy?le?, a nie chowa? si? za kurtyn? ha?a?liwych, ale pustych frazesów.



Adam ?miech
Komentarze
gjw dnia maj 01 2016 19:03:46
Jest jeszcze inna, równie przera?aj?ca strona zagadnienia. Ta polityka wobec Rosji zmniejsza nasze szanse na uzyskanie jej pomocy lub zwi?ksza cen? jakiej rosyjskie pa?stwo mog?oby za ni? za??da? w obliczu nast?puj?cego zagro?enia od zachodu:

http://pl.blastingnews.com/europa/2016/04/berlin-potwierdza-za-odra-istnieje-zakonspirowana-armia-panstwa-islamskiego-wideo-00873129.html

W jednym z felietonów doczeka?em si? rosyjskich odpowiedzi na moje rozwa?ania odno?nie perspektyw dla polski je?li na tym tle dojdzie do najgorszego. Zdajmy sobie tak nawiasem spraw? z tego, ?e polski jest szeroko znany w Rosji:

http://pl.blastingnews.com/felietony/2015/10/nadchodzi-potworne-zagrozenie-dla-polski-czy-rosja-bedzie-nas-bronic-00599783.html

Jednakowo? rz?d PiS-u jest gotów sprzymierzy? si? raczej z samym diab?em ni? pomy?le? o tym, ?e w wypadku ?miertelnych zmaga? o Polsk? co najmniej przyjazna neutralno?? Rosji i Bia?orusi mia?aby kluczowe znaczenie.

http://pl.blastingnews.com/swiat/2016/04/turcja-wkrotce-totalitarnym-panstwem-islamskim-rozkwita-przyjazn-polsko-turecka-wideo-00899587.html

Otó? obawiam si?, ?e opini? publiczn? w naszym kraju mo?na uczuli? na pewne sprawy i do pewnych rzeczy przekona? tylko w jeden sposób. Takimi has?ami jak: Sojusz z Turcj? i Saudami sko?czy si? nam pod no?ami. Wzgl?dnie: lepiej z bra?mi S?owianami ni?li pakt z islamistami.

Nic przy tym nie zarzucaj?c linii argumentacji Sz. P. Kolegi Adama, któr? ca?kowicie popieram, a tylko dostrzegam jej mizern? skuteczno?? wobec og?upianych mas. W czym niestety bierze te? wielki udzia? obecny papie?:

http://pl.blastingnews.com/felietony/2016/04/kosciol-rzymsko-katolicki-jest-juz-tylko-jednym-z-oglupiaczy-mas-00882051.html
Adam Smiech dnia maj 02 2016 11:14:36
Ca?kowicie zgadzam si? z Szanownym Koleg? gjw w wymienionych kwestiach. Niestety, dla mnie ju? nie ma przysz?o?ci. Ja nie potrafi? sprowadzi? swojego ?wiatopogl?du do li tylko hase?.

I tu dochodz? do smutnej konkluzji - w pewnym sensie zazdroszcz? neobanderowcom, bo wychowuj? m?odych ludzi na ?wiadomych siebie i swoich celów ludzi, gotowych do walki, jak?kolwiek nie mia?aby ona przybra? posta?. Oczywi?cie tylko w pewnym sensie - b?d? co b?d?, patrz?, jak rosn? nam ?wiadomi wrogowie...

A u nas? Mój Bo?e, przecie? jak widz? tych bezmy?lnych ch?opaczków i dziewcz?tka maszeruj?cych w jednych butach i spodniach z ?ysymi g?owami i celtyckimi krzy?ami na sztandarach, skanduj?cych ?wiadcz?ce o odmó?d?eniu has?o "raz sierpem, raz m?otem...", doznaj? za ka?dym razem bolesnego skurczu. Wszystko nie tak, wszystko postawione na g?owie, wszystko wychodzi naprzeciw tym, co tylko na tak? podk?adk? czekaj?. Jestem przekonany, ?e s? sterowani, ale przecie? oprócz r?ki zewn?trznej mamy tu do czynienia z g?upot? w stanie czystym...

Wspó?czesny Polak budzi si? rano i jest jak tabula rasa. Jednych nic nie obchodzi, co si? dzieje woko?o, inni odczuwaj? przyjemno?? z bycia cz??ci? stada prowadzonego przez szale?ców politycznych, jeszcze inni realizuj? si? poprzez prymitywny zestaw zewn?trznych gad?etów. W sumie najmniej gro?na jest ta pierwsza grupa, bo my?l?c tylko o swojej kiesie i garnku b?dzie si? chocia? stara?a co? wytworzy?, nawet pod obcymi rz?dami. Pozostali gotowi s? zniszczy? wszystko w imi? mrzonek.

To wszystko zdecydowanie odrzucam. Dlatego wci?? zadaj? sobie pytanie, czy jest sens to jakie? tam pisanie ci?gn??. Do gustów mas si? nie nagn?. W ogóle, b?d?c jak mi si? wydaje, do?? radykalnym endekiem, widz? naród jako wspólnot? jednostek, po??czon? ?wiadomo?ci? wspólnoty celów, tradycji i kultury, a nie tym, ?e trzymaj? si? za r?ce. ?wiadomy naród nie ma nic wspólnego z zachowaniami stadnymi. Wszelkie zachowania stadne odrzucaj? mnie bardzo silnie odk?d pami?tam, od trzymania si? za r?ce w szkole, a có? dopiero mówi? o imprezach doros?ych ludzi, którzy w ten sam sposób wyra?aj? dzisiaj wspólnot?. Dlatego tak zdecydowanie neguj? Pi?sudskich, Kaczy?skich i ich antyintelektualny kult - kult stadny.

Tak samo b?d? negowa? tych, którzy z ruchu narodowego próbuj? b?d? b?d? próbowali uczyni? podobnie stadn? formacj?. Niestety, dzi? mamy do czynienia z sytuacj?, w której w ruchu narodowym pokutuje b??d lat 30-tych - tych wszystkich mundurów, marszy, salutowania wyci?gni?t? d?oni?. Jest czym? zrozumia?ym, ?e Dmowski chcia? tych ludzi utrzyma? w ryzach, aby nie popadli w polski hitleryzm, i pozwoli? im na te ?mieszne wówczas i dzi? atrybuty zewn?trzne, ale niektórym do dzisiaj myli si? to z ideologi? endeck?. W swej masie ludzie pokolenia lat 30-tych nic nie mieli do zaproponowania w czasie II w.?w. Okaza?o si?, ?e wierzyli w sanacyjny mit mocarstwowej Polski i ten mit im si? zawali? w 39 r. Niektórym nawet to nie pomog?o i do 45 tworzyli mapy z Polsk? pod Pskowem. II w.?w. pokaza?a smutn? w istocie prawd? o pora?ce ruchu narodowego formacji lat 30-tych - okaza?o si?, ?e cokolwiek pozytywnego do zaproponowania maj? ci, którzy nale?eli do pokolenia Dmowskiego, do starej Endecji. Inni popadli w negacj? rzeczywisto?ci (jak?e byli w tym w opozycji do wszystkiego, co robi? i o czym pisa? Dmowski), inni zsun?li si? nawet w kolaboracj? z Niemcami. Z m?odych jeden Piasecki - co prawda z zewn?trznych oznak, przedwojenny bojówkarz, ale jednak cz?owiek wybitnego formatu umys?owego - potrafi? przewarto?ciowa? swoje stanowisko w 45. Je?eli dzisiaj m?odzi kandydaci na narodowców wychowywani s? do zachowa? stadnych z u?yciem jedynie uwspó?cze?nionych gad?etów, to mo?na tylko za?ama? r?ce.

Ca?ym odr?bnym zagadnieniem jest miejsce w tym wszystkim Ko?cio?a. Temat - rzeka. Do?? powiedzie?, ?e broszura Ko?ció?, naród i pa?stwo jest ju? tylko dokumentem historycznym.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014