Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumLipiec 09 2020 22:28:44
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 4
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
14
14
Protest w Lublinie 30.06.09 r.
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Dok?d zaprowadzi nas Waszczykowski?
JednodniĂłwka Narodowa

Pomimo solidnego wykszta?cenia i praktyki dyplomatycznej ma opini? cz?owieka kontrowersyjnego. Jest radykalnym rusofobem i amerykanofilem – zosta? szefem MSZ wbrew zamiarom o?rodka prezydenckiego, który lansowa? kandydatur? prof. Ryszarda Legutko. Jako zaufany prezesa Jaros?awa Kaczy?skiego od razu przeci?? spekulacje na temat kto b?dzie kierowa? polityka zagraniczn?. W krótkim czasie zaserwowa? ca?a seri? radykalnych opinii, m.in. postuluje zerwanie umowy NATO-Rosja z 1997 roku.

Zako?czone pe?nym sukcesem PiS tegoroczne wybory prezydenckie i, mo?e przede wszystkim, parlamentarne, pozwalaj?ce zwyci?zcom samodzielnie stworzy? rz?d, by?y niew?tpliwie wyrazem zniech?cenia o?mioletnimi rz?dami Platformy Obywatelskiej, chocia? 24% tej ostatniej (i 8% jej klonu, czyli Nowoczesnej) raczej zaskakuje i to in plus z punktu widzenia tej formacji.

Niemniej, ci, którzy poparli PiS uczynili to z pewno?ci? z co najmniej trzech powodów – gdy? byli tej partii twardym elektoratem; bo nie mogli ju? znie?? rz?dów PO; wreszcie, bo chc? zmiany naszej rzeczywisto?ci (oczywi?cie wyst?powa?y rozmaite po??czenia tych trzech podstawowych grup). Nie b?d? tu analizowa?, na ile te motywacje i oczekiwania s? racjonalne. Co do pierwszej i drugiej grupy czyni? tego nie potrzeba, za? grupa trzecia, jak mo?na zrozumie?, oczekuje zmian w wykonaniu tych, którzy podobnie jak PO w ró?nych konfiguracjach od 26 lat znajduj? si? przy w?adzy w tej czy innej formie. Ale byli jeszcze inni, którzy zniech?ceni ?enuj?cym ukrainofilstwem o obliczu jawnie banderofilskim, ostatniego okresu rz?dów prezydenta/rz?du PO, oczekiwali jakiej? zmiany w polityce zagranicznej nowej w?adzy. I znów, nie rozumia?em i nie rozumiem tych oczekiwa?.

Nie rozumiem podstaw, na których te oczekiwania opierano. Mówi? o tym z pe?n? swobod?, gdy? wyborc? ani p. Andrzeja Dudy, ani PiS nie by?em i nawet przez chwil? nie rozpatrywa?em mo?liwo?ci oddania g?osu na to ?rodowisko. Ale nawet pomimo takiej deklaracji, z rado?ci?, no mo?e nie z rado?ci?, ale przynajmniej z ostro?nym optymizmem, przyj??bym tak? zmian?. W tym miejscu mog? jedynie wspomnie? p. Stefana Mellera, który pomimo ideowego oddalenia od my?li endeckiej, by? przynajmniej cz?owiekiem, który prowadzi? spokojn?, techniczno-pragmatyczn? polityk? na kierunku wschodnim, a nie „?wi?ty bój” z dwoma aksjomatami – „zawsze przeciw Rosji” i „zawsze za Ukrain? antyrosyjsk?”. To, co nast?pi?o po p. ministrze Mellerze mo?na by pomin?? wstydliwym milczeniem, gdyby nie fakt, ?e obecnie stoimy wobec zagro?enia recydyw? i to w wersji i?cie hardkorowej.

Oto, wbrew nadziejom, nowym ministrem spraw zagranicznych jest p. Witold Waszczykowski. Tak, ten sam od „przesta?cie nas zabija?!” z 2010 r. Ten, którego „Wall Street Journal” z 9 listopada b.r. nazywa, obok Antoniego Macierewicza, proameryka?skim jastrz?biem. Rzeczywi?cie, p. Waszczykowski jest znany ze swej specyficznej postawy proameryka?skiej, któr? nale?a?oby nazwa? jednak postaw? proneokonserwatywn?, gdy? jego wypowiedzi zawieraj? tak?e krytyk? polityki administracji USA, tam gdzie, jego zdaniem, jest ona zbyt mi?kka wobec Rosji, za? zwolennikami twardej linii wobec Rosji na gruncie ameryka?skim s? w?a?nie neokonserwaty?ci skupieni obecnie g?ównie w Partii Republika?skiej. P. Waszczykowski, uprzedzaj?c sam moment obj?cia urz?du, wyg?osi? szereg wypowiedzi, z których mo?na mniema? jak b?dzie wygl?da? jego i rz?du pisowskiego polityka zagraniczna.

Rosja

Rosja w uj?ciu Waszczykowskiego istnieje wy??cznie jako agresor i zagro?enie nie tylko dla swoich najbli?szych s?siadów, ale i dla Unii Europejskiej, która tego zagro?enia nie potrafi zdefiniowa?. Przysz?e stosunki z Rosj? sprowadza? si? b?d? w zasadzie do kwestii katastrofy smole?skiej i to najpewniej jedynie w kontek?cie mi?dzynarodowych trybuna?ów etc. To wszystko o czym mówi on obecnie jest konsekwencj? koncepcji wypracowanych w PiS w przesz?o?ci. ?eby nie cofa? si? zbyt daleko przypomn? jedynie dyskusj?, w której Waszczykowski bra? udzia? po zestrzeleniu malezyjskiego Boeinga. Wówczas stwierdzi?, nie pozostawiaj?c w?tpliwo?ci, co do tego, ?e uwa?a odpowiedzialno?? Rosji za t? tragedi? – nazywaj?c j? zamachem – za rzecz oczywist?, wymagaj?c? jedynie potwierdzenia, ?e: „Polska powinna nawo?ywa? do ?cis?ego przestrzegania prawa mi?dzynarodowego. Rosja to prawo pogwa?ci?a, je?li nadal b?dzie gwa?ci?, to wkroczymy w ?wiat d?ungli, bo za jej przyk?adem mog? pój?? inne kraje takie jak Chiny, Iran, Korea P?n.”, wobec czego to dobry moment, „?eby postawi? Rosji powa?ne ultimatum” (za wp.pl 18.07.2014 r.).

O przestrzeganiu prawa mi?dzynarodowego mówi? w tym roku prezydent Andrzej Duda na forum ONZ. I cho? nie wymieni? z nazwy Rosji, wszyscy w Polsce wiedzieli, ?e to o ni? chodzi?o, kiedy mówi? o naruszaniu traktatów, konwencji i rezolucji oraz, ?e „brak szacunku dla prawa mi?dzynarodowego mo?e by? zarzewiem wojny”. Zwracam jednak uwag?, ?e w ONZ, b?d? co b?d? na ziemi ameryka?skiej, mog?o to by? zrozumiane zgo?a odmiennie od polskich intencji… W?a?nie ten brak zrozumienia, ?e litania pretensji do Rosji na gruncie prawa mi?dzynarodowego w istocie jest gotowym zestawem skarg wobec USA – najwi?kszego sojusznika Polski – stanowi najpowa?niejszy, bo organiczny b??d koncepcji PiS.

Ale wró?my do wypowiedzi szefa MSZ. Jak powiedzia?em, stosunki z Rosj? to dla Waszczykowskiego g?ównie Smole?sk i to na zasadzie „zrobicie tak, jak chcemy albo podamy was do trybuna?u”. Nie wró?y to dobrze rozwi?zaniu kwestii np. wraku Tu 154. Przeciwnie, jest zapowiedzi? kolejnego konfliktu. Nie o to bowiem chodzi, ?eby z?apa? króliczka, ale by goni? go… Oprócz Smole?ska istnieje jednak przecie? ca?y szereg powi?za? pomi?dzy Polsk? a Rosj?. Jak to widzi Waszczykowski? W lutym b.r. firmowa? projekt uchwa?y PiS w Sejmie nt. konfliktu ukrai?skiego, gdzie nawo?ywano do „utrzymania i rozszerzenia polityki sankcji oraz zawieszenia kontaktów politycznych na wysokim szczeblu” (Druk nr 3143 z 5.02.2015 r.). Obecnie twierdzi, ?e spotkanie z ministrem ?awrowem „zapewne kiedy? nast?pi”, i, ?e „utrzymujemy kontakty na poziomie wiceministrów i co kilka miesi?cy dochodzi do konsultacji”, jednak to my „oczekujemy pewnych gestów ze strony Rosji, to Rosja naruszy?a prawo mi?dzynarodowe, to Rosja zaatakowa?a inne kraje, Gruzj?, Ukrain? i w tej chwili prowadzi wojn? w Syrii” (TVP1, 12.11. b.r., za wp.pl). Nie miejsce tu na analizowanie, kto jaki konflikt rozpocz??, niemniej, warto zwróci? uwag?, ?e motyw Syrii (!?!) powtarza si? tak?e w innych bie??cych wypowiedziach. „To oni rozpocz?li wojn? w Gruzji, na Ukrainie i teraz trzeci? w Syrii.” (TVN 24, Fakty po faktach, 9.11. b.r., za Onet.pl).

Jeste?my na uboczu w relacjach z Rosj? „z powodu Rosji, która atakuj?c Gruzj?, Ukrain?, a teraz prowadz?c wojn? w Syrii, zepsu?a nasze dwustronne relacje.” („Rzeczpospolita”, 3.11. b.r.). Oraz „po spacyfikowaniu Czeczenii mamy ju? trzeci? wojn?, któr? [Rosja] prowadzi: Gruzja, Ukraina, Syria.” („Rzeczpospolita”, 14.11. b.r.). A wi?c to m.in. "wojna z Syri?" popsu?a relacje Polski z Rosj??! Interesuj?ce stanowisko, niestety pozbawione rozszerzonej interpretacji konfliktu syryjskiego i roli w nim Stanów Zjednoczonych. A? budzi to niepokój, czy aby USA równie? nie popsu?y swoich relacji z Polsk?… Tymczasem wg Waszczykowskiego „Rosja jest geopolitycznym rywalem wszystkich krajów zachodnich. Zajmuje nieprzejednane, imperialistyczne stanowisko wobec Polski” (TVN24, j.w.).

Czy w takim razie kontakty pozostan? zamro?one do czasu, a? Rosja zrozumie swoje b??dy i pokaja si?? W zasadzie tak, ale „Polska nie zamierza zrywa? wszystkich kontaktów (…). B?d? kontakty robocze ze spo?ecze?stwem rosyjskim, które nie wspiera zap?dów imperialistycznych. Mamy przecie? rozleg?? wymian? handlow? i wspó?prac? ?rodowiska biznesowego” (TVN24, j.w.). Mo?na odetchn?? z niewielk? ulg?, chocia? trzeba przyzna?, ?e zadanie przed nasz? dyplomacj?, wobec poziomu poparcia dla prezydenta Putina, trudne do wykonania.

Podsumowuj?c nale?y stwierdzi?, ?e epoka lodowcowa w stosunkach z Rosj? nie tylko b?dzie trwa?, ale jest na najlepszej drodze do pog??bienia. Doprowadzi to do stanu de facto takiego, jak by by?y one zerwane. Polska nic na tym nie zyska, a wiele straci, by? mo?e w sprawach „wymiany handlowej” bardzo du?o. Jednak to zdaje si? nie k?opota? Witolda Waszczykowskiego. A co b?dzie, kiedy koledzy nowego ministra zdecyduj? si? og?osi? za jaki? czas, ?e to Rosja dokona?a zamachu w Smole?sku?

Z braku miejsca pomijam sprawy stricte ukrai?skie. Jest znanym faktem, ?e Ukraina antyrosyjska ma w Polsce bezwarunkowo oddanego sojusznika i adwokata. Tak?e rz?d PiS tego nie zmieni, mo?e co najwy?ej pog??bi? zaanga?owanie. Tak?e w kwestii OUN/UPA nic si? nie zmieni dopóty dopóki „imperialna Rosja” jest wrogiem nr 1 w mniemaniu obecnych elit polskich w tym i oczywi?cie PiS-u. Mo?na si? za to spodziewa? dzia?a? w kierunku próby zamiecenia tego tematu pod dywan tj. zamkni?cia antypolskich dzia?a? szowinistów ukrai?skich do lamusa dla historyków, jednocze?nie za? akceptacji ich „walki z Sowietami” i wspó?czesnej walki ich nast?pców z Rosj?. Towarzyszy? temu b?dzie ze strony Ukrainy i neobanderowców ckliwa propaganda obliczona na polsk? naiwno??, sentymentalizm i mentalno?? uczuciow? w traktowaniu polityki. Przes?anki ku takiej tezie ju? istniej?.

UE, Niemcy, Stany Zjednoczone, bezpiecze?stwo Polski

Brak miejsca, jak i ??czne traktowanie przez p. Waszczykowskiego wymienionych kwestii, ka?e potraktowa? je równie? wspólnie z po?o?eniem nacisku na sprawy najwa?niejsze. Otó?, bezpiecze?stwo Polski zale?y od u?wiadomienia naszym partnerom z UE i NATO, jak wielkim zagro?eniem dla wszystkich jest Rosja. Taki wspólny front obecnie nie istnieje ze wzgl?du na partykularyzmy pa?stw europejskich, takich jak Niemcy, wcze?niej Francja i W?ochy. Polska rz?dzona przez PiS b?dzie chcia?a realizowa? swoj? wizj? bezpiecze?stwa nie tylko poprzez NATO i zaanga?owanie infrastrukturalne Stanów Zjednoczonych w naszym kraju (docelowo – bazy wojskowe), ale tak?e równolegle, poprzez przysz?y system unijny. Waszczykowski deklaruje „Europejska polityka obronna jest wielce wskazana (…). PiS wiosn? tego roku pozytywnie odpowiedzia? na apel Jeana-Claude’a Junckera w sprawie budowy europejskiej armii”. (Rzeczpospolita, 3.11. b.r.). Przy tym, nie wiadomo do ko?ca, jaka wizj? Unii Europejskiej ma „minister-elekt” i jego partia.

Z jednej strony s?usznie podnosi brak reprezentatywno?ci Parlamentu Europejskiego, zamierza d??y? do „Unii (…) bardziej demokratycznej, mniej scentralizowanej, która stoi na stra?y wolno?ci przep?ywu ludzi, us?ug, kapita?u i towarów” (Rzeczpospolita, 3.11. b.r.). Z drugiej, chce d??y? do poziomu integracji Beneluksu dla Europy ?rodkowej (tam?e). Jak to nale?y rozumie?? Czy jest to opowiedzenie si? za wi?kszymi prerogatywami pa?stw narodowych, czy odwrotnie? Przecie? w?a?nie Beneluks jest przyk?adem najdalej id?cej formalnej dezintegracji pa?stw narodowych. A stosunek do kwestii ogranicze? wprowadzanych przez Wielk? Brytani? w stosunku do imigrantów?

Ju? kiedy? pisa?em, ?e je?eli naszym celem jest przywrócenie suwerenno?ci pa?stwom narodowym w decydowaniu o w?asnym kraju, to nie mo?emy si? obra?a? na p. Camerona, ?e jego rozporz?dzenia mog? by? selektywne i i?? w kierunku np. ograniczenia praw Polaków ?yj?cych na Wyspach. Tymczasem p. Waszczykowski przyznaje ogólne prawo decyzji Wielkiej Brytanii, natomiast odmawia prawa skierowanego do wybranych grup. W istocie wi?c, chcia?by decydowa? o poziomie suwerenno?ci Albionu, a przecie? jest to miecz obosieczny, gro?ny równie? dla Polski..

Stosunek Waszczykowskiego do Niemiec jest moim zdaniem wypadkow? relacji naszego zachodniego s?siada z Rosj?. G?ówne ostrze krytyki to oczywi?cie projekt Nord Stream 2 oraz niedopuszczenie Polski do udzia?u w rozwi?zaniu konfliktu na Ukrainie. G?o?nym echem odbi?a si? najnowsza wypowied? przysz?ego ministra o tym, ?e stali?my si? jako Polska wasalem Niemiec. Poza tym, ?e propagandowo by?a obliczona na antyniemieck? cz??? elektoratu PiS, prosz? zwróci? uwag? na jej tre??. Wiadomo, ?e Polska jest uzale?niona gospodarczo od Niemiec, a polska produkcja to g?ównie pó?fabrykaty dostarczane przemys?owi niemieckiemu.

Tymczasem p. Waszczykowski mówi o wasalstwie w kontek?cie politycznym, a to z kolei w kontek?cie UE i kwestii Rosja-Ukraina. Dalej precyzuje: „Nie decydujemy o bezpiecze?stwie, o energetyce, o niczym. Gdzie, poza gospodark?, s? korzy?ci z tego pod?o?enia si? Niemcom”. (Rzeczpospolita, 14.11. b.r.). Brak w tym sposobie postrzegania sytuacji Polski nie tylko propozycji odno?nie wyzwolenia si? z tego wasalstwa, ale i refleksji zarówno nad Traktatem Lizbo?skim, negocjowanym przez poprzedni rz?d PiS-u i podpisanym przez prezydenta Lecha Kaczy?skiego, jak i nad nieprzejednanym stanowiskiem Polski wobec Rosji.

G?ównym gwarantem bezpiecze?stwa Polski maja by? jednak Stany Zjednoczone i NATO. „Dla nas Ameryka musi by? traktowana jak mocarstwo europejskie” (Rzeczpospolita, 3.11. b.r.). „B?dziemy zabiega? o sta?? obecno?? NATO w Polsce: czy to przez tarcz? antyrakietow?, czy przez instalacje obronne, czy wreszcie przez bazy wojskowe.” (Rzeczpospolita, 14.11. b.r.). Tym samym Polska pragnie wpisywa? si? w polityk? ?wiatowej hegemonii USA, szczególnie pozytywnie odbiera? te sfery polityczne, które w Stanach Zjednoczonych optuj? za twardym kursem wobec Rosji.

Wnioski

Co z tego wszystkiego wynika? Jak najgorsze widoki dla Polski, regionu, Europy, ale i ?wiata. Nie chodzi o przecenianie roli Polski, roli, która jest niewielka, ale o deklarowanie si? Jej czynników decyzyjnych za rozwi?zaniami, które ju? bez w?tpliwo?ci maj? charakter globalny. A to ma i b?dzie mie? prze?o?enie na nasz? sytuacj?. B??dem fundamentalnym polityki polskiej jest brak koncepcji alternatywnych w polityce zagranicznej. Jeste?my ca?kowicie oddani UE, NATO i USA, bez pomys?u na cokolwiek innego. Tymczasem, zw?aszcza w dziedzinie bezpiecze?stwa, format NATO zdecydowanie si? wyczerpa?.

Organizacja ta jest nie przystaj?cym do rzeczywisto?ci reliktem pierwszej Zimnej Wojny, operuj?cym przestarza?ym aparatem poj?ciowym, ale przede wszystkim, generatorem i katalizatorem szeregu tragicznych w skutkach konfliktów na przestrzeni ostatnich z gór? lat 20. Dodatkow? powa?n? wad? NATO jest us?ugowa pozycja Paktu wobec realizowanych planów stworzenia jednobiegunowego ?wiata z USA jako hegemonem. Aby poprawi? bezpiecze?stwo ?wiatowe potrzebne jest nowe rozdanie – likwidacja NATO i zaproponowanie nowej jako?ci – powo?ania systemu bezpiecze?stwa globalnego, nie ekskluzywnego, nie wykluczaj?cego, ale obejmuj?cego wszystkich. Sytuacja Polski w jednym i drugim przypadku, tj. zarówno przy pozostaniu uk?adu NATO, jak i przy próbach powo?ania czego? nowego, b?dzie w zasadzie, zak?adaj?c prawdopodobne pozostanie na zajmowanych pozycjach ideologicznych, tak samo z?a.

Nasza antyrosyjsko?? a priori, nie da nam nic w dotychczasowym uk?adzie, gdy? jako doskonale przewidywalni i pozbawieni elementarnej elastyczno?ci, nie jeste?my i nie b?dziemy potrzebni mocarzom do podejmowania decyzji. W ewentualnym nowym uk?adzie, nasza „niez?omno??” na kierunku rosyjskim b?dzie przeszkod? dla zaj?cia przez Polsk? pozycji regionalnego negocjatora i podmiotu konsoliduj?cego. Potrzebny jest nam „nowy Rapacki”, tymczasem ?yjemy z pi?tnem nieprzejednanych, nieelastycznych, ?atwo ulegaj?cych podpuszczeniom i zacietrzewionych polityków ma?ego formatu, którzy chcieliby, ?eby ?wiat ugi?? si? do ich woli, a jak ?wiat ich nie pos?ucha, to si? obra?aj?. Ten przykry stereotyp ma niestety silne oparcie w rzeczywisto?ci. Je?eli Witold Waszczykowski spe?ni swoje zapowiedzi, stereotyp ten zostanie po raz kolejny potwierdzony.

Z ostatniej chwili…

W ?rod? 25 listopada b.r. ukaza? si? w „Gazecie Wyborczej” wywiad, ju? z ministrem Witoldem Waszczykowskim. Lektura tej rozmowy nie przynosi wiele nowego, minister raczej jedynie powtarza to, co powiedzia? w omówionych wy?ej wywiadach i wyst?pieniach. A wi?c o tym, ?e „Nas z Niemcami bardzo wiele ??czy. Nasze gospodarki s? w symbiozie i nie zrobimy niczego, co popsu?oby te relacje.”. ?e „Polska jest s?siadem Rosji, która nas szanta?uje”(?), i która „prowadzi ju? trzeci? wojn?: z Gruzj?, Ukrain? i teraz w Syrii”. Jest to dalszy ci?g my?lenia kategoriami wszech?wiatowej hegemonii USA, który wolno naturalnie prowadzi? dowoln? wojn?.

Dowiadujemy si? równie?, ?e Polska b?dzie d??y?, w celu sprowadzenia na polsk? ziemi? baz NATO/USA, do uniewa?nienia porozumienia NATO-Rosja z 1997 r!. Powtarzaj?c gro?b? zaskar?enia Rosji do trybuna?u w Strasburgu nowy minister spraw zagranicznych dodaje „tak jak oni nas za Katy? skar?yli”. Przyznaj?, ?e nie rozszyfrowa?em tego skrótu my?lowego… Waszczykowski potwierdza te? dziennikarzom „Gazety Wyborczej”, ?e Ukraina jest dla Polski priorytetem.



Adam ?miech
14 listopada 2015 r.
Komentarze
gjw dnia grudzień 13 2015 18:03:59
Przyjdzie czas, przyjdzie rada. Uci?te g?owy sp?ywaj?ce Odr? i Wart?. G?owy, które wcze?niej gapi?y si? bezmy?lnie w przestrze? albo w telewizor albo w ksi?dza na ambonie, wygaduj?cego "euroatlantyckie" g?upoty. Wtedy ludziska zrozumiej?, co to naprawd? znaczy bycie nie Chrystusem (bo archiherezja nie ma nic wspólnego z ?yciem i prawd?) ale rzucanym raz po raz na po?arcie koniem-luzakiem narodów. Innego lekarstwa na bezmy?lno??, rusofobi? i germanofobi? prócz ISIS przekraczaj?cego Odr?, co niechybnie si? stanie, bo taki jest chyba prawdziwy plan wuja Sama dla Europy, nie widz?. smiley
kot dnia grudzień 15 2015 21:33:05
Wydawa?o si?, ?e dna polskiej polityki zagranicznej dosi?gni?tego przez ministra Schetyn? nie da si? bez ko?ca pog??bia? i pog??bia?... A jednak! Jest wszak?e pewne ?wiat?o w tunelu. O ile Kopacz i Schetyna to jawni eksponenci opcji proniemieckiej, podobnie jak - w mniejszym stopniu - tak?e i Waszczykowski, to mamy tutaj do czynienia z nieco innymi okoliczno?ciami ni? w czasie rz?dów PO, uwa?am ?e korzystniejszymi.

Otó? powsta?a ciekawa sytuacja kiedy ten niemiecki hegemon zaczyna si? zachowywa? wr?cz niezno?nie i bezczelnie. A to szef europarlamentu Schulz grzmi o zamachu stanu w Polsce, a to media niemieckie (te same, do których nale?? mainstreamowe media w Polsce) wzywaj? do poskromienia Polski. ?wiadczy to o niepokoju, ?e w Polsce powtórzy si? scenariusz w?gierski. Niewielkie i po?o?one na uboczu W?gry maj? dla Niemiec nie maj? dla Niemiec warto?ci w przeciwie?stwie do Polski, kraju o kluczowym dla nich znaczeniu. Powodem tego niepokoju jest osoba Jaros?awa Kaczy?skiego - jedyny cz?owiek mog?cy zmieni? wektory polskiej polityki zagranicznej, wymieniaj?c w razie potrzeby Waszczykowskiego na kogo? innego. Na razie jest to ma?o prawdopodobne.

Mo?na sobie jednak wyobrazi?, ?e ta presja ze strony Niemiec spowoduje skutek odwrotny od zamierzonego. Oliwy do ognia doda pakiet klimatyczny, sprawa przymusowego rozdzielania uchod?ców mi?dzy kraje, nowa ustawa medialna by? mo?e ograniczaj?ca dzia?anie mediów niemieckich w Polsce, dalsze ograniczanie suwerenno?ci krajów UE przez "Bruksel?" (czytaj: Berlin) itd. Je?li tym razem Jaros?aw Kaczy?ski b?dzie próbowa? da? skuteczny odpór tym zamierzeniom, mo?e si? te? mu w ko?cu za?wita? w g?owie my?l, ?e wi?kszy problem jest z Berlinem ni? demonizowan? Moskw?, która przecie? w sprawach polskich siedzi cicho.
gjw dnia styczeń 07 2016 23:32:08
Oby tak si? sta?o. ale marne na to widoki, bo z klei jarek siedzi w kieszeniu wuja Sama, który z kolei dyktuje wszystko Angeli. Je?li kto? my?li, ?e Niemcy mia?y jeszcze pod drugiej ?wiatowej w?asne, niezale?ne od USA s?u?by specjalne, system walutowo-finansowy, si?y zbrojne, a cho?by tylko maszyny drukarskie i sprz?t biurowy, to jest w wielkim b??dzie. B??dzie zreszt? ?atwym do sprawdzenia przy w miar? uwa?nym studiowaniu historii najnowszej oraz wspó?czesnych nam wydarze?. Sz. Kol. kot zaraz odpowie, ?e poszerzali margines niezale?no?ci a? do skutku. W takim razie poprosz? o dowody samodzielnych dzia?a? niemieckich przeciw ZSRR, Jugos?awii, dzisiejszej Rosji, a cho?by tylko na Czarnym L?dzie.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014