Jednodniówka Narodowa :: jednodniowka.pl
Strona G?ówna Artyku?y Galeria ForumWrzesień 25 2020 08:34:36
Nawigacja
Strona G?ówna
Artyku?y
Galeria
Kategorie aktualno?ci
Linki
Szukaj

Forum

Redakcja
Kontakt
Archiwalna wersja JN
Regulamin komentarzy
Użytkowników Online
Gości Online: 8
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 70
Najnowszy Użytkownik: carlos
Losowe zdjęcie
Polecamy

Wątki na Forum
Najnowsze Tematy
Wojna ekonomiczna USA
Ataki wrogów Narodow...
Pakt Ribbentrop-Beck...
Reforma SN polityka ...
Wolna Polska narodowa
Najciekawsze Tematy
Uczmy si? angiels... [50]
Kto pomo?e mi sfo... [46]
Ba?kany [35]
Klerykalna Partia... [33]
Mateusz Piskorski... [32]
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Adam Smiech
10/03/2014 10:21
No, ostro?nie ze s?owami, panie anonimie! Mo?e by tak zerwa? przy?bic? i stan??, jak m??czyzna, twarz? w twarz? Brak argumencików, to plujemy, co?

Yareck
04/03/2014 21:18
Jeste?cie ostoj?... politycznej prostytucji. Wi?cej pisa? nie trzeba!!!

Piotr Kolczynski
22/01/2012 21:55
Mo?e by??

Marzena Zawodzinska
11/11/2011 22:18
Porz?dek by trzeba zrobi?...

Marzena Zawodzinska
31/10/2011 07:55
Ten shoutbox jest za nisko, nie wida? go.

Archiwum
Kilka przemy?le?
JednodniĂłwka Narodowa

?yjemy w z?ym pa?stwie. By? mo?e to truizm, ale zawiera si? w nim wszystko, co si? dzieje wokó? nas. Analiza ca?okszta?tu stanu naszego pa?stwa i narodu przekracza ramy tej wypowiedzi, niemniej postaram si? wskaza? na najwa?niejsze w?tki i aspekty.

Przede wszystkim - ?yjemy w pa?stwie pozbawionym suwerenno?ci, a za ten stan rzeczy odpowiadamy my sami. Kto? powie - jak to? Ano tak, my sami. Oczywi?cie - nie ja i nie Ty PT Czytelniku, który osobi?cie nie do?o?y?e? cegie?ki do rozk?adu w?asnego pa?stwa, ale jednak my, jako cz?onkowie narodu, który w ci?gu ostatnich 26 lat podejmowa? w swej wi?kszo?ci okre?lone decyzje z w?asnej i nieprzymuszonej woli. Pisz? "my", gdy? za 100, 200 lat nikt nie b?dzie pisa? o panu X, czy pani Y, ale o Polakach prze?omu XX i XXI wieku, którzy wybrali tak? a nie inna drog? dla siebie i swojego pa?stwa. Bardzo ?atwo jest znajdowa? wroga zewn?trznego, nazwanego, w postaci konkretnych pa?stw lub nazwisk, czy te? anonimowego, kryj?cego si? za parawanem mi?dzynarodowych sprzysi??e? i spisków. Zaproponowanie dzisiaj takiego wniosku z otaczaj?cej nas rzeczywisto?ci, by?oby jednak, przepraszam wszystkich, którzy mog? si? poczu? ura?eni, pó?inteligenck? ucieczk? w gotowy i wygodny schemat. Co gorsza ucieczk?, której na ogó? towarzyszy poczucie w?tpliwej satysfakcji, ?e oto posiad?o si? wiedz? o strukturze ?wiata. Tymczasem, je?li chcemy powa?nie zastanowi? si? nad przysz?o?ci?, musimy zacz?? od siebie, tj. stwierdzi?, ?e za stan Polski AD 2015 odpowiadamy w?a?nie my sami. Nikt nas pod karabinem, ani pod batem nie zmusza? do kolejnych wyborów. Nasi wrogowie, nawet je?li czasem delikatnie pogrozili palcem, to przecie? g?ównie byli mili i otwarci. W ka?dym razie, ja nie znajduj? ani jednego momentu w tych 26 latach, kiedy Polacy musieli dokona? (z?ego) wyboru, bo w innym wypadku grozi?o by im spe?nienie jakiego? skrajnego ultimatum. To wszystko nie jest usprawiedliwieniem dla wrogów. Jest tylko wskazaniem, ?e gdyby nie nasza ?atwowierno??, naiwno??, gnu?no??, sk?onno?? do ?ycia mitem, czy wr?cz, powiedzmy sobie wprost, g?upota, wrogowie niczego by nie osi?gn?li. Polacy sami wybrali akces do unii Europejskiej, sami wybierali kolejne ekipy prowadz?ce nas do UE i NATO. Do czego wi?c doszli?my dzisiaj, u progu kolejnych wyborów?

?yjemy w kraju politycznie i ekonomicznie niesamodzielnym. Oddali?my wi?kszo?? atrybutów suwerennego pa?stwa Unii Europejskiej. Konstytucyjne w?adze Polski s? w istocie jedynie administratorami jednego z departamentów/landów/województw UE pod?ug jej dyrektyw. W szerszym aspekcie polityki mi?dzynarodowej jeste?my wasalem USA. Trudno o to wini? USA. Jeste?my wasalem na ochotnika, zupe?nie szczerze, tak jak szczerze i ochotniczo oddali?my suwerenno?? UE. Nasze uzale?nienie ekonomiczne, g?ównie od Niemiec nie mo?e ju? by? li tylko oceniane z ironi?, gdy? wi??e si? z przest?pstwami dokonanymi na ?ywym ciele pa?stwa i narodu. To nie mi?dzynarodowy spisek, nie nawet ci, którzy na nasza ziemi? przyszli i czerpi? z niej korzy?ci w taki sposób, jak im jest wygodnie, odpowiadaj? za zag?ad? polskiego maj?tku narodowego po 1989 r. Odpowiadaj? za to kolejne ekipy rz?dz?ce wybierane nie przez poddawanych krwawym prze?ladowaniom, dr??cych o swe ?ycie obywateli, lecz zupe?nie swobodnie bez naprawd? istotnego ucisku z zewn?trz. Przy tej okazji pozwol? sobie zauwa?y?, ?e nie nale?y popada? w mitomani? wyra?aj?ca si? w stwierdzeniu o domniemanej masie poparcia dla "naszych s?usznych postulatów", tych, którzy od 1989 r. na wybory wcale nie chodzili. To tylko w niewielkiej cz??ci prawda, w ogromnej, ci?ba ludzka sprowadzona do poziomu egzystencji biologicznej i do tego w du?ym odsetku takiej, której z t? egzystencj? wygodnie. Chcia?bym si? myli?, ale obawiam si?, ?e najwi?ksz? frekwencj? mia?oby w Polsce referendum z pytaniem o wprowadzenie pensji i opieki spo?ecznej na poziomie np. niemieckim, co prawda za cen? pozostawienia tylko papierowych odr?bno?ci pa?stwowych, ale przy dobrym podaniu tematu przez media wynik móg?by by? zupe?nie przyt?aczaj?cy. Czy to oznacza, ?e nie chcemy ju? w?asnego pa?stwa? Po cz??ci tak. I to nie tylko ci bezmy?lni, dla których jest oboj?tne, kto nape?nia misk?, byleby dawa? coraz wi?cej i wi?cej, a czasem tylko, ?eby nie dawa? mniej. Tak?e tzw. elita, ?wiatli politycy i intelektuali?ci, którzy z premedytacj? uznali, ?e nast?pi? koniec pa?stwa narodowego i nale?y Polsk? rozpu?ci? w UE, traktuj?c to zreszt? jako etap przej?ciowy do globalnego monopa?stwa. Czy tego chcemy czy nie, ludzie, którzy stanowi? dzisiaj inteligencj? s? wychowankami dawnego ?rodowiska KOR z przyleg?o?ciami, UD, UW, czy po prostu ?rodowiska Gazety Wyborczej. Je?eli rozmawiamy z takimi lud?mi, jest to natychmiast wyczuwalne. Jest to wielki sukces tego ?rodowiska, w istocie najwi?kszy od 1939 r. - wyrwanie inteligencji spod wp?ywu endeckiego i zaaplikowanie jej, b?d? wychowanie w duchu jakiego? ob??dnego zupe?nie poczucia winy i ?lepego filosemityzmu i bezrefleksyjnego entuzjazmu wobec nowinek uderzaj?cych w zdroworozs?dkowe postrzeganie ?wiata. Politycznym wyrazem tego kierunku sta?a si? w ostatnich 10 latach Platforma Obywatelska. Teoretycznie mog?a to by? dobra propozycja nie wchodz?ca w spory ?wiatopogl?dowe, uwalniaj?ca gospodark? i Polaków pragn?cych tworzy? w?asny biznes od wi?zów biurokracji wewn?trznej i presji mi?dzynarodowej, skrajnie pragmatyczna w polityce zagranicznej. Praktyka pokaza?a, ?e oczekiwania powy?sze by?y iluzj?, gdy? kaganiec inteligenckich aksjomatów a'la GW oraz popadni?cie w mitomani? na p?aszczy?nie stosunku do zagadnienia Ukraina-Rosja, nie mówi?c ju? o amoku czyszczenia pa?stwowego ??obu doprowadzi?o PO do tego z czym dzi? mamy do czynienia. Tylko prosz?, aby kto? nie pomy?la?, ?e skoro tak, wi?c kres PO jest bliski. Nie, pomimo tego sonda?e daj? jej 20-25% poparcia. To o wiele wi?cej mówi o kondycji Polski i Polaków od podj?tych tu przeze mnie rozwa?a?.

I tu dochodzimy do sedna sprawy - w najbli?szych wyborach Polacy, którzy si? na nie pofatyguj? w 60-70% popr? dwie si?y tworz?ce od 10 lat uk?ad w?adzy w Polsce, a które nawet zaczyna?y jako jeden podmiot - POPiS. Pot??ne poparcie dla Prawa i Sprawiedliwo?ci wymyka si? wszelkim zdroworozs?dkowym ocenom i analizom. Nie mo?na wszystkiego t?umaczy? zas?u?on? sobie przez PO nienawi?ci?, bo nie mo?na gasi? po?aru benzyn?. Wiara ludzi w PiS jest zupe?nie irracjonalna. Po cz??ci wynika ze wspomnianej sk?onno?ci Polaków do mitologizowania, po cz??ci z kolejnej tendencji - budzenia si? co dzie? rano z czysta tablica w g?owie, jakby przesz?o?? nie istnia?a, jakby zast?pi? ja mit. A trzeba przyzna?, ?e w przypadku PiS mamy do czynienia z mitem o trzech zasadniczych rysach. Pierwszym jest mit rz?du pisowskiego z lat 2005-2007. Rzekomo Polska by?a wówczas krain? mlekiem i miodem p?yn?c?. Co prawda rzeczywisto?? nie pozwala nam wymieni? jakichkolwiek wiekopomnych osi?gni?? tego krótkiego okresu, ale co tam - my?my zapomnieli i wolimy wierzy? w mit. Co mo?na powiedzie? dobrego o tamtym okresie sprowadza si? w zasadzie do rz?du p. Marcinkiewicza i to jedynie w tym aspekcie, ?e p. Stefan Meller by? ostatnim ministrem spraw zagranicznych Polski, który godnie reprezentowa? przynajmniej powag? swego urz?du. Rz?d p. J. Kaczy?skiego by? jednym z najgorszych i najmniej znacz?cych w ostatnim 26 leciu. Z trzech g?ównych powodów. Od p. Anny Fotygi zacz??a si? degrengolada ministerstwa spraw zagranicznych RP; p. Antoni Macierewicz dokona? skandalicznej likwidacji WSI wbrew wszelkim zasadom roztropno?ci i logiki je?li chodzi o traktowanie s?u?b specjalnych, wreszcie p. Jaros?aw Kaczy?ski, nie tylko rado?nie negocjowa? oddanie naszej suwerenno?ci w przysz?ym Traktacie Lizbo?skim, ale na w?asnym podwórku, maj?c pe?ni? w?adzy w r?ku, robi? wszystko, aby tej w?adzy si? wyzby?. Bardzo skutecznie. Czy na powtórk? z takiej w?tpliwej rozrywki oczekuj? dzi? zapominalscy, dla których PiS jest ostatni? nadziej? dla Polski? Czy mo?e urzeczywistnienie drugiego rysu pisowskiego mitu - tzw. zbrodni smole?skiej? Czy nie obawiaj? si? powtórzenia ob??du, który obserwowali?my po tragicznej katastrofie Tu-154? A mo?e nie zdaj? sobie sprawy, czy te? nie bior? powa?nie pod uwag? tego, ?e pr?dzej, czy pó?niej, a zw?aszcza w sytuacji, kiedy pomys?y ekonomiczne PiS nie wypal?, smole?szczyzna uderzy z podwójn? si??? Potencjalni wyborcy PiS godz? si? równie? najwyra?niej z rol?, jak? dla Polski wyznaczaj? spece od polityki zagranicznej, gdzie przecie? trudno mówi? o jakich? powa?nych ró?nicach z pomajdanow? polityk? PO, chyba ?e w kontek?cie jeszcze dalej id?cego zaanga?owania Polski. Czy naprawd? ok. 40% deklaruj?cych poparcie PiS Polaków pragnie uczynienia z Polski na sta?e pa?stwa frontowego, skierowanego a priori przeciwko Rosji i b?d?cego pasem transmisyjnym i tranzytowym koncepcji politycznych ameryka?skich neokonserwatystów? Trudno w to uwierzy?. Je?eli my?limy o bezpiecze?stwie naszym i naszych dzieci, powinni?my jako Polska wspiera? dzia?ania zmierzaj?ce do powo?ania nowego systemu bezpiecze?stwa ?wiatowego. W tym systemie nie ma miejsca dla reliktu zimnej wojny w postaci NATO. Nie ma miejsca na jedynego i samow?adnego ?andarma ?wiatowego w postaci USA. A na naszym podwórku nie ma miejsca dla baz ameryka?skich w Polsce i na granie karta ukrai?sk?.

cdn.

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
W naszym serwisie

POST NA FORUM SERWISU ANTY ORANGE

ARTYKU?Y PROF. WIKTORA POLISZCZUKA...

ARTYKU?Y L. KULI?SKIEJ
T?umaczenia JN






















Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2006, 2007, 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014